Racjonalista - Strona głównaDo treści
Argumenty za zmartwychwstaniem

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
09-03-2018 17:11Tacjana (181 punktów)Argumenty za zmartwychwstaniem
0 na 2
Witam

Co sądzicie o, moim zdaniem, ciekawym podejściu do próby udowodnienia, a raczej przedstawienia argumentów za wiarygodnością zmartwychwstania. Generalnie opiera się na uznaniu, że pierwotna wspólnota judeochrześcijan mogła uznać Jezusa jako Pana i oddawać mu boski kult tylko wtedy, gdy nastąpiło jakieś niezwykłe zjawisko - zmartwychwstanie. Oto filmik
www.youtub(*)errrtw03c010c.1520588630449371
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

09-03-2018 17:30Nie na temat
 Ocena 5 na 7
astrotaurus (12445 punktów)
i tak sobie bełkoczą tumany do siebie, do swoich rojeń, do swoich wyobrażeń o możliwych argumentach oponentów... i nie istnieje granica zdebilenia jakiej nie byliby w stanie naruszyć, np: www.youtube.com/watch?v=vCMAnDZRbu4

Mitologie religijne i wszystkie teologie (czyli tworzenie, rozwijanie, usprawiedliwianie mitologii) to jest intelektualna pustka owijana w bawełnę słowotoku. Poza nieprzebranym bełkotem nie owocuje niczym na przestrzeni tysiącleci, a już na pewno nie uczciwą, racjonalną dyskusją. Nie jakąkolwiek rzetelną wiedzą o świecie rzeczywistym.
Wkład myśli religijnej (to eufemizm), wkład religijnego bełkotu do dorobku poznawczego ludzkości jest zerowy.

Bełkot, bełkot, bełkot mający wyłącznie doprowadzić do tego co zostało na początku bezrozumnie, dogmatycznie założone. W każdej religii na jej własną - nomen omen - modłę.
Każda zaś różnica w poglądach religijnych daje tylko nienawiść i podziały. Śmiertelne - często bez przenośni.

Tak, wiara to jest straszliwe upośledzenie umysłu... www.racjonalista.pl/forum.php/s,749098

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
astrotaurus (12445 punktów)
A czemuż to mój post taki poszarzały, Tacjano? Czyżbym w naiwności swojej mylnie uznał iż był na temat jak najbardziej....?
Funkcjonuje na świecie coś ponad 4 tysiące religii postulujących nieprzebrane ilości bóstw o przebogatej "historii", a Ty z głupia frant wklejasz tu jakiś filmik gdzie oszołom jednej z wielu religii bełkocze banialuki o fragmencie jednej z wielu mitologii. I to bełkocze do siebie, do swoich emocji, a także do emocji ludzi z wypranymi na tę samą modłę mózgami, ludzi dla których jest pastuchem i wyrocznią.
Ten bełkot nie ma żadnych cech rzeczowej rozmowy, racjonalnej argumentacji, tak jak cała literatura religijna świata. Ot, bełkot i tyle.
Może nadaje się toto na wieczorek literacki (jeśli ktoś jeszcze nie wymiotuje od waszego wielotysiącletniego bezrozumnego bełkotu), ale przecież nie do dyskusji o świecie rzeczywistym...

I pewnie byś chciała by Cię traktować poważnie?

Bądź dobrej myśli! Nawet na tym portalu sposób religijnego bełkotu jest głęboko zakorzeniony, a tacy jak Ty są pod ochroną.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
09-03-2018 18:59 
 Ocena 1 na 1
Tacjana (181 punktów)
>A czemuż to mój post taki poszarzały, Tacjano? Czyżbym w naiwności swojej mylnie uznał iż był na temat jak najbardziej....?
>Funkcjonuje na świecie coś ponad 4 tysiące religii postulujących nieprzebrane ilości bóstw o przebogatej "historii", a Ty z głupia frant wklejasz tu jakiś filmik gdzie oszołom jednej z wielu religii bełkocze banialuki o fragmencie jednej z wielu mitologii. I to bełkocze do siebie, do swoich emocji, a także do emocji ludzi z wypranymi na tę samą modłę mózgami, ludzi dla których jest pastuchem i wyrocznią.
>Ten bełkot nie ma żadnych cech rzeczowej rozmowy, racjonalnej argumentacji, tak jak cała literatura religijna świata. Ot, bełkot i tyle.
>Może nadaje się toto na wieczorek literacki (jeśli ktoś jeszcze nie wymiotuje od waszego wielotysiącletniego bezrozumnego bełkotu), ale przecież nie do dyskusji o świecie rzeczywistym...
>I pewnie byś chciała by Cię traktować poważnie?
>Bądź dobrej myśli! Nawet na tym portalu sposób religijnego bełkotu jest głęboko zakorzeniony, a tacy jak Ty są pod ochroną.
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.

