 |
Aborcja eugeniczna OBOWIĄZKIEM konstutucyjnym! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-06-2018 16:04 | GrzeTor (1279 punktów) | Aborcja eugeniczna OBOWIĄZKIEM konstutucyjnym! 0 na 2 | Nie jest to zapisane bezpośrendnio, ale jest wynika pośrednio, na wiele sposobów z wielu różnorodnych przepisów. Poniżej garść przykładów. Podejrzewam, że tego typu przepisów jest więcej, nie tylko w Konstytucji, ale także np. w prawie międzynarodowym. Zaczynjmy od przykładowych obowiązków: 1) Nauki do 18 lat. 2) Troski o dobro wspólne. 3) Przestrzegania prawa 4) Dbałości o stan środowiska. 5) Obrony (wojskowy)
Każdy z tych obowiązków charakteryzuje się pewnym stopniem trudności. Przykładowo - obowiązek nauki przez 18 lat zakłada zdolność intelektualną do uczenia się. Obowiązek przestrzegania prawa także zakłada pewien poziom zarówno intelektualny - zdolność do zapoznania się i zrozumienia prawa, jak i związany z samokontrolą. Dbałość o stan środowiska wymaga minimum zdolności do nauczenia się na pamięć co szkodzi środowisku i umiejętności przestrzegania tego. Podobnie z innymi obowiązkami - każdy z nich wyznacza pewne minimum: minimalny standard jakości człowieka, który ma je wypełniać. To niekoniecznie jest duże minimum, np. przy obowiązku nauki nie jest podane na jakim poziomie. Ale jakieś jest.
Jeżeli więc ktoś swiadomie sprowadza na świat człowieka obciążonego np. wadami genetycznymi uniemożliwiającymi wypełnianie ww. obowiązków, to w ten sposób świadomie uniemożliwia wykonywanie przepisów Konstytucji przez ww. człowieka. W ten sposób naruszając przepisy Konstytucji, przez doprowadzenie do sytuacji uniemożłiwiającej ich wykonywanie. Przykładowo, jeżeli ktoś świadomie zrobi dziecko na tyle wadliwe umysłowo, że ono w ogóle nie będzie się w stanie uczyć, ani czegokolwiek zrozumieć, to w ten sposób uniemożliwia realizację obowiązków konstytucyjnych: nauki do 18 lat, przestrzegania przepisów prawa (przez niemożność nauczenia się ich zapamiętania itp.) itd.
Popatrzmy także na ten obowiązek dbałości o dobro wspólne. Czy jest dobrem wspólnym obciążanie systemu opieki zdrowotnej próbami leczenia objawów jakiś nieuleczalnych chorób genetycznych, które i tak zakończą się śmiercią, dla przypadku kogoś kto i tak nie będzie w stanie przyczynić się do zwiększenia dobra wspólnego? Przecież opieka zdrowotna już teraz ma deficyty budżetow na leczenie uleczalnych chorób, u ludzi którzy po wyleczeniu będą w stanie przyczynić się do zwiększenia dobra wspólnego.
Ale to nie wszystko - co jeżeli taka genetycznie chora osoba jednak zostanie podtrzymana przy życiu do okresu dojrzałośći i zacznie się intensywnie rozmnażać? Czy zwiększający się procent wadliwych, szkodliwych genów w populacji jest dobrem wspólnym? Plus finanse - jeżeli winny takiego stanu rzeczy nie posiada środków własnych na utrzymanie tak uszkodzonego dziecka, tylko liczy na pieniądze podatnika, to jak takie wyższe podatki lub większy deficyt mają się do dobra wspólnego?
Przejdźmy teraz do przykładowych praw, wolności itp. Z nich też sporo wynika. 1) Zakazy okrutnego traktowania, tortur itp. 2) Prawo do ochrony zdrowia.
I teraz - brak aborcji eugeniczniej w niektórych przypadkach to świadome doprowadzenie do stanu, w którym istnieje ktoś kto np. w wyniku wrodzonej, nieuleczalnej choroby cały czas cierpi. To jest więc coś w rodzaju okrucieństwa, może nawet gorsze od tortur - tortury są przecież tymczasowe. Może to także być uniemożliwianie korzystania z ochrony zdrowia, przez doprowadzenie do stanu, w którym taka ochrona jest niemożliwa (nieluleczalna, postępujaca choroba).
Wróćmy do standardów człowieka, jakie wynikają z Konstytucji w sposób niebezpośredni. Tutaj mamy szereg przepisów o różnego rodzaju wolnościach jakie przysługują. Ale: z tych uprawnień wynikają wymagania. Aby być wolnym trzeba być na tyle kompetentnym, aby sobie radzić... Dla osób biolognicznie nie będących sobie w stanie poradzić jest ubezwłasnowolnienie...
Świadome zrobienie dziecka, które nigdy nie będzie się nadawało do wolności, ze względu na stopień uszkodzenia, jest uniemożliwieniem zaistnienia tej wolności, uniemożliwieniem zaistnienia stanu, jaki opisuje Konstytucja. Doprowadzeniem do stanu, w którym przyznanie należnych praw będzie niemożliwe. Jest też sporo przepisów, w których wadliwa w znaczącym procencie populacja uniemożliwia w ogóle działanie przyjetego systemu politycznego i gospodarczego. Koncepcja systemu o nazwie Rzeczpostolita Polska ma pewne (ukryte) założenia, w skład których wchodzą założenia co do stanu populacji. 1) Demokracja - wymaga zdolności podejmowania decyzji politycznych przez większość populacji. 2) Równość wobec prawa, równouprawnienie i brak dyskryminacji - działa tylko, jeżeli zakres stanu populacji mieści się w jakiś rozsądnych granicach. 3) Własność prywatna, działalność gospodarcza - także mają ukryte założenie, że populacja coś potafi, do teog się nadaje.
