 |
Dlaczego przestalismy myslec i czy mozemy zaczac? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-04-2017 17:54 | NierealnaLola (11 punktów) | Dlaczego przestalismy myslec i czy mozemy zaczac? | Jak zapewne zauwazyliscie, ludzie nie mysla. Nie potrafia logicznie formulowac wnioskow, przemyslen, argumentow. Nie przejawia sie to wylacznie wsrod "normalnych ludzi", nie zwiazanych z nauka, ale rowniez wsrod tych, ktorzy nauka zajmuja sie na codzien. Niemyslacy naukowiec? Jak to? Czy nie zostaje napisanych mnostwo prac naukowych, ksiazek? Zostaje. Tylko czy te wspolczesne prace, badz ksiazki niosa za soba nowe teorie, rozwiazania? Obecnie nauka nie opiera sie na nowych teoriach, usilujacych szerzej badac rzeczywistosc, ale na wynalazkach. Wynalazki mozna podzielic na te ktore uprzyjemniaja codzienne zycie ludzi i na te ktore uprzyjemniaja zycie naukowcom. Tylko czy z nowym "szkielkiem" potrafimy zobaczyc wiecej rzeczywistosci, badz czym ta rzeczywistosc w istocie jest? Teoretycznie nabywamy nowa wiedze, przyswajamy fakty, ale czy posunelismy sie choc troche dalej, czy choc troche wychylilismy nos z platonskiej jaskini? Czy nadal widzimy tylko cienie, moze nieco wyrazniej, dzieki wynalazkom? Natrafilam jakis czas temu na ciekawa prace, Polskiego naukowca. Mysle, ze to moze byc przelom w nauce, a na pewno da poczatki mysleniu. A jak czlowiek zacznie myslec, to kto wie? Moze w koncu zacznie byc czlowiekiem. Niestety nie jak jak wstawic tutaj tej pracy, bo jestem nowym uzytkownikiem  ( Macie pomysl, jak to moge zrobic? Konto mam aktywowane. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | NierealnaLola (11 punktów) | |
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | > 1drv.ms/b/s!Ao2qFip5DzH8hRJoJoGmGATe8oz3> oto link do pracy> Zaczytałem się, prawie do zapomnienia. Niestety mam marny sprzęt (notebook, jeszcze mniejszy jak laptop) o małej pamięci operacyjnej i ciągle mi się zawieszał, co mnie cholernie wkurzało. Wiele kwestii poruszonych w tym wywodzie było poruszanych na tym forum. Zwłaszcza sprawa dzielenia przez zero, co wielu forumowiczów (podobno racjonalistów), nie przekonuje do dziś. Także rozprawka o Kłamcy i możliwości przewrotnego tłumaczenia. Dobre dla niektórych tu obecnych forumowiczów, a co najgorsze naszych współczesnych polityków. Myślę, że jedni i drudzy nigdy wywodu nie przyjmą do siebie, z powodu niezwykłej zarozumiałości i braku autorefleksji. Ale wracam do tego, że być Człowiekiem jak wynika z tego jest bardzo trudno, idąc za ideą Twojego wpisu. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| Wenancjusz (16441 punktów) | > Jak zapewne zauwazyliscie, ludzie nie mysla. Nie potrafia logicznie formulowac wnioskow,> przemyslen, argumentow. Nie przejawia sie to wylacznie wsrod "normalnych ludzi", nie zwiazanych z> nauka, ale rowniez wsrod tych, ktorzy nauka zajmuja sie na codzien. Niemyslacy naukowiec? Jak to?Ludziom, powszechnym zjadaczom chleba razowego, nie dziw się. Wszystko zaczyna się od edukacji powszechnej, która u mających inklinacje ciekawości, ma wzbudzać chęć samodzielnego dalszego poznawania. A jak wygląda powszechna edukacja u nas? W dodatku bez przerwy poddawana eksperymentom i "reformom"? Dziwić to się można tylko ludziom zwanych "wykształconymi". > Czy nie zostaje napisanych mnostwo prac naukowych, ksiazek? Zostaje. Tylko czy te wspolczesne prace,> badz ksiazki niosa za soba nowe teorie, rozwiazania? Obecnie nauka nie opiera sie na nowych> teoriach, usilujacych szerzej badac rzeczywistosc, ale na wynalazkach.Odbiegnę od tematu, z całą świadomością, i tylko porównam "rozwijającą" się wiedzę w dziedzinie religii. Ilu mamy księży z tytułami profesorskimi, doktorów i to na tematy objęte i widziane jako mity. A się mnoży ich jak jasna cholera. Cóż można więcej pisać na jeden temat oklepany od prawie 2 tys. lat ten sam? A jednak. Wejdź do pierwszej lepszej księgarni, to co się rzuca w oczy? Eksponowane są agresywnie wydawnictwa religijne. Myślę, że dlatego, bo zwyczajnie już nie schodzą i lada chwila pójdą na przemiał, a ktoś za to zapłacił. W zamian zobacz czy uświadczysz jakieś wydawnictwa techniczne, historyczne, czy beletrystykę popularną (nie mówię o idiotycznych Harlequinach i sensacyjnych Ludlumach). Stopień nasycenia rynku już osiągnął stan zadowalający. No bo ileż można mleć ten temat? Ileż można odkrywać "nowych" faktów z życia JPII? Nawet ananasy podawane codziennie przez rok zbrzydzą się Tobie i zamarzysz o kawałku mięsa. To samo z wątpliwej wartości wiedzą utytułowanych głów profesorskich. Następuje jałowienie i dewaluacja wartości tytułu (dr Berczyński na ten przykład). Więc czy nie zrobił się tłok na polu odkryć nowych i oryginalnych? Dziś wynalazków nie robi się samemu. Dziś robią to zespoły naukowców. Po prostu za dużo szczegółów się dotyka, nawet w jednej dziedzinie. A rola wynalazcy genialnego zmalała tylko i nadania pomysłu i sterowania jego wykonaniem. > Wynalazki mozna podzielic na> te ktore uprzyjemniaja codzienne zycie ludzi i na te ktore uprzyjemniaja zycie naukowcom. Tylko czy> z nowym "szkielkiem" potrafimy zobaczyc wiecej rzeczywistosci, badz czym ta rzeczywistosc w istocie> jest? Teoretycznie nabywamy nowa wiedze, przyswajamy fakty, ale czy posunelismy sie choc troche> dalej, czy choc troche wychylilismy nos z platonskiej jaskini? Czy nadal widzimy tylko cienie, moze> nieco wyrazniej, dzieki wynalazkom?Platon rzeczywiście był geniuszem swojej epoki, lecz to już nie te czasy. Porównanie uważam za trochę niefortunne. > Natrafilam jakis czas temu na ciekawa prace, Polskiego naukowca.> Mysle, ze to moze byc przelom w nauce, a na pewno da poczatki mysleniu. A jak czlowiek zacznie> myslec, to kto wie? Moze w koncu zacznie byc człowiekiem.No bez przesady. > Niestety nie jak jak wstawic tutaj tej pracy, bo jestem nowym uzytkownikiem ( Macie pomysl, jak to> moge zrobic? Konto mam aktywowane.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 1 na 1 | NierealnaLola (11 punktów) | Wlasnie oblaliscie test na rozumnosc, czyli na czlowieczenstwo. Btw, na takim forum wypadaloby wiedziec czym jest jaskinia platona.
