Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wielkie Twierdzenie Fermata.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-06-2018 22:00Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
Wielkie Twierdzenie Fermata.
Takie tematy były natomiast kiedyś zacząłem rozwiązywać w.t.f. przecież to tylko równanie i sam fermat przyjął że rozwiązanie jest proste, ale go nie podał.
Więc zacząłem rozwiązywać "równanie" podstawiając liczby i doszedłem do wniosku, a nie jestem miłośnikiem matematyki, po prostu sprawdzałem się czy cokolwiek wymyślę, że żeby sprawdzić założenie trzeba to udowodnić dla z x y bez funkcji potęgowej. tzn. żeby osiągnąć cel i nie liczyć tego w nieskończoność wystarczy znaleźć założenie dla x i y i z bo potęgi nic nie zmieniają dla warunku bez potęg. czyli otrzyamlibyśmy wynik dla nieskończonej wysokiej potęgi.

Więc wymyśliłem że wystarczy przyjąć że X - jest parzyste, a Z - jest nieparzyste, wówczas Y - nigdy nie będzie liczbą parzystą.

Podobnie dla X - parzyste i Z - parzyste wówczas Y - nigdy nie będzie nieparzyste.

Czy to jest jakiekolwiek rozwiązanie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

piotao (913 punktów)
Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacja.


-pio-
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.

Pytanie czy sluszna?
18-06-2018 13:02 
 Ocena 2 na 2
7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów)
>>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.
>Pytanie czy sluszna?

Te dwie implikacje z pierwszego posta są prawdziwe ale nie dowodzą prawdziwości WTF
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.
>>Pytanie czy sluszna?
>Te dwie implikacje z pierwszego posta są prawdziwe ale nie dowodzą prawdziwości WTF

Skąd wiesz?
18-06-2018 14:58 
 Ocena 2 na 2
7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów)
>>>>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.
>>>Pytanie czy sluszna?
>>Te dwie implikacje z pierwszego posta są prawdziwe ale nie dowodzą prawdziwości WTF
>Skąd wiesz?

o co pytasz ? skad wiem że implikacje z pierwszego posta są prawdziwe czy skad wiem że nie wystarczają aby pokazać prawdziwość WTF ?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>>>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.
>>>>Pytanie czy sluszna?
>>>Te dwie implikacje z pierwszego posta są prawdziwe ale nie dowodzą prawdziwości WTF
>>Skąd wiesz?
>o co pytasz ? skad wiem że implikacje z pierwszego posta są prawdziwe czy skad wiem że nie wystarczają aby pokazać prawdziwość WTF ?

Czyli sam nie masz wystarczającej wiedzy. Zresztą nie dziwne. Pytałem o wtf na forum matematyka.pl i też nie wiedzieli.
18-06-2018 16:21 
 Ocena 1 na 1
7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów)
daj link do tego wątku
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>daj link do tego wątku
Szukałem usunęli archiwum.
18-06-2018 16:35 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>>>>>>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.
>>>>>Pytanie czy sluszna?
>>>>Te dwie implikacje z pierwszego posta są prawdziwe ale nie dowodzą prawdziwości WTF
>>>Skąd wiesz?
>>o co pytasz ? skad wiem że implikacje z pierwszego posta są prawdziwe czy skad wiem że nie wystarczają aby pokazać prawdziwość WTF ?
>Czyli sam nie masz wystarczającej wiedzy. Zresztą nie dziwne. Pytałem o wtf na forum matematyka.pl i też nie wiedzieli.
Jak wywnioskowałeś to z posta wyżej? Coś szybko przechodzisz do wniosków...
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Jak wywnioskowałeś to z posta wyżej? Coś szybko przechodzisz do wniosków...
nie rozumiem pytania. może odniósłbyś się do tematu, skoro się wypowiadasz.
18-06-2018 16:45 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>>Jak wywnioskowałeś to z posta wyżej? Coś szybko przechodzisz do wniosków...
>nie rozumiem pytania. może odniósłbyś się do tematu, skoro się wypowiadasz.
Człowiek dopytuje, o co właściwie pytasz, a Ty na to "czyli nie masz wystarczającej wiedzy". Nie, po prostu niejasno zadałeś pytanie. Jak wywnioskowałeś z prośby o doprecyzowanie brak wiedzy, to ja nie wiem.

