 |
Agresja izraelska na kraje arabskie w 1967 r. - Część I Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-06-2017 21:34 | Arminius (25555 punktów) | Agresja izraelska na kraje arabskie w 1967 r. - Część I
-1 na 3 | W narracji syjonistycznej przyczyny i przebieg wojny sześciodniowej z 1967 r. przedstawiane są – w wielkim skrócie i uproszczeniu – w następujący sposób: Naser, przywódca Egiptu - był niebezpiecznym demagogiem, wielce popularnym w świecie arabskim – pragnącym za wszelką cenę zniszczyć Izrael. W maju 1967 r. Naser nakazał wycofać z Synaju oddziały ONZ – przebywające tam z misją pokojową – mająca na celu zapobieżenie konfliktowi między Izraelem a Egiptem Następnie Naser doprowadził do eskalacji napięcia między Izraelem a Egiptem poprzez zamkniecie Cieśniny Tiran dla międzynarodowego ruchu morskiego – doprowadzając do blokady izraelskiego portu Ejlat nad M. Czerwonym – co groziło paraliżem gospodarki Izraela. Równocześnie Naser spiskował z innymi krajami arabskimi (Syria, Jordania), w celu przeprowadzenia połączonego ataku na Izrael i zepchnięcia go do morza. Byt Izraela był zagrożony. Dlatego Izrael zdecydował się na „atak wyprzedzający” w przekonaniu, iż był to jedyny słuszny krok gwarantujący państwu szansę na przetrwanie. Szczęście uśmiechnęło się do Izraela – i po 6 dniach wojna zakończyła się jego zwycięstwem. Aby przyszłości zabezpieczyć się przed groźbą kolejnego uderzenia ze strony państw arabskich, Izrael okupował Synaj, Wzgórza Golan, oraz Zachodni Brzeg Jordanu. Zajęcie terytoriów jak wyżej było czysto przypadkowym efektem ubocznym walki o przetrwanie Izraela
Narracja jak wyżej – oddająca jedynie jednostronny punkt widzenia syjonistów - nadal dominuje w przekazach medialnych traktujących o wojnie z 1967 r. Nie ma ona jednakże nic wspólnego z rzeczywistoscią historyczną – jest kłamstwem wygenerowanym i upowszechnianym na użytek agitpropagandy syjonistycznej. I jako taka jest coraz częściej podważana przez historyków, którzy prezentują prawdziwy obraz sytuacji – w tym także przez historyków żydowskich. Jednym z nich jest Norman Finkelstein. Wskazuje on na dwa największe kłamstwa zakotwiczone w narracji syjonistycznej jak wyżej. Primo, iż Naser i inni arabscy liderzy chcieli najechać Izrael – bo nie chcieli, nie mieli takich intencji; secundo, że byt Izrael był zagrożony – bo ni ebył, żydowscy i amerykańscy przywódcy byli przeświadczeni o tym, iż Izrael jest w stanie wyjść zwycięsko z każdego konfliktu z koalicją państw arabskich, także z tego względu, iż Izrael posiadał już broń nuklearną. Pogląd jego w wielkim skrócie i uproszczeniu jawi się jak następuje: Wojny z 1967 r. nie można rozpatrywać w oderwaniu od wojny z 1956 r. – kiedy To Francja, UK oraz Izrael najechały Egipt, który właśnie dokonał nacjonalizacji kanału sueskiego. Ta sensu stricto kolonialna interwencja zbrojna zakończyła się sromotną porażką i kompromitacją – z powodu postawy USA i Związku Sowieckiego. Upokorzony Izrael, nie dokonawszy w 1956 r. swoich kolonialnych podbojów czekał na następną okazję – przygotowując się do niej starannie. Tymczasem Naser wyrósł na niekwestionowanego przywódcę świata arabskiego. Chęć upokorzenia go i złamania jego charyzmy oraz zadania ciosu narodzonemu nacjonalizmowi arabskiemu, jak również podbój tych terytoriów, które nadal pozostawały poza kontrolą Izraela ( Wschodnia Jerozolima, Gaza, Zachodni Brzeg Jordanu, Wzgórza Golan) – pchała Izrael do kolejnej agresywnej wojny. Problemem były tylko USA – bo nie było do końca pewności, iż nie zachowają się tak jak w 1956 r. W propagandzie syjonistycznej podkreśla się skalę prowokacji militarnych ze