 |
Czy gdyby boga nie było - należałoby go wymyśleć??? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-11-2018 11:19 | Arminius (25555 punktów) | Czy gdyby boga nie było - należałoby go wymyśleć???
4 na 4 | W piramidzie potrzeb Maslowa potrzeba przynależności zajmuje poczesne miejsce. Za zaspokajanie owej potrzeby odpowiada - generalnie rzecz ujmując - od lat niepamiętnych religia. Hiperbolicznie rzecz ujmując można się pokusić o twierdzenie, iż religia jest ewolucyjnie wykształconym instrumentem, który zaspokajając jedną z kardynalnych potrzeb człowieczych jak wyżej - w istotny sposób przyczynia się do "survival of teh fittest". W związku z powyższym człek to istota z gruntu religijna - homo religiosus - be zwzgledu na długość i szerokość geograficzną. Jak jest zasada to powinny być od niej wyjątki. Wszak nulla regula sine exceptione. Przez jakiś czas za wyjątek potwierdzający regułę o homo religiosus był szczep Piraha żyjący w Amazonii. Jednakże tylko do pewnego czasu. Mówiono o nim "szczep ateistyczny" - po tym jak żyjący wśród nich protestancki misjonarz i lingwista Daniel Everett ogłosił, iż nie ma u nich mitów religijnych oraz koncepcji boga. Sam Everett pod wpływem kontaktów z Pirahas stracił nie tylko swój misjonarski zapał ale także wiarę. Gdy po wielu latach ukrywania tego faktu zrobił coming out - wywołał sensację i...kryzys w swoim życiu osobistym. Jednakże wszystko zdaje się wskazywać na to, iż Everett w swej nadgorliwości i zapale ateistycznego konwertyty zarzucił naukowy obiektywizm na rzecz apriorystycznego subiektywizmu - i przypisał Indianom jak wyżej cechy i postawy które - de facto - u nich nie występowały. Bowiem prócz Everetta Indian Pirahas badali także inni etnografowie. I z ich obserwacji wynika, iż i owszem u Pirahas są mity jest także idea istoty nadprzyrodzonej pod postacią licznych duchów ( animizm pierwotny) od których roi się (w ich wyobraźni) środowisko, w którym żyją. Faktem natomiast jest, iż Pirahas bardzo niechętnie dzielą się swoimi uwagami na ich temat, przejęci ogromnym lękiem na samą perspektywę wypowiadania się o duchach. Przypominają w tym względzie - co pikantne swoiście - starotestamentowych Żydów, którzy także bali się wymawiać słowo "Jehowa" oraz...Sorena Kirkegarda, który na samą myśl o istocie nadprzyrodzonej doświadczał.......bojaźni i drżenia. Zainteresowanych problemem - odsyłam do podlinkowanego materiału. www.quora.(*)od-but-they-believe-in-spiritspl.wikipedia.org/wiki/Daniel_Everett"All of that spirituality vs god stuff in the Pirahã papers is Dan Everett's mumbo jumbo. This may sound strange, but I think that it is due to Everett's own conversion story to Atheism from Christianity that happened while he was working with the Pirahã and his has affected the way he describes their mythology and culture. I have discussed this with many other grad student linguists and anthropologists, when we are discussing Everett's work, and I've been convinced he has a massive conversion narrative going on. If you critically analyze things like "why do they believe in spirits, but not a deity if they are empiricists who only can describe the world around them within eyesight (when there is no empirical evidence for either of those supernatural things)?" it makes no sense. There are even more problems with Everett's claims on Pirahã religion and fiction that I will go into detail on. Everett says the Pirahã have no creation myth several times, and that this is due to their Immediacy of Experience (IE) constraint on grammar." | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | A co z Naturą? Czy Natura istnieje, żeby mogły z niej wyniknąć prawa Natury?
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >A co z Naturą? >Czy Natura istnieje, żeby mogły z niej wyniknąć prawa Natury?
Ależ masz rację mój ty wielki myślańcie mamoncki. Natura nie istnieje, bo jest wewnętrznie sprzeczna i nie podlega prawom przemian co skutkuje kwalifikowania jej do działu "abstrakcja"..
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Natura jest podzielona na to co stanowi twoje wnętrze i twoje zewnętrzne, na to stanowi twój organizm i to co twoim organizmem nie jest.
Myślę, że współczesny podział na fizycznosc i abstrakcje takiego podziału natury właśnie dotyczy, abstrakcyjne jest to co mnie stanowi a fizyczne to co jest poza mną.
Ja proponuję chyba nieco inne spojrzenie na fizycznosc i abstrakcje, spojrzenie wg którego wszyatko co należy do przestrzeni jest fizyczne a wszystko co należy do czasu jest abstrakcyjne
Sądzę, że te dwa prezentowane tu podziału są tym samym, że własne zewnętrzne oznacza przestrzeń i własne wnętrze oznacza czas.
Nie pojmuje tego wcale dobrze ani jasno, kielbie mi się to we łbie ale mnie więcej utrzymuje taki kierunek rozumowania i badam te ideę.
Ideę, która najwyraźniej Cię zainteresowała. Widzę, że podobnie do mnie próbujesz rozwiązać ten problem ale to kosmiczne trudne. Wiem, że zaprzeczysz ale wiem też, że zaszczepiona idea będzie się rozwijać w twoim umyśle bez względu na twoją wolę.
|
|
1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Hiperbolicznie rzecz ujmując, w swej nadgorliwości i zapale ateistycznego konwertyty, kierując się apriorystycznym subiektywizmem, dawno powinieneś odkryć, że Boga sami wymyśliliśmy. Nie wymyśliły go małpy ani mrówki, być może i one coś tam wymyśliły na własne potrzeby, ale naszego Boga tośmy sami wymyślili - poważnie. Więcej, nie ustajemy w zmaganiach, by wymyślać go na nowo, lub udoskonalać. Jesteśmy istotami stadnymi, gdzie wzajemne relacje nas łączące, charakteryzują się dość skomplikowanymi uwarunkowaniami, Bóg jest pojęciem kluczem. Nie trzeba się popisywać znajomością skomplikowanego słownictwa z zakresu "filozofii niestosowanej", by oddać czy zrozumieć pewne niuanse. Czytam czasami wypowiedzi uczestników tego forum i nie sadzę aby dorośli do operowania sformułowaniami typu - "nulla regula sine exceptione". W ten sposób formułowane tematy postów, utwierdzają mnie coraz dobitniej, że bohaterzy tego forum, po przekroczeniu 10 tysięcy punktów doznają czegoś na wzór orgazmu, haju i odlatują w kosmos, oczekując już tylko uwielbienia i adoracji. No cóż to dobry moment aby i własną cegiełkę do udoskonalania, lub wymyślenia własnego bóstwa dorzucić.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | boski Arminius??? | >Hiperbolicznie rzecz ujmując, w swej nadgorliwości i zapale ateistycznego konwertyty, kierując się apriorystycznym subiektywizmem, dawno powinieneś odkryć, że Boga sami wymyśliliśmy.
Dawno to też uczyniłem. Jednakże wielu nadal nie podziela tego poglądu - stąd mój wątek ku przemyśleniu.
>Nie trzeba się popisywać znajomością skomplikowanego słownictwa z zakresu "filozofii >niestosowanej", by oddać czy zrozumieć pewne niuanse.
Gdzie to skomplikowane słownictwo????
>Czytam czasami wypowiedzi uczestników tego forum i nie sadzę aby dorośli do >operowania sformułowaniami typu - "nulla regula sine exceptione".
Dobry żart tynfa wart. Jednakże gdyby - o zgrozo - miał Pan rację - to proszę mi wybaczyć - ale to uczestnicy winni się dokształcić a nie ja zejść do poziomu przedszkola. Wielką wadą współczesnej "wyższej" edukacji jest rozpieszczanie studentów - ze skutkiem finalnym takim, iż seryjnie produkuje się szeregi dyplomowanych ignorantów.
