Taki los badacza, by praca dyplomowa zaciekawiła promotora.
Cytat:Hiszpanie badali też, jak w poszczególnych krajach przedstawiają się liczebne relacje między tymi, którzy skłaniają się ku ewolucjonizmowi, a zwolennikami kreacjonizmu. Średnio w UE 63 proc. uważa, że człowiek i świat są raczej wynikiem działania ewolucji, 25 proc. - że to dzieło Boskie (reszta zdecydowanej odpowiedzi nie udzieliła). W Polsce 37 proc. skłoniło się ku ewolucji, 45 proc. opowiedziało za poglądem kreacjonistycznym.
Wyróżnik mój.
Polska jest mimo wszystko egzotycznym skansenem jeśli chodzi o pewien model "myślenia" i "rozumowania" w UE. Masz tego stałe przykłady nieomal codziennie. Stałe eksponowanie męczeńskiej historii, martyrologia, czyni krzywdę polskiej mentalności, narodu bohaterów wszystkich przegranych zrywów w obronie swego jestestwa państwowości. Czynnikiem niezauważalnie nieważnym, jest tutaj także rola katolickiej wiary, szerzonej bez żadnej żenady, kłamliwej w sprawach istoty tej obrony. Problem jednak w tym, że wiara niesie za sobą wirus niesprawdzalnej wyjątkowości narodowej, przynajmniej w Europie. Tyle tylko, że wiara także niesie ze sobą sposób "myślenia" oraz "pojmowania" otaczającego nas świata.
"Und hier liegt der Hund begraben".
Czy tak naprawdę w Polsce były robione poważnie traktowane badania w tym względzie? Najprawdopodobniej robi się je powierzchownie i cząstkowo. Nie pozwala na to instytucja nie mająca nic wspólnego z otwartą, bezdogmatyczną wiedzą. Zaprotestuje!
Skąd u nich taka siła? Polska polityka, bynajmniej wewnętrzna, jest mocno sklerykalizowana. Fakt dopuszczenia do edukacji narodowej instytucji nienaukowej, już o tym świadczy. Więc nie może być przypadku, że 96% katolików wierzy w ewolucję.
To by było zaprzeczenie dotychczasowych starań "nauk chrześcijańskich". To jest nie do przyjęcia nawet w sensie istnienia takiej instytucji. Nie wiem skąd źródła takich danych jak podajesz, ale w nie, nie wierzę. Sondaże, jak pokazuje praktyka, zawsze są robione "na życzenie" i nie raz pod dyktando życzeń. Nie polecam takich metod, bo praca może być mało atrakcyjna. Chciałem tylko przywołać, w mojej wypowiedzi, zdrowy rozsądek do racji jego rozsądkowego istnienia.
Cytat:W każdym innym artykule również są te same dane. Chciałem zatem powołać się na badania BBVA w mojej pracy, ale o dziwo w oryginalnym raporcie nie ma ŻADNYCH informacji na temat wiary w ewolucję czy też w stworzenie człowieka. Skąd zatem wzięły się te dane? Czy ktoś z was ma raport BBVA je uwzględniający? A może jest to przykład typowego fake newsa?
Napisałem powyżej jakie konsekwencje to by spowodowało.
I znakomicie masz ujawniony system "kształcenia" w Polsce już nawet od przedszkoli. Kościół wie, że starego drzewa już nie nagniesz. Dlatego tak skrzętnie pilnuje swej obecności w szkoleniu/"uczeniu" naszych młodziutkich a kiedyś będących dorosłymi obywatelami by zarażać wirusem nie znanym medycynie, ale polityce społecznej tak.. Doprowadza do tego niestety
strasznie nieodpowiedzialna polityka edukacyjna państwa. PAŃSTWA KONSTYTUCYJNIE BEZSTRONNEGO RELIGIJNIE (art. 25 Konstytucji).
Tak że pomocy ode mnie nie dostaniesz, poza pewnymi przestrogami, bo temat jest bez względnie delikatny w katolicyzowanej społeczności.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.