 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-06-2017 08:58 | Arminius (25555 punktów) | Reklama znakiem czasu | Były znakiem swych czasów. Są także znakiem ogromnych zmian jakie nastąpiły w przeciągu niewątpliwie bardzo któtkiego okresu czasu. Są także wielce interesującym przyczynkiem do debaty na temat politycznej poprawności. Seksistowskie oraz rasistowskie reklamy i ogłoszenia z epok minionych - ale wcale nie tak bardzo odległych chronologicznie. americanup(*)ould-surely-be-banned-today/8/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | > Były znakiem swych czasów.W ogólności reklamy to "dopust boży" który zaśmieca środki masowego przekazu. Trudno się przed nimi opędzić jako iż są ohydne w formie, przypominają niekiedy propagandę telewizji północno-koreańskiej. Jest jakaś recepta by się ich pozbyć czy przynajmniej ograniczyć lub podnieść jej poziom ? Przypuszczam że dokonuje wielu szkód w umysłach nieświadomych tego ludzi. www.entrepreneur.com/article/288828
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Były znakiem swych czasów.> W ogólności reklamy to "dopust boży" który zaśmieca środki masowego przekazu. Trudno się przed nimi opędzić jako iż są ohydne w formie, przypominają niekiedy propagandę telewizji północno-koreańskiej. Jest jakaś recepta by się ich pozbyć czy przynajmniej ograniczyć lub podnieść jej poziom ? Przypuszczam że dokonuje wielu szkód w umysłach nieświadomych tego ludzi.www.entrepreneur.com/article/288828> Sposób jest b. prosty: samospalenie  (broń boże nie reklam!) A już poważnie: myślę, że raczej nie ma sposobu. Trzeba by cofnąć czas i wrócić do wieków wcześniejszych, a tego by pewnie nikt nie chciał. Jednak wolimy - z dwojga złego - reklamy
|
|
 | 3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>W ogólności reklamy to "dopust boży" który zaśmieca środki masowego przekazu. Wrażenie zaśmiecania wynika z wciskania reklam na siłę, ale to przecież nie powoduje, że każdy filmik reklamowy jest bezwartościowy. Z jakością tych filmów właściwie jest przeciwnie: konieczność pomieszczenia wypasionego przekazu w niebywale wąskich ramach czasowych sprawia, że wiele spotów to chętnie oglądane perełki pomysłowości, dowcipu i artyzmu.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | >Wrażenie zaśmiecania wynika z wciskania reklam na siłę, ale to przecież nie powoduje, że każdy filmik reklamowy jest bezwartościowy. Niestety nie podzielam tego zdania. Każdy filmik reklamowy jest dla mnie kpiną z racjonalnego myślenia, wciskaniem na siłę dowolnego produktu. Np bardzo sympatyczne jest reklamowanie lekarstw na zatwardzenie w momencie filozoficznej kontemplacji wywołanej oglądanym filmem. No ale cóż, trzeba oddawać hołd bóstwu konsumeryzmu, tej nowej religii.
