Racjonalista - Strona głównaDo treści
I kto tu rządzi?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
02-07-2018 16:05Wenancjusz (16441 punktów)I kto tu rządzi?
Ocena 3 na 3
Kościół, a konkretnie Episkopat Polski zaktywizował się i na ostatniej swojej konferencji "przypomniał" PiS-owi o dotrzymywaniu obietnic. Sprawa dotyczy obostrzenia prawa do aborcji. Czyż to już nie jest wyraźny symptom ze strony tej instytucji mieszania się do polityki państwa konstytucyjnie bezstronnego religijnie? To kościół nadzoruje i kontroluje prace rządu? Jakie ma ku temu podstawy? Czyżby rząd łamał prawa do ewangelizacji narodu? Taki stan uważałbym za zasadny. Ale tu nie widzę powodów, żeby kościół zajmował się sprawami do tego nie powołany. Kto więc łamie Konkordat? Ci co tak go chcieli? Czy Kościół szanuje zapisy o autonomii państwa i kościoła?
akty.interia.pl/polska/news-ryszard-petru-komunikat-kep-sprzeczny-z-konkordatem,nId,2601546
No i jaki można dać odpór na zarzuty postępującej klerykalizacji kraju? Kościół sam je podważa.
Pozdrawiam
Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.

Pan Kapeć (433 punktów)
(zablokowany)
Już wole kościół niż gender w przedszkolu, i homo całujących się w parku.
02-07-2018 19:04 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Już wole kościół niż gender w przedszkolu, i homo całujących się w parku.
I co tu poradzić na taką głupotę. Skieruj łeb w inną stronę, nie podglądaj, bo raczej spostrzegawczością nie grzeszysz, skoro o kościelnej pedofilii nie słyszałeś. Chyba, że to akurat ci nie przeszkadza. Co ja piszę, przecież gdyby mu przeszkadzało to by musiał inteligencją zgrzeszyć.
Kulmin (4007 punktów)
>Kościół, a konkretnie Episkopat Polski zaktywizował się i na ostatniej swojej konferencji
>"przypomniał" PiS-owi o dotrzymywaniu obietnic. Sprawa dotyczy obostrzenia prawa do aborcji. Czyż to
>już nie jest wyraźny symptom ze strony tej instytucji mieszania się do polityki państwa
>konstytucyjnie bezstronnego religijnie? To kościół nadzoruje i kontroluje prace rządu? Jakie ma ku
>temu podstawy? Czyżby rząd łamał prawa do ewangelizacji narodu? Taki stan uważałbym za zasadny. Ale
>tu nie widzę powodów, żeby kościół zajmował się sprawami do tego nie powołany. Kto więc łamie
>Konkordat? Ci co tak go chcieli? Czy Kościół szanuje zapisy o autonomii państwa i kościoła?
>akty.interia.pl/polska/news-ryszard-petru-komunikat-kep-sprzeczny-z-konkordatem,nId,2601546
>No i jaki można dać odpór na zarzuty postępującej klerykalizacji kraju? Kościół sam je podważa.
>Pozdrawiam
(Chyba zły dział)

Kościół to wydmuszka. Centrum sterowania jest w pisie, lub w stronnictwie od którego pis jest zależne, a kościół jest kartą do gry. Nie przeceniałbym siły kleru w tej politycznej bitwie, bo może tyle ile mu się pozwala. Jakby pisiory miały większość konstytucyjną to by zakuły kler w dyby - chyba nikt nie myśli, że politycy u władzy są szczerymi katolikami.
Kościół ma tam jakieś poparcie u ludzi, widzi to, folguje sobie, pis mu pozwala bo liczy na poparcie, a jak pis zdobędzie większość konstytucyjną (oby nie) to pokażą klerowi gdzie ich miejsce.
Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

   Doświadczenie życiowe podpowiada mi, że jak wraca temat aborcji, a wraca w tym kraju jak bumerang, to zapewne chodzi o coś zupełnie innego, i nie na literę a.


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
mancziz (1830 punktów)
W konkordacie jest też zapis o zagwarantowaniu Kościołowi możliwości szerzenia jego misji. Pewnie tak to rozumieją
bajkopisarz (317 punktów)
>W konkordacie jest też zapis o zagwarantowaniu Kościołowi możliwości szerzenia jego misji. Pewnie tak to rozumieją

Konkordat wprowadzili politycy i mają teraz problem więc CHWDP. Z PiSem teraz się nie wygra bo to sekta a nie partia. Bez kieckowych czyli bez konkordatu, tego problemu by nie było.

Religie są potrzebne ale ich instytucje, czasami rakowacieją. I chyba zły dział na ten temat.
Wenancjusz (16441 punktów)
No i zaczęła się chryja w Sejmie. Kaja Głodek inicjatorka projektu "obywatelskiego" "Zatrzymaj aborcję", czując za plecami siłę Episkopatu po jego ostatnim posiedzeniu i "przypomnieniu" PiS-owi o obietnicy jaką dał najpewniej Episkopatowi rozwiązania problemu aborcji po jego myśli, zrobiła w Sejmie bałagan.
wiadomosci(*)o-podkomisji-6269095303431809a
Jeszcze raz zauważam, że kościół, a raczej Episkopat Polski prezentujący KrK, miesza się do sprawy nie będąc do tego powołanym/nieuprawnionym. Oczywista zaraz będzie mnóstwo tłumaczeń, że nie mam racji i prawa do wnikania w sprawy ochrony życia "poczętego" nie mogę kwestionować. (Właśnie mogę bo ani Kościół ani żaden religiant nie podał definicji życia.)
Bo:
-96% obywateli w Polsce to katolicy. (Nieprawda, bo to tylko zapisani w parafialnych księgach dusz "nowo nabytych" co nie jest równoznaczne z uprawianiem religii rzymsko-katolickiej).
-ksiądz to taki sam obywatel jak i ja i żyje w Polsce i ma polskie obywatelstwo, więc w sprawach dotyczących społecznej natury problemów ma prawo też się wypowiadać. (Nieprawda, bo ksiądz nie żyje problemami społecznymi, a tylko prezentuje interesy, podporządkowuje się decyzjom Watykanu, co tylko kojarzy się z działalnością agenturalną. Nie ma przygotowania do oceny spraw aborcji zwłaszcza w przypadkach tzw embrioprenatalnych oraz w wypadku konfliktu serologicznego. Nie ma prawa zmuszać sugerując konsekwencje prawne w wybór, do którego prawo ma tylko kobieta a nie kolegium stetryczałych starzejących się ludzi i nawiedzonych religiantów, ich wiernie słuchających, bo to tylko zaprzecza boskiemu prawu wolności wyboru/woli każdego człowieka). Nie dziwię się publicznym protestom kobiet, nie chcących być ruskimi pepeszami bez słowa protestu.
- ksiądz nie ma prawa lekceważyć innych niż katolicy obywateli stanowiących też część społeczną.
Ustawa antyaborcyjna ma wprowadzić sankcje karne dla niewierzących także.
A tak na marginesie. Wobec protestów społecznych i powszechnego oburzenia społecznego nie wierzę, że ta akcja sprokurowana przez Kaję Głodek jest rzeczywiście tak "społeczna" korzeniami jak ona twierdzi. Nie lepiej iść w stronę referendum narodowego? Bo jej nie wierzę, jako że przeciąga i modeluje niektóre fakty pod swoje potrzeby.
To na tyle w skrócie telegraficznym.

Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365