Ukrytym założeniem Konstytucji jest to, że ludzie nadają się do wykonywania tego co opisuje Konstytucja - posiadania opisanych wolności, wykonywania opisanych obowiązków, uczestniczenia w podejmowaniu decyzji politycznych (wybory, referendum), nauki do 18 roku życia. W związku z powyższym podczas robienia dzieci należy zapewnić, że to założenie zostanie spełnione, tzn. że powstały w ten sposób człowiek będzie w stanie korzystać z opisanych uprawnień i wypełniać opisane obowiązki. Tak aby stan opisany w Konstytucji był możliwy do zrealizowania. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| zeniu73 (6483 punktów) | Problem z prawem do aborcji jest taki, ze tzw. obroncy zycia dzialaja z czystego egoizmu. Bo lepiej sie czuja jak prawa takiego nie bedzie. Im nie chodzi an o dobro ewentualnej matki, dobro ewentualnego dziecka. Nie. Im chodzi o wlasne samopoczucie. Bo byc moze oni zle by sie czuli jak by musieli przerwac ciaze. A wiec dla wlasnego, dobrego sampoppczucia dra pyska, ze aborcja to morderstwo.
To tak jak z moim znajomym, ktory zmarlej zonie zrobil pogrzeb z ksiedzem, grobe, i nagrobkiem chociaz ona prosila o kremacje i nie chciala grobu. Ale on jawnie przyznal, ze zle by sie z tym czul i ze to on potrzebuje grobu a nie zmarly. I dlatego w dupie mial ostatnie zyczenie. Bo liczy sie egoizm i wlasne samopoczucie a nie ktos inny. Chocby to byla rodzina.
|
|
-2 na 2 | Matix (5786 punktów) | Domagam się, aby wszyscy, którzy mogą przestali jeździć samochodami i przesiadli się na rowery do tramwajów, na piechotę, bo każdego dnia dokładają się do trucia mnie, pieszego.
"Głupi jak Niemiec"
|
|
-2 na 2 | Wera (1540 punktów) | Czym innym jest postawa proaborcyjna, czym innym jest bycie pogardliwym chamem, jak to pokazuje założyciel wątku.
Miała matka syna, a chciała mieć córkę Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
|
|
1 na 1 Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) | Ciekawe.
Art. 38.
Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.
|
|
 | 3 na 3 | zeniu73 (6483 punktów) | >Ciekawe. >Art. 38. >Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.
Teraz tylko trzeba wyjasnic czy plod jest uznawany przez Rzeczpospolita Polska za czlowieka. Jesli tak to trzeba by konsekwentnie isc dalej. 500+ od chwili poczecia na przyklad.
Poza tym ta ochrona zycia ma jednak pare wyjatkow. Co z dobra, stara kara smierci (jesli sprawiedliwa prawica ja przywroci)? Co z roznymi wojnami? Czy polscy zolnierze maja obowiazek ochrony zycia wroga?
|
|
|  | | GrzeTor (1279 punktów) | >>Ciekawe. >>Art. 38. >>Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia. >Teraz tylko trzeba wyjasnic czy plod jest uznawany przez Rzeczpospolita Polska za czlowieka.
Dlaczego od razu płód, a nie np. zygota? Liczba zygot jest praktycznie nieograniczona, np. pojedyncza młoda kobieta ma 300 tysięcy komórek jajowych, z każdej z nich potencjalnie może powstać zygota.
Jak by np. ktoś by dostarczył na adres rządu kilkaset milionów zygot, to co oni by zrobili w ramach "prawnej ochrony życia"? Jak wywiązaliby się z tego co uważają za swój obowiązek?
Liczba ludzi jest natomiast ograniczona przez wąskie gardło w postaci ciąż i porodów.
|
|
| |  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) |
>Dlaczego od razu płód, a nie np. zygota? Liczba zygot jest praktycznie nieograniczona, np. pojedyncza młoda kobieta ma 300 tysięcy komórek jajowych, z każdej z nich potencjalnie może powstać zygota. >Jak by np. ktoś by dostarczył na adres rządu kilkaset milionów zygot, to co oni by zrobili w ramach "prawnej ochrony życia"? Jak wywiązaliby się z tego co uważają za swój obowiązek? >Liczba ludzi jest natomiast ograniczona przez wąskie gardło w postaci ciąż i porodów.
To Ty się powołujesz na Konstytucję. Dla mnie to gniot, w tym przypadku nie określa czym jest człowiek. Dokonując aborcję na pewno unicestwia się życie ludzkie.
|
|
| | |  | | GrzeTor (1279 punktów) | Sztuczna hodowla nowego gatunku - Człowieka nierozumnego |
>To Ty się powołujesz na Konstytucję. Dla mnie to gniot, w tym przypadku nie określa czym jest człowiek. Dokonując aborcję na pewno unicestwia się życie ludzkie. >
Czynnikiem, który w głównym stopniu określa nasz gatunek jest rozum. Nazwa gatunku to "Człowiek rozumny". Nie ciało - już gatunek "Człowiek wyprostowany" miał takie ciało jak my. Dawniej na straży tej głównej cechy naszego gatunku stała selekcja naturalna, która wycinala jednostki jej nie posiadające. Potem wraz z cywilizacją przyszła selekcja ekonomiczna - skazująca nie radzących sobie na głód, lecz także dająca radzącym sobie bogactwo. Wraz z nadejściem socjalizmu i uspołecznionej medycyny te czynniki zostały wyeliminowane. Teraz na straży głównej, krytycznej cechy definiującej nasz gatunek są więc badania prenatalne i aborcja eugeniczna. I to właśnie tych strażników planują uśmiercić przeciwnicy aborcji eugenicznej.