A w temacie - nie, nawet się nie zbliżyłeś do udowodnienia WTF. WTF to nie "równanie do rozwiązania", tylko twierdzenie o tym, że równanie nie posiada rozwiązań pod pewnymi warunkami. Dwie różne rzeczy.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>Jak wywnioskowałeś to z posta wyżej? Coś szybko przechodzisz do wniosków...
>>nie rozumiem pytania. może odniósłbyś się do tematu, skoro się wypowiadasz.
>Człowiek dopytuje, o co właściwie pytasz, a Ty na to "czyli nie masz wystarczającej wiedzy". Nie, po prostu niejasno zadałeś pytanie. Jak wywnioskowałeś z prośby o doprecyzowanie brak wiedzy, to ja nie wiem.
>A w temacie - nie, nawet się nie zbliżyłeś do udowodnienia WTF. WTF to nie "równanie do rozwiązania", tylko twierdzenie o tym, że równanie nie posiada rozwiązań pod pewnymi warunkami. Dwie różne rzeczy.

moja obserwacja operuje nie na liczbach stricte. konkretnych. jest to ogólna myśl.
18-06-2018 17:19 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>moja obserwacja operuje nie na liczbach stricte. konkretnych. jest to ogólna myśl.
No fajnie. Zaobserwowałeś pewne warunki na parzystość x, y, z. Są to prawdziwe warunki. Co w związku z tym? W jaki sposób ma Cię to przybliżyć do dowodu, że rozwiązań nie ma dla n
>2?
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>moja obserwacja operuje nie na liczbach stricte. konkretnych. jest to ogólna myśl.
>No fajnie. Zaobserwowałeś pewne warunki na parzystość x, y, z. Są to prawdziwe warunki. Co w związku z tym? W jaki sposób ma Cię to przybliżyć do dowodu, że rozwiązań nie ma dla n
>2?
euler udowodnił dla n = 3. ja udowodniłem dla n = nieskończoność.

jak nie wierzysz podstawiaj liczby pod warunek dla każdej potęgi.
18-06-2018 17:26 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>euler udowodnił dla n = 3. ja udowodniłem dla n = nieskończoność.
Nie, nie udowodniłeś dla żadnego n.

>jak nie wierzysz podstawiaj liczby pod warunek dla każdej potęgi.
"Jak nie wierzysz, to szukaj kontrprzykładu" nie jest przekonującym dowodem.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>euler udowodnił dla n = 3. ja udowodniłem dla n = nieskończoność.
>Nie, nie udowodniłeś dla żadnego n.
>>jak nie wierzysz podstawiaj liczby pod warunek dla każdej potęgi.
>"Jak nie wierzysz, to szukaj kontrprzykładu" nie jest przekonującym dowodem.

no dobra.
19-06-2018 15:46 
 Ocena 1 na 1
bajkopisarz (317 punktów)

>jak nie wierzysz podstawiaj liczby pod warunek dla każdej potęgi.

Mamy X^n + Y^n = Z^n

weźmy dla n=3 i przyjmijmy dowolne X,Y

3^3 + 2^3 = 27 + 8 = 35

Jaką liczbę podniesiesz do potęgi 3 aby uzyskać 35 ?. Czyli podaj Z.
19-06-2018 17:24 
 Ocena-1 na 1
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>jak nie wierzysz podstawiaj liczby pod warunek dla każdej potęgi.
>Mamy X^n + Y^n = Z^n
>weźmy dla n=3 i przyjmijmy dowolne X,Y
>3^3 + 2^3 = 27 + 8 = 35
>Jaką liczbę podniesiesz do potęgi 3 aby uzyskać 35 ?. Czyli podaj Z.
nie wiem. właściwie 35 nie może być w twierdzeniu fermata bo nie spełnia warunku liczb całkowitych.
25-06-2018 20:31 
 Ocena 1 na 1
bajkopisarz (317 punktów)
> 35 ...... nie spełnia warunku liczb całkowitych.

