 |
Fałszowania historii ciąg dalszy Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-11-2017 15:05 | Malgorzata Koraszewska (2836 punktów) | Fałszowania historii ciąg dalszy
2 na 2 | Istnieje olbrzymi panteon znanych Brytyjczyków, którzy byli zażartymi antysemitami/antysyjonistami. Nie trzeba długo szukać ani fałszować ich wypowiedzi, żeby pokazać, że byli Brytyjczycy przeciwni utworzeniu państwa żydowskiego. Do tego panteonu nie należy jednak Lawrence z Arabii, o którym mówi się, że mógłby równie dobrze nosić przydomek „Lawrence z Judei”. Lawrence miał wizję pokojowego współistnienia Arabów i Żydów. W liście z 2 sierpnia 1909 r. pisał, że naród żydowski nie tylko wróciłby do domu, ale przywróciłby Ziemię Świętą – pustkowie przez niemal 2000 lat – do jej dni chwały: „Palestyna była porządnym krajem i z łatwością może być znowu takim. Im szybciej Żydzi będą uprawiać ją całą, tym lepiej. Ich kolonie są jasnym punktem na pustyni”. (David Garnett, ed., The Letters of T.E. Lawrence (New York: Doubleday, Doran, 1938, p. 71.) Lawrence był za państwowością żydowską od rzeki Jordan do Morza Śródziemnego. Wierzył, że jedyną nadzieją dla Arabów w Palestynie i reszcie regionu było niepodległe państwo żydowskie – bo dostarczy ono nowoczesności, jak to ujął „zaczynu”, dzięki któremu Arabowie będą mogli przenieść się do XX wieku. 28 listopada 1918 r. pisał w brytyjskiej gazecie: „Mówiąc jako nie-Żyd, patrzę na Żydów jako na naturalnych importerów zachodniego zaczynu, tak potrzebnego krajom Bliskiego Wschodu”.
W artykule The Changing East opublikowanym w 1920 r. w Round Table Magazine, pisał, że żydowska imigracja do Palestyny była „świadomym staraniem […] o powrót do Orientu, skąd pochodzą”. Napisał, że osiedla powinny być budowane w taki sposób, by przynosiły korzyści również Arabom.
Miesiąc po wojnie Lawrence był tłumaczem podczas spotkania między Haszymidzkim władcą Fajsalem a syjonistycznym przywódcą dr Chaimem Weizmannem. Notatki z tego spotkania pokazują, że rozmówcy nie przewidywali konfliktu: „nie brak ziemi w Palestynie” i „nie było tarć w innych krajach, w których Żydzi i Arabowie żyli razem”. (Archives of the British Foreign Office in the Public Record Office, London, 371/3420.)
Lawrence był jednak w pełni świadomy, że Arabowie są wrogo nastawieni wobec Żydów i był jednym z pierwszych, którzy przewidzieli walki na tym terenie. W 1917 r. powiedział Williamowi Yale: “jeśli państwo żydowskie ma być stworzone w Palestynie, będzie to dokonane siłą broni wśród przeważająco wrogiej populacji”. Bardzo nad tym ubolewał i wyrażał nadzieję, że jednak Arabowie przekonają się do korzyści ze współpracy.
Nawiasem mówiąc, pokutujący mit, że Brytyjczycy obiecali tę samą ziemię Arabom i Żydom, jest tylko mitem. Tak, Brytyjczycy popierali dążenia niepodległościowe Arabów, którzy żyli pod imperialnym jarzmem Imperium Osmańskiego. Te niepodległość państwa arabskie otrzymały – jest ich obecnie 22 i zajmują 13 milionów km2, które dawniej należały do Turków. Jest tylko jedno państwo żydowskie - Izrael i zajmuje 22 tysiące km2, a tego małego ułamka Bliskiego Wschodu Brytyjczycy nie obiecywali Arabom, ale Żydom.
