 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-05-2017 08:55 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Semiotyka Teodorczyka
4 na 4 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Arminius (25555 punktów) | kusi kibolska kindersztuba? | >Czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?
Szanse na to są tym mniejsze im więcej będzie wpisów o treści jak w wątku wiodącym - aprobujących zachowania, postawy i gesty, rodem ze "skarbnicy" kibolskiej kindersztuby.
|
|
 | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Semiotyka Teodorczyka |
>>Czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć? >Szanse na to są tym mniejsze im więcej będzie wpisów o treści jak w wątku wiodącym - aprobujących zachowania, postawy i gesty, rodem ze "skarbnicy" kibolskiej kindersztuby. A co nazwałeś "wątkiem wiodącym"?
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Nie żebym jakoś z Teodorczykiem specjalnie sympatyzowała, ale chyba czas na zastanowienie się czemuż> to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka> gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe. Digitus impunitus jest powszechnie uznany za gest obraźliwy od niepamiętnych czasów i nie ma nic nieprzyzwoitego w fakcie rozumienia tego gestu, nieprzyzwoite jest jego używanie. > A także dlaczego domysł adresata przesądza o intencji gestykulującego, no i jakim cudem obrażać mogą> fakty?O ile sprawa Teodorczyka i jego palca jest dla mnie jednoznaczna, to również nie rozumiem, co jest obraźliwego w informacji - obojętnie jakim sposobem wyrażonej - że przeciwnik nie zdobył mistrzostwa. > I czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?Może szansą jest "betryzacja", innej nie widzę. Dla samca Homo prowokowanie potencjalnego przeciwnika i grożenie mu to faza wstępna poważnego mordobicia, a służy wpompowaniu odpowiedniej dawki adrenaliny. Gdyby nie studzenie zapału potencjalnych wojowników przez kary, mielibyśmy dużo większą ilość bijatyk. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Digitus impunitus jest powszechnie uznany za gest obraźliwy od niepamiętnych czasówO, pamiętasz niepamiętne czasy!  > nie ma nic nieprzyzwoitego w fakcie rozumienia tego gestuChodzi o manifestowanie swojego zrozumienia dla tego gestu. > nieprzyzwoite jest jego używanieNieprzyzwoite jest to, co za takie uznamy, ale tylko do czasu aż to odwołamy; ponoć rzeczownik "kobieta" był od - zapewne - "niepamiętnych czasów"  - uważany za nieprzyzwoity. > sprawa Teodorczyka i jego palca jest dla mnie jednoznacznaDla mnie jednoznacznie obciachowa jest Twoja konformistyczna ocena palca Teodorczyka. (Oczywiście nie rusza Cię to, ale przecież i za tym stoi żenujący konformizm.  ) > również nie rozumiem, co jest obraźliwego w informacji - obojętnie jakim sposobem wyrażonej - że przeciwnik nie zdobył mistrzostwa.Może to samo, co w podobnie wyrażonej informacji że ktoś by kogoś "[digitus impunitus]"? (cokolwiek to znaczy)? > >prowokowanie potencjalnego przeciwnikaJakie znowu "prowokowanie przeciwnika", albo ktoś przeciwnikiem jest, albo nie jest. I jeśli jest, to już jest sprowokowany z definicji "przeciwnika", a jeśli nie, to oczywiście można go jakimś czynem sprowokować; pytanie w jakim celu to robić, a jeszcze dziwniejsze po kiego w ogóle wymyślać umowne gesty, by zrobić sobie z kogoś wroga???
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | Człowiek dzisiejszy w ogóle jakoś łatwo się obraża. O słowach nie mówiąc. Manualnie to pięć piw, środkowy palec, dziesięć palców, niedługo przyjdzie trzymać ręce tylko w kieszeniach, dopóki ktoś tego nie uzna za obraźliwe oczywiście, potem to już nie wiem. Brugia mi się kojarzy z filmem "Najpierw strzelaj, potem zwiedzaj", co może być dla mieszkańców tego miasta obraźliwe, ale pewnie nie czytają na tym portalu.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Człowiek dzisiejszy w ogóle jakoś łatwo się obraża. Odwrotnie, to kiedyś panoszyły się kodeksy honorowe.
