Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ile czasu przed impaktem będziemy o nim wiedzieli

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
25-10-2017 11:08Max Golonko (1811 punktów)Ile czasu przed impaktem będziemy o nim wiedzieli
Ocena 2 na 4
www.nasa.g(*)ltimedia/gallery/pia14729.html

Naukowcy sądzą, że olbrzymie ciało kosmiczne, którego upadek doprowadził do wymarcia dużych dinozaurów poleciało wtedy w kierunku Ziemi z pasa planetoid pomiędzy Marsem i Jowiszem po zderzeniu się dwóch z nich. Co więcej wyszukują tej pozostałości zderzenia, która pozostała wtedy daleko od Ziemi. Stawiano na planetoidę o nazwie Baptistina.

Dane z misji WISE podważyły jednak jej rolę i szukana będzie inna.

Konkluzja, moim zdaniem, jest taka, że z faktu, że obecnie znamy przewidywane trajektorie dużych (czyli naprawdę groźnych dla życia lądowego na naszej planecie) ciał i nie zanosi się na rychłą kolizję nie wynika, że do rychłego zagrożenia nie może dojść. Są zresztą jeszcze planetoidy/komety nieokresowe.

Rakiety taranujące (odpowiednio wczesne staranowanie jest prawdopodobnie najlepszą skuteczną strategią) warto zatem budować na wszelki wypadek i mieć w zanadrzu.

Homoseksualni pedofile na służbie Watykanu (i ich koledzy w tym zawodzie) zawsze będą utrudniali inwestycje państw w rakiety gdyż wolą wyciągać od państwa fundusze na remonty świątyń.

Ponadto doktryna religijna uznaje że człowiek doczeka końca świata na ziemi więc bóg nie pozwoli jakiejś planetoidzie zakończyć życia Homo sapiens sapiens.

To będzie kolejny argument środowisk "duchownych" które wolą żyć w luksusie materialnym (z chłopcami lub kochankami potajemnie wykorzystywanymi na plebaniach) niż wesprzeć system obrony planety.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Arminius (25555 punktów)Zawsze?
>Homoseksualni pedofile na służbie Watykanu (i ich koledzy w tym zawodzie) zawsze będą utrudniali inwestycje >państw w rakiety gdyż wolą wyciągać od państwa fundusze na remonty świątyń.

No chyba nie zawsze? Bo jak się przekonają, iż grozi zagłada ich homoseksualnego - pedofilnego raju - to wtedy jest wielce prawdopodobne iż sięgną nawet po najcenniejsze skarby Watykanu - aby sfinansować należyte antidotum.
Tytułem dygresji: więc stawia Pan tezę, iż pedofile to głównie homoseksualiści?
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Odp: Ile czasu przed impaktem będziemy o nim wiedzieli
A w lodówce takiego pedofila nie masz przypadkiem, ew. w puszce konserw,
żeby przywołać żart z epoki, z okazji ogrągłej rocznicy?
Max Golonko (1811 punktów)
>A w lodówce takiego pedofila nie masz przypadkiem, ew. w puszce konserw,
>żeby przywołać żart z epoki, z okazji ogrągłej rocznicy?

... o Leninie?

A wracając do tematu.
Pomysły z odpalaniem bomby atomowej na plentoidzie uważam za słabsze niż taranowanie masywną rakietą (odpowiednio wcześnie - minimalna zmiana kierunku ruchu owocuje po milionach kilometrów ominięciem Ziemi - trzeba bowiem uzyskać odsuniecie [lub spowolnienie] o "zaledwie" kilka tysięcy kilometrów - patrz średnica Ziemi).

Miłego dnia
25-10-2017 12:24 
 Ocena 3 na 3
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>Miłego dnia

Dziękuję, wzajemnie. Choć nie mogę się oprzeć wbiciu noża i skomentowaniu
mrzonek o "impakcie" jednym słowem: marzyciel. Osobiście przewiduję utonięcie
w śmieciach, pandemię albo chorobę popromienną - będziemy zazdrościć tym,
którzy wyparowali w ciągu paru sekund.

PS I (podejrzanie często na tym forum) przyjmując rolę adwokata diabła,
radziłbym rozprawiać o rakietach osobno i o pedofilach w sutannach osobno
- z czystej dbałości o wizerunek zdrowia na muniu... Choć rozumiem, efekt
motyla, te sprawy..
Max Golonko (1811 punktów)
To co pisze pedofilach to czysta, bezemocjonalna, wykalkulowana taktyka edukacyjna.
Osobiście nie miałem żadnych doświadczeń z nimi i znam ich tylko z opisów.

Pokazuję w ten sposób czytelnikom, że wśród ludzi nauki (jak swego czasu ja - ale wolałem zarabiać - odszedłem z uczelni) są też osoby zdecydowanie antyklerykalne.