|
|
| |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) |
> Niestety nie podzielam tego zdania. Każdy filmik reklamowy jest dla mnie kpiną z racjonalnego myślenia, wciskaniem na siłę dowolnego produktu. Np bardzo sympatyczne jest reklamowanie lekarstw na zatwardzenie w momencie filozoficznej kontemplacji wywołanej oglądanym filmem.Na kątem plwanie powinien być raczej jakiś środek przeciwko ślinotokowi. No ale to potwierdza, że wkurza cię (jak i resztę ludzkości) właśnie czas podawania reklamy oraz wciskanie jej niemalże przemocą, a nie jej treść sama w sobie. www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Wrażenie zaśmiecania wynika z wciskania reklam na siłę, ale to przecież nie powoduje, że każdy filmik reklamowy jest bezwartościowy.> Niestety nie podzielam tego zdania. Każdy filmik reklamowy jest dla mnie kpiną z racjonalnego myślenia, wciskaniem na siłę dowolnego produktu.Prawdziwą kpiną z racjonalnego myślenia jest wciskanie na siłę swojego zdania zamiast trzymania się faktów i pisania jak jest. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | > Prawdziwą kpiną z racjonalnego myślenia jest wciskanie na siłę swojego zdania zamiast trzymania się faktów i pisania jak jest.Nie rozumiem gdzie się można dopatrzeć wciskania przeze mnie własnego zdania.Po prostu je przedstawiam, nie jestem wszak reklamodawcą
|
|
| | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie rozumiem gdzie się można dopatrzeć wciskania przeze mnie własnego zdania.Po prostu je przedstawiamWciskania owego dokonałeś publikując to swoje zdanie na forum, choć nikt się o poznanie go nie ubiegał. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | > Wciskania owego dokonałeś publikując to swoje zdanie na forumAha, publikacja na forum to wciskanie poglądów podczas gdy reklamy to takie mini majstersztyki filmowe. Wniosek - szanowna Pani pracuje w firmie reklamowej i broni swojej profesji.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Wciskania owego dokonałeś publikując to swoje zdanie na forum> Aha, publikacja na forum to wciskanie poglądówPublikacja swojego zdania jest wciskaniem poglądów, nie publikacja w ogóle. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Publikacja swojego zdania jest wciskaniem poglądów, nie publikacja w ogóle.  > Bardzo przepraszam jeśli [...] ośmieliłem się przedstawić własną opinięA przedstawiaj sobie ile chcesz, pytanie czemu zgadzasz się z twierdzeniem, że reklama jest wciskaniem, a nie dostrzegasz, że tym samym są opinie, w tym Twoja własna. > chętny Sceptyk
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | >A przedstawiaj sobie ile chcesz, pytanie czemu zgadzasz się z twierdzeniem, że reklama jest wciskaniem, a nie dostrzegasz, że tym samym są opinie, w tym Twoja własna. Jest subtelna (?)różnica. Jeśli wchodzę na to forum to czynię to by poznać opinie i poglądy innych i czynię to świadomie,z wolnej woli. Natomiast gdy oglądam program TV lub słucham radia to nie w celu by znosić impertynencje reklamodawców. Do kina to już nie daje się chodzić ze względu na przymusowy i super głośny seans absurdalnych, irytujących reklam poprzedzających film. Może niektórzy to lubią, mają do tego prawo lecz ja osobiście tego nie znoszę. QED.
|
|
| | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jeśli wchodzę na to forum to czynię to by poznać opinie i poglądy innych A po co Ci opinie jakichś tam iksów czy igreków, nie lepiej poznać fakty?
>Natomiast gdy oglądam program TV lub słucham radia to nie w celu by znosić impertynencje reklamodawców. Po pierwsze, odbierając program jakiegoś nadawcy zgadzasz się zapoznać się z tym, co Ci ów nadawca serwuje, a po drugie, czemu nie przyjmiesz do wiadomości, że reklamy to oficjalne opinie i poglądy producentów i/lub usługodawców na temat ich własnych produktów i/lub usług?
