Racjonalista - Strona głównaDo treści
A co to jest "Europejskie prawo" ?!?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
14-08-2018 14:26szachista (51 punktów)A co to jest "Europejskie prawo" ?!?
Ocena 2 na 2
wiadomosci(*)ijnym-prawem-6284267560605825a


A wiecie jak we Francji jest , dla przykladu, wybierany "sad Konstytucyjny"
( zwany Rada Konstytucyjna?!? )
Nie wiecie - to posluchajcie:
"Wybierany" - raczej USTANAWIANY (!) jest na 9 lat z tym, ze jedna trzecia odnawiana co trzy lata.
W jej sklad wchodza z URZEDU: wszyscy zyjacy byli Prezydenci kraju.
Po trzech "wybiera" - WYZNACZA:
- Urzedujacy Prezydent;
-Urzedujacy Marszalek Sejmu;
-Urzedujacy Marszalek Senatu'
Ta dziewiatka (ustanawianych) jest ograniczona do jednej kadencji.
To sa wybory "uniezaleznione od politykow" ....NIEPRAWDAZ ?!?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>W jej sklad wchodza z URZEDU: wszyscy zyjacy byli Prezydenci kraju.
Wielu ich obecnie żyje?
>Po trzech "wybiera" - WYZNACZA:
>- Urzedujacy Prezydent;
>-Urzedujacy Marszalek Sejmu;
>-Urzedujacy Marszalek Senatu'
>To sa wybory "uniezaleznione od politykow" ....NIEPRAWDAZ ?!?
Niemal jak u nas. A kto u was wyznacza do wyznaczania? Konstytucja? Pierwszego sekretarza nie macie?
szachista (51 punktów)
>>W jej sklad wchodza z URZEDU: wszyscy zyjacy byli Prezydenci kraju.
>Wielu ich obecnie żyje?
>>Po trzech "wybiera" - WYZNACZA:
>>- Urzedujacy Prezydent;
>>-Urzedujacy Marszalek Sejmu;
>>-Urzedujacy Marszalek Senatu'
>>To sa wybory "uniezaleznione od politykow" ....NIEPRAWDAZ ?!?
>Niemal jak u nas. A kto u was wyznacza do wyznaczania? Konstytucja? Pierwszego sekretarza nie macie?

Witam,
Obecnie zyjacy to:
-Valery Giscard d'Estaing
-Jacques Chirac
-Nicolas Sarkozy
-Francois Holland
Dwoch pierwszych mialem okazje poznac osobiscie i...spotykac.
W Radzie Konstytucyjnej zasiadaja praktycznie tylko byli politycy...
Zasady dzialania/wyboru okresla konstytucja z 1958 roku, ktora wowczas zostala skrojona na
miare generala de Gaulla (tylko ON - Prezydent) mial prawo kierowac zapytania natury
watpliwosci konstytucyjnych.
Ta konstytucja przerasta swym wymiarem nastepcow generala.
Charakterystyczne zdanie o obecnym prezydencie, E.Macronie wypowiedzial jego poprzednik
(i mentor) F.Holland; " chloptys bawiacy sie w prezydenta" (!!)
kibic z francji
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>wiadomosci(*)ijnym-prawem-6284267560605825a
>A wiecie jak we Francji jest , dla przykladu, wybierany "sad Konstytucyjny"
>( zwany Rada Konstytucyjna?!?

Jakie kompetencje ma owa Rada? Czy może kasować przepisy lub całe ustawy uznając je za niezgodne z konstytucją?
14-08-2018 23:37 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>Jakie kompetencje ma owa Rada? Czy może kasować przepisy lub całe ustawy uznając je za niezgodne z konstytucją?

Może, ale tylko przed wejściem ustawy w życie (przed podpisem prezydenta).

Ogólnie polecam Sądownictwo konstytucyjne we Francji

Cytat:
Demokratyczne ustroje polityczne powstałe w wyniku Rewolucji francuskiej 1789 roku albo przez nią inspirowane, okazywały bezgraniczne zaufanie do parlamentów - i taką samą nieufność wobec trybunałów. W tych warunkach, cel rozdziału władzy, jakim jest wzajemne hamowanie władz - nie mógł być naprawdę osiągnięty.

Z powodów zarówno historycznych jak ideologicznych, we Francji - ale także w kraju nie tkniętym wpływem Rewolucji, mianowicie w Wielkiej Brytanii - zasada rozdziału władz była przez ponad dwa wieki przestrzega­na w stopniu wysoce niedoskonałym, a nadrzędność parlamentu przez długi czas nie była kwestionowana w różnych państwach europejskich. Uważano, że ustawa jest wyposażona we wszelkie atrybuty doskonałości (jest dosko­nała, sprawiedliwa, poprawna) z tego właśnie tytułu, że jej autorem jest parlament (a więc naród).

Co do aktów prawodawczych (ustawodawczych) to w ideologii konstytu­cjonalizmu europejskiego przeważała idea, że sam pomysł ich kontrolowa­nia jest antydemokratyczny, ponieważ ograniczałby suwerena.
Dzisiaj doktryna prezentuje dokładnie odwrotne stanowisko: uważa się dość powszechnie, że państwo jest niedemokratyczne, jeżeli nie ma w nim instytucjonalnej kontroli zgodności ustaw z konstytucją.

14-08-2018 23:55 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>ideologii konstytu­cjonalizmu europejskiego przeważała idea, że sam pomysł ich kontrolowa­nia jest antydemokratyczny, ponieważ ograniczałby suwerena.

Podzielam tę myśl. Taka kontrola jest antydemokratyczna.
W demokracji nie powinno być czegoś takiego, jak Trybunał Konstytucyjny, tak jak to jest w Szwajcarii, obecnie jedynym demokratycznym państwie Europy.
Ewentualnie może być kontrola konstytucyjna, ale tylko i wyłącznie przez instytucję powoływaną w drodze wyboru powszechnego.
Gdy jest to instytucja powoływana przez parlament (z dowolnej listy kandydatów) to jest tam niewielki udział demokratycznej legitymacji, choć moim zdaniem zbyt mały.
Problemem nie jest zatem kwestia czy Trybunał jest upolityczniony, ale to, że tego rodzaju kontrola jest antydemokratyczna. Dojrzała demokracja powinna dążyć do niwelowania tego rodzaju tworów. Trybunał znieść albo dać mu mocniejszą legitymację demokratyczną.
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Doprecyzuję na czym polega problem z sądownictwem konstytucyjnym. Otóż sprzeczność danego przepisu z innym przepisem (konstytucyjnym) można stwierdzić tylko i wyłącznie, gdy oba przepisy mają charakter mocno określony. Taki charakter mają np. przepisy prawa karnego. Sęk jednak w tym, że bardzo wiele przepisów konstytucyjnych ma charakter mocno nieokreślony. W zasadzie dobre konstytucje składają się głównie z takich przepisów, bo dobre konstytucyjne jedynie wyznaczają kierunki ustawodawstwu zwykłemu. Kontrolę realizacji owych kierunków dokonuje suweren w akcie głosowania wyborczego. Akt stwierdzania zgodności z nieokreślonym przepisem konstytucyjnym dokonywany przez trybunał zdecydowanie wykracza poza materię sądownictwa i ma charakter prawotwórczy. Żaden sąd nie powinien mieć kompetencji wkraczających w akty prawotwórcze, a taki charakter ma nasz TK.
szachista (51 punktów)
>Doprecyzuję na czym polega problem z sądownictwem konstytucyjnym. Otóż sprzeczność danego przepisu z innym przepisem (konstytucyjnym) można stwierdzić tylko i wyłącznie, gdy oba przepisy mają charakter mocno określony. Taki charakter mają np. przepisy prawa karnego. Sęk jednak w tym, że bardzo wiele przepisów konstytucyjnych ma charakter mocno nieokreślony. W zasadzie dobre konstytucje składają się głównie z takich przepisów, bo dobre konstytucyjne jedynie wyznaczają kierunki ustawodawstwu zwykłemu. Kontrolę realizacji owych kierunków dokonuje suweren w akcie głosowania wyborczego. Akt stwierdzania zgodności z nieokreślonym przepisem konstytucyjnym dokonywany przez trybunał zdecydowanie wykracza poza materię sądownictwa i ma charakter prawotwórczy. Żaden sąd nie powinien mieć kompetencji wkraczających w akty prawotwórcze, a taki charakter ma nasz TK.

Witam,

Mysle, ze "dobra" Konstytucja moze/winna byc napisana na dwoch gora trzech stroniczkach,,,
kibic z francji
03-09-2018 09:27 
 Ocena 2 na 4
dajmonion (3663 punktów)
Taka rozmyta konstytucja stałaby się fasadą podatną na chwilowe nastroje ludu. Dosłownie stałaby się nic nie znaczącym papierkiem. Wystarczy przypomnieć sobie zamieszanie wokół Gersdorf, której kadencja była precyzyjnie określona, a i tak próbowano to storpedować. Zbyt dookreślona i zbyt rozmyta konstytucja to dwie skrajności. Twoja propozycja wygląda na próbę rozmydlenia tematu po to, by potem wyrzucić do kosza. Właśnie te precyzyjne zapisy, których nie musi być dużo pokazują zasadniczy stosunek do tego dokumentu. Innymi słowy, gdy chce się mieć coś co jest jak chorągiewka na wietrze, to znaczy, że się nie chce tego w ogóle, bądź też w celach ozdobnych.


www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
fazimodo (251 punktów)
>Wystarczy przypomnieć sobie zamieszanie wokół Gersdorf, której kadencja była precyzyjnie określona

Wystarczy przypomnieć przykład, w którym konstytucja zezwala na przeniesienie Gersdorf w stan spoczynku zwykłą ustawą kilka punktów poniżej precyzyjnego określenia długości kadencji...
precyzja i brak niedomówień jak ...
04-09-2018 08:19 
 Ocena 1 na 1
dajmonion (3663 punktów)
Który konkretnie zapis masz na myśli? www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/8.htm
Bo jeśli chodzi Ci o argument pana Wójcika www.se.pl/(*)tytucja-aa-2srY-UURX-f5Nv.html
to jest on słaby. Cytuję:" Jest też inny przepis, który mówi, że to ustawa określa, w jakim wieku przechodzi się w stan spoczynku." Konstytucja ma jednak wyższą rangę i skoro w Konstytucji jest to dookreślone, to znaczy, że właśnie to obowiązuje.
Niższą rangą dokumenty dookreślają to co niedookreślone w wyższych, a nie zmieniają to co określone wyraźnie w wyższych. Taki jest ogólny schemat i złamanie go to idealny przepis na bałagan.
fazimodo (251 punktów)
>Niższą rangą dokumenty dookreślają to co niedookreślone w wyższych, a nie zmieniają to co określone wyraźnie w wyższych. Taki jest ogólny schemat i złamanie go to idealny przepis na bałagan.

Wyższy rangą dokument konstytucja reguluje sama siebie ustawą. To, że kadencja trwa 6 lat nic nie mówi o tym, że kadencja może się skończyć wcześniej jeżeli sędzia zostanie przeniesiony w stan spoczynku z powodu zdrowia - co określa ustawa i co określa konstytucja, że określa ustawa.

Np. Kadencja Lecha Kaczyńskiego konstytucyjnie ustawiona skończyła się ze względu na jego stan zdrowia i nikt nie krzyczał, że niekonstytucyjne jest pozbawianie go urzędu.

Idealnym przepisem na bałagan są ogólniki i odnoszenie się w ważnych sprawach konstytucyjnych do ustawy, która może sobie brzmieć jakkolwiek bo jest sporządzana przez sejm.
Czyli dokładnie to co jest. To, że ktoś te ogólniki wykorzystuje aktualnie do swoich celów jest tylko efektem słabości konstytucji, a nie jej łamaniem jakby część polityków chciała. Gdyby konstytucja była konkretna to by nie było możliwości jej naginania i "łamania" jak to teraz się dzieje. Bo byłoby to widoczne kawa na ławę, a nie podlegające interpretacji i analizie, które to interpretacje i analizy każdy może mieć swoje i to skrajnie różniące się, ale nadal zgodne z logiką w zależności od tego jak zinterpretujemy ogólniki zawarte w konstytucji. I to jest definicja słabego prawa. Możliwość logicznego dojścia do różnych wniosków w zależności od interpretacji semantycznej danego zapisu prawnego.
07-09-2018 11:17 
 Ocena 2 na 2
dajmonion (3663 punktów)
>Np. Kadencja Lecha Kaczyńskiego konstytucyjnie ustawiona skończyła się ze względu na jego stan >zdrowia i nikt nie krzyczał, że niekonstytucyjne jest pozbawianie go urzędu.
Jaka kadencja? Lech Kaczyński zginął i Konstytucja wyraźnie pisze w art. 131, co w takiej sytuacji należy zrobić.
>Wyższy rangą dokument konstytucja reguluje sama siebie ustawą.
Reguluje w tym sensie, że uzupełnia, to co niejasne. W przypadku Gersdorf nie mamy do czynienia z doprecyzowaniem niejasności, tylko ewidentną zmianą jasnego zapisu. Jest to w dodatku zmiana niczym nieuzasadniona, bo czy słyszałeś, aby pojawiały się skargi na to, że Gersdorf i inni sędziowie za wolno myślą, stali się zapominalscy? Pokaż mi te dowody demencji, które każą nam niezwłocznie wysłać ich na emeryturę. Bronisz zatem sytuacji, w której niższy rangą dokument przekreśla wyraźną 6 letnią kadencję i w dodatku jego wprowadzenie jest nieuzasadnione.
Nie słyszałem, aby jakikolwiek polityk Pisu wspomniał, że stan zdrowia sędziów stał się problemem społecznym. Narzeka się na powolność sędziów czy stronniczość, ale nie na to, że są pochorowani.
>To, że kadencja trwa 6 lat nic nie mówi o tym, że kadencja może się skończyć wcześniej jeżeli >sędzia zostanie przeniesiony w stan spoczynku z powodu zdrowia - co określa ustawa i co określa >konstytucja, że określa ustawa.
Nieprawda. Sama Konstytucja o tym mówi.
"Sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku na skutek uniemożliwiających mu sprawowanie jego urzędu choroby lub utraty sił." Art. 180
Ustawa określa w takim przypadku jedynie tryb i sposób. Gersdorf nie podupadła na zdrowiu. Zatem Konstytucja nie zwalnia jej z urzędu. Skoro Konstytucja nie zwalnia, to znaczy, że niższy dokument nie musi niczego doprecyzowywać.

>Gdyby konstytucja była konkretna to by nie było możliwości jej naginania i "łamania" jak to >teraz się dzieje.
Konstytucja nie może być w pełni konkretna, bo nie sposób opisać w jednym dokumencie wszelkich ewentualności.

www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
fazimodo (251 punktów)
>Jaka kadencja? Lech Kaczyński zginął i Konstytucja wyraźnie pisze w art. 131, co w takiej sytuacji należy zrobić.

No proszę, więc jednak da się dokładnie określić co się dzieje w takiej sytuacji i zapisać to w konstytucji, zamiast odnieść się do ustawy.

>"Sędzia może być przeniesiony w stan spoczynku na skutek uniemożliwiających mu sprawowanie jego urzędu choroby lub utraty sił." Art. 180
>Ustawa określa w takim przypadku jedynie tryb i sposób. Gersdorf nie podupadła na zdrowiu. Zatem Konstytucja nie zwalnia jej z urzędu. Skoro Konstytucja nie zwalnia, to znaczy, że niższy dokument nie musi niczego doprecyzowywać.

I popełniasz tutaj konkretny błąd taki sam jak twórcy konstytucji.
Bo kto ma określać czy Gersdorf podupadła na zdrowiu? Kto ma sprawdzić czy np nie postradała zmysłów?
Miała za zadanie według ustawy dać papiery, że jest zdrowa i może sprawować dalej swój urząd do końca kadencji.
Nie zrobiłą tego. Stąd według ustawy i konstytucji można śmiało uznać, że nastąpiła "choroba ub utrata sił" skoro takiej prostej sprawy jako sędzia SN nie potrafi ogarnąć.

Ale cokolwiek by w ustawie nie było i gdyby naprawdę postradałą zmysły to ludzie zaangażowani politycznie będą krzyczeć, że Gersdorf ma i tak zostać, bo ma 6 lat kadencji według konstytucji, a każda próba jej skrócenia to "zagrywka polityczna".
Mimo, że konstytucja daje możliwość jej skrócenia wykorzystując niejasność zapisu - z czego skorzystał PiS. I mają w tym wypadku rację wedle logiki prawa, a Gersdorf powinna opuścić urząd, bo nie potrafiła udowodnić, że jest zdrowa i w pełni sił do jego sprawowania. Wszystko w ramach konstytucji i zgodnie z oboma artykułami o długości kadencji i przechodzeniu w stan spoczynku.

>>Gdyby konstytucja była konkretna to by nie było możliwości jej naginania i "łamania" jak to >teraz się dzieje.
>Konstytucja nie może być w pełni konkretna, bo nie sposób opisać w jednym dokumencie wszelkich ewentualności.

Dlatego konstytycja powinna zawierać najważniejsze przepisy prawa, a nie bajadużyć, odsyłać do ustaw czy stosować głupie zwroty jak "kraj sprawiedliwości społecznej", które później mogą być interpretowane przez TK na dowolny sposób, przez co TK dostaje możliwość kreacji prawa poprzez interpretację niedokłądnych ogólnikowych stwierdzeń.

A jeśli już konstytucja odnosi się w jakimś miejscu do ustawy, to ta ustawa jest częścią konstytucji i powinna mieć taką samą moc jak sama konstytucja. Ponieważ wtedy ranga ustawy jest nadana przez konstytucje, która wskazuje - ta ustawa jest ważna w tej sprawie decyduje za konstytucje.

Zresztą sam potwierdzasz, że konstytucja może być jednak zdefiniowana poprzez wskazanie art 131 na mój komentarz o śmieci LK.
dajmonion (3663 punktów)
Stanem domniemanym jest stan zdrowia, a nie choroby. Nie możesz zrobić czegoś takiego, że zwalniasz kogoś z pracy, a potem mówisz: To teraz udowodnij, że jesteś zdrowy. Aby tak zrobić musisz mieć poważne podejrzenia. Gdyby Twój pracodawca tak zrobił i nie potrafił wyjaśnić skąd mu to w ogóle przyszło do głowy, to byłbyś oburzony i słusznie.
Dlatego Gersdorf ma rację. Skoro inicjatywa wychodzi ze strony Pis, to znaczy, że Pis zauważył jakiś problem zdrowotny i to najpierw on ma obowiązek opisać ten problemu.
>Ale cokolwiek by w ustawie nie było i gdyby naprawdę postradała zmysły to ludzie zaangażowani >politycznie będą krzyczeć, że Gersdorf ma i tak zostać, bo ma 6 lat kadencji według konstytucji, >a każda próba jej skrócenia to "zagrywka polityczna".
Sam piszesz 'gdyby NAPRAWDĘ' postradała zmysły. Zatem stoisz na stanowisku, że ich nie postradała. I nic dziwnego, bo nic na to nie wskazywało. To po co wysyłasz ją do lekarza?


www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
dajmonion (3663 punktów)
Po co właściwie tyle piszesz o tej Szwajcarii? Mylisz, że obecna władza chciałaby się wzorować na tym kraju?


www.youtube.com/watch?v=Yo30sWzoy80
15-08-2018 01:13 
 Ocena 2 na 2
salek (4701 punktów)
>>ideologii konstytu­cjonalizmu europejskiego przeważała idea, że sam pomysł ich kontrolowa­nia jest antydemokratyczny, ponieważ ograniczałby suwerena.
>Podzielam tę myśl. Taka kontrola jest antydemokratyczna.
Ale suweren przecie sam się ograniczył, spisując ustawę zasadniczą. Więc albo istnienie organu pozwalającego utemperować radosną twórczość, zwłaszcza tę przez duże tfu, parlamentów jest naturalną konsekwencją istnienia ustawy zasadniczej, albo instytucja Konstytucji jest antydemokratyczna..
15-08-2018 01:27 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>>>ideologii konstytu­cjonalizmu europejskiego przeważała idea, że sam pomysł ich kontrolowa­nia jest antydemokratyczny, ponieważ ograniczałby suwerena.
>>Podzielam tę myśl. Taka kontrola jest antydemokratyczna.
>Ale suweren przecie sam się ograniczył, spisując ustawę zasadniczą.

Pitu pitu. W 1998 nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje będą niosły konkretne zapisy. W szczególności nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak wielka będzie skala aktów prawotwórczych w praktyce działania TK pod mylącym szyldem "sądownictwa". Jak można stwierdzić, że - przykładowo - dany przepis jest sprzeczny z pojęciem "demokratycznego państwa prawa", skoro rozumienie tego pojęcia może być bardzo, bardzo różne? Akty takiego stwierdzania to jest czystej wody tworzenie prawa a nie jego stosowanie. Ergo: nasz TK przez lata pod szyldem sądownictwa de facto tworzy nam prawo. I to jest patologia z demokratycznego punktu widzenia oceniając.
15-08-2018 01:45 
 Ocena 2 na 4
salek (4701 punktów)
O my biedni kretyni.. to czemu nie ustalimy jak należy ów zapis zmienić, forsując stosowną poprawkę do ustawy zasadniczej? TK z definicji jedynie bada zgodność ogłaszanego prawa z ustawą zasadniczą (a i to nie zawsze), a nie ustala prawo - choć oczywiście brak zgody na wprowadzenie pewnych norm można rozumieć jako wpływ na tworzenie prawa. Tylko że właśnie o to chodzi - by organ ów mógł odrzucić zaprowadzenie prawa, sprzecznego z Konstytucją.
Patologią byłby dopiero brak takiego organu, albo był to organ zależny całkowicie od ustawodawcy, co właściwie na jedno wyjdzie.
15-08-2018 09:59 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>O my biedni kretyni.. to czemu nie ustalimy jak należy ów zapis zmienić, forsując stosowną poprawkę do ustawy zasadniczej?

To właśnie robimy. Coraz więcej mówi się o konieczności gruntownej zmiany konstytucji, więc jesteśmy częścią debaty o tym w jakim kierunku.

>TK z definicji jedynie bada zgodność ogłaszanego prawa z ustawą zasadniczą (a i to nie zawsze), a nie ustala prawo

Tzw. doktryna generalnie rozumie problem, że tzw. klauzule generalne w prawie mogą się wiązać z wchodzeniem przez sąd w funkcje prawotwórcze.

Podam to na przykładzie. Nasz TK uznał swego czasu, że pod konstytucyjnym zapisem "demokratyczne państwo prawa" mieści się ochrona życia od poczęcia i wywalił do śmietnika ustawę liberalizującą prawo aborcyjne. Prawicy wówczas bardzo się to podobało, ale nie miało to nic wspólnego z sądzeniem. TK wszedł wtedy w buty parlamentu. Dopiero, gdy tego rodzaju praktyki uderzyły w samą prawicę, zaczęli krytykować. Analogicznie z lewicą, która dziś jak niepodległości broni TK, nie pamiętając już, że TK zaburza nam trójpodział władzy. Jego decyzje czasami podobają się jednej stronie, innym razem innej, lecz faktem jest, że one mają charakter prawotwórczy i mają zbyt małą legitymację demokratyczną.

>Patologią byłby dopiero brak takiego organu

Czyli Szwajcaria to państwo patologiczne?
19-08-2018 22:33 
 0 na 2
salek (4701 punktów)
>> O my biedni kretyni.. to czemu nie ustalimy jak należy ów zapis zmienić, forsując stosowną poprawkę do ustawy zasadniczej?
>To właśnie robimy. Coraz więcej mówi się o konieczności gruntownej zmiany konstytucji, więc jesteśmy częścią debaty o tym w jakim kierunku.
Widząc jakie kwiatki w prawie sadzą nasi kolejni przedstawiciele, to ostatnią rzeczą na jaką bym im pozwolił to grzebanie przy Konstytucji.

>> TK z definicji jedynie bada zgodność ogłaszanego prawa z ustawą zasadniczą (a i to nie zawsze), a nie ustala prawo
>Tzw. doktryna generalnie rozumie problem, że tzw. klauzule generalne w prawie mogą się wiązać z wchodzeniem przez sąd w funkcje prawotwórcze.
Przecież właśnie o tym samym pisałem.

>> Patologią byłby dopiero brak takiego organu
>Czyli Szwajcaria to państwo patologiczne?
Jeżeli w Szwajcarii nie ma żadnego organu, który mógłby rozpatrzyć skargę na wyrok zgodny z ustawą, a niezgodny z Konstytucją, to tak. W praktyce oznaczałoby to, że Konstytucja jest po prostu świstkiem wartym tyle co papier, na którym ją spisano.
szachista (51 punktów)
>O my biedni kretyni.. to czemu nie ustalimy jak należy ów zapis zmienić, forsując stosowną poprawkę do ustawy zasadniczej? TK z definicji jedynie bada zgodność ogłaszanego prawa z ustawą zasadniczą (a i to nie zawsze), a nie ustala prawo - choć oczywiście brak zgody na wprowadzenie pewnych norm można rozumieć jako wpływ na tworzenie prawa. Tylko że właśnie o to chodzi - by organ ów mógł odrzucić zaprowadzenie prawa, sprzecznego z Konstytucją.
>Patologią byłby dopiero brak takiego organu, albo był to organ zależny całkowicie od ustawodawcy, co właściwie na jedno wyjdzie.

Rodaku,
Pozwole sobie zauwazyc, ze "z ta patologia" w Anglii i Szwajcarii (nie wspominam wielu, wielu
innych krajow rozrzuconych po calym globie) ludziom zyje sie i wiedzie calkiem,
calkiem...dobrze (!)

kibic z francji
15-08-2018 10:27 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
> I to jest patologia z demokratycznego punktu widzenia oceniając.

Czemu Kościół nie wspiera protestu niepełnosprawnych?
Kościół nie jest stroną w tym sporze - odparł Henryk Hoser.

Prawo wyborcze musi być sprawiedliwe i (...) winno służyć społeczeństwu, (...) a nie tylko największym partiom politycznym" - pisze w specjalnym oświadczeniu rzecznik Episkopatu

>Jak można stwierdzić, że - przykładowo - dany przepis jest sprzeczny z pojęciem "demokratycznego państwa prawa", skoro rozumienie tego pojęcia może być bardzo, bardzo różne?

np.

Wójt Andrzej Głaz z PiS: " Nikt nie zmusza wolnych od religii, aby mieszkali wśród katolików"
wolnoscodr(*)arodowym-interwencja-fundacji/

Kończąc, chciałbym podkreślić, że nikt nie zmusza osób mających się za wolnych od religii, aby mieszkali wśród katolików starających się żyć według Dekalogu. Według mnie dla tych, którzy odnoszą się z szatańską nienawiścią do Przykazań Bożych, nie powinno być miejsca na polskiej ziemi, uświęconej krwią Jej synów w obronie wartości chrześcijańskich i Ojczyzny".


I tak się tu żyje.
szachista (51 punktów)
>> I to jest patologia z demokratycznego punktu widzenia oceniając.
> Czemu Kościół nie wspiera protestu niepełnosprawnych? Kościół nie jest stroną w tym sporze - odparł Henryk Hoser. Prawo wyborcze musi być sprawiedliwe i (...) winno służyć społeczeństwu, (...) a nie tylko największym partiom politycznym" - pisze w specjalnym oświadczeniu rzecznik Episkopatu>Jak można stwierdzić, że - przykładowo - dany przepis jest sprzeczny z pojęciem "demokratycznego państwa prawa", skoro rozumienie tego pojęcia może być bardzo, bardzo różne?
>np.
>Wójt Andrzej Głaz z PiS: " Nikt nie zmusza wolnych od religii, aby mieszkali wśród katolików"wolnoscodr(*)arodowym-interwencja-fundacji/
> Kończąc, chciałbym podkreślić, że nikt nie zmusza osób mających się za wolnych od religii, aby mieszkali wśród katolików starających się żyć według Dekalogu. Według mnie dla tych, którzy odnoszą się z szatańską nienawiścią do Przykazań Bożych, nie powinno być miejsca na polskiej ziemi, uświęconej krwią Jej synów w obronie wartości chrześcijańskich i Ojczyzny".I tak się tu żyje.

Witam,

Mimo tak drastycznie odmiennych punktow widzenia w Polsce zyje sie dosc spokojnie.
Doskonaly przyklad tolerancji...
Nieprawdaz ?!?

kibic z francji
szachista (51 punktów)
>>>>ideologii konstytu­cjonalizmu europejskiego przeważała idea, że sam pomysł ich kontrolowa­nia jest antydemokratyczny, ponieważ ograniczałby suwerena.
>>>Podzielam tę myśl. Taka kontrola jest antydemokratyczna.
>>Ale suweren przecie sam się ograniczył, spisując ustawę zasadniczą.
>Pitu pitu. W 1998 nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jakie konsekwencje będą niosły konkretne zapisy. W szczególności nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak wielka będzie skala aktów prawotwórczych w praktyce działania TK pod mylącym szyldem "sądownictwa". Jak można stwierdzić, że - przykładowo - dany przepis jest sprzeczny z pojęciem "demokratycznego państwa prawa", skoro rozumienie tego pojęcia może być bardzo, bardzo różne? Akty takiego stwierdzania to jest czystej wody tworzenie prawa a nie jego stosowanie. Ergo: nasz TK przez lata pod szyldem sądownictwa de facto tworzy nam prawo. I to jest patologia z demokratycznego punktu widzenia oceniając.

Dzien dobry,

Znowu nie pozostaje mi nic innego jak....ZGODZIC sie z powyzszym wywodem.

kibic z francji
szachista (51 punktów)
>>ideologii konstytu­cjonalizmu europejskiego przeważała idea, że sam pomysł ich kontrolowa­nia jest antydemokratyczny, ponieważ ograniczałby suwerena.
>Podzielam tę myśl. Taka kontrola jest antydemokratyczna.
>W demokracji nie powinno być czegoś takiego, jak Trybunał Konstytucyjny, tak jak to jest w Szwajcarii, obecnie jedynym demokratycznym państwie Europy.
>Ewentualnie może być kontrola konstytucyjna, ale tylko i wyłącznie przez instytucję powoływaną w drodze wyboru powszechnego.
>Gdy jest to instytucja powoływana przez parlament (z dowolnej listy kandydatów) to jest tam niewielki udział demokratycznej legitymacji, choć moim zdaniem zbyt mały.
>Problemem nie jest zatem kwestia czy Trybunał jest upolityczniony, ale to, że tego rodzaju kontrola jest antydemokratyczna. Dojrzała demokracja powinna dążyć do niwelowania tego rodzaju tworów. Trybunał znieść albo dać mu mocniejszą legitymację demokratyczną.


Witam,
Celny strzal....
Trafione!
Zatopione!

kibic z francji
15-08-2018 10:40 
 Ocena 2 na 2
szachista (51 punktów)
>>wiadomosci(*)ijnym-prawem-6284267560605825a
>>A wiecie jak we Francji jest , dla przykladu, wybierany "sad Konstytucyjny"
>>( zwany Rada Konstytucyjna?!?
>Jakie kompetencje ma owa Rada? Czy może kasować przepisy lub całe ustawy uznając je za niezgodne z konstytucją?

Dzien dobry,

Nic kasowac nie moze....
Jej opinie sa typu "konsultacyjnego"...
Najczesciej konsultuje projekty przed ich uchwaleniem.
Poczatkowo (za prezydentury generala de Gaulla - tylko ON mogl stawiac pytania !)
Z czasem zakres stawiajacych pytan i problematyka ulegly rozszerzeniu.
Rada Konstytucyjna nie jest organem SADU...

kibic z francji

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365