W kontekście ostatnich tarć na linii Polska-Izrael i w ogóle Polacy-Żydzi, myślę że warto wspomnieć postać Adama Czerniakowa, przewodniczącego Judenratu w warszawskim getcie podczas okupacji. Postaci tragicznej - popełnił samobójstwo, bo nie chciał podpisać dla Niemców listy osób wywożonych na pewną śmierć do Treblinki. W liście pożegnalnym napisał: Żądają ode mnie bym własnymi rękami zabijał dzieci mego narodu. Nie pozostaje mi nic innego, jak umrzeć. Nie był zbytnio lubiany wśród swoich, dlaczego? Może był zbyt pro polski i był za bardzo uczciwy? Przykład takiej postawy był jedynym w okupowanej Polsce, reszta władz różnych gett szła na pełną współpracę z nazistami do samego końca. pl.wikipedia.org/wiki/Adam_CzerniakówMoże jest tak, że obecne ataki na nasz kraj i naród (pisząc trochę patetycznie  ) ze strony dawnych żydowskich sąsiadów i ich potomków są wynikiem tego, że przetrwali tylko ci najbardziej cyniczni i nie wahający przed niczym, a inni po prostu nie dawali sobie takiej szansy? |