Racjonalista - Strona głównaDo treści
Stare drzewa potrzebują więcej wolności

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
20-06-2017 00:11Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Stare drzewa potrzebują więcej wolności
Ocena 2 na 2
   Lublin niedawno pożegnał się z Baobabem, jak lublinianie nazywali topolę czarną, która została zasadzona na placu Litewskim jeszcze w latach osiemdziesiątych XIX wieku i przetrwała w tym miejscu przez prawie 140 lat. Nazwa, jakiej w zależności od osobistego sentymentu, można przypisać pieszczotliwy lub lekko szyderczy wydźwięk, w każdym bądź razie dobrze charakteryzowała specyficzną urodę starego drzewa. Nie da się ukryć, że w ostatnich latach swego długiego żywota Baobab coraz gwałtowniej tracił walory estetyczne i przed śmiercią przypominał już raczej wystający z ziemi wielki kikut pnia i konarów, okaleczony i zniekształcony zabiegami pielęgnacyjnymi i ratunkowymi coraz mocniej ingerującymi w jego postać, niż drzewo zasługujące na dostojny tytuł pomnika przyrody. Topole czarne nie należą, niestety, do drzew zbyt długowiecznych. Baobab w ostatnich latach coraz wyraźnej przegrywał walkę z czasem i presją cywilizacji, aż w końcu został skreślony z listy pomników przyrody i zupełnie wycięty przy okazji rewitalizacji placu Litewskiego, czyli miejsca, które wytrwale, ale ostatnimi laty - coraz skromniej, ocieniał skąpym listowiem.

   To zakrawa na cud, że drzewo, które swoją długowiecznością zbliżało się niemal do kresu gatunkowych możliwości (topole czarne, jak twierdzą dendrologowie, dożywają około 150 lat), nie zostało ze swojego miejsca usunięte dużo wcześniej, gdy symptomy zbliżającego się upadku zaznaczały się już coraz wyraźniej. Topola czarna, nie dość że niezbyt długowieczna, należy też do drzew kruchych i łamliwych, co w mocno uczęszczanym przez przechodniów miejscu, jak plac Litewski w Lublinie, stwarzało pewne ryzyko. O pozostawieniu Baobabu na miejscu przez tak długi czas i jego wytrwałym ratowaniu przez konserwatorów przyrody przesądziły, jak w wielu podobnych przypadkach, przede wszystkim względy kulturowe, historyczne i uczuciowe.

   Jak głoszą wtajemniczeni lublinianiści, topola czarna była drzewem poniekąd symbolicznym, "drzewem wolności", które zasadzono na tym miejscu z inicjatywy zakonspirowanych polskich patriotów doby popowstaniowej. W przeciwieństwie do zaborców, Polacy świadomi byli ezopowej mowy zasadzonego drzewa, rosnącego przez długie lata, jak gdyby nigdy nic, wprost naprzeciwko wzniesionej kilka lat wcześniej przez Rosjan na placu Litewskim (zwanym wówczas placem Musztry) prawosławnej świątyni, mianowicie Soboru Podwyższenia Krzyża Pańskiego. Były więc przesłanki ku temu, by Baobab od początku wrósł głęboko w serca lublinian.

   Mimo że specjaliści i miejscy rajcy postawili już na Baobabie krzyżyk, podnosiły się również głosy, podchwytywane przez lokalne media, że sędziwe drzewo można było jeszcze przez jakiś czas utrzymać przy życiu. Zwracano uwagę, że obumarcie drzewa przyspieszyły nieprzyjazne warunki, jakie z czasem mu stworzono na miejscu, w którym tak pięknie wcześniej się rozrastało. Prace budowlane, swego czasu prowadzone w pobliżu Baobabu, mocno podcięły jego system korzeniowy, a zabrukowanie placu Litewskiego w pobliżu drzewa dodatkowo skutecznie utrudniło korzeniom dostęp do wody i powietrza. Trudne warunki bytowania w centrum miasta zadecydowały też podobno o tym, że Baobab zostanie zastąpiony inną, młodszą topolą czarną - drzewem może niezbyt długowiecznym, ale żywotnym, okazałym i przy tym mało wymagającym (przynajmniej w porównaniu do niektórych bardziej szlachetnych gatunków).