strony państw arabskich w okresie bezpośrednio poprzedzającym agresję izraelską. Tymczasem skala prowokacji izraelskich wymierzonych w państwa arabskie była równie duża – jeżeli nie większa, o czym cisza w narracji syjonistycznej. W listopadzie 1966 r. miało miejsce największe od najazdu na Egipt w 1956 r. przedsięwzięcie militarne Izraela. Jego siły zbrojne zaatakowały miasto Samu położone na zachodnim brzegu Jordanu, znajdujące się pod kontrolę Jordanii. Zginęło 18 żołnierzy jordańskich, zniszczono 125 domów w mieście. Przez całą wiosnę 1967 r. Izrael prowokował militarnie Syrię – co doprowadziło w kwietniu 1967 r. do powietrznej bitwy między silami Izraela a Syrii – w wyniku której 6 syryjskich samolotów zostało zniszczonych, w tym jeden nad Damaszkiem. Z powodu zdarzeń jak wyżej arabska opinia publiczna zaczęła domagać się od Nasera podjęcia zdecydowanie bardziej stanowczych kroków. W konsekwencji Naser zażądał od ONZ usunięcia z płw. Synaj kontyngentu wojska ONZ przebywających tam z misją pokojową – aby ewentualnie mieć oczyszczone pole do starcia z Izraelem jeżeli do takowego miałoby dojść. Jednakże Finkelstein zwraca uwagę na coś, co jest skrzętnie ukrywane przez syjonistów – mianowicie na fakt, iż gdyby Izrael zechciał – to ów kontyngent zostałby przesunięty na drugą stronę granicy, na stronę izraelską – i nadal wykonywałby swoją misję, będąc przeszkodą dla ewentualnego agresora. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | Agresja izraelska na kraje arabskie w 1967 r. - Część I | Ale Izrael nic takiego nie zrobił - Izraelowi takie posuniecie Egiptu było jak najbardziej na rękę. Podobnie rzecz się miała z zamknięciem cieśniny Tiran dla ruchu międzynarodowego. Egipt miał określone prawa w tej cieśninie i jego ruch nie był całkiem bezpodstawny. Naser - o czym znów syjoniści milczą - zaproponował rozwiązanie problemu statusu cieśniny poprzez oddanie sprawy do trybunału międzynarodowego. Izrael nie przystał na takową propozycję. Hasła, iż zablokowanie portu Elat groziło zaduszeniem izraelskiej ekonomii można włożyć między bajki. 95 % importu Izraela przechodziło przez inne porty, a zapasów roby Żydzi mieli na dobrych parę miesięcy. Tymczasem cała chmara izraelskich dyplomatów udało się nad Potomak wysondować czy USA tym razem da zielone światło dla szykującej się agresji. Finkelstein - w oparciu o źródłowe materiały, do których dotarł - ustalił co następuje: - strona amerykańska podzielił pogląd Izraela, iż Egipt nie ma planów agresji na Izrael - strona amerykańska zgodziła się z tym, iż Izrael na wypadek wojny z łatwością pokona Egipt - strona amerykańska dala Izraelowi ciche przyzwolenia na rozpoczęcie wojny - lub przynajmniej zapewniła, iż nie będzie powtórki z 1956 r. "Finkelstein challenges the Mainstream Narrative's account of the specific events in the months leading up to the war. His analysis is not at all unusual, and is shared to a great extent by other scholars. He argues that the facts show that Israel was not peacefully minding its own business, but instead regularly and violently provoking its Arab neighbors. In November 1966, in the largest military action since the Suez invasion, Israel attacked the West Bank town of Samu, then under Jordanian rule, killing 18 Jordanian soldiers and destroying 125 homes. Israel continued instigating along its border with Syria in April 1967, triggering an aerial battle in which 6 Syrian planes were shot down, including one over Damascus. Voices in the Arab world started to accuse Gamal Abdel Nasser, the leader of the Arabs, of standing by and doing nothing.So Nasser did tell the United Nations to remove