Wynikiem ich działań najprawdopodobniej będzie więc powstanie nowego gatunku - Człowieka nierozumnego - będącego zdegenerowaną formą starszego gatunku - Człowieka rozumnego. Pierwsi przedstawiciele Człowieka nierozumnego powstaną jako wyniki braku aborcji eugenicznej, a potem już normalnie rozmnażać się w swoim gronie. Z dość silną barierą międzygatunkową - Rozumni będą przecież unikać rozmnażania się z Nierozumnymi.
Powstanie takiej nowej rzeczywistości wymusi całkowitą rekonstrukcję prawa, przystosowującą je do sytuacji, w której różnice międzygatunkowe będą na tyle duże, że nie da się już zachować równości wobec prawa, czy żądać jakiś obowiązków od Nierozumnych (bo przecież i tak nie będą potrafić się z ich wywiązać), ale też nie będzie sensu przydzielać im praw, z których ani nie będą w stanie z korzystać, ani nie będą w stanie ponosić jakiejś odpowiedzialności wynikającej z różnego rodzaju wolności, własności itp.
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | Odp: Aborcja eugeniczna OBOWIĄZKIEM konstutucyjnym! | >Dokonując aborcję na pewno unicestwia się życie ludzkie.
Życie ludzkie to jeszcze nie człowiek.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | | GrzeTor (1279 punktów) | Wiecznie żywy nowotwór - ostateczny wynik zapłodnienia |
Jednym z ostatecznych wyników zapłodnienia plemnika przez komórkę może być autonomiczny nowotwór. Żyjący wiecznie. Przykładem takiego autonomicznego nowotworu wywodzącego się pośrednio od zapłodnionej ludzkiej komórki jajowej są komórki HeLa. ciekawe.or(*)orej-komorki-sa-niesmiertelne/pl.wikipedia.org/wiki/HeLaSą też nowotwory pasożytujące na zwierzętach - pochodzące od innego zwierzęcia, niż to na którym pasożytują. W tym sensie, że zarażają organizmy zwierząt i korzystają z ich zasobów i rozmnażają się na nich. Posiadając przy tym zestaw genów pierwotnego organizmu - w przypadku nowotworu zakaźnego atakującego psy są to geny jakiegoś wilka, a nie psa. biotechnol(*)echnologia/zarazliwy-rak,15256Różnica między tymi autonomicznymi komórkami nowotworowymi ludzkimi a tymi zwierzęcymi jest taka, że zwierzęce radzą sobie same w naturze, a ludzkie są zależne od "socjalu" - bycia utrzymywanym przy życiu przez laboratoria badawcze. Chociaż może to trochę niesprawiedliwa ocena zdolności przeżywania ludzkich nowotworów - one wykonywały już udane próby przejścia z jednego człowieka na drugiego, ale dalsze ich rozprzestrzenianie się zostało powstrzymane medycznie. Tak wiec być może byłyby one w stanie funkcjonować w naturze, jakby ich odpowiednio wcześnie nie zlikwidowano. Przykład to m.in. rak który zaraził operującego na nim chirurga. www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3228048/
|
|
| |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | Odp: Aborcja eugeniczna OBOWIĄZKIEM konstutucyjnym! | . >Jak by np. ktoś by dostarczył na adres rządu kilkaset milionów zygot, to co oni by zrobili w ramach "prawnej ochrony życia"? Jak wywiązaliby się z tego co uważają za swój obowiązek?
Bo wtedy szybko sie okaze, ze zdrowy rozsadek i logika jest wazniejsza niz farmazony, debilizmy i frazesy. Wtedy zygota jest oczywiscie zygota a nie dzieckiem, zyciem nienarodzonym czy innym oksymoronem.
Dopoki idiotyzmy, farmazony, debilizmy i frazesy nic nie kosztuja dopoty sa dogmatami i aksjomatami. Ale jak poprosisz do kasy to sie okazuje, ze zle zrozumiales, ze to nie tak, ze przeciez kazdy wie, ze przeciez logiczne ze.... itd.
Dziecko jest od chwili poczecia ale 500+ oczywiscie nie. Niepelnosprawne dziecko musi sie urodzic. Ze co? Ze pomoc finansowa po urodzeniu? Eeee tam. Nie przesadzaj. My tylko kazemy rodzic. O finanse sam sie martw. Ze co? Ze takie dziecko nigdy nie wniesie nic do systemu? Eeee tam. Takimi drobnostkami sie nie zajmujemy. Podwyzszymy podatki i bedzie dobrze.
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Dopoki idiotyzmy, farmazony, debilizmy i frazesy nic nie kosztuja dopoty sa dogmatami i aksjomatami.
Z prawa zachowania energii wynika, że potrzeba kasy na lansowanie takich farmazonów i frazesów. Dogmaty są bardzo drogie, droższe od złota, nawet od życia. To dlatego kapłani na tysiące sposobów - z pominięciem moralnych skrupułów - uwijają się przy strzyżeniu owieczek.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | Stefanowicz (2544 punktów) (zablokowany) |
>Teraz tylko trzeba wyjasnic czy plod jest uznawany przez Rzeczpospolita Polska za czlowieka. Jesli tak to trzeba by konsekwentnie isc dalej. 500+ od chwili poczecia na przyklad.
Wypadałoby wyjaśnić tę "tyci-tyci" kwestię. Od poczęcia, jakieś wyrównanie po narodzinach. Bo co państwu po małych zwłokach?
>Poza tym ta ochrona zycia ma jednak pare wyjatkow. Co z dobra, stara kara smierci (jesli sprawiedliwa prawica ja przywroci)? Co z roznymi wojnami? Czy polscy zolnierze maja obowiazek ochrony zycia wroga?
Jest pole do interpretacji. Dlatego potrzebny jest Trybunał Konstytucyjny. Wojna "rządzi się" swoimi prawami.
|
|
| |  | | zeniu73 (6483 punktów) |
>Wypadałoby wyjaśnić tę "tyci-tyci" kwestię. Od poczęcia, jakieś wyrównanie po narodzinach. Bo co państwu po małych zwłokach?
