Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mit sensu, treści i interpretacji - zakucie sztuki w dyby.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-07-2018 01:46Kulmin (4007 punktów)Mit sensu, treści i interpretacji - zakucie sztuki w dyby.
Ocena 1 na 1
Sztuka niemalże w pełni obrosła mitem treści i interpretacji.
Tzn. ludziom się wmawia od dwóch tysiącleci, że sztuka musi mieć sens, musi być utylitarna/elitarna/bogobojna itp itd. Cały czas się mówi jaka ma być. Wmawia się nam od małego (system edukacji - słynne "co autor miał na myśli?"), że dzieła trzeba interpretować, że mają one sens i treść.
Taka mentalność silnie wrosła w społeczeństwa. Jest to więc główny powód dla którego sztuka abstrakcyjna jak np. obrazy Malewicza, jest wyśmiewana jako: "tandeta", "Co to ...... jest?", "Też bym takie gó... namalował" - każdy z nas spotkał się z taką narracją.
Jest to oczywiście mentalność staroświecka i konserwatywna. Do tej kategorii zalicza się więc przytłaczająca większość społeczeństwa, w tym ludzi inteligentnych, wykształconych, bogatych i na poziomie.

Ludzie nie rozumieją sztuki współczesnej, abstrakcji współczesnej, ani nawet sztuki nowoczesnej. BA! Ludzie nie kumają nawet awangardy.
I tutaj dochodzimy do pytania: kto im to, do cholery, każe rozumieć?
To jest główny błąd w odbiorze sztuki: Ludzie wszystko interpretują i próbują rozumieć, co jest absurdem, bowiem np.: "białego kwadratu na białym tle" Malewicza nie da się zrozumieć i zinterpretować, bo to jest po prostu całe białe płótno z lekko zarysowanym kwadratem.
Tego się nie rozumie, tylko czuje. Przyswaja zmysłami i okala emocjami. Piękno sztuki współczesnej właśnie na tym polega, że jej odbiór powinien odbywać się bez udziału mechanizmów interpretacji i rozumienia. To się wielu ludziom nie mieści w głowach dlatego muzea sztuki współczesnej stoją u nas opustoszałe.



"biały kwadrat na białym tle" to kompozycja suprematyczna z 1918 roku! Wg mnie genialna. Obraz ten był zwieńczeniem dorobku Malewicza, który wyróżniał się brakiem sensu, treści i znaczenia.

A teraz na dowód spójrzcie co jest na wikipedii w opisie tej kompozycji:

Padłem ze śmiechu - spójrzcie jaki sposób narracji - totalna głupota. Efekt typowej staroświeckiej mentalności zakuwania sztuki w dogmaty, w schemat
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Ja lubię podziwiać "Biały kwadrat na białym tle" słuchając "4:33" John'a Cage'a.
Lissa Hermees (15 punktów)
>A teraz na dowód spójrzcie co jest na wikipedii w opisie tej kompozycji:
>Padłem ze śmiechu - spójrzcie jaki sposób narracji - totalna głupota. Efekt typowej staroświeckiej
>mentalności zakuwania sztuki w dogmaty, w schemat

Haha. Czego to ludzie nie wymyślą na tej wikipedii.
Jan Rylew (3965 punktów)
>Ludzie nie rozumieją sztuki współczesnej, abstrakcji współczesnej, ani nawet sztuki nowoczesnej. BA! Ludzie nie kumają nawet awangardy.
To chyba prawidłowo, zgodnie z twoim przesłaniem ?

>I tutaj dochodzimy do pytania: kto im to, do cholery, każe rozumieć?
Zapewne pośrednio znawcy, koneserzy sztuki współczesnej

>To jest główny błąd w odbiorze sztuki: Ludzie wszystko interpretują i próbują rozumieć, co jest absurdem, bowiem np.: "białego kwadratu na białym tle" Malewicza nie da się zrozumieć i zinterpretować, bo to jest po prostu całe białe płótno z lekko zarysowanym kwadratem.
Ludzie rozumieją sztukę jako efekt pracy artysty (człowieka, twórcy o niezwykłej zdolności, tworzącego dzieła) mający walor estetyczny, emocjonalny lub poznawczy. Problem zatem polega na tym czy wszystko co twórca wytworzył jest sztuką czy po prostu (w wypadku obrazu) przedmiotem.

