Nie ma pewności że ludzkość przetrwa miliard lat w tym rejonie. Jakby ktoś zatem twierdził że najważniejsze jest dbanie (z państwowych pieniędzy bo innych nie mamy do dużych akcji) o to żeby za 500 milionów lat na Ziemi lub na Marsie nie zabrakło tlenu to by kłamał. Są ważniejsze wydatki które prędzej i pewniej pomogą trwać jako tako szczęśliwie ludziom. A co z wydatkami na naukę? Jedne rządy pieniądze wydają na świątynie (Licheń),imperia medialne (Radio Maryja) i funkcjonariuszy organizacji najbardziej na świecie uwikłanej w homoseksualną pedofilię (Watykan - księża katoliccy uczący religii w szkołach) inne na badania. W północnych rejonach Norwegii, Finlandii i Szwecji powstanie najdoskonalszy jak dotychczas w tym zakresie system radarowy emisji i odbioru fal radiowych do badania zjawisk w jonosferze (70 - 1000 km nad ziemią). Dzięki dość selektywnie kierowanym wiązkom radiowym zbadane zostaną temperatury, stężenia i prędkości elektronów i jonów. Możliwe też będzie wpływanie na nie. Ważny cel badań to trójwymiarowy obraz wpływu groźnych emisji cząstek ze Słońca na otoczenie Ziemi - mogą one nawet wyłączyć GPS w skrajnych przypadkach. Wywołują zorze. Radar, zbudowany przez Norwegię, Szwecję i Finlandię przez Europejskie Stowarzyszenie EISCAT, powinien pojawić się w 2021 r. ichef-1.bb(*)_97491149_eiscat_3d_nipr_2.jpgwww.bbc.com/news/science-environment-40654921 |