>

Nie odnosisz się merytorycznie do argumentów apologetyka. W czym się konkretnie myli ( logicznie, merytorycznie) ? Kwestionujesz założenia - jakie? Apologetyk Korzysta z badań historyków:
Ehrman B., How Jesus Became God: The Exaltation of a Jewish Preacher from Galilee, New York 2014.
Hurtado L. W., Lord Jesus Christ. Devotion to Jesus in Earliest Christianity, Cambridge 2003.
Hurtado L. W., One God, One Lord. Early Christian Devotion and Ancient Jewish Monotheism, London 2015.
Skierkowski M., "A swoi Go nie przyjęli (J 1,11)". Teologicznofundamentalna interpretacja Third Quest, Warszawa 2006.
Skierkowski M., Uczłowieczony Bóg. Chrystologia fundamentalna, Płock 2013.
apologetyk(*)udowodnij-mi-zmartwychwstanie/
Chyba nie do końca zrozumialeś schemat argumentacyjny apologetyka, więc może jeszcze raz to przemyśl od tego momentu
youtu.be/2-Z-WBH42p0?t=751
Nie twierdzę, że apologetyk w sposób bezsporny dowiodł zmartwychwstania, ale zastosował ciekawą strategię argumentacyjną, która wg niego pośrednio może wskazywać, że coś niezwykłego zaszło u uczniów Jezusa: Żydów- monoteistów, że nagle zaczęli otaczać człowieka Jezusa czcią równą tylko Bogu. To niepojete!
09-03-2018 20:41 
 Ocena 7 na 7
Drobner (19539 punktów)
>>... opiera się na uznaniu, że pierwotna wspólnota judeochrześcijan mogła uznać...

>... coś niezwykłego zaszło u uczniów Jezusa...

Pięknie i ładnie argumentujesz, Tacjano.

Rzecz w tym, że wszystkie elukubracje w tym temacie opierają się na przemilczanym/niedostrzeganym założeniu o choćby śladowej wartości historycznej Ewangelii.
Nie dotyczy to tylko samego zmartwychwstania, ale także całej narracji o "uczniach i apostołach" dzielnie 'realizujących' mit 'założycielski' jezusizmu.

A - najwcześniejszy - Celsus w II w. (zachowany szczątkowo u Orygenesa) 'wiedział' zupełnie co innego o "uczniach Jezusa". Tu: Prawdziwe Słowo - o religii chrześcijańskiej.

Ewangelie powstały na zamówienie już istniejącej grupy wyznaniowej, o której niewiele/nic nie wiemy. Później 'urosła i zakorzeniła' się 'właściwa' 'tradycja i tylko ta przetrwała w propagandzie (zwłaszcza od IV w).

Nie każdego stać na bezczelne kłamstwo: "Ja widziałem!", wygodniej i bezpieczniej jest 'tworzyć' i propagować 'wiarę' za pomocą innych: "Oni mówili, że widzieli!". 'Ja IM uwierzyłem".
Zawsze można się zasłonić: "Ja nie kłamałem! Ja TYLKO wierzyłem i powtarzałem to, co ONI mówili". Można? Można...

A powody do propagowania takiej wiary są rozmaite...
Jeśli się rozczytasz w apokryfach, to łatwo dostrzeżesz, że mozaizm nie był aż tak 'mocny', żeby (mimo usilnych chęci) unicestwić zastane religie. (W bajki o Mojżeszu w XII-XII w. pne. nie należy 'wierzyć', to rozgrywało się po VI w. pne dopiero.)

Sporo wskazuje na to, że to nie "Jezus zmartwychwstał", ale że 'zmartwychwstawało' jakieś wcześniejsze tłumione i niszczone 'wyznanie izraelskie' (p. np. Qumran, np Attis, Adonis, Baal..) lub 'importowane (p. Horus, Mitra, Marduk itp.)
Mogło ono "podnieść bezczelnie łeb" i "wychynąć na powierzchnię" dopiero, gdy skończyła się z kretesem absolutna władza kasty kapłańskiej i prymat Świątyni w 73 r. ne.

Hasło: "Od robienia przeszłości mam swoich historyków...." nie musi być 'młode'...
"Od robienia religii mam swoich 'kapłanów' i 'ewangelistów'....".
To nic, że po fakcie. To nawet lepiej! Bo kto sprawdzi?

Taki to 'jezusizm' spoza 'ewangelii' wyziera....

Drobner, pozaewangeliczny alternatywnie...

PS.
A cała ta 'historia' to rzeczywiście mogła dotyczyć Jezusa. Tyle, że Jezusa Barabasza, który 'cudem' ocalon od niechybnej śmierci, uwolnion z więzienia Piłata powrócił do kompanów... Mówię Ci: dziwowań nie było końca...

('Dziwnym trafem' jego imię 'tłumacze' ewangelii ni stąd ni zowąd - od III w. przemilczają.....)
O tu:
Cytat:
(17) Gdy wiec się zebrali, Piłat rzekł do nich: "Którego chcecie, żebym wam zwolnił: Barabasza czy Jezusa zwanego Chrystusem?"
www.biblia(*)in/biblia.cgi?Mat27:1-26/o/tns

A gdy krytyka im to wytyka, to już są "uczciwi":
Cytat:
17 Skoro zatem już byli zebrani, zapytał ich Piłat: "Kogo chcecie, abym wam zwolnił: Jezusa Barabasza czy Jezusa nazywanego Mesjaszem?"
www.fbiblo(*)abid/80/idkom/143/Default.aspx


A i w Talmudzie, Jezusów 'jak mrówków' - wybieraj, kto może... I lubi.
09-03-2018 22:47 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>A - najwcześniejszy - Celsus w II w. (zachowany szczątkowo u Orygenesa) 'wiedział' zupełnie co innego o "uczniach Jezusa". Tu: Prawdziwe Słowo - o religii chrześcijańskiej.
Cytat:
Gdyby Jezus przepowiedział, kto go zdradzi i kto się go wyprze, czyż nie lękaliby się go jak Boga i nie bali się wyprzeć i zdradzić? (...) uczniowie zdradzili Jezusa i wyparli się go nie troszcząc się wcale o niego.