>Tego się nie rozumie, tylko czuje. Przyswaja zmysłami i okala emocjami. Piękno sztuki współczesnej właśnie na tym polega, że jej odbiór powinien odbywać się bez udziału mechanizmów interpretacji i rozumienia.
No właśnie, trzeba się zachwycić lub przynajmniej mieć przyjemność w kontakcie z tym.
Tak się dzieje gdy znajdujemy się w kontakcie z naturą (przyroda, fauna i flora, piękni ludzie, kosmos), doprawdy obiektów do zachwytu nam nie brakuje.

>To się wielu ludziom nie mieści w głowach dlatego muzea sztuki współczesnej stoją u nas opustoszałe.
A może po prostu dlatego, że nic ciekawego nie czują w czasie kontemplacji tych "dzieł".

A propos, co czujesz patrząc na dzieło Malewicza ?
Kulmin (4007 punktów)
>>Ludzie nie rozumieją sztuki współczesnej, abstrakcji współczesnej, ani nawet sztuki nowoczesnej. BA! Ludzie nie kumają nawet awangardy.
>To chyba prawidłowo, zgodnie z twoim przesłaniem ?

Nie, moje przesłanie brzmi: Nie staraj się rozumieć sztuki, tak byś ostatecznie nie musiał wybierać miedzy: "rozumiem", a "nie rozumiem"

>Ludzie rozumieją sztukę jako efekt pracy artysty (człowieka, twórcy o niezwykłej zdolności, tworzącego dzieła) mający walor estetyczny, emocjonalny lub poznawczy. Problem zatem polega na tym czy wszystko co twórca wytworzył jest sztuką czy po prostu (w wypadku obrazu) przedmiotem.

No ta granica bywa bardzo cienka, ale warto tutaj zauważyć, że gdybym ja namalował ten obraz to nie byłby wart nawet ceny płótna, ale poniewaz zrobił to Malewicz, będąc już znanym, to zmienia się wartość tworu i jego ranga. To oczywiste, ale pokazuje, że o randze "sztuka" decydują też inne czynniki niż tylko sam obiekt.

>>To się wielu ludziom nie mieści w głowach dlatego muzea sztuki współczesnej stoją u nas opustoszałe.
>A może po prostu dlatego, że nic ciekawego nie czują w czasie kontemplacji tych "dzieł".

Niekoniecznie, na zachodzie muzea tego typu mają full obłożenie, chodzą tam wycieczki z przedszkoli. Oczywiście takie Museum of Modern Art w Nowym Yorku, a muzea z Polski to przepaść, ale to pokazuje też przepaść w rozwoju kulturowym i mentalności społeczenstwa.

>A propos, co czujesz patrząc na dzieło Malewicza ?

Podziw, że artysta zdobył się na takie coś jako podsumowanie swojego dorobku. Nie zatrzymałbym się jednak przed tym obrazem na długo.
09-07-2018 13:11 
 Ocena 1 na 1
Jan Rylew (3965 punktów)
>>>Ludzie nie rozumieją sztuki współczesnej, abstrakcji współczesnej, ani nawet sztuki nowoczesnej. BA! Ludzie nie kumają nawet awangardy.
>>To chyba prawidłowo, zgodnie z twoim przesłaniem ?
>Nie, moje przesłanie brzmi: Nie staraj się rozumieć sztuki, tak byś ostatecznie nie musiał wybierać miedzy: "rozumiem", a "nie rozumiem"
Powiedziałbym nawet, że słowa rozumiem używamy tutaj niewłaściwie skoro już zgodziliśmy się, że sztuki nie trzeba rozumieć tylko odczuwać. A recenzent powinien tylko opisać to co widzi i to co czuje bez zbędnej narracji dotyczącej osoby twórcy.