|
|
|  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Btw, na takim forum wypadaloby wiedziec czym jest jaskinia platona.Na tym forum jest niesamowita amplituda mądrości i głupoty. Uroki liberalnej moderacji
|
|
|  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | > Wlasnie oblaliscie test na rozumnosc, czyli na czlowieczenstwo.A ty kim niby jesteś, by wydawać takie sądy? O ile to zdanie to nie żart  Bo człowieczeństwo to w dużej mierze poczucie humoru, a nie jakiś tam stosunek do dzielenia przez zero. Zalinkowana "praca" w miarę składna, ale raczej mało odkrywcza. Parafrazując, ponarzekać każdy może, trochę lepiej lub gorzej..
|
|
|  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Wlasnie oblaliscie test na rozumnosc, czyli na czlowieczenstwo. >Btw, na takim forum wypadaloby wiedziec czym jest jaskinia platona. > Odbieram Twoją uwagę jako wypowiedź autokratyczną i arbitralną. Zdumiewa mnie Twoja raczej wątpliwa wnikliwość obserwacji. Nie obstaję wcale przy "małym stażu" na tym forum by wszystkim wystawiać taką ocenę, niemniej dotyka i uraża pewność z jaką wystawiasz taką opinię wszystkim. Są jakieś powody by tak twierdzić? Jak myślisz? Dużo jest takich co nie znają pojęcia jaskini Platona? Czyż niewiedza w tym względzie obniża ich wartość człowieczeństwa? Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 2 na 2 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | No właśnie, powiedzmy, co odróżnia człowieka od zwierzęcia. Podam przykład. Głodne zwierzę zawsze zje podany mu pokarm, człowiek może odmówić, choć wie, że może przez to zginąć. Samodyscyplina, możliwość zagórowania nad instynktem - to różni nas od zwierząt. Podobno Izokrates dowiedziawszy się o klęsce Greków pod Cheroneą zagłodził się na śmierć, bo nie mógł patrzeć na upadek tego co kochał.
|
|
| | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >No właśnie, powiedzmy, co odróżnia człowieka od zwierzęcia. Podam przykład. Głodne zwierzę zawsze zje podany mu pokarm, człowiek może odmówić, choć wie, że może przez to zginąć. Słaby przykład. Psa można wyszkolić żeby nie brał jedzenia od obcych. Zwierzęta popełniają samobójstwa, nie wiadomo czemu. Try again...
|
|
| | | |  | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | >Słaby przykład. Psa można wyszkolić żeby nie brał jedzenia od obcych. Zwierzęta popełniają samobójstwa, nie wiadomo czemu. Try again...
Samodyscyplina. Czy pies jest do niej zdolny?
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Samodyscyplina. Czy pies jest do niej zdolny? Bez samodyscypliny nie jest możliwe utworzenie żadnego stada, czy to wilków czy ludzi, inaczej każdy z każdym toczyłby ciągłą walkę. Zwierzęta czy ludzie uczą się jej w stadzie i z doświadczenia - że czasem lepiej powstrzymać popędy, bo albo się to może źle skończyć, albo można przez to osiągnąć więcej.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | To ciekawe. Myślałem, ze to instynkt...
|
|
| | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | >To ciekawe. Myślałem, ze to instynkt... Instynkt podpowiada w pewnym zakresie jak się odżywiać, rozmnażać, dbać o potomstwo itp. Bardziej skomplikowanych zachowań i postaw trzeba się nauczyć. Człowiek wychowany wśród zwierząt zachowuje się jak one.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | To jednak zwierzęta nie są zdolne do ascezy, do głodzenia się, gdy dostępne jest pożywienie. Ciało zwierzęcia wysyła sygnał o zapotrzebowaniu, a mózg bezzwłocznie stara się to zapotrzebowanie spełnić i nie ma od tego odstępstw. To o czym piszesz to nie samodyscyplina, bo do niej zdolny jest tylko człowiek. O samobójstwach zwierząt też słyszałem, ale o głodzących się - nie. Może podasz jakiś przykład, bo nie znalazłem...
|
|
| | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Na tej zasadzie to można wymyślić wiele definicji człowieczeństwa. Np mógłbyś powiedzieć, że człowiekiem jest ktoś kto przeklina, bo zwierzęta nigdy nie przeklinają. Drugą taką cechą jest tworzenie sztuki i filozofia. Jest jeszcze ego, picie alkoholu i ćpanie. Tylko po co wymyślać tego typu głupoty jakie teraz wymyśliłeś, bo nie rozumiem?
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | > Jest jeszcze ego, picie alkoholu i ćpanie.Zwierzęta też ćpają w naturze, a jak im dać alkohol to nie odmówią
|
|
| | | | | | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Oprócz człowieka, które?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | |
|
| | | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | > O samobójstwach zwierząt też słyszałem, ale o głodzących się - nie. Może podasz jakiś przykład, bo nie znalazłem... Nie słyszałem o zwierzętach praktykujących ascezę, ale nie słyszałem też o wysadzających się w metrze. U zwierząt społecznych często obowiązuje hierarchia, w tym przy przyjmowaniu pokarmów, osobniki stojące niżej muszą się samokontrolować, nie ma tak że zawsze kiedy zobaczą jedzenie a są głodne to zaraz mogą się na nie rzucić. Muszą przestrzegać ustalonych reguł.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Episode_2 (3284 punktów) | >O samobójstwach zwierząt też słyszałem, ale o głodzących się - nie. Może podasz jakiś przykład, bo nie znalazłem... Ptaki wysiadujące jajka lub karmiące młode - same nie zeżreją a młodym dadzą. Albo nie zejdą z jajek tylko głodne siedzą, żeby nie przeziębić jajek. Szczególnie to jest widoczne u pingwinów z racji klimatu.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Episode_2 (3284 punktów) |
>Samodyscyplina. Czy pies jest do niej zdolny? O psach przewodnikach dla niewidomych słyszałeś? Nie mogą polecieć na panienki i zostawić niewidomego na środku ulicy i tego nie robią.
|
|
|  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | >Wlasnie oblaliscie test na rozumnosc, czyli na czlowieczenstwo. >Btw, na takim forum wypadaloby wiedziec czym jest jaskinia platona.
Jakże nam wiedzieć, czym jest jaskinia Platona, skoro jej cień jeno widzimy, a i to - niewyraźnie?