Wycinanie pojedynczych zdań lub nawet części zdań z tekstów i dumne pokazywanie ich jako dowodu, że nawet słynni biolodzy wątpią w teorię ewolucji, to ulubione zajęcie kreacjonistów. Kreacjonistami powoduje ich głęboka wiara religijna, ale „Racjonalista” jakoś nie udostępnia swoich łamów tym fałszerzom biologii i nauki. Dlaczego więc udostępnia je fałszerzom historii, którymi również powoduje głęboka wiara, ale jest to wiara w słuszność nienawiści do jednego narodu? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | ZaKotem (8733 punktów) |
>Wycinanie pojedynczych zdań lub nawet części zdań z tekstów i dumne pokazywanie ich jako dowodu, że >nawet słynni biolodzy wątpią w teorię ewolucji, to ulubione zajęcie kreacjonistów. Kreacjonistami >powoduje ich głęboka wiara religijna, ale "Racjonalista" jakoś nie udostępnia swoich >łamów tym fałszerzom biologii i nauki. Dlaczego więc udostępnia je fałszerzom historii, którymi >również powoduje głęboka wiara, ale jest to wiara w słuszność nienawiści do jednego narodu?
No jagnię? Kreacjoniści jak najbardziej tu bywali i pisywali, a dyskusje z nimi były niezwykle pouczające i zabawne. Nawet i Wielcy Lechici byli. I żaden nie dostał bana. Różnica na tym tylko polega, że żaden nie miał tak rozwiniętej obsesji kreacjonistycznej, aby dobrowolnie na forum pozostać mimo nieznalezienia posłuchu, wszechstronnej krytyki i wyśmiewania. Nie wypada krytykować osiedla za to, że wariat w nim mieszka.
|
|
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | fałszowanie i cenzurowanie | >Do tego panteonu nie należy jednak Lawrence z Arabii, o którym mówi się, że mógłby równie dobrze nosić >przydomek "Lawrence z Judei".
Bo na czele żydowskich legionów walczył w pustynnych piaskach o niepodległy Izrael??? Lawrence zawsze był orędownikiem praw Arabów - których cywilizacją był zafascynowany - nie Żydów. Żydów postzregał w kategoriach gracza na bliskowschodniej szachownicy. Mój wątek, do ktorego Pany wątek jest de facto komentarzem - opiera sie na faktach z książki Scotta Andersona pt. "Lawrence in Arabia: War, Deceit, Imperial Folly and the Making of the Modern Middle East" - do której recenzji jest zapodany link.
>Lawrence miał wizję pokojowego współistnienia Arabów i Żydów. W liście z 2 sierpnia 1909 r. pisał, że naród >żydowski nie tylko wróciłby do domu, ale przywróciłby Ziemię Świętą - pustkowie przez niemal 2000 lat - do jej dni >chwały: "Palestyna była porządnym krajem i z łatwością może być znowu takim. Im szybciej Żydzi będą uprawiać ją >całą, tym lepiej. Ich kolonie są jasnym punktem na pustyni". (David Garnett, ed., The Letters of T.E. Lawrence (New >York: Doubleday, Doran, 1938, p. 71.)
To było w 1909 r. Dziewięć lat poźniej po doświadczeniach na miejscu miał zdanie zasadniczo inne - o czym świadczą cytaty z jego wypowiedzi przytoczone za książką jak wyżej.
>28 listopada 1918 r. pisał w brytyjskiej gazecie: "Mówiąc jako nie-Żyd, patrzę na Żydów jako na naturalnych >importerów zachodniego zaczynu, tak potrzebnego krajom Bliskiego Wschodu".
Natomiast w marcu 1918 r. podczas spotkania z Williamem Yale, specjalnym agentem amerykańskim w Kairze - Lawrence określił Deklarację Balfoura jako "głupią, ryzykowną i niebezpieczną". Bardzo też trafnie, właściwie proroczo, przewidział charakter Izraela. Powiedział bowiem wówczas, iż: "jeżeli powstanie państwo żydowskie w Palestynie, będzie powołane do życia siłą militarną i będzie musiało być utrzmane siłą militarną pośród przytłaczająco wrogiej mu populacji miejscowej".
Wypowiedźi Lawrenca z listopada 1918 i maraca 1918 r. wzajmenie się wykluczają. Więc albo wypowiedż dla prasy brytyjskiejnie oddawała jego rzeczywistego stanowiska ( liczył się z wpływowym syjonistyczmnym lobby nad Tamizą) albo też została przekręcona lub wyrwana z kontekstu. Czy mogłaby Pani - nota bene - podać odnośnik do owej brytyjskiej gazety?
>W artykule The Changing East opublikowanym w 1920 r. w Round Table Magazine, pisał, że żydowska imigracja do >Palestyny była "świadomym staraniem [...] o powrót do Orientu, skąd pochodzą".
