Racjonalista - Strona głównaDo treści
Na łasce komitetów akceptacji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
02-02-2018 21:24Arminius (25555 punktów)Na łasce komitetów akceptacji
Ocena 3 na 3
W Izraelu, poza większymi miastami, ogromną władzę posiadają tzw. "Komitety Akceptacji". Jest ich w całym kraju ponad tysiąc - i jeżeli tylko zechcą, mogą uniemożliwić życie w danej wspólnocie - z takiego czy innego powodu. Powody mogą być różne. Na przykład fakt, że ktoś jest odmiennego koloru skóry, odmiennego wyznania, że jego małżonek nie jest Żydem. Każdy powód jest dobry żeby wykluczyć intruza, który - w opini członków komitetu - zagraża żydowskiej, etniczno - kulturowej homogeniczności danej społeczności.
Fenomen ów - wielce zaskakujący dla Europejczyka - jest kolejnym świadectwem wskazującym na zakodowaną w kulturze żydowskiej skłonność do gettoizacji i izolowania się od obcych - która to predylekcja jest prostą drogą prowadzącą do obskurantyzmu, uprzedzeń i rasizmu.
Zainteresowanych detalami odsyłam do podlinkownaego materiału, zwracając równoczesnie uwagę na zawarty w nim wątek, traktujący o rasowych uprzedzeniach Ben Guriona - ojca założyciela Izraela, które zdaniem autora materiału przyczyniły się istotnie do zafunkcjonowania w Izraelu komitetów jak wyżej. Ben Gurion - Żyd z Płońska - na początku lat 60 - tych ubiegłego wieku rozważał wprowadzenie segregacji szkolnej w celu oddzielenia dzieci Żydów aszkenazyjskich od dzieci Żydów Mizrachi - pochodzących z krajów arabskich. Uważał ich bowiem za zdegenerowanych (długim przebywaniem w towarzystwie Arabów) i zacofanych kulturowo oraz intelektulanie - obawiając się, że jeżeli zdobędą oni większe wpływy w kraju - Izrael stanie się "lewantyński" ( pejoratywne określenie) oraz stoczy się do poziomu krajów arabskich. Jakie były opinie Ben Guriona o samych Arabach - można się łatwo domyślić.

"Consider the case revealed on April 9 by author Orna Akad at the blog +972. She related how 23 years ago she went to a workshop at the community of Neve Shalom. “One of the participants in the workshop was also a member of the community’s admission committee… we came up to her full of hope and said proudly that we are a couple, a Jewish woman and an Arab man, and that we would like to register and appear before the community’s admission committee,” Akad said. The woman had bad news: “We are a community which encourages life together in coexistence, but we are opposed to mixed marriage.”


"If you are perplexed, you should be. Israel’s small communities have an unusual way of organizing themselves. An “acceptance” or admissions committee regulates almost every single community outside a major town. You can’t just move to a place, you have to ask to be admitted. It is why a May 2012 headline screamed, “Sderot activists win right to move to Kibbutz Gevim.” They didn’t want to be kibbutz members, just to live in an expansion area of the kibbutz. But one committee member had blocked them, reportedly saying, “We are trying to introduce new blood into the community, but new blood needs to match what is already there.” The newcomers were not “attuned to community life.”

forward.co(*)sraels-segregationist-founder/
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Co to ma wspólnego z "Filozofią i światopoglądem"? Nie lepiej dział "Świat"?
(A jeszcze lepiej: "Świat Arminiusa")
Arminius (25555 punktów)co ma wspólnego
>Co to ma wspólnego z "Filozofią i światopoglądem"? Nie lepiej dział "Świat"?


Ma wiele wspólnego. Prezentuje filozfię społeczeństwa "zamkniętego" i jego adherentów.
04-02-2018 08:47 
 Ocena 1 na 1
wwnf (2790 punktów)
(zablokowany)
Odp: co ma wspólnego
>>Co to ma wspólnego z "Filozofią i światopoglądem"? Nie lepiej dział "Świat"?
>Ma wiele wspólnego. Prezentuje filozfię społeczeństwa "zamkniętego" i jego adherentów.