the peacekeeping troops from Egyptian Sinai, mainly so he could be seen to be taking some action. But Finkelstein points out that Israel could have asked for UN peacekeepers to be placed on its side of the border, which would have maintained the tripwire. Israel did no such thing. Nasser's closing of the Straits of Tiran has been similarly distorted in the Mainstream Narrative. Finkelstein explains that Nasser may actually have had the legal right to close the Straits, that he probably did not intend to maintain the closure, and that he offered to take the dispute to the International Court of Justice, but Israel refused. And Israel would not have choked overnight, but got 95 percent of its imports through its other ports and had a several months' reserve supply of oil.Meanwhile, Finkelstein says, Israeli diplomats descended on Washington, D.C. to find out if the United States would give them a green or at least an amber light. Finkelstein has looked through the historical record, and here is a summary of what he found: * The U.S. agreed with Israel that Nasser had no plans to attack. * The U.S. agreed that Israel would easily defeat Egypt on the battlefield, either alone or with any combination of other Arab nations. * And the U.S. tacitly gave Israel permission to start the war, or at least indicated there would be no repeat of Eisenhower's repudiation after the 1956 Suez invasion." mondoweiss.net/2017/06/provoked-fighting-survival/CDN
|
|
 | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: Agresja izraelska na kraje arabskie w 1967 r. - Część I | > Hasła, iż zablokowanie portu Elat groziło zaduszeniem izraelskiej ekonomii można włożyć między bajki. Napis na szyjce butelki: "Cieśnina Tiran", Rose al Youssef, Egipt, 29 maja 1967> CDN "Barykady Tel-Awiwu", Al-Jundi Al Arabi, Damaszek, 6 czerwca 1967
|
|
4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > ... Norman Finkelstein. Wskazuje on na dwa największe kłamstwa zakotwiczone w narracji syjonistycznej jak wyżej. Primo, iż Naser i inni arabscy liderzy chcieli najechać Izrael - bo nie chcieli, nie mieli takich intencji... Podpis na dole rysunku: "Syjoniści do piekła", gazeta syryjskiej armii, 30 maja 1967 (na tydzień przed wojną sześciodniową) > ... secundo, że byt Izraela był zagrożony - bo nie był... Napisy na lufach armat: "Sudan, Algieria, Zjednoczona Republika Arabska, Arabia Saudyjska, Jordan, Irak, Syria, Liban", Al Jarida, Beirut, 31 maja 1967
|
|
 | -2 na 4 | Arminius (25555 punktów) | wojna propagandowa | > > ... Norman Finkelstein. Wskazuje on na dwa największe kłamstwa zakotwiczone w narracji syjonistycznej jak wyżej. Primo, iż Naser i inni arabscy liderzy chcieli najechać Izrael - bo nie chcieli, nie mieli takich intencji...>  > Podpis na dole rysunku: "Syjoniści do piekła", gazeta syryjskiej armii, 30 maja 1967 (na tydzień przed wojną sześciodniową)> > ... secundo, że byt Izraela był zagrożony - bo nie był...>  > Napisy na lufach armat: "Sudan, Algieria, Zjednoczona Republika Arabska, Arabia Saudyjska, Jordan, Irak, Syria, Liban", Al Jarida, Beirut, 31 maja 1967To przykłady propagandy, wojny na słowa - a nie działań militarnych. Po drugiej stronie, w Izraelu - propaganda również miała miejsce. Działania militarne rozpoczął natomiast Izrael w sytuacji gdy nie został zaatakowany przez obce państwo i gdy nic nie wskazywało na to, iż zostanie zaatakowany. Tym samym Izrael wypełnił definicje agresora. W II części mojego wywodu, kwestia jak wyżej ( brak zagrożenia bytu Izraela ze strony państw arabskich) zostanie przeanalizowana bardziej szczegółowo - w oparciu o materiały badaczy - także żydowskich.