>W ten sposób formułowane tematy postów, utwierdzają mnie coraz dobitniej, że >bohaterzy tego forum, po przekroczeniu 10 tysięcy punktów doznają czegoś na wzór >orgazmu, haju i odlatują w kosmos, oczekując już tylko uwielbienia i adoracji.
Nie oczekuję od forumowiczów aktu deifikacjo mojej osoby. Oczekuję, żeby rozumieli znaczenia łacińskich maksym typu: "nulla regula..." Fakt, iz żyjemy w epoce ukretyniajacych smartfonów - nie zwalnia obiektywnie rzecz biorąc od obowiązku posiadanie pewnego zasobu wiedzy między uszami.
|
|
|  | 1 na 1 | oportunista (1711 punktów) | Odp: boski Arminius??? | "ale to uczestnicy winni się dokształcić a nie ja zejść do poziomu przedszkola" Nie da się ukryć, ton iście szacowny, belferski znaczy się taki na poziomie. Odnoszę jednak wrażenie, że kiepska kondycja naszych uczelni, raczej nie jest wynikiem oddziaływania na nas ukretyniajacych smartfonów, raczej stawiałbym na kiepską jakościowo kadrę pedagogiczną. Być może jest tak, że powodem zajmowania w światowych rankingach uczelni wyższych, nasza najlepsza plasuje się w okolicach 450 miejsca, bo profesorowie komunikują się ze studentami w abstrakcyjny sposób rozumiany wyłącznie przez ich samych. Przykładowo, być może Pani profesor Pawłowicz, też przekazuje nam istotne treści, jednak obleka je w język zupełnie opatrzenie przez nas rozumiany. Może i ona też oczekuje od nas byśmy rozumieli znaczenie maksym przez nią wypowiadanych inaczej. Moi synowie gdy jeszcze studiowali, borykając się z ignorancją wykładowców i to na uczelniach technicznych, powiadali - człowiek rodzi się mądry, a potem musi iść do szkoły.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | "ukretynianie" w statystyce | > "ale to uczestnicy winni się dokształcić a nie ja zejść do poziomu przedszkola" Nie da się >ukryć, ton iście szacowny, belferski znaczy się taki na poziomie. Odnoszę jednak wrażenie, że >kiepska kondycja naszych uczelni, raczej nie jest wynikiem oddziaływania na nas ukretyniajacych >smartfonów, raczej stawiałbym na kiepską jakościowo kadrę pedagogiczną. Być może jest tak, że >powodem zajmowania w światowych rankingach uczelni wyższych, nasza najlepsza plasuje się w >okolicach 450 miejsca, bo profesorowie komunikują się ze studentami w abstrakcyjny sposób >rozumiany wyłącznie przez ich samych.Niski poziom studentów na wyższych uczelniach - to problem drugorzędny i wtórny. Wtórny względem niskiego poziomu uczniów ze szkół podstawowych i średnich. Ich nauczyciele może i są w jakimś stopniu winni ale smartfony które Pan przywołał - na pewno też. Nie dziwię się, że studenci często nie rozumią profesorów. Przy czym za ten stan rzeczy odpowiadają zazwyczaj studenci. Bo trudno wymagać od kadry naukowej aby przestawiła się na smartfonowy i smsowy żargon, najlepiej jeszcze okraszany emotikonami??? "Many parents believe their teens are too attached to their phones-maybe even addicted. In a surprise finding, a new report from the Pew Research Center shows that even teens think they have a problem. According to the study, 60% of teens-those between the ages of 13 to 17-say that spending too much time online is a "major" problem facing their age group, with about nine in 10 teens dubbing it a problem. More than half of teens (54%) say they spend too much time on their cellphones, and 41% say they overdo it on social media. According to Common Sense Media, teens spend an average of nine hours a day online (paywall), compared to about six hours for those aged eight to 12 and 50 minutes for kids between 0 and eight. Any way you cut it, it's a lot of time staring at a screen." qz.com/136(*)spend-too-much-time-on-phones/
|
|
1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Czy gdyby boga nie było - należałoby go wymyśleć??? | Mówi się (wśród ateistów lub agnostyków oczywiście), że bogów wymyślano by: kontrolować innych, czerpać określone zyski materialne, umacniać władzę itp., co może być prawdą w wielu przypadkach, ale zapomina się nieraz przy tym całkiem o potrzebach człowieka 'kontrolowanego' przez daną religię. A ta daje mu przede wszystkim dwie pewne podstawy:
1. Masz się zawsze do kogo zwrócić, i kogo prosić o pomoc, nawet jeśli wszyscy ludzie cię zawiodą i opuszczą. Czyli jest jakaś wyższa instancja, która się o ciebie troszczy. 2. Są zasady, które rządzą tym światem, które nie polegają tylko na dowolności przekonań innych ludzi, ale zostały ustalone odgórnie, zatem nikt nie ma prawa ich negować i podważać.
Z tych powodów, jak mi się wydaje, religie zawładnęły umysłami od początku znanej historii. Dla wierzącego twierdzenie robimy tak czy inaczej, bo nasz bóg tak chce nie podlega dyskusji i daje przekonanie, że to co robimy jest właściwe.
|
|
 | -2 na 4 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Cóż! Ateiści sami siebie, ich wybór, wyrzucili poza margines. Ich zdanie niewiele znaczy. Paweł pisał w 1 Koryntian 2:6: "Przekazujemy mądrość dojrzałym, ale nie mądrość tego świata ani władców tego świata, których czeka koniec". I dalej "Niechaj nikt nie zwodzi samego siebie" mniemaniem, iż "posiada mądrość tego świata", ponieważ "mądrość tego świata jest głupstwem w oczach Bożych". Ateiści opierają się na mądrości tego świata więc w oczach Boga są głupi. Czytasz w Biblii: (Psalm 14:1) "Głupi myśli sobie: "Nie ma Jehowy". Postępowanie takich ludzi jest spaczone, a ich uczynki - obrzydliwe. Żaden z nich nie postępuje dobrze". Zatem nie próbujmy ćwiczyć swej spostrzegawczości z samolubnych pobudek i według mądrości świata! (Przysłów 19:3) "Człowiek schodzi na złą drogę przez własną głupotę, a w sercu wybucha gniewem na Jehowę". Jak wygląda dzisiejszy świat i w jakim kierunku zmierza? Paweł wspaniale wskazywał drogę prawości, wytrwałości i mądrości, nic dziwnego, że wielu go nienawidziło. Głosił wszystkim. Wiedział, iż wielu nie przyjmie jego słów. W Przysłów 27:22 na potwierdzenie tego faktu czytasz: "Choćbyś głupiego roztarł tłuczkiem niczym ziarno miażdżone w moździerzu, jego głupota go nie opuści". (1 Koryntian 1:20) "Gdzie jest mędrzec? Gdzie znawca Prawa? Gdzie myśliciel roztrząsający sprawy tego świata? Czy Bóg nie obrócił mądrości świata w głupotę?" Mądrość świata, pomimo przejściowych korzyści i sukcesów, zawsze była skazana na niepowodzenie, koniec tego systemu coraz bliżej. (Psalm 37:29-31) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze. Prawy swoimi ustami przekazuje mądrość, a swoim językiem mówi o sprawiedliwości. Ma w sercu prawo swojego Boga, jego krok nie będzie chwiejny".
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Ateiści sami siebie, ich wybór, wyrzucili poza margines.To samo swego czasu uczynili chrześcijanie. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | 2 na 2 | tarkos (10757 punktów) | > Ateiści sami siebie, ich wybór, wyrzucili poza margines.A teiści pozostali na marginesie.  >
|
|
 | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Ja sądzę, że tzw. religie są wyrazem świadomości grupowej.
Należy wg mnie odróżnić świadomość grupową od świadomości indywidualnej, które mogą pozostawać ze sobą w sprzeczności.
To ma oczywiście związek z dobrem wspólnym i dobrem indywidualnym.
Myślę, że ideologie państwowe mają charakter idei religijnych niższego rzędu. Religie to świadomość gatunkowa, kiedy idee państwowego to świadomość rasowa.