Drobner, z mroków.
|
|
| |  | 1 na 1 | NierealnaLola (11 punktów) | >>Wlasnie oblaliscie test na rozumnosc, czyli na czlowieczenstwo. >>Btw, na takim forum wypadaloby wiedziec czym jest jaskinia platona. >Jakże nam wiedzieć, czym jest jaskinia Platona, skoro jej cień jeno widzimy, a i to - niewyraźnie? >Drobner, z mroków. > Widzisz, oblales test na czlowieczenstwo, czyli na rozumnosc, gdyz Ty nie myslisz, a jedynie obchodzisz Prawde, bo ona Cie nie obchodzi. Jedynie czlowiek rozumny potrafi,chce dojsc do Prawdy. Ty jedynie slisko ja obchodzisz, stosujac meta poziom, gdyz samej istoty dostrzec nie potrafisz, badz co gorsza nie chcesz, bo sie boisz. A Twoja wypowiedz odnosnie jaskini, objawia jedynie to, ze dalej w niej jestes i za nic nie chcesz z niej wyjsc.
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) | >A Twoja wypowiedz odnosnie jaskini, objawia jedynie to, ze dalej w niej jestes i za nic nie chcesz z niej wyjsc.
Lepiej w jaskini niż w... innym ciemnym miejscu
|
|
| | | |  | 1 na 1 | NierealnaLola (11 punktów) | >>A Twoja wypowiedz odnosnie jaskini, objawia jedynie to, ze dalej w niej jestes i za nic nie chcesz z niej wyjsc. >Lepiej w jaskini niż w... innym ciemnym miejscu No i to jest wlasnie poziom jaki prezentujesz. Boisz sie Prawdy.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | >>Jakże nam wiedzieć, czym jest jaskinia Platona, skoro jej cień jeno widzimy, a i to - niewyraźnie?
>Widzisz, oblales test na czlowieczenstwo, czyli na rozumnosc, gdyz Ty nie myslisz, a jedynie obchodzisz Prawde, bo ona Cie nie obchodzi. Jedynie czlowiek rozumny potrafi,chce dojsc do Prawdy. Ty jedynie slisko ja obchodzisz, stosujac meta poziom, gdyz samej istoty dostrzec nie potrafisz, badz co gorsza nie chcesz, bo sie boisz.
Na Jowisza! Geniuszu!, jak Tyś to wszystko wydedukował po jednym jedynym moim pytaniu?
Wiem, wiem! Tyś to już wszystko o mnie wiedział wcześniej, zanim jeszcze w ogóle zadałem to pytanie.
>A Twoja wypowiedz odnosnie jaskini, objawia jedynie to, ze dalej w niej jestes i za nic nie chcesz z niej wyjsc.
#1 To nie była wypowiedź odnośnie jaskini. To było pytanie odnośnie postrzegania jaskini. Oblałeś test na poprawne rozumienie wypowiedzi w języku polskim;
#2 Jak pytanie może objawiać cokolwiek odnośnie meritum pytania? Oblałeś test z retoryki (a i filozofii poniekąd);
#3 Nie zauważyłem odpowiedzi na moje pytanie. Oblałeś test z komunikacji (dialogowania);
#4 Nie poinformowałeś forumowiczów, że poddajesz ich jakiemukolwiek 'testowi'. Oblałeś test z najzwyklejszej uczciwości i szacunku dla rozmówców.
Ale to było raczej oczywiste, skoro tak lekko i swobodnie odmawiasz im 'człowieczeństwa'. =============
Możesz być z siebie zadowolony, człowieku.
>Jedynie czlowiek rozumny potrafi,chce dojsc do Prawdy.
Szkoda, że jeszcze nie wiesz, że z tą "Prawdą", to jak z dupą... Chcesz, to szukaj - stoi przed Tobą otworem.
Drobner, z zupełnie innych ścieżek.
|
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Jak zapewne zauwazyliscie, ludzie nie mysla. Nie potrafia logicznie formulowac wnioskow, przemyslen, argumentow. Nie przejawia sie to wylacznie wsrod "normalnych ludzi", nie zwiazanych z nauka, ale rowniez wsrod tych, ktorzy nauka zajmuja sie na codzien. Niemyslacy naukowiec? Jak to?
Tak to wygląda, a przyczyny to biologiczne uwarunkowania mózgu. Emocje są racjonalizowane, ludzie niechętnie pozbywają się przekonań. Co innego gdy człowiek cierpi i nie może się z tego wyzwolić. Wtedy zamiast racjonalizacji odsłania się przed nim brudny, szary, depresyjny świat przyczyn i skutków i niekompletnych teorii, których poznawanie jedynie rodzi kolejne niewiadome, które wyrastają jak głowy hydry. Ludzie leniwi intelektualnie z winy swojej szczęśliwości, częściej ulegają złudzeniom swoich myśli i pozornego spokoju i stałości. Ludzie są ogłupiani przekonaniami typu "wszyscy są równi", "życie jest święte" i pseudo wartościami jakie kultura wpaja od dziecka w formie z góry narzuconych dogmatów, sztywnych i niepasujących do rzeczywistości i wizji szczęścia.
Ogromnym ograniczeniem są też grupowe przekonania, których nie wypada negować w danych środowiskach.
No i do tego dochodzi brak czasu na myślenie. Ludzie są programowani od dzieciństwa i potem cały czas poświęcają pracy, problemom i plebejskim rozrywkom. Cierpienie przy braku potencjału też ma negatywne skutki, gdy człowiek zamiast starać się rozwiązać problem, popada przez to w marazm i godzi się z kiepskim życiem.
|
|
2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Jak zapewne zauwazyliscie, ludzie nie mysla.Wlasnie zauwazylem to czytajac... Drobner, bot. ===== PS. #1 Na reklamowaną w linku stronę zalogowałem się dopiero czwartym hasłem. Dowód: Cytat:Abstract W niniejszej pracy wykazuję, iż - zgodnie ze spostrzeżeniem m.in. Martina Heideggera - współczesny człowiek utracił zdolność w pełni abstrakcyjnego i zarazem logicznego myślenia. Czy komuś udało się za 1., 2., 3. razem? #2 Nędzna i nieudolna podróba Sokala... Autor usilnie się postarał, by egzemplifikować wykazywaną tezę sobą samym...
|
|
 | 2 na 2 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | >Czy komuś udało się za 1., 2., 3. razem?
Mnie się udało... Zarazem.
|
|
|  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > >Czy komuś udało się za 1., 2., 3. razem?> Mnie się udało... Zarazem.Gratuluję! I 'zazdraszczam'! Drobner, dupa, nie deszyfrant  PS. H 1 = "zero"; H 2 = "null"; H 3 = "nic"; H 4 =
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Czy komuś udało się za 1., 2., 3. razem?> >Mnie się udało... Zarazem.> Gratuluję!> I 'zazdraszczam'!> Drobner, dupa, nie deszyfrant  > PS.> H1 = "zero";> H2 = "null";> H3 = "nic";> H4 => Ja to chociaż Tobie współczuję. A kto mnie zrozumie, gdy mój "komp" zawiesza się bez przerwy i czytanie tekstu formatu pdf jest wręcz udręką?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Drobner (19539 punktów) | > A kto mnie zrozumie, gdy mój "komp" zawiesza się bez przerwy i czytanie tekstu formatu pdf jest wręcz udręką?
