To może zacznijmy od fundamentu. Iluzja to błąd interpretacji. Błąd to odchył od normy. Jeśli piszesz, że wszystko jest iluzją, a więc wszystko jest błędem interpretacji, to nic nim, tak na prawdę nie jest, bo to wszystko staje sie normą. A więc już dochodzimy do wniosku, że wszystko czego doświadczamy nie może być iluzją. To po pierwsze. Po drugie: Percepcja rzeczywistości jest oczywiście różna w zależności od budowy układu percepcyjnego danego gatunku, struktury mózgu i ewentualnych jego chorób. Nie jest to jednak przesłanka by twierdzić iż wszystko jest iluzją, ponieważ jesteśmy w stanie precyzyjnie oceniać odległości, zapamiętywać odgłosy, smaki i zapachy, wskazywać ich źródła, natężenie, odległości. Gdyby wszystkie nasze wrażenia zmysłowe były iluzją to ludzkość nie wyszłaby z ery kamienia łupanego. Ba! Jakiekolwiek funkcjonowanie jakiegokolwiek zwierzęcia byłoby niemożliwe, ponieważ żaden podmiot nie byłby w stanie czegokolwiek poprawnie ocenić, czy nawet oszacować. Rozbieżność między faktycznym ruchem materii, a doświadczaną przez nas iluzją tego ruchu uniemożliwiłaby rozwój cywilizacji.
Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z konsekwencji tak absolutnej tezy.
PS: "urojenie" to fałszywe przekonanie, nie zaś wrażenie zmysłowe. Urojeń się nie doświadcza. To też jest ważne by precyzyjnie i rzetelnie posługiwać się terminologią, bo iluzja i urojenie to dwa kompletnie różne zjawiska.
|