>ale warto tutaj zauważyć, że gdybym ja namalował ten obraz to nie byłby wart nawet ceny płótna, ale poniewaz zrobił to Malewicz, będąc już znanym, to zmienia się wartość tworu i jego ranga. To oczywiste, ale pokazuje, że o randze "sztuka" decydują też inne czynniki niż tylko sam obiekt.
No właśnie, moim zdaniem niesłusznie, bo często mylnie sztuką nazywa się obiekty których twórcy uzyskali rozgłos
i renomę dzięki reklamie, marketingowi, szokującemu zachowaniu się, przedwczesnej śmierci itp.

>>>To się wielu ludziom nie mieści w głowach dlatego muzea sztuki współczesnej stoją u nas opustoszałe.
>>A może po prostu dlatego, że nic ciekawego nie czują w czasie kontemplacji tych "dzieł".
>Niekoniecznie, na zachodzie muzea tego typu mają full obłożenie, chodzą tam wycieczki z przedszkoli.
Frekwencja w tych obiektach w porównaniu z polskimi nie musi być funkcją jakości artystycznej wystawianych tam eksponatów. Myślę, że duży wpływ mają tu inne czynniki.

>Oczywiście takie Museum of Modern Art w Nowym Yorku, a muzea z Polski to przepaść, ale to pokazuje też przepaść w rozwoju kulturowym i mentalności społeczenstwa.
Myślę, że to zbyt daleko idący wniosek i krzywdzący dla Polaków.

>>A propos, co czujesz patrząc na dzieło Malewicza ?
>Podziw, że artysta zdobył się na takie coś jako podsumowanie swojego dorobku.
Pytałem o dzieło, a nie o twórcę i jego dorobek.
Popatrz na to tak jakbyś nie wiedział czyje to dzieło.
No i teraz co czujesz ?

>Nie zatrzymałbym się jednak przed tym obrazem na długo.
Prawdę mówiąc ja też nie.
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Ludzie nie kumają nawet awangardy.
>I tutaj dochodzimy do pytania: kto im to, do cholery, każe rozumieć?
Zaryzykuję iż ci, którzy owym ludziom zarzucają nierozumienie.

>Piękno sztuki współczesnej właśnie na tym polega, że jej odbiór powinien odbywać się bez udziału mechanizmów interpretacji i rozumienia.
Piękno?
cr:


Interpretuinterjeszpretunadnadjesz


jeszpretunadjeszpretuinternadinter


pretunadpretuinterndjeszjeszinter


nadpretuinterjesznadpretuinterjesz


pretuinterinternadjeszpretujesznad,



a ładnie to tak?



Cza być oszczędnym.
diogenes (42753 punktów)
>Mit sensu, treści i interpretacji - ...