Dlaczego? Przeciez teraz jak ci dziecko umrze to tez nic nie musisz oddawac. Dlatego 500+ bezwzglednie od poczecia.
|
|
| | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Dlatego 500+ bezwzglednie od poczecia.
No i przynajmniej grosza za plemnika...
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Dlatego 500+ bezwzglednie od poczecia. >No i przynajmniej grosza za plemnika... Te pięćset dostaje opiekun/ka dziecka...
Cza być oszczędnym.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Teraz tylko trzeba wyjasnic czy plod jest uznawany przez Rzeczpospolita Polska za czlowieka. Jesli tak to trzeba by konsekwentnie isc dalej. 500+ od chwili poczecia...Bo każdy człowiek dostaje 500+? 
Cza być oszczędnym.
|
|
 | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | Gratuluję niezrozumienia postu. To co reprezentujesz to wyrywkowe prezentowanie tylko tego co ci odpowiada, co ci pasuje i kompletne pomijanie tego, co jest ważne, ale ci nie pasuje. Istotą mojego postu jest to, że coś takiego jak przepisy konstytucji trzeba czytać całościowo, tzn. doprowadzać do stanu, w którym WSZYSTKIE NARAZ są spełnione.
Nie tylko jeden, wybrany przez ciebie. Wszystkie. Równocześnie. Obowiązkowo.
Hipotetyczny przykład - jeżeli w wyniku wymuszonego przez rząd zakazu aborcji eugenicznej będzi np. milion ludzi z ilorazem inteligencji rzędu 10 i poziomem agresji 20 razy większym od aktualnej średniej, to czy ktokolwiek będzie im w stanie przyznać jakąkolwiek wolność?
Nawet w mniej skrajnych, już teraz występujących przypadkach wady człowieka kończą się np.: 1) Ubezwłasnowolnieniem 2) Przymusowym wysłaniem do szpitala psychiatrycznego 3) Wsadzeniem do więzienia. Nie trzeba przecież wielkiej niedoskonałości genetycznej aby trafić do więzienia - wystarczy nie panować nad impulsami.
Sposób w jaki ja rozumiem taką Konstytucję polega na tym, że jest to model opisujący w sposób całościowy funkcjonowanie podstaw państwa. I że obowiązkiem władz jest doprowadzenie do takiego stanu kraju, który jest w pełni zgodny z modelem zawartym w Konstytucji - całościowo, z uwzlędnieniem wszystkiego, a nie tylko tego co się podoba.
To co wynika z twojej wybiórczości wynika następująco: 1) Rząd WYMUSZA zaistnienie mocno wadliwego bytu ludzkiego, przez zakaz aborcji eugenicznej. 2) W związku z dużymi wadami takiego człowieka (np. brak możliwości samodzielnego funkcjonowania, albo bycie niebezpiecznym dla otoczenia), rząd pozbawia go wolności w jeden z wyżej opisanych sposobów (np. ubezwłasnowalnia, wsadza do więzienia, wsadza do szpitala psychiatrycznego, poddaje przymusowemu leczeniu, przymusowej kastracji chemicznej itp.)
I tutaj masz problem - rząd samodzielnie i z własnej woli WYMUSIŁ sytuację (p.1), w której nie był w stanie przyznać praw danej osobie, pomimo że jest do przyznania praw zobowiązany! W wyniku tego doszło do sytuacji uniemożliwienia wykonania obowiązku rządu przez sam rząd.
Teraz jest inaczej. Decyzję o ew. wytworzeniu człowieka na tyle upośledzonego, że nie da się przyznać mu większości teoretycznie przysługujących praw podejmuje kobieta, albo jest ona wynikiem wypadku, przypadku, zdarzenia losowego. Rząd nie jest więc odpowiedzialny za zaistniałą sytuację, w której nie można przyznać mu przysługujących praw, ze względu na ograniczenia biologiczne - rząd tylko zajmuje się konsekwencjami czegoś, za co odpowiedzialna jest kobieta, albo przypadek. Czyli to, że dany byt ludzki nie działa w pełni wg opisu z Konstytucji, np. nie pobiera nauki do 18 roku życia bo nie jest w ogóle w stanie się uczyć - nie obciąża rządu.
Wg propozycji przeciwników aborcji eugenicznej to rząd staje się totalitarnym decydentem podejmującym wszystkie decyzje - od konieczności urodzenia wadliwego bytu ludzkiego, po odebranie mu praw z powodu wadliwości. I w tej sytuacji pełnej odpowiedzialności rządu za wszystko nie sposób mu wywinąć się od stworzenia stanu w kraju, w którym nie ma spełnienia WSZYSTKICH wymagań Konstutucji.
Podobnie bez aborcji eugenicznej nie jest możliwe spełnienie tego co opisuje Konstytucja - kraju w którym obywatele uczą się, pracują, korzysta z wolności, jednocześnie będąc odpowiedzialnymi i dbając o dobro wspólne. Model działania kraju opisywany przez Konstytucję jest bardzo silnie zależny od jakości populacji, która ma przepisy tej Konstytucji realizować. Jeżeli populacja będzie składać się z milionów obywateli nie nadajacych się do niczego (np. z powodu poważnych wad genetycznych), to takiego modelu działania kraju, jaki jest w Konstytucji nie da się zrealizować.
Na poziomie indywidualnym - z jednej strony można powiedzieć, że tutaj sama Konstyutucja jest pewnego rodzaju życzeniowo-huraoptymistyczna w tym co opisuje, nie przewidując szczególnie jakiś działań dla przypadków smutnych. Z drugiej strony - właśnie realizacją Konstytucji jest doprowadzenie do takiego wesołego stanu, w którym przypadki smutne nie występują, więc system działa pozytywnie, jak to opisano w Konstytucji.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia.