   W podobnie trudnych warunkach, jak do niedawna Baobab, bytuje jednak jeszcze niejedno lubelskie stare drzewo, w tym również oznaczone jako pomnik przyrody, wyglądające dziś na jakby osaczone przez miejskie otoczenie szczelnie pokryte płytami chodnikowymi, brukiem, betonem i asfaltem. Na łamach czasopisma "Nauka Przyroda Technologie" przypominają o tym trzy badaczki z Katedry Roślin Ozdobnych i Architektury Krajobrazu Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie.

   Na terenie Lublina znajduje się obecnie ponad pięćdziesiąt pomników przyrody. Są to pojedyncze drzewa, grupy drzew, szpalery i aleje. Spora część z nich znajduje się w samym Śródmieściu. Szczególnie złą kondycją, w opinii autorek badań, cechują się, na przykład, trzy miłorzęby rosnące przy ulicy Lipowej w pasie zieleni przyulicznej. "Trzy drzewa pomnikowe miłorzębu, zlokalizowane przy ruchliwej ulicy, a zwłaszcza dwa rosnące w pasie zieleni o szerokości 1,5 m, charakteryzują się złym stanem. O ich kondycji, oprócz zdegradowanego i nieprzepuszczalnego podłoża wokół pnia, decydują również nieprawidłowo prowadzone zabiegi pielęgnacyjne - cięcia techniczne gałęzi, które wiążą się z bezpośrednim oddziaływaniem pojazdów".

   Tu trzeba wiedzieć, że Lipowa jest jedną z ruchliwszych ulic Lublina, a w dodatku poprowadzona jest nad nią sieć trakcyjna dla trolejbusów, której elementy wymagają podwieszenia na odpowiednich słupach i linach. Zapewnienie bezpiecznego ruchu ulicznego i eksploatacji trakcji trolejbusowej wymaga więc regularnego przycinania drzew, w tym wspomnianych trzech pomnikowych miłorzębów. Tak zły stan tych drzew tym bardziej powinien dawać do myślenia, skoro miłorząb uchodzi za drzewo zalecane do warunków przyulicznych, jako odporne na zanieczyszczenia i suszę.

   "Zaobserwowano - dla kontrastu sygnalizują autorki - że większa liczba drzew rosnących w podłożu nieutwardzonym, trawiastym, o powierzchni większej od zasięgu korony lub jemu równej, charakteryzowała się stanem dobrym lub zadowalającym". Całkiem dobrą kondycją cechowały się, na przykład, liczne pomnikowe lipy i dęby rosnące w miejscach o mniejszym natężeniu ruchu lub w oddaleniu od jezdni. "Taka lokalizacja i wzrost w nieutwardzonym, trawiastym podłożu warunkuje dobrą kondycję drzew".
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
   Autorki w swoim artykule wspominają również Baobab, który zapewne jeszcze rósł na placu Litewskim i widniał na liście pomników przyrody, gdy ich tekst przygotowywany był do publikacji. "Wymieniona topola czarna to okaz, który na stałe wpisał się w przestrzeń Lublina, a jego historia jest mocno zakorzeniona w kulturze miasta. Kondycja tego pomnika przyrody jest od lat nie najlepsza. Drzewo rośnie w "studni" o wymiarach 5 × 5 m i jest otoczone szczelną nawierzchnią z kostki brukowej. Korona charakteryzuje się dużymi ubytkami, podobnie pień".

   Jeden z wniosków, jakimi autorki z lubelskiej uczelni kończą artykuł, brzmi jak podzwonne dla Baobabu.

Cytat:
"Poprawa warunków siedliskowych, m.in. poprzez zwiększanie powierzchni czynnej biologicznie wokół pni, jest czynnikiem polepszającym warunki egzystencji u schyłku życia drzew, które są historią danego miejsca oraz stanowią trwały majątek miejskich terenów zieleni".


   Amen!