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | >Myślę, że ideologie państwowe mają charakter idei religijnych niższego rzędu. Religie to świadomość gatunkowa, kiedy idee państwowego to świadomość rasowa. Idee państwowe niewiele mają wspólnego z rasami, czy niekoniecznie z narodami nawet. W ten sposób można je wiązać z religiami, że zależą od danego kręgu cywilizacyjnego, na którego kształt religie miały lub mają wpływ.
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Ja sądzę, że tzw. religie są wyrazem świadomości grupowej. >Należy wg mnie odróżnić świadomość grupową od świadomości indywidualnej, które mogą pozostawać ze sobą w sprzeczności. >To ma oczywiście związek z dobrem wspólnym i dobrem indywidualnym. >Myślę, że ideologie państwowe mają charakter idei religijnych niższego rzędu. Religie to świadomość gatunkowa, kiedy idee państwowego to świadomość rasowa.
Wiesz co? Albo skorzystasz z translatora, albo zatrudnij tłumacza na polski.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | To jak z działaniem indywidualnym i grupowym komórki organizmu.
Komórka może dziać zgodnie ale też sprzecznie z organizmem.
Religia jest jak układ hormonalny, który prowokuje, zmusza komórkę do zgodnych działań. Kiedy komórka jest zdrowa i dobrze ożywiona będzie reagować pozytywnie na hormony i będzie przyłączać się do organicznego układu, kiedy będzie chora, zniszczona, wyglodzona nie będzie reagować na hormony stwarzając opór dla całego organizmu.
Stopień zgodności indywidualnej komórki z całym organizmem zależy od jej dobrobytu.
Tak też działa społeczeństwo a idee religijne czy państwowe są dla zwykłego człowieka układem hormonalnym, na który zareagują pozytywnie jeśli będzie im się dziać dobrze. Jeśli będzie dziać się im źle odrzuca te idee wchodząc w rolę terrorystów, tj. komórek rakowych.
|
|
3 na 3 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Mówiono o nim "szczep ateistyczny" - po tym jak żyjący wśród nich protestancki misjonarz i lingwista Daniel Everett ogłosił, iż nie ma u nich mitów religijnych oraz koncepcji boga. <<
Bóg jest pojęciem wtórnym. Pierwotnym jest pojęcie duszy. Patrz Buddyzm. A człowiek jako tzw. zwierzę stadne ma wdrukowane pojecie przywódcy stada. (Poznać przywódcę przy wódce). Nic więc dziwnego, że wymyślając duchy wymyślił takiego duchowego "cappi di tutti cappi" w sród duchów. Czasami jest to kilku Cappo walczących o dominację. Ale ten misjonarz mógł być ograniczony, co u absolwentów seminariów nie jest chyba czymś egzotycznym, no i zaobserwował to, czego od niego oczekiwano. W każdym razie nie stwierdził, żeby Jahwe im się objawił. O Żydach też pewnie nie slyszeli. P.S. A w ogóle to po jaką cholerę wymyślać coś, co i tak nie ma prawa istnieć?
|
|
-1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Istnienie Boga, to pewnik, jest On wpisany w świadomość każdego człowieka. (Mateusza 5:3) "Szczęśliwi ci, którzy są świadomi swoich potrzeb duchowych, bo do nich należy Królestwo Niebios". Wynika stąd, że potrzeby duchowe ma każdy człowiek, zostaliśmy z nimi stworzeni, ale nie każdy jest tych potrzeb świadomy. Biblia podaje: "Bóg przystąpił do stworzenia człowieka na swój obraz, stworzył go na obraz Boży - stworzył mężczyznę i kobietę", i dalej "Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I nastał wieczór, i nastał ranek - dzień szósty." (Rodzaju 1:27,31). Zaś, co nie jest czymś dziwnym, te potrzeby potrafi zaspokoić tylko sam Stwórca. Czytamy: "Dlatego tak mówi Wszechwładny Pan, Jehowa: "Moi słudzy będą jeść, a wy będziecie głodować. Moi słudzy będą pić, a wy będziecie spragnieni. Moi słudzy będą pełni radości, a wy będziecie się wstydzić. Moi słudzy będą radośnie wołać w dobrym nastroju serca, ale wy będziecie krzyczeć, bo wasze serca przepełni ból, i będziecie lamentować załamani na duchu".(Izajasza 65:13, 14). Ten stan potwierdził Jezus słowami: "On jednak odparł: "Jest napisane: ‚Człowiek ma żyć nie samym chlebem, ale każdym słowem wychodzącym z ust Jehowy'"." (Mateusza 4:4). Ten kto o tym nie wie, nie zaspokaja ich szukając prawdziwego Boga. Swoje potrzeby zaspokaja filozofią, nauką, fałszywą religią i innymi zajęciami, ideami, a więc wszystkim, co jest wstanie zająć ich rozum i codzienne działanie. Taki nie traktuje Biblii jako Słowa Boga prawdziwego, nie szuka w niej mądrości ani rad jak żyć, jak postrzegać świat w którym żyje. Stawia siebie w gronie szyderców: "Mądry syn przyjmuje pouczenia od ojca, ale szyderca nie słucha skorygowania". Jehowa zaś zwraca się do ludzi: "Mój synu, jeśli przyjmiesz moje wypowiedzi i będziesz cenił moje przykazania, wyczulając ucho na mądrość i skłaniając serce ku rozeznaniu, jeśli też przywołasz zrozumienie i będziesz zabiegał o rozeznanie, jeśli tych rzeczy będziesz szukał jak srebra i poszukiwał jak ukrytych skarbów, to zrozumiesz, czym jest bojaźń przed Jehową, i zdobędziesz wiedzę o Bogu. Bo to Jehowa daje mądrość, z Jego ust pochodzi wiedza i rozeznanie." (Przysłów 2:1-6). A jakie wynikają z tego korzyści? Człowiek taki poznaje prawdę i zdobywa mądrość, nie jest to mądrość świata, który ginie, ale mądrość od Boga. Jehowa dalej instruuje człowieka: "Gdy mądrość zagości w twoim sercu, a wiedza stanie się miła twojej duszy, będzie cię strzec umiejętność myślenia i będzie cię chronić rozeznanie, żeby cię ratować przed złym postępowaniem, przed człowiekiem mówiącym to, co spaczone, przed tymi, którzy opuszczają ścieżki prawości, by chodzić drogami ciemności, przed tymi, których cieszy popełnianie zła, którym radość sprawia zło i zepsucie". Można to podsumować słowami Jezusa: "Uświęć ich przez prawdę. Twoje słowo jest prawdą". I "poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni".(Jana 17:17; Jana 8:32)
|
|
 | 3 na 3 | tarkos (10757 punktów) | >Istnienie Boga, to pewnik.. Zależy od przyjętej aksjomatyki. >..jest On wpisany w świadomość każdego człowieka. Co naiwni przodkowie wpisali, to rozumny człowiek wykreślić może. >
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Tako rzecze ten co nie widział, nie słyszał (nie był świadkiem zdarzeń) a tylko wyczytał ze źródeł wątpliwego pochodzenia od kogoś nieznanego, który też nie widział, nie słyszał (nie był świadkiem zdarzeń) i nie był obecny przy rozmowach/zdarzeniach a napisał jak gdyby stał obok jak stenografista. Oto potęga wiary bezmyślnych głupców, protez intelektualnych, pozbawionych absolutnie zdolności samodzielnego analitycznego myślenia, z wiekiem coraz gorszych bo mózg nietrenowany jałowieje, ignorujący naukę współczesną opartą na powtarzalnych doświadczeniach/dowodach, tym samym wiedzę sprawdzalną w każdej chwili i w każdych warunkach. Dzięki takim wyznawcom wiary postęp cywilizacyjny ludzkości cholernie spowalnia. Sama religia nie nadąża za szybkością zmian społecznego widzenia świata, na które składają się sumarycznie mentalności indywidualne. Nie wyobrażam sobie świata, w którym każdy następny dzień życia wita się zaklętymi formułkami nic nie wnoszącymi do postępu, a co najgorsze, bez sensownych podstaw ich używania, gdzie poranne umycie zębów i higiena osobista jest nieważna, bo ważniejsza jest modlitwa. Tak rzeczywiście można ogłupieć. Tacy dziwacy z nieprzystającą współcześnie parafilozofią uważają chyba, że na nich spoczywa ciężar misjonarskiego powołania/bajania, by straszyć, ostrzegać, przestrzegać przed pastwieniem się wiecznym nad niematerialnymi duszami nie posiadających świadomości, nie wiedzących, iż ta metoda szerzenia wiary już się zdewaluowała. Współczesny człowiek chyba jasno widzi, że ludzie to przypadek i nie pomogą żadne modlitwy, wobec potęgi sił Kosmosu, na które mikre pyłki ludzkie, strasznie nieraz zarozumiałe przez widzenie siebie jak pępki świata, nic nie poradzą. Bo są zbyt małe by je nawet zauważyć w stosunku do ogromu Wszechświata. Taka jest różnica współczesnego myślenia od sposobu widzenia tych, którzy nie wyszli z kanonów myślenia średniowiecznego, które przecież już umarło. Dlatego na ten przykład wierzący katastrofę zderzenia z dużym meteorytem traktują jak ostrzegający "palec boży", a niewierzący zaczynają się zamartwiać co by było gdy był większy? A my tacy nie przygotowani do obrony! Tak, tak. Co uczy dziś pokory to ASTRONOMIA, z której coraz więcej wiemy. Wierzący każą się modlić "gorąco" (co oczywiście nigdy nie było i nie będzie skuteczne). Niewierzący mogą tylko mieć pretensje do wierzących za zwykłe mącenie i grzebanie w świadomości ludzkiej, kierując uwagę ich nie w tą stronę. No ale to też ludzie, tyle nieświadomi niebezpieczeństw realnych, prawdziwych, jako że sami żyją w świecie nierealnym, zmitologizowanym. Więc wieszczący wszelkie apokalipsy, czy armagedony, są faktycznie śmieszni, nie widząc prawdziwych zagrożeń zagłady życia w ogóle. Ich bogowie działają wybiórczo(?), co już śmieszy. Za grzechy ludzkie miał być potop, który jak wiadomo wybiórczy nie był, bo zniszczył wszelkie stworzenia na tej ziemi, mimo, iż kierowany był tylko na ludzi.