Realizacja tego artykułu nie wychodzi nawet na komisariatach policji. Zadęcia typu zawsze, wszędzie, każdy, nikt, ... to (pomijając pewne specjalne języki) typowe zwroty dla pobożnych życzeń. Ponadto: skoro Rzeczpospolita Polska nie gwarantuje prawnej ochrony konstytucji Rzeczpospolitej Polski, to tym samym nie gwarantuje prawnej ochrony jej artykułów. Próby unormowania całej rzeczywistości społecznej są równie naiwne, jak próby udowodnienia każdej tezy w matematyce.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| AngelikaGa (69 punktów) | Nie bez powodów JPII wypowiedział te słowa: "Demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub ukryty totalitaryzm"
Dlatego jest odgórne "nie zabijaj", bo człowiek jest zawsze wstanie WYKREOWAĆ drogę do "legalnego" zabijania. Wywody Pana GrzeTor pokazują to doskonale. Jest to przerażające. Oby Pan GrzeTor nie był nigdy wstanie wprowadzić ten tok myślenia w życie.
|
|
 | 1 na 1 | GrzeTor (1279 punktów) | > Nie bez powodów JPII wypowiedział te słowa:> "Demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub ukryty totalitaryzm"Ale ja właśnie propaguję wartości. Jedną z wartości jest dobry stan gatunku ludzkiego, oraz dobry stan cywilizacji. Przeciwnicy aborcji eugenicznej są naruszycielami tych wartości. Przykładowo chcą WYMUSIĆ zaistnienie w gatunku ludzkim wad genetycznych. A przecież wady genetyczne to jest zło. A jedną z cech moralności jest zwalczanie zła. Przeciwnicy aborcji eugenicznej popierają zło (wady genetyczne) są więc niemoralni. Co do totalitaryzmu - to zawsze bardziej totalitarni byli przeciwnicy aborcji, wg których rząd powinien ingerować w stan organizmu kobiet i mieć nad tym stanem władzę. > Dlatego jest odgórne "nie zabijaj", bo człowiek jest zawsze wstanie WYKREOWAĆ drogę do >"legalnego" zabijania.Ale przecież katolicy intensywnie zabijają miliony. I to w sposób psychopatyczno-totalitarny. Przykładowo - są takie inteligentne zwierzęta jak świnki. I one są przez katolików najpierw od urodzenia więzione w nieludzkich warunkach, a potem bezwzględnie masowo i kompletnie zabijane. Poniżej o rozwiniętej psychologii świń: www.psycho(*)tional-and-cognitively-complexI teraz - przykładowo niech w wyniku zakazu aborcji powstanie populacja ludzi, o maksymalnym rozwoju i intelektualnym i emocjonalnymi i funkcjonalnym na poziomie poniżej zwierząt, w tym wyżej opisanych świń. Komu należą się większe prawa, np. się prawo do życia - wyżej rozwiniętym zwierzętom, czy takim wynikom zakazu aborcji eugenicznej? Odpowiedzi sensowne to - obydwu, żadnemu, świniom. Chodzi m.in. o to, że czegoś takiego jak prawa czy wolności nie da się z niczego wywieść, ani uzasadnić, jeżeli przedmiot tych praw nie będzie miał pewnych cech, uzasadniajacych przyznanie tych praw.
|
|
|  | -1 na 1 | AngelikaGa (69 punktów) | Pana tok myślenia jest niebezpieczny. Jedyny plus z tego, co Pan napisał, to pokazanie na Pana przykładzie antyteistom jak dalece może sięgnąć wyrugowanie religii katolickiej ze społeczeństwa i dowolne definiowanie wartości życia ludzkiego.
|
|
| |  | | GrzeTor (1279 punktów) | Eksperyment na populacji ludzkiej - wprowadzenie wadliwych genów |
Niebezpieczny to jest ten eksperyment na populacji ludzkiej, których planują zrobić przeciwnicy aborcji eugenicznej. Oni planują wymusić wprowadzenie do populacji ludzkiej dużej liczby wadliwych, szkodliwych mutacji i zobaczyć co z tego wyniknie.
A skutki takiego wymuszenia istnienia wadliwych genów mogą być tylko negatywne, w stosunku do sytuacji jaka jest teraz, gdy istnieje zapora przed nimi w postaci aborcji eugenicznej. Ja bym takie działanie polegające na pogardzaniu zdrowia genetycznego populacji podciągnął pod zbrodnie przeciw ludzkości.
Przypominam, że Konstytucja zobowiązuje każdego do dbania o dobro wspólne. Niewątpliwie jednym z takich dóbr jest zdrowie genetyczne populacji.
|
|
| | |  | | fazimodo (251 punktów) | Odp: Eksperyment na populacji ludzkiej - wprowadzenie wadliwych genów | >A skutki takiego wymuszenia istnienia wadliwych genów mogą być tylko negatywne, w stosunku do sytuacji jaka jest teraz, gdy istnieje zapora przed nimi w postaci aborcji eugenicznej. Ja bym takie działanie polegające na pogardzaniu zdrowia genetycznego populacji podciągnął pod zbrodnie przeciw ludzkości.
Brak aborcji eugenicznej to jedno. To by nie było problemem samym w sobie, wszak taka jest natura, że czasem rodzą się mutanci, niektórzy lepiej przystosowani inni wcale. Samo w sobie by to działało.
Gorzej jest ze skrajnie nieodpowiedzialnym patrzeniem na całą eugenikę(nie tylko aborcję) jako na jakieś zło i zezwalaniem na rozmnażanie się osób z poważnymi chorobami genetycznymi, których potomstwo podziela te choroby. Pół biedy jakby się dało w procesie rozrodczym te wadliwe geny wyeliminować u potomstwa - ale tutaj też są blokady od dokładnie tych samych środowisk, bo to eugenika, a jak wiadomo eugenika to Hitler i zło.