... jest bowiem rzeczą zupełnie niemożliwą, aby zdradzili i wyparli się ludzie, którzy zostali napomnieni.

Przepowiedział to jako Bóg, a więc przepowiednia musiała się całkowicie spełnić. A więc swych własnych uczniów i proroków, z którymi wspólnie spożywał posiłki, Bóg doprowadził do tego, że stali się bezbożnikami i zbrodniarzami...

... zdradzony przez swych poddanych Jezus nie sprawował władzy jak dobry zwierzchnik, a oszukawszy swych uczniów nie zyskał u nich nawet takiej życzliwości, że użyję tego słowa, jaka należała się przywódcy bandy złoczyńców.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067/k,2


Cytat:
... gdyśmy go zdemaskowali, potępili i skazali na karę śmierci ukrywał się i sromotnie uciekł, aż został wydany przez tych, których uważał za swych uczniów? Przecież, powiada, gdy był Bogiem, nie powinien był uciekać ani pozwolić się schwytać i uwięzić, a przede wszystkim nie powinien zostać opuszczony i zdradzony przez ludzi, którzy z nim obcowali...
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067/k,2


Cytat:
A więc ci, którzy byli wówczas towarzyszami jego życia, słuchali jego głosu i uważali go za swego mistrza, widząc jego mękę i śmierć ani nie zginęli wraz z nim, ani nie ponieśli śmierci za niego, lecz lękając się kar wyparli się tego, że byli jego uczniami...
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067/k,2


WSZYSTKO w liczbie mnogiej!

'Biedny' Judasz Iskariota...
Taką gębę tylko jemu przyprawili na całą wieczność...

Jest Historia i są 'historie'...
Są też 'ewangelie'...

Drobner, spoza tekstu
Tacjana (181 punktów)

>Pięknie i ładnie argumentujesz, Tacjano.
>Rzecz w tym, że wszystkie elukubracje w tym temacie opierają się na przemilczanym/niedostrzeganym założeniu o choćby śladowej wartości historycznej Ewangelii.
>Nie dotyczy to tylko samego zmartwychwstania, ale także całej narracji o "uczniach i apostołach" dzielnie 'realizujących' mit 'założycielski' jezusizmu.
>A - najwcześniejszy - Celsus w II w. (zachowany szczątkowo u Orygenesa) 'wiedział' zupełnie co innego o "uczniach Jezusa". Tu: Prawdziwe Słowo - o religii chrześcijańskiej.

Apologetyk nie zajmuje się ewangeliami (w tym również zawartych w nich informacjach o zmartwychwstaniu, które są w kilku punktach sprzeczne), ale starszym przekazem - listami pawłowymi. Powstały one ok 50 roku i te wymienione przez apologetę uznane są przez specjalistów za rzeczywiście Pawłowe i wiarygodne.
>Ewangelie powstały na zamówienie już istniejącej grupy wyznaniowej, o której niewiele/nic nie wiemy. Później 'urosła i zakorzeniła' się 'właściwa' 'tradycja i tylko ta przetrwała w propagandzie (zwłaszcza od IV w).
Który biblista tak twierdzi i dlaczego?
Jeszcze raz; apologetyk za punkt wyjścia uznał wiarygodność przekazu pawłowego i na tym opiera swój schemat argumentacyjny. Polecam też przeczytać Larry Hurtado omawia m. in. badania z ostatnich lat spod pióra krytycznych względem niego uczonych, można znaleźć na jego oficjalnej stronie. larryhurta(*)-one-lord-epilogue-pre-pub.pdf
Niezrozumiałe jest to, dlaczego Jezus w latach 50-tych został przez Żydów monoteistów(!) włączony w kult równy samemu Bogu! Judeochrześcijanie, w tym Paweł nazywali Jezusa Panem ( Kyrios) ,a ten tytuł w ST jest zarezerwowany dla Boga. Co tak niezwykłego się stało, że ten człowiek Jezus, który zginął w sposób hańbiący, zaczął być przez samych Żydów zrównany z Bogiem! youtu.be/2-Z-WBH42p0?t=632
Polecam uważnie obejrzeć film
Tacjana (181 punktów)

>>A - najwcześniejszy - Celsus w II w. (zachowany szczątkowo u Orygenesa) 'wiedział' zupełnie co innego o "uczniach Jezusa". Tu: Prawdziwe Słowo - o religii chrześcijańskiej.

Tylko na podstawie czego on tak twierdzi np.:"Młodość. Jezus zaś przyparty biedą najął się do pracy w Egipcie, gdzie zapoznał się ze sztuczkami magicznymi, jakimi chełpią się Egipcjanie, a po powrocie do ojczyzny popisywał się tymi sztuczkami i zaczął głosić się Bogiem ?"
Żadna z Ewangelii tak nie naucza, a powstały one w 1 wieku.
"Prawdziwe Słowo" powstało dopiero (ok. 178 r.), więc Celsus nie znał ludzi z czasów Jezusa, a nawet pierwszego czy drugiego pokolenia uczniów Mistrza z Nazaretu. Listy przypisywane Pawłowi są datowane na ok 50 rok, więc ich autor znał świadków życia Jezusa. To jest ich fundamentalna przewaga!
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Listy przypisywane Pawłowi są datowane na ok 50 rok, więc ich autor znał świadków życia Jezusa. To jest ich fundamentalna przewaga!
Kogo znał, wymień tych świadków!?

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-03-2018 22:02 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>>>A - najwcześniejszy - Celsus w II w. (zachowany szczątkowo u Orygenesa) 'wiedział' zupełnie co innego o "uczniach Jezusa". Tu: Prawdziwe Słowo - o religii chrześcijańskiej.
>Tylko na podstawie czego on tak twierdzi np.:"Młodość. Jezus zaś przyparty biedą najął się do pracy w Egipcie, gdzie zapoznał się ze sztuczkami magicznymi, jakimi chełpią się Egipcjanie, a po powrocie do ojczyzny popisywał się tymi sztuczkami i zaczął głosić się Bogiem ?"

A skąd ja mam wiedzieć? Spytaj Celsusa.
Odpowie Ci tak:
Cytat:
To wszystko wydobyliśmy przeciwko wam z waszych pism i nie posłużyliśmy się żadnym innym świadectwem: sami bowiem wpadacie we własne sidła.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067/k,3


>Tylko na podstawie czego on tak twierdzi...

Czy zadałaś sobie identyczne pytanie wobec autorów NT albo Twojego 'apologetyka' z filmu?
Niezbadane są ścieżki naszych umysłów...
Np. w kwestii krytyki 'źródeł'. ("Krytyka" - tu analiza, np.pod kątem wiarygodności).

>Żadna z Ewangelii tak nie naucza, a powstały one w 1 wieku.



Czy aby na pewno czytałaś mój post uważnie?

Dobra, niech mówi sam Celsus:
Cytat:
Niektórzy chrześcijanie, niczym ludzie, którzy po pijanemu działają na własną zgubę, zmienili trzy, cztery czy więcej razy oryginalny tekst Ewangelii i sfałszowali go, aby mieć odpowiedź na stawiane zarzuty.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,1067/k,2


>"Żadna z Ewangelii tak nie naucza"....

'PaczPani':
- Jeżow nigdy nie stał koło Stalina;
- nie było Polaków w Jedwabnem;
- a Jadwiga Kaczyńska brała udział w Powstaniu Warszawskim w Starachowicach.

Tak i: "Żadna z Ewangelii" już "tak nie naucza"....

> "Prawdziwe Słowo" powstało dopiero (ok. 178 r.), więc Celsus nie znał ludzi z czasów Jezusa, a nawet pierwszego czy drugiego pokolenia uczniów Mistrza z Nazaretu.

#1
A na pewno byli tacy?
A na pewno był taki?

#2
Ale znał pisma i nauki w II w. jeszcze głoszone, a później już nie głoszone....
Nie zastanawia Cię to?

> Listy przypisywane Pawłowi są datowane na ok 50 rok, więc ich autor znał świadków życia Jezusa. To jest ich fundamentalna przewaga!

I 'donacja konstantyńska' też podobno 'z epoki'...

Drobner, ufnie wierzący wszystkim, oprócz autorów pism religijnych, a już na pewno nie 'żydowskich' i 'pożydowskich'...
10-03-2018 21:29 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>Apologetyk nie zajmuje się ewangeliami ... ale starszym przekazem - listami pawłowymi. Powstały one ok 50 roku i te wymienione przez apologetę uznane są przez specjalistów za rzeczywiście Pawłowe i wiarygodne.

Jeśli nawet założymy istnienie Jezusa i narracji NT - Paweł go na oczy nie widział...
Taki to 'przekaz'...

>Niezrozumiałe jest to, dlaczego Jezus w latach 50-tych został przez Żydów monoteistów(!) włączony w kult równy samemu Bogu! Judeochrześcijanie, w tym Paweł nazywali Jezusa Panem ( Kyrios) ,a ten tytuł w ST jest zarezerwowany dla Boga.

I gdzie ci Żydzi są? Na papierze w "Dziejach Apostolskich"?
A i Paweł przecież poszedł "łowić" gojów, nie Żydów...

>Judeochrześcijanie, w tym Paweł nazywali Jezusa Panem ( Kyrios) ,a ten tytuł w ST jest zarezerwowany dla Boga.

A w nieistniejącym już Najstarszym Testamencie był bóg Baal (=Pan), który sobie zmartwychwstawał na wiosnę. (Znajdziesz go w ST u Eliasza np. 1Krl 18)
Podobnie: grecki bóg Adonis to bardzo stara 'pożyczka' od Semitów:
Cytat:
Obrządki te były najbardziej rozpowszechnione w krajach graniczących z wschodnim wybrzeżem Morza Śródziemnego. Ludy Egiptu i Azji Zachodniej pod imionami Ozyrysa, Tammuza, Adonisa i Attisa przedstawiały doroczny schyłek i powrót życia, szczególnie życia roślinnego, uosobionego w postaci boga co roku umierającego i powstającego ze zmarłych. Różniły się nazwy i szczegóły obrządków w zależności od kraju, ale istota pozostawała nie zmieniona.
Kult Adonisa istniał u ludów semickich Babilonii i Syrii, a Grecy zapożyczyli go od nich już w siódmym wieku przed narodzeniem Chrystusa. Prawdziwe imię bóstwa było Tammuz, nazwa Adonis jest jedynie semickim adon, 'pan', zaszczytnym tytułem, którym posługiwali się wierni zwracając się do niego. Przez nieporozumienie Grecy honorowy tytuł przekształcili w imię własne.
Frazer J. G., Złota gałąź, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1962, str. 282


Tacy to 'monoteiści' z tych 'pradawnych' Żydów...

> Co tak niezwykłego się stało, że ten człowiek Jezus, który zginął w sposób hańbiący, zaczął być przez samych Żydów zrównany z Bogiem!

Padła świątynia, padła władza kapłanów, padła władza królów - stare religie 'zmartwychwstawały', by upomnieć się o 'swój lud'...
Cytat:
Dwudziestego drugiego marca ścinano sosnę w lesie i przynoszono ją do świątyni Cybele, gdzie czczona była jako wielkie bóstwo. Obowiązek przynoszenia świętego drzewa powierzano cechowi Nosicieli Drzewa. Pień owinięty był jak zwłoki wełnianymi pasami i przykryty wieńcami z fiołków, albowiem kwiat ten wyrastał rzekomo z krwi Attisa, podobnie jak róże i anemony wyrosły z krwi Adonisa. Do pnia przywiązana była figura młodzieńca, niewątpliwie samego Attisa. Drugiego dnia świąt, dwudziestego trzeciego marca, główną ceremonią było, jak się zdaje, granie na trąbach. Trzeci dzień, dwudziesty czwarty marca, znany był jako Dzień Krwi. Archigallus, czyli arcykapłan, wytaczał krew ze swych ramion i składał ją w ofierze. Nie tylko on jeden składał tę krwawą ofiarę. (...) pomniejsi kapłani rozpuściwszy włosy , tak długo wirowali w tańcu, kiwając głowami w obłędnym podnieceniu, znieczuleni na ból, zadawali sobie rany czerepami i nożami spryskując krwią ołtarz i święte drzewo. Celem tego strasznego rytuału było prawdopodobnie opłakiwanie Attisa i, być może, przydanie mu sił do zmartwychwstania.

(...) nie mamy powodu powątpiewać, że w Dzień Krwi opłakiwano Attisa nad figurą, którą następnie grzebano. Figura chowana w grobie była prawdopodobnie tą samą, którą zawieszano uprzednio na drzewie.
(...) Gdy jednak wieczór zapadał, smutek wiernych ustępował miejsca wesołości. Nagle rozbłyskiwało światło w ciemnościach, otwierano grób, bóg powstawał z martwych, a kapłan, dotykając ust wiernych balsamem, szeptał im do ucha radosną nowinę o zbawieniu. Uczniowie boga głosili, że jego zmartwychwstanie jest zapowiedzią, iż wszyscy powstaną z grobów. Następnego dnia, dwudziestego piątego marca, uchodzącego za wiosenne zrównanie dnia z nocą, obchodzono boskie zmartwych wstanie wybuchami dzikiej radości. (...) Było to Święto Radości (Hilaria).

(też Frazer, str. 308)

A to wszystko działo się w starożytnym Rzymie....
(Pamiętajmy, że to 'import' z semickiego Lewantu.)
Czy nie rozpoznajesz czegoś na zacytowanym 'obrazku'? ("już w siódmym wieku przed narodzeniem Chrystusa". ZONK!)

Na koniec - znowu coś z Frazera:
Cytat:
... Adonis was born in Bethlehem....
The Gods of Man

I to 'na pewno' na długo przed VII w. pne...

Pan Drobner...
09-03-2018 21:09 
 Ocena 3 na 5
astrotaurus (12445 punktów)

>Nie odnosisz się merytorycznie do argumentów apologetyka.
Nie strój się w cudze piórka. Nielogiczny bełkot oparty na wierze nie ma nic wspólnego z "merytorycznie" i "argumentów".
Upośledzeni wiarą dokonują przedziwnych wygibasów by swoja głupotę racjonalizować, by swoje nieuctwo naciągać nawet na ramy nauki. W co ciemniejszych społecznościach rozpędem po ciemnych wiekach istnieją nawet tzw. uczelnie czy wydziały teologiczne gdzie bełkotliwe nieuki za swój bełkot mają prawo przyznawać sobie tytuły będące pośmiewiskiem z naukowych, tyle że nie oznacza to w żaden sposób jakiegokolwiek rozumnego dociekania, nie prowadzi do żadnej rozumnej dyskusji.

Ja po prostu odmawiam wskakiwania na karuzelę religijnego bełkotu.
Możecie opowiadać przez tysiąclecia jak liczyć diabły na łebku szpilki, o mocy zbawczej różańca, o tym jak wielkim czarodziejem Wojtyła był czy o tym kto jak i po co zmarchwiwstał. Wolność wyznania, wolność słowa.... na zdrowie!
Dopóki nie powiesz czegoś do rzeczy będę się tylko pukał w czoło.
A gdybyś bardzo chciała powiedzieć coś do rzeczy to zejdź z karuzeli natchnionego bełkotu i zacznij od elementarza, najlepiej od uczciwego zdefiniowania pojęcia "Bóg", bo jedyna rozumna definicja tego pojęcia to: "postać literacka z mitologii religijnych".

>W czym się konkretnie myli ( logicznie, merytorycznie) ?
Ano człowiek rozumny nie wypowiada poglądów za które nie jest w stanie wziąć odpowiedzialności. Człowiek rozumny odróżnia stan swego umysłu od stanu świata. Człowiek rozumny nigdy nie argumentuje wiarą.
Bełkotliwy szołmen z filmiku plecie bzdety powodowany wyłącznie wiarą. Swoją wiarą w swoje bzdety lekceważąc nie tylko rozum, ale i wiarę miliardów innych ludzi w inne bzdety

>Kwestionujesz założenia - jakie?
Kwestionuję nielogiczny, bezsensowny bełkot. Kwestionuję nazywanie dogmatów założeniami. Kwestionuję całą mitologię i teologię od źródeł.

>Chyba nie do końca zrozumialeś schemat argumentacyjny apologetyka,
W nierozumnym bełkocie nie ma nic do rozumienia.

>Nie twierdzę, że apologetyk w sposób bezsporny dowiodł zmartwychwstania,
A w sposób sporny dowiódł? Wszak głosił butnie, że zmartwychwstanie jest tylko n-i-e-c-o kontrowersyjne. I to wyłącznie z "wyłącznie historycznego punktu widzenia".

>ale zastosował ciekawą strategię argumentacyjną,
Zastosował bełkot jaki stosują wszyscy religijni od tysięcy lat.
Spróbuj zauważyć ten tekst:
Są całe biblioteki religijnego bełkotu produkowanego od tysięcy lat.
całe ogromne biblioteki bełkotu.
A nie zdołaliście wprowadzić tego głupiego, pustego pojęcia "Bóg" do rozumnej dyskusji o świecie rzeczywistym. Nie zdołaliście spłodzić rozumnej jego definicji jako elementu czy cechy realnego świata.
"postać literacka" - nic więcej.

Ten żałosny zapaleniec z filmiku to i tak przecież małe miki. Jego bełkot to kropla w morzu bełkotu Doktorów Kościoła i przeróżnych Wojtyłów.
Ty (ani nikt inny) z całej religijnej twórczości literackiej nie potrafisz przytoczyć i obronić jednego rozumnego zdania o Bogu (definicja, definicja!!), a śmiesz się puszyć "strategią argumentacyjną". Ta "strategia argumentacyjna" działa tylko na ludzi którzy mają tą strategią sprane już mózgi do cna. Byle hinduista czy wyznawca Wirakoczy z mózgami spranymi innymi strategiami opartymi na innych "świętych księgach" popuka się tylko w czoło, a co dopiero człowiek myślący?!

>która wg niego pośrednio może wskazywać, że coś niezwykłego zaszło u uczniów Jezusa: Żydów- monoteistów, że nagle zaczęli otaczać człowieka Jezusa czcią równą tylko Bogu. To niepojete!
Coś, powiadasz? A co na przykład?
I "nagle", powiadasz? Masz choć blade pojęcie jak rzeczywiście przebiegała droga odbiblijnej mitologi od plemiennego bożka do jedynego , ale stukniętego Boga z roztrojeniem jaźni?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
10-03-2018 20:40 
 Ocena 1 na 1
Tacjana (181 punktów)
Oto fragmenty Twoich wypowiedzi:
> Nielogiczny bełkot oparty na wierze nie ma nic wspólnego z "merytorycznie" i "argumentów".
>Upośledzeni wiarą dokonują przedziwnych wygibasów by swoja głupotę racjonalizować, by swoje nieuctwo naciągać nawet na ramy nauki. W co ciemniejszych społecznościach rozpędem po ciemnych wiekach istnieją nawet tzw. uczelnie czy wydziały teologiczne gdzie bełkotliwe nieuki za swój bełkot mają prawo przyznawać sobie tytuły będące pośmiewiskiem z naukowych, tyle że nie oznacza to w żaden sposób jakiegokolwiek rozumnego dociekania, nie prowadzi do żadnej rozumnej dyskusji.
>Ja po prostu odmawiam wskakiwania na karuzelę religijnego bełkotu.
>Dopóki nie powiesz czegoś do rzeczy będę się tylko pukał w czoło.
>A gdybyś bardzo chciała powiedzieć coś do rzeczy to zejdź z karuzeli natchnionego bełkotu i zacznij od elementarza, najlepiej od uczciwego zdefiniowania pojęcia "Bóg", bo jedyna rozumna definicja tego pojęcia to: "postać literacka z mitologii religijnych".
>Bełkotliwy szołmen z filmiku plecie bzdety powodowany wyłącznie wiarą. Swoją wiarą w swoje bzdety lekceważąc nie tylko rozum, ale i wiarę miliardów innych ludzi w inne bzdety
Itd Itd
Poza erystyką i sofistyką np.:epitetami w stylu" to wszystko bełkot" masz coś ciekawego do powiedzenia ? Rozumiem, że nie jesteś biblistą i brak Tobie wiedzy, dlatego zachęcam do przeczytania artykułu larryhurta(*)-one-lord-epilogue-pre-pub.pdf Też się nie znam na biblistyce, ale jestem otwarta na poznanie i rozwój.
W nim Larry Hurtado en.wikipedia.org/wiki/Larry_Hurtado wybitny specjalista w zakresie N.T. i wczesnego chrześcijaństwa omawia m.in. te kwestie. Tylko trzeba podjąć wysiłek zrozumienia tych argumentów, a nie deprecjonowania ich tylko dlatego, że są oparte na analizie listów Pawłowych. Jeśli apologetyk się myli, to trzeba to racjonalnie dowieść w sposób logiczny i oparty o badania biblistów listów pawłowych. Nie wierzysz w wiarygodność zaprezentowanych przez apologetyka listów pawłowych w kwestii np. kultu Jezusa - dlaczego? Bo, jak twierdzisz:" Kwestionujesz całą mitologię i teologię od źródeł." Tylko to nie jest polemika z apologetą, tylko ze swoimi uprzedzeniami. Apologetyk nie broni teologii, ale wiarygodności listów pawłowych w zagadnieniu kultu Jezusa. Uznani bibliści nie mają co do tego wątpliwości, ale jeśli twierdzisz , że się mylą, to czekam na argumenty - merytoryczne, a nie erystykę.
Jestem krytyczna wobec religii, zwłaszcza islamu, ale jesli już one są, to starajmy się tych ludzi zrozumieć - to nie muszą być ignoranci. Mam znajomego, który jest erudytą, chodzącą encyklopedią i ...jest chrześcijaninem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>jestem otwarta na poznanie i rozwój.
>czekam na argumenty - merytoryczne
WIARA: człowiek chodzi po wodzie, magicznie zamienia wodę w wino, zmartwychwstaje.
NAUKA: ludzie nie chodzą po wodzie, wino fermentują z owoców, nie zmartwychwstają.
Wystarczy, czy jeszcze jakieś argumenty przedstawić?

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-03-2018 15:25 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)
>Oto fragmenty Twoich wypowiedzi:
>.....
>Itd Itd
Popatrz, popatrz, sam te fragmenty pisałem, w dodatku całe wypowiedzi są kompletne na tej samej stronie. Twoje ich cytowanie w ten sposób świadczy tylko o Twoim infantylizmie, o niezdolności do rzeczowej dyskusji.
Niewątpliwie takie nagromadzenie cytatów daje świadectwo nagromadzeniu Twoich negatywnych do nich emocji, ale też dowodzi Twojej nieumiejętności odniesienia się do treści.

>Poza erystyką i sofistyką np.:epitetami w stylu" to wszystko bełkot"
Odwracanie kota ogonem, czyli "łapaj złodzieja".
To Ty wygłaszasz gołosłowne, emocjonalne opinie, bo każde moje słowo, każde zdanie, każde sformułowanie, każda fraza to jest opis rzeczywistości. Opis którego nie jesteś w stanie zakwestionować.
Nie jesteś w stanie zakwestionować braku rozumnej definicji Boga jako elementu czy cechy rzeczywistego świata.
Nie jesteś w stanie zakwestionować gównowartości poznawczej wszystkich religijnych mitologii (z katolicką włącznie).
Etc.,
etc.,
etc.
Po prostu nie jesteś w stanie nawiązać do widzianych (bo przecież czytać ze zrozumieniem nie umiesz) treści. Umiesz tylko pluć jak ta nieszczęsna dzieciarnia z linkowanego przeze mnie filmiku
W dodatku nawet nie zadałaś sobie trudu by zajrzeć do słownika czy encyklopedii i sprawdzić, że bełkot to w pełni uprawnione słowo które znaczy to co znaczy.

>masz coś ciekawego do powiedzenia ?
Dla ludzi z takim jak Twoje upośledzeniem umysłu na pewno nie.
Zaciekawiłoby Cię może gdybyś się tego upośledzenia pozbyła, a edukacja, samodzielne myślenie to prosta i często jedyna możliwa droga do takiego celu.

>Rozumiem, że nie jesteś biblistą i brak Tobie wiedzy, dlatego zachęcam do przeczytania artykułu
Biblistą... na pewno Tobie brak wiedzy co Drobner bezlitośnie w detalach obnaża. Masz mózg wyprany przez propagandę katolicką i nic więcej.
W dodatku nie wszyscy bibliści wierzą w katolickie bzdety. Ba nawet nie wszyscy księża katoliccy wierzą we wszystkie katolickie bzdety - jak choćby ks. Heller kwestionujący wcielenie Boga.
I zerknąłem do artykułu, ale nie będę go czytał, bo to takie same zaangażowane emocjonalnie bzdety jak te z tytułowego filmiku.
Katolickiego intelektualnego badziewia naczytałem się w życiu chyba dość.

A Ty?
Albo Twój reklamowany tu apologeta?
Przeczytałaś Koran, Rygwedy, Tipitakę i wiele innych Świętych Ksiąg?
Przeczytałaś wszystkie artykuły wszystkich religii?
Zapoznałaś się na przykład ze "strategią argumentacyjną" na rzecz powtórnego życia np. Ganeshy i to z głową słonia?!

>Tylko to nie jest polemika z apologetą, tylko ze swoimi uprzedzeniami.
Rzeczywiście, z apologetą polemizować nie zamierzam. I powtórzę jeszcze raz: religijnego bełkotu mam do wyrzygania. Są całe ogromne jego biblioteki tworzone przez tysiąclecia.
Ile razy trzeba to Tobie powtarzać, żeby jeden raz dotarło?

>Apologetyk nie broni teologii,
Uprawia teologię.

>ale wiarygodności listów pawłowych w zagadnieniu kultu Jezusa. Uznani bibliści nie mają co do tego wątpliwości, ale jeśli twierdzisz , że się mylą, to czekam na argumenty - merytoryczne, a nie erystykę.
"Wiarygodność w zagadnienieu" - to bardzo mętne, ale nie o to chodzi. Nie potrafisz wskazać w moich wypowiedziach (w swoich urojeniach owszem) kwestionowania roli twórcy religii z Jezusem w roili głównej.

>Jestem krytyczna wobec religii, zwłaszcza islamu, ale jesli już one są, to starajmy się tych ludzi zrozumieć
Ach, jakiż górnolotny, pięknoduchowski, beztreściowy bzdet!

>- to nie muszą być ignoranci.
Ależ muszą!
Nie przeczytałaś nawet mojego posta z definiowaniem wiary.
A to upośledzenie tak działa, że w dziedzinach objętych wiarą m-u-s-i-c-i-e być ignorantami, nieukami, głupcami uprawiającymi beztreściowy, nielogiczny bełkot.

>Mam znajomego, który jest erudytą, chodzącą encyklopedią i ...jest chrześcijaninem.
A ja mam w domu złotą gęś na łańcuchu.
Czy naprawdę jesteś aż tak infantylna by uznawać to coś tu naskrobała za rzetelny argument?
Ja stawiam dolary przeciw orzechom, że Twój znajomy jest w obszarze swej religijności takim samym bełkotliwym głupcem jak Ty i apologeta, i wszyscy wierzący.
Z mojego wątku z definiowaniem wiary polecam ten post, w którym wspominam o uznanych geniuszach, a nie tylko o jakimś tam znajomym.

ed:

>Tylko to nie jest polemika z apologetą, tylko ze swoimi uprzedzeniami.
I jest to kolejny obrzydliwy, zakłamany, bezrozumny paszkwil wyćwiczony przez takich jak Ty do plucia na oponentów, bo tu nie mam mowy o żadnych uprzedzeniach! Mowa jest o doświadczeniu. Doświadczeniu tysiącleci!
Tysiącleci przez które pleciecie brednie o Jahwe w kolejnych sequelach i wersjach. Brednie niezmiennie nielogiczne, bez związku z rzeczywistością.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
09-03-2018 21:55 
 Ocena 2 na 2
romaro (25211 punktów)
>Nie twierdzę, że apologetyk w sposób bezsporny dowiodł zmartwychwstania, ale zastosował ciekawą strategię argumentacyjną, która wg niego pośrednio może wskazywać, że coś niezwykłego zaszło u uczniów Jezusa: Żydów- monoteistów, że nagle zaczęli otaczać człowieka Jezusa czcią równą tylko Bogu. To niepojete!

Ignacy Kujawiak (5636 punktów)
(zablokowany)

To bardzo ciekawa koncepcja.
Są też inne ciekawe koncepcje.
youtu.be/Eh4jbI241wk

"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Co sądzicie o, moim zdaniem, ciekawym podejściu do próby udowodnienia, a raczej przedstawienia argumentów za wiarygodnością zmartwychwstania.
Nienaukowe, subiektywne, wynikające z wiary.
>Generalnie opiera się na uznaniu, że pierwotna wspólnota judeochrześcijan mogła uznać Jezusa jako Pana i oddawać mu boski kult tylko wtedy, gdy nastąpiło jakieś niezwykłe zjawisko - zmartwychwstanie.
W religiach przed naszą erą zmartwychwstania były powszechne, nic w tym nowego, że kolejny religijny mit zbudowano na zmartwychwstającym. Takie niezwykłe zjawisko było doskonałym lepem na ulepienie kolejnej wspólnoty solarnych ślepców.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
TyDraniu (6569 punktów)
>Co sądzicie o, moim zdaniem, ciekawym podejściu do próby udowodnienia

Niektórzy wykazują absolutnie kretyńską pomysłowość w wynajdywaniu sposobów na zaprzeczanie faktom.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Najpierw powinno się udowodnić, że zmartwychwstanie jest w ogóle możliwe. Pozdrawiam.
astrotaurus (12445 punktów)
>Najpierw powinno się udowodnić, że zmartwychwstanie jest w ogóle możliwe.
Serio? Udowodnienie czyjegoś zmartwychwstania nie byłoby wystarczającym dowodem takiej możliwości?

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
11-03-2018 14:36 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>>Najpierw powinno się udowodnić, że zmartwychwstanie jest w ogóle możliwe.
>Serio? Udowodnienie czyjegoś zmartwychwstania nie byłoby wystarczającym dowodem takiej możliwości?
>
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.


Ciekaw jestem, czy za cirka 2 tys. lat forum racjonalista.pl będzie podstawą do jakiejś nowej religii? Jak odkopią te wszystkie dowody na świętość i inne przekomarzania I kto, z piszących tu lub tylko czytających, zostanie bogiem? Jest ktoś chętny? Moglibyśmy wtedy dodać kilka faktów do jego życiorysu....

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365