 |
Wartość naukowa strony wiara.us - Dowody na wiarę w Boga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 07-05-2017 21:30 | CzłowiekRozumny (2 punktów) | Wartość naukowa strony wiara.us - Dowody na wiarę w Boga | Link do przykładowego artykułu wiara.us/cuda_w_cudachZasadniczo, strona nie byle jaka. Masa dowodów ze źródłami. Nic nie jest wyssane z palca. Ma dosyć pewny siebie ton. W sumie się nie dziwię. Jestem jak mówi mój nick rozumny. I to do mnie przemawia, a zbadałem wiele argumentów stron przeciw wierze. Jeśli jednak to jest prawda a tych dowodów nie da się podważyć ani metodologi naukowej jak te dowody zostały uzyskane... To ateizm i teoria darwina to absurd i bajka. Jeśli jesteście prawdziwymi racjonalistami to spróbujecie to przebadać. Jak znajdziecie nieścisłości w dowodach dajcie znać. Ja nie mówię, że ich tam nie ma. Mogą być. Ale chcę to zostawić pasjonatom krytykanctwa. Raczej macie motywację. Jeśli Wam się nie uda jasno tego podważyć, no to chcąc nie chcąc: Bóg 1 : Racjonalista.pl 0 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 olson (9993 punktów) (zablokowany) | Papier i monitor przyjmie wszystko. Na podstawie historii o cudach niczego nie można wnioskować, bo to tylko historie. Jakoś Bóg okazał się zbyt słabo oddziaływać przez ludzi, że żadnemu nie dał mocy zdobycia nagrody Randiego.
>Nic nie jest wyssane z palca.
skąd to stwierdzenie?
|
|
 | | CzłowiekRozumny (2 punktów) |
>>Nic nie jest wyssane z palca. >skąd to stwierdzenie?
Wszystko pochodzi ze źródeł. I jest dobrze udokumentowane.
|
|
|  | 3 na 3 | tarkos (10757 punktów) | >Nic nie jest wyssane z palca. ... >Wszystko pochodzi ze źródeł. A źródła pochodzą z wielu małych źródeł, czy z większych? >I jest dobrze udokumentowane. A wiarygodność dokumentów opiera się na innych dokumentach, czy też można je weryfikować doświadczalnie? >
|
|
| |  | | CzłowiekRozumny (2 punktów) | >>Nic nie jest wyssane z palca. >... >>Wszystko pochodzi ze źródeł. >A źródła pochodzą z wielu małych źródeł, czy z większych? >>I jest dobrze udokumentowane. >A wiarygodność dokumentów opiera się na innych dokumentach, czy też można je weryfikować doświadczalnie?
Ja tutaj zadaje pytania. Pytanie brzmi: Na stronie wiara.us przedstawiono argumentację dowodową na temat wiary w Boga. Czy jesteście w stanie tą wartość dowodową podważyć? Na przykład co do istnienia Jezusa i jego boskości. Tam prawnicy ją przebadali i to prawda. Jeśli racjonalista.pl uważa że Jezus to wymysł to to obalicie jasno i rzeczowo. Oczywiście jeśli to wymysł.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Na stronie wiara.us przedstawiono argumentację dowodową na temat wiary w Boga. >Czy jesteście w stanie tą wartość dowodową podważyć? >Na przykład co do istnienia Jezusa i jego boskości. Tam prawnicy ją przebadali i to prawda. >Jeśli racjonalista.pl uważa że Jezus to wymysł to to obalicie jasno i rzeczowo. >Oczywiście jeśli to wymysł. Zacytuj jakiś dowód ze strony wiara.us, chociaż jeden, wtedy go obalę.
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | Co za śmieszna filtracja. Byli tu tacy np. miłujący prawdę czy Maria-Magdalena, Mietekz, Baltic Council Thin Tank podważający ewolucję na podstawie odbłysku światła na rybich łuskach, strefaprywatna, Ramirez i wielu innych. Tak że szaleńców religijnych znamy i nie są nam straszni.
>Ja tutaj zadaje pytania.