Jesteś trollem.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>> 35 ...... nie spełnia warunku liczb całkowitych.
>Jesteś trollem.
trollem jestem nic co trollowe nie jest mi obce.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>>>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.
>>>>Pytanie czy sluszna?
>>>Te dwie implikacje z pierwszego posta są prawdziwe ale nie dowodzą prawdziwości WTF
>>Skąd wiesz?
>o co pytasz ? skad wiem że implikacje z pierwszego posta są prawdziwe czy skad wiem że nie wystarczają aby pokazać prawdziwość WTF ?

bo te dwie informacje się wykluczają.
19-06-2018 18:08 
 Ocena 1 na 1
7524498639437497354244893295295944888698 (858 punktów)
>>>>>>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.
>>>>>Pytanie czy sluszna?
>>>>Te dwie implikacje z pierwszego posta są prawdziwe ale nie dowodzą prawdziwości WTF
>>>Skąd wiesz?
>>o co pytasz ? skad wiem że implikacje z pierwszego posta są prawdziwe czy skad wiem że nie wystarczają aby pokazać prawdziwość WTF ?
>bo te dwie informacje się wykluczają.
>

nie masz racji
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>>Nie. To żaden dowód, co najwyżej obserwacją.
>>>>>>Pytanie czy sluszna?
>>>>>Te dwie implikacje z pierwszego posta są prawdziwe ale nie dowodzą prawdziwości WTF
>>>>Skąd wiesz?
>>>o co pytasz ? skad wiem że implikacje z pierwszego posta są prawdziwe czy skad wiem że nie wystarczają aby pokazać prawdziwość WTF ?
>>bo te dwie informacje się wykluczają.
>>
>nie masz racji

że nie mam racji to wiem. ale się ośmieszyłem, bo napisałem kiedys o WTF do świata nauki. ale nie odpisali
19-06-2018 18:22 
 Ocena 1 na 1
John'; DROP TABLE users;-- (0 punktów)

>>>bo te dwie informacje się wykluczają.
>>>
>>nie masz racji
>że nie mam racji to wiem. ale się ośmieszyłem, bo napisałem kiedys o WTF do świata nauki. ale nie odpisali

nie kłam że nie jesteś trollem,

każdy troll tak mówi
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>>>bo te dwie informacje się wykluczają.
>>>>
>>>nie masz racji
>>że nie mam racji to wiem. ale się ośmieszyłem, bo napisałem kiedys o WTF do świata nauki. ale nie odpisali
>nie kłam że nie jesteś trollem,
>każdy troll tak mówi

podobno tak mówią kobiety jak się starałeś.

__________________________________________
wydałem na was czas, mógłbym wypierdzielić go i wrócić, ale się opłacało śmiecie.
Wera (1540 punktów)
Przecież te twoje równanie nie ma nic wspólnego z twierdzeniem Fermata oprócz znaków i literek.

Miała matka syna, a chciała mieć córkę
Poszła więc zrobiła sobie córkę z wujkiem
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Przecież te twoje równanie nie ma nic wspólnego z twierdzeniem Fermata oprócz znaków i literek.
możesz rozwinąć, bo nie rozumiem.

pytałem na forum matematyka.pl żeby ktoś mi przybliżył problem wtf ale jedynie polecono mi książkę o 500str.

mój "dowód" jest prosty i klarowany, więc łatwo go zweryfikować czego jeszcze nikt nie zrobił.
18-06-2018 19:51 
 Ocena 2 na 2
tarkos (10757 punktów)
> mój "dowód" jest prosty i klarowany, więc łatwo go zweryfikować
Jak Twój "dowód" działa dla n=2?
Kiedy x2+y2=z2, a kiedy nie?
Możesz pokazać bez liczenia 'na piechotę', że np. liczba (parzysta)):
1717+1817-1917
nie może być zerem?
____________________________

