Racjonalista - Strona głównaDo treści
Życie w kosmosie praktycznie pewne !

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-07-2017 20:47Max Golonko (1811 punktów)Życie w kosmosie praktycznie pewne !
Ocena 1 na 1
Enzymy potrzebne każdemu życiu na naszej planecie bazują na specyficznych związkach żelaza i siarki.

W najdawniejszych dziejach Ziemi, jeszcze beztlenowych, żelazo i siarka pływały w ówczesnej zupie chemicznej.
Taką zupę odtworzyli naukowcy i nic się ciekawego nie działo. Gdy jednak oświetli to światłem ultrafioletowym słonecznym to po kilku minutach zobaczyli jak powstają klastry żelaza i siarki.

Co istotne wtedy to światło docierało do powierzchni bez przeszkód.

Roztwór przeszedł z fioletu na czerwony potem powstały bardziej złożone klastry brązowego koloru.

Testowali ponad 30 innych potencjalnych związków siarki z tamtej epoki i mieli podobne rezultaty.
Niektóre reakcje zachodziły nawet w pęcherzykach z kwasów tłuszczowych (sic!).
Proces ten był "uderzająco podobny" do tego, w jaki sposób syntetyzowane są klastry żelaza i siarki we współczesnych żywych komórkach.

Hmm.... to mieliśmy fart, że w pradawnej zupie powstawały nie tylko aminokwasy i tłuszcze - co wiemy z innych eksperymentów ale także inne związki potrzebne do życia białkowego ...

czy cały kosmos ma taki fart?!

Pozostaje niecierpliwie czekać na sondę lub transmisję od obcych alby przynajmniej planetę z roślinami zostawiającym ewidentny ślad w atmosferze czy widmie.

Duchownym, żyjącym w luksusie i bezkarnej praktycznie pedofilii (za zamkniętymi drzwiami ich siedzib - choćby zakrystii i plebani) nie spodoba się odkrycie życia poza Ziemią (Biblia zostanie ośmieszona).

www.scienc(*)t-have-jump-started-life-earth
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Max Golonko (1811 punktów)
chillyshotorbitus (729 punktów)
Jedyne mozliwe istniejace w kosmosie zycie to wylacznie te UTWORZONIE GO PRZEZ JEGO STWORCE.

Bajeczki o tym jak to tworza sie same z siebie (w bagnie) aminokwasy, a pozniej SYNTEZUJA ot tak bez warunkow laboratoryjnych w bialka, a te pozniej same z siebie buduja potezne funkcjonalne struktury jak stromatolity , czego konsekwencja jest "pojawienie sie z nikad czlowieka" wyposazonego w cialo, mozg ludzki ktory o miliardy lat swietlnych wyprzedza wszystko co do tej pory "odkryc", "wynalezc" zdolala ta banda patalachow, szarlatanow zyjacych z nauki zwanych "wspolczesnymi wszystkowiedzacymi autorytetami-naukowcami".... mozna opowiadac jedynie niedouczonym, niewierzacym, otepialym, nie zdajacym sobie sprawy ze zlozonosci rzeczywistosci ... "DZIECIOM" (choc bardziej pasowaloby "demonom nicosci").

Dlatego wlasnie BOG, gdyz kreacja zycia /zaprojektowanie od zera mechanizmow chocby pojedynczego organizmu/.. z pojedynczych atomow jest mozliwa tylko na "takim" etapie rozwoju swiadomosci (boskim - jaka inzynieria/technologia musiala realnie zostac uzyta?). Polaczenie zas organizmow w jeden "zyjacy system" (to matrix do kwadratu), a kto temu zaprzecza jest wg mnie SLEPCEM (jednoczesnie glupcem).. na otaczajace piekno stworzenia.

(dzungla-Mars porownanie stworzenia chaosu przypadku i kreacji na ziemi)
15-07-2017 16:18 
 Ocena 5 na 5
Wenancjusz (16441 punktów)
>Jedyne mozliwe istniejace w kosmosie zycie to wylacznie te UTWORZONIE GO PRZEZ JEGO STWORCE.

Czyżby? Skoro reprezentujesz koncepcję stworzenia i ma być to prakoncepcja wszystkiego, to powiedz wobec tego kto STWÓRCĘ stworzył? Stwórca był już? Jest wieczny? A co to jest wieczność? Umiesz się wytłumaczyć z tego?