>ja osobiście tego nie znoszę. QED. Odczucia można deklarować, ale nie udowodnić.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Jacholek (5699 punktów) | >A po co Ci opinie jakichś tam iksów czy igreków, nie lepiej poznać fakty? Obiektywne, gołe fakty istnieją jedynie w obrębie nauk ścisłych podczas gdy w sferze socjalnej opinie iksów i igreków determinują życie i ewolucję społeczeństwa. >Po pierwsze, odbierając program jakiegoś nadawcy zgadzasz się zapoznać się z tym, co Ci ów nadawca serwuje, a po drugie, czemu nie przyjmiesz do wiadomości, że reklamy to oficjalne opinie i poglądy producentów i/lub usługodawców na temat ich własnych produktów i/lub usług? Nadawca sprzedaje czas antenowy by zarobić i nie ma wpływu na treść reklamy której cele są czysto merkantylne a nie przekaz obiektywnych informacji. >>ja osobiście tego nie znoszę. QED. >Odczucia można deklarować, ale nie udowodnić. Oczywiście, na tym polega subiektywność gdyż nie należy ona do sfery obiektywnych faktów z definicji. Wyłączam się z tego wątku, żegnam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >A po co Ci opinie jakichś tam iksów czy igreków, nie lepiej poznać fakty?> Obiektywne, gołe fakty istnieją jedynie w obrębie nauk ścisłychCzyli zamiast rozpraszać się na opinie uściślajmy naszą wiedzę; tu: o reklamach. > >Po pierwsze, odbierając program jakiegoś nadawcy zgadzasz się zapoznać się z tym, co Ci ów nadawca serwuje, a po drugie, czemu nie przyjmiesz do wiadomości, że reklamy to oficjalne opinie i poglądy producentów i/lub usługodawców na temat ich własnych produktów i/lub usług?> Nadawca sprzedaje czas antenowy by zarobić i nie ma wpływu na treść reklamy...Na jedno wychodzi: zgadzasz się na program serwowany przez nadawcę niemającego wpływu na treść nadawanych treści. > >>ja osobiście tego nie znoszę. QED.> >Odczucia można deklarować, ale nie udowodnić.> OczywiścieTo czego to "QED" dotyczy? > Wyłączam się z tego wątku, żegnam.Trzymam za słowo. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
|  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>W ogólności reklamy to "dopust boży" który zaśmieca środki masowego przekazu. >Wrażenie zaśmiecania wynika z wciskania reklam na siłę, ale to przecież nie powoduje, że każdy filmik reklamowy jest bezwartościowy.
Przeważnie raczej bezwartościowy i żenująco ogłupiający, co raczej jest powodem do twierdzeń, że to nieprawdopodobny śmieć. Poza tym gdy spytałem swojego lekarza rodzinnego o skuteczność tych reklamowanych lekarstw, tylko uśmiechnął się i wzruszył ramionami. I co? Wyszedłem na palanta. Było mi tylko głupio i się zawstydziłem. Jeszcze poza tym uwagę zwróciłem na fakt, że reklamowane są środki o wiele droższe (nie "schodzące" z półek aptecznych, o ile są na tych półkach. Ciekawe, że przeważnie kierowane do ludzi z natury rzeczy biednych tj. emerytów o małych dochodach. Młody i zdrowy nie jest tym zainteresowany, też zrozumiałe dlaczego.), o niesprawdzonej skuteczności (nikt nie zagwarantuje prawdziwości reklamy a filmiki przekonywujące już mnie nie przekonują, bo aktorzy w nich występujący zachowują się nieprawdziwie). Zauważyłem n.b. ciekawą sprawę. Im gorszy produkt i droższy tym intensywniej się przez reklamy narzuca. Na ten przykład reklamy "przyjaznych" klientowi banków (Alior, czy Credit Bank, ING Bank Śląski). Rzeczywistość jest taka, że właśnie te banki mają największe problemy, by zainteresować swoimi produktami klienta. Sam zrezygnowałem, w ostatniej chwili zresztą, z Alior Banku. Nie będę pisał o Deutche Banku, czy ostatnio Millenium. Reguła się powtarza. Im gorszy produkt tym agresywniejsza reklama.
>Z jakością tych filmów właściwie jest przeciwnie: konieczność pomieszczenia wypasionego przekazu w niebywale wąskich ramach czasowych sprawia, że wiele spotów to chętnie oglądane perełki pomysłowości, dowcipu i artyzmu.