|
|
|  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: wojna propagandowa | > To przykłady propagandy, wojny na słowa - a nie działań militarnych.Ci, co przeżyli poprzednią propagandę nie mieli złudzeń, że to będą tylko słowa. Marzec 1939
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | gdzie są fakty??? | > > To przykłady propagandy, wojny na słowa - a nie działań militarnych.> Ci, co przeżyli poprzednią propagandę nie mieli złudzeń, że to będą tylko słowa.>  > Marzec 1939<A teraz proszę do faktów i o faktach.
|
|
| | |  | 1 na 1 | ZaKotem (8733 punktów) | Odp: gdzie są fakty??? | |
|
| | | |  | -2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | nie jest | >>A teraz proszę do faktów i o faktach. >Istnienie owej propagandy nie jest faktem?
Nie jest faktem odnoszącym się do istoty sporu - szczególnie plakat z marca 1939 r. To przykład na żałosną erystykę, konkretnie argumentum ad Hitlerum - stosowany powszechnie w sytuacji gdy polemista nie ma w zanadrzu żadnych merytorycznych argumentów.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | Odp: nie jest | > >> A teraz proszę do faktów i o faktach.> > Istnienie owej propagandy nie jest faktem?> Nie jest faktem odnoszącym się do istoty sporu - szczególnie plakat z marca 1939 r.Ależ to jest właśnie istota sporu! Istotą sporu jest nieukrywany zamiar państw arabskich zepchnięcia Żydów do morza - żywych lub martwych. A Żydzi, odmiennie niż za Hitlera, nie czekają na to biernie. Za co z uprzejmości przepraszają  .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | czy to są tanie prostytutki? | > Ależ to jest właśnie istota sporu! Istotą sporu jest nieukrywany zamiar państw >arabskich zepchnięcia Żydów do morza - żywych lub martwych. A Żydzi, odmiennie niż >za Hitlera, nie czekają na to biernie. Za co z uprzejmości przepraszająW tej chwili istotą sporu jest już to, czy Pan z żydowskich polityków jak niżej robi ladacznice dające wszytkim gratis - pewną część swojego ciała. "Obserwacje i opinie Goodmana jak również tezy Finkelsteina ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,744204) zostały pozytywnie zweryfikowane wypowiedziami izraelskich polityków i wojskowych. I to najwyższego szczebla. Bez zbędnych ceregieli przejdźmy więc ad rem. Mordechai Bentov, członek rządu izraelskiego z okresu wojny 1967 r. oraz jeden z 37 polityków izraelskich, którzy podpisali izraelską Deklarację Niepodległości, tymi słowy podsumował charakter wojny w 1971 r.: "This whole story about the threat of extermination was totally contrived, and then elaborated upon, a posteriori, to justify the annexation of new Arab territories," ("Cała ta opowieść o zagrożeniu eksterminacją (Żydów z rąk Arabów - Arminius) został od początku do końca wymyślona a następnie dopracowana a posteriori , w celu usprawiedliwienia aneksji nowych arabskich terytoriów". Z kolei gen. Matituahu Peled - jeden z 12 członków izraelskiego sztabu generalnego z okresu wojny jak wyżej, odpowiedzialny za logistykę - na ten sam temat wypowiedział się następująco w 1972 r.: "The thesis according to which the danger of genocide hung over us in June 1967, and according to which Israel was fighting for her very physical survival, was nothing but a bluff which was born and bred after the war," ( "Teza, iż zagrażało nam (Żydom - Arminius) ludobójstwo w czerwcu 1967 r. - zgodnie z którą Izrael walczył o fizyczne przetrwanie - była niczym innym jak tylko blefem który narodził sie I dojrzał po wojnie". Menachem Begin, były żydowski terrorysta I premier Izraela, postać ikoniczna dla ultrasyjonistów, w 1982 r. oświadczył co następuje:"in June 1967 we had a choice. The Egyptian army concentrations in the Sinai approaches did not prove that Nasser was really about to attack us. We