>Bajeczki o tym jak to tworza sie same z siebie (w bagnie) aminokwasy, a pozniej SYNTEZUJA ot tak bez warunkow laboratoryjnych w bialka, a te pozniej same z siebie buduja potezne funkcjonalne struktury jak stromatolity , czego konsekwencja jest "pojawienie sie z nikad czlowieka" wyposazonego w cialo, mozg ludzki ktory o miliardy lat swietlnych wyprzedza wszystko co do tej pory "odkryc", "wynalezc" zdolala ta banda patalachow, szarlatanow zyjacych z nauki zwanych "wspolczesnymi wszystkowiedzacymi autorytetami-naukowcami".... mozna opowiadac jedynie niedouczonym, niewierzacym, otepialym, nie zdajacym sobie sprawy ze zlozonosci rzeczywistosci ... "DZIECIOM" (choc bardziej pasowaloby "demonom nicosci").

Oj Ty demonie "cości".
Widzisz, można by tą paplaninę jeszcze przeczytać, gdy ten co ją tworzy nie obnażył się jako wielce ludziom nieprzyjazny, wrogi wręcz. Cecha charakteryzująca wyznawców tego boga co w niego wierzysz. Pogardliwy stosunek do zdobytej dotąd wiedzy, już Ciebie deklasuje. Ton pewności określających tych wierzących w nieumiejętność twórczych zdolności człowieczych, w szczególności na polu zdobywania wiedzy, daje tylko pewność o Twojej ignorancji i dyletantyzmie jak i zasklepieniu się w swoim światku myślowym. Mało tego. Używasz pogardliwie określeń mających jednoznacznie poniżyć, zelżyć i wykpić to co umieją/udowadniają. Natomiast Ty masz jakieś dowody świadczące, że masz rację, czy też głosisz wielokrotnie przetrawioną papkę z już dawno straconych wartości odżywczych i smaku, pomysłów, na które bez odruchów wymiotnych nawet nie można patrzeć. Nawet grzybki zwane "wielokrotnego użycia"-maślaki, można tylko określoną ilość razy powtórnie spożywać. A to co Ty pleciesz wmusza się od prawie 2 tys. lat. metodą nauczania "katechizm i rózga". To jest Tobie widać nie obce, bo widocznie nie kształciłeś się inaczej. Taka metodyka nauczania nie rodzi geniuszy ludzkiego umysłu (nie będę przecież wskazywał na Ciebie, bo to widać).

>Dlatego wlasnie BOG, gdyz kreacja zycia /zaprojektowanie od zera mechanizmow chocby pojedynczego organizmu/.. z pojedynczych atomow jest mozliwa tylko na "takim" etapie rozwoju swiadomosci (boskim - jaka inzynieria/technologia musiala realnie zostac uzyta?). Polaczenie zas organizmow w jeden "zyjacy system" (to matrix do kwadratu), a kto temu zaprzecza jest wg mnie SLEPCEM (jednoczesnie glupcem).. na otaczajace piekno stworzenia.

Bredzisz nie zauważając o czym piszesz.
Kto więc zaprojektował Boga? Skoro jesteś tak gorącym zwolennikiem kreacjonizmu winieneś wiedzieć! Jeśli nie wiesz to nie uznajesz KREACJONIZMU lub nie znasz semantycznego znaczenia tego słowa!

Trudno się czyta tę napuszoną wypowiedź. Czyżbyś nie potrafił bardziej zrozumiale, zgodnie z polskimi zasadami pisowni? Jedno co na pewno jest zrozumiałe to tylko pogarda z jaką odnosisz się do innych, do ich wiedzy, dążności pogłębiania tej wiedzy, dociekań na tej bazie wiedzy i odkrywania coraz więcej tajemnic Wszechświata. Co najgorsze dla Ciebie, to potrafią to udowodnić, czego tacy jak Ty nie potrafią niczego z tego co plotą, udowodnić! Dalej nie piszę bo nigdy nie dojdziemy do jako takiego konsensusu.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-07-2017 13:56 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Jedyne mozliwe istniejace w kosmosie zycie to wylacznie te UTWORZONIE GO PRZEZ JEGO STWORCE.

A to ci dopiero! Twój umysł stworzył proboszcz?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
19-07-2017 14:28 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)

>A to ci dopiero! Twój umysł stworzył proboszcz?
Jego co stworzył proboszcz?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
finerbijk (17282 punktów)
Kosmos jest tak absurdalnie wielki w czasie i przestrzeni, że zdaje się niemal niemożliwe, żeby Ziemia była jakimś wyjątkiem. Pozostaje tylko problem prawdopodobieństwa, jaka jest szansa na spotkanie cywilizacji.
No i jest pytanie, czy w kosmosie są też pedofile? A co jak się okaże, że pedofilia to galaktyczna norma? To wtedy kościół górą, a Max Golonko załamanie psychiczne.
16-07-2017 05:58 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Kosmos jest tak absurdalnie wielki w czasie i przestrzeni, że zdaje się niemal niemożliwe, żeby Ziemia była jakimś wyjątkiem.