Dla mnie niepojęte jest i z tym chyba już umrę, gdzie widzi się tą niezwykłą miłość Stwórcy do swego dzieła? Dziwna to miłość, gdzie wg humoru stwórcy zabija się wszystko co na ziemi! Dalej nie będę komentował, bo czysty idiotyzm.
A może prywatnie "miłujący prawdę" jest całkiem w porządku facetem i umie całkiem dobrze grać w brydża? Tylko tak się ujawnia oficjalnie? Zagadka. Zagadka natury ludzkiej, która w okolicznościach specyficznych ujawnia ludzkie kompleksy? Czasem też i słabej wiary we własne możliwości i wtedy ucieka się do wyimaginowanych sił wyższych/nadprzyrodzonych, co pozwala osiągnąć spokój wewnętrzny, że jednak ktoś mnie chroni? Zabójcza naturze człowieka aktywnego, filozofia. Zdaje się, że "miłujący prawdę" popadł bezkrytycznie w stan beznadziei i może kompleksy ciężkie?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Tako rzecze ten co nie widział, nie słyszał (nie był świadkiem zdarzeń) a tylko wyczytał ze źródeł wątpliwego pochodzenia od kogoś nieznanego, który też nie widział, nie słyszał (nie był świadkiem zdarzeń) i nie był obecny przy rozmowach/zdarzeniach a napisał jak gdyby stał obok jak stenografista. Oto potęga wiary bezmyślnych głupców, protez intelektualnych, pozbawionych absolutnie zdolności samodzielnego analitycznego myślenia, z wiekiem coraz gorszych bo mózg nietrenowany jałowieje, ignorujący naukę współczesną opartą na powtarzalnych doświadczeniach/dowodach, tym samym wiedzę sprawdzalną w każdej chwili i w każdych warunkach. Dzięki takim wyznawcom wiary postęp cywilizacyjny ludzkości cholernie spowalnia. Sama religia nie nadąża za szybkością zmian społecznego widzenia świata, na które składają się sumarycznie mentalności indywidualne. > Człowieku staraj się chociaż raz nikogo nie obrażać i obrzucać epitetami, bo sam stawiasz siebie poniżej tych określeń. Jesli zaś takie zachowanie Twoje ma być siłą Twojej wiedzy, to przepraszam, każdy temat wypaczasz i wykrzywiasz. W jakim Ty świecie żyjesz, masz wypaczony pogląd i zdanie na temat nauki i naukowców, szczególnie dotykających tematów wiary i prawdziwości słów zawartych w Piśmie Świętym. Biedny jesteś. Czy Ty byłeś świadkiem jakichkolwiek wydarzeń? Czy Twoja wiedza nie opiera się na przeczytanych stronicach różnych autorów do których masz zaufanie? Ja czytam źródła niebędące efektem zapisów niedoskonałych ludzi! Ty zaś pozbawiasz siebie tego wszystkiego, co prawdziwe, realne i pewne. Chyba nie czytasz moich wywodów z uwagą. Przytoczyłem treść Słowa Boga, czytamy według Biblii Tysiąclecia (wydanie z roku 1965): "Powiada głupi w swoim sercu: ‚Nie ma Boga'"; a w (Przysłów 18:2) "Głupi nie chce nic zrozumieć, lubi jedynie ujawniać, co ma w sercu". Tak właśnie się zachowujesz, i chyba dobrze w tym się czujesz. Nie ignoruję nauki, a wręcz przeciwnie, cenię ją bardzo, ale ma ona i naukowcy swoje miejsce w drugim szeregu, tj. za Biblią. Z tym faktem wielokrotnie potwierdzanym trzeba się zgodzić. To w Biblii jest prawda. Nie jest Ona Księgą naukową, ale to co przedstawia i o czym mówi jest nie do podważenia. Jest mądre i warte poznania. Pochodzi od Stwórcy. I to musisz wiedzieć, że gdyby ludzie od chwili otrzymania natchnionych Pism przestrzegali wymaganych przez Boga zachowań, wielu dożyło by późnej starości w zdrowiu i w szczęściu. Zmiany społeczne to nie zmiany w samym człowieku. On się nie zmienia. Jego natura jest bez zmian. To właśnie z tego powodu rady i wymagania Boga są stale na czasie i aktualne.
Pomyśl chociaż przez chwilę samodzielnie, nie patrz na opinię tych, którzy będą czytać Twoje szczere wypowiedzi. Pomyśl. Bóg nie umieścił człowieka na Ziemi jedynie na kilka tysiącleci, ale na wieczność. Czytasz: (Objawienie 21:4) "I Bóg otrze z ich oczu wszystkie łzy. Nie będzie już śmierci, smutku, krzyku ani bólu. To, co było kiedyś, przeminęło". A powiedz w jakim stanie jest Ziemia? Czy człowiek, samodzielnie się rządząc, utrzyma się na Ziemi jeszcze przez 10 lat, 30? - raczej wątpię! Gdzie są naukowcy i gdzie jest nauka, czy oni nie mają największego udziału w niszczeniu Ziemi? Nie potrafią po sobie posprzątać!!! Cierpią z tego powodu wszyscy mieszkańcy Ziemi. Biblia jednak zapowiada: (Objawienie 11:18) "Ale narody bardzo się rozgniewały i Ty okazałeś swój wielki gniew. Nadszedł też wyznaczony czas na to, żeby osądzić umarłych i nagrodzić Twoich niewolników - proroków - i świętych, i bojących się Twojego imienia, małych i wielkich, oraz żeby zniszczyć tych, którzy niszczą ziemię". Musi to być, bo przecież (Psalm 37:29) "Prawi posiądą ziemię i będą na niej żyć na zawsze". Czy tego chcesz, czy nie! I nikt się Ciebie nie będzie pytał.