must be honest with ourselves. We decided to attack him." ("W czerwcu 1967 r. mieliśmy wybór. Koncentracja armii egipskiej na płw. Synaj wcale nie oznaczała iż Naser zamierza nas zaatakować. Musimy być uczciwi wobec siebie i przyznać, że to my zdecydowaliśmy się zaatakować jego) Yitzchak Rabin w 1967 r. szef sztabu armii izraelskiej, w 1968 r. wyraził następujący pogląd w rozmowie z francuskim dziennkarzem: "The two divisions that [Gamal Abd al-]Nasser [the Egyptian President] sent to Sinai on May 14 [1967], would not have been enough to unleash an offensive against Israel. He knew it and we knew it." ("Dwie dywizje, które Naser wysłał na płw. Synaj w maju 1967 r. w zadnym wypadku nie wystarczały aby przeprowadzić ofensywe przeciwko Izraelowi. Naser wiedział o tym - i my o tym wiedzieliśmy) Ezer Weitzman, zastepca Rabina na stanowisku szefa sztabu armii izraelskiej w 1967 r. in 1967, powiedział temu samemu dziennikarzowi, iż : "there was never a danger of extermination" ("nigdy nie było niebezpieczeństwa eksterminacji ( Żydow - Arminius)". Przytoczone opinie izraelskich generałów i polityków najwyższego szczebla z okresu wojny 1967 r. zadają miażdżący cios tezom propagandy syjonistycznej, iż byt Izraela w 1967 r. był zagrożony i że państwa arabskie z premedytacją szykowały najazd na Izrael. Z przytoczonych cytatów jak wyżej expressis verbis wynika, iż to IZRAEL BYŁ AGRESOREM. Politycy i generałowie jak wyżej dobrze wiedzieli co mówią, gdyż posiadali szczegółowe dane o możliwościach armii arabskich, ich defensywnym charakterze, słabym uzbrojeniu, zaangażowaniu sporej części armii egipskiej w wojnę w Jemenie. Wiedzieli tez, ze mają do dyspozycji broń atomową - która przecież czyniła z Izraela stronę mająca ogromną przewagę nad przeciwnikiem. Dlatego też zdecydowali się na agresję." theinterce(*)ix-day-war-started-with-a-lie/ www.counte(*)istential-threat-in-june-1967/
|
|
| Arminius (25555 punktów) | Agresja Izraela na kraje arabskie w 1967 r. - Część II | Melvin A. Goodman jest profesorem zarządzania na amerykańskim Uniwersytecie Johna Hopkinsa. W 1967 r. był analitykiem CIA, członkiem zespołu opracowującego raport dla rządu USA na temat napięcia militarnego w relacjach między Izraelem a Egiptem oraz ataku Izraela na Egipt i kraje arabskie w dniu 5 czerwca tego roku. Obecnie jest uznanym znawcą zagadnień z zakresy wywiadu, kontrwywiadu i obronności - autorem wielu artykułów i książek. Jego wypowiedzi na temat sytuacji w 1967 r. mają walor zeznań świadka historii. Opinie Goodmana jednoznacznie wspierają tezy postawione przez Finkelsteina - które przedstawiłem w pierwszej części rozprawki. Wywiad amerykański przechwycił izraelskie utajnione przekazy komunikacyjne - które bezpośrednio wskazywały na przygotowania Izraela do agresji - NIE PRZECHWYCIŁ PODOBNEGO MATERIAŁU W PRZYPADKU EGIPTU. Wbrew kłamstwom upowszechnianym przez izraelskich dyplomatów na Potomakiem (patrz - I część rozprawki) - wywiad amerykański nie zdobył żadnych info o gotowości egipskich sił zbrojnych do inwazji na Izrael. W raporcie podkreślono więc - iż najpewniej Żydzi uprawiają politykę dezinformacji w celu zdobycia poparcia USA. Jednakże doradca Johnsona do spraw bezpieczeństwa narodowego - Walt Rostow odrzucił raport amerykańskiego wywiadu i wnioski z niego płynące, przedkładając nad niego "zapewnienia" ze strony izraelskiego ambasadora w Waszyngtonie o tym, iż Izrael z całą pewnością nie zaatakuje pierwszy. Sytuacja jak wyżej - to jest odrzucenie przez czynniki polityczne USA tez i wniosków przedkładanych przez pion wywiadowczo - militarny jest cechą charakterystyczna polityki amerykańskiej w regionie Bliskiego Wschodu do dnia dzisiejszego. Gdy już doszło do izraelskiej agresji - rząd Izraela poinformował USA, iż