 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-11-2017 22:13 | finerbijk (17282 punktów) | Za co lubię to forum
8 na 10 | Wiadomo, lubimy tych którzy dają plusy, in my case it is sharley, Duch prawdy czasem, nawet Aminius, bo go bronię wiadomo, Drobner, z którym się lubię zgadzać, chociaż wkurwia tym drobner coś tam; olson, ciągły problemowiec, nieoceniony, DyktaFon, stary user podobnie nieoceniony, farmer, Wenancjusz, chetnie raconalistka, niestadny, parę nowych i wracających userów, - jad - zaskoczył ostatnio. Chciałbym Was wszystkich wymienić z nicku ale wiecie, że nie mam takich możliwości, ale chcę podziękować za bytność na tym forum i że to forum żyje nadal mimo tylu przeciwności. Sam nasz król A.M. raczy nieco coś dodać od czasu do czasu, i się raczy wypowiedzieć. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | >Drobner, z którym się lubię zgadzać, chociaż wkurwia tym drobner coś >tam
Okropne...
wwnf - niezmiennie rozbawiany dopiskami rzeczonego D.
|
|
| dajmonion (3663 punktów) | > Wiadomo, lubimy tych którzy dają plusyKażdy narcyzm mógłby coś takiego napisać. Przy czym śmiem wątpić, czy ktoś taki tak naprawdę lubi kogokolwiek. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
 | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Każdy narcyzm mógłby coś takiego napisać. Przy czym śmiem wątpić, czy ktoś taki tak naprawdę lubi kogokolwiek. Tak działamy. Chcesz czy nie. Przy czym nie myśl, że Cię lubię, czy nie lubię, chcę zrozumiemieć.
|
|
|  | 2 na 2 | dajmonion (3663 punktów) | > >Każdy narcyzm mógłby coś takiego napisać. Przy czym śmiem wątpić, czy ktoś taki tak naprawdę lubi kogokolwiek.> Tak działamy. Chcesz czy nie.Mów za siebie. Znam osoby, które ani się tak nie podniecają plusami ani nie wysnuwają na ich podstawie jakichś daleko idących wniosków. W wielu sytuacjach plusowania ktoś po prostu lubi swój pogląd wyrażony Twoimi słowami. www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
|
|
| |  | 2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >W wielu sytuacjach plusowania ktoś po prostu lubi swój pogląd wyrażony Twoimi słowami. Z tymi plusami, to było tak pół żartem pół serio. Nikt rozsądny się tym nie ekscytuje za bardzo, ale kto nie jest trochę próżny i ok. Powiem tak: plusy mniej cieszą niż minusy bolą, o czym było niedawno na forum, że się minusuje bez uzasadnienia święte prawdy i tak dalej.
|
|
 | 1 na 1 | Wera (1540 punktów) | >>Wiadomo, lubimy tych którzy dają plusy >Każdy narcyzm mógłby coś takiego napisać.
Żaden narcyzm nie mógłby czegoś takiego napisać, bo narcyzm nie ma rąk.
Tak osobiście to nie sprawdzam, kto mi minusuje/plusuje.
|
|
|  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | > Tak osobiście to nie sprawdzam, kto mi minusuje/plusuje.Pewnie masz sekretarza(arkę), który to robi i składa z tego szefowej raport?  Trudno uwierzyć w to niesprawdzanie.
|
|
| |  | | Wera (1540 punktów) | > >Tak osobiście to nie sprawdzam, kto mi minusuje/plusuje.> Pewnie masz sekretarza(arkę), który to robi i składa z tego szefowej raport?  > Trudno uwierzyć w to niesprawdzanie.Osoba na moim stanowisku sekretarkę musi mieć.  Nie mam po co sprawdzać, niezbyt mnie interesują cudze opinie i nie rozpoznaję większości użytkowników. Jestem tu tylko dla zabawy.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14788 punktów) | >Jestem tu tylko dla zabawy. Nie ma w tym nic złego pod warunkiem, że nie bawisz się kosztem innych jak robią to trolle... Też lubię to Forum, ale przydałaby się większa czujność moderacji na przestrzeganie netykiety...