Tak, podzielam Twoją opinię. To by było niezrozumiałe i bezzasadne marnowanie przestrzeni.

>Pozostaje tylko problem prawdopodobieństwa, jaka jest szansa na spotkanie cywilizacji.

No i tu jest pole do spekulacji, jeszcze!

>No i jest pytanie, czy w kosmosie są też pedofile? A co jak się okaże, że pedofilia to galaktyczna norma? To wtedy kościół górą, a Max Golonko załamanie psychiczne.

Rozbawia mnie Maxiu. Nie to, że nie ma racji. Ale tylko dlatego, że gdzie tylko może tam problem kościelnej pedofilii przypina do nieraz różnych tematycznie postów. Zjawisko to powszechne z racji wprowadzenia celibatu, oficjalnie nie załatwia sprawy, bo łamie naturalny popęd człowieka-łamie prawo naturalne, jak i każdego innego zwierzęcia, do podtrzymania gatunku. A to jest silniejsze jak zakazy, które trudno nazwać religijnymi (celibat został ustanowiony przez papieża, jakiegoś Urbana chyba, by chronić Watykan przed skandalami z tytułu procesów spadkowych i majątkowych, wnoszonych przez potencjalnych wstępców/potomków). A to rodzi właśnie wynaturzenia, bo daje upust chuci i nie grozi konsekwencjami zapłodnienia. A pedofilia już zaczyna istnieć w seminariach i jest to tylko problem określonego braku umiejętności wychowywania przyszłych kapłanów. Zresztą problem trudny do rozwiązania jako że nie ma takiej siły by pokonać naturalne odruchy człowieka. Stąd więc słuszne przekonanie, że instytucja kościoła to kuźnia zboczeńców.
Pozdrawiam.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Max Golonko (1811 punktów)
Tylko nie Maxiu Mam już pół wieku życia za sobą.

Pedofilia w KrK wynika tez z tego, że największe potrzeby seksualne (i trudne do zaspokojenia z potencjalną partnerką) ma mężczyzna lat około 13-16.

To powoduje, że kusza go nawet "substytuty" i nieklasyczne drogi do orgazmu.

Z tego doskonale zdają sobie sprawę duchowni.

Reszta Twojej wypowiedzi OK
16-07-2017 13:09 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>Tylko nie Maxiu Mam już pół wieku życia za sobą.

Bardzo przepraszam, ale w swoich danych osobowych do publicznej wiadomości nie podałeś wieku. Proszę więc byś nie brał sobie tak głęboko do serca mojej niezręcznej próby zdrobnienia imienia. To naprawdę z mojej strony nie miało pomysłu być prześmiewczym. Nie wiem czy to Twoje pseudo czy naprawdę Tobie tak na imię, ale moje imię na ten przykład jest prawdziwe i pod takim zarejestrowany jestem w Urzędzie miasta w wydziale ewidencji ludności. Ile ja miałem "przygód" z moim imieniem, zwłaszcza gdy już się płeć zauważało, z dziewczynami przy przedstawianiu się, to lepiej nie pytać. Gdy wypowiedziałem swoje imię, to każda zaczęła się zastanawiać i w odpowiedzi usłyszałem, że jednej na imię Oranżeria a druga dodała, że ma na imię Hipokryzja. Po prostu nie wierzyły, myśląc, iż się zgrywam. Imię Max jak najbardziej istnieje i jest pochodzenia niesłowiańskiego, co sprawia kłopoty przy transpozycji na język polski. Np. jak określić zdrobniale imię typowo niemieckie Kurt lub Herman? Zawsze to wyjdzie dziwacznie i jakoś tak nienormalnie. Także samo z imieniem łacińskim Wenancjusz (wywodzi się od słowa venans - "polujący" i ma swoje odpowiedniki w językach włoskim, hiszpańskim, portugalskim). Wszystkie dziewczyny mówiły, iż "za długo się je wymawia", więc zgodziłem się na formę Wen. Jeszcze raz przepraszam.
A co do wieku to ja chyba z natury rzeczy mam jakieś przywileje. Występuję na tym forum jako już niejako nestor. Sam genialny psychoanalityk podwórkowy, niejaki Olson, określił mnie jednoznacznie jako zaplutego, stetryczałego starca, koniecznie z demencją i moje miejsce nie na tym forum ale już należy mi się przywilej kopania w dobrej lokalizacji miejsca pochówku, bo już czas bym zszedł ze zdrowego ciała społeczeństwa w miarę szybko. Nie wiem czy jest to czytelne, ale w moich publicznych danych osobowych winno być widać ile lat ja mam. Więc z powodu tych uzasadnień, proszę się nie unosić i przymrużyć oko na takie występy.