|
|
| |  | -1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Tacy dziwacy z nieprzystającą współcześnie parafilozofią uważają chyba, że na nich spoczywa ciężar misjonarskiego powołania/bajania, by straszyć, ostrzegać, przestrzegać przed pastwieniem się wiecznym nad niematerialnymi duszami nie posiadających świadomości, nie wiedzących, iż ta metoda szerzenia wiary już się zdewaluowała. Współczesny człowiek chyba jasno widzi, że ludzie to przypadek i nie pomogą żadne modlitwy, wobec potęgi sił Kosmosu, na które mikre pyłki ludzkie, strasznie nieraz zarozumiałe przez widzenie siebie jak pępki świata, nic nie poradzą. Bo są zbyt małe by je nawet zauważyć w stosunku do ogromu Wszechświata. > Wspaniały wywód. Jestem pod wrażeniem!!! Krytykujesz samego siebie i takich, którzy mają poglądy takie jak tu przedstawiasz. Tragedia. To nie pasuje do człowieka stworzonego przez Boga na Jego obraz i podobieństwo. Pyszny, zarozumiały i (niestety) głupi. Bóg wyraźnie dał człowiekowi do zrozumienia, że dokładnie wie, człowiek jest prochem, chwilowym tchnieniem, ale też, że go zna. Po co stworzył Ziemię? Napisano w Izajasza 45:18, 19: "Bo tak mówi Jehowa, Stwórca nieba, prawdziwy Bóg, Ten, który ukształtował ziemię, jej Twórca, który ją utwierdził, który nie stworzył jej bez żadnego celu, ale ukształtował ją po to, żeby była zamieszkana: "Ja jestem Jehowa i nie ma innego. Nie mówiłem w ukryciu, w krainie ciemności. Nie powiedziałem potomkom Jakuba: ‚Szukajcie mnie na próżno'. Ja jestem Jehowa - mówię to, co prawe, oznajmiam to, co jest prawdziwe"." Dużo tracisz odrzucając Biblię. Cudowne dzieła stwórcze Biblia opisuje w sposób rzeczowy, nie zaciemniający jej głównego celu. Odróżnia to ją od pogańskich opowieści o stwarzaniu, które skupiają uwagę głównie na owych zdumiewających dziełach, posuwając się w tym do absurdów i oczywistych nieprawd. Księga Rodzaju na przykład mówi o dziele stwórczym i ukazuje, po co Bóg stworzył człowieka, oraz jaka jest nasza pozycja względem Niego, a jaka względem zwierząt. Wyjaśnia przyczyny śmierci i udręk trapiących ludzkość i daje nadzieję na wyzwolenie. Wykazuje, że wszyscy pochodzimy od jednego człowieka, Adama, który zgrzeszył i nie mógł przekazać swym potomkom prawa do życia. Dzięki temu lepiej rozumiemy, w jaki sposób ofiara okupu złożona przez jednego człowieka, Jezusa Chrystusa, mogła dokonać przebłagania za grzechy ludzkości. Ale Ty nawet nie wiesz o czym piszę!!! Sprawozdanie z Księgi Rodzaju ukazuje, jak symboliczny wąż, Szatan Diabeł, zakwestionował słuszność panowania Bożego. Daje niezawodną nadzieję na unicestwienie Szatana i wybawienie ludzkości. Opowiada o początkach Babilonu i tym samym o narodzinach religii fałszywej po potopie, dzięki czemu łatwiej jest rozpoznać Babilon Wielki, wspomniany w Księdze Objawienia, imperium religii fałszywej.. Człowiek mądry powinien to wszystko wiedzieć i znać, to zaś powinno być widoczne w tym jak żyje, co robi, co w jego życiu zajmuje pierwsze miejsce. Znać prawdę, to rzecz chwalebna i najcenniejsza, tego pragną mądrzy ludzie, a co jest możliwe do poznania jedynie przy udziale prawdziwego Boga. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Dla mnie niepojęte jest i z tym chyba już umrę, gdzie widzi się tą niezwykłą miłość Stwórcy do swego dzieła? Dziwna to miłość, gdzie wg humoru stwórcy zabija się wszystko co na ziemi! Dalej nie będę komentował, bo czysty idiotyzm. > Dobrze oceniłeś na koniec swoje wywody, zacytuję "czysty idiotyzm". Tak ocenia wszystko człowiek fizyczny, a więc taki, który śpieszy do wypowiadania swych osądów i opinii bez zbadania, bez wniknięcia w meritum sprawy. Taki człowiek jest biedny, bo nigdy nie dojdzie do dokładnego poznania prawdy. Na wstępie odrzuca coś, nie wiedząc co. To jest Idiotyzm. Napisano w 1 Koryntian 2:14-16: "Ale człowiek fizyczny nie przyjmuje tego, co pochodzi od ducha Bożego, bo uważa to za głupotę. Nie może tego poznać, bo takie sprawy należy rozsądzać z duchowego punktu widzenia. Natomiast człowiek duchowy potrafi rozsądzić wszystko. Jednak jego samego nikt z ludzi nie potrafi osądzić. Bo "kto poznał umysł Jehowy, żeby mógł Go pouczać?". Ale my mamy umysł Chrystusowy"." Najlepsze w tym wszystkim jest to, że człowiekiem duchowym może stać się każdy, jeśli tylko naprawdę z całego serca zechce. A wówczas Jehowa go pociągnie i da poznać siebie i prawdę. Skąd to wiem? Czytam: (Dzieje 10:34, 35) "Wtedy Piotr przemówił: "Teraz naprawdę rozumiem, że Bóg nie jest stronniczy. Jego uznaniem cieszy się każdy, kto się Go boi i czyni to, co właściwe, bez względu na to, z jakiego pochodzi narodu." >A może prywatnie "miłujący prawdę" jest całkiem w porządku facetem i umie całkiem dobrze grać w brydża? Tylko tak się ujawnia oficjalnie? Zagadka. > Gram w brydża. Czy dobrze? Hmmm
|
|
| | | |  | 3 na 3 |
| | | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Bełkot.
I to dokładny. Pokazowy. Czysty Krystkon.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 3 na 3 |
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Bełkot.
I to dokładny. A ja głupi myślałem......eeh. Czysty Krystkon. Szkoda chłopa zwłaszcza, że umie grać dobrze w brydża. Szkoda dla brydża.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > Nie ignoruję nauki, a wręcz przeciwnie, cenię ją bardzo, ale ma ona i naukowcy swoje miejsce w drugim szeregu, tj. za Biblią. Z tym faktem wielokrotnie potwierdzanym trzeba się zgodzić. To w Biblii jest prawda. Nie jest Ona Księgą naukową, ale to co przedstawia i o czym mówi jest nie do podważenia. Jest mądre i warte poznania. Pochodzi od Stwórcy.Nigdy, ale to NIGDY, nie umiałeś przekonać tu nikogo do swoich (pogrubionych wyżej) tez żadnymi racjonalnymi argumentami. Klepiesz jak młynek modlitewny swoje beztreściowe logoree zmieniając jedynie zestaw i kolejność cytowań... Powodzenia w tej gimnastyce palców życzę. (Choć warto! byłoby poćwiczyć również umysł.) Drobner, bzduroodporny...
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Nigdy, ale to NIGDY, nie umiałeś przekonać tu nikogo do swoich (pogrubionych wyżej) tez żadnymi racjonalnymi argumentami. >Klepiesz jak młynek modlitewny swoje beztreściowe logoree zmieniając jedynie zestaw i kolejność cytowań... >Powodzenia w tej gimnastyce palców życzę. >(Choć warto! byłoby poćwiczyć również umysł.)