Nie sądzę, aby to był mit. To jedna z wielu możliwych postaw wobec dzieła sztuki. Preferencje mają, jak sądzę, uzasadnienie w naszej osobowości, wykształceniu, czasem w osobistych kontaktach z twórcami. Przeciw interpretacji wypowiedziała się niegdyś Susan Sontag w swym eseju pod tytułem ... Przeciw interpretacji. Konkluzja brzmiała prosto: zamiast hermeneutyki potrzebujemy erotyki sztuki. Jedną z przesłanek tego wniosku było motto eseju autorstwa Oscara Wildea: Tajemnicą świata jest to, co widzialne, a nie to, co niewidzialne. Wydaje mi się, że u podstaw potrzeby, czy też odruchu interpretacji tkwi przekonanie, że sens tego, co jest nam dane w spostrzeżeniu (np. obrazu) leży gdzieś indziej, poza obrazem. Podobna zasada dotyczy nawet świata jako całości: jego sens jest rzekomo poza światem, w jakiejś transcendencji, ideach, w bogu, itp., czymś, co Nietzsche nazwał "iluzją zaświatów". Na takie interpretacyjne podejście do dzieła sztuki złożyła się również moda ujęcia go jako znaku, a więc czegoś, co odsyła gdzieś obok, poza...W tym ujęciu sens Xa leży poza Xem: w ten oto sposób zamiast obcować z dziełem, przenosimy się w regiony interpretacyjnej herezji. Sprawą otwartą jest rzecz jasna treść psychologiczna (czy nawet fizjologiczna) owego obcowania z dziełem. Sontag mówi o erotyce, a więc o emocji ograniczonej horyzontem dzieła, np. ramami obrazu czy powierzchnią rzeźby. Takie ujęcie kontaktu z dziełem dla wielu będzie herezją namiętności, uczucia: np. malarstwo religijne straci walor religijności (jakichkolwiek zaświatów), stając się jedynie grą jakości zamkniętych w ramach obrazu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Stefanowicz (2544 punktów)
(zablokowany)
Arnold Bocklin podobno mawiał, że "maluje obrazy a nie rebusy". Wyobraźcie sobie irytację malarza, gdy słyszy po raz tysięczny pytanie "ale co miał pan na myśli?". A on tylko maluje obrazy! Można podtrzymać aurę tajemniczości, nie negować różnych interpretacji i zgarniać większe pieniądze 😁
Jan Res (4015 punktów)
Nie widzę tu ŻADNEGO problemu i nie widzę sensu w pouczaniu widzów, jak mają patrzyć na malarstwo.
Każdy przeżywa dzieło sztuki nieco inaczej. Spotkałem ludzi, którzy odrzucają tradycyjne malarstwo realistyczne i takich, do których malarstwo abstrakcyjne nie przemawia. No i dobrze, bo każdy może znaleźć coś dla siebie.
Jedyną cechą, która wyróżniała malarstwo europejskie była od okresu Renesansu perspektywa. W okresie Baroku doszła do tego znajomość geometrii cieni i bardzo precyzyjnie wystudiowany trompe-l'oeil. Powstawały wspaniałe dzieła malarskie. Ale w innych krajach, jak np. na Dalekim Wschodzie perspektywy centralnej nie stosowano. Obowiązywało stosowanie aksonometrii. W sztuce mogolskiej nie obowiązywały żadne zasady prawidłowego rzutowania. Mimo to we wszystkich kulturach tworzono fascynujące dzieła.
Czy jednak zarzucenie perspektywy malarskiej winno obowiązywać (jak to niektórzy postulują)?
Czy nie stanowiłoby to naszego intelektualnego zubożenia?
Pozwólmy artystom tworzyć tak, jak mają ochotę to robić, a widzom rozkoszować się sztuką, która do nich przemawia.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie widzę tu ŻADNEGO problemu i nie widzę sensu w pouczaniu widzów, jak mają patrzyć na malarstwo.
Dlaczego nie uczyć ludzi, jak mają patrzeć na malarstwo?
>Każdy przeżywa dzieło sztuki nieco inaczej. Spotkałem ludzi, którzy odrzucają tradycyjne malarstwo realistyczne i takich, do których malarstwo abstrakcyjne nie przemawia. No i dobrze, bo każdy może znaleźć coś dla siebie.
Ale żeby coś znaleźć trzeba wiedzieć jak\gdzie szukać, bo malarstwo nie tylko przedstawia jakąś anegdotę, ale przede wszystkim odzwierciedla jak myśli malarz...

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-07-2018 12:31 
 Ocena 1 na 1
Jan Res (4015 punktów)

>Dlaczego nie uczyć ludzi, jak mają patrzeć na malarstwo?
Jeśli uczyć, jak patrzeć na malarstwo, to przede wszystkim nie "zakuwać w dyby", odrzucając style malarskie, które nam nie odpowiadają. Zbyt wiele razy słyszałem tego rodzaju wywody, aby tym nauczycielom w pełni zaufać. Głównym celem malarstwa jest wywoływanie emocji, działanie na wyobraźnię. A że widzowie reagują różnie, to nie problem. Świadczy to o naszej różnorodności, a ta jest naszym bogactwem.

