Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wszystko i nic

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
14-06-2017 00:04WaxGunner (14 punktów)Wszystko i nic
Ocena 1 na 1
Witam

Mam dwa pytanka:
1. Czy nic jest częścią wszystkiego?
2. Czy nic jest czymś?

Dzięki
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

tarkos (10757 punktów)
> Czy nic jest częścią wszystkiego?
Chyba odwrotnością.
>Czy nic jest czymś?
Wręcz przeciwnie.
>
P.S. Skąd zainteresowanie pustymi terminami typu "wszystko" lub "nic"?
>
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Czy nic jest częścią wszystkiego?
>Chyba odwrotnością.
>>Czy nic jest czymś?
>Wręcz przeciwnie.
>>
>P.S. Skąd zainteresowanie pustymi terminami typu "wszystko" lub "nic"?

Myślę, że nasz kolega forumowicz ma problemy raczej językowe i to z semantyką.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
14-06-2017 10:38 
 Ocena 1 na 1
tarkos (10757 punktów)
>>> Czy nic jest częścią wszystkiego?
..
>Myślę, że nasz kolega forumowicz ma problemy raczej językowe i to z semantyką.
Nie wiadomo jeszcze jak i czy autor wątku rozwinie swoje lapidarne pytania, bo może chodzić o pojęcia matematyczne, że np. zbiór pusty jest częścią każdego zbioru..

Życzę trudnych rozdań
>
14-06-2017 13:41 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>> Czy nic jest częścią wszystkiego?
>..
>>Myślę, że nasz kolega forumowicz ma problemy raczej językowe i to z semantyką.
>Nie wiadomo jeszcze jak i czy autor wątku rozwinie swoje lapidarne pytania, bo może chodzić o pojęcia matematyczne, że np. zbiór pusty jest częścią każdego zbioru..
>Życzę trudnych rozdań
>>
>
Dobrze życzysz. Dziękuję. Najgorzej, że nie wiem czy będę zrozumiany. Cały czas obstaję przy tym, że operacja językiem niedoskonałym będzie tworzyła pole do czasem rozważań nie na temat.
Dla polonisty nie ma problemu. Nie ma nic to nie ma nic. "Wchodzę do pokoju a w nim nic nie ma". Jak to spyta dociekliwy racjonalista! A pokój to co? Jest pułap, ściany, czasem okna, podłoga! Więc co? Traktujemy pokój jako zbiór zamknięty?
Lub też: "Wchodzę do pokoju a w nim jest wszystko"! Czyli co? Ano to czego się spodziewaliśmy spotkać w wyposażonym pokoju. Ale czy to jest wszystko?
Dla polonisty istnieje pojęcie czasu teraźniejszego, co rozumiemy wszyscy. Dla fizyka czasu teraźniejszego nie ma. Nawet będziemy się zbliżali do chwili czasu teraźniejszego bardzo blisko, to czasu teraźniejszego nigdy nie osiągniemy, bo wszystko to ciągłe, płynne nieustannie przemijanie.
To są niedoskonałe zawiłości językowe, które wytykałem w tym poście. A więc co to jest "nic" a co to jest "wszystko"? Zagubić się można, ale gdy się zastanowić, to nie jest wcale takie najgorsze. Kontekst zdaniowy w domniemaniu sugeruje co ma wypowiadający się na myśli. Niemniej gdy nie jest jasna wypowiedź, to daje asumpt do rozważań dowolnych, a raczej około tematowych.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Witam
>Mam dwa pytanka:
>1. Czy nic jest częścią wszystkiego?

Niezrozumiałe sensownie pytanie. "Problem" Ciebie trapiący był na tym forum młócony dosłownie wielokrotnie, więc i nie nowy i nie zaskakujący. Tak pytając powinieneś wyjaśnić co rozumiesz przez słowo "nic". W matematyce określane symbolem "0" (bo zero nie jest liczbą, dlatego w matematyce rzymskiej nie miało swego odrębnego oznaczenia a dopiero pojęcie zera, czyli nic, miało swoje oznaczenie w matematyce przyniesionej Europie przez Arabów), w fizyce "nic" to tylko oznacza, że nie ma materii, a więc i przestrzeni, nie ma żadnych sił, a więc i działań, nie ma energii a więc i zdolności do wykonywania pracy (w pojęciu fizycznym). Taki stan rzeczy określany jest właśnie językowo jako "nic". Przeciwstawiając określeniu "nic" pojęciem "wszystko", brniemy znów w meandry rozważań co to jest wszystko. Jest to także tylko uproszczone określenie językowe. Czy dotyczy to jakichś zamkniętych zbiorów pojęć, czy też otwartych zbiorów prowadzących do pojęcia "nieskończoność", co w oparciu o fizykę i matematykę faktycznie nie istnieje. Matematyka udowadnia, że zbiory nie mające końca są zbiorami nieskończonymi, a więc i otwartymi. A czy otwartość ma sugerować "wszystko"? Myślę, że wątpię.

>2. Czy nic jest czymś?

Podaj więc jak to widzisz pierwej Ty. Czy to jest tutaj egzamin z filozofii, a Ty jesteś egzaminatorem? Czy tylko masz takie wątpliwości? Charakter pytań zdradza jedynie tylko luzacką ogólność, tym samym dowolność, by wywoływać tylko "rozpaloną" dyskusję, która powinna się kierować do sprawy natury językowej. Sam, jak widzisz, język jest zawsze niedoskonały w swych określeniach, co wykorzystując, stawiasz "dziwny" problem.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
ZaKotem (8733 punktów)
Wenancjusz (16441 punktów)
>Nie i nie.

Wybacz, ale nie rozumiem do czego odnosi się to zaprzeczenie?

>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663


Nie mogę otworzyć wskazanego linku. Zawsze mam odpowiedź: Wstąpił błąd.
"Brak takiego wątku w tym Forum" O co chodzi?
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
ZaKotem (8733 punktów)
>>Nie i nie.
>Wybacz, ale nie rozumiem do czego odnosi się to zaprzeczenie?

Do pytań autora wątku.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
ZaKotem (8733 punktów)
Podwójny wpis
diogenes (42753 punktów)
>1. Czy nic jest częścią wszystkiego?

pl.wikipedia.org/wiki/Zbiór_pusty

>2. Czy nic jest czymś?

1+0 = 1


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
wsx666 (1067 punktów)
>Witam
>Mam dwa pytanka:
>1. Czy nic jest częścią wszystkiego?
>2. Czy nic jest czymś?
>Dzięki

Nicość to pojęcie bardzo względne. Prawdziwa nicość to dla nas brak świadomości, na przykład taka nicość jaką 'doświadczyłeś' przed narodzeniem się i jaką 'doświadczysz' po śmierci. To jest prawdziwa nicość dla CIEBIE/DLA NAS. W fizyce ciężko zdefiniować nicość, w pewnym sensie nie istnieje jako taka. Najbliższy stan nicości zgodnie z obecną wiedzą był by absolutny brak wszelkich pól kwantowych oraz samej czasoprzestrzeni. Czyli w zasadzie nicość również jest czymś, jest brakiem wszelkich oddziaływań i tła posiadającego właściwości dla występowania tych oddziaływań.

Jeżeli nie realizujesz swoich marzeń, na pewno znajdzie się ktoś, kto Cię zatrudni do realizacji swoich.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365