Proszę o przeniesienie tematu do innego działu niż nauka.
>
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>> mój "dowód" jest prosty i klarowany, więc łatwo go zweryfikować
>Jak Twój "dowód" działa dla n=2?
mój sposób jest niezależny od potęgi. od n = 1 do n = nieskończoność.
>Kiedy x2+y2=z2, a kiedy nie?
nie rozumiem, bo to trywialne.
>Możesz pokazać bez liczenia 'na piechotę', że np. liczba (parzysta)):
>1717+1817-1917nie może być zerem?
to są proste rachunki. najpierw podstawiłem N>P>N (1,2,3) = 1n + 2n - 3n. dla n = 1 równa się 0. dla wyższych potęgo już nie np. n = 2.
>____________________________
>Proszę o przeniesienie tematu do innego działu niż nauka.
ja proponuje go usunąć. jak znasz prawo żeby usunąć wszystko co napisałem w internecie, bo jestem nie poczytalny będę wdzięczny.
18-06-2018 22:31 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>to są proste rachunki. najpierw podstawiłem N>P>N (1,2,3) = 1n + 2n - 3n. dla n = 1 równa się 0. dla wyższych potęgo już nie np. n = 2.
No i jaki z tego morał, poza tym, że istnieje rozwiązanie dla n=1? 3,4,5 np. z kolei działa dla n=2, a innych n nie. I co z tego? Nijak to nie dowodzi, że nie ma rozwiązań dla innych n.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>to są proste rachunki. najpierw podstawiłem N>P>N (1,2,3) = 1n + 2n - 3n. dla n = 1 równa się 0. dla wyższych potęgo już nie np. n = 2.
>No i jaki z tego morał, poza tym, że istnieje rozwiązanie dla n=1? 3,4,5 np. z kolei działa dla n=2, a innych n nie. I co z tego? Nijak to nie dowodzi, że nie ma rozwiązań dla innych n.
morał z tego taki że dla potęg wyższych o tych w których się zerują nigdy nie sa zerami. x2 +y2 =z2
zauważ jednak że pytał o konkretne działanie, a nie o równanie z niewiadomymi.
19-06-2018 00:22 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>morał z tego taki że dla potęg wyższych o tych w których się zerują nigdy nie sa zerami. x2 +y2 =z2
Chyba nadal nie rozumiesz problemu. Po pierwsze, tego, co tu napisałeś, też jeszcze nie udowodniłeś. Po drugie, z tego nadal nie wynika prawdziwość WTF: mogłoby teoretycznie zerować się np. tylko dla n=4, a dla mniejszych i większych nie. I wtopa.

>zauważ jednak że pytał o konkretne działanie, a nie o równanie z niewiadomymi.
Nie rozumiem tej uwagi.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>morał z tego taki że dla potęg wyższych o tych w których się zerują nigdy nie sa zerami. x2 +y2 =z2
>Chyba nadal nie rozumiesz problemu. Po pierwsze, tego, co tu napisałeś, też jeszcze nie udowodniłeś. Po drugie, z tego nadal nie wynika prawdziwość WTF: mogłoby teoretycznie zerować się np. tylko dla n=4, a dla mniejszych i większych nie. I wtopa.
mogło by się zerować ale nie dla mojego warunku. po raz ostatni napisze o co mi chodziło i kończe pisanie w tym temacie.

x n+y n=z n dla n>2 trzeba zrobić tak żeby zawsze liczby się nie "równały" tzn. 2n + 3n = 5n dla każdego n

wpadłem na pomysł że jedyne rozwiązanie jakie jest możliwe to takie żeby znaleźć sposób dla x + y = z gdyż wówczas znajdziemy rozwiązanie dla x n+y n=z n.

uniwersalność polega na tym że wówczas niezależnie od potęgi równanie jest niespełnione dla "wyznaczonego ogóły liczb", a nie pojedynczej pary. jak to osiągnąć?

wystarczy skorzystać z parzystości. czy to może być aż tak proste?

jeżeli x będzie nieparzyste, a y będzie parzyste, to z nigdy nie będzie parzyste.

x + y = z jest do zapis tożsamy (w tym rozumowaniu) do x n+y n=z n dla "wszystkich" n.