Duch Prawdy... człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Tak osobiście to nie sprawdzam, kto mi minusuje/plusuje.> [...] Trudno uwierzyć w to niesprawdzanie.Zwłaszcza po tym wątku Wery. 
Cza być oszczędnym.
|
|
| | |  | wwnf (2790 punktów) (zablokowany) | Czy cieszysz się za dzisiejszy krzyżyk za Ptysia?
|
|
3 na 3 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Drobner, z którym się lubię zgadzać, chociaż wkurwia tym drobner coś tamAleż finerbijku, przecież rozmówca sprzęgający własne imię z istotą swojego twierdzenia tylko zaszczyca swego interlokutora! (Przy "niezliczonych wcieleniach Drobnera" szlagier o policzalnych twarzach Greya nie może już robić wrażenia.  )
Cza być oszczędnym.
|
|
 | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | > Ależ finerbijku, przecież rozmówca sprzęgający własne imię z istotą swojego twierdzenia tylko zaszczyca swego interlokutora! Czego to się człowiek o sobie nie dowie... Bardzo dziękuję! Drobner, siebie niewiadomy...
|
|
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | > - jad - zaskoczył> ostatnio.Czymżeby znowu!? lp.2o@1daj
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Wiadomo, lubimy tych którzy dają plusyTabela wszech czasów....Ranking czytelników portalu bez zmian praktycznie. A plusy minusy to evergreen forum. Ja to mam już jednak habitutacje i "muszę" obniżyć tolerancje to może wystąpi dyshabituacja na forum
|
|
3 na 5 | finerbijk (17282 punktów) | Wicie, rozumicie. Ogólny przekaz był taki, że możemy mieć różne poglądy. Uważać innych tutaj za durniów, nieuków, cokolwiek.. ale są oni jakoś nasi, i przez to powinniśmy się minimalnie szanować, bo tak jest po prostu przyjemniej. Dlatego, żeby jak ktoś inny nas uzna za idiotów, nie trzeba się bać zbluzgania, które ma podważyć to jak się oceniamy i/lub spowoduje nienawiść do oponenta. To moim zdaniem powinno wyróżniać forum racjonalistyczne, nie chodzi żeby sobie wchodzić w dupę, czy tam się plusować, jak może ktoś wywiódł z mojego postu inicjującego wątek.
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Wicie, rozumicie. Ogólny przekaz był taki, że możemy mieć różne poglądy. Uważać innych tutaj za durniów, nieuków, cokolwiek.. ale są oni jakoś nasi, i przez to powinniśmy się minimalnie szanować, bo tak jest po prostu przyjemniej. >Dlatego, żeby jak ktoś inny nas uzna za idiotów, nie trzeba się bać zbluzgania, które ma podważyć to jak się oceniamy i/lub spowoduje nienawiść do oponenta. To moim zdaniem powinno wyróżniać forum racjonalistyczne, nie chodzi żeby sobie wchodzić w dupę, czy tam się plusować, jak może ktoś wywiódł z mojego postu inicjującego wątek. Ostatnimi, dziwnymi czasy, coraz częściej się z Tobą zgadzam, co też zaczyna mnie dziwić. Nie mam czasu...
|
|
 | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Wicie, rozumicie. Ogólny przekaz był taki, że możemy mieć różne poglądy. Uważać innych tutaj za durniów, nieuków, cokolwiek.. ale są oni jakoś nasi, i przez to powinniśmy się minimalnie szanować, bo tak jest po prostu przyjemniej.
Gdyż albowiem jeśli ktoś uważa że na serwatce robi 100 kilometrów autem miast benzynki tudzież gazu lub ropy i pytasz jak? A on tenże ma patent ale k***a kluczy i jeden Odyn wie jak, to co? Szacunek? Nie, dla mnie to zaśmiecanie zwykłe. Wiele osób szuka tu feedbacku za "damski huj". Od lat powtarzam że to "ja" jestem im potrzebny a nie oni mi. Sorry ale takie zamulanie nikomu na co dzień służy.