Nic nie stracisz, Wenancjuszu, nie czytając tego. Wręcz przeciwnie - zaoszczędzisz czas.
Drobner, plątooki...
PS. Może ktoś wie, jak 'odzobaczyć' toto, gdy się już zobaczyło i przeczytało?
|
|
| | | |  | 2 na 2 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | >Może ktoś wie, jak 'odzobaczyć' toto, gdy się już zobaczyło i przeczytało?
Lobotomia, ewentualnie cykuta. Albo na odwrót, cykuta, ewentualnie lobotomia.
|
|
| | | | |  | | Drobner (19539 punktów) | >>Może ktoś wie, jak 'odzobaczyć' toto, gdy się już zobaczyło i przeczytało? >Lobotomia, ewentualnie cykuta. Albo na odwrót, cykuta, ewentualnie lobotomia.
Eeee, cierpię, ale nie aż tak! Jakoś dotrwam do czasu 'pełnego rozkwitu' Alzheimera...
Przetrwać pomoże wódka, rozwodnionym substytutem cykuty będąc, skutki niemal lobotomiczne wywołując.
Drobner, chlup!
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | >Przetrwać pomoże wódka, rozwodnionym substytutem cykuty będąc, skutki niemal lobotomiczne wywołując. >Drobner, chlup!
To już nie możesz wytrzeźwieć. A jak zapytają Ciebie dlaczego pijesz, to powiesz "żeby zapomnieć". "Co zapomnieć?" - zapytają. Odpowiesz tylko "zapomniałem, ale jak przestanę, to sobie przypomnę, a tego nie chcę, wiem to na pewno".
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >Drobner, chlup!> To już nie możesz wytrzeźwieć. A jak zapytają Ciebie dlaczego pijesz, to powiesz "żeby zapomnieć". "Co zapomnieć?" - zapytają. Odpowiesz tylko "zapomniałem, ale jak przestanę, to sobie przypomnę, a tego nie chcę, wiem to na pewno".Też czytałem "Małego Księcia"... > To już nie możesz wytrzeźwieć.O!, mądrego to i poczytać i posłuchać warto! Tak mi mów, bracie! Nie ustawaj! Drobner, wzruszony nieoczekiwanym zrozumieniem...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >> A kto mnie zrozumie, gdy mój "komp" zawiesza się bez przerwy i czytanie tekstu formatu pdf jest wręcz udręką? >Nic nie stracisz, Wenancjuszu, nie czytając tego. >Wręcz przeciwnie - zaoszczędzisz czas. >Drobner, plątooki... >PS. >Może ktoś wie, jak 'odzobaczyć' toto, gdy się już zobaczyło i przeczytało?
Dzięki Drobnerze. Osłonięty cieniem jaskini Platona jesteś krynicą człowieczeństwa.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Drobner (19539 punktów) | > .... Drobnerze. ... jesteś krynicą człowieczeństwa. Drobner, spłoniony...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | > jak 'odzobaczyć' toto, gdy się już zobaczyło i przeczytało?Zlogarytmować
|
|
| | | | |  | | Drobner (19539 punktów) | > > jak 'odzobaczyć' toto, gdy się już zobaczyło i przeczytało?> Zlogarytmować  I SPIER...wiastkować... Drobner, wielofunkcyjny...
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >> jak 'odzobaczyć' toto, gdy się już zobaczyło i przeczytało?> >Zlogarytmować  > I SPIER...wiastkować...> Drobner, wielofunkcyjny...I resztę po przecinku zróżniczkować do zera.  A jak się nie da to potem podzielić przez zero. Pozdrowienia oszalałego na tym forum matematyka, kumpla tego suma wąsatego, który stał się bohaterem wiersza. "Mieszkał w Wiśle sum wąsaty, znakomity matematyk"... autorstwa J. Brzechwy. "Mieszkał w Wiśle sum wąsaty, znakomity matematyk
Krzyczał więc na całe skrzele: "Do mnie, młodzi przyjaciele!
W dni powszednie i w niedziele Na życzenie mnożę, dzielę,
Odejmuję i dodaję I pomyłek nie uznaję!"
Każdy mógł więc przyjść do suma I zapytać: jaka suma?
A sum jeden w całej Wiśle Odpowiadał na to ściśle.
Znała suma cała rzeka, Więc raz przybył lin z daleka
I powiada: "Drogi panie, Ja dla pana mam zadanie,
Jeśli pan tak liczyć umie, Niech pan powie, panie sumie,
Czy pan zdoła w swym pojęciu, Odjąć zero do dziesięciu?"
Sum uśmiechnął się z przekąsem, Liczy, liczy coś pod wąsem,
Wąs sumiasty jak u suma, A sum duma, duma, duma.
"To dopiero mam z tym biedę - Może dziesięć? Może jeden?"
Upłynęły dwie godziny, Sum z wysiłku jest już siny.
Myśli, myśli: "To dopiero! Od dziesięciu odjąć zero?
Żebym miał przynajmniej kredę! Zaraz, zaraz... Wiem już... Jeden!
Nie! Nie jeden. Dziesięć chyba... Ach, ten lin! To wstrętna ryba!"
A lin szydzi: "Panie sumie, W sumie pan niewiele umie!"
Sum ze wstydu schnie i chudnie, Już mu liczyć coraz trudniej,
A tu minął wieczór cały, Wszystkie ryby się pospały
I nastało znów południe, A sum chudnie, chudnie, chudnie...
I nim dni minęło kilka, Stał się chudy niczym kilka.
Więc opuścił wody słodkie I za żonę pojął szprotkę."Dedykuję ten wierszyk wszystkim wierzącym...w meta-matematykę i para-fizykę.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.   
|
|
3 na 3 |
 | 1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | >I mają trudności ze stosowaniem kwantyfikatorów w wypowiedziach.
I z przymiotnikami, polskimi...
|
|
3 na 3 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | www.elsewhere.org/journal/pomo/Niestety po polsku nie znalazłem. Wystarczy odświeżyć, by zobaczyć nowy tekst. "In the works of Pynchon, a predominant concept is the distinction between opening and closing. However, if postcapitalist narrative holds, we have to choose between objectivism and precapitalist theory. The premise of constructivist discourse suggests that the goal of the artist is social comment." Hahahah
|
|
 | | Drobner (19539 punktów) | > Niestety po polsku nie znalazłem. Wystarczy odświeżyć, by zobaczyć nowy tekst.www.sawka.pro/generator/'Naukowe' toto nie jest, ale za to 'polityczne'. I polskie! Drobner, jak by nie było: generator postów
|
|
1 na 1 | NierealnaLola (11 punktów) | Wstyd mi za Was. Wstyd, ze oblaliscie test na czlowieczenstwo, zupelnie nie odnoszac sie do pracy, a jedynie cos bełkoczac. Niestety, ale nikt do tej pory nie roziazał paradoksu Kłamcy, a wy zdajecie sie udawac, ze nie widzicie rozwiazania podanego w pracy. Zatem Prawda Was zupelnie nie obchodzi, a jedynie zdroworozsadkowy bełkot, ktory ma jedynie utrzymywac was w przekonaniu jacy jestescie madrzy. Ludzie zdroworozsadkowi omijaja Prawde, a ludzie Rozumni, daza do niej.