To stwierdzenie faktu - a nie wyrażenie przychylności.
>Napisał, że osiedla powinny być >budowane w taki sposób, by przynosiły korzyści również Arabom.
Tu z kolei wyraźnie widać, iż Lawrence widząc co się dzieje ( grabież ziemi przez kolonistów żydowskich) wskazuje na konieczność uwzględniania interesu ludności autochtonicznej Palestyny.
>Miesiąc po wojnie Lawrence był tłumaczem podczas spotkania między Haszymidzkim władcą Fajsalem a >syjonistycznym przywódcą dr Chaimem Weizmannem. Notatki z tego spotkania pokazują, że rozmówcy nie >przewidywali konfliktu: "nie brak ziemi w Palestynie" i "nie było tarć w innych krajach, w których Żydzi i Arabowie >żyli razem".
Rozmówcy może i owszem ale nie Lawrence - o czym świadczy jego wypowiedź z maraca 1918 r.: "jeżeli powstanie państwo żydowskie w Palestynie, będzie powołane do życia siłą militarną i będzie musiało być utrzmane siłą militarną pośród przytłaczająco wrogiej mu populacji miejscowej".
>Lawrence był jednak w pełni świadomy, że Arabowie są wrogo nastawieni wobec Żydów
To oczywiste że był tego w pełni świadomy. Jak ktoś wchodzi niezparoszony do naszego domu, nie wyciera butów jak nalezy i zaczyna dokonywać kradzieży sprzętu domowego - to nie jesteśmy do niego pokojowo nastawieni.
> i był jednym z pierwszych, >którzy przewidzieli walki na tym terenie. W 1917 r. powiedział Williamowi Yale: "jeśli >państwo żydowskie ma być >stworzone w Palestynie, będzie to dokonane siłą broni wśród przeważająco wrogiej >populacji".
To nie jest pełna wypowiedź Lawrenca. Pełną zacytowałem w moim wątku. Brzmi ona tak:
"jeżeli powstanie państwo żydowskie w Palestynie, będzie powołane do życia siłą militarną i będzie musiało być utrzmane siłą militarną pośród przytłaczająco wrogiej mu populacji miejscowej".
>Nawiasem mówiąc, pokutujący mit, że Brytyjczycy obiecali tę samą ziemię Arabom i Żydom, jest tylko >mitem.
Brytyjczycy obiecali Arabom Arabię z nielicznymi wyjątkami - w zamian za powstanie przecikwo Turcji. Palestyna nie była z tej oferty wyłączona ( jest o tym w matariale podlinkowanym do mojego wątku). Poźniej jak przystało na kolonialnych macherów, wespół z Francuzami podzielili się nią między sobą (umowa Sykes - Picota) oraz przyznali jej część pod kolonizację żydowską ( Palestyna). Słowem zrobili Arabów - przy kolaboracji z Żydami - w prowerbialnego dudka.
>Wycinanie pojedynczych zdań lub nawet części zdań z tekstów i dumne pokazywanie ich jako dowodu, że nawet >słynni biolodzy wątpią w teorię ewolucji, to ulubione zajęcie kreacjonistów. Kreacjonistami powoduje ich głęboka >wiara religijna, ale "Racjonalista" jakoś nie udostępnia swoich łamów tym fałszerzom biologii i nauki. Dlaczego więc >udostępnia je fałszerzom historii, którymi również powoduje głęboka wiara, ale jest to wiara w słuszność >nienawiści do jednego narodu?
Bez względu na to jakie zwyczaje panują na forum "Racjonalisty" - jest tu zdecydowanie lepiej niż w wiśniowym sadzie Pani i pani męża, gdzie nie ma możliwości swobodnego wyrażania opinii, a każda ewentualna uwaga to tez głoszonych przez Państwa - musi przejsć przez filtr prewencyjnej cenzury. Blokowanie głoszenia określonych opinii u siebie oraz korzystanie - bez żadnych skrupułów - z takiej możliwości na innej stronie - przy jednoaczesnym podnoszeniu zarzutów jak wyżej - jest przejawem wyjątkowo kwlaifikowanej bezczelności oraz postępowania w duchu zasady zdublowanej etyki - rodem ze Starego Testamentu oraz Talmudu.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|