> Wczoraj w odległości zaledwie 192 tys. kilometrów od Ziemi czyli rzędu połowy odległości do Księżyca przeleciała asteroida o wielkości tej, która ponad sto lat temu spowodowała katastrofę tunguską. Wykryta zaledwie dzień wcześniej. Maksiu, przecież wiesz, że takie informacje zawsze są przesadzone. Asteroida okazuje się mniejsza i bardziej oddalona od Ziemi niż szacowano, zamiast spadać na Ziemię - przelatuje sobie dalej, w znacznej odległości, a nawet jakby wykryto ją nie na dzień, ale na kilka dni wcześniej, nie za bardzo byłby sens z nią cokolwiek robić. Poza tym, do katastrofy tunguskiej doszło w czasach, gdy Rosja już istniała, a katastrofa ani nie zabiła żadnego Rosjanina, ani nie cofnęła Rosji do epoki kamienia łupanego. > Tak czy owak nie jest to dobra wiadomość. Nie "niedobra", tylko "bardzo zła". Styl fatalny. Przydałoby się też więcej spokoju i zdrowego rozsądku, ale to już nie mój problem. youtu.be/facicvxTMvE
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|