Nie uszanuje Twoich dobrych rad, jak Krystkon moich, kierowanych do niego. Taki typ/szczep podgatunkowy. Na przykładzie tych dwóch przypadków można tylko smutne wnioski wyciągać. No cóż, czyżby koniec wspaniałej ery rozkwitu portalu? Wchodzimy powoli w okres dekadencji racjonalizmu? Parafrazując pewne słynne powiedzenie (Ciemne widmo krąży nad Europą. Widmo komunizmu.). Ciemne widmo krąży nad portalem. Widmo religijnej absurdalizacji myślenia. Nie chcę antycypować ale moze powoli dotknięci zostaniemy anatemą przy braku atencji na prawdy nad prawdami.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Nie ignoruję nauki, a wręcz przeciwnie, cenię ją bardzo, ale ma ona i naukowcy swoje miejsce w drugim szeregu, tj. za Biblią. Z tym faktem wielokrotnie potwierdzanym trzeba się zgodzić. To w Biblii jest prawda. Nie jest Ona Księgą naukową, ale to co przedstawia i o czym mówi jest nie do podważenia. Jest mądre i warte poznania. Pochodzi od Stwórcy.> Nigdy, ale to NIGDY, nie umiałeś przekonać tu nikogo do swoich (pogrubionych wyżej) tez żadnymi racjonalnymi argumentami.> Klepiesz jak młynek modlitewny swoje beztreściowe logoree zmieniając jedynie zestaw i kolejność cytowań...> Powodzenia w tej gimnastyce palców życzę.> (Choć warto! byłoby poćwiczyć również umysł.)> Drobner, bzduroodporny...Taki nasz, tych co nie mogą się nadziwić co robią tutaj misjonarze, los. Musisz, nawet nie chcąc czytać bzdur nie związanych absolutnie z rzeczywistością, wysłuchiwać inwektyw tylko dlatego, że nie dajesz się wciągnąć do ich nierealnego świata chorych wizji. Są brutalnie niegrzeczni a raczej chamscy. Otóż otwierając stronę tytułową tego portalu, zderzamy się z preambułą/posłaniem wyjaśniającą cel istnienia takiego portalu. Przytoczę dosłowny cytat, pogrubiając szczególne, wyróżniające słowa (pogrubienia moje). Cytat:RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli. Wydawcą Racjonalisty jest Fundacja Wolnej Myśli.
Otóż okazuje się, iż wchodzący na ten portal, nie czytają tej przestrogi, czyli zachowują się arogancko, tak dosłownie jakbyś na drodze lekceważył znak stopu, albo zakazu zatrzymywania się i postoju. W praktyce odpowiednie służby zaraz by zareagowały i ci co nie szanują znaków coś zakazujących sprowadzeni zostali by zaraz na ziemię. A na portalu jak to wygląda? Pomijam brak kultury osobistej takiego gościa portalu, który łamie zapisy preambuły, to jeszcze ma pretensje typu: "A dlaczego mi nie wolno? Przecież istnieje w Polsce konstytucyjna wolność wypowiedzi." Wielkie nieporozumienie. Tak już jest że wchodzący na portal jako gość (gość ma jakąś tam uprzywilejowaną pozycję) nie czyta znaku na początku drogi, nie rozumie sensu określenia "wolności" wypowiedzi. Co najgorsze, gdy takiemu się daje do zrozumienia, iż ma pokręconą interpretację słowa "wolność", nadziewa się zdumiony, że delikwent ma jakieś prywatne interpretacje, czasem całkiem rozkojarzone. Preambuła wyraźnie nadaje kierunek/liniię tematyczną, absolutnie nie szanowaną przez takich gości. Proszę więc, szanownych forumowiczów o opinię. Jak można określić zachowania takiego "miłującego prawdę"? Przecież to jest etatowy skryba przepisujący żywcem jakieś wersety oderwane nawet od tematu wątku, czyli bez sensu. Podobnym jest "scriba". To są ostatnio wyróżniani przepisywacze. Zaznaczam, iż sensownych komentarzy u nich nie uświadczysz. Goła przepisywanka, tak, że nieraz nie wiadomo o co chodzi takiemu. A takich jest nie mało. Proszę powiedzieć mi, bo na pewno nie zwariuję, co wnosi na tym portalu osobnik zmieniający płeć (transwestyta) "Krystkon vel Krystynaback, primo voto Krystian Hamerlik-Konopka"? Do tych ludzi nie dociera, że zachowują się niestosownie. Ja nie lubię zasiadać do stołu z zasmarkańcami, z protezami para racjonalnymi. Na tym przykładach się opierając, jak wytłumaczyć, że ich obecność zwyczajnie zaśmieca ten portal. Nie wykazują się absolutnie zrozumieniem, że zaśmiecają ten portal. Oczywiście mogę nie czytać ich "wypowiedzi", ale nie oznacza to, że cicho takie "cóś" akceptuję. Na zwracane uwagi reagują agresywnie sięgając nawet do inwektyw. Mało! Stosując przewrotną retorykę, "wykazują", iż to właśnie krytykujący/upominający kryje własne kompleksy i w zasadzie nie ma racji. Jak odnieść pogrubione z preambuły słowa do tych panów? Na tym portalu brak, jak widać, służb porządkowych reagujący na częste, ustawiczne wręcz, manifestacyjne zachowania łamiące znaki i ostrzeżenia. A takich osobników jest więcej. Niestety, ale kończy się możliwość pisania ze względu na ograniczoną ilość znaków pisarskich na stronie. W wypadku gdy trzeba będzie coś wyjaśniać, otworzę stronę następną.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | |  | 1 na 3 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
> Cytat:RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę. Serwis ten stanowi bazę intelektualną polskich racjonalistów - sposób na wirtualne zrzeszenie. Razem chcemy tworzyć Portal Wiedzy i Myśli. Wydawcą Racjonalisty jest Fundacja Wolnej Myśli. > > Niestety nie widzę przyszłości dla tego portalu z taką obsadą. Wasze rozległe wywody, z bzdurnym gadaniem, nieracjonalną argumentacją, dajecie jedynie dowody braku racjonalnego myślenia, zaprzeczacie temu słowu. A do tego jeszcze piszecie, że ma on, ten portal RACJONALISTA.pl, "stanowić bazę intelektualną polskich racjonalistów"! Chyba bez reszty straciliście rozum, a bez rozumu nie da się widzieć cokolwiek racjonalnie? Własnych postów nie czytacie? Ich pisanie pewnie zlecacie swym niedouczonym młodszym kolegom, w nich bowiem nie ma odrobiny realizmu!!! Jedynie widać tu pychę, zarozumialstwo i megalomanię. Nie dziwi mnie, że co piszę ja jest poza Waszym poznaniem, a Wy nie podejmujecie prób, by rzeczy te poznać i zrozumieć. To Wasze działanie nie ma nic wspólnego z RACJONALIZMEM, bawicie się jedynie tym słowem. Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | > Niestety nie widzę przyszłości dla tego portalu z taką obsadą. Wasze rozległe wywody, z bzdurnym gadaniem, nieracjonalną argumentacją, dajecie jedynie dowody braku racjonalnego myślenia, zaprzeczacie temu słowu. A do tego jeszcze piszecie, że ma on, ten portal RACJONALISTA.pl, "stanowić bazę intelektualną polskich racjonalistów"! Chyba bez reszty straciliście rozum, a bez rozumu nie da się widzieć cokolwiek racjonalnie? Własnych postów nie czytacie? Ich pisanie pewnie zlecacie swym niedouczonym młodszym kolegom, w nich bowiem nie ma odrobiny realizmu!!! Jedynie widać tu pychę, zarozumialstwo i megalomanię. Nie dziwi mnie, że co piszę ja jest poza Waszym poznaniem, a Wy nie podejmujecie prób, by rzeczy te poznać i zrozumieć.> To Wasze działanie nie ma nic wspólnego z RACJONALIZMEM, bawicie się jedynie tym słowem.> PozdrawiamJa tak tylko na jeden post: Cytat:Istnienie Boga, to pewnik, > Jedynie widać tu pychę, zarozumialstwo i megalomanię.Samokrytyka, szanuję. Ja np nie jestem dość pyszny i zarozumiały by twierdzić, iż nieistnienie boga jest pewnikiem. Uważam po prostu, że szansa na jego istnienie jest równa szansie na istnienie, no np. Lodowego Pomnika Lecha Wałęsy na Uranie, ukształtowanego przypadkowo przez burze, a więc bardzo mała. Dość mała, by nie uwzględniać tego bytu w czymkolwiek, jednak nie jest pewnikiem. Pozdrawiam.