>Pedofilia w KrK wynika tez z tego, że największe potrzeby seksualne (i trudne do zaspokojenia z potencjalną partnerką) ma mężczyzna lat około 13-16.
>To powoduje, że kusza go nawet "substytuty" i nieklasyczne drogi do orgazmu.
>Z tego doskonale zdają sobie sprawę duchowni.

I znów wyłazi ten wiek. Widziałem po prostu więcej. Mam siostrzeńca, który w ostatniej chwili, dosłownie dzień przed święceniami, zrezygnował ze stanu kapłańskiego (6 lat straty na studiowanie nie wiadomo czego. Ząbkowice Śląskie u pallotynów rok "zerowy" i pierwsze odsiewy, trzy lata w Niepokalanowie i ostatnie dwa w Gnieźnie.) W rodzinie szok autentyczny. Nie chciał powiedzieć dlaczego. Kwitował tylko odpowiedzią "Bóg tak chciał". Oczywiście był to wykręt oczywisty. Zapomniał, że w listach do matki, a mojej siostry, (oczywiście cenzurowanych, pisał a ilość listów ogranicona, że stał się ulubieńcem wraz ze swoim kolegą, "mistrza", czyli księdza prowadzącego tą parę, podobnie jak na Oxfordzie gdzie prowadzenie co najmniej dwóch studentów a nie więcej i zdawanie sprawozdań w rektoracie z zachowań i postępów w nauce i bardzo często był zbierany do "świętych" miejsc pielgrzymek. Bardzo nie lubił, jak pisał, wspólnych kąpieli pod prysznicem.) "Mistrz" szczególnie upodobał sobie właśnie jego. Coś musiało zajść między nimi, ale pewności nie ma. Co dodaje smaczku, to to, że ten ksiądz został z Gniezna usunięty, bo jego zachowanie już budziło niesmak w samym rektoracie. Dostał posadę w parafii w Inowrocławiu, gdzie po roku wyleciał za to samo. Szeroko o tym pisała lokalna Gazeta Pomorska. Dostał ponoć posadę w jakiejś wiejskiej parafii. Gdzie nie wiadomo, bo ścigająca go polska prokuratura nie potrafi go znaleźć. Śmieszne by było tyle, że to prawdziwe.

>Reszta Twojej wypowiedzi OK

Bardzo mnie Twoja łaskawość cieszy cenzorze i moja za to wdzięczność będzie Ciebie ścigała DO GROBOWEJ DECHY, czyli być może niedługo.
Pozdrawiam


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Max Golonko (1811 punktów)
"Reszta Twojej wypowiedzi OK" to nie było napisane śmiertelnie poważnie - nie doceniasz mnie - nie ustawiam się w roli nieomylnego rektora tego portalu
Wenancjusz (16441 punktów)
>"Reszta Twojej wypowiedzi OK" to nie było napisane śmiertelnie poważnie - nie doceniasz mnie - nie ustawiam się w roli nieomylnego rektora tego portalu

No ale tak to jakoś głupio odebrałem.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hufdobitny (186 punktów)
>Imię Max jak najbardziej istnieje i jest pochodzenia niesłowiańskiego, co sprawia kłopoty przy transpozycji na język polski.
Nic praktycznie w łacinie nie ma pochodzenia niesłowiańskiego.
Samo imię być może powstało w łacinie, ale pochodzi od słowiańskich pojęć możności, mocy; znaczy tyle, co "mocarny".

>Także samo z imieniem łacińskim Wenancjusz (wywodzi się od słowa venans - "polujący" i ma swoje odpowiedniki w językach włoskim, hiszpańskim, portugalskim).
Tu znów to samo. Imię jak najbardziej ma (ostatecznie) pochodzenie od słowiańskich pojęć -- podobnie jak Wenecja (rudaweb.pl(*)ja-szuka-slowianskich-korzeni/); pochodzi od Słowian-Wendów. Główne "skojarzenia": wena, zamiłoWANie, wyczekiWANie itp.
18-07-2017 08:15 
 Ocena 3 na 5
ZaKotem (8733 punktów)

>Nic praktycznie w łacinie nie ma pochodzenia niesłowiańskiego.
>Samo mię być może powstało w łacinie, ale pochodzi od słowiańskich pojęć możności, mocy; znaczy tyle, co "mocarny".

Zaś Etruskowie to oczywiście dawni Słowianie, a słowo "Etruski" to po prostu "eto Ruski".

>Tu znów to samo. Imię jak najbardziej ma (ostatecznie) pochodzenie od słowiańskich pojęć -- podobnie jakWenecja (rudaweb.pl(*)ja-szuka-slowianskich-korzeni/); pochodzi od Słowian-Wendów. Główne "skojarzenia": wena, zamiłoWANie, wyczekiWANie itp.