Uważam że wojna atomowa nas nie zabije bo ludzie są dość odporni na promieniowania.

Najwyżej wzrośnie śmiertelność i patologie u niemowląt.
Trzeba będzie rodzić więcej dzieci żeby choć jedno było normalne ale - damy radę!

Natomiast impakt ciała o średnicy ponad 70 km (w tym wracające na ziemię wybite odłamki) spaliłby atmosferę (związanie tlenu z azotem)
25-10-2017 13:28 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>To co pisze pedofilach to czysta, bezemocjonalna, wykalkulowana taktyka edukacyjna.

Wg mnie z czystością ma to tyle wspólnego, ile wynika z płytkiego przemyślenia
i wg mnie może być "przeciwskuteczne". Kalkulacja na poziomie "czterech
podstawowych działań ze szczególnym uwzględnieniem dwóch pierwszych."

Ale każdemu jego Everest, a nawet Koziarz.
Max Golonko (1811 punktów)
>>To co pisze pedofilach to czysta, bezemocjonalna, wykalkulowana taktyka edukacyjna.
>Wg mnie z czystością ma to tyle wspólnego, ile wynika z płytkiego przemyślenia
>i wg mnie może być "przeciwskuteczne". Kalkulacja na poziomie "czterech
>podstawowych działań ze szczególnym uwzględnieniem dwóch pierwszych."
>Ale każdemu jego Everest, a nawet Koziarz.
>

Rozumowanie jest takie.
Jeśli pisałbym tu wątki popularno-naukowe i w nich nie ujawniał mojego bardzo krytycznego stosunku do głupoty religii i zbędności duchownych to moją skromność z czasem oceniano by jako zapewne agnostycyzm. Są ludzie, którzy tu czytają tylko dział nauka wiec nigdy nie poznają mnie z innego działu.

Skoro już tracę czas na pisanie tutaj (to jest zawsze strata finansowa w moim przypadku bo czas to pieniądz) to postanowiłem upiec od razu drugą pieczeń - pokazywać że w miarę inteligentny i niegłupi człowiek może być ZDECYDOWANYM ANTYKLERYKAŁEM = WOJUJĄCYM ATEISTĄ.

Pacyfikowanie wojujących ateistów w myśl idei że ośmieszają ateizm lub zacietrzewiają religijnych ludzi jest znana mi hipotezą ale niekoniecznie słuszną.

Albowiem ukrywa przed społeczeństwem zdecydowanych ateistów!

Przemyśl to.
p.s.
Agnos nie płaci za pisanie na tym portalu. Jakby płacił to może bym odpuścił sobie tych pedofili z Watykanu
ZRESZTĄ - ZGNILIZNA MORALNA W KRK JEST OGROMNA IMHO (mój wujek - ksiądz - miał dwoje dzieci z gospodynią na plebanii - już jako ksiądz)
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
>Rozumowanie jest takie.
>Jeśli pisałbym tu wątki popularno-naukowe i w nich nie ujawniał mojego bardzo krytycznego stosunku do głupoty religii i zbędności duchownych to moją skromność z czasem oceniano by jako zapewne agnostycyzm.

Być może przypuszczenie to jest słuszne, choć źle wg mnie świadczyłoby to o
forum albo/i twoich artykułach popularnonaukowych...

A czy przerażałaby cię taka etykietka? Mnie chyba nie, tj. dałbym do zrozumienia,
że ocena jest niewłaściwa, bom niewierzący, a reszta to walka o terminologię.
Jeśli wolisz - uznaję istnienie boga jako zbiorowego obiektu wiary niezłego
ułamka ludzkości - so be it... Ale nie uznaję za stwórcę ani wpływacza na losy
tych i onych, ze specjalnym włączeniem rozmodlonych. Niemniej, ateista z
zapamiętaniem i oddaniem walczący li tylko o etykietki jawi mi się jako
autoparodia idei. Być może gdzieś popełniam błąd - dzięki Nieistniejącemu
wyłącznie na własny rachunek... - jeśli o cokolwiek dbam wokół własnej
niewiary, to właśnie jej prywatność i absolutna obojętność na wszelkie
etykietkowanie typu "ateizm to też religia", czy osiągające granice absurdu
pomysły typu "dobry [jako człowiek] niewierzący to nieświadomy chrześcijanin".

Twoje zachowania mają dla mnie wiele z religijności - gorliwość w nachalnej
i słabo przemyślanej propagandzie chociażby... Ale faktem też jest, że co do
propagandy mam wygórowane wymagania.

> Są ludzie, którzy tu czytają tylko dział nauka wiec nigdy nie poznają mnie z innego działu.

Przeżyją...