Referencje:

Krystyna Pudelska, Kamila Rojek, Renata Chyżewska (2017). Drzewa pomnikowe w przestrzeni miejskiej na przykładzie Lublina. Nauka Przyr. Technol. 11 (1), 65-76 www.npt.up-poznan.net/tom11/zeszyt1/art_6.pdf

Inne wykorzystane źródła informacji:

Topola czarna zwana baobabem na placu Litewskim w Lublinie
pl.wikiped(*)_na_placu_Litewskim_w_Lublinie

Pomniki przyrody w Lublinie
pl.wikipedia.org/wiki/Pomniki_przyrody_w_Lublinie

Pomniki przyrody
lublin.eu/(*)elony-lublin/pomniki-przyrody/


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>   Lublin niedawno pożegnał się z Baobabem, jak lublinianie nazywali topolę czarną, która została zasadzona na placu Litewskim jeszcze w latach osiemdziesiątych XIX wieku i przetrwała w tym miejscu przez prawie 140 lat.
Podejrzewam, że raczej owa topola sama się na placu wysiała, bo kto by - i to w XIX wieku - jakąś tam "topolę czarną" sadził!

>Nie da się ukryć, że w ostatnich latach swego długiego żywota Baobab coraz gwałtowniej tracił walory estetyczne i przed śmiercią przypominał już raczej wystający z ziemi wielki kikut pnia i konarów, okaleczony i zniekształcony
Podobnie działo się z wiązem Pawiaka, który dodatkowo kaleczony anonsami upamiętniającymi ofiary więzienia coraz bardziej chorował i obumierał. Ale też zrastał się z martyrologią i właśnie taką jego postać, gdy drzewo ostatecznie w 2004r uschło, utrwalono w brązie.

"Drzewo chorowało na holenderską chorobę wiązów - grafiozę - i w 1984 r. obumarło. Dzięki konserwatorom zieleni stało jeszcze 20 lat. Kiedy uschło dyrekcja muzeum zdecydowała się na zrobienie odlewu z brązu.
Wiąz do transportu do odlewni został specjalnie przygotowany. Pocięto go na 74 części, każdą pieczołowicie owijając, aby nie uległa uszkodzeniu. Drzewo było ogromne, miało 12.5 metra wysokości i rozpiętośc korony od czterech do pięciu metrów. Odlew jest tak podobny do oryginału, że niemal nie widać różnicy. Są zachowane sęki, pęknięcia, a nawet ślady po gwoździach. Odlewnia gliwicka włożyła w to ogromne umiejętności i mnóstwo serca. Odlew drzewa przez odjazdem do Warszawy został uroczyście pożegnany."


Nieco podobne są też dzieje rosnącej niegdyś w Nigrze akacji zwanej drzewem z Ténéré. Drzewo rosło w oddaleniu ok. 400 km od najbliższego innego drzewa i z tego powodu uznano je swego czasu za najbardziej osamotnione drzewo na Ziemi; zarazem jako jedyny wyróżniający się obiekt pełniło w pustynnym krajobrazie rolę punktu orientacyjnego. Jest wielką ironią losu, że na tym bezdrożu pewnego słonecznego dnia wjechał w to wyjątkowe drzewo wojskową ciężarówką, ze skutkiem dla drzewa śmiertelnym, libijski kierowca; w każdym razie podobno tak było. Oryginał trafił do stołecznego muzeum, a w miejsce drzewa nieznany artysta ustawił upamiętniającą je metalową rzeźbę.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
20-06-2017 19:10 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Podejrzewam, że raczej owa topola sama się na placu wysiała, bo kto by - i to w XIX wieku - jakąś tam "topolę czarną" sadził!

No właśnie, kto?

collbiom.up.lublin.pl/pdf/cb39_187.pdf

Cytat:
Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania.



"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
20-06-2017 20:27 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Podejrzewam, że raczej owa topola sama się na placu wysiała, bo kto by - i to w XIX wieku - jakąś tam "topolę czarną" sadził!
>No właśnie, kto?
>collbiom.up.lublin.pl/pdf/cb39_187.pdf
Nadal nie ma kandydata, gdyż Izabela Czartoryska osiemdziesiątych lat XIX wieku, kiedy to topolę jakoby sadzono, nie dożyła.

>Mikołaj Biernacki
Ten dożył, ale ma alibi.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
20-06-2017 20:47 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Nadal nie ma kandydata, gdyż Izabela Czartoryska osiemdziesiątych lat XIX wieku, kiedy to topolę jakoby sadzono, nie dożyła.

To w pewnym sensie prawda. Chciałem jedak zwrócić uwagę na fakt, że sama idea sadzenia drzew gatunków rodzimych, w tym topoli, ma w Polsce znacznie dawniejsze tradycje.