Nie zapominajmy też o Cuzco w państwie Inków. Miasto to założył słowiański pasterz, który zapędził się trochę daleko od Imperium Lechitów w pogoni za zbiegłą kozą, wołając "kózko, kózko! ". Kozy jednakże nie odnalazł, więc z braku innych zajęć stworzył imperium w Andach.


www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
Hufdobitny (186 punktów)
18-07-2017 15:26 
 Ocena 1 na 1
ZaKotem (8733 punktów)
>en.wiktionary.org/wiki/maximus#Latin
>en.wiktion(*)o-Indo-European/wenh₁-
>Coś jeszcze, maleństwo?
Jeszcze, Wasza Turbowielgachność, wytłumaczyć racz mnie, maluczkiemu, dlaczego dinozaury były bocianami, a nie sójkami, dlaczego pierwsi chrześcijanie byli Świadkami Jehowy, a nie arianami, i dlaczego proto-indoeuropejczycy byli Słowianami, a Celtami ani Persami już nie. Bo to, że wszystkie prawie języki Europy wywodzą się z jednego pnia, było wiadome na długo przed turbosłowiańskimi "odkryciami".

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
18-07-2017 17:23 
 Ocena-1 na 1
Hufdobitny (186 punktów)
Z takimi bredniami proszę udać się do psychologa.
18-07-2017 16:51 
 Ocena 2 na 4
Wenancjusz (16441 punktów)
>>Imię Max jak najbardziej istnieje i jest pochodzenia niesłowiańskiego, co sprawia kłopoty przy transpozycji na język polski.
>Nic praktycznie w łacinie nie ma pochodzenia niesłowiańskiego.

Znów retoryka olsonowska. Znów jazgot niczym nie poparty. Znów słowotok rozmydlający i ogłupiający. Znów zjazd z tematu. Znów podstawowe braki wiedzy z historii starożytnej. Czy Ty chcesz na tym forum zabrylować i błyszczeć? Dam Tobie radę. Wysmaruj się butaprenem i posyp brokatem. Butapren pozwoli Tobie błyszczeć bardzo długo. W razie wyblaknięcia, powtórz operację.

>Samo imię być może powstało w łacinie, ale pochodzi od słowiańskich pojęć możności, mocy; znaczy tyle, co "mocarny".

Gówno prawda. Widać, żeś lichy w etymologii nie wiesz co to fleksja. Poza tym nie prosiłem o pomoc doradcy olsonowskiej proweniencji.

>>Także samo z imieniem łacińskim Wenancjusz (wywodzi się od słowa venans - "polujący" i ma swoje odpowiedniki w językach włoskim, hiszpańskim, portugalskim).

>Tu znów to samo. Imię jak najbardziej ma (ostatecznie) pochodzenie od słowiańskich pojęć -- podobnie jak Wenecja (rudaweb.pl(*)ja-szuka-slowianskich-korzeni/); pochodzi od Słowian-Wendów. Główne "skojarzenia": wena, zamiłoWANie, wyczekiWANie itp.

Powtórzę. Gówno prawda, utopiona w bełkotliwym sosie. Tak, że zwalniam Ciebie z dalszych wypowiedzi. Nie staraj się więcej, bo kiepsko to Tobie wychodzi. Zresztą i tak masz blokadę Twoich wypowiedzi kierowanych do mnie. Nie będę Ciebie po prostu widział i pisz sobie co chcesz.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
18-07-2017 17:32 
 Ocena-3 na 3
Hufdobitny (186 punktów)
Ponownie się zbłaźnił i ponownie wziął nogi za pas -- nie przed rzuceniem niskolotnych obelg -- przy pominięciu jakiejkolwiek racjonalizacji.
Jak to było ostatnio? Ewolucja "nie wybiera"?
Iście lito mi takiego nieuctwa.

Porwon; i nie wracaj znów z żalem, skomlący, ordynarny, głupkowaty starcze.
19-07-2017 14:27 
 Ocena 1 na 3
Wenancjusz (16441 punktów)
>Ponownie się zbłaźnił i ponownie wziął nogi za pas -- nie przed rzuceniem niskolotnych obelg -- przy pominięciu jakiejkolwiek racjonalizacji.
>Jak to było ostatnio? Ewolucja "nie wybiera"?
> Iście lito mi takiego nieuctwa.
>Porwon; i nie wracaj znów z żalem, skomlący, ordynarny, głupkowaty starcze.