|
|
|  | 2 na 2 | 4poryroku (951 punktów) |
> Gdyż albowiem jeśli ktoś uważa że na serwatce robi 100 kilometrów autem miast benzynki tudzież gazu lub ropy i pytasz jak? A on tenże ma patent ale k***a kluczy i jeden Odyn wie jak, to co? Szacunek? Nie, dla mnie to zaśmiecanie zwykłe.Jeżeli odrzucisz skrajności np. wymienioną przez Ciebie super serwatkę, orby i kolejne opisy religii roszczące sobie prawa do bycia tymi jedynymi to nie ma tragedii. Nikt nie zmuszą Cię przecież do czytania a tym bardziej do okazywania szacunku tylko dlatego, że ktoś tego chcę. Wydaje mi się, ze śmieciowe wątki można wygaszać poprzez zwyczajne ignorowanie. > Wiele osób szuka tu feedbacku za "damski huj". Od lat powtarzam że to "ja" jestem im potrzebny a nie oni mi. Sorry ale takie zamulanie nikomu na co dzień służy.Jeżeli ktoś szuka akceptacji na forum to pewnie nie u Ciebie. Więc może jednak nie jesteś im potrzebny?
|
|
| |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
> Jeżeli ktoś szuka akceptacji na forum to pewnie nie u Ciebie. Więc może jednak nie jesteś im potrzebny?  Rzecz w tym że na forum są nie tylko zaprawieni w bojach otoczeni weteranami forumowicze a zapewne też adepci tej jakże trudnej "sztuki racjonalizmu" Gdybym przed laty trafił na "racjonlistów" p*****lący... inaczej, wierzysz to wierzysz czy są to orby duchy bogowie czy co tam chcesz nic mi do tego nie szukam nie czytam nie dociekam. Wiem gdzie jest kościół wiem że jest FRONDA wiem że są fani "danikena" płaskiej ziemi jej zbawienia itd. Na Frondzie nie napisałem nigdy jednego postu. Nie trułem ludziom dupy i oczekiwałem jednocześnie szacunku. Nie wchodzę na k***a jakieś kosmiczne zagadki i nie truje ludziom dupy że się chyba za dużo filmów na oglądali. Byli na tym forum ludzie choćby którzy nie budzili się w wieku 30 lat w poszukiwaniu czegoś po za wiarą byli a zapewne są tacy obecnie na przełamaniu. Nie wiem dlaczego jest tendencja jakoby już wszyscy wszystko wiedzieli. To jakby kościół nagle zaprzestał lekcji religii bo to k***a oczywiste whuj co to BÓG. Tak jak przed laty przestałem być ateistą gdyż dzięki temu ludziom szybciej gotuje się głowa i niewiedzą co z tym zrobić tak zaczynam dostrzegać że w przypadku RACJONALIZMU zaczyna być podobnie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Tak jak przed laty przestałem być ateistą gdyż dzięki temu ludziom szybciej gotuje się głowa i niewiedzą co z tym zrobić tak zaczynam dostrzegać że w przypadku RACJONALIZMU zaczyna być podobnie.Ja to nazywam chorobą cywilizacyjną zwaną idealizmem. W sumie to różnica między walką z Żydami, a "homoseksualnymi pedofilami w służbie Watykanu" jest nieznaczna, bo model ten sam, tylko treść inna. Mnie zastanawia jak ma rozmawiać ratujący wszechświat ateista ze swoimi religijnymi rodzicami, ratować ich od zabobonu i kłamstwa? Jak wybierają się do kościoła, to wyzywać ich od idiotów zachowujących się nieracjonalnie i niezgodnie z nauką? Zastanawia mnie, gdzie leży granica między racjonalizmem, a terrorem? Pozdrawiam
|
|
| | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) |