>Ale żeby coś znaleźć trzeba wiedzieć jak\gdzie szukać, bo malarstwo nie tylko przedstawia jakąś anegdotę, ale przede wszystkim odzwierciedla jak myśli malarz...
Oczywiście. Widz zazwyczaj nie wyobraża sobie pracy umysłowej twórcy - w tym bardzo abstrakcyjnych rozważań, choć obraz jest w pełni realistyczny. I na odwrót. Bywa, że w malarstwie abstrakcyjnym ukrywa się konkretne przesłanie.
To, co mnie najbardziej denerwuje, to bezkrytyczne uwielbienie dla bardzo miernych dzieł podpisanych znanymi nazwiskami. A widziałem tego wystarczająco wiele, aby stracić zaufanie.
Sztandarowym przykładem może być taśmowa produkcja grafik w pracowni Salvatora Dali. Na Zachodzie na niemal każdej aukcji można zobaczyć takie grafiki podpisane nazwiskiem tego, skądinąd wielkiego, malarza.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Dlaczego nie uczyć ludzi, jak mają patrzeć na malarstwo?
>Jeśli uczyć, jak patrzeć na malarstwo, to przede wszystkim nie "zakuwać w dyby", odrzucając style malarskie, które nam nie odpowiadają.
Odbiorca musi posiadać wiedzę o stylach, kierunkach i założeniach w malarstwie, żeby móc stwierdzić, że wie co odrzuca...
>A że widzowie reagują różnie, to nie problem. Świadczy to o naszej różnorodności, a ta jest naszym bogactwem.
Różnorodność może świadczyć o bogactwie, albo biedzie...

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
12-07-2018 12:07 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Głównym celem malarstwa jest wywoływanie emocji...

Różnie z tym bywa. Dla wielu artystów sztuka, również malarstwo, to rodzaj autoterapii, wyciszanie, czy też pozbywanie się przykrych emocji (związanych z przykrymi doświadczeniami, traumami). Emocje, które stają się przedmiotem analizy, zmieniają swoją intensywność.Ludzie dotknięci traumą (wojny, choroby, wypadki, więzienia,...) po wyrażeniu swoich emocji w formie plastycznej uspokajają się. Emocje innych mogą być kwestią drugorzędną.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
-jad- (18783 punktów)
> To się wielu ludziom nie mieści w głowach dlatego muzea sztuki współczesnej stoją u nas
>opustoszałe.

Stoją opustoszałe, bo tłumów to nie porywa, bez względu na przymus interpretacji.
Muzyka elektroniczna, często pozbawioną tekstu lub z tekstem cząstkowym znajduje wielu odbiorców choć trudno w niej znaleźć pole do interpretacji. Najwyraźniej w niczym to nie przeszkadza.

lp.2o@1daj
13-07-2018 10:48 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Muzyka nie wymaga zaangażowania, sama dociera do uszu, malarstwo wymaga, a ludzie nie mają czasu na wszystko...

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-07-2018 12:25 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Muzyka nie wymaga zaangażowania, sama dociera do uszu, malarstwo wymaga, a ludzie nie mają czasu na wszystko...

Czy malarstwo nie powinno na podobnej zasadzie docierać samo do oczu? Łatwiej niż wiersz czy książka, które wymagają "żmudnego" przeczytania.

lp.2o@1daj
13-07-2018 13:03 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
Malarstwo też wymaga "żmudnego oglądania", nie da się jednocześnie oglądać obrazu i np. bezpiecznie prowadzić samochód.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-07-2018 13:30 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
Ale to zaangżowanie raczej minimalne. Reklma telewizyjna wymaga go więcej 😉

lp.2o@1daj
Duch Prawdy (14787 punktów)
Nie zgodzę się, reklama trwa np. 30 sekund, a obraz można kontemplować godzinami...

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-07-2018 14:52 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
>Nie zgodzę się, reklama trwa np. 30 sekund, a obraz można kontemplować godzinami...