|
|
 | 2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Zatem Prawda Was zupelnie nie obchodzi, a jedynie zdroworozsadkowy bełkot, ktory ma jedynie utrzymywac was w przekonaniu jacy jestescie madrzy. Ludzie zdroworozsadkowi omijaja Prawde, a ludzie Rozumni, daza do niej.Zaś Ludzie mający Niespełnione Marzenie o Dominacji wyniesione z Lat Szkolnych wciąż urządzają nam Testy i Klasówki, aby z Rozkoszną Satysfakcją mogli Postawić nam Pały. Do Pełni Szczęścia brakuje tylko możliwości Zawiadomienia Rodziców. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
 | 3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | >Wstyd mi za Was. Wstyd, ze oblaliscie test na czlowieczenstwo, zupelnie nie odnoszac sie do pracy, a jedynie cos bełkoczac. Wstyd ci za nas? Nie ma żadnych 'nas', jak się zdążyłem zorientować po paru latach pisania tutaj, forum to gromadzi ludzi, którym można wiele zarzucić, ale nie to że stanowią jakiś monolit. Bzdurne paradoksy kłamcy, czy wszechmogącego co to może/nie może stworzyć kamień którego nie da rady podnieść były przerabiane wiele razy. Idź do przedszkola z tymi rewelacjami.
O postaciach fantastycznych (jak totalny kłamca czy wszechmogący) dyskusja sprowadza się do lingwistycznych konfabulacji, nijak do realnego świata, o czym wiedzą nie tylko stosujący uznane zasady logiki, ale też każdy wykazujący choć odrobinę zdrowego rozsądku, czego i tobie życzę.
|
|
 | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Wstyd, ze oblaliscie test na czlowieczenstwo, zupelnie nie odnoszac sie do pracy, a jedynie cos bełkoczac.Konfabulujesz kłamczuszku. Odniosłem się tu: Cytat:Choć i to stwierdzenie jest nazbyt pochlebne. > Wstyd mi za Was. Wstyd, ze oblaliscie test na czlowieczenstwo...Ty zaś test na "najmądrzejszego w całej wsi" zdałeś wyśmienicie!!! Ciesz się szybko, zanim ktokolwiek do wsi wróci... Drobner, z gratulacjami
|
|
6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Jak zapewne zauwazyliscie, ludzie nie mysla. Nie potrafia logicznie formulowac wnioskow, przemyslen, argumentow.
Jeśli spojrzeć na zachowanie (w tym intelektualne) ludzi z punktu widzenia wydumanych ideałów, to zawsze można wskazać różnicę między stanem faktycznym, a ideą. Jaką logikę masz na myśli? Klasyczną? Z jakiej racji patrzysz na całość zachowań człowieka z punktu widzenia pewnego teoretycznego (logicznego właśnie) aspektu? Ilustracja tego, o czym piszę, jest intelektualna biografia Wittgensteina, który od logiki jako ideału analiz, zwrócił się w stronę faktycznych sposobów użycia języka, czyniąc język potoczny bazą innych modeli. Ludzie myślą w sposób niezwykle różnorodny i wcale nie musi to być wada. Ta różnorodność, nawet sprzeczność, jest szansą (poprzez krytyczny wybór) rozwoju.
>czy choc troche wychylilismy nos z platonskiej jaskini?
Większość ludzi nigdy w niej nie była. Nie bardzo wiem, czemu miałoby służyć przekonanie, że wciąż w niej tkwimy? Potoczne obrazy świata (i życia na ziemi) były i są zdecydowanie bardziej różnorodne niż pomysł Platona. W tej sprawie wystarczy zerknąć do dziejów filozofii i nauki. Analogicznie można by zapytać, czy artyści choć trochę wychylili nosa z groty w Lascaux...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 2 na 2 |
 | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > Jeśli spojrzeć na zachowanie (w tym intelektualne) ludzi z punktu widzenia wydumanych ideałów, to zawsze można wskazać różnicę między stanem faktycznym, a ideą.Można też popatrzeć z pkt widzenia niewydumanych ideałów i dostrzec jak ludzie oszukują się, gdy dorabiają idee do swoich słabych zachowań i sobie przez to sami przeczą. Można popatrzeć z pkt widzenia normalności, ale nie stanowionej przez nienormalną większość, tylko przez pryzmat prawidłowych zachowań i porównania ich ze stanem faktycznym. Można widzieć jak ludzie reagują standardowo, bo steruje nimi ego, mające te same prymitywne mechanizmy i będące praktycznie jednym programem zainstalowanym na różnych mózgach i różniące się jedynie nieznacznie szczegółami. > Ludzie myślą w sposób niezwykle różnorodny i wcale nie musi to być wada. Ta różnorodność, nawet sprzeczność, jest szansą (poprzez krytyczny wybór) rozwoju.Ja to widzę inaczej. Ludzie są mało różnorodni. Cechy są powtarzalne, a ludzie zazwyczaj reagują prymitywnie i łatwo do przewidzenia. Choć czasem zachowują się nieprzewidywalnie głupio i tylko bardzo rzadko nieprzewidywalnie mądrze (robią tak nieliczne jednostki, czasem - między głupimi zachowaniami i tym się właśnie różnią). Za to baza memów jest bardzo różnorodna, ale to i tak niczego nie oznacza, bo te kretynizmy redukują się do tego samego, lub są podobnie samowywrotne.
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Jeśli spojrzeć na zachowanie (w tym intelektualne) ludzi z punktu widzenia wydumanych ideałów, to zawsze można wskazać różnicę między stanem faktycznym, a ideą. I to jest właśnie ta wola często odmawiana ludziom jako 'wolna' wolna, czyli że się ma siłę przystawać do, może niekoniecznie wydumanych, ale deklarowanych ideałów, albo też nie, bo niższe instynkty biorą górę, strach, potrzeba dopaminy czy inne.
|
|
|  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | No to zastąpmy słowo "wolna wola" jakimś bardziej adekwatnym. Nieumiejętność dotrzymania deklarowanym ideałom to jeszcze inna kwestia. Zauważmy, że większość robi tak, że usprawiedliwia swoje złe uczynki, albo oszukuje się, że tak jest dobrze.