> Mnie zastanawia jak ma rozmawiać ratujący wszechświat ateista ze swoimi religijnymi rodzicami, ratować ich od zabobonu i kłamstwa? Jak wybierają się do kościoła, to wyzywać ich od idiotów zachowujących się nieracjonalnie i niezgodnie z nauką? Zastanawia mnie, gdzie leży granica między racjonalizmem, a terrorem?> Pozdrawiam Starych drzew się nie przesadza. Moi rodzice wiedzą, koniec kropka. Ja sam już jestem stary koń 40 na karku także ten komfort niejaki mam w rozmowach ewentualnych. Mam synów dwóch i tu jak lew jestem  . Optykę swą ustawiłem gdzieś w okolicy Wielkiej Pustki i mam świadomość mechanizmów społecznych dynamiki zmian więc motykę tą od słońca w sieni( taki przedpokój dawniej) odstawiłem. PS aha...nie jestem ateistą to nie wiem.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | DEMONICON (4893 punktów) | > Starych drzew się nie przesadza. Moi rodzice wiedzą, koniec kropka. Ja sam już jestem stary koń 40 na karku także ten komfort niejaki mam w rozmowach ewentualnych.> Mam synów dwóch i tu jak lew jestem .Ciągłość kulturowa stabilizuje społeczeństwo. Mieć swoje poglądy jest rzeczą oczywistą, ale ważniejsza jest umiejętność rozmowy nie między identycznymi, ale wśród różnic. Człowiek zawsze zyskuje, kiedy ktoś mu udowodni, że się mylił, albo wzmocni swoją rację na pracy nad argumentami do uzasadnienia własnych tez. Społeczeństwo polega na ucieraniu się różnorodności, a nie totalności prawdy. > Optykę swą ustawiłem gdzieś w okolicy Wielkiej Pustki i mam świadomość mechanizmów społecznych dynamiki zmian więc motykę tą od słońca w sieni( taki przedpokój dawniej) odstawiłem.Mi się coś we mnie zaczyna nie podobać, gdy jestem zbyt stały. I wtedy zaczynam sięgać do krytyków mojego poglądu w książkach, filmach, prasie. Ja muszę sam siebie mielić. Nazywam to łamaniem własnej symetrii. Co pozwala mi na rozmowę spokojną i życzliwą z antyklerykałem, ale i z księdzem. Choć jestem bezreligijny, ale to u mnie nie kręci się wokół bóstw, tylko prawdopodobnie genetycznego patrzenia na świat w sposób przyjmijmy że atomistyczny (rzeczywistość składa się z elementów i relacji między nimi) i to jest moja bramka wejściowa do wnioskowania. Także sporej większości mojej rodziny. Mimo tego, że mam religijnych rodziców i istnieje szansa na religijne dzieci. Cecha programu opisującego rzeczywistość. Akceptuję, że tak jest i akceptuję, że u innych może być inaczej. Wiec i ja motyki i siekiery własnych prawd mam w komórce pod pajęczynami. > PS> aha...nie jestem ateistą to nie wiem.  Rozumiem. Ja także ateistą bym siebie nie nazwał. (Choć miałem taki okres definiowania siebie w ten sposób.) Może bardziej nieteista, bezreligijny, aczkolwiek osadzony w kulturze katolickiej (czy mi się to podoba, czy nie), czyli kulturowy katolik. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Społeczeństwo polega na ucieraniu się różnorodności, a nie totalności prawdy.Nie sadzę. Jak żyję nie widziałem drzwi w poprzek. Ludzie są do bólu pragmatyczni....aż ucieranie zaczyna się na poziomie czy pisać K+M+B na tychże drzwiach. Wynika to z realizmu dupy za przeproszeniem...szkłem dupy nie utrzesz ale pogadać można. Prawda czasu i prawda ekranu.... > >Optykę swą ustawiłem gdzieś w okolicy Wielkiej Pustki i mam świadomość mechanizmów społecznych dynamiki zmian więc motykę tą od słońca w sieni( taki przedpokój dawniej) odstawiłem.> Mi się coś we mnie zaczyna nie podobać, gdy jestem zbyt stały. I wtedy zaczynam sięgać do krytyków mojego poglądu w książkach, filmach, prasie. Ja muszę sam siebie mielić.Ja mam od tego Dialogi Platona na półce. Tak jak nasza era liczy się 2017 lat tak myślę sobie że był sobie Platon jeszcze wcześniej który też łamał sobie głowę i po nim jeszcze paru i huja wymyślili jeno naprowadzili ludzi na drzwi miast walić głową w mur. Sprowadzę to do mojego motta. Co dla ciebie jest jutro to dla kogoś będzie już wczoraj. 1500 lat 2000? 