Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czarujące cytaty. Odcinek 2.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
14-09-2017 19:53Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
Czarujące cytaty. Odcinek 2.
Ocena 1 na 1
   W drugim odcinku z serii "Czarujące cytaty" pozostawmy na chwilę muzyczny salon małżonków Léo przy ul. Mont-Blanc w Paryżu, do którego będzie jeszcze okazja powrócić, i to nie jednokrotnie, a za sprawą Szopena udajmy się w podróż w czasie i przestrzeni do Warszawy lat dwudziestych, trzydziestych i czterdziestych dwudziestego wieku. Dokonamy tego poprzez wielce, mam nadzieję, intrygującą wędrówkę, która powiedzie nas krętą, acz nigdy nie przerwaną, linią sukcesji uczniów, wiodącą od samego mistrza Fryderyka.

   Podążmy więc z salonu państwa Léo za Szopenem do jego paryskiego mieszkania, by spotkać tam Karola Mikulego, Ormianina urodzonego w Czerniowcach, który w dwudziestym trzecim roku życia przybył do stolicy Francji tylko po to, by pod kierunkiem Szopena przez kilka lat zgłębiać tajniki gry fortepianowej. Z czasem Mikuli został podniesiony z pozycji ucznia do kogoś jakby asystenta Szopena, a gdy po trzech latach opuścił Paryż, stał się jednym z najzagorzalszych propagatorów muzyki Szopena w Europie.

   Mikuli sam był utalentowanym pianistą i przez jakiś czas utrzymywał się z działalności koncertowej. Parał się również komponowaniem muzyki fortepianowej, kameralnej, wokalnej, orkiestrowej i chóralnej. Pod koniec lat pięćdziesiątych dziewiętnastego wieku Mikuli osiadł we Lwowie, gdzie objął kierownictwo nad tamtejszym konserwatorium, a z czasem dorobił się w tym mieście własnej szkoły muzycznej.

   Ze względu na osobistą styczność z osobą Szopena oraz przygotowanie pierwszego na ziemiach polskich wydania wszystkich jego dzieł, Mikuli cieszył się opinią autorytatywnego szopenisty i szopenologa, choć pojęcia te nie były jeszcze znane jego współczesnym. Do uczniów Mikulego należały prawdziwe legendy polskiej pianistyki: Moriz Rosenthal, Raul Koczalski czy Mieczysław Horszowski, z których każdy później zasłużenie cieszył się na krajowych i zagranicznych estradach renomą niezrównanego interpretatora muzyki Szopena.

   Tutaj też w linii sukcesji uczniów następuje wtajemniczenie w arkana sztuki Aleksandra Michałowskiego, który wcześniej uczył się gry fortepianowej w Berlinie u Ignaza Moschelesa (tego samego, który widywał Szopena w salonie u państwa Léo), a na początku lat siedemdziesiątych dziewiętnastego wieku zawitał do Lwowa, by w zakresie szopenistyki zdobywać kolejne stopnie wtajemniczenia u samego Mikulego.

   O pianistycznym i pedagogicznym talencie Michałowskiego niech świadczy fakt, że w wieku lat zaledwie dwudziestu kilku objął klasę fortepianu w Instytucie Muzyki w Warszawie. Do końca długiego życia, a zmarł w 1938 roku w wieku 87 lat, Michałowski pozostawał znaczącą postacią polskiego życia muzycznego i kulturalnego w ogóle. Na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku położył trwałe zręby pod coś, co można by nazwać polską szkołą pianistyczną. Jeden z jego uczniów, Jerzy Żurawlew (z pochodzenia: po ojcu - pół-Rosjanin, a po matce - pół-Polak) walnie przyczynił się do zainicjowania Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina.

   W ten sposób dochodzimy do osoby, na którą chciano by w drugim odcinku serii "Czarujące cytaty", poświęconej wybitnym indywidualnościom żydowskiego pochodzenia, zwrócić szczególną uwagę.

   Spośród wybitnych szopenistów wielu miało pochodzenie żydowskie, z już wspomnianych w niniejszym wątku - Mieczysław Horszowski czy Moriz Rosenthal, choć reprezentowali oni już środowiska Żydów zasymilowanych, o horyzontach znacznie szerszych niż granice wyznaniowych gett. Przedsiębiorczość, zmiana wyznania, wykształcenie czy działalność artystyczna były dla asymilujących się Żydów najszybszymi drogami społecznego awansu, a nawet - nobilitacji.