Natomiast głównym sprawcą obecności Baobabu na placu Litewskim był prawdopodobnie zupełnie kto inny:
pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Bieczyński

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
20-06-2017 22:48 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nadal nie ma kandydata, gdyż Izabela Czartoryska osiemdziesiątych lat XIX wieku, kiedy to topolę jakoby sadzono, nie dożyła.
>To w pewnym sensie prawda. Chciałem jedak zwrócić uwagę na fakt, że sama idea sadzenia drzew gatunków rodzimych, w tym topoli, ma w Polsce znacznie dawniejsze tradycje.
Wykpiłam twierdzenie, że czarną topolę w centrum miasta celowo sadzono, ponieważ w Polsce znakomita większość egzemplarzy tego (zresztą nie tylko tego) gatunku topoli to samosiejki, nierzadko niepożądane. Ale wycofuję się, bo link uprawdopodabniający tak desperackie posunięcie jak posadzenie topoli czarnej faktycznie na końcu posta inicjującego był umieszczony.

>Natomiast głównym sprawcą obecności Baobabu na placu Litewskim był prawdopodobnie zupełnie kto inny:
>pl.wikipedia.org/wiki/Feliks_Bieczyński
Pod Bieczyńskim w odniesieniu do działań na rzeczonym placu piszą o zaledwie "zamyśle"; to już lepszy ten link.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
21-06-2017 07:21 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Wykpiłam twierdzenie, że czarną topolę w centrum miasta celowo sadzono, ponieważ w Polsce znakomita większość egzemplarzy tego (zresztą nie tylko tego) gatunku topoli to samosiejki, nierzadko niepożądane.

Plac Musztry to nie było już w tamtym czasie miejsce, w którym ot tak sobie mogła wyrosnąć na spore drzewo jakaś przypadkowa samosiejka.

>Pod Bieczyńskim w odniesieniu do działań na rzeczonym placu piszą o zaledwie "zamyśle"...

Propagatorem tej teorii jest lubelski historyk sztuki Euzebiusz Maj.
Ile jest w tym prawdy, a ile domysłów - o to trzeba by chyba pytać właśnie tę osobę.
teatrnn.pl/leksykon/node/3472/lubelski_baobab


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-06-2017 12:03 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Wykpiłam twierdzenie, że czarną topolę w centrum miasta celowo sadzono, ponieważ w Polsce znakomita większość egzemplarzy tego (zresztą nie tylko tego) gatunku topoli to samosiejki, nierzadko niepożądane.
>Plac Musztry to nie było już w tamtym czasie miejsce, w którym ot tak sobie mogła wyrosnąć na spore drzewo jakaś przypadkowa samosiejka.
Przyroda, a jej składowa zwana "topolą" w szczególności, nie działa w sposób uprawniający do użycia tutaj partykuły "już"; topole wyrastają wszędzie gdzie zechcą wysadzając płyty trotuarów i asfaltowe nawierzchnie, tym bardziej mogą więc zasiedlać jakiś tam dziewiętnastowieczny bruk, którego ówczesne istnienie na rzeczonym placu i tak w ciemno tutaj zakładamy.

>>Pod Bieczyńskim w odniesieniu do działań na rzeczonym placu piszą o zaledwie "zamyśle"...
>Propagatorem tej teorii jest lubelski historyk sztuki Euzebiusz Maj.
>Ile jest w tym prawdy, a ile domysłów - o to trzeba by chyba pytać właśnie tę osobę.
>teatrnn.pl/leksykon/node/3472/lubelski_baobab
Przecież powołujący słowa poety "Gdyby po całej Polsce można było siać Puławy!" Euzebiusz Maj w sposób oczywisty jest po mojej stronie...

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
21-06-2017 14:09 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Przyroda, a jej składowa zwana "topolą" w szczególności, nie działa w sposób uprawniający do użycia tutaj partykuły "już"...