2500 wstecz? A może za 500 lat? Wiesz jak uchwycić dzień życie? Dorobek tych ludzi pozwala smakować mi zwykły dzień jak Zinfandela od Delicato. > Mimo tego, że mam religijnych rodziców i istnieje szansa na religijne dzieci. Cecha programu opisującego rzeczywistość. Akceptuję, że tak jest i akceptuję, że u innych może być inaczej. Wiec i ja motyki i siekiery własnych prawd mam w komórce pod pajęczynami.Globalnie ale nie regionalnie. Stąd też przysłowiowa motyka. Na słońce? Kiepsko. Wypier.. z mojego domu...hmmmm  > >PS> >aha...nie jestem ateistą to nie wiem.  > Rozumiem. Ja także ateistą bym siebie nie nazwał. (Choć miałem taki okres definiowania siebie w ten sposób.) Może bardziej nieteista, bezreligijny, aczkolwiek osadzony w kulturze katolickiej (czy mi się to podoba, czy nie), czyli kulturowy katolik.> Pozdrawiam  Grunt by wikipedii nie było nic na ten temat
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | DEMONICON (4893 punktów) | > Nie sadzę. Jak żyję nie widziałem drzwi w poprzek. Ludzie są do bólu pragmatyczni....aż ucieranie zaczyna się na poziomie czy pisać K+M+B na tychże drzwiach.Widzisz. Ja te drzwi w poprzek wszędzie dostrzegam. Zmieniają się warunki otoczenia, to zmieniają się ludzkie zachowania. Zawsze nad czymś trzyma pieczę jakaś idea, model kulturowy, ale on nie jest stały, ale też mieści się w pewnych granicach cech mózgu, jako konsekwencji ewolucyjnej. > Ja mam od tego Dialogi Platona na półce. Tak jak nasza era liczy się 2017 lat tak myślę sobie że był sobie Platon jeszcze wcześniej który też łamał sobie głowę i po nim jeszcze paru i huja wymyślili jeno naprowadzili ludzi na drzwi miast walić głową w mur.> Sprowadzę to do mojego motta.Ja tam nie mam poczucia, że coś nowego wymyślam, ino bawię się w myślenie i rozmowę o tym myśleniu. > Co dla ciebie jest jutro to dla kogoś będzie już wczoraj.Być może. > 1500 lat 2000? 2500 wstecz? A może za 500 lat? Wiesz jak uchwycić dzień życie?Korzystam ze swojego czasu ... wśród ludzi. > Dorobek tych ludzi pozwala smakować mi zwykły dzień jak Zinfandela od Delicato.Ok. > Globalnie ale nie regionalnie. Stąd też przysłowiowa motyka. Na słońce? Kiepsko. Wypier.. z mojego domu...hmmmm  Kiedy wypier..., a kiedy nie, to trzeba rozważyć. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >Nie sadzę. Jak żyję nie widziałem drzwi w poprzek. Ludzie są do bólu pragmatyczni....aż ucieranie zaczyna się na poziomie czy pisać K+M+B na tychże drzwiach.> Widzisz. Ja te drzwi w poprzek wszędzie dostrzegam.Z Miśa: Jedziecie do stolicy kraju kapitalistycznego. Który to kraj ma być może nawet tam i swoje... plusy. Rozchodzi się jednak o to, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów!Włożyć stopę do Rubikonu to już jest coś. Za tą rzeką czar nie pryska ale człowiek już nie jest taki sam. > Zmieniają się warunki otoczenia, to zmieniają się ludzkie zachowania. Zawsze nad czymś trzyma pieczę jakaś idea, model kulturowy, ale on nie jest stały, ale też mieści się w pewnych granicach cech mózgu, jako konsekwencji ewolucyjnej. Polecam Mdłości Jean-Paul Sartre przeczytałem to w podstawówce...i potem już nic nie było takie... I cóż, cieszę się że "koleś" łamał sobie głowę gdyż ja mogłem jako konsument poddać to analizie a nie siedzieć na polu ziemniaków ze schylona głową i powtarzać Pater noster, qui es in caelis sanctificetur nomen tuu adveniat regnum tuum fiat voluntas tua...... a huja tam po łacinie, pewnie bym miał kark zgięty na sam widok.... > >Globalnie ale nie regionalnie. Stąd też przysłowiowa motyka. Na słońce? Kiepsko. Wypier.. z mojego domu...hmmmm  > Kiedy wypier..., a kiedy nie, to trzeba rozważyć.Bilans. Tego nie policzysz. To się dzieje. Sól życia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|