>Skoro już tracę czas na pisanie tutaj (to jest zawsze strata finansowa w moim przypadku bo czas to pieniądz) to postanowiłem upiec od razu drugą pieczeń - pokazywać że w miarę inteligentny i niegłupi człowiek może być ZDECYDOWANYM ANTYKLERYKAŁEM = WOJUJĄCYM ATEISTĄ.

Nie twierdzę, że osiągnąłem w tej sprawie wyżyny i absoluty i pozjadałem
całą czerwoną cebulę i twaróg, co za chwilę zamierzam... Twierdzę, że dawno
temu być może sądziłem podobnie i przestałem. (Przy czym "sądzenie podobne"
w życiu nie pchnęłoby mnie do tak prymitywnego łączenia wątków - pod hasłem
"a czy pan wie, że w pańskim kraju syjoniści biją Murzynów?").

Odpowiedz mi jeszcze na parę pytań: czy (zakładając, że jesteś inteligentny
i niegłupi) rzeczywiście chcesz być wojującym ateistą? Jeśli tak, to co
konkretnie oznacza owa wojna? Czy ma być wojną obronną? Przed kim? Czy może
chcesz atakować? Kogo? W jakim celu? Czy chcesz kogoś zmieniać? Coś?
Przy czym dobrze się zastanów zanim wyszczególnisz się nt. wojny przez
atak i zmieniania ludzi - co na wiorstę śmierdzi nawracaniem - słowem,
czy nie żresz w ten sposób własnego ogona.

>Pacyfikowanie wojujących ateistów w myśl idei że ośmieszają ateizm lub zacietrzewiają religijnych ludzi jest znana mi hipotezą ale niekoniecznie słuszną.

Nie myśl, że usiłuję cię pacyfikować. Raczej właśnie ośmieszać,
sugerując jednocześnie, że jeśli chcesz coś/kogoś zwalczać, najpierw
warto to poznać i zrozumieć. Mój przykład jest, mam nadzieję,
niereprezentatywny, ale zajęło mi to prawie 20 lat. Więc na
wyrost byłoby twierdzić, że "długa droga przed tobą" - pewnie do
niektórych wniosków dojdziesz szybciej.

>Albowiem ukrywa przed społeczeństwem zdecydowanych ateistów!

Ale wiesz, że katolik łagiewnicki może mieć pewne obiekcje
wobec działań katolika toruńskiego?

>Przemyśl to.

Nie martw się, przemyśliwam od pierwszego rocznika, kiedy pojawiła się
(kuchennymi drzwiami nb.) w polskich szkołach religia i nagle zacząłem
być "tym obcym", na dodatek nie konwertowanym, bo bez chrztu.

>ZRESZTĄ - ZGNILIZNA MORALNA W KRK JEST OGROMNA IMHO (mój wujek - ksiądz - miał dwoje dzieci z gospodynią na plebanii - już jako ksiądz)

Moim zdaniem posiadanie potomstwa nie jest niczym nagannym moralnie, także
poza małżeństwem; uważam celibat za idiotyczny przepis, którego zniesienie
tylko pomoże kościołowi, tj. usunie klimat zakłamania i fałszu. Oczywiście
wiele w kwestii wątpliwości moralnych może wnieść to, ile i jak się o tym
wszystkim "naucza"... I niebanalny jest problem, czy łamanie głupich i
antyludzkich przepisów własnej firmy jest naganne moralnie.

Ale zdaje się statystyki podpowiadają (40% uczęszczających/praktykujących),
że zasięg tego jest coraz mniejszy. Więc nie wiem, czy stukanie do "oblężonej
twierdzy" cokolwiek poprawia. Może wystarczy poczekać.

PS Nie żebym reklamował, ale naprawdę warto oprócz Frondy, Radyja, wyimków
w dziale "z czarnej dupy się wyrwało" w NIE, itp. - sięgnąć choć raz po
Tygodnik Powszechny. Nagle po wysypie narwańców czy paranoików okazuje się,
że można na spokojnie.
25-10-2017 15:27 
 Ocena 1 na 1
Wera (1540 punktów)
>>>To co pisze pedofilach to czysta, bezemocjonalna, wykalkulowana taktyka edukacyjna.
>>Wg mnie z czystością ma to tyle wspólnego, ile wynika z płytkiego przemyślenia
>>i wg mnie może być "przeciwskuteczne". Kalkulacja na poziomie "czterech
>>podstawowych działań ze szczególnym uwzględnieniem dwóch pierwszych."
>>Ale każdemu jego Everest, a nawet Koziarz.
>>
>Rozumowanie jest takie.
>Jeśli pisałbym tu wątki popularno-naukowe i w nich nie ujawniał mojego bardzo krytycznego stosunku do głupoty religii i zbędności duchownych to moją skromność z czasem oceniano by jako zapewne agnostycyzm. Są ludzie, którzy tu czytają tylko dział nauka wiec nigdy nie poznają mnie z innego działu.
>Skoro już tracę czas na pisanie tutaj (to jest zawsze strata finansowa w moim przypadku bo czas to pieniądz) to postanowiłem upiec od razu drugą pieczeń - pokazywać że w miarę inteligentny i niegłupi człowiek może być ZDECYDOWANYM ANTYKLERYKAŁEM = WOJUJĄCYM ATEISTĄ.
>Pacyfikowanie wojujących ateistów w myśl idei że ośmieszają ateizm lub zacietrzewiają religijnych ludzi jest znana mi hipotezą ale niekoniecznie słuszną.
>Albowiem ukrywa przed społeczeństwem zdecydowanych ateistów!
>Przemyśl to.
>p.s.
>Agnos nie płaci za pisanie na tym portalu. Jakby płacił to może bym odpuścił sobie tych pedofili z Watykanu
>ZRESZTĄ - ZGNILIZNA MORALNA W KRK JEST OGROMNA IMHO (mój wujek - ksiądz - miał dwoje dzieci z gospodynią na plebanii - już jako ksiądz)
>

