Leonard Cohen wielkim bardem był i poetą też. Są też tacy, którzy uważaja, iż zmarły rok temu pieśniarz był wielkim syjonistą. Na wieść o jego śmierci premier Izraela B. Netanyahu zaświergolił następującymi słowy:
"I'll never forget how he arrived to sing to soldiers during the Yom Kippur War, out of a sense of solidarity,"
("Nigdy nie zapomnę jak Cohen - w poczuciu solidarności z narodem żydowskim - przybył na linię frontu podczas wojny Yom Kippur aby dawać koncerty żołnierzom - tłumaczenie Arminius). I faktem jest, że w owym 1973 r. Cohen dosyć jednoznacznie utożsamiał się z syjonistyczną ideologią - czemu dał wyraz czynem jak wyżej przytoczony. Ale 11 lat później światopogląd Cohena był już chyba dosyć zasadniczo odmieniony - na tyle w każdym razie aby z kolei inni uznali go za bezpardonowego krytyka Izraela i syjonizmu. Bowiem w swym tomiku poetyckim z 1984 r. zatytułowanym "Księga Miłosierdzia", napisał jak poniżej:
"Israel, and you who call yourself Israel, the Church that calls itself Israel, and the revolt that calls itself Israel, and every nation chosen to be a nation — none of these lands is yours, all of you are thieves of holiness, all of you at war with Mercy.
The Covenant is broken, the condition is dishonored, have you not noticed that the world has been taken away? You have no place, you will wander through yourselves from generation to generation without a thread. Therefore you rule over chaos, you hoist your flags with no authority, and the heart that is still alive hates you, and the remnant of Mercy is ashamed to look at you. You decompose behind your flimsy army, your stench alarms you, your panic strikes at love. The land is not yours, the land has been taken back, your shrines fall through open air, your tablets are quickly revised, you bow down in hell beside your hired torturers, and still count your battalions and crank out your marching songs. Your righteous enemy is listening. He hears your anthems full of blood and vanity, and your children singing to themselves. He has overturned the vehicle of nationhood, he has spilled the precious cargo, and every nation he has taken back."
Tłumaczenie Cohena to spore wyzwanie - więc skoncentuję się li tylko i wyłącznie na oddaniu merytorycznego wsadu w passusie jak wyżej - oszczędzając sobie próby poetyckiego rafinowania translacji.
"Izraelu i ty który zwiesz się Izrael, kościół, który zwie się Izrael i bunt który zwie się Izrael i każdy naród wybrany do bycia narodem - żadne z tych ziem nie jest twoje, każdy z was jest złodziejem świętości, każdy z was w stanie wojny z miłosierdziem.
Przymierze jest złamane, warunek jest splamiony, czy nie zauważyliście, że świat został wam zabrany? Nie ma dla was miejsca, będziecie wędrować przez samych siebie z pokolenia na pokolenie bez nici przewodniej (koncept Żyda wiecznego tułacza??? - Arminius). Dlatego władacie cheosem, wywieszacie bezprawne wasze sztandary, a serce które jest ciągle żywe nienawidzi was, a resztka miłosierdzia wstydzi się na was spojrzeć. Gnijecie chronieni przez waszą skalaną armię, smród rozkładu niepokoi was, w panice wymierzacie ciosy miłości. Ziemia nie jest wasza, ziemia została odebrana, wasze świątynie padają, wasze prawa są szybko modyfikowane, kulicie się w piekle za wynajętymi oprawcami, wciąż liczycie wasze bataliony i seryjnie tworzycie wasze marsze wojskowe. Wasz czcigodny wróg słucha. Słyszy wasze hymny, pełne krwi i próżności (świetna charakterystyka hatikvy - Arminius) i wasze dzieci śpiewające do siebie. Wywrócił pojazd z nacjami, rozlał cenny ładunek, i wziął z powrotrem każdy naród"
To jak, był ten Cohen syjonistą - czy przeciwnie, antysyjonistą, a może nawet i "self - hating Jew"?
forward.co(*)3/was-leonard-cohen-a-zionist/