Wybryki żydowskich ultraortodoksów na pokładach samolotów były już nie raz przedmiotem analizy na forum. Za każdym razem jednakże warto odnotowywać nowe przypadki - bo każdy z nich jest niepowtarzalny, przebiega inaczej - i jako taki jest on wdzięcznym przedmiotem analizy.
Tym razem było tak: Na pokład samolotu izraelskich linii lotniczych ElAl lecącego z Nowego Jorku do Izraela wsiadło czterech delikwentów jak w pierwszym zdaniu. I od razu zaczęła się draka, kłótnie, perswazje, interwencje, przepychanki - bo dwóch z nich nie chciało usiąść w fotelu obok kobiety. Po dłuższych deliberacjach, poddane mocnemu pressingowi dwie kobiety ( jedna obywatelka USA, jedna obywatelka Izraela) ostatecznie ustąpiły i przesiadając się zażegnały eskalację zdarzenia.
Zainteresowanych incydentem - odsyłam do podlinkowanego materiału. A tymczasem pozwolę sobie skoncentrować się na dwóch wątkach. Primo, jak to jest możliwie, iż w dobie rozbuchanego feminizmu, na lotnisku w USA dochodzi do kwalifikowanego zeszmacenia kobiet jak wyżej bez żadnych konsekwencji dyscyplinarnych dla sprawców owego zeszmacenia??? Przecież w USA są sytuacje w których mężczyźni są prześladowani za "prowokujące" spojrzenie czy "znaczący" ruch ust???
Secundo, w materiale podlinkowanym jest podkreślone, iż jeden z delikwentów jak wyżej był - jest do domniemanie - nadzwyczaj mizogiistycznym ortodoksem, ponieważ przez cały czas lotu, przebywając na pokładzie miał oczy zamknięte aby nie zbrukać się widokiem kobiety.
Przypadek ów jest w swej istocie absolutnie skandaliczny. Albowiem pasażer, który przebywa na pokładzie samolotu i nie chce otworzyć oczu - stwarza dla pozostałych pasażerów zagrożenie, szczególnie w sytuacji nadzwyczajnej. Linie izraelskie na swych wewnętrznych lotach w obrębie Izraela - jeżeli chcą - niech sobie uskuteczniają praktyki jak wyżej. Jednakże gdy latają na trasach międzynarodowych winny bezwzględnie dbać o komfort i bezpieczeństwo pasażerów znajdujących się na pokładzie ich samolotów.
"An El Al flight from New York to Israel this week was delayed for over an hour due to the refusal by a number of ultra-Orthodox men to sit next to women, a passenger said.
Khen Rotem, who was on the flight, said passengers were taking their seats on the plane at John F. Kennedy International Airport when four ultra-Orthodox men boarded and refused to take their seats, as they were next to women, causing the protracted delay. (Another passenger later reportedly offered a very different narrative, saying the plane was already delayed for unrelated reasons, and that the behavior of the ultra-Orthodox men added only a few minutes’ further delay.)
One of the ultra-Orthodox men, Rhotem said, was “particularly devout and ascetic,” having got on the plane with his eyes closed and keeping them shut for the duration of the flight in an apparent effort to avoid looking at any woman on board."
www.timeso(*)-refusal-to-sit-next-to-women/