Sianie Puław po całej Polsce w przypadku dziewiętnastowiecznego Lublina przebiegało, wbrew pozorom, dość planowo.

suw.biblos(*)/NiedzwiedzJ_OgrodyLublina.pdf

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-06-2017 20:24 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> Sianie Puław po całej Polsce w przypadku dziewiętnastowiecznego Lublina przebiegało, wbrew pozorom, dość planowo.
>suw.biblos(*)/NiedzwiedzJ_OgrodyLublina.pdf
Tyle, ze jak wynika z tekstu, na Placu Musztry na etapie planów się zatrzymało: "Potrzeby te służyły też do uzasadnienia prób założenia ogrodu publicznego na placu Musztry". A do tego "w koncepcji ogrodu na placu Musztry proponowane były kosze kwiatowe". Czyli na Placu Musztry Bieczyński nie tylko żadnego ogrodu nie stworzył, ale i nic nie wskazuje, by planował tam posadzenie choćby jednej marnej topoli.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
21-06-2017 21:08 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

To trzeba przyznać.
Wiadomo, jak to jest z legendami: piękne - często nie są prawdziwe, zaś prawdziwe - nie są nawet legendami.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-06-2017 19:41 
 Ocena 3 na 3
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>topole wyrastają wszędzie gdzie zechcą

Kolejny przykład bladego pojęcia.

Topole w stanie naturalnym zasiedlają doliny rzek
i tereny lekko wilgotne. W miastach i siedliskach ludzkich
to drzewo się nie rozprzestrzenia samoistnie ( poza topola osiką,
która jest drzewem pionierskim). Topola czarna
jest "nierozprzestrzenialna".

Jest sadzone przez człowieka ze względu na bardzo szybki wzrost
i przybieranie biomasy. Używane w strefach ochronnych, skażonych
rzez przemysł , bo drewno pochłania " w sobie" trujące substancje.
Vide strefa ochronna przy Hucie Głogów.

Wiele polskich miast oszpecono tym drzewem w latach 60-tych
( hasło 100 milionów drzew na 1000 lecie). Topola nie ma
żadnego zastosowania gospodarczego ani przemysłowego - nie nadaje
się nawet na opał. Jest drzewem krótkowiecznym ,kruchym ,łamliwym,
w miastach bardzo często chorującym albo atakowanym przez
pólpasożyta jemiołę. Ma płytki, szeroko rozgałęziony system
korzeniowy, który może uszkadzać nawierzchnię dróg i chodników.
21-06-2017 20:22 
 Ocena 1 na 1
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Być może po starych drzewach nie ma co płakać, ale trzeba zmienić podejście do nich. Wszak to trwa najdłużej, co ma zdolność wiecznej odnowy. Na przykład, przy wycinaniu Baobabu pobrano z rośliny szczepki, by w pobliżu placu Litewskiego zasadzić za jakiś czas pozyskane z nich nowe drzewa. Gdyby zrobiono to wcześniej, powiedzmy - stosując takie rozwiązanie raz na 50 lat, dziś odmłodzony stary Baobab nadal rósłby na placu Litewskim.
Być może nie ma sensu ratowania drzew pomnikowych za wszelką cenę?

Oto inny przykład problemów z topolami:

szczecinek(*)/topole-pojda-pod-topor/218958

szczecinek.com/artykul/mlode-topole-dopadla/209328


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-06-2017 21:12 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

> przy wycinaniu Baobabu pobrano z rośliny szczepki, by w pobliżu placu Litewskiego zasadzić z nich za jakiś czas nowe drzewa
Wcześniej warto się zastanowić czy dany egzemplarz jest pniem męskim czy żeńskim, żeby nie rozmnożyć egzemplarza żeńskiego, śmiecącego. A o tym, że takim Baobab był, przekonał mnie głos lublinianki, która pisze "60 lat biegam po Lublinie [...] to drzewo chwast dawno winno być wycięte [...] sypał na głowę śmieciem, odchodami ptaków i syfem...".

Czyli ten Baobab to baba, jak się okazuje.

I Feliks Bieczyński, gdyby żył, to też by... Tej Baobaby nie wsadził.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
21-06-2017 21:33 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Baoaba. Ptak znalazł niepodważalne dowody:

www.dzienn(*)=999677164&art=1000199690&f=13

Ze względu na obfite pylenie Baochłopa, z dwojga złego lepsza jednak Baobaba.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-06-2017 21:53 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)
21-06-2017 22:04 
 Ocena 2 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Pyłek topoli podobno tak bardzo nie uczula...