I za takie coś rzeczywiście należałyby się ciężkie roboty w kamieniołomach. Tylko kamieniołomy, bo eliminowanie wadliwych genów jest "niebezpiecznym tokiem myślowym".
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Aborcja eugeniczna OBOWIĄZKIEM konstutucyjnym! | >Pana tok myślenia jest niebezpieczny. Jedyny plus z tego, co Pan napisał, to pokazanie na Pana przykładzie antyteistom jak dalece może sięgnąć wyrugowanie religii katolickiej ze społeczeństwa i dowolne definiowanie wartości życia ludzkiego.
Czytam i nie dowierzam. Jakżeż można mówić o "definiowaniu wartości życia ludzkiego". A jakżeż definiuje te wartości religia? Dopuszcza enigmatyczny, mający cechy nierozpoznawalne stan duchowości? Co to jest duchowość? Małpom, naszym najbliższym kuzynom i ludziom pierwotnym ten stan można przypisać? Czymże ma się człowiek wyróżniać? Inteligencją? A gdzie pozostałe cechy uniwersalne dla życia? Pomijam już fakt iż widzimy życie oparte na związkach białek/węgla. A co powiedzieć na to że wiedza dopuszcza już możliwość życia związków opartych na krzemie, bo życie jako takie/chemia ożywiona może istnieć tylko na związkach wielokomórkowych(?). Co więc z bakteriami, czy nawet jednokomórkowym pantofelkiem? Czy zygota to już życie? Samodzielnie istniejące niezależne od otaczających ją warunków, potrafiące obronić swe istnienie? Jeśli przebrniesz przez ten problem, to możesz zwracać uwagę na te tzw. "wartości". Zacznij może pierwej od definiowania istoty życia, od cech określających i wyróżniających życie. Tak. Filozoficznego pojęcia życia. Przy obecnym stanie wiedzy i wraz z jej postępem, jest to zadanie coraz trudniejsze. Już było trudne, gdy chcieliśmy je określić w starożytności i średniowieczu. Czy wirus to życie? Czy bakteria to życie? Czy rośliny to twory Natury żyjące? Więc co to za katolicki frazes "wartości życia ludzkiego"? Czym te wartości są wyrażone? W czym życie ludzkie, jak każde inne w naturze, ma być wyróżnione?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Komu należą się większe prawa, np. się prawo do życia - wyżej rozwiniętym zwierzętom, czy takim wynikom zakazu aborcji eugenicznej? Odpowiedzi sensowne to - obydwu, żadnemu, świniom.A jeżeli większe miałyby się należeć obydwu, to pytanie od czyich większe...  > Chodzi m.in. o to, że czegoś takiego jak prawa czy wolności nie da się z niczego wywieść, ani uzasadnić, jeżeli przedmiot tych praw nie będzie miał pewnych cech, uzasadniajacych przyznanie tych praw.A nie podmiot?Aby zwierzę stało się podmiotem prawa, musiałoby mieć nadaną zdolność prawną, ale zarazem nie miałoby przecież zdolności do czynności prawnych, a to nie leży w interesie żadnego podmiotu prawa, czyli żadnego człowieka. Jest tak zapewne dlatego, że każdy człowiek może utracić zdolność do czynności prawnych (czyli trywialnie mówiąc może postradać zmysły), ale nikt nigdy nie stanie się najmądrzejszą nawet świnką. Więc zapewne śwnie o przyznanie im praw muszą się postarać same.
Cza być oszczędnym.
|
|
 | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Nie bez powodów JPII wypowiedział te słowa: >"Demokracja bez wartości zamienia się w jawny lub ukryty totalitaryzm"
Nie ma ustroju społecznego bez jakichś wartości: chodzi więc o ich treść, a nie istnienie. W powyższym cytacie JPII nie dodał, że chodzi rzecz jasna o wartości chrześcijańskie, co w przypadku demokracji jest już dyskusyjne (wartości, w tym niektóre tzw. chrześcijańskie, nie muszą być uzasadniane objawieniem). Czym jest demokracja z wartościami chrześcijańskimi widać w niedemokratycznym (uprzywilejowanym) statusie kościoła katolickiego w Polsce.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | AngelikaGa (69 punktów) | Oczywiście, że nie ma ustroju bez wartości. Czym jest demokracja z wartościami laickimi widać w zachodniej i północnej Europie - tam jest tego efekt. I widać to po wpisach autora wątku. Ja się uprzywilejowanego statusu KK nie boję, chociaż go u nas nie widzę. Boję się laicyzacji.
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Oczywiście, że nie ma ustroju bez wartości. Czym jest demokracja z wartościami laickimi widać w zachodniej i północnej Europie - tam jest tego efekt.
No więc jaki jest tego stan? Tak sobie po katolicku rzuciłaś i dalej to już tylko dyskusja. Np. Bóg istnieje (bez żadnego dowodu) i dalej dysputa jakby nic się nie stało, bo tak jest. A ja Tobie tylko powiem, że Bóg jest śmiertelny. Umiera razem ze swoim ostatnim wyznawcą.
>I widać to po wpisach autora wątku. Ja się uprzywilejowanego statusu KK nie boję, chociaż go u nas nie widzę. Boję się laicyzacji.