A dzisiaj chronione przed obrazą są raczej całe grupy: homoseksualiści, czarnoskórzy, religianci.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | >Odwrotnie, to kiedyś panoszyły się kodeksy honorowe. Ale nie wśród homoseksualistów, czarnoskórych, religiantów (tych akurat zależnie od dominującej religii).
|
|
| |  | | ZaKotem (8733 punktów) | > >Odwrotnie, to kiedyś panoszyły się kodeksy honorowe.> Ale nie wśród homoseksualistów, czarnoskórych, religiantów (tych akurat zależnie od dominującej religii).No i dlatego nadrabiają zaległości. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >środkowy palec, dziesięć palców, niedługo przyjdzie trzymać ręce tylko w kieszeniach...
Dorzućmy gest V, wykonywany przez szuję...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>> gest V, wykonywany przez szuję... Szkoda, że od pisania "szuja" nie umiemy się wymigać.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Szkoda, że...
Dlaczego? To piękne słowo, rozłożone na sylaby szu_ja ma w sobie coś z orientu
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Szkoda, że...> Dlaczego?By migał wymigany. > To piękne słowo Zapewne spodobało się i Jeremiemu Przyborze...> rozłożone na sylaby szu_ja> ma w sobie coś> z orientu...ale orientu raczej się w nim nie dopatrzył.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
 | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | > niedługo przyjdzie trzymać ręce tylko w kieszeniach, dopóki ktoś tego nie uzna za obraźliwe oczywiścieJak najbardziej. Dla niektórych trzymanie rąk w kieszeniach jest niekulturalne. Nawet jeśli chodzi o twoje ręce i twoje kieszenie! Podobnie czapka na głowie w pomieszczeniu. Zostałem kiedyś upomniany przez starszą panią, żeby zdjąć czapkę "między ludźmi". Dobrze, że jeszcze majtek zdejmować między ludźmi nie kazała, bo bym jej siedem palców pokazał. lp.2o@1daj
|
|
|  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Zostałem kiedyś upomniany przez starszą panią, żeby zdjąć czapkę "między ludźmi". To już było obśmiane przez tego popularnego niegdyś stand-uppera... Williamsa czy jakoś, jak to należy głowę odkrywać/zakrywać zależnie od religii, miejsca i płci. Widać niektórzy nie mają większych problemów, pozazdrościć.
|
|
| |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > ... należy głowę odkrywać/zakrywać zależnie od religii...A niezależnie od religii - w każdej trzeba uprzednio 'pozbyć się' głowy... Marcin Luter:Marcin Luter:Rozum to jest największa k... a diabelska; z natury swojej i sposobu bycia jest szkodliwą k... ą; jest prostytutką, prawdziwą k... ą diabelską, k... ą zeżartą przez świerzb i trąd, którą powinno się zdeptać nogami i zniszczyć ją i jej mądrość. Rzuć jej w twarz plugastwo, aby ją oszpecić. Rozum jest utopiony i powinien być utopiony w Chrzcie... pl.wikiquote.org/wiki/Marcin_LuterDrobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..
|
|
| | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..Taka narośl, co to zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości faktycznie może uwierać; ja na szczęście między obojczykami noszę całkiem przyzwoicie rozpoznającą fakty główkę. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | |  | | Drobner (19539 punktów) | > >Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..> Taka narośl, co to zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości...Czyżbyś miała zamiar obrazić mnie tąż niezawoalowaną sugestią? To nieprzyzwoite..., nie sądzisz? > ... noszę całkiem przyzwoicie rozpoznającą fakty główkę.  'Rozpoznawanie faktów' to już interpretacje... Z subiektywną wszakże 'oceną' obyczajową. Drobner, nieobyczajny zgoła...
