Racjonalista - Strona głównaDo treści
Psycholog jako partner

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
29-12-2017 16:45VonM (709 punktów)Psycholog jako partner
Ocena 1 na 1
Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki? Bardzo popularny jest stereotyp, że rozkładają partnera na drobne, ale ile w tym prawdy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
>Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki? Bardzo popularny jest stereotyp, że rozkładają partnera na drobne, ale ile w tym prawdy?

Zawód tu nie ma nic do rzeczy. Mogą sobie rozkładać na własny użytek, a sztuka korygowania domniemanych czy rzeczywistych wad partnera, a przede wszystkim własnych, zależy od umiejętności, etyki i uczuć.
Chuci mogą przeważać, niezależnie od posiadanej lub nie wiedzy skąd się biorą.

Kuzynka wyszła za psychiatrę. Rozwiedli się po prawie 20 latach na zewnątrz zgodnego małżeństwa, z jego przyczyny. Wpadła mu w oko młoda pielęgniarka. Nikt nie zna dnia ani godziny.
Arminius (25555 punktów)może troszeczkę ma?
>>Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki? Bardzo popularny jest stereotyp, że rozkładają partnera na drobne, ale ile w tym prawdy?
>Zawód tu nie ma nic do rzeczy.

A czy nie są jednak trochę zadufani w sobie - ci inżynierowie ludzkich dusz???
29-12-2017 22:23 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)Odp: może troszeczkę ma?
>A czy nie są jednak trochę zadufani w sobie - ci inżynierowie ludzkich dusz???
Mogą być, nie muszą. Bardziej światli zdają sobie sprawę z ułomności ich "nauki". Każdy ma narzędzia akurat dostępne, wymyślanie nowych to inny poziom.
Rafał Poniecki (7132 punktów)Odp: Psycholog jako partner
>>Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki? <<

Mój kolega miał jako znajomych małżeństwo psychologów. Trzy razy był świadkiem na ich ślubach i trzy razy na sprawach rozwodowych.
Wg. mnie, problemem może być nieustająca, wręcz paranoidalna dążność do wyjaśniania sobie nawet najbardziej duperelowatych problemików. A potem, gdy już się sobie nawzajem wyjaśni, co kto miał na myśli, następuje rozdmuchiwanie do monstrualnych rozmiarów czegoś, czym normalni ludzie nigdy sobie dooopy nie zawracają.
Wenancjusz (16441 punktów)
>Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki? Bardzo
>popularny jest stereotyp, że rozkładają partnera na drobne, ale ile w tym prawdy?

Dosłownie na temat nic nie powiem. Natomiast mogę coś powiedzieć o związku z pedagogiem (kobietą oczywiście) no i w tej materii już by się coś znalazło. Zwłaszcza gdy nie potrafi szkolnych problemów wychowawczych zostawić przed progiem mieszkania powracając z pracy.
Pozdrawiam.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Irracja (4721 punktów)
>Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki? Bardzo
>popularny jest stereotyp, że rozkładają partnera na drobne, ale ile w tym prawdy?

... jednym z podstawowych problemów związków jest "przynoszenie pracy do domu" (vide: wypowiedź Wenancjusza, w tym wątku)...

... znajomość psychologi może być użyteczna, o ile podda się też analizie samego siebie. Pozwala wiele zachowań zrozumieć i przejść do "wyrozumiałości" wobec drugiej osoby. I raczej wskazana jest dwustandardowość - ostrzejsza wobec siebie, i łagodniejsza wobec partnera. Nigdy na odwrót. Reszta jest "nieprzewidywalna", standardów nie ma...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>czy psychologowie tworzą udane związki?
Skoro szewc bez butów chodzi, to i analogicznie psycholog szczęścia nie daje.

Cza być oszczędnym.
meritum (2 punktów)
>Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki?

Jedni tworzą, drudzy nie.

>Bardzo popularny jest stereotyp, że rozkładają partnera na drobne, ale ile w tym prawdy?

A co to znaczy?
Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

Po pierwsze - nie psychologizujmy nadmiernie. Po drugie - jak jest przystojny i dobrze zarabia, to po co sobie jego zawodem głowę zawracać?

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Pan Skarpeta (-3 punktów)
(zablokowany)
>Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki? Bardzo
>popularny jest stereotyp, że rozkładają partnera na drobne, ale ile w tym prawdy?

To jest bardzo stereotypowe myślenie, które cechuje 16 letnie fascynatki psychologii.
diogenes (42753 punktów)
>...udane związki?

To znaczy jakie? Od ślubu po urnę lub kilka desek? Udany związek może trwać godzinę dłużej niż wesele.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Jolanta Komorowska (1321 punktów)
(zablokowany)
>Jak uważacie - a może macie jakieś doświadczenia - czy psychologowie tworzą udane związki? Bardzo
>popularny jest stereotyp, że rozkładają partnera na drobne, ale ile w tym prawdy?

Chyba trudny partner taki psycholog. W końcu działa wg. schematu, a schemat bywa omylny.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365