Właśnie ograniczenia polegające na próbie przekazu maximum treści przy minimum czasu na to przeznaczonego, rodzi fantastyczne idiotyzmy. Np. z uporem powtarzające się pytanie "Jaki magnez stosować"! Zaraz mnie ponosi. A weź ty nieuku tablicę Mendelejewa i ile rodzajów magnezów zobaczysz? Magnez jest tylko jednym z pierwiastków. No chyba, że twórca monologu prezentera tego reklamowego środka, nie zna semantyki języka polskiego i zasad budowy polskiej składni zdaniowej, pomijając znajomości chemii, bo monolog jest idiotyczny. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | -1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >...to przecież nie powoduje, że każdy filmik reklamowy jest bezwartościowy.> Przeważnie raczej bezwartościowy i żenująco ogłupiający...Reklamy męczą przez uporczywe nadawanie, na co twórca spota przecież nie ma wpływu, a ogłupiać mogą tylko tych, którzy nie mają dystansu. Jeśli się jednak pamięta, że to reklama, łatwiej odkryć, że poza treścią każdy filmik reklamowy ma formę, podteksty, przenośnie i obsadę. A wtedy pozostaje już tylko frajda ze śledzenia i porównywania, odkrywania nowych spotów z serii, ukrytych znaczeń, odwołań do kodów kulturowych, a nie zawsze odkrywa się je za pierwszym razem. > Właśnie ograniczenia polegające na próbie przekazu maximum treści przy minimum czasu na to przeznaczonego, rodzi fantastyczne idiotyzmy.Wymusza pomysłowość, zwięzłość, metaforę, gry słowne, atrakcyjny obraz i najlepszą muzykę; niektóre spoty to zaiste arcydziełka. > Np. z uporem powtarzające się pytanie "Jaki magnez stosować"! Zaraz mnie ponosi.Nie dam sobie głowy uciąć, ale raczej to pytanie pada w filmiku tylko raz. > A weź ty nieuku tablicę Mendelejewa i ile rodzajów magnezów zobaczysz?Nazwa "magnez" z tej reklamy odnosi się do preparatu zawierającego ów pierwiastek, nie do samego pierwiastka. > Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.A może to powtarzanie teksu ze stopki jest najgorsze, hm? 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>...to przecież nie powoduje, że każdy filmik reklamowy jest bezwartościowy.> >Przeważnie raczej bezwartościowy i żenująco ogłupiający...> Reklamy męczą przez uporczywe nadawanie, na co twórca spota przecież nie ma wpływu, a ogłupiać mogą tylko tych, którzy nie mają dystansu. Jeśli się jednak pamięta, że to reklama, łatwiej odkryć, że poza treścią każdy filmik reklamowy ma formę, podteksty, przenośnie i obsadę. A wtedy pozostaje już tylko frajda ze śledzenia i porównywania, odkrywania nowych spotów z serii, ukrytych znaczeń, odwołań do kodów kulturowych, a nie zawsze odkrywa się je za pierwszym razem.Wybacz koleżanko, ale mnie na ten przykład wkurzają. Nie widzę żadnych poetyckich alegorii, ukrytych znaczeń, i kodów kulturowych. Co to ma znaczyć np. olej kujawski pierwszego tłoczenia? Czyżby inne oleje były wytwarzane inną technologią? Najprawdopodobniej na Podlasiu nie uświadczysz w sprzedaży oleju kujawskiego, bo podlaski jest tam powszechny i kujawskim klient nie jest zainteresowany i go na półce sklepowej nie zobaczy. Poza tym czym się różni kujawski od wielkopolskiego? Powiem Tobie. Jest droższy niż przeciętny od popularnego w Biedronce na ten przykład. To samo majonez kielecki. Ta sama technologia produkcji niczym tego magnezu nie wyróżniająca od majonezu produkowanego na Kujawach. Tyle że jest droższy. Także samo mleko łowickie sprzedawane w Żabce. Dlaczego jest dwa razy droższe niż mleko też 3,2% tłuszczu technologią UHT w Biedronce. Ale mleko łowickie ponoć jest super. Dlaczego? W łowickim są krowy piękniejsze i inteligentniejsze? Zapytaj się jak "schodzi" z półek sklepowych w Żabce. Oczywiście osoby Tobie znanej i mającej do Ciebie zaufanie, bo nieznajomej prawdy nikt nie powie. > >Właśnie ograniczenia polegające na próbie przekazu maximum treści przy minimum czasu na to przeznaczonego, rodzi fantastyczne idiotyzmy.