Można pokazać, że jest się ateistą bez zniżania się do zagrywek typu "uważam, że wszyscy katoliccy księża to homoseksualni pedofile. Patrzcie, ja na prawdę nie jestem katolikiem! Wcale a wcale!"

Wystarczy np napisać, że organizacje religijne będą przeciwne budowie rakiet, bo wolałyby mieć więcej pieniędzy dla siebie. To samo, tylko wyglądasz na bardziej zrównoważonego psychicznie.

Wolałabym po prostu, żeby ateiści nie byli postrzegani jako wściekłe psy ujadające na widok sutanny.
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
W punkt.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Pomysły z odpalaniem bomby atomowej na plentoidzie uważam za słabsze niż taranowanie masywną rakietą...

Moim zdaniem mylisz się. Wyniesienie w przestrzeń kosmiczną lekkiej głowicy z ładunkiem atomowym wymaga znacznie mniej energii niż wyniesienie w Kosmos wielkiej, ciężkiej rakiety! Istnieją już symulacje, które wykazały, że stosunkowo słaby ładunek jądrowy, rzędu jednej megatony, już może sobie poradzić ze sporą planetoidą.

Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie utworzy, na nic się nie zda...
25-10-2017 23:34 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)
>>Pomysły z odpalaniem bomby atomowej na plentoidzie uważam za słabsze niż taranowanie masywną rakietą...
>Moim zdaniem mylisz się. Wyniesienie w przestrzeń kosmiczną lekkiej głowicy z ładunkiem atomowym wymaga znacznie mniej energii niż wyniesienie w Kosmos wielkiej, ciężkiej rakiety! Istnieją już symulacje, które wykazały, że stosunkowo słaby ładunek jądrowy, rzędu jednej megatony, już może sobie poradzić ze sporą planetoidą.

Daj linka bo jest to sprzeczne z analizami o przeciwnych wnioskach.
Te z kolei mówią tylko o rozgrzaniu planetoidy a nie popchnięciu lub rozerwaniu.
"para idzie w gwizdek".
26-10-2017 21:03 
 0 na 2
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

>Te z kolei mówią tylko o rozgrzaniu planetoidy a nie popchnięciu lub rozerwaniu.
>"para idzie w gwizdek".

www.space.(*)lear-bomb-explosion-video.html

Ładunek o sile kilku megaton z łatwością zamieni w gazy setki tysięcy metrów sześciennych materiału skalnego, jeżeli będzie umieszczony na powierzchni planetoidy, a prawdopodobnie jeszcze więcej, jeżeli znajdzie się nieco pod jej powierzchnią. Gazy zostaną wyrzucone w przestrzeń kosmiczną, co zmieni masę planetoidy. Jeszcze bardziej prawdopodobne jest to, że dojdzie do rozerwania planetoidy na liczne małe odłamki, które dla Ziemi są znacznie mniej niebezpieczne.

Natomiast skierowanie w kierunku asteroidy ciężkiej rakiety może się zakończyć fiaskiem, jeżeli rakieta się po niej ześliźnie albo przez nią po prostu przeleci na wylot. Wiele bowiem zależy od tego, z czego i jak asteroida jest zbudowana.

A. G. Aleksandrova, T. Yu. Galushina, A. B. Prishchepenko, K. V. Kholshevnikov, V. M. Chechetkin. The preventive destruction of a hazardous asteroid. Astronomy Reports, 2016; 60 (6): 611 DOI: 10.1134/S1063772916040016


Ale i ty cierpisz, choć twoja boleść nic nie utworzy, na nic się nie zda...
Robson696 (379 punktów)
Masowe ostrzelanie rakietami ICBM też raczej zrobiłoby robotę...

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365