Tak, tak. Głupkowaty Olsonie kryjący się za alter kontem swoje spaczone alter ego. Wylazłeś w końcu sprowokowany w dziecinny sposób. Pękłeś demonstracyjnie i niepięknie i smrodliwie. Sam się zdemaskowałeś. DZIĘKUJĘ! Gdybyś miał wzrost tak duży jak Twoja głupota, to byś mógł całować Księżyc na kolanach. Żałosny w końcu jesteś. Tylko ja się nie będę pochylał i tłumaczył Ciebie, bo jesteś rzekomo dorosły i masz dowód osobisty. Dlatego w podzięce za inwektywy z Twojej strony w moim kierunku personalnie, litował się nad zwykłym obyczajnie chamstwem popartym wulgaryzmami, obskurantyzmem, którego to swój obraz na siłę próbujesz na tym forum utrwalać.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
19-07-2017 16:00 
 Ocena-1 na 1
Hufdobitny (186 punktów)
Czy jest na sali lekarz?

"Słowotok (logorea) - zaburzenie w komunikacji objawiające się bezładną, szybką mową. Czasami klasyfikowany jako choroba psychiczna, objawiająca się bezładną, niespójną gadatliwością. Słowotok jest obecny w zaburzeniach psychiatrycznych i neurologicznych m.in. w afazji, lezjach kory mózgu w obszarze wzgórza, maniach i zazwyczaj w schizofrenii katatonicznej." (pl.wikipedia.org/wiki/Słowotok)

"Nadmierna podejrzliwość
Paranoik jest przede wszystkim nadmiernie podejrzliwy wobec otoczenia. Wątpi w zaangażowanie i lojalność innych, nawet bliskich osób. Według jego "logiki" każe działanie mające wymiar pozytywny ma na celu mu zaszkodzić. Chory wierzy, że wszyscy chcą go wykorzystać, oszukać lub skrzywdzić. W końcu staje się wrogi wobec otoczenia.

Ksobność
Paranoik wykazuje postawę ksobną, tzn. sądzi, że jest przedmiotem szczególnego zainteresowania otoczenia. Uważa, że zachowania innych osób odnoszą się do jego osoby, np. ludzie w sklepowej kolejce czy na ulicy rozmawiają właśnie o nim. Może także każdą niewinną uwagę odczytać jako pogróżkę, atak na jego osobę.

Mania wielkości
Cechą charakterystyczną paranoi jest przecenianie własnego znaczenia. Chorego cechuje więc samouwielbienie i usprawiedliwienie samego siebie.

Wrażliwość na niepowodzenie i krytykę
Paranoik źle znosi porażki i niepowodzenia. Ponadto słabo przyjmuje krytykę."
(www.poradn(*)-rozpoznac-paranoje_36910.html)
16-07-2017 15:54 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>To powoduje, że kusza go nawet "substytuty" i nieklasyczne drogi do orgazmu.

Nieprawda. W tym wieku atrakcyjne są tylko te najlepsze dziewczyny (10/10). No, ale może Ty miałeś inaczej
Max Golonko (1811 punktów)
>>To powoduje, że kusza go nawet "substytuty" i nieklasyczne drogi do orgazmu.
>Nieprawda. W tym wieku atrakcyjne są tylko te najlepsze dziewczyny (10/10). No, ale może Ty miałeś inaczej

Teoretyzujesz. Albo od zawsze byłeś "cienki"

W tym wieku "ciśnienie" (chęć ejakulacji) jest tak gigantyczne, że nawet dziewczyna 1/10 byłaby OK
16-07-2017 17:35 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Nieprawda. W tym wieku dziewczyna 1/10 to "paszczur", siedząc z kolegami na murku po piłce, komentuje się laski i śmieje się z tych brzydkich. Tak to działa, bo wtedy jeszcze jest się botem. A potem trzepie się gruszkę wyobrażając sobie zbliżenia z tymi najlepszymi dziewczynami i myśli się, że w przyszłości będzie się miało właśnie taką, bo np taką 1/10 to mają frajerzy
Max Golonko (1811 punktów)
NIEPRAWDA a może półprawda.
Trzepanie też bywa docenianie ale czasem chłopak przez kilka dni tego nie robi i wtedy "ciśnienie rośnie".

W tym wieku jest tak ogromna ochota na jakikolwiek seks nie nudny (z samym sobą) że nawet z 60-letnią brzydką kobietą chłopak poszedłby bez wahania - oczywiście bez świadków!

Może Ty od zawsze jesteś półimpotentem?

Nie łam się, jeśli tak, bo to nie przeszkodziło ci mieć uciechę z seksu skoro nie wierzysz w bzdury (znaczy jahwe)
16-07-2017 21:44 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>NIEPRAWDA a może półprawda.
>Trzepanie też bywa docenianie ale czasem chłopak przez kilka dni tego nie robi i wtedy "ciśnienie rośnie".

No to sobie znów zwali. Nie widzę związku libido z zadowalaniem się mniejszymi bodźcami i wręcz uważam, że jest dokładnie na odwrót.

