 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-11-2018 00:06 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Normy społeczne | Jeden umysł - jedna prawda, jedno dobro, jedno poczucie sprawiedliwości. Wiele umysłów – sprzeczne prawdy, odmienne pojęcia dobra, różne poczucia sprawiedliwości.
Skąd normy społeczne?
Z jednakowych u wszystkich członków społeczności emocji.
Stawiam tezę o czynnikach społecznej grupy. Każda grupa społeczna ma hierarchię i zasady.
Naprawdę ciekawe są różnice norm odmiennych społeczeństw, świadczące o odmiennych emocjach u ich członków, a jeszcze ciekawsza asymilacja świadcząca o przemianie osobowościowo-moralnej pod wpływem emocji otoczenia. Asymilacja świadczy o czymś jeszcze.
Odgadliście dlaczego czynnikami grupy są jednocześnie hierarchia i zasady? Bo zasady z hierarchii wynikają.
Źródłem moralności grupy jest osobnik alfa. Jego emocje rozprzestrzeniają się w umysłach pozostałych członków grupy, żeby nadać grupie charakter moralny. Po każdej zmianie osobnika alfa grupa zmieni swoją osobowość / moralność, przejmując emocje pierwszego. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jeden umysł - jedna prawda, jedno dobro, jedno poczucie sprawiedliwości. Nieprawda. Dobro i sprawiedliwość zgoda, ale prawda to zgodność z faktami.
Cza być oszczędnym.
|
|
 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Prawda i nieprawda to zgodność i niezgodność z własnymi potrzebami.
Każdy człowiek o odmiennych potrzebach będzie miał własną odrębną prawdę o własny odrębny fałsz.
PRAWDA to stwierdzenie czy coś jest zgodne z tym czego chcemy.
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nie relatywizować nadmiernie prawdy | >Każdy człowiek o odmiennych potrzebach będzie miał własną odrębną prawdę o własny odrębny fałsz.
Czy kreacjonista który głosi tezę, iż świat został stworzony 10 tysięcy lat temu głosi prawdę? Ma prawo do własnego...poglądu. Ale nie nadużywajmy słowa prawda w sytuacji gdy nie jest to konieczne - bo prowadzi to - jak możemy zaobserwować - do fenomenu ekspansji...postprawd i półprawd
|
|
| |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: nie relatywizować nadmiernie prawdy | Nie dziwię się Panu, że wierzy Pan w prawdę uniwersalną. Każdy spójny umysł buduje ten wniosek choć w około pełno sprzecznych prawd.
Nasze prawdy mogą być tak samo sprzeczne jak znaczenia naszych pojęć
Pan operujesz prawda w swoim własnym systemie pojeciowym a co odmienny człowiek to odmienny system znaczeń.
Pod pojęciem stworzenia świata Pan możesz rozumieć zupełnie co innego niż ja i to wystarczy abyśmy nie znaleźli nigdy wspólnej prawdy.
Sprzeczne prawdy mogą pojawić się nawet w niespojnym umyśle, nie potrzeba do tego nawet dwóch odrębnych ciał, wystarczy rozbita osobowość.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: Normy społeczne |
>Prawda i nieprawda to zgodność i niezgodność z własnymi potrzebami. >Każdy człowiek o odmiennych potrzebach będzie miał własną odrębną prawdę o własny odrębny fałsz. >PRAWDA to stwierdzenie czy coś jest zgodne z tym czego chcemy. Dla porządku logicznego nie należy tzw. "własnej prawdy" nazywać "prawdą", bo mogą z tego wyniknąć sprzeczne z rzeczywistością "własne fakty".
Cza być oszczędnym.
|
|
| |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Każde ciało i każda czynność nabierają znaczenia zależnie od potrzeb obserwatora.
Znaczenie każdego "faktu" zależy od tego czego obserwator potrzebuje.
Cały system pojeciowy obserwatora ugruntowany jest w jego emocjach. Obserwatorzy o odmiennych emocjach będą mieli odmienny system pojeciowy.
Cokolwiek odmienni ludzie widzą odmienne światy. Obraz przed oczami jednego nie jest równy obrazowi przed oczami innego.
Jak możesz mieć wspólną prawdę np. Z gorylem, skoro posługujące się sprzecznymi pojęciami?
Jedynie wspólnota potrzeb daje Ci szansę na jednakowy system pojeciowy i wspólną prawdę.
Co jeden widzi jako czerwony drugi nie tyle widzi jako niebieski ale widzi jako czerwony w swoim pojęciu, którego Ty nigdy nie zrozumiesz.
|
|
| | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jak możesz mieć wspólną prawdę np. Z gorylem, skoro posługujące się sprzecznymi pojęciami? Z gorylem mam wspólną prawdę i niesprzeczne pojęcie dotyczące odczuwalnej temperatury ognia.
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | A widzisz, bo czujecie to samo. A gdybyście odczuwali co innego już żadnej wspólnej prawdy nie byłoby między wami.
Pisząc o jednakowych potrzebach, myślę o jednakowych odczuciach.
Pojęcie gorący zależy od temperatury twojego ciała, wielki od twojego rozmiaru, szybki od twojego ruchu itd.
Sądzisz, że zwierzęta o całkowicie odmiennej strukturze organów pojmują świat jak Ty? Widzą podobny do twojego obraz świata?
Nie one mają obraz świata, którego Ty nie jesteś w stanie w ogóle pojąć.
Pojęcie prawdy jest oznaczeniem zgodności z własnymi potrzebami/odczuciami. Fałszu niezgodności.
Co odmienny obserwator to odmienny wszechświat.
Zwierzęta są do nas bardzo podobne ale nie potrafimy zrozumieć ich pojęć. A jak niezgodnym z nami obserwatorem świata jest ten, którego ciało opisujemy jako martwe?
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>A widzisz, bo czujecie to samo. Tylko co się stało ze sprzecznymi pojęciami, o których mowa była w zdaniu "Jak możesz mieć wspólną prawdę np. Z gorylem, skoro posługujące się sprzecznymi pojęciami?"
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Akurat człowiek z gorylem ma wiele wspólnych emocji, dlatego też możliwa jest komunikacja. Z rybą czy gadem już nie pogadasz a tym bardziej nie zgodzisz się w sprawie faktów.
Okrągły kształt przedmiotu jest twoim doznaniem i kto podobnego doznania nie ma dla niego twój fakt, twoja prawda będą bez żadnego znaczenia.
Albo między dwoma osobnikami jest zgodność emocji, za tym zgodne doznania i wspólna prawda albo osobnicy nie mają zdolności porozumiewać się i zgadzać.
|
|
| | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Akurat człowiek z gorylem ma wiele wspólnych emocji, dlatego też możliwa jest komunikacja.> Z rybą czy gadem już nie pogadasz a tym bardziej nie zgodzisz się w sprawie faktów.Zgodzę się z nimi co do dnia i nocy; z rybą na płetwomigi.  > Okrągły kształt przedmiotu jest twoim doznaniem i kto podobnego doznania nie ma dla niego twój fakt, twoja prawda będą bez żadnego znaczenia.A niby kto nie ma podobnego doznania okrągłości, chyba tylko wariat zaprzeczający faktom,  względnie mało rozgarnięty cudzoziemiec odczuwający okrągłość może i tak samo, ale upierający się, że używaniem polskiego słowa "okrągłość" robię sobie gierki słowne.  > Albo między dwoma osobnikami jest zgodność emocji, za tym zgodne doznania i wspólna prawda albo osobnicy nie mają zdolności porozumiewać się i zgadzać.Chyba próbujesz mi sprzedać opaczne rozumienie powiedzenia, że o gustach się nie dyskutuje; podobno nie wypada, ale przecież da się.
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > Zgodzę się z nimi co do dnia i nocy; z rybą na płetwomigi.  Szczerze wątpię aby twoje i pstrąga z wodospadu pojęcia dnia i nocy były cokolwiek kompatybilne. Warto przy okazji opisać cokolwiek pojęcie sprzeczności. Sprzeczny nie znaczy przeciwny. Sprzeczny znaczy niezgodny, niepasujacy, niezwiazany, niekompatybilny, nieprzetlumaczalny. > Chyba próbujesz mi sprzedać opaczne rozumienie powiedzenia, że o gustach się nie dyskutuje; podobno nie wypada, ale przecież da się.Generalnie komunikacja to propagacja emocji w celu osiągnięcia spójności emocjonalnej grupy a za nią współdziałania. Kiedy ktoś nie ma zdolności odczuwania twoich emocji, bo jego konstrukcja psychiczna jest zupełnie odmienna to o czym rozmawiać? Nie ma o czym i nie ma po co.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Zgodzę się z nimi co do dnia i nocy; z rybą na płetwomigi.  > Szczerze wątpię aby twoje i pstrąga z wodospadu pojęcia dnia i nocy były cokolwiek kompatybilne.Nie pomyślałeś, że mamy oczy? > Warto przy okazji opisać cokolwiek pojęcie sprzeczności.> Sprzeczny nie znaczy przeciwny. Sprzeczny znaczy niezgodny, niepasujacy, niezwiazany, niekompatybilny, nieprzetlumaczalny.pl.wikipedia.org/wiki/Sprzeczność_(kwadrat_logiczny) > Generalnie komunikacja to propagacja emocji w celu osiągnięcia spójności emocjonalnejJa się komunikuje w celu osiągnięcia porozumienia na gruncie logiki.
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Pojęcie "dnia" to zespół emocji pojawiajacy sie w związku z oddziaływaniami słońca z ziemią i na bazie struktury ciała obserwatora i jego czynnosci. Jeśli z pstragiem nie możesz porozumieć się w kwestii dnia, tzn., że pojmujecie go sprzecznie.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Pojęcie "dnia" to zespół emocji pojawiajacy sie w związku z oddziaływaniami słońca z ziemią i na bazie struktury ciała obserwatora i jego czynnosci. >Jeśli z pstragiem nie możesz porozumieć się w kwestii dnia, tzn., że pojmujecie go sprzecznie. Z pstrągiem w kwestii dnia idzie mi nawet lepiej niż z Tobą w kwestii sprzeczności.
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odroznijmy przeciwieństwa od sprzeczności.
Przeciwieństwo to odwrotnosc - jak materia i antymateria. Sprzeczność to zupełna odrębność, wzajemna niewyrazalnosc - jak materia i ruch.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Jeśli definicja PWN jest poprawna wskaż mi różnice znaczeń pojęć sprzeczność i przeciwieństwo wg tej definicji.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Jeśli definicja PWN jest poprawna wskaż mi różnice znaczeń pojęć sprzeczność i przeciwieństwo wg tej definicji. W tej definicji nie użyto pojęcia "przeciwieństwo".
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Zdefiniuj sprzeczność, tak na czuja. Jestem ciekawy twojego pojęcia sprzeczności. Pojęcie jest zrozumieniem jakiegoś znaczenia i ty na pewno też pojęłaś znaczenie sprzeczności.
Co sprzeczność oznacza?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Zdefiniuj sprzeczność, tak na czuja. Jestem ciekawy twojego pojęcia sprzeczności. Nie ufam prywatnym czujom, także swojemu, dlatego korzystam z oficjalnych definicji.
>Pojęcie jest zrozumieniem Serio? Nie miałam pojęcia!
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Nie ufam prywatnym czujom, także swojemu, dlatego korzystam z oficjalnych definicji.
Czy są nieprywatne, nieindywidualne czuje. Czym jest oficjalna definicja? Definicja powtórzona 100 przez 100 różnych ludzi?
Jak powstaje definicja jeżeli nie poprzez pojęcie i wyrażenie pewnego znaczenia?
Słyszałaś o ewolucji pojec?
Nie rozumiem dlaczego masz opór przed wyrażeniem własnej definicji sprzeczności? Może twoja będzie lepsza od "oficjalnej".
Uważasz, że intelekt naszych przodków bez naszych doznań i doświadczeń był tak samo rozwinięty?
Proszę spróbuj wyrazić własne pojęcie sprzeczności, nie ulegaj tak autorytetowi innych ludzi, bo Ci urządza życie jakiego nie chcesz
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Czy są nieprywatne, nieindywidualne czuje. Są, nazywają się definicje ze słownika pwn.
>Proszę spróbuj wyrazić własne pojęcie sprzeczności, nie ulegaj tak autorytetowi innych ludzi To sprzeczna prośba, bo przecież dla mnie i Ty jesteś "innym próbującym siły swojego autorytetu".
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >To sprzeczna prośba, bo przecież dla mnie i Ty jesteś "innym próbującym siły swojego autorytetu".
Zdaje się, że masz rację.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >To sprzeczna prośba, bo przecież dla mnie i Ty jesteś "innym próbującym siły swojego autorytetu".> Zdaje się, że masz rację.Czyli nasze pojęcia sprzeczności są zbieżne. 
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Dam Ci jeszcze parę przykładów sprzeczności, jak wiadomo u podstaw odnosza sie one do czasu i przestrzeni, fundamentalnej sprzeczności argument i działanie podmiot i orzeczenie wiązanie i oddziaływanie metr i sekunda odległość i opóźnienie masa i prędkość
itd
Sama spróbuj coś wymyślić kwiat i zakwitanie
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Dam Ci jeszcze parę przykładów sprzeczności, jak wiadomo u podstaw odnosza sie one do czasu i przestrzeni, fundamentalnej sprzeczności> argument i działanie> podmiot i orzeczenie> wiązanie i oddziaływanie> metr i sekunda> odległość i opóźnienie> masa i prędkość> itd> Sama spróbuj coś wymyślićTy i logika? 
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Dam Ci jeszcze parę przykładów sprzeczności, jak wiadomo u podstaw odnosza sie one do czasu i przestrzeni, fundamentalnej sprzeczności> >argument i działanie> >podmiot i orzeczenie> >wiązanie i oddziaływanie> >metr i sekunda> >odległość i opóźnienie> >masa i prędkość> >itd> >Sama spróbuj coś wymyślić> Ty i logika?  Nie dodałaś znaczenia słowa logika, bo pewnie źle się wyraziłaś. Logika to czynność ciała wewnętrznie spójnego/bez sprzeczności, opierającej się na sprzecznej spójności przestrzeni w punkcie czasu. A widzisz?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Akurat człowiek z gorylem ma wiele wspólnych emocji, dlatego też możliwa jest komunikacja.> >Z rybą czy gadem już nie pogadasz a tym bardziej nie zgodzisz się w sprawie faktów.> Zgodzę się z nimi co do dnia i nocy; z rybą na płetwomigi.  Oczywiście trzeba zachować warunek niesprzecznej wewnętrznie mentalności. > >Okrągły kształt przedmiotu jest twoim doznaniem i kto podobnego doznania nie ma dla niego twój fakt, twoja prawda będą bez żadnego znaczenia.> A niby kto nie ma podobnego doznania okrągłości, chyba tylko wariat zaprzeczający faktom, względnie mało rozgarnięty cudzoziemiec odczuwający okrągłość może i tak samo, ale upierający się, że używaniem polskiego słowa "okrągłość" robię sobie gierki słowne.  To jak wtedy podejść do tematu kwadratowości? Zwłaszcza w wypadku wewnętrznej sprzeczności ciała bez czynności? Gdzie tu miejsce na przemianę? > >Albo między dwoma osobnikami jest zgodność emocji, za tym zgodne doznania i wspólna prawda albo osobnicy nie mają zdolności porozumiewać się i zgadzać.> Chyba próbujesz mi sprzedać opaczne rozumienie powiedzenia, że o gustach się nie dyskutuje; podobno nie wypada, ale przecież da się.A jeśli osobnicy są wewnętrznie sprzeczni to co? Gdzie tu miejsce na masę drogi do spójności wewnętrznie sprzecznej? O święty Jacku z pierogami! Jaka ta język polski jest trudna język!
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> To jak wtedy podejść do tematu kwadratowości?Bez cudzoziemca, w końcu to rodzimy neologizm.  > A jeśli osobnicy są wewnętrznie sprzeczni to co? Gdzie tu miejsce na masę drogi do spójności wewnętrznie sprzecznej?Zdaje się, że wszyscy jesteśmy wewnętrznie sprzeczni, więc i na tę masę znajdzie się masa miejsca, mój drogi.
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Jak możesz mieć wspólną prawdę np. Z gorylem, skoro posługujące się sprzecznymi pojęciami? >Z gorylem mam wspólną prawdę i niesprzeczne pojęcie dotyczące odczuwalnej temperatury ognia.
O nieszczęsna! Przecież temperatura to abstrakcja! Nie wiesz, że to jest oddziaływanie ciała wewnętrznie sprzecznego na jego czynności?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Jak możesz mieć wspólną prawdę np. Z gorylem, skoro posługujące się sprzecznymi pojęciami?> >Z gorylem mam wspólną prawdę i niesprzeczne pojęcie dotyczące odczuwalnej temperatury ognia.> O nieszczęsna! Przecież temperatura to abstrakcja! Nie wiesz, że to jest oddziaływanie ciała wewnętrznie sprzecznego na jego czynności?Ciiii - póki co mój goryl tego nie zauważył. 
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >O nieszczęsna! Przecież temperatura to abstrakcja!
Żartujesz sobie ale widzę, że moje idee przeniknęły do twojego umysłu. Oczywiście będziesz je wypierał ale czy zdołasz?
>Nie wiesz, że to jest oddziaływanie ciała wewnętrznie sprzecznego na jego czynności?
Grunt, że zwróciłeś uwagę na sprzeczność czasu i przestrzeni. To fundament.
|
|
| |  | | -jad- (18783 punktów) |
> Dla porządku logicznego nie należy tzw. "własnej prawdy" nazywać "prawdą",Ależ należy! Ten prosty trik pozwala przeciwstawiać dowolne dyrdymały prawdzie OBIEKTYWNEJ. Bo jak się okazuje, prawda dzieli się na różne gatunki i każdy z nich ma równe prawo do istnienia. Czyli prawda naukowa nie jest w niczym lepsza od prawdy objawionej. Dzięki temu laik może dyskutować z ekspertem jak równy z równym  > bo mogą z tego wyniknąć sprzeczne z rzeczywistością "własne fakty".A słowo ciałem się stało.,, lp.2o@1daj
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) | > >Dla porządku logicznego nie należy tzw. "własnej prawdy" nazywać "prawdą",> Ależ należy! Ten prosty trik pozwala przeciwstawiać dowolne dyrdymały prawdzie OBIEKTYWNEJ.Czyli jak śmierdzi to kto ma to stwierdzić? Ekspert...ale od czego? > Bo jak się okazuje, prawda dzieli się na różne gatunki i każdy z nich ma równe prawo do istnienia. Czyli prawda naukowa nie jest w niczym lepsza od prawdy objawionej. Dzięki temu laik może dyskutować z ekspertem jak równy z równym  > > bo mogą z tego wyniknąć sprzeczne z rzeczywistością "własne fakty".Jak idziesz do lekarza to do eksperta...ja najpierw słucham co na mieście gadjąo a Ty? Kwit to kwit?
|
|
| | | |  | | -jad- (18783 punktów) |
> Czyli jak śmierdzi to kto ma to stwierdzić? Ekspert...ale od czego?Co jednemu śmierdzi to drugiemu pachnie a trzeci w ogóle nic nie czuje. Wiadomo, rzecz względna. Ale jeśli na przykład na chodniku leży psia kupa a ktoś mówi, że dla niego jej tam nie ma, to ma właśnie swoją prawdę. > Jak idziesz do lekarza to do eksperta...ja najpierw słucham co na mieście gadjąo a Ty? Kwit to kwit?Raczej nie. Czasem słucham co inni o lekarzu jakimś mówią ale zazwyczaj po prostu idę i wyrabiam sobie własne zdanie. Nawet jeśli z jakiegoś powodu mi się nie spodoba, to nie nauczam go medycyny. W końcu to ja do niego przyszedłem po radę. lp.2o@1daj
|
|
| | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >Czyli jak śmierdzi to kto ma to stwierdzić? Ekspert...ale od czego?> Co jednemu śmierdzi to drugiemu pachnie a trzeci w ogóle nic nie czuje. Wiadomo, rzecz względna. Ale jeśli na przykład na chodniku leży psia kupa a ktoś mówi, że dla niego jej tam nie ma, to ma właśnie swoją prawdę.Tak. Ale ta względność ma normy ( a Tobie łeb/nos urywa) które nie zostają przekroczone. Ludzie chodzą wkurwieni bo pokazuje im się odczyty z czujników...gitara gra (psiej kupy nie ma...ale jednak zdeka jeb..e) > >Jak idziesz do lekarza to do eksperta...ja najpierw słucham co na mieście gadjąo a Ty? Kwit to kwit?> Raczej nie. Czasem słucham co inni o lekarzu jakimś mówią ale zazwyczaj po prostu idę i wyrabiam sobie własne zdanie. Nawet jeśli z jakiegoś powodu mi się nie spodoba, to nie nauczam go medycyny. W końcu to ja do niego przyszedłem po radę.Nie bardzo rozumiem? Jak wyrabiasz sobie  zdanie na temat eksperta? Jeśli jest ekspertem to gdzie leży problem?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > Nie bardzo rozumiem? Jak wyrabiasz sobie zdanie na temat eksperta? Jeśli jest ekspertem to gdzie leży problem?Wywiadujesz się np. czy ekspert ma jakąkolwiek motywację do tego, żeby Cię leczyć. Jeśli motywu do tego nie ma to może mieć kosmiczna wiedzę a i tak pozwoli Ci zdechnac. Weźmy taki przykład. Wszyscy doskonale wiemy, że kastrowanie prosiakow na żywca okropnie je boli, że bardzo cierpią. I co r robimy z tą wiedzą? Kastrujemy prosiaki na żywca. A dlaczego? Bo ich los jest nam całkowicie obojętny, bo jesteśmy ludzkimi bestiami, które myślą tylko o tym żeby mieć więcej ale nie mniej. Lekarz jest jednym z nas. Inaczej będzie leczył bogatego i inaczej biednego. I każdy o tym doskonale wie, choć większość będzie temu zaprzeczać.
|
|
| | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >Nie bardzo rozumiem? Jak wyrabiasz sobie zdanie na temat eksperta? Jeśli jest ekspertem to gdzie leży problem?> Wywiadujesz się np. czy ekspert ma jakąkolwiek motywację do tego, żeby Cię leczyć. Jeśli motywu do tego nie ma to może mieć kosmiczna wiedzę a i tak pozwoli Ci zdechnac.To było oczywiste. Taka bardziej retoryczna rozmowa. Chodzi o to że próbuje się z człowieka zrobić ( to nie do Ciebie jad) debila który jedynie co umie to buty zawiązać.
|
|
| | | | | |  | | -jad- (18783 punktów) |
> Tak. Ale ta względność ma normy ( a Tobie łeb/nos urywa) które nie zostają przekroczone.> Ludzie chodzą wkurwieni bo pokazuje im się odczyty z czujników...gitara gra (psiej kupy nie ma...ale jednak zdeka jeb..e)Nie mieszajmy dwóch różnych rzeczy. Jeśli np. stężenie jakiegoś syfu wynosi średnio 0,1mg/m3 to jest to faktem. Czy normę ustali się na 0,0001mg czy na 100mg to już wpływu na odczuwalną siłę smrodu żadnego nie ma. > Nie bardzo rozumiem? Jak wyrabiasz sobie zdanie na temat eksperta? Jeśli jest ekspertem to gdzie leży problem?Problemów zdarza się całe mnóstwo. A to jest niemiły, a to nie daje skierowań a to dał się przekupić i przepisuje niedobre syropy a to niepotrzebnie amputację nogi zaleci  lp.2o@1daj
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >Tak. Ale ta względność ma normy ( a Tobie łeb/nos urywa) które nie zostają przekroczone.> >Ludzie chodzą wkurwieni bo pokazuje im się odczyty z czujników...gitara gra (psiej kupy nie ma...ale jednak zdeka jeb..e)> Nie mieszajmy dwóch różnych rzeczy. Jeśli np. stężenie jakiegoś syfu wynosi średnio 0,1mg/m3 to jest to faktem. Czy normę ustali się na 0,0001mg czy na 100mg to już wpływu na odczuwalną siłę smrodu żadnego nie ma.No w ramkę to można oprawić co napisałeś. Ale w zasadzie to nie wiem nie jestem ekspertem. Wiem że śmierdzi ale ponoć wszystko się zgadza. To tak trochę jak w moim mieście. Ta psia kupa to para wodna i papier na to jest. > >Nie bardzo rozumiem? Jak wyrabiasz sobie zdanie na temat eksperta? Jeśli jest ekspertem to gdzie leży problem?> Problemów zdarza się całe mnóstwo. A to jest niemiły, a to nie daje skierowań a to dał się przekupić i przepisuje niedobre syropy a to niepotrzebnie amputację nogi zaleci  Jednym słowem dzięki nie znam się a się wypowiem można oszczędzić kasę zdrowie i co tam jeszcze.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Skąd normy społeczne? Z jednakowych u wszystkich członków społeczności emocji.
To co jednych cieszy, innych wqrwia. Zaburzenia emocjonalne to już epidemia. Gdyby podstawą norm były emocje, chyba żadne normy nie obowiązywałyby. Nie zaprzeczam, że emocje są elementem powstawania czy też stanowienia norm, ale są i inne czynniki ich genezy.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Zauważyłeś, że powszechnym zmianom emocjonalnym u ludzi towarzyszy zawsze zmiana prawa? Niby wszyscy wiedzą, że prawo to wyraz ludzkiej chciwości ale jakby nikt tego nie rozumiał.
Zgadnij, kiedy możemy spodziewać się kolejnych poważnych zmian w prawie? Podpowiem, kiedy wykształci się nowy lider, którego emocje opanują umysły pozostałych ludzi.
|
|
1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | Już chyba wystarczy. To szaleńczo-dogmatyczne wynoszenie na moralny piedestał emocjonalności staję już się powoli żenujące.
Nie mogą zasady społeczne i moralne opierać sie na emocjach, bo te są absolutnie różne, występują z różnym natężeniem i są specyficzne dla osoby. Wydestylowanie norm i zasad z emocjonalności jest niemożliwe. A więc etyka emocjonalna to chaos, subiektywizm i moralna anarchia.
Gdyby emocje były źrodłem norm, to gdybyśmy stanęli przez możliwością przywłaszczenia miliona złotych bez konsekwencji, to byśmy to zrobili bez mrugnięcia, bo taki czyn byłby zgodny z emocjami i etyką, z chęcią posiadania miliona złotych. I wiele osób tak robi. Normy jednak nie opierają sie o emocje, dlatego są ludzie uczciwi którzy w imię moralności, wbrew emocjom, oddają znalezione rzeczy, chociaż mogliby je sobie zostawić i zaspokoić emocjonalną potrzebę posiadania.
Zrozum, że są dwie tradycje: oświeceniowa i hume'owska. Ta pierwsza trzyma w ryzach społeczeństwa, pilnuje porządku i trzyma piecze nad uczciwością. Ta druga zaś, kryje się pod podszewką. Czeka na okazje, by nie oddać portfela, by podstawić nogę, by opluć i zamordować. By zaspokoić emocje.
Całe szczęście, z Twojego gadania nic nie wynika poza tym, że masz problem ze światem. Wiesz kiedy emocje były źródłem etyki i norm społecznych? Kiedy na porządku dziennym było plucie żydom i polakom w twarz. Kiedy nie było nic zdrożnego w zniszczeniu lub przywłaszczeniu majątku należącego do osoby znienawidzonej rasy czy narodu. Kiedy palono ludzi w piecach, bo to sprawiało radość (emocje), że ten którego nienawidze (emocje) ginie w męczarniach.
Wyłóż karty na stół - chcesz urządzić holokaust ludzi bogatych?
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Wiesz kiedy emocje były źródłem etyki i norm społecznych? Kiedy na porządku dziennym było plucie żydom i polakom w twarz. Kiedy nie było nic zdrożnego w zniszczeniu lub przywłaszczeniu majątku należącego do osoby znienawidzonej rasy czy narodu. Kiedy palono ludzi w piecachA co z paleniem ludzi na stosie? (Bo w piecach o których piszesz, co do zasady palono zwłoki.) > Wyłóż karty na stół - chcesz urządzić holokaust ludzi bogatych?Przypomnę, że komentując "Kler" wytykałeś nakręcanie nienawiści.
Cza być oszczędnym.
|
|
|  | | Kulmin (4007 punktów) | > >Wiesz kiedy emocje były źródłem etyki i norm społecznych? Kiedy na porządku dziennym było plucie żydom i polakom w twarz. Kiedy nie było nic zdrożnego w zniszczeniu lub przywłaszczeniu majątku należącego do osoby znienawidzonej rasy czy narodu. Kiedy palono ludzi w piecach> A co z paleniem ludzi na stosie?To też jest przejawem emocjonalnej etyki, ale też i strachu, niezrozumienia. Siłą rzeczy wynikało to z emocji, gdyż palono ludzi na stosach przed Kantem- jednym z ojców oświeceniowej koncepcji moralności, który dał podwaliny pod nowy sposób formułowania norm. > (Bo w piecach o których piszesz, co do zasady palono zwłoki.)No to gazowano. > >Wyłóż karty na stół - chcesz urządzić holokaust ludzi bogatych?> Przypomnę, że komentując "Kler" wytykałeś nakręcanie nienawiści.No właśnie. Uporczywe i natarczywe sugerowanie, że źródłem moralności są emocje, to nakręcanie nienawiści, bo taka teza implikuje, że samo tylko przepełnienie nienawiścią do np. białej rasy, jest już uzasadnieniem moralności i norm, które pozwalają na krzywdzenie przedstawicieli białej rasy. Krystian nakręca nienawiść, bo uważa, że każdy ma prawo do własnej moralności opartej o emocje. Stąd moje pytanie, czy chce urządzić holokaust ludzi bogatych.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Uporczywe i natarczywe sugerowanie, że źródłem moralności są emocje, to nakręcanie nienawiści, bo taka teza implikuje, że samo tylko przepełnienie nienawiścią do np. białej rasy, jest już uzasadnieniem moralności i norm, które pozwalają na krzywdzenie przedstawicieli białej rasy. >Krystian nakręca nienawiść, bo uważa, że każdy ma prawo do własnej moralności opartej o emocje. >Stąd moje pytanie, czy chce urządzić holokaust ludzi bogatych. Jeśli nie Ty nakręcasz spiralę nienawiści, to czemu dla Ciebie emocje = nienawiść?
Oraz czemu nienawiść = holokaust bogatych?
Cza być oszczędnym.
|
|
 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Wyłóż karty na stół - chcesz urządzić holokaust ludzi bogatych?
Raczej chcę uratować ich przed holokaustem, do którego bezmyślnie zmierzają. Zgadnij co było bezpośrednią przyczyną rozwoju komunizmu w czasach rewolucji przemysłowej, ze wszystkimi związanymi z tym ludzkimi dramatami?
Podpowiem, nadmierna koncentracja własności.
Kapitaliści/właściciele w tej chwili powtarzają ten sam scenariusz. Sądzą, że chwycili Pana Boga za nogi a w rzeczywistości kręcą na siebie bat.
Jeszcze nie zrozumieliście przyczyn rozwoju ekstremizmu politycznego?
Nie nakręcam nienawiści, czuję ją ale wszystkimi siłami tłumię i tłumaczę wszystkim właścicielom tego świata.
Opanujcie swój prymitywny instynkt bogacenia się i stwórzcie mechanizm rozpraszający własność, bo zamiast żyć bogato i szczęśliwie jak to jest tylko możliwe sprowadzicie na siebie zagrożenie i nieszczęście.
Nadmierna koncentracja własności doprowadzi do rozwoju wzajemnej nienawiści, rozpadu społeczeństwa, rozwoju idei wojny i w efekcie do wojny.
I nie tylko ostrzegam ale proponuję też konkretne rozwiązania poprawiające jakość zawieranych umów. Księga kapitału, jawność kapitału, opodatkowanie wyłącznie kapitału podatkiem określanym jawnie w demokracji bezpośredniej, własność czynności wytwórczych, kreacja i emisja pieniądza zależna od wartości opodatkowanej własności, zniesienie osobowości prawnej, zniesienie pełnomocnictwa, zniesienie wszelkich kar za wyjawienie tajemnic, kryptograficzny charakter księgi kapitału, zastąpienie kary więzienia karą wygnania.
I powtórzę jeszcze raz. Właścicielu lepiej dla Ciebie abyś nie podwajał majątku co roku, bo jeśli podwoisz jak tego pragniesz, to twój najemny pracownik przez swoją zależność od Ciebie i twój wpływ na niego znienawidzi Cię, przemieni się w twojego wroga i w swojej wrogiej postawie będzie się rozwijał aż któregoś dnia zaatakuje Cię i zamieni twoje bogate życie w piekło. Ten scenariusz odegrał się już tysiące razy w dziejach ludzkości i bez mechanizmu rozpraszającego własność odegra się ponownie, to tylko kwestia czasu.
|
|
1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Jeden umysł - jedna prawda, jedno dobro, jedno poczucie sprawiedliwości. >Wiele umysłów - sprzeczne prawdy, odmienne pojęcia dobra, różne poczucia sprawiedliwości.
Jak pięknie wyjaśniłeś sprawę obiektywizmu i subiektywizmu. Czyli grupa umysłów jest wewnętrznie sprzeczna.
>Skąd normy społeczne? >Z jednakowych u wszystkich członków społeczności emocji. >Stawiam tezę o czynnikach społecznej grupy. >Każda grupa społeczna ma hierarchię i zasady. >Naprawdę ciekawe są różnice norm odmiennych społeczeństw, świadczące o odmiennych emocjach u ich
Podaj więc przykłady wyraziste jak to potrafisz celnie robić. Na ten przykład stukot kół samochodu jadącego po wiejskiej brukowanej drodze na zakręcie, do masy drogi i spowolnienia jej strumienia.
>członków, a jeszcze ciekawsza asymilacja świadcząca o przemianie osobowościowo-moralnej pod wpływem >emocji otoczenia. Asymilacja świadczy o czymś jeszcze.
No dokończ i nie trzymaj w niepewności! O czym jeszcze świadczy asymilacja?
>Odgadliście dlaczego czynnikami grupy są jednocześnie hierarchia i zasady?
Nie. Powiedz.
>Bo zasady z hierarchii wynikają. >Źródłem moralności grupy jest osobnik alfa. Jego emocje rozprzestrzeniają się w umysłach pozostałych >członków grupy, żeby nadać grupie charakter moralny. Po każdej zmianie osobnika alfa grupa zmieni >swoją osobowość / moralność, przejmując emocje pierwszego.
Genialne! Widzisz? Niby takie to proste a nikt nie wiedział.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|