Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tak jest panie rotmistrzu!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
06-11-2017 08:36Arminius (25555 punktów)Tak jest panie rotmistrzu!
Ocena -1 na 1
W setną rocznicęodzyskania przez Polskę niepodległości MON zamierza przywrócić przedwojenne stopnie wojskowe. Pojawią się znów rotmistrzowie i wachmistrzowie. Kawalerii już niema - są natomiast jednostki nawiązujące swą nazwą i tradycją do dawnych formacji kawaleryjskich - i to tam obowiązywać bedą nowe - stare stopnie. Mam mieszane uczucia co do zapowiedzanianych zmian. O ile pojęcia "kanonier" czy "ogniomistrz" w jednostkach artylerii nie budzą większych kontrowersji - ze względu na fakt funkcjonowania tychże jednostek w kształcie zasadniczo niezmienionym w porównaniu z okresem II RP. O tyle nazywanie pilota śmigłowca szturmowego rotmistrzem - kryje w sobie jakiś element groteski. Poza tym są koszta, nieznajomość starej nomenklatury wśród młodszych pokoleń oraz - co najważniejsze - podejrzenie, iż reforma stopni jak wyżej to kolejna zasłona dymna mająca na celu ukryć fakt, iż ambitne plany ministra Macierewicza unowocześniania polskiej armii i uczynienia z niej groźnej formacji z jaką musiałby się liczyć każdy przeciwnik- jak na razie dopalają się smętnie na panewce.


"Ministerstwo Obrony Narodowej przywróci przedwojenne nazwy stopni wojskowych.
Z planów resortu wynika, że stanie się tak na setną rocznicę odzyskania niepodległości, czyli za rok. Z informacji, które uzyskaliśmy od Michała Dworczyka, wiceministra obrony narodowej, wynika, że wróci m.in. stopień rotmistrza – to odpowiednik dzisiejszego kapitana, wachmistrza – odpowiednik sierżanta, a także kanoniera – odpowiednik szeregowego w artylerii, a także ogniomistrza – dzisiaj sierżanta w artylerii.
Stopnie te będą stopniowo wprowadzane, głównie w jednostkach, które nawiązują do tradycji kawaleryjskich. – Mamy przecież 25. Brygadę Kawalerii Powietrznej, a także szereg jednostek kawalerii pancernych – przypomina Michał Dworczyk.
Dodaje, że zmiany nazw szarż wojskowych nie powinny generować kosztów, bo będą wprowadzane stopniowo. To jedynie zmiana nazwy w kwestionariuszach żołnierzy. Zmiany te zostaną wprowadzone po znowelizowaniu ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, jej projekt przygotowuje MON."

www.rp.pl/(*)rz-wroci-do-wojska-za-rok.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ZaKotem (8733 punktów)
> O tyle nazywanie pilota śmigłowca szturmowego rotmistrzem - kryje w sobie jakiś
>element groteski.

A co ze stopniem "chorąży", który oznaczał rycerza dzierżącego chorągiew, będącą znakiem rozpoznawczym podczas bitwy? Nie mam nic przeciwki rotmistrzowi w śmigłowcu. Zresztą niechby go zwali i harnasiem albo mściwojem, to jest naprawdę bez znaczenia, jak się ktoś nazywa. Tym bardziej pusty śmiech budzą takie "reformacje", mające w sobie coś z magii i wiary w twórcze działanie słów.
06-11-2017 10:19 
 0 na 2
Arminius (25555 punktów)Jaki jest chorąży?
>A co ze stopniem "chorąży", który oznaczał rycerza dzierżącego chorągiew, będącą znakiem rozpoznawczym >podczas bitwy?

Z chorążym do pewnego...stopnia jest jak z kanonierem. Bo sztandary - chorągwie są nadal w wojsku.
Poza tym postać abstrakcyjnego chorążego pełni bardzo istotną funcję edukacyjno - dydaktyczną. Mój dowódca w wojsku mawiał: "w życiu macie być chłopcy jak chorąży w wojsku - odporni na wiedzę i trudni do zaje..."
Myśl absolutnie złota. Nie raz i nie dwa została przetestowana pozytywnie.

Z rotmistrzem jest jeszcze jeden poważny problem. Jest to germanizm (jak burmistrz, poczmistrz) - zapożyczenie oczywiste od rittmeister - a więc wyraz bardzo politycznie niepoprawny w dzisiejszych czasach.
ZaKotem (8733 punktów)Odp: Jaki jest chorąży?

>Z rotmistrzem jest jeszcze jeden poważny problem. Jest to germanizm (jak burmistrz, poczmistrz) - zapożyczenie oczywiste od rittmeister - a więc wyraz bardzo politycznie niepoprawny w dzisiejszych czasach.

To mógłby być argument. Trzeba JWP. Ministrowi przedstawić. Ja jednak widzę metodę w tym szaleństwie. We współczesnym niemieckim "Rittmeister" już nie występuje. "Rotmistrz" jest więc niby germanizmem - ale specyficznie polskim, tak jak specyficznie polskim jest słowo "rower", niby też zapożyczone, ale w żadnym innym języku nie występujące w tym znaczeniu. A "kapitan" w podobnej formie jest w prawie każdym europejskim języku. A przecież chodzi o to, żeby w Polsce było zupełnie inaczej, niż w reszcie Europy, żeby sobie ktoś heretycko nie pomyślał, że polska kultra jest częścią składową jakiejś superkultury. Nie, polskość to zupełnie osobna cywilizacja, jak ruskie euroazjanstwo.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365