>W tym wieku jest tak ogromna ochota na jakikolwiek seks nie nudny (z samym sobą) że nawet z 60-letnią brzydką kobietą chłopak poszedłby bez wahania - oczywiście bez świadków!

Ty tak na serio? Każdy chłopak ma już w tym wieku sprecyzowane upodobania, nawet jeśli się potem zmieniają. Z 60-letnią brzydką kobietą poszedłby jedynie ktoś kto ma skrajnie niską samoocenę i się nie szanuje. A w ogóle z brzydką laską ze swojej szkoły by nie poszedł. Potem by rozmawiał z kumplem "ryju, wchodzę do kibla, a tam Andżelika stoi w męskim i myślę, że zaraz wyciągnie faję i zacznie lać i wcale bym się nie zdziwił jakby tak było, ale okazuje się, że wyjechała do mnie z tekstem, że mi obciągnie, no to nawet kiepa nie mogłem zjarać, tylko musiałem iść na boisko" I ten drugi kumpel mu odpowiada "przerąbane, a wyobraź sobie, że ktoś by zobaczył, że wychodzisz z nią z kibla, to by było, że faktycznie ci obciągała i nikt by ci przez miesiąc ręki nie podał".

>Może Ty od zawsze jesteś półimpotentem?
>Nie łam się, jeśli tak, bo to nie przeszkodziło ci mieć uciechę z seksu skoro nie wierzysz w bzdury (znaczy jahwe)

Próby usprawiedliwienia się, że to niby ktoś normalny jest jednak nienormalny, a nienormalny jest normalny
Max Golonko (1811 punktów)
ale ty teoretyzujesz bo juz nie pamiętasz detali

jakis tam psycholog napisał że poped seksulany u mężczyn pojawia sie w tak młodym wieku (bez odpowiedzialności) że sytuacja jest analogiczna do wręczneia szympanswoi karabinu maszynowego

a ty mi tu o jakims rozsądnym, sznujacym się łolsonie
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>ale ty teoretyzujesz bo juz nie pamiętasz detali

Właśnie doskonale pamiętam.

>jakis tam psycholog napisał że poped seksulany u mężczyn pojawia sie w tak młodym wieku (bez odpowiedzialności) że sytuacja jest analogiczna do wręczneia szympanswoi karabinu maszynowego

No to właśnie ten psycholog teoretyzuje, bo sam w tym wieku miał jakieś problemy i projektuje je na wszystkich będących w tym wieku

>a ty mi tu o jakims rozsądnym, sznujacym się łolsonie

Właśnie nierozsądnym, a i tak nie podlegającym tym mechanizmom, które opisujesz, bo mało kto takowym podlega
Diego020 (3 punktów)
>Biblia zostanie ośmieszona.

Biblia ośmiesza samą siebie, nikt ani nic nie jest do tego potrzebne. Wystarczy przeczytać, bo ja wiem, może 3 pierwsze księgi ST (Rodzaju, Wyjścia i Kapłańską), aby zacząć poważnie rozważać czy religia, w której (kochający) bóg zabija wszystkich ludzi na Ziemi, a od tych co przetrwali, wymaga krwawych ofiar to najlepszy wybór. Nie sądzę jednak aby istniał fakt, który odrzuciłby większość ludzi od religii. Obaliliśmy już stworzenie świata, stworzenie człowieka, arkę Noego itd itd, a religia ciągle stoi. Jestem w trakcie czytania Kpł więc cieżko mi przytoczyć inne przykłady.
ZaKotem (8733 punktów)
>Obaliliśmy już stworzenie świata, stworzenie człowieka, arkę Noego itd itd, a religia ciągle stoi. Jestem w trakcie czytania Kpł więc cieżko mi przytoczyć inne przykłady.

A któż cię, niebożę, nauczył, że religia polega na czytaniu jakichś starożytnych ksiąg i przyjmowaniu poglądów na temat kosmologii, biologii i geologii, jakie mieli ich autorzy? Czy widziałeś w ogóle osobiście, w Polsce, człowieka religijnego który wierzy w arkę Noego itp.?

www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663
18-07-2017 13:51 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>A któż cię, niebożę, nauczył, że religia polega na czytaniu jakichś starożytnych ksiąg i przyjmowaniu poglądów na temat kosmologii, biologii i geologii, jakie mieli ich autorzy?

Żydzi? [Albo żydzi, 'odgapiwszy' od Babilończyków i Persów (zaratustrian)]

>Czy widziałeś w ogóle osobiście, w Polsce, człowieka religijnego który wierzy w arkę Noego itp.?

To fakt: większość nie wierzy.
Dla nich to był real...