> Wymusza pomysłowość, zwięzłość, metaforę, gry słowne, atrakcyjny obraz i najlepszą muzykę; niektóre spoty to zaiste arcydziełka.Nie zauważyłem. Widocznie nie jestem tak subtelny jak Ty. > >Np. z uporem powtarzające się pytanie "Jaki magnez stosować"! Zaraz mnie ponosi.> Nie dam sobie głowy uciąć, ale raczej to pytanie pada w filmiku tylko raz.Nieprawda. Zauważyłem co innego. > > A weź ty nieuku tablicę Mendelejewa i ile rodzajów magnezów zobaczysz?> Nazwa "magnez" z tej reklamy odnosi się do preparatu zawierającego ów pierwiastek, nie do samego pierwiastka.Nieprawda. Nazwa produktu jest inna. Produktu, który ma dostarczać magnez organizmowi. Ja zauważyłem trzy już różne spoty w których się ktoś pyta "jaki magnez stosować" reklamując różne z nazwy preparaty z magnezem! Jeszcze nie zauważyłaś tego kretynizmu? > >Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> A może to powtarzanie teksu ze stopki jest najgorsze, hm?  Jeżeli Ciebie ten tekst w mojej stopce drażni, zmienię go na głupszy, ze względu tylko na starą znajomość, pod warunkiem, że Ty się weźmiesz za swój tekst w Twojej stopce. Równie denerwujący.  A przykłady o ogłupiających reklamach można by mnożyć. Wyjaśnij mi po co się reklamuje samochody z zaznaczeniem wyprzedaży z upustami? Do kogo są kierowane? Do powszechnego zjadacza chleba razowego? Tu już zupełnie nie trafiona reklama. Czy Ty kupujesz co miesiąc nowy samochód? Zaraz bierzesz pieniądze i biegniesz podniecona do dealera? A stary samochód porzucasz gdzieś w kącie daleko od sypialni by nie słuchać chrupania w nocy jakie rdza wydaje żrąc stary samochód gdzie się da? Zgadzam się z Tobą tylko w kwestii częstotliwości nadawania reklam. Zamawiający taką reklamę swego produktu płaci w zależności od ilości wyświetleń. Ale my chyba rozmawiamy o ogłupiających treściach reklam. > Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wybacz koleżanko, ale mnie na ten przykład wkurzają. Nie widzę żadnych poetyckich alegorii, ukrytych znaczeń, i kodów kulturowych. Co to ma znaczyć np. olej kujawski pierwszego tłoczenia? Czyżby inne oleje były wytwarzane inną technologią?Produkt to jedno, spot reklamowy o nim drugie, a zdolność odróżniania jednego od drugiego - trzecie.  > >Nazwa "magnez" z tej reklamy odnosi się do preparatu zawierającego ów pierwiastek, nie do samego pierwiastka.> Nieprawda. Nazwa produktu jest inna.Woda też niekoniecznie nazywa się "wodą", czy chleb "chlebem", ale wybierasz jakiś chleb i jakąś wodę. > Ja zauważyłem trzy już różne spoty w których się ktoś pyta "jaki magnez stosować" reklamując różne z nazwy preparaty z magnezem! Jeszcze nie zauważyłaś tego kretynizmu?Nie, ale to nie lada gratka, gdy uda się zaobserwować pojedynek na reklamy.  > >>Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.> >A może to powtarzanie teksu ze stopki jest najgorsze, hm?  > Jeżeli Ciebie ten tekst w mojej stopce drażni, zmienię go na głupszy, ze względu tylko na starą znajomość,Niech Cię ręka boska  broni! Chciałam tylko byś zauważył, że powielanie tekstu promującego nie jest domeną li tylko reklamodawców. > tekst w Twojej stopce. Równie denerwujący.  Oj tam...  > Wyjaśnij mi po co się reklamuje samochodyZapewne tym samym celu co magnez czy olej. > Ale my chyba rozmawiamy o ogłupiających treściach reklam.Nie dajmy się Autorowi wątku nabrać na jego spot... Tfu! Post reklamowy. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Reklama maślanki, która by mnie przekonała do zakupu tej, a nie innej musiałaby zawierać informację, że nasz produkt w odróżnieniu od innych jest autentyczną maślanką produkowaną tradycyjnym sposobem podczas produkcji masła, nie zawiera ulepszaczy (wymienić) stosowanych masowo u innych - co jest potwierdzone jakimiś niezależnymi certyfikatami, a także powiedziane wprost, że przez to jest o 50gr droższa od konkurencji i na koniec: sam wybierz, drożej, ale lepiej, czy taniej, ale gorzej. Obecnie reklamy to ZERO konkretów. Dlaczego mam wybrać produkt daje firmy a nie innej? Czy on się wyróżnia i jaką cenę płacę za to wyróżnianie? W przeciwnym wypadku reklama jest dla mnie bezwartościowa.