I czym są deklarowane ideały? Bo są różne wersje: - ideały na pokaz, chodzi o dostosowanie się do grupy, aby nie odstawać - ideały przyjęte jako wierzenia, dogmaty, np religijne, zazwyczaj wydumane (pokrewne z poprzednim punktem) - ideały jako konkretne działanie, któremu człowiek umie sprostać, pomimo tego, że w innych dziedzinach życia bywa różnie - te wg mnie osobiście są najważniejsze - ideały jako rezygnacja z działań przynoszących szkodę - gdy ktoś nie umie temu sprostać, to jest słaby - takie ma uwarunkowania i tyle, ale nie ma tu żadnej wolnej woli
|
|
| |  | | finerbijk (17282 punktów) | Nie wiem dlaczego, nazwijmy to umownie 'aktami wolnej woli' nazywasz tylko jakieś negatywne zjawiska, pokaż, coś dla innych, rezygnacja z władzy, deklarowane ideały są tym czym są dosłownie, podobnie jak sprzeniewierzanie się im. Czy większość czynów usprawiedliwia swoje odstępstwa od ideałów, Tobie się zawsze udaje ich przestrzeganie? Tych ideałów? Mi nie, więc gratuluję ponownie.
|
|
| | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | Ja Ci tłumaczę, że ideały to sprawa bardziej złożona. Jeśli poprzeczka jest zawieszona realistycznie, to nie sprzeniewierzasz się ideałom, gdy w tym samym czasie ktoś robi to samo i wg niego to działanie jest niezgodne z ideą. Czasem to wynika z błędnie zdefiniowanych ideałów, a czasem z faktycznej słabości, więc chciałem abyś zdefiniował co wg Ciebie jest ideą, której nie udaje nam się przestrzegać.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Czasem to wynika z błędnie zdefiniowanych ideałów, a czasem z faktycznej słabości, więc chciałem abyś zdefiniował co wg Ciebie jest ideą, której nie udaje nam się przestrzegać. Takich idei indywidualnych może być wiele, każdy ma swoją poprzeczkę i ocenę możliwości jej przeskoczenia. Jak chcesz przykładów dla takich idei zbiorowych, to banałem będzie wspomnieć o pokoju na świecie czy zlikwidowaniu głodu. Bo nasze idee ścierają się nie tylko z wewnętrznymi słabościami, ale też z ideami innych, które niekoniecznie muszą być te same, lub z siłami natury na które nie mamy wpływu.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Tylko, że znów: można powiedzieć, że na nic nie mamy wpływu, bo wszystkim (także nami i naszym złudzeniem dokonywania wyborów) rządzi natura. To jest prawda na jakimś tam meta-poziomie.
Na poziomie bardziej przyziemnym sprawy dzielą się na takie, na które mamy większy lub mniejszy wpływ i takie, na które nie mamy żadnego. Jednak gdybyśmy podjęli odpowiednie działania, to sporo rzeczy dałoby się zrobić i byłoby więcej dostępnych opcji, czyli potencjalnego wpływu na coś. Jednak im więcej tego wpływu, tym bardziej człowiek jest podporządkowany regułom jakie wyłaniają się z myślenia na temat prawdy, co powoduje, że to właśnie ci ludzie czują się najmniej wolni i okazuje się, że także ich działania wiążą się z większą odpowiedzialnością. I to właśnie na tym wyższym poziomie okazuje się najbardziej, że idee i społeczne wartości ciężko dopasować do rzeczywistych sytuacji i ciężej planować i koordynować gdy trzeba skupiać się na wielu czynnikach i niewiadomych. Jednak mądre idee z tego poziomu też mogą się okazać negatywne, gdy próbują je pojąć ludzie myślący bardziej prosto i płytko.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | >Tylko, że znów: można powiedzieć, że na nic nie mamy wpływu, bo wszystkim (także nami i naszym złudzeniem dokonywania wyborów) rządzi natura. To jest prawda na jakimś tam meta-poziomie. My też jesteśmy częścią natury i oddziałujemy z nią na zasadzie sprzężenia zwrotnego - ona ma wpływ na nas a my na nią. Nie ma jakiejś "natury" totalitarnej, dyktującej wszystko co się dzieje, są tylko prawa rządzące światem w którym żyjemy, a prawa te pozawalają nam - w możliwym stopniu - na jego przekształcanie, jednocześnie powodując, że musimy ponosić skutki tych przekształceń.
>Jednak im więcej tego wpływu, tym bardziej człowiek jest podporządkowany regułom jakie wyłaniają się z myślenia na temat prawdy, co powoduje, że to właśnie ci ludzie czują się najmniej wolni i okazuje się, że także ich działania wiążą się z większą odpowiedzialnością. I to właśnie na tym wyższym poziomie okazuje się najbardziej, że idee i społeczne wartości ciężko dopasować do rzeczywistych sytuacji i ciężej planować i koordynować gdy trzeba skupiać się na wielu czynnikach i niewiadomych. Jednak mądre idee z tego poziomu też mogą się okazać negatywne, gdy próbują je pojąć ludzie myślący bardziej prosto i płytko. Sorry, ale ta część Twojego wywodu to dla mnie jest za trudna. Chyba zbyt prosty człowiek jestem, prosto i płytko myślący, bo zawsze mi się wydawało, że ci mający większy wpływ i wiedzę mają też więcej wolnego wyboru.
|
|
| | | | | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >My też jesteśmy częścią natury i oddziałujemy z nią na zasadzie sprzężenia zwrotnego - ona ma wpływ na nas a my na nią. Nie ma jakiejś "natury" totalitarnej, dyktującej wszystko co się dzieje, są tylko prawa rządzące światem w którym żyjemy, a prawa te pozawalają nam - w możliwym stopniu - na jego przekształcanie, jednocześnie powodując, że musimy ponosić skutki tych przekształceń.
Chodzi o to, że gdy patrzymy na naturę, to nie ma żadnego podziału na naturę i na nas, bo jest tylko natura. Nasze działania są więc działaniami natury i nie da się zrobić niczego czym natura by nie "sterowała".
>>Jednak im więcej tego wpływu, tym bardziej człowiek jest podporządkowany regułom jakie wyłaniają się z myślenia na temat prawdy, co powoduje, że to właśnie ci ludzie czują się najmniej wolni i okazuje się, że także ich działania wiążą się z większą odpowiedzialnością. I to właśnie na tym wyższym poziomie okazuje się najbardziej, że idee i społeczne wartości ciężko dopasować do rzeczywistych sytuacji i ciężej planować i koordynować gdy trzeba skupiać się na wielu czynnikach i niewiadomych. Jednak mądre idee z tego poziomu też mogą się okazać negatywne, gdy próbują je pojąć ludzie myślący bardziej prosto i płytko. >Sorry, ale ta część Twojego wywodu to dla mnie jest za trudna. Chyba zbyt prosty człowiek jestem, prosto i płytko myślący, bo zawsze mi się wydawało, że ci mający większy wpływ i wiedzę mają też więcej wolnego wyboru.