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..> >Taka narośl, co to zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości...> Czyżbyś miała zamiar obrazić mnie tąż niezawoalowaną sugestią?A skąd taki domysł, skoro piszę o faktach, czyżbyś się poczuł przez nie obrażonym? > > ... noszę całkiem przyzwoicie rozpoznającą fakty główkę.  > 'Rozpoznawanie faktów' to już interpretacje...By ich uniknąć, zastrzegłam, że o "całkiem przyzwoite" rozpoznawanie faktów idzie. > Drobner, nieobyczajny zgoła...Zapewne przez publiczne obnażanie narośli międzyobojczykowej... 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | |  | | Drobner (19539 punktów) | > >>>Drobner, wciąż z tym niewygodnym guzem między obojczykami..> >>Taka narośl, co to zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości...> >Czyżbyś miała zamiar obrazić mnie tąż niezawoalowaną sugestią?> A skąd taki domysł, skoro piszę o faktach, czyżbyś się poczuł przez nie obrażonym?To mój uprawniony domysł na Twój nieuprawniony domysł, iż mój 'guz' " zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości", który nie jest "faktem" (przynajmniej dla Ciebie), a Twoją ocenną, umniejszającą hipotezą. Niespecjalnie przychylną i pochlebną - upoważniającą do snucia wniosków o intencjach... To wystarczająco czytelny kod kulturowy... > >> ... noszę całkiem przyzwoicie rozpoznającą fakty główkę.  > >'Rozpoznawanie faktów' to już interpretacje...> By ich uniknąć, zastrzegłam, że o " całkiem przyzwoite" rozpoznawanie faktów idzie.Z przyzwoitością jak z d...enominacją religijną - każdy ma swoją... To jest ten subiektywny 'filtr' 'rozpoznawania' faktów. (Gdybyś napisała "rejestrującą fakty główką" - nie 'czepił' bym się.) > >Drobner, nieobyczajny zgoła...> Zapewne przez publiczne obnażanie narośli międzyobojczykowej...  Ba! Nawet czasem jej wątpliwej zawartości... Drobner, modzelowaty eks-hibicjonista
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Twój nieuprawniony domysł, iż mój 'guz' "zaledwie rozpoznaje nieprzyzwoitości"W zakresie niniejszego wątku taki domysł jest uprawniony, ponieważ stwierdzeniem "to jest nieprzyzwoite" utknąłeś na kwestii nie będącej faktem. > czytelny kod kulturowyCzyli być może w Twoim przypadku to nie żaden guz, a międzyobojczykowy czytnik kodów?!  > >zastrzegłam, że o " całkiem przyzwoite" rozpoznawanie faktów idzie.> Z przyzwoitością jak z d...enominacją religijną - każdy ma swoją...Ale każda wyklucza kategoryczność, którą uznałeś za nieuprawnioną. > To jest ten subiektywny 'filtr' 'rozpoznawania' faktów.> (Gdybyś napisała "rejestrującą fakty główką" - nie 'czepił' bym się.)Zatem rejestruję niniejszym fakt, iż użyłeś określenia "się czepił". 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
|  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Dobrze, że jeszcze majtek zdejmować między ludźmi nie kazała Wg jakiej zasady obyczajność obcej pani jest be, a własna ok?
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| |  | | -jad- (18783 punktów) | > Wg jakiej zasady obyczajność obcej pani jest be, a własna ok?Według żadnej. Tak samo jak odwrotnie. Problem jest zawsze w tym, że jeden narzuca swoją obyczajność drugiemu. Im więcej kulturowych niuansów tym większe pole do konfliktu. lp.2o@1daj
|
|
| | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Problem jest zawsze w tym, że jeden narzuca swoją obyczajność drugiemu.Ale nie widzisz problemu by pokazaniem siedmiu palców narzucać obyczaj niezdejmowania majtek? O obyczaju lżenia za pomocą siedmiu palców nie mówiąc.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | |  | | -jad- (18783 punktów) | > Ale nie widzisz problemu by pokazaniem siedmiu palców narzucać obyczaj niezdejmowania majtek?...eee..Nie. Chyba nie. lp.2o@1daj
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Ale nie widzisz problemu by pokazaniem siedmiu palców narzucać obyczaj niezdejmowania majtek?> ...eee..Nie. Chyba nie.Czyli tutaj kwantyfikatora "zawsze" nadużyłeś. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) | Nir nadużyłem. Jeśli jest problem, to z tego powodu. lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | |  | 1 na 1 | rhquodwa (24 punktów) | > Im więcej kulturowych niuansów tym większe pole do konfliktu.
No i napięcia oraz konflikty często powstają na wskutek nierówności. A od tego władza psychiczna przybiera różne postacie.
|
|
2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | >... czemuż to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe.
Nie jest nieprzyzwoitością rozumieć nieprzyzwoitości.
>I czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?
Obrażanie było intencją obrażającego. To jest nieprzywoite - bez względu na formę ekspresji. Obrażanie się jest naturalnym i zrozumiałym skutkiem - 'empatycznym' odczytaniem zamiarów nadawcy 'informacji'.
Inną sprawą jest, że to wszystko 'spowszedniało jak karuzel'. U wielu takie i inne gesty czy słowa są już beztreściowe, bezmyślne i odruchowe, jak, awruk!, u Pawłowa...