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-06-2017 23:22 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pyłek topoli podobno tak bardzo nie uczula...
Tym lepszymi następcami Baobaby byliby Baochłopcy.
A ci nie powstaną ze szczepek z macierzystego pnia.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
21-06-2017 23:54 
 Ocena 3 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Teraz wszystko w ręku botaników. Może uda im się coś tak "skrzyżować", aby i chłop był syty, i baba cała?
www.dzienn(*)mstwo-topoli,n,1000199749.html


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
22-06-2017 00:36 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Teraz wszystko w ręku botaników. Może uda im się coś tak "skrzyżować", aby i chłop był syty, i baba cała?
Albo, co daj boże, wyjdzie im klon.


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
22-06-2017 05:45 
 Ocena 3 na 3
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Albo, co daj boże, wyjdzie im klon.

Lipa z tego będzie.

"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
22-06-2017 08:48 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Albo, co daj boże, wyjdzie im klon.
>Lipa z tego będzie.
W dechę się z Tobą, Alderyku, o tym Baobabie gadało, dzięki.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
21-06-2017 20:40 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>> topole wyrastają wszędzie gdzie zechcą
>Kolejny przykład bladego pojęcia.
Mnie do wygrania dyskusji zwykle blade wystarcza.

>Topole w stanie naturalnym zasiedlają doliny rzek - itd, itp...
Czy gdziekolwiek zaprzeczyłeś twierdzeniu, które zacytowałeś?

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
21-06-2017 21:08 
 Ocena 2 na 2
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)
>>> topole wyrastają wszędzie gdzie zechcą>Kolejny przykład bladego pojęcia.
>Mnie do wygrania dyskusji zwykle blade wystarcza.

Z kim wygrałaś dyskusję mając blade pojęcie o omawianym temacie ?!?!?!?!?!?

Wygrana polega na usuwaniu wypowiedzi dyskutantów, którzy wykazali Twoje
blade pojęcie ?!?!?!?!?!
21-06-2017 21:15 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>> topole wyrastają wszędzie gdzie zechcą>Kolejny przykład bladego pojęcia.
>>Mnie do wygrania dyskusji zwykle blade wystarcza.
>Z kim wygrałaś dyskusję mając blade pojęcie o omawianym temacie ?!?!?!?!?!?
Właśnie tu, z Alderykiem.

Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Przyznaj jednak, że nie była to walka na śmierć i życie.


"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
21-06-2017 21:39 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Przyznaj jednak, że nie była to walka na śmierć i życie.
>
A jak przyznam rację Biernackiemu z Twojej - nomen-omen - stopki, to bardzo Cię skrzywdzę?
>
"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,

> Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki


Wszystko co od tej chwili napiszesz może być wykorzystane przeciwko Tobie.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Cytat:

Nie daię prawideł tych, które się w tysiącznych książkach znayduią. Móy cel zupełnie inny: całkiem iest skutkiem przywiązania do moiego kraiu, chęci w nim pomnożenia gustu do Ogrodów takich, któreby nie przeszkadzając Gospodarstwu, były rozwrywką i zabawą; żeby rozweselaiąc Wieyskie Mieszkania, przez to samo nie były oboiętnemi dla uszczęśliwienia naszego.




"U nas, brat brata kocha, ale swoją drogą,
Poluje na okazyę, by go kopnąć nogą". - Mikołaj Biernacki
06-07-2017 17:20 
 Ocena 1 na 1
polepszacz (672 punktów)
(zablokowany)

>Wiele polskich miast oszpecono tym drzewem w latach 60-tych
>( hasło 100 milionów drzew na 1000 lecie). Topola nie ma
>żadnego zastosowania gospodarczego ani przemysłowego - nie nadaje
>się nawet na opał. Jest drzewem krótkowiecznym ,kruchym ,łamliwym,
>w miastach bardzo często chorującym albo atakowanym przez
>pólpasożyta jemiołę. Ma płytki, szeroko rozgałęziony system
>korzeniowy, który może uszkadzać nawierzchnię dróg i chodników.
>

Specjalnie dla chętna racjonalistka.

metrowarsz(*)ozenie-w.html#BoxLokRadLinkImg
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

O tym była, między innymi, mowa - topole to drzewa bardzo atrakcyjne ze względu na szybkie przyrosty, ale poza tym niezbyt długowieczne. Również lubelski Baobab tylko cudem przetrwał tak długo na placu Litewskim. O drzewo walczono tylko ze względów sentymentalnych, lecz od dłuższego czasu wiadomo było, że jego koniec jest bliski.

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365