No widzisz. Myślałem dotąd, że tylko wierzący/katolik cierpieć może na dychotomię epistemologiczną, a Ty tu twierdzisz wyraźnie, że i narusza to także prawidłową pracę zmysłów (wzrok, słuch). W przeciwieństwie do Ciebie, ja się bardzo obawiam obecności jakiejkolwiek religii w konstytucyjnie laickim państwie. Wartości tzw. "religijne" powstały ok. 2 tys. lat temu. Wartości moralne u człowieka grubo przed tym, zanim wymyślono Boga. Symptomatycznym przykładem niech będzie Kodeks Hammurabiego, określający zasady prawa, których łamanie było karane. Przed chrześcijaństwem ludzie sami potworzyli zasady współżycia społecznego, bez pomocy żadnej religii. Co więc powiesz o Papuasach? Czyż by w ich społeczności nie było porządku? A co o Indianach amerykańskich przed odkryciem Kolumba? Nie było porządku społecznego? Powiedz więc wyraźnie jaki porządek wniosła katolicka konkwista? Tam, gdzie wtrąca się religia, tu wyróżniam katolicką, tam zaczynały się tylko problemy. Czy wiesz, że przed chrztem Mieszka I (nie myl całej Polskiej nowo rodzącej się państwowości, bo tak naprawdę dopiero na przełomie XIII i XIV wieku można przyjąć, że w całości ziemie polskie są chrześcijańskie), Polanie mieli swoją religię. Nawet Mieszko I zrobił gest chrztu w celach politycznych, by osłabić zapędy sąsiadów (Czesi, Niemcy) do wprowadzania swych wojsk i zaczynać pod pretekstem nawracania grabić ziemie rodzącej się państwowości/wytrącić pretekst? Tzw. pogan nie ścigał, bo wiedział, że porozbijanych plemion wtedy nie scalił? Tak naprawdę to Mieszko I do końca swego żywota nieoficjalnie czynnie uczestniczył w obrządkach pogańskich, bo chciał Polaków już wtedy zjednoczyć. Tak naprawdę to w polskiej historii można śmiało powiedzieć, że był jednym z najmądrzejszych i wspaniałych przywódców. A wiesz, że Prusów i Jadźwingów wyrzynano za inną wiarę? Biskup Wojciech był tak namolny i nakłaniał do zmiany wiary, że nie mogli się nadziwić, iż sam do Nieba nie chce iść, więc mu pomogli. W czym był on że świętym? Biskup Wojciech słynął z tego, że miał trzylitrowy żołądek. Tym na pewno się wyróżniał, co jest w pewnym sensie niewygodne dla kościoła. Widzisz jak potrafisz odciąć się autokratycznie od tego jak inni piszą nie po Twojej myśli? Jest tak jak ma być wg. Ciebie. Typowa postawa katolika, który nie wie czy jest Polakiem znającym historię, czy dobrze wyszkolonym agentem mocarstwa Watykan.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | AngelikaGa (69 punktów) | Jak jest każdy widzi. Ale dopowiem dla uparcie zamykających oczy: aborcja, eutanazja, homolobby co generalnie wpływa na zwijanie się społeczeństw, przy jednoczesnym rozwoju społeczeństw nieeropejskich. A tu maleńki wycinek tego: voiceofeur(*)-finland/#.Wu3EEDagv_Y.twitterO tym mam marzyć, co jest wyżej? To ma mi dawać poczucie bezpieczeństwa i moim dzieciom? Fobia i walka z katolicyzmem przyniosła Europie stan jak wyżej. Walczcie dalej ślepcy.
|
|
| | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Jak jest każdy widzi. Ale dopowiem dla uparcie zamykających oczy: aborcja, eutanazja, homolobby co generalnie wpływa na zwijanie się społeczeństw, przy jednoczesnym rozwoju społeczeństw nieeropejskich. A tu maleńki wycinek tego:> voiceofeur(*)-finland/#.Wu3EEDagv_Y.twitter> O tym mam marzyć, co jest wyżej? To ma mi dawać poczucie bezpieczeństwa i moim dzieciom? Fobia i walka z katolicyzmem przyniosła Europie stan jak wyżej. Walczcie dalej ślepcy.Widzisz, że Twoją postawę już określiłem powyżej i to dwukrotnie. Mylisz za dużo spraw. Wyszło to raczej jakby zderzyły się dwa skrajne spojrzenia na otaczający nas świat. Pierwsze, to jest fakt, że Bóg w swej rozpędzonej twórczości stworzył także ateistów. I co pewnie boli katolików, nie zabija ich żadnymi piorunami. Ateiści mają takie samo prawo widzieć otaczający świat inaczej niż wierzący. Drugie, to nie przeszkadzam, gdy weźmiesz czynny udział w zaludnianiu planety. Jeśli kobieta biologicznie dorosła do rodzenia dzieci w wieku lat 16-tu i może rodzić co najmniej do 40 lat, to 40-16=24. (Nie zakładam porodów wielokrotnych.) Więc i Ciebie stać na to by dołączyć do tych przywołujących na świat istoty, bez zastanowienia, w ilości 24 (co rok to prorok). Ilu ich masz? Potomków oczywiście? Ile przed Tobą jeszcze roboty? Czy zlepek komórek po zapłodnieniu, bez mózgu, bez narządów funkcyjnych, jest życiem?Czy stosunek przerywany jest morderczą zbrodnią/zabijaniem? Czy prezerwatywa to narzędzie zabójstwa?Skąd ta idiotyczna retoryka się wzięła? Z głębokich przemyśleń? Czyich?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | AngelikaGa (69 punktów) | "Ateiści mają takie samo prawo widzieć otaczający świat inaczej niż wierzący."
No przecież o tym piszę. Mają, widzą go po swojemu i efekty tego widać w zwijającej się ateistycznej Europie. No wypracowali model życia i stworzyli prawa tym swoim widzeniem taki, że akceptują gwałty na nieletnich, czy w ogóle zaraz nie będą mieć głosu, bo nie będą się rodzić tak jak to robią islamiści. No nic tylko iść w ten model.
|
|
| | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | >"Ateiści mają takie samo prawo widzieć otaczający świat inaczej niż wierzący." >No przecież o tym piszę. Mają, widzą go po swojemu i efekty tego widać w zwijającej się ateistycznej Europie. No wypracowali model życia i stworzyli prawa tym swoim widzeniem taki, że akceptują gwałty na nieletnich, czy w ogóle zaraz nie będą mieć głosu, bo nie będą się rodzić tak jak to robią islamiści. No nic tylko iść w ten model.