Drobner, z rękami drwala
|
|
 | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >... czemuż to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe.> Nie jest nieprzyzwoitością rozumieć nieprzyzwoitości.Chodzi o przyznawanie się do ich rozumienia, a właściwie nawet manifestowanie, bo przecież tych obrażonych najpewniej nikt nie pytał. > >I czy w ogóle cała ta dziecinada pt obrażanie ma szanse kiedykolwiek się zakończyć?> Obrażanie było intencją obrażającego.> To jest nieprzywoite - bez względu na formę ekspresji.Ale z uwagi na formę może nawet nie wyjść poza sferę intencji. Np. ja obelgi wyrażonej po chińsku mogłabym nie pojąć, czyli lżony w lżeniu siebie aktywnie uczestniczy. > Obrażanie się jest naturalnym i zrozumiałym skutkiemTu próbujesz obrazić gotowych puszczać takie próby płazem.  > Drobner, z rękami drwalaZamawiasz jakieś 6 do 10 piw? 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
olson (9993 punktów) (zablokowany) | Serio sprawą zajmuje się POLICJA? Łoooo, to na co idą te podatki, na zajmowanie się środkowym palcem jakiegoś piłkarzyny? Dla mnie to skandal i pokazuje to jak głupia potrafi być demokracja i jej pseudoeryczne zasady. W tej samej Belgii należałoby pilnować uchodźców, bo ludzie boją się o swoje życie i zdrowie. A ci się zajmują normalnym, powszechnie używanym gestem.
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Serio sprawą zajmuje się POLICJA? No nie do wiary, dlatego podlinkowałam cytat.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
1 na 1 | rhquodwa (24 punktów) | Ciekawostka:Deindywiduacja-"zjawisko potocznie określane jako zagubienie się tłumie. Oznacza zatarcie się poczucia indywidualności, a w konsekwencji utratę kontroli nad własnym zachowaniem. Ten stan ograniczonej samoświadomości pojawia się w warunkach bycia anonimowym w dużej grupie ludzi. Skutkiem tego stanu jest zniesienie hamulców i uwolnienie się spod kontroli norm i standardów społecznych. Prace Gustawa LeBona pokazały, że w tłumie umysł człowieka zostaje owładnięty przez kolektywną podświadomość, a efektem tego jest skłonność do impulsywnych, prymitywnych zachowań. W eksperymencie Philipa Zimbardo uczestników pozbawiono poczucia indywidualności - przebywali w zaciemnionym pokoju, zwracano się do nich nie po imieniu, ale poprzez numery, twarze zasłonięto im kapturami. W tych warunkach badani zachowywali się aspołecznie i byli bardziej skłonni razić prądem inne osoby. Często w grupie ludzie popełniają okrucieństwa, których nie dokonaliby działając w pojedynkę. Wyniki pokazują jednak, że skutki deindywiduacji bywają różne. Steven Prentice-Dunn i Ronald Rogers twierdzą, że anonimowość łączy się z osłabieniem publicznej samoświadomości (bycie nierozpoznanym przez innych sprawia, że się czujemy mniej odpowiedzialni za skutki własnych czynów), a pobudzenie i rozpłynięcie się w grupie - z mniejszą prywatną samoświadomością (a w efekcie w mniejszym stopniu osobiste normy wpływają na nasze zachowanie). Zagubienie się w grupie czasem powoduje utratę własnej tożsamości (poczucia, kim jestem), a czasem prowadzi do pojawienia się nowej tożsamości - społecznej (w miejsce "ja" pojawia się "my" i związane z nim normy)."
|
|
| rhquodwa (24 punktów) | >Nie żebym jakoś z Teodorczykiem specjalnie sympatyzowała, ale chyba czas na zastanowienie się czemuż >to ludzie podający się za przyzwoitych przyznają się publicznie do rozumienia szemranego języka >gestów kamuflujących treści uchodzące za obraźliwe. Gdyby ci sami ludzie, którzy uważają się za przyzwoitych z predyspozycjami do tego, żeby wynieść się ''ponad'' kamuflujące treści uchodzące za obraźliwe byliby atakowani ''takimi samymi'' i podobnymi sytuacjami na różne konfiguracje to w końcu ich wartości/normy/przekonania/symbole zostaną umocnione i rozbudowane być może odpowiednio do tego, żeby już nie''reagować'' na takie rzeczy, a to oznacza, że poprzez interakcje wielokrotne mogliby uzyskać moc do postawienia ograniczeń własnemu zachowaniu. Wiedzieliby, co jest najlepsze.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|