Chodzi tylko o to, że nie można jej uważnie obejrzeć i jednocześnie bezpiecznie prowadzić. Zdaje się, że przed chwilą uznałeś jednoczesne bezpieczne prowadzenie samochodu za właściwe kryterium oceny, na ile coś jest zajmujące 😉

lp.2o@1daj
15-07-2018 09:15 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Chodzi tylko o to, że nie można jej uważnie obejrzeć i jednocześnie bezpiecznie prowadzić. Zdaje się, że przed chwilą uznałeś jednoczesne bezpieczne prowadzenie samochodu za właściwe kryterium oceny, na ile coś jest zajmujące 😉
To tylko jedna z tysięcy rzeczy, które można robić i jednocześnie słuchać muzyki, a z malarstwem tak się nie da. Ponadto tej samej muzyki można słuchać w dowolnym miejscu na Ziemi dzięki nośnikom, a oryginalny obraz można zobaczyć tylko w jednym miejscu, często bardzo odległym.

Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...

( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902 )

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
-jad- (18783 punktów)
To prawda ale jakoś nie ubywa mi pewności, że możliwość słuchania muzyki w samochodzie nie jest tu czynnikiem decydującym 😉

lp.2o@1daj
farmer (22440 punktów)
>>Muzyka nie wymaga zaangażowania, sama dociera do uszu, malarstwo wymaga, a ludzie nie mają czasu na wszystko...
>Czy malarstwo nie powinno na podobnej zasadzie docierać samo do oczu? Łatwiej niż wiersz czy książka, które wymagają "żmudnego" przeczytania.


Słaba rozdzielczość ale tu niżej masz lepszą. No i suchar. Gdzie gość "stawia kreta"...no defekacje ten
upload.wik(*))_-_Google_Art_Project_2.jpg
-jad- (18783 punktów)
Podobnie jest z muzyką elektroniczną. Nie słyszysz od razu wszystkich detali. Wiele "pojawia się" dopiero po długim czasie albo na innym sprzęcie.
Wystarczyło mi krótko zerknąć na obrazek by widzieć, że można się w niego wgapiać z zainteresowaniem znacznie dłużej. Czy to zrobię czy nie, zależy tylko od moich chęci.

lp.2o@1daj
13-07-2018 16:34 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Podobnie jest z muzyką elektroniczną. Nie słyszysz od razu wszystkich detali. Wiele "pojawia się" dopiero po długim czasie albo na innym sprzęcie.

Tu jest duże pole do popisu.

Kaseta...ale powiedzmy bardziej dziś...koncert, płyta, you tube, radio to różne światy.
To "prawie" jak między oryginałem a przeróbką....no prawie.

Eduard Artemyev - Siberiade theme (1979)
www.youtube.com/watch?v=sJj9y4t9UnU

i po latach perzeróbka
Oakenfold - Resurection.2003
www.youtube.com/watch?v=kHASyCE5iyE

Teraz test wydobywczy (dobrowolny ofc. )
Neil Young - Dead Man Theme (long version)
www.youtube.com/watch?v=fi-S9lrnLZ8

vs.
coś po naszemu.
Gracjan Roztocki - Skarpetki
www.youtube.com/watch?v=oyH_qi9KPTU

Nie jest łatwo ale...
>BA! Ludzie nie kumają nawet awangardy.
które to będzie awangarda

>Wystarczyło mi krótko zerknąć na obrazek by widzieć, że można się w niego wgapiać z zainteresowaniem znacznie dłużej. Czy to zrobię czy nie, zależy tylko od moich chęci.

Na dole między krzakami a wieżą koło rzeki
....dzień jak codzień
13-07-2018 17:39 
 Ocena 1 na 1
-jad- (18783 punktów)
13-07-2018 20:50 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
www.youtube.com/watch?v=gOXTdFbjtSg

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-07-2018 21:41 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>Brawo Polska
>Skoro już wklejamy, to
>youtu.be/nW43cYdk7AU
>youtu.be/02z5P_QUR6A
>youtu.be/uZlGbzOnJKo

Odsłuchałem to najpierw w pracy na głośnikach wbudowanych w monitor....i teraz w domu już na wieży....And the winner is... też Polska sui generis umbra

A pro po Polski...Millennium - Blue Snow.....ah te basy na walkmanie i siadającej baterii
www.youtub(*)st=PL77B8734B77F6CBEF&index=10

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365