>Chyba chodzi nie tyle o zasadność ich stosowania, co nadużywania. Problemem stała się chyba zbyt ostra walka z bólem skutkująca łykaniem tych tabletek jak cukierki.
Problem można drążyć dalej, pytając, skąd tak duża popularność leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych? Odpowiedź jest prosta, choć niezbyt przyjemna - ponieważ leczenie przyczyny bólu jest częstokroć wiele razy droższe lub bardziej kłopotliwe. Nie jest tajemnicą, że leki przeciwbólowe są bardzo często stosowane w dolegliwościach stomatologicznych, czyli - do tłumienia bólu zębów, a także w dolegliwościach ortopedycznych, takich jak bóle kręgosłupa, mięśni, stawów itp. A ponieważ mężczyźni mniej dbają o swoje zdrowie niż kobiety, to właśnie mężczyźni są istotnie częściej niż kobiety ofiarami przedawkowania leków przeciwbólowych i przeciwzapalnych. Problem jest więc złożony i obejmuje, na przykład, zachowania prozdrowotne związane ze stereotypami ról płciowych. Zgodnie z popularnym na Zachodzie stereotypem męskości - mężczyzna ma być "twardy". Oznacza to, że społeczeństwo i kultura wychowuje mężczyzn do bagatelizowania problemów zdrowotnych i nie dbania o swoje zdrowie, jak należy. Dbałość o zdrowie traktowana jest u mężczyzn pogardliwie jako zniewieściałość czy hipochondria. Na pierwszym miejscu ma być przecież zdrowie dzieci i kobiet, za których utrzymanie mężczyzna ma czuć się odpowiedzialny. To skutkuje tym, że mężczyźni częściej sięgają po doraźne środki tłumienia bólu, zamiast pozwalać sobie na to, by to, co trzeba, porządnie odchorować i wyleczyć.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|