Izrael odpowiedział na ogień, który Egipcjanie mieli jakoby otworzyć na żydowskie osady oraz że eskadra egipskich okrętów zmierza w stronę Izraela. Obydwa twierdzenia były wierutnym kłamstwem w świetle amerykańskich materiałów wywiadowczych. Jak wspomniano, raport CIA w którego opracowaniu brał udział Melvin A. Goodman - a z którego jednoznacznie wynikało, iż toczącym się konflikcie agresorem jest Izrael - spotkała się z wrogim przyjęciem ze strony Narodowej Rady Bezpieczeństwa. Raport ów miał wsparcie szefa CIA Richarda Helmsa, Naczelnego Dowództwa Sił Wojskowych, jak również Clarka Clifforda - szefa zespołu doradców prezydenta w sprawach polityki zagranicznej oraz czołowego znawcę i eksperta od spraw arabskich w Narodowej radzie Bezpieczeństwa - Hala Saundersa. Pomimo tego jednak - Waszyngton przychylił się do "zapewnień" ambasadora Izraela jak wyżej i...rok 1956 się nie powtórzył. Fakt ów - nota bene - znamionuje pojawienie się w okresie 1956 - 1967 wpływowego lobby żydowsko - syjonistycznego nad Potomkiem, które było już w stanie przeforsowywać swój punkt widzenia na politykę bliskowschodnią USA. Nie jest też wykluczone, iż to właśnie owo lobby zostało "wzięte na widelec" przez ustępującego prezydenta Eisenhowera, który w swej mowie pożegnalnej ostrzegł Amerykanów przez powstającym w USA "potężnym kompleksem przemysłowo - industrialnym", znajdującym się poza kontrolą oficjalnych organów władzy. Prócz izraelskich polityków i dyplomatów, którzy wprowadzili w błąd Biały Dom, co do rzeczywistego przebiegu wojny izraelsko - arabskiej - izraelscy oficerowie dopuścili się podobnej manipulacji w stosunku do amerykańskiego ambasadora w Izraelu - Walwortha Barboura. Zapewniali go oni o ruchach egipskich wojsk - podczas gdy w rzeczywistości takowych nie było - co wynikało z satelitarnych zdjęć będących do dyspozycji CIA. Na fotografiach owych egipskie samoloty stały "zaparkowane skrzydło w skrzydło" - co jednoznacznie wskazywało na brak ze strony Egiptu jakichkolwiek zamiarów ataku. Wkrótce na owe rzędy bezczynnie stojących samolotów - posypały się bomby i rakiety Izraela, który rzekomo został przez Egipt zaatakowany i "walczył o swoje przetrwanie". "As a junior analyst at the CIA, I helped to draft the report that described Israel's attack against Egypt on the morning of June 5, 1967. There were sensitive communications intercepts that documented Israeli preparations for an attack, and no evidence of an Egyptian battle plan. The Israelis had been clamoring about indications of Egyptian preparations for an invasion, but we had no sign of Egyptian readiness in terms of its air or armored power. The assumption was that the Israelis were engaging in disinformation in order to gain U.S. support. My own view was that Egypt would be unlikely to start a war with Israel while half of its army was tied down fighting in a civil war in Yemen. CIA's Arabists believed that Egyptian President Nasser was bluffing, and cited the low quality of Cairo's military equipment. We were therefore shocked when President Johnson's national security adviser, Walt Rostow, refused to accept our intelligence assessment on the Israeli attack. Rostow cited "assurances" from the Israeli ambassador in Washington that under no circumstances would the Israelis attack first. Over the protests of Israeli defense minister Moshe Dayan, the Israeli government lied to the White House about how the war started. President Johnson was told that the Egyptians had initiated firing on Israeli settlements and that an Egyptian squadron had been observed heading toward Israeli. Neither statement was true." www.counte(*)li-lies-what-i-saw-at-the-cia/CDN
|
|