Typowa retoryka stosowana przez Baltic Council Thin Tank. A my mamy tylko ściskać pośladki i tylko potakiwać wobec strasznej (niczym nie stwierdzonej) mocy stwierdzeń "CzłowiekaRozumnego" (zresztą to są stwierdzenia oparte na jakichś tam wątpliwych i śmiesznych "dowodach"). A jak oceniłby rozmówcę mającego wątpliwości i pytania? Człowiek nierozumny? Cały problem zamyka się w grotesce postawy tej osoby. Wlazł na to forum nieproszony i wydaje polecenia jakby rządził niepodzielnie. A może to jest efektem napaści na Ciebie przez jakiegoś okrutnego racjonalistę-ateistę? Czy został przywołany do pomocy? Nie! A tak obnażył się nam apologeta, któremu nawet "uczony" scholastyk, to nic wielkiego. Typowy przykład zarozumiałego religianta. Toć to właśnie wątpiącemu w te, "rewelacje" (jedne z wielu umieszczanych w necie), rodzą się właśnie pytania wyjaśniające. No ale od pytań to tylko CzłowiekRozumny Niech więc wyjaśni jak prowadzić dysputę z takim? Kto ma dostęp do takiej techniki i poleca metodę rozmowy? Powiem nieładnie. Wypiąć się.
>Pytanie brzmi: >Na stronie wiara.us przedstawiono argumentację dowodową na temat wiary w Boga. >Czy jesteście w stanie tą wartość >dowodową podważyć?
Oczywiście. Ale trzeba by było nurzać się w oparach absurdu (ciekawe co dodają w kościele do kadzideł, że tak o mocno trzyma i daje takiego kopa), co dla racjonalisty jest poniżające i uwłaczające.
>Na przykład co do istnienia Jezusa i jego boskości. Tam prawnicy ją przebadali i to prawda.
"Roma locuta causa finita"!! Prawnicy przebadali i koniec dyskusji! A nie powinni choćby wziąć się za to historycy, a nawet archeolodzy?! Pomyślałeś o tym? To prawnik jest autorytetem w kwestii badań natury historycznej?! No to ja w takim razie winienem być również "szpecem nad szpece na centralne i na piece" czyli liturgii lub fachowcem od sumeryjski liryków. Nie jestem, bo uznaję zasadę, że zegarmistrzowi, który więcej psuje zegarki jak naprawia, nie daje się mu ich do naprawy, bo po prostu nie jest fachowcem!
>Jeśli racjonalista.pl uważa że Jezus to wymysł to to obalicie jasno i rzeczowo. >Oczywiście jeśli to wymysł.
A jest inaczej? A wiesz, że po stronie twierdzącego leży obowiązek udowodnienia uzasadnienia takich wymysłów? Nie są to dworskie/salonowe zasady. Po prostu, by nie traktować impertynenckiego, arbitralnego napadu na prawo do własnego myślenia, z góry podważającym każdą chęć obrony, jako zachowania wielce niegrzeczne w każdym towarzystwie (wierzących czy też nie wierzących). No ale nie zauważyłem na tym forum jeszcze żadnego religianta, który by takie zasady stosował. Po prostu ich nie uznaje. Dlatego nie wpadam np. na portal FRONDY, bo mnie nie interesują mdłe westchnienia. Proszę więc o troszkę kultury. A zamiast zbierać ze sieci dureństwa, poświęcił byś może czas na naukę dobrego wychowania? Szoku nie przeżyłem po Twojej wypowiedzi, zapewniam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | olson (9993 punktów) (zablokowany) | >Co za śmieszna filtracja. Byli tu tacy np. miłujący prawdę czy Maria-Magdalena, Mietekz, Baltic Council Thin Tank podważający ewolucję na podstawie odbłysku światła na rybich łuskach, strefaprywatna, Ramirez i wielu innych. Tak że szaleńców religijnych znamy i nie są nam straszni.
No i zamiast się przeciwko nim zjednoczyć to tacy ludzie jak Ty wolą obrażać olsona, bo obraża tego typu osobników, którzy pewnie wkurzają Cię podobnie jak i mnie.
@tarkos, @Drobner, @Andrzej.51 - zapraszam do dyskusji, bo gdy jestem sam versus oszołomy, to ciężko cokolwiek zdziałać.
>Typowa retoryka stosowana przez Baltic Council Thin Tank.
A także Kloptona, Jana Bednarskiego i kilku innych (np ten koleś, który przeczy OTW).