|
|
| | | | | |  | 2 na 4 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Ja tak tylko na jeden post:> Cytat:Istnienie Boga, to pewnik, > >Jedynie widać tu pychę, zarozumialstwo i megalomanię.> Samokrytyka, szanuję.> Ja np nie jestem dość pyszny i zarozumiały by twierdzić, iż nieistnienie boga jest pewnikiem. Uważam po prostu, że szansa na jego istnienie jest równa szansie na istnienie, no np. Lodowego Pomnika Lecha Wałęsy na Uranie, ukształtowanego przypadkowo przez burze, a więc bardzo mała. Dość mała, by nie uwzględniać tego bytu w czymkolwiek, jednak nie jest pewnikiem.> Pozdrawiam.> Jest wiele dowodów na istnienie Boga, nie Boga - człowieka, z kamienia czy z drewna, ale Boga będącego duchem, STWÓRCY wszechświata i wszystkiego co w nim, a więc dla człowieka niemożliwego do zobaczenia. Dość specyficznie dla siebie określił swoją wiarę w Boga Einstein "Wierzę w Boga Spinozy, który ujawnia się w harmonii wszystkiego, co istnieje, a nie w Boga, który interesuje się losem i uczynkami ludzkości". To bardzo dużo, a i zgodnie z Biblią: (1 Koryntian 14:33) "Bo Bóg nie jest Bogiem nieporządku, lecz pokoju". Człowiek jako stworzenie ma swoje ograniczenia postrzegania świata, tego który go otacza, ba tego świata w którym żyje. Wszystkie jego zmysły mają swe zakresy "od - do -", to zaś co poza nimi nie poznaje. Chyba, że uzbroi się w dodatkowe przyrządy i instrumenty. Co się tyczy Boga to nie jest możliwe by człowiek Go zobaczył i żył. Sam Bóg ostrzegał ludzi: (Wyjścia 33:20) "Dodał jednak: "Nie możesz zobaczyć mojej twarzy, bo żaden człowiek nie może mnie zobaczyć i pozostać przy życiu". (Jana 1:18) "Żaden człowiek nigdy nie widział Boga". Jak może wyglądać Bóg będący "niewyczerpanym źródłem energii", który panuje na ciałami niebieskimi we wszechświecie oddalonymi od siebie miliony lat świetlnych? Wszystkie je nazywa po imieniu. Ludziom prawdę o sobie sam wyjawił, niejako przedstawił się, pokazał gdzie Go szukać. Czytasz w Biblii: (Rzymian 1:18-23) "Bóg wylewa z nieba swój gniew na wszystkich bezbożnych i nieprawych ludzi, którzy w nieprawy sposób zagłuszają prawdę. Bo to, co można wiedzieć o Bogu, jest dla nich zupełnie jawne - On przecież sam im to wyjawił. Choć jest niewidzialny, to Jego przymioty - Jego wieczna moc i boskość - są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata. Można je dostrzec dzięki temu, co zostało stworzone. Dlatego tacy ludzie są bez wymówki. Bo chociaż wiedzieli o Bogu, nie wychwalali Go jako Boga ani Mu nie dziękowali. Ich umysły stały się puste, a ich nierozumne serca ogarnęła ciemność. Mimo że uważali się za mądrych, stali się głupi i zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na podobizny zniszczalnego człowieka, a także ptaków, zwierząt czworonożnych i gadów". Jest wiele dowodów na istnienie Boga i Jego stałego działania na rzecz ludzi prawych, a więc tych, co Go poznali i wychwalają. Jeśli więc postrzegacie negatywnie moją tu obecność, to uwierzcie mi, iż jestem tu by tych z was - kto zechce - uratować. Bo o tym świadczą słowa Jezusa: (Jana 8:32) "i poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni". Pozdrawiam
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > ... jestem tu by tych z was - kto zechce - uratować. Bo o tym świadczą słowa Jezusa: (Jana 8:32) "i poznacie prawdę, a dzięki prawdzie staniecie się wolni".I poznaliśmy prawdę o religiach i dzięki tej prawdzie staliśmy się wolni. Od religii przede wszystkim. Tak, że znajdź sobie innych do 'uratowania'. Bo tu - raczej nikt nie zechce... Drobner, stale odganiający komiwojażerów
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Tak, że znajdź sobie innych do 'uratowania'. >Bo tu - raczej nikt nie zechce... > Nie do końca jest to pewne, ale Ciebie i kilku innych zostawiam. Od religii nie ma ucieczki. Można stać z boku i nie angażować się, ale sam dostrzegasz pewnie, chociażby po tym, co dzieje się w Polsce, kto rządzi. Bóg i chęć oddawania Mu czci są głęboko zakorzenione w człowieku, tego nikt nie wypleni. Warto więc zadać sobie pytanie: Jaka prawda jest na temat Boga i religii? Racjonalista powinien te kwestie przepatrzeć do samego dna, bo racjonalista musi mieć zdanie, pewne zdanie, na ten temat - zgodne z prawdą. Nie osiągnie tego bez poznania Biblii.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Nie do końca jest to pewne, ale Ciebie i kilku innych zostawiam. Czy jest tu choć jeden, który chce by Miłujący prawdę go uratował? "07" zgłoś się !!!  > Od religii nie ma ucieczki.Religia nikogo nie goni i nie zmusza, więc nie ma potrzeby uciekać przed nią. > Można stać z boku i nie angażować się, ale sam dostrzegasz pewnie, chociażby po tym, co dzieje się w Polsce, kto rządzi.Rządzą głupcy i co z tego? > Bóg i chęć oddawania Mu czci są głęboko zakorzenione w człowieku, tego nikt nie wypleni.Bzdura, Polska to ciemnogród, Francja jest laicka od Rewolucji. > Warto więc zadać sobie pytanie: Jaka prawda jest na temat Boga i religii?No jaka? > Racjonalista powinien te kwestie przepatrzeć do samego dna, bo racjonalista musi mieć zdanie, pewne zdanie, na ten temat - zgodne z prawdą.No jakie jest to zdanie zgodne z prawdą "racjonalisto"? > Nie osiągnie tego bez poznania Biblii.Przeceniasz tę książkę, wcześniej były mądrzejsze teksty i teraz też są..., jesteś ofiarą indoktrynacji religijnej. Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | > Jaka prawda jest na temat Boga i religii?A odpowiedzże wreszcie: na temat 'czego'? > Racjonalista powinien te kwestie przepatrzeć do samego dna, bo racjonalista musi mieć zdanie, pewne zdanie, na ten temat - zgodne z prawdą. Nie osiągnie tego bez poznania Biblii.A religiant powinien uczyć się logiki i epistemologii. To doskonałe odtrutki na religie i inne bajędy... Drobner, wolny (niebadacz)
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | tarkos (10757 punktów) | > Od religii nie ma ucieczki (..) co dzieje się w Polsce, kto rządzi. Wiadomo nie od dziś o politycznym (feudalnym) umocowaniu religii. Nie ma to jednak wiele wspólnego z prawdziwością doktryn, lecz świadczy tylko o skuteczności w strzyżeniu owieczek. > Bóg i chęć oddawania Mu czci są głęboko zakorzenione w człowieku, tego nikt nie wypleni. Pewnie nie wyplenimy też wielu chorób czy nałogów, ale próbować warto. > Jaka prawda jest na temat Boga i religii? Nie osiągnie tego bez poznania Biblii. Podobnie jak prawd astronomii nie osiągnie się bez poznania astrologii, a znajomości chemii bez studiowania dzieł alchemików? >
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | Kulmin (4007 punktów) | >Jest wiele dowodów na istnienie Boga,
Dowodów naukowych, czy urojonych? Bo to trzeba rozróżnić.
Jeśli dowodami są słowa jakiejś znanej osoby, lub cytaty z książki, to proszę daruj sobie.