Większy wpływ i wiedza narzucają przymus podjęcia jakiejś decyzji, która jest racjonalna i dobra. Robi się to kosztem swoich pragnień i emocji, a czasem wiedza daje świadomość relatywizmu decyzji, które się podejmuje, a jednocześnie takie decyzje są skojarzone z odpowiedzialnością, podczas gdy ci prości ludzie myślą schematycznie i realizują wolność wbrew wiedzy i rozsądkowi.
|
|
| | | | | | | |  | | finerbijk (17282 punktów) | To rozumiem, z tym się zgadzam i nie bardzo mam się to czego przyczepić
|
|
| Duch Prawdy (14787 punktów) | > Tylko czy z nowym "szkielkiem" potrafimy zobaczyc wiecej rzeczywistosci, badz czym ta rzeczywistosc w istocie jest? Teoretycznie nabywamy nowa wiedze, przyswajamy fakty, ale czy posunelismy sie choc troche dalej, czy choc troche wychylilismy nos z platonskiej jaskini? Czy nadal widzimy tylko cienie, moze nieco wyrazniej, dzieki wynalazkom?Są dwa rodzaje wiedzy, materialna i duchowa. Dzięki nauce/wynalazkom praktycznie nabywamy większej wiedzy o materii/energii, ale to nie jest poznanie duchowe. > Natrafilam jakis czas temu na ciekawa prace, Polskiego naukowca.> Mysle, ze to moze byc przelom w nauce, a na pewno da poczatki mysleniu. A jak czlowiek zacznie myslec, to kto wie? Moze w koncu zacznie byc czlowiekiem.Czy doktor habilitowany jest bardziej człowiekiem niż analfabeta? Nie od wykształcenia zależy człowieczeństwo lecz od poziomu duchowego, który człowiek osiągnął. www.nonpossumus.pl/ps/1_Kor/13.phpDuch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Czy doktor habilitowany jest bardziej człowiekiem niż analfabeta? Nie od wykształcenia zależy człowieczeństwo lecz od poziomu duchowego, który człowiek osiągnął.#1 Najpierw zauważmy, że jest to jedna, kompleksowa wypowiedź, składająca się z dwóch zdań: 'retoryczne' zagajenie kwestii i 'wyjaśniające' rozwinięcie. #2 > Czy doktor habilitowany jest bardziej człowiekiem niż analfabeta?To pytanie wygląda (tylko pozornie) na retoryczne. Zresztą natychmiast zaraz później jest 'udzielona' (jeszcze bardziej pozorna) 'odpowiedź' 'negatywna'. I słusznie. Normalne rozumienie słowa "człowiek" to " z punktu widzenia zoologii gatunek należący do podtypu kręgowców, gromady ssaków, rzędu naczelnych, podrzędu małp wąskonosych, rodziny człowiekowatych...". Zatem rozsądne i normalne jest uznać, że jedynym kryterium rozstrzygającym o tym, czy żywa istota jest człowiekiem, jest jej charakterystyczne DNA. #3a > Nie od wykształcenia zależy człowieczeństwo lecz od poziomu duchowego, który człowiek osiągnął.Inaczej (chronologicznie): człowiek osiąga (być może) pewien " poziom duchowy" i to od tego " poziomu" zależy tego człowieka " człowieczeństwo". Czyli: nawet autor sam dostrzega, że najpierw jest sobie już człowiek. Od początku. Od razu. Bez warunków. Przez zrodzenie. Potomek samca i samicy człowieka. Czy mu czegokolwiek brakuje w jego człowieczeństwie? Czy ono zależy od czegokolwiek? (np. wykształcenie itp.) Normalnie rozumiejąc słowo " człowieczeństwo" - absolutnie nie! Zatem: jego człowieczeństwo nie jest uwarunkowane żadnymi jego działaniami, ani "osiągnięciami" (np. wykształcenie). Tylko DNA (p. #2). #3b No chyba, że słowo " człowieczeństwo" należy rozumieć nie-normalnie. Lecz autor komentowanej 'sentencji' nigdzie nic takiego nie zaznaczył. Wypowiedź kieruje do nas bez żadnych uprzednich wyjaśnień, więc wie, że odwołuje się do powszechnego, normalnego rozumienia słowa " człowieczeństwo". Znając jednak 'zwyczaje' autora, można domyślić się, że ktokolwiek podejmie dyskusję niemal natychmiast zostanie poinformowany o "niezrozumieniu myśli autora" i skarcony za 'niedojrzałość pojmowania" czy też o inne "niedostatki intelektualne". #4 Podobnie jest z dwoma (pozornie identycznymi) słowami " człowiek" w pierwszym i drugim zdaniu: > Czy doktor habilitowany jest bardziej człowiekiem niż analfabeta? Nie od wykształcenia zależy człowieczeństwo lecz od poziomu duchowego, który człowiek osiągnął.W pierwszym wszakże nie można być "bardziej człowiekiem" (bo przecież Państwo 'wicie', 'dorozumicie'...) Jednakże w drugim zdaniu już można być "bardziej człowiekiem', co jest zasugerowane rzekomym 'istnieniem' różnych 'poziomów człowieczeństwa'. Lecz znów autor komentowanej 'sentencji' nigdzie nie zaznaczył, że słowo " człowiek" rozumie inaczej niż normalnie, więc nie-normalnie, i to w każdym ze swoich zdań odmiennie! Ewentualny dyskutant wkrótce zostanie 'pouczony' o "niepojmowaniu tych subtelnych szczegółów", które przecież są 'oczywiste' i tylko "jego deficyty rozumowe" nie pozwalają mu śledzić 'głębi myśli autora'. #5 Komentowaną 'myśl' można sformułować zwięźlej i dobitniej (i natychmiast odkryje się jej 'oryginalną nieoryginalność', boć wielekroć w różnych 'memach internetowych' jest spotykana): " Nie można być bardziej człowiekiem. No chyba, że się bardzo chce, to wtedy można." #6 Autor podał również sposób, jak można zrobić to, czego nie można zrobić: trzeba osiągnąć wyższy poziom duchowy. Lecz tego, co to jest " duchowość" - autor nigdy i nigdzie nie wyjaśnił (więc i o jej " poziomach" i ja nie wspomnę). Mimo, iż był o to pytany na tym forum. Tak więc zapewne znowu to 'zamknięty umysł' ewentualnego rozmówcy powoduje niemożność zrozumienia 'wzniosłego' wszakże przesłania autora. ======== Miłych dyskusji z tym autorem życzy: Drobner, bardziej człowiek...
|
|
|  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Zatem: jego człowieczeństwo nie jest uwarunkowane żadnymi jego działaniami, ani "osiągnięciami" (np. wykształcenie). Tylko DNA (p. #2).Być może unikniesz pisania głupot, gdy douczysz się jakie jest normalne znaczenie słowa człowieczeństwo: synonim.net/synonim/człowieczeństwowww.bryk.p(*)człowieczeństwa.htmlDuch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > Być może unikniesz pisania głupot, gdy douczysz się jakie jest normalne znaczenie słowa człowieczeństwo:> synonim.net/synonim/człowieczeństwo> www.bryk.p(*)człowieczeństwa.html Cytat: Słownik języka polskiego: człowieczeństwo « natura ludzka, istotne pozytywne cechy człowieka» człowieczeństwo, ogół cech wspólnych wszystkim ludziom; w etyce wartość i godność każdego człowieka związana z jego osobową naturą, stanowiąca źródło moralnego nakazu wzywającego do traktowania go jako celu działania, a nie tylko jako środka do celu (I. Kant). sjp.pwn.pl/slowniki/człowieczeństwo.html Cytat:Wikipedia: Człowieczeństwo - zbiór cech uważanych za charakterystyczne dla gatunku ludzkiego, do których zaliczamy między innymi: sposób formułowania myśli, język, uczucia i zachowanie. Wszystkie te cechy są wspólne dla większości ludzi i kształtowały się w wyniku ewolucji człowieka. pl.wikipedia.org/wiki/CzłowieczeństwoŻyczę owocnych wyników badań bryków i ściągawek. Także ścisłego poznawania definicji na podstawie synonimów. Drobner, normalnie uczony
|
|
| | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | No widzisz, douczyłeś się, nie tylko DNA. Nie można było tak od razu zamiast pisać głupoty.
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > No widzisz, douczyłeś się, nie tylko DNA. Nie można było tak od razu zamiast pisać głupoty.#1 Niczego się nie douczałem. Ty zaś musisz się douczyć czytania i rozumienia: > >... jedynym kryterium rozstrzygającym o tym, czy żywa istota jest człowiekiem, jest jej charakterystyczne DNA.> >...> >Zatem: jego człowieczeństwo nie jest uwarunkowane żadnymi jego działaniami, ani "osiągnięciami" (np. wykształcenie). Tylko DNA (p. #2).www.racjonalista.pl/forum.php/s,741054#w741337Czyżby nawet mój życzliwy odnośnik do "p. #2" znalazł się poza Twoimi możliwościami percepcji? Konkluzja: o człowieczeństwie decyduje wyłącznie DNA.#2 > zamiast pisać głupoty...... może lepiej zajmij się malowaniem 'abstrakcji'. Cokolwiek tam zrobisz będzie 'dobre' i (zapewne) 'niegłupie'... Drobner, malarz pokojowy...
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Konkluzja: o człowieczeństwie decyduje wyłącznie DNA. No jednak się nie douczyłeś, nadal głupoty piszesz. Postaraj się czytać ze zrozumieniem, to nie jest trudne: "człowieczeństwo «natura ludzka, istotne pozytywne cechy człowieka»" "Człowieczeństwo - zbiór cech uważanych za charakterystyczne dla gatunku ludzkiego, do których zaliczamy między innymi: sposób formułowania myśli, język, uczucia i zachowanie. Wszystkie te cechy są wspólne dla większości ludzi i kształtowały się w wyniku ewolucji człowieka."
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | #1 >człowieczeństwo «natura ludzka, istotne pozytywne cechy człowieka»
natura ludzka - to jest podstawowe znaczenie. Drugie, po przecinku, jest wtórne, zawężające i to bez podania ścisłych kryteriów (co znaczy "pozytywne"?). W Twoim wpisie, o którym mówimy, również nie podałeś ścisłych, bo nie podałeś żadnych warunków ograniczających.
#2 Człowieczeństwo - zbiór cech uważanych za charakterystyczne dla gatunku ludzkiego, do których zaliczamy między innymi: sposób formułowania myśli, język, uczucia i zachowanie. Wszystkie te cechy są wspólne dla większości ludzi i kształtowały się w wyniku ewolucji człowieka.
zbiór cech ... gatunku ludzkiego - to jest podstawowe znaczenie. Tylko kilka cech wymieniono dla ilustracji. =====
Z tego wprost wynika, że "człowieczeństwo" jest inną nazwą "bycia człowiekiem". Więc wystarcza DNA.
Gdybyś nie zrozumiał któregokolwiek z tych 14 słów - pytaj śmiało!
Drobner, a i synonimiczny czasami...
PS. > te cechy są wspólne dla większości ludzi
Cóż, ach, cóż nie podoba Ci się w tym zdaniu?
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Prymitywizm twojego rozumowania zadziwia, dla Ciebie człowieczeństwo to to samo co ludzkość. Otóż nie - ludzkość to tylko DNA, a człowieczeństwo to pozytywne cechy człowieka, w odróżnieniu od negatywnych. Wróć do szkoły podstawowej, tam dowiesz się czym człowieczeństwo różni się od barbarzyństwa.
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Prymitywizm twojego rozumowania zadziwia, dla Ciebie człowieczeństwo to to samo co ludzkość. Otóż nie - ludzkość to tylko DNA, a człowieczeństwo to pozytywne cechy człowieka, w odróżnieniu od negatywnych. Wróć do szkoły podstawowej, tam dowiesz się czym człowieczeństwo różni się od barbarzyństwa.Przypomnę, bo zdaje się, że Ci umknęło: Cytat:> człowieczeństwo «natura ludzka, istotne pozytywne cechy człowieka»natura ludzka - to jest podstawowe znaczenie. Drugie, po przecinku, jest wtórne, zawężające i to bez podania ścisłych kryteriów ( co znaczy "pozytywne"?). W Twoim wpisie, o którym mówimy, również nie podałeś ścisłych, bo nie podałeś żadnych warunków ograniczających. www.racjonalista.pl/forum.php/s,741054#w741411Czy "pozytywne" oznacza "Twoje"? Czy może "Twojsze" a może nawet "najTwojsze"? Może przeczytaj uważnie 'definicję' z Wikipedii i przepracuj swój > >"sposób formułowania myśli".Ale lepiej wróć do malowania 'abstrakcji'... Drobner, nieTwój...
|
|
| | | | | | | | |  | -1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | Do podstawówki Drobner, poznawać normalne znaczenie słów.
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Do podstawówki Drobner, poznawać normalne znaczenie słów.#1 Ot i merytoryczna 'głębia' Mankiewicza... #2 Normalne znaczenie słów poznaje się np. ze Słownika Języka Polskiego: www.racjonalista.pl/forum.php/s,741054#w741402.Mówiono Ci o tym na tym forum wielokrotnie... #3 Lecz niektórzy wolą 'poznawać świat' z bryków i ściągawek: www.racjonalista.pl/forum.php/s,741054#w741400Kto zabroni...? Kto zabroni również 'uczyć się' semantyki 'z własnej głowy', czyli 'z niczego'? Drobner, słownikowy. PS. #4 A o znaczeniu słowa " duchowość" - Duch nadal ani mru, mru... To już kilka lat będzie... Spod tej 'tajemnicy' coraz bardziej wyziera... ignorancja...
|
|
| | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | > [cytat] Słownik języka polskiego:> człowieczeństwo «natura ludzka, istotne pozytywne cechy człowieka»> człowieczeństwo, ogół cech wspólnych wszystkim ludziom; w etyce wartość i godność każdego człowieka związana z jego osobową naturą, stanowiąca źródło moralnego nakazu wzywającego do traktowania go jako celu działania, a nie tylko jako środka do celu (I. Kant).Ale to są głupoty  Przecież ten tekst nic nie znaczy i odnosi się do błędnych definicji.
|
|
| | | |  | 1 na 1 |
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|