Grubo zaznaczyłem pytania. Zresztą w każdej mojej odpowiedzi o coś pytałem, a dałem ich chyba trzy. Coś raczej tak wygląda, że unikasz odpowiedzi.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | |  | | AngelikaGa (69 punktów) | Nie unikam odpowiedzi, nie odpowiadam, bo ja już znam efekty Pana myślenia wprowadzone w Europie. To tak jakby Pan i ja znaleźli się w europejskiej strefie no-go, idziemy sobie kłócąc się płód-życie, płód-życie albo katolicyzm-ateizm, katolicyzm-ateizm a tymczasem wokoło rośnie zagrożenie dla mnie, bo akurat mam na sobie spódnicę przed kolana. Nasza kłótnia byłaby mówiąc delikatnie nieracjonalna.
|
|
| | | | | | | |  | | Wenancjusz (16441 punktów) | > Nie unikam odpowiedzi, nie odpowiadam, bo ja już znam efekty Pana myślenia wprowadzone w Europie. To tak jakby Pan i ja znaleźli się w europejskiej strefie no-go, idziemy sobie kłócąc się płód-życie, płód-życie albo katolicyzm-ateizm, katolicyzm-ateizm a tymczasem wokoło rośnie zagrożenie dla mnie, bo akurat mam na sobie spódnicę przed kolana. Nasza kłótnia byłaby mówiąc delikatnie nieracjonalna.
Bądź łaskawa nie przekręcać. Pisałem zygota, a nie płód. To że nosisz spódnicę, nie powinno przeszkadzać, że masz na temat rządzenia swoją macicą przez stetryczałych starców nią do woli dysponować. A strach, może wyolbrzymiony, zawsze jest dodatkowym motorem utrzymującym siłę podtrzymania gatunku. Strach generuje odruchy ukrycia się, ucieczki. Może też genenerować reakcje obronne. Np. deportacje masowe, sterylizacje, zamknięcie granic państwa i każdy emigrant jest wtedy przestępcą.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | AngelikaGa (69 punktów) | Głupia i arogancka odpowiedź. Żegnam.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | TyDraniu (6569 punktów) | >aborcja, homolobby
Już prawie zapomniałem, że Watykan jest zachodnioeuropejskim państwem.
W 2011 roku ukazała się książka włoskiego dziennikarza Carmelo Abbate pod tytułem "Sex and the Vatican", która opowiada o życiu seksualnym duchownych - homo- i heteroseksualnych. Autor poświęcił w niej kilka rozdziałów kobietom księży oraz siostrom zakonnym gwałconym na misjach przez swoich zwierzchników. Kandydatki do życia zakonnego są gwałcone przez księży, którym muszą przedstawiać certyfikaty zdrowia. Lekarze szpitali katolickich są często odwiedzani przez duchownych, którzy przyprowadzają siostry zakonne lub inne kobiety, by przerwały ciążę. Kiedy jedna z zakonnic, zmuszona do aborcji, zmarła w wyniku zabiegu, gwałciciel odprawił za nią solenną mszę żałobną.
|
|
| |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | > Czym jest demokracja z wartościami laickimi widać w zachodniej i północnej Europie ...Ja się uprzywilejowanego statusu KK nie boję, chociaż go u nas nie widzę.Czym jest demokracja z katolickimi wartościami widać w Polsce. Nawiążę tylko do sugestii z Twojej odpowiedzi: Kler kościoła katolickiego czerpie ze swej działalności zyski, nie płacąc podatków. Skąd to uprzywilejowanie? Dlaczego np. emeryt, który dorobi coś do emerytury zostanie ukarany jej zmniejszeniem? wiadomosci(*)asic-nadziei-6235740328708225aTen przykład to tylko kropla w morzu...Jeśli go nie widzisz, musisz się rozejrzeć; każda gmina, każdy powiat czy też forum kraju dorzuca w tej materii co jakiś czas wiele przykładów. > Boję się laicyzacji.Laicyzacji czego? Przez laickość rozumiemy ostry rozdział kościoła od państwa. To zdaje się jedyny sposób pokojowego współistnienia różnych religii w ramach państwa. Hasło Sekularyzm jest rozwiązaniem można było przeczytać nawet na ścianie więziennego klozetu w Arabii Saudyjskiej... www.giorda(*)kularismus_ist_die_loesung.pdfDemokracja stwarza warunki działania wszelkim stowarzyszeniom religijnym nie dając przyzwolenia na zawłaszczanie państwa przez żadne z nich. Módl się ile chcesz, ale nie narzucaj modłów innym, od dzieci poczynając.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 2 na 2 | zeniu73 (6483 punktów) | >Oczywiście, że nie ma ustroju bez wartości. Czym jest demokracja z wartościami laickimi widać w zachodniej i północnej Europie - tam jest tego efekt. I widać to po wpisach autora wątku. Ja się uprzywilejowanego statusu KK nie boję, chociaż go u nas nie widzę. Boję się laicyzacji.
Czym jest demokracja z wartosciami katolickimi widze w Polsce. Wiezienia przepelnione katolikami. Katolicki sprzedawca aut oszukuje katolickiego kupujacego. Pijani katolicy na ulicach.
Czyli zero roznicy od reszty swiata.
Dlatego frazesy z ust katolikow, ze tylko katolicyzm uratuje swiat sa po prostu smieszne. Gdybym nie wiedzial, ze katolicy na powaznie to mowia to bym pomyslal, ze kabaret sobie robia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|