A - rozumiem. Nie żywię specjalnego szacunku do filozofii, ale unikałbym
jej (tj. etykietki) używania w takim kontekście. Bardziej pasuje tu ideologia.
Podobnie jak zamiast "pomijam" nie znoszę "abstrahuję". Jednak noblesobliż, jak
poucza starogóralskie przysłowie.
04-02-2018 09:07 
 Ocena 3 na 3
uxbridge (5980 punktów)Kłamca Arminius
Kłamiesz i manipulujesz cytując już tendencyjny artykuł w kłamliwy sposób.
Segregacja religijano narodowościowa w Izraelu (nigdy nie wprowadzona) to pomysł z lat 50-tych.
A "komitety akceptacji" działają owszem, ale w kibucach i innych lokalnych wspólnotach. Jeśli chcesz zamieszkać na terenie należącym do wspólnoty, musisz zostać przez tą wspólnotę zaakceptowany. Czy zgoda może być podyktowana względami religijnymi lub rasowymi? Może, ale nie w sposób jawny. Izrael to nie tylko państwo prawa ale państwo prawników Z zabronioną prawem dyskryminacją można bardzo skutecznie walczyć przed sądem. A tam nie ma zmiłuj.

Ach gdzież jest niegdysiejszy Quetzalcoatl...
04-02-2018 21:32 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)hasbarowskie krętactwa
>Segregacja religijano narodowościowa w Izraelu (nigdy nie wprowadzona) to pomysł z >lat 50-tych.

Tak - i jest to napisane w moim wpisie ["Ben Gurion - Żyd z Płońska - na początku lat 60 - tych ubiegłego wieku rozważał wprowadzenie segregacji szkolnej w celu oddzielenia dzieci Żydów aszkenazyjskich od dzieci Żydów Mizrachi - pochodzących z krajów arabskich. Uważał ich bowiem za zdegenerowanych (długim przebywaniem w towarzystwie Arabów) i zacofanych kulturowo oraz intelektulanie - obawiając się, że jeżeli zdobędą oni większe wpływy w kraju - Izrael stanie się "lewantyński" ( pejoratywne określenie) oraz stoczy się do poziomu krajów arabskich."] Więc to Pan manipuluje i kłamie. Oczywiście mówimy o segregacji wobec Żydów innych niż Ost Juden - w wykonaniu Ost Juden. Bo jeżeli chodzi o Plestyńczyków - w Izraelu w tej chwili ma miejsce jednoznaczna segregacja ludzi jak onegdaj w RPA - czyli podział na obywateli I i II kategorii, przy czym obywatelami II kategorii są oczywiście Palestyńczycy.

>A "komitety akceptacji" działają owszem, ale w kibucach i innych lokalnych wspólnotach.

Tak jak zostało napisane w podlinkowanym artykule - jest ich tysiąc i mają sui generis dyktatorską władzę w większości miejscowości, z wyjątkiem miast.

>Jeśli chcesz zamieszkać na terenie należącym do wspólnoty, musisz zostać >przez tą wspólnotę zaakceptowany. Czy zgoda może być podyktowana względami >religijnymi lub rasowymi?

Nie tylko należącym ale także zarządzanym przez wspólnotę. Zresztą ma to drugorzędne znaczenie - chodzi o postawy rasistowskie i ksenofobiczne izolowanie się od innych - co zostało wcale nieźle ukazane w podlinkowanym artykule.

>Może, ale nie w sposób jawny. Izrael to nie tylko państwo prawa ale państwo >prawników

Tak, jakie to państwo prawa jest i jacy to prawnicy są - o tym właśnie przekonuje się cała Poslka, mozna powiedzieć - naocznie. Zresztą zapomniał Pan o prawnikach żydowskich w USA???

>Z zabronioną prawem dyskryminacją można bardzo skutecznie walczyć przed sądem. A >tam nie ma zmiłuj.

Szczególnie jeżeli ktoś jest Palestyńczykiem

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365