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Agresja izraelska w 1967 r. na kraje arabskie - Część III | Obserwacje i opinie Goodmana jak również tezy Finkelsteina ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,744204) zostały pozytywnie zweryfikowane wypowiedziami izraelskich polityków i wojskowych. I to najwyższego szczebla. Bez zbędnych ceregieli przejdźmy więc ad rem. Mordechai Bentov, członek rządu izraelskiego z okresu wojny 1967 r. oraz jeden z 37 polityków izraelskich, którzy podpisali izraelską Deklarację Niepodległości, tymi słowy podsumował charakter wojny w 1971 r.: "This whole story about the threat of extermination was totally contrived, and then elaborated upon, a posteriori, to justify the annexation of new Arab territories," ("Cała ta opowieść o zagrożeniu eksterminacją (Żydów z rąk Arabów - Arminius) został od początku do końca wymyślona a następnie dopracowana a posteriori , w celu usprawiedliwienia aneksji nowych arabskich terytoriów". Z kolei gen. Matituahu Peled - jeden z 12 członków izraelskiego sztabu generalnego z okresu wojny jak wyżej, odpowiedzialny za logistykę - na ten sam temat wypowiedział się następująco w 1972 r.: "The thesis according to which the danger of genocide hung over us in June 1967, and according to which Israel was fighting for her very physical survival, was nothing but a bluff which was born and bred after the war," ( "Teza, iż zagrażało nam (Żydom - Arminius) ludobójstwo w czerwcu 1967 r. - zgodnie z którą Izrael walczył o fizyczne przetrwanie - była niczym innym jak tylko blefem który narodził sie I dojrzał po wojnie". Menachem Begin, były żydowski terrorysta I premier Izraela, postać ikoniczna dla ultrasyjonistów, w 1982 r. oświadczył co następuje:"in June 1967 we had a choice. The Egyptian army concentrations in the Sinai approaches did not prove that Nasser was really about to attack us. We must be honest with ourselves. We decided to attack him." ("W czerwcu 1967 r. mieliśmy wybór. Koncentracja armii egipskiej na płw. Synaj wcale nie oznaczała iż Naser zamierza nas zaatakować. Musimy być uczciwi wobec siebie i przyznać, że to my zdecydowaliśmy się zaatakować jego) Yitzchak Rabin w 1967 r. szef sztabu armii izraelskiej, w 1968 r. wyraził następujący pogląd w rozmowie z francuskim dziennkarzem: "The two divisions that [Gamal Abd al-]Nasser [the Egyptian President] sent to Sinai on May 14 [1967], would not have been enough to unleash an offensive against Israel. He knew it and we knew it." ("Dwie dywizje, które Naser wysłał na płw. Synaj w maju 1967 r. w zadnym wypadku nie wystarczały aby przeprowadzić ofensywe przeciwko Izraelowi. Naser wiedział o tym - i my o tym wiedzieliśmy) Ezer Weitzman, zastepca Rabina na stanowisku szefa sztabu armii izraelskiej w 1967 r. in 1967, powiedział temu samemu dziennikarzowi, iż : "there was never a danger of extermination" ("nigdy nie było niebezpieczeństwa eksterminacji ( Żydow - Arminius)". Przytoczone opinie izraelskich generałów i polityków najwyższego szczebla z okresu wojny 1967 r. zadają miażdżący cios tezom propagandy syjonistycznej, iż byt Izraela w 1967 r. był zagrożony i że państwa arabskie z premedytacją szykowały najazd na Izrael. Z przytoczonych cytatów jak wyżej expressis verbis wynika, iż to IZRAEL BYŁ AGRESOREM. Politycy i generałowie jak wyżej dobrze wiedzieli co mówią, gdyż posiadali szczegółowe dane o możliwościach armii arabskich, ich defensywnym charakterze, słabym uzbrojeniu, zaangażowaniu sporej części armii egipskiej w wojnę w Jemenie. Wiedzieli tez, ze mają do dyspozycji broń atomową - która przecież czyniła z Izraela stronę mająca ogromną przewagę nad przeciwnikiem. Dlatego też zdecydowali się na agresję. theinterce(*)ix-day-war-started-with-a-lie/www.counte(*)istential-threat-in-june-1967/
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|