"Głupi jak Niemiec"
|
|
1 na 1 | tarkos (10757 punktów) | Reklamy kłamią. Co prawda niektóre robią to w wyszukany sposób, nawet z pewnym artystycznym zacięciem, ale to jednak zwykle mydlenie oczu a nie rzetelna informacja. Z drugiej strony upiększają świat (by w lepszym świetle przedstawić to, co reklamują), więc mogą się wydawać "fajne" albo i pozytywne. Reklamy są chyba trochę podobne do religii.. >
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>Reklamy są chyba trochę podobne do religii.. >> > Myślę, że to podsumowanie całej dyskusji. Faktycznie reklamy wykorzystują cechy ludzkiego mózgu, tak jak religie. I jedne i drugie żerują na tych cechach. Tylko, że reklamy nie mówią, że są dla dobra kogoś, kto je ogląda: to są metody prowadzenia biznesu. Lepsze lub gorsze, udane lub nie... ale jawnie robione dla zarobku. Natomiast religie podszywają się pod "dobrego wujka" ciągnąc kasę niby dla dobra wiernych.
|
|
|  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Reklamy są chyba trochę podobne do religii..
>Myślę, że to podsumowanie całej dyskusji.<<
Już miałem napisać, że chyba jednak nie, ale przypomniała mi się informacja, że podobno 40% polskich księży jest niewierząca. Spece od reklam pewnie tak samo nie wierzą w skuteczność swoich wypocin. Ale że jedni i drudzy ciągną niezłą kasiorę za pieprzenie farmazonów, to jeden i drugi biznes się kręci.
A co do pozbycia się reklam internetowych, to pewnie trzeba by napisać własny system operacyjny, który by to wycinał nie informując jednocześnie tych nachalnych gnojów, że się ich olewa.
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Spece od reklam pewnie tak samo nie wierzą w skuteczność swoich wypocin. Skuteczności reklam nie przyjmuje się na wiarę, tylko bada.
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
| | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >Spece od reklam pewnie tak samo nie wierzą w skuteczność swoich wypocin.> Skuteczności reklam nie przyjmuje się na wiarę, tylko bada.I są one skuteczne. Przynajmniej w znacznej części... Tylko trzeba podejść do nich bez uprzedzeń  Też mnie wkurzają i mam zainstalowanego AdBlocka, ale to nie znaczy, że się na nie złoszczę. Co najwyżej mogę się złościć na media, które chcą zarabiać moim kosztem. I w związku z tym nie oglądam tych mediów, którym nie mogę wyłączyć reklam mnie nie interesujących. Jeśli wszyscy klienci mediów by tak robili, to reklamy by znikły. Przynajmniej z mediów, bo na ulicy nie da się wyłączyć bilbordu. Sprawa reklam w ogóle jest skomplikowana: bo jako reklamodawcy chcielibyśmy mieć możliwość się reklamowania, a jako odbiorcy reklam - już nas to denerwuje  Jak to rozwiązać?
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Reklama dźwignią głupoty !> wyborcza.p(*)ublik__FELIETON___Reklama.htmlÓw zalinkowany felieton reklamować ma wstęp o treści "Moja przyjaciółka Maryla zapytała mnie, jak często oglądam reklamy, bez których mogłabym się obyć? Moja odpowiedź: prawie zawsze!" i treść ta tytułowe proroctwo od ręki spełnia, bo co znaczy "prawie zawsze" w odpowiedzi na zagadnięcie "jak często"? Nie wykupię dostępu do tekstu Agnieszki Kublik, bo głupio się zareklamowała. 
Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
|
|
1 na 1 | exeqtor (359 punktów) | Interesujący i szeroki temat ktoś zaczął , reklama znakiem przemian kulturowych można powiedzieć. To co kiedyś było akceptowane dziś ganione, ciekawe ile jest rzeczy dziś akceptowanych które byłyby ganione w przeszłości ? Temat spłycił się jedynie do teraźniejszości.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|