   Pochodzenie żydowskie miała również Róża Etkin, laureatka trzeciej nagrody w I Konkursie Szopenowskim, dodajmy - laureatka najmłodsza w gronie laureatów pierwszej edycji konkursu.

   Róża Etkin była kolejnym ogniwem w łańcuchu sukcesji uczniów, który prowadził do niej od samego Szopena, poprzez Mikulego i Michałowskiego. Nie w tym jednak była wyjątkowa, lecz pod względem skali uzdolnień, o których zaświadczać musi dziś bardzo skromna liczba jej zachowanych nagrań fonograficznych.

   Róża Etkin miała obszerny repertuar, w którym nie wahała się umieszczać utworów kompozytorów współczesnych, choćby Rachmaninowa, Prokofiewa, Ravela, Skriabina i Szymanowskiego. Reprezentowała pokolenie pianistów polskich wskroś nowoczesnych, którzy ostatecznie porzucili zmanierowanie, efekciarstwo i dezynwolturę, jakie wcześniej powszechnie panowały w interpretowaniu muzyki romantycznej, w tym również dzieł Szopena. Studia w Niemczech u Moritza Mayera-Mahra i w Warszawie - u Zbigniewa Drzewieckiego prawdopodobnie przyczyniły się do tego, że Etkin w swoich interpretacjach utworów Szopena też odeszła zupełnie od wynaturzeń nieco dawniejszej pianistyki. Siłą oddziaływania swojego wykonawstwa Etkin zdołała uczynić to, co nadal tak pociąga współczesnego odbiorcę szopenowskich arcydzieł - droga do romantycznej ekspresji wiodła pod jej palcami zawsze poprzez iście klasyczną klarowność muzycznych idei.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)
   Różę Etkin wybuch drugiej wojny światowej zastał w Warszawie. Niemal całą wojnę pianistce udawało się ukrywać, wraz z mężem Ryszardem Moszkowskim, po aryjskiej stronie okupowanego przez Niemców miasta. Śmierć z ręki okupanta przyszła dopiero 16 stycznia 1945 r. Etkin zginęła wraz z mężem od kuli karabinowej lub wybuchu granatu. Tragiczny los, na który w żaden sposób nie zasłużyła, tak upiornie kontrastowy wobec wielkich nadziei, jakie budziła jej artystyczna osobowość, przyczynił się do rozsławienia jej legendy, która trwa po dziś dzień. Wraz ze śmiercią Róży Etkin linia sukcesji uczniów, wiodąca od samego Fryderyka Szopena, wprawdzie nie została przerwana, ale jedną z najbardziej obiecujących jej gałęzi przedwcześnie złamano, by na zawsze obumarła.


Moment składania gratulacji laureatom konkursu. Widoczni m.in.: książę Seweryn Czetwertyński - prezes komitetu organizacyjnego, August Zaleski - minister spraw zagranicznych (2. z prawej), Emil Młynarski - kompozytor, skrzypek, dyrygent, dyrektor Opery Warszawskiej (w głębi, patrzy do góry), Ignacy Baliński - senator (w okularach), Jan Skotnicki - artysta malarz, Witold Maliszewski - kompozytor (na prawo od Balińskiego), a także laureaci: Lew Oborin (4. z prawej), Stanisław Szpinalski (1. z lewej), Grzegorz Ginsburg , Róża Etkin (1. z prawej). Ze zbiorów Narodowego Archiwum Cyfrowego.

   Na koniec obiecany w tytule serii cytat:

Cytat:
Przewlekająca się nadzieja sprawia boleść serca, a spełnione życzenie jest jakby drzewem życia.


   Znaczenie tych słów w kontekście losów Róży Etkin zainteresowany Czytelnik niech w sobie sam odnajdzie.

Wykorzystane źródła:
pl.wikipedia.org/wiki/Karol_Mikuli
pl.wikipedia.org/wiki/Aleksander_Michałowski_(pianista)
pl.chopin.nifc.pl/chopin/persons/text/id/24

"Nie ieden widziemy przykład, że naymocniey przyięte mniemania są to często przesądy, wzmocnione od dawna przyzwyczaieniem, i ciągle naśladowane mimo Rozsądku, a czasem nawet mimo naszego własnego przekonania". - Izabela Czartoryska

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365