Priti Patel - minister ds. rozwoju międzynarodowego w rządzie Theresy May została dyscyplinarnie sciągnięta do Londynu z Ugandy - gdzie przebywała w sprawach służbowych, po czem podała się do dymisji.
Powodem dymisji pani minister był szereg jej - nieautoryzowanych przez rząd JKM - poufnych spotkań z najwyższymi oficjelami rządu izraelskiego, w tym z premierem Izraela oraz przebywanie przez nią na terenie Wzgórz Golan - co jest pogwałceniem brytyjskiej oficjalnej wykładni prawa międzynarodowego, zgodnie z którą, ministrowie rządu JKM nie mogą przebywać w swym oficjalnym charakterze na terytoriach okupowanych przez Izrael.
Patel jest wielką orędowniczką Brexitu i zarazem wielką filosyjonistką - byłą wiceprzewodniczącą brytyjskiej organizacji "Conservative Friends of Israel" - bedącej ważnym filarem lobby żydowsko - syjonistycznego w Wielkiej Brytanii. Casus Patel wyśmienicie ilustruje mechanizm funkcjonowania lobby jak wyżej. Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału. Tymczasem tylko zacytuję opinię o przypadku Patel, wyrażoną przez lorda Falconera byłego lorda kanclerza z ramienia partii laburzystowskiej. Powiedział on - między innymmi:
"Nie powinna ona (Patel - Arminius) knuć z obcym rządem - i nie ma znaczenia czy to jest sojusznik czy nie. Poprzez robienie tego w taki utajniony sposób jawi się ona zdecydowanie bardziej jako emisariusz rządu izraelskiego a nie jako członek rządu brytyjskiego".
("She should not be colluding with a foreign government - it doesn't matter if it's an ally or not... to do it in that secretive way makes her look like she's much more the emissary of the Israeli government than a member of the British government.")
"Priti Patel has left No 10 via the back door after talks with the PM to find out if she will be sacked amid controversy over meetings with Israeli ministers.
The international development secretary was ordered by the PM to cut short an African trip to fly back to the UK.
BBC political editor Laura Kuenssberg said a source told her that Ms Patel would rather resign than be sacked.
Ms Patel apologised about meetings with Israeli politicians in August.
But there are now questions about further meetings held in September.
Ms Patel arrived via the back door of Number 10 for her meeting with the prime minister after flying back to London Heathrow from Uganda.
The BBC's diplomatic correspondent James Landale said that by holding the secret meetings with Israeli officials, Ms Patel had broken "one of the cardinal principles of government, namely collective responsibility, the idea that government speaks and acts as one once a policy has been agreed".
www.bbc.com/news/uk-politics-41904459