Król Sanyaja I, władca Lechii, powiedział, że "polski sanepid jest kontrolowany przez niemców, a Niemcy przez Watykan" - może Ci się to wydawać dziwne, ale to nie dowodzi istnienia faktycznego związku między tymi podmiotami, tak jak treść biblii, słowa znanych ludzi nie dowodzą istnienia boga. Proste jak budowa babki z piasku.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Jest wiele dowodów na istnienie Boga, >Dowodów naukowych, czy urojonych? Bo to trzeba rozróżnić. >Jeśli dowodami są słowa jakiejś znanej osoby, lub cytaty z książki, to proszę daruj sobie. > Dowodów naukowych i nie naukowych, i wszelkiego rodzaju jest niezliczona ilość, ale lekceważone przez krzyczących błądzących myślicieli - czytaj błądzących racjonalistów. Dla mnie racjonalista nieuznający istnienia Boga to przyrodniczy ewenement i sprzeczność, wada własna ludzi, drażniący zgrzyt harmonii dzieł stworzenia. Psalmista wykrzyknął: "Jakże liczne są twe dzieła, Jehowo! Wszystkie je uczyniłeś mądrze. Ziemia jest pełna twych tworów" (Psalm 104:24). Świat zwierząt, jest świadectwem Jego mądrości - naukowcy, konstruktorzy, często usiłują go naśladować. Konstruktorzy mocniejszych kasków podpatrują budowę rogów jeleni; inni w celu usprawnienia aparatów słuchowych badają pewien gatunek muchy, który ma wyostrzony słuch; a z myślą o udoskonaleniu konstrukcji samolotów niewidzialnych dla radarów analizują budowę piór sowy. W książce Biomimicry - Innovation Inspired by Nature (Biomimetyka - wynalazki inspirowane przez przyrodę) napisano: "Żywe organizmy robią wszystko, co my byśmy chcieli robić, i nie zużywają przy tym zawrotnych ilości paliwa, nie zanieczyszczają planety ani nie stawiają swej własnej przyszłości pod znakiem zapytania". Widać w tym prawdziwą mądrość! (Jeremiasza 10:12) "To On utworzył ziemię swoją mocą, On utwierdził żyzną krainę swą mądrością i rozpostarł niebo swoim zrozumieniem". (Przysłów 3:19) "Jehowa położył fundamenty ziemi mądrością. Niebiosa utwierdził rozeznaniem". (Izajasza 45:18) "Bo tak mówi Jehowa, Stwórca nieba, prawdziwy Bóg, Ten, który ukształtował ziemię, jej Twórca, który ją utwierdził, który nie stworzył jej bez żadnego celu, ale ukształtował ją po to, żeby była zamieszkana: "Ja jestem Jehowa i nie ma innego". (Izajasza 40:22) "Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem ziemi, której mieszkańcy są jak koniki polne. On rozpościera niebiosa niczym delikatną tkaninę, rozpina je jak namiot, w którym się mieszka". Słowo Boga Biblia ujmuje owe dzieła w sposób bardzo czytelny i jasny, nie musimy się na nią powoływać w tym temacie. Inne dowody? Dowody z budowy człowieka? Znasz takie? Niezrównany układ krwionośny, który przenosi składniki pokarmowe i tlen oraz chroni nas przed zakażeniami. W książce ABC's of the Human Body (ABC ludzkiego ciała) tak powiedziano o czerwonych ciałkach krwi, które są głównym komponentem tego układu: "Pojedyncza kropla krwi zawiera ponad 250 milionów krwinek (...) Organizm zawiera ich chyba 25 bilionów, co wystarczyłoby do pokrycia czterech kortów tenisowych. (...) Wymiana komórek na nowe odbywa się w tempie 3 milionów na sekundę". A na temat krwinek białych, także wchodzących w skład zadziwiającego układu krwionośnego, to samo źródło podaje: "Podczas gdy czerwonych ciałek krwi jest tylko jeden rodzaj, białe ciałka mają wiele odmian, z których każda jest przystosowana do prowadzenia w organizmie odmiennej walki. Na przykład jedne krwinki białe niszczą martwe komórki. Inne wytwarzają przeciwciała przeciw wirusom, unieszkodliwiają obce substancje albo dosłownie pochłaniają i trawią bakterie". Jakże wspaniałe świadectwo o Bogu dają wszystkie te elementy ludzkiego ciała, każdy z osobne i wszystko razem, a do tego elementy, części składowe świata w którym żyjemy. Wyliczać jeszcze? Jakość nie mieści mi się w głowie, by ktoś nazywany "racjonalistą" mówił, iż wszystko to jest dziełem przypadku, ewolucji itp., itd., czyli bez udziału najwyższej Inteligencji i wyjątkowego, o nieograniczonych możliwościach Wykonawcy.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | zeniu73 (6483 punktów) |
> Jakże wspaniałe świadectwo o Bogu dają wszystkie te elementy ludzkiego ciała, każdy z osobne i wszystko razem, a do tego elementy, części składowe świata w którym żyjemy.Najwspanialsze swiadectwo o Bogu daje umieszczenie narzadow rozrodczych zaraz obok narzadow defekacyjnych, czyli pochwy kolo odbytu. To mistrzostwo swiata w inzynierstwie. No i sam pomysl wymyslenia czegos takiego jak defekacja swiadczy o geniuszu katolicko-zydowskiego boga  Wiem, ze nie bylo innej mozliwosci skonstruowania czlowieka.
|
|
| | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Jakość nie mieści mi się w głowie, by ktoś nazywany "racjonalistą" mówił, iż wszystko to jest dziełem przypadku, ewolucji itp., itd., czyli bez udziału najwyższej Inteligencji i wyjątkowego, o nieograniczonych możliwościach Wykonawcy.Nie mieści się, bo głowa jest ograniczona. Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | #1 a) w zaratusztrianizmie to 'Ahura Mazda' 'stworzył' świat. Czy 'Ahura Mazda' to 'Jehowa'? b) u Egipcjan 'Atum-Ra' 'stworzył' świat. Czy 'Atum-Ra' to 'Jehowa'? c) itd. skolko ugodno... Jak to możliwe, że jeden i ten sam świat 'stworzyło' tylu różnych 'bogów'? #2 Cała Twoja 'apologia' oparta jest na trzech poważnych błędach logicznych. a) nie jest znane intersubiektywne znaczenie (pseudo)rzeczownika 'bóg'; b) co skutkuje bezwartościowością logiczną jakichkolwiek (pseudo)wypowiedzi, w których ten (pseudo)rzeczownik jest używany, a zwłaszcza takich, w których jest jedynym podmiotem. c) (ale jeśli nawet nie a) i b), to) ktokolwiek zna prawo logiczne o nazwie "(pierwsze) prawo symplifikacji", całkowicie zasadnie nazwie Twoją 'argumentację' stekiem niesprawdzalnych, nieracjonalnych i czysto życzeniowych domysłów. [Ja nazywam to mocniej: rojeniami, bajędami i bzdurami.] #3 Fakt, że takie 'rozumowania' jakie podajesz kiedyś Cię przekonały i nadal przekonują, świadczy o braku ostrożności, sceptycyzmu, krytycyzmu z Twojej strony, co spowodowane jest istotnym brakiem wiedzy logicznej. Lub choćby tylko nieznajomością historii nauki i udokumentowanych identycznych błędów, jakie nasi poprzednicy popełniali. 'Historie' nieistniejących: 'eteru kosmicznego', 'flogistonu', 'cieplika' itp. są w tej kwestii nad wyraz kształcące, gdyż są analogiczne w 100%.... Drobner, o niesymetryczności implikacji opowiadający...
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Drobner (19539 punktów) | #1 Stała praktyka niekompetentnych, nieudolnych i partackich 'nauczycieli' i 'dyskutantów': "Wy, uczniowie i adwersarze jesteście głupi, bo mnie nie rozumiecie". Nikt nas wszakże nie nauczył rozumienia beztreściowych bzdur, mętnego bełkotu i pustych 'mantr' powtarzanych ad mortem defecatum, a nawet i później... Bo też i bezsensu rozumieć się nie da! Porada: chcesz być rozumiany, mów zrozumiