>
Kto te regulacje będzie tworzył?Najlepiej żeby to robiła wspólnota międzynarodowa, na wzór - na przykład - regulacji dot. statusu Antarktydy.
"Układ Antarktyczny[1], znany także jako Układ w sprawie Antarktydy, Traktat antarktyczny lub Pakt antarktyczny (ang. Antarctic Treaty) - międzynarodowa umowa regulująca polityczno-prawny status Antarktydy, jedynego niezamieszkanego kontynentu. W porozumieniu tym Antarktyda zdefiniowana jest jako lądolód położony na południe od równoleżnika 60° S.
Traktat antarktyczny podpisano 1 grudnia 1959 w Waszyngtonie, wszedł on w życie 23 czerwca 1961, Sekretariat ONZ zarejestrował go 4 sierpnia 1961[2]. Sygnatariuszami było dwanaście państw, które podczas III Międzynarodowego Roku Geofizycznego (1957-1958) prowadziły badania geograficzne na Antarktydzie. Były to: Argentyna, Australia, Belgia, Chile, Francja, Japonia, Nowa Zelandia, Norwegia, Południowa Afryka, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Traktat był pierwszym dokumentem ograniczającym działania zbrojne podczas zimnej wojny.
Głównym celem paktu jest leżące w interesie całej ludzkości zapewnienie wykorzystania Antarktydy jedynie do celów pokojowych, tak, aby nigdy nie stała się ona przyczyną międzynarodowych konfliktów. Traktat zabrania jakichkolwiek działań o charakterze militarnym, lecz nie wyklucza przebywania na terytorium antarktycznym pracowników wojskowych. Dokument nie rozstrzyga kwestii związanych z roszczeniami terytorialnymi. Badania naukowe mają być wynikiem współpracy, a ich wyniki są dostępne dla wszystkich. Zabrania się przeprowadzania prób z bronią atomową oraz zanieczyszczania tego rejonu świata. Obszar objęty Traktatem antarktycznym wynosi 52,5 mln km². Traktat zawarty jest bezterminowo, wg art. 12 może być w każdym czasie zmieniony za zgodą wszystkich państw - stron mających prawo głosu[3].
Traktat tworzy 14 artykułów:
Art. 1: użycie terytorium Antarktyki w celach pokojowych, zakaz działań zbrojnych, tworzenia baz wojskowych i doświadczeń ze wszelkimi rodzajami broni (wojskowy personel i sprzęt mogą być użyte tylko w celach pokojowych);
Art. 2: wolność badań naukowych;
Art. 3: swobodna wymiana wiadomości i pracowników, współpraca z ONZ itp.;
Art. 4: niewysuwanie nowych roszczeń terytorialnych (roszczenia wysunięte przed wejściem w życie traktatu nie są negowane);
Art. 5: zakaz prób broni jądrowej oraz składowania w tym rejonie odpadów promieniotwórczych;
Art. 6: traktat obejmuje lądolód na południe od 60. równoleżnika;
Art. 7: swobodny dostęp do baz, instalacji itp. dla kontrolerów traktatu, informowanie o zamiarze wysłania personelu lub sprzętu wojskowego spełniającego warunki artykułu 1;
Art. 8: jurysdykcja nad naukowcami i obserwatorami przez ich własne kraje;
Art. 9: regularne spotkania członków traktatu;
Art. 10: zobowiązanie Stron do zapobieżenia łamaniu postanowień traktatu przez jakiekolwiek państwo na świecie;
Art. 11: wynikłe spory rozwiązywać należy pokojowo między członkami traktatu bądź za ich zgodą z udziałem Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości;
Art. 12: zmiany w traktacie za zgodą wszystkich stron; możliwość rewizji przez większość po 30 latach obowiązywania
Art. 13: depozytariuszem jest rząd USA; przyjmowanie nowych członków - otwarty do przystąpienia dla każdego członka ONZ, a dla innych państw za zgodą wszystkich stron
Art. 14: teksty autentyczne - angielski, francuski, rosyjski i hiszpański."
>
Ja jestem za zasadą "kto pierwszy, ten lepszy".Konkwistadorska formuła nie jest najlepsza.
pl.wikipedia.org/wiki/Układ_Antarktyczny