jeżeli
x = 1, a y = 2 to nigdy nie znajdziemy liczby która będzie parzysta, tak żeby spełnić to równanie.
pamiętaj pomijamy potęgi, wtedy rozumowanie jest klarowne po czym można je przenieść na "n".
pytanie jakie mnie trapi czy parzystość można uznać za "Warunek" jak liczebność?

pozdrawiam.
19-06-2018 10:01 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>x = 1, a y = 2 to nigdy nie znajdziemy liczby która będzie parzysta, tak żeby spełnić to równanie.
No fajnie, czyli nie znajdziesz parzystego z, kiedy x jest nieparzyste, a y parzyste, albo na odwrót. To prawda. Nadal nijak to nie dowodzi, że nie istnieje też nieparzyste z, które mogłoby spełniać równanie.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>>x = 1, a y = 2 to nigdy nie znajdziemy liczby która będzie parzysta, tak żeby spełnić to równanie.
>No fajnie, czyli nie znajdziesz parzystego z, kiedy x jest nieparzyste, a y parzyste, albo na odwrót. To prawda. Nadal nijak to nie dowodzi, że nie istnieje też nieparzyste z, które mogłoby spełniać równanie.

wynika to co z właściwości parzystości liczb. przecież pisałem o tym x + y = z tożsamym do xn+yn=zn. nie czytasz uważnie.
19-06-2018 10:29 
 Ocena 1 na 1
Ebvalaim (2787 punktów)
>>>x = 1, a y = 2 to nigdy nie znajdziemy liczby która będzie parzysta, tak żeby spełnić to równanie.
>>No fajnie, czyli nie znajdziesz parzystego z, kiedy x jest nieparzyste, a y parzyste, albo na odwrót. To prawda. Nadal nijak to nie dowodzi, że nie istnieje też nieparzyste z, które mogłoby spełniać równanie.
>wynika to co z właściwości parzystości liczb. przecież pisałem o tym x + y = z tożsamym do xn+yn=zn. nie czytasz uważnie.

Czytam bardzo uważnie. To prawda, że parzystość xn jest taka sama, jak x, więc rozważania dot. parzystości przenoszą się na każde n. Tym niemniej:
1. Jedyne co Ci to daje, to eliminacja części potencjalnych rozwiązań, a twierdzenie mówi, że nie ma żadnych dla n większych od 2. Czyli wykazałeś że nie ma rozwiązań typu N, N, N albo N, P, P, ale nic nie wiadomo o N, N, P i P, P, P. (N - nieparzyste, P - parzyste).
2. Dowód niezależny od n w ogóle nie ma szansy istnieć, bo samo twierdzenie jest zależne od n.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Czyli wykazałeś że nie ma rozwiązań typu N, N, N albo N, P, P, ale nic nie wiadomo o N, N, P i P, P, P. (N - nieparzyste, P - parzyste).
mogą być to dowolne liczby o takich własnościach N lub P. podstawione do równania tak żeby spełniały "założenie".
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Możesz pokazać bez liczenia 'na piechotę', że np. liczba (parzysta)):
>1717+1817-1917nie może być zerem?
moja metoda nie jest kalkulatorem. i wyznacza tylko przez warunek parzystości czy dana para liczb nie ma rozwiązania w nieskończoności. dla dowolnych potęg wymagałoby to naprawdę trochę zachodu. acz pewnie jest do ustalenia.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>> mój "dowód" jest prosty i klarowany, więc łatwo go zweryfikować
>Jak Twój "dowód" działa dla n=2?
>Kiedy x2+y2=z2, a kiedy nie?
>Możesz pokazać bez liczenia 'na piechotę', że np. liczba (parzysta)):
>1717+1817-1917nie może być zerem?
wymyśliłem. ale nie sądzę że jesteś ciekawy.
Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
>Czy to jest jakiekolwiek rozwiązanie?

powtórze pytanie. czy to jest jakiekolwiek rozwiązanie? dlaczego pan użytkownik imć zacny drobner milczy? może jakiś... żarcik?

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365