Podejrzewam, że przyszli z tego samego forum.
|
|
| | | |  | | CzłowiekRozumny (2 punktów) | >Co za śmieszna filtracja. Byli tu tacy np. miłujący prawdę czy Maria-Magdalena, Mietekz, Baltic Council Thin Tank podważający ewolucję na podstawie odbłysku światła na rybich łuskach, strefaprywatna, Ramirez i wielu innych. Tak że szaleńców religijnych znamy i nie są nam straszni. >>Ja tutaj zadaje pytania. >Typowa retoryka stosowana przez Baltic Council Thin Tank. >A my mamy tylko ściskać pośladki i tylko potakiwać wobec strasznej (niczym nie stwierdzonej) mocy stwierdzeń "CzłowiekaRozumnego" (zresztą to są stwierdzenia oparte na jakichś tam wątpliwych i śmiesznych "dowodach"). A jak oceniłby rozmówcę mającego wątpliwości i pytania? Człowiek nierozumny? Cały problem zamyka się w grotesce postawy tej osoby. Wlazł na to forum nieproszony i wydaje polecenia jakby rządził niepodzielnie. A może to jest efektem napaści na Ciebie przez jakiegoś okrutnego racjonalistę-ateistę? Czy został przywołany do pomocy? Nie! A tak obnażył się nam apologeta, któremu nawet "uczony" scholastyk, to nic wielkiego. Typowy przykład zarozumiałego religianta. Toć to właśnie wątpiącemu w te, "rewelacje" (jedne z wielu umieszczanych w necie), rodzą się właśnie pytania wyjaśniające. No ale od pytań to tylko CzłowiekRozumny Niech więc wyjaśni jak prowadzić dysputę z takim? Kto ma dostęp do takiej techniki i poleca metodę rozmowy? Powiem nieładnie. Wypiąć się.>Pytanie brzmi: >>Na stronie wiara.us przedstawiono argumentację dowodową na temat wiary w Boga. >>Czy jesteście w stanie tą wartość >>dowodową podważyć? >Oczywiście. Ale trzeba by było nurzać się w oparach absurdu (ciekawe co dodają w kościele do kadzideł, że tak o mocno trzyma i daje takiego kopa), co dla racjonalisty jest poniżające i uwłaczające. >>Na przykład co do istnienia Jezusa i jego boskości. Tam prawnicy ją przebadali i to prawda. >"Roma locuta causa finita"!! Prawnicy przebadali i koniec dyskusji! A nie powinni choćby wziąć się za to historycy, a nawet archeolodzy?! Pomyślałeś o tym? To prawnik jest autorytetem w kwestii badań natury historycznej?! No to ja w takim razie winienem być również "szpecem nad szpece na centralne i na piece" czyli liturgii lub fachowcem od sumeryjski liryków. Nie jestem, bo uznaję zasadę, że zegarmistrzowi, który więcej psuje zegarki jak naprawia, nie daje się mu ich do naprawy, bo po prostu nie jest fachowcem! >>Jeśli racjonalista.pl uważa że Jezus to wymysł to to obalicie jasno i rzeczowo. >>Oczywiście jeśli to wymysł. >A jest inaczej? A wiesz, że po stronie twierdzącego leży obowiązek udowodnienia uzasadnienia takich wymysłów? Nie są to dworskie/salonowe zasady. Po prostu, by nie traktować impertynenckiego, arbitralnego napadu na prawo do własnego myślenia, z góry podważającym każdą chęć obrony, jako zachowania wielce niegrzeczne w każdym towarzystwie (wierzących czy też nie wierzących). No ale nie zauważyłem na tym forum jeszcze żadnego religianta, który by takie zasady stosował. Po prostu ich nie uznaje. Dlatego nie wpadam np. na portal FRONDY, bo mnie nie interesują mdłe westchnienia. Proszę więc o troszkę kultury. A zamiast zbierać ze sieci dureństwa, poświęcił byś może czas na naukę dobrego wychowania? Szoku nie przeżyłem po Twojej wypowiedzi, zapewniam.
Im dłużej jestem na tym forum (a jestem tu w pewnym celu) to dochodzę do wniosków, że nie dość że nie ma tu ludzi racjonalnych, to jeszcze nawet nie potrafiących udowodnić niczego, tylko gadać bzdury. Jak jest jakiś problem którego nie potraficie rozwiązać to spychacie na dalszy plan. Wasz ogół (ateiści, ewolucjoniści i inni) jeszcze się pyszni jaki to nie jest oświecony i mądry a my chrześcijanie głupi i naiwni.
My mówimy wam, ale wy nie słyszycie. Pokazujemy a nie widzicie.
Na waszą złą sprawę, im bardziej próbujecie zaprzeczać Jemu, to tylko potwierdzacie Jego istnienie. Gdyby Go nie było, nie odczuwalibyście wręcz nienawiści do Niego. Nie próbowałby świat tak bardzo Go wypierać.
No dobra. To zacznijmy od początku. Zadam bardzo konkretne pytanie. A Ty podasz mi konkretną odpowiedź.
Dlaczego Jezus Chrystus NIE mógł być synem Boga?
Na stronie wiara.us jest pod temat o nazwie prawda o Jezusie.
Odpowiedz na to pytanie. To najważniejsze pytanie jakie KIEDYKOLWIEK padło w Twoim życiu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Im dłużej jestem na tym forum (a jestem tu w pewnym celu) to dochodzę do wniosków, że nie dość że nie ma tu ludzi racjonalnych, to jeszcze nawet nie potrafiących udowodnić niczego, tylko gadać bzdury.No jasne. Teraz się ujawniłeś dokładnie. A więc masz pewien cel by tutaj zawracać głowę. Jest na to rada i napisałem: Cytat: Wypiąć się > Jak jest jakiś problem którego nie potraficie rozwiązać to spychacie na dalszy plan.Cóż, więc tylko tyle Twoja wypowiedź znaczy, że to widzisz. A jaki to problem zepchnęliśmy? Myślę, że w tej kwestii my nie widzimy problemu a tylko Ty go widzisz. Wziąłeś taka ewentualność? > Wasz ogół (ateiści, ewolucjoniści i inni) jeszcze się pyszni jaki to nie jest oświecony i mądry a my chrześcijanie głupi i naiwni.Kto tu się pyszni? Podaj przykład proszę. Kto nazwał chrześcijan głupkami? Podaj przykład proszę. Po prostu zacytuj lub wskaż. > My mówimy wam, ale wy nie słyszycie. Pokazujemy a nie widzicie.Co to za mowa. Nie zmyliłeś drogi idąc na ambonę? Czy to z Twojego misyjnego wnętrza wyszło? > Na waszą złą sprawę, im bardziej próbujecie zaprzeczać Jemu, to tylko potwierdzacie Jego istnienie.Skoro jesteś tego pewien, to po co dalej rozmawiać? A ja na ten przykład przeczyłem Tobie a nie Jezusowi, bo z nim nie prowadzę gawędy. > Gdyby Go nie było, nie odczuwalibyście wręcz nienawiści do Niego. Nie próbowałby świat tak bardzo Go wypierać.Nie świat cały, ale mały region, prowincja ówczesnego Imperium Rzymskiego. Zaznaczam, że nie znano wtedy nic więcej jak trochę Afryki Północnej, okolice basenu Morza Śródziemnego i trochę Azji Mniejszej, a Ziemia była wtedy płaska. Mnie to rzeczywiście obojętne. Ale Jezus próbuje się wdzierać przez takich jak TY w moje prywatne życie, w moje myśli i świadomość, które sam sobie układam i steruję. Czy Ty byś się nie bronił?> No dobra. To zacznijmy od początku.Rób co chcesz, byle szybko. > Zadam bardzo konkretne pytanie.Lubię konkrety > A Ty podasz mi konkretną odpowiedź.Już nie muszę. Dałeś się poznać ze strony osoby apodyktycznej. Cytat:Ja tutaj zadaje pytania. Więc niejako zabroniłeś pytań. Nie odpowiem, bo w czasie rozmowy zawarowałeś sobie tylko prawo do zadawania pytań. A musisz uwzględnić fakt, że pytanie w odpowiedzi jest również odpowiedzią. > Dlaczego Jezus Chrystus NIE mógł być synem Boga?> Na stronie wiara.us jest pod temat o nazwie prawda o Jezusie.> Odpowiedz na to pytanie.Równie dobrze mógłbyś zapytać: Dlaczego Maria opuściła/uciekła swój dom rodzinny i dołączyła do podstarzałego, obcego cieśli wędrującego za pracą od wiochy do wiochy? Co takiego zmusiło ją do podjęcia takiego desperackiego kroku? Jakieś patologie w domu były, czy też ciekawość wielkiego świata? Dlaczego wypowiedziała posłuszeństwo rodzicom? Czy Józef bezrobotny cieśla był teściem Boga a Maria teściową? Czy Józef i Maria byli małżeństwem? Jeśli byli małżeństwem to kto udzielił im chrześcijańskiego ślubu, nawet pogańskiego? Jeśli nie byli małżeństwem, to żyli w potępianym konkubinacie. Czy wobec tego Jezus nie pochodzi z nieprawego łoża? Jak stary był Józef i czy był zdolny jeszcze do inicjacji, czy też stary, spracowany i zbiedniały, wyniszczony, już zwyczajnie nie mógł? Jeśli nie to zgodnie z zasadą "matrimonium non consumatum" jakikolwiek związek jest nieważny. Może dlatego mówi się Maria to "wieczna dziewica"? Pozostaje dylemat czy wobec tego Maria była Jezusa matką a Józef ojcem..? Czy Jezus od niemowlaka do pełnego wieku dorosłego mężczyzny był poganinem? Ile miał lat gdy się ochrzcił? Dlaczego tak późno? Czyli był świadomy tego czynu czy nie? Czyli nie potrzeba zaraz biec w te pędy i chrzcić niemowlaka, współcześnie? Czy Jezus był biedny czy niezwykle bogaty? Czy musiał się okrywać siankiem? Czy dary jakie dostał od królów (nie znam takich królów o polskich imionach plebejskich Kacper, Melchior, Baltazar i gdzie królowali, chyba że to byli mędrcy, ale też nieznani w starożytnym świecie mędrców), były skromniutkie czy prawdziwie królewskie? Wartość złota zawsze była duża, mirra była nawet droższa jak złoto, a kadzidło chyba jako dezodorant domowy. No to jak? Był biedny czy bogaty? Można tak dalej i dłużej. Sam widzisz ile wątpliwości się pcha bezczelnie. Więc Twoje pytanie: Dlaczego Jezus Chrystus NIE mógł być synem Boga? pozostawię Tobie. Moje wątpliwości wzbudza metoda zapłodnienia Marii (przez Ducha Św.). Rewelacyjna metoda in vitro. Tak, bo Maria nadal nie straciła dziewictwa, nawet jak "porodziła" syna hymen pozostał nienaruszony.. Ciekawe jak mogło się to zdarzyć. > To najważniejsze pytanie jakie KIEDYKOLWIEK padło w Twoim życiu.Nie sądzę. Miałem ważniejsze i bliższe mi pytania egzystencjalne. Daj sobie luz i nie przejmuj się sprawami na które nie masz wpływu. Widzisz chyba ile pytań racjonalnych otrzymałeś w podzięce. Sam napisałem: Cytat:Oczywiście. Ale trzeba by było nurzać się w oparach absurdu (ciekawe co dodają w kościele do kadzideł, że tak o mocno trzyma i daje takiego kopa), co dla racjonalisty jest poniżające i uwłaczające.
Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | >Im dłużej jestem na tym forum (a jestem tu w pewnym celu) to dochodzę do wniosków, że nie dość że nie ma tu ludzi racjonalnych, to jeszcze nawet nie potrafiących udowodnić niczego, tylko gadać bzdury. Nieracjonalny wniosek, na forum jest około 200 użytkowników, a Ty poznałeś 5... 10? >Jak jest jakiś problem którego nie potraficie rozwiązać to spychacie na dalszy plan. Jaki? >Wasz ogół (ateiści, ewolucjoniści i inni) jeszcze się pyszni jaki to nie jest oświecony i mądry a my chrześcijanie głupi i naiwni. Chrześcijanin chrześcijaninowi nierówny, różni są... >My mówimy wam, ale wy nie słyszycie. Pokazujemy a nie widzicie. Co mówicie i pokazujecie, konkrety poproszę! >Na waszą złą sprawę, im bardziej próbujecie zaprzeczać Jemu, to tylko potwierdzacie Jego istnienie. Jemu, tzn. komu? >Gdyby Go nie było, nie odczuwalibyście wręcz nienawiści do Niego. Nie próbowałby świat tak bardzo Go wypierać. Kogo? >No dobra. To zacznijmy od początku. >Zadam bardzo konkretne pytanie. >A Ty podasz mi konkretną odpowiedź. >Dlaczego Jezus Chrystus NIE mógł być synem Boga? Bo nie może być synem nikogo ktoś wymyślony... to tylko litery na kartce papieru. >Na stronie wiara.us jest pod temat o nazwie prawda o Jezusie. I jaka to prawda, co tam napisali, że Jezus jest synem Boga? Jaki dokument przedstawili, akt chrztu Jezusa?
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
3 na 3 | ZaKotem (8733 punktów) | Dowody z cudów są miażdżące. Każdy z nich w pojedynkę, a co dopiero w kupie. Mają tylko jedną, maleńką wadę: nie ma dowodów na istnienie tych dowodów. W obliczu niemożliwości wywołania lub przewidzenia cudu, pozostaje następująca alternatywa: 1. Cudów nie ma. Więc pewnie i Boga nie ma, albo też jest On istotą niezwykle skromną (co jest cnotą, a Bóg chyba powinien mieć wszelkie cnoty) i nie lubi, żeby ktoś mu nadskakiwał, dlatego udaje, że Go nie ma. 2. Cuda są i Bóg może mi ukazać cud, kiedy tylko zechce, co z pewnością mnie by nawróciło. Ale nie chce, ponieważ woli, bym akurat ja był ateistą. Ja tam się Jego woli ani myślę sprzeciwiać. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|