Drobner, z innej łódki...
Hufdobitny (186 punktów)
>Żydzi? [Albo żydzi, 'odgapiwszy' od Babilończyków i Persów (zaratustrian)]

>Drobner, z innej łódki...

Każdy gawronił od Słowian.

Hufdobitny, z Nagła (Naglfara).
Wenancjusz (16441 punktów)
>Czy widziałeś w ogóle osobiście, w Polsce, człowieka religijnego który wierzy w arkę Noego itp.?
>
www.racjonalista.pl/forum.php/s,731657#w731663


Ja bym tam uwierzył, ale....pod warunkiem, że otrzymam wyczerpujące i sensowne wyjaśnienie:
-Gdzie ta arka może być (mimo dużych poszukiwań oszołomów religijnych nie ma ani śladu po niej), bo to przecież byłby ogrom zbudowany z drewna (stali konstrukcyjnych jeszcze nie znano). Przecież ta, skromnie nazywana arka, winna być jeszcze większa jak jakikolwiek największy współczesny statek świata?
-A jaki ten świat ówczesny był duży? Dorzecze Nilu i troszkę powiatu do tego? Czy obie Ameryki, Azja, Europa, Australia też była brana pod uwagę?
-Czym, jakimi narzędziami Noe budował to monstrum? Siekierką ciesielską?
Monstrum to musiałoby by być zaiście wielkie by zapakować wszystkie zwierzęta po parce z całego świata wraz z ładunkiem wszelakiego różnistego jadła, specyficznego dla każdego zwierzęcia, by nie wyzdychały, na 40 dni samotnej żeglugi!
-Skąd wziął materiał budulcowy tak wytrzymały, nadający się do zbudowania takiego monstrum, w krainie pustynnej??? Jakie to było drewno niesamowite? Importowane skąd?
-Kto sprzątał i oporządzał te zwierzęta. Rodzina Noego? Wiecie ilu trzeba zatrudnić pracowników obsługi w pierwszym lepszym zoo? A tam nie ma wszystkich zwierząt świata.
-Jak się dalej tłumaczy/jak rozumieć rozmnażanie zwierząt z jednej pary? Czyżby tak jak rozmnażanie ludzi z jednej pary? A co na to genetyka, a konkretnie blokada genetyczna? Co na to genetycy?
-Kto opracował dokumentację wykonawczą arki? Noe? Znał mechanikę i skąd pobierał nauki?
Tylko mi nie tłumaczcie, że został natchniony przez boską szarą eminencję Ducha Świętego, który gdzie się tylko pojawił, to zawsze robił kłopoty. No tak! Bo przecież jak można uwierzyć, że kobietę w ludzki sposób można zapłodnić nie uszkadzając jej hymenu. Czy Duch tzw. Święty użył techniki in vitro? No tak! Ale jak już powiła dziecię to jak on się urodziło nie uszkadzając tej błony dziewiczej?
Nie chcę też słuchać, że te opowieści dziwnej treści nie należy brać dosłownie! Jeśli rzeczywiście nie należy brać dosłownie to obrońcy tych powiastek sami przyznają, że nie są prawdziwe/zmyślone przez naprawdę jakichś najaranych, jak powiedziała Doda i nie mam także podstaw by wierzyć. Jeśli to ma tworzyć podstawy religijne to ja dziękuję, postoję.
Nie chcę też zawiłych tłumaczeń istoty wiary, różniącej się od logiki, bo w tym właśnie jest jej moc. Znam tylko wiarę wg zasady "Zaufaj i sprawdź".
Pozdrawiam wszystkich doszukujących się sensu w zapisach niesprawdzalnych i nieudokumentowanych.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Hufdobitny (186 punktów)
>Gdzie ta arka może być (mimo dużych poszukiwań oszołomów religijnych nie ma ani śladu po niej), bo to przecież byłby ogrom zbudowany z drewna (stali konstrukcyjnych jeszcze nie znano). Przecież ta, skromnie nazywana arka, winna być jeszcze większa jak jakikolwiek największy współczesny statek świata?
Coś zbudowane z drewna miało przetrwać? Deski się rozkłada.
A co, jeśli przetrwała tożsamość -- sztuka, rzemiosło?
Gdzie tam -- żadnej logiki w takiej filozofii. Liczy się tylko sieczka, a niech ktoś inny planuje i konstruuje.
pl.wikipedia.org/wiki/Statek_Tezeusza
Hufdobitny (186 punktów)
>Obaliliśmy już stworzenie świata, stworzenie człowieka, arkę Noego itd itd, a religia ciągle stoi.

>Jestem w trakcie czytania Kpł więc cieżko mi przytoczyć inne przykłady.

Dostrzegam coś z zewnątrz: zamutek.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365