Henry Ford był nie tylko wybitnym amerykańskim industrialistą, założycielem Ford Motor Company - w której zaprojektowano model Forda T, taniego i dostępnego dla przeciętnie zarabiającego Amerykanina. Miał on także jednoznacznie wykrystalizowane poglądy na temat "kwestii żydowskiej". Propagował je poprzez finansowanie gazety "The Dearborn Independent" - w której opublikował - między innymi - cykl artykułów pod zbiorczym tytułem "The International Jew". Ford w swej analizie kwestii żydowskiej przywiązywał wielką wagę do doświadczeń polsko - żydowskich i historii relacji stosunków polsko - żydowskich, uważając - jakże słusznie - iż stanowią one/stanowiły sui generis laboratorium socjologiczne - w którym możliwym było wyp[reparowanie i zdefiniowanie specyficznych cechy nacji żydowskiej.
Zaraz po I wojnie światowej, odradzająca się Polska, stała się celem wściekłego ataku środowisk żydowskich(mających bardzo silne wpływy w mediach zachodnich) formułując pod jej adresem szereg wyssanych z palca oskarżeń - miedzy innymi o pogromy dokonujące się na ziemiach polskich, których ofiary miały iść w tysiące, czy dziesiątki tysięcy.
Zarzuty były tak poważne i narobiły takiej wrzawy na zachodzie - iż do Polski przybyło kilka misji zagranicznych w celu zweryfikowania zarzutów strony żydowskiej - w tym najważniejsza, amerykańska, z Henry Morgenthau (pochodzenie żydowskie) na czele.
Ustalenia misji jak wyżej obaliły całkowicie tezy propagandy żydowskiej. Kwestia owa była już przedmiotem analizy na forum "Racjonalisty" w wątku "Raport ambasadora" (
www.racjonalista.pl/forum.php/s,665174) - okazuje się jednakże, iż problemowi temu także Henry Ford poświęcił bardzo dużo uwagi. Z jego refleksjami i tezami zdecydowanie warto się jest zapoznać - w sytuacji gdy, podobnie jak sto lat temu - mamy znów do czynienia z kampania antypolską wszczętą przez środowiska żydowskie.
"It seems a far cry from the Jewish Question in the United States to the same question in Poland, but inasmuch as the Jews of the United States are constantly referring to Poland for propaganda purposes, inasmuch as there are 250,000 Polish Jews arriving in the United States on a schedule made by their brethren here, and inasmuch as the people of Poland have had their own illuminating experience with the World Program, it would seem that Poland has something to teach the United States in this respect.
Especially is this true since it is impossible to pick up an American newspaper without finding traces of Jewish anti-Polish propaganda - a propaganda that is designed to take our eyes away from the thing that is transpiring at the Port of New York. If a reader of these articles should say, "Let us not think about Poland, let us thing about the United States," the answer is that he is already thinking about Poland the way the Jews of the United States want him to think, and the fact that he is thinking according to Jewish wishes in this respect incapacitates him up to a certain point to understand the entire Jewish Question in this country."
"Ponieważ często w Stanach Zjednoczonych powołują się ze względów propagandy na Polskę, ponieważ, według statystyki żydowskiej, przybywa obecnie do Ameryki 250 tys. Żydów z Polski i wreszcie z uwagi na to, że Polska na zasadzie własnego doświadczenia miała sposobność zapoznać się z programem wszechświatowym, – możemy się coś niecoś od Polski w kwestii żydowskiej nauczyć.
Doszło dziś u nas do tego, że nie można wziąć do ręki żadnego dziennika amerykańskiego, by w nim nie znaleźć śladów żydowskiej propagandy antypolskiej, propagandy, mającej na celu odwrócenie naszej uwagi od tego, co się dzieje w porcie nowojorskim. Jeśli czytelnik powie: „Nie myślimy o Polsce, myślimy o Stanach Zjednoczonych”, – odpowiemy mu na to, że właśnie myśli już o Polsce w ten sposób, w jaki Żydzi amerykańscy chcą, by myślał, a fakt, że myśli o tym w sposób zgodny z życzeniem żydowskim czyni go w pewnej mierze niezdolnym do zrozumienia całokształtu kwestii żydowskiej w Stanach Zjednoczonych.
Słusznym jest tedy, byśmy dowiedzieli się coś o kraju, z którego w tak szybkim tempie przybywa do nas ćwierć miliona ludzi, dla przekonania się, co ci ludzie tam robili i wreszcie, byśmy stwierdzili, na jakich podstawach opiera się oświadczenie Żydów, iż uciekają przed 'prześladowaniem’.
Posiadamy pięć dokumentów urzędowych, zaopatrzonych w pieczęcie Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, a dokumenty te zawierają sprawozdania naocznych świadków. Dokument amerykański nosi tytuł „List Prezydenta Stanów Zjednoczonych, zawierający, stosownie do rezolucji Senatu z dnia 28 października 1919 r., raport czcigodnego Henryka Morgenthau o działalności Misji Stanów Zjednoczonych w Polsce’. Ten dokument senatu nosi numer 177."
holywar.org/txt/Ford/40.htmlgloria.tv/article/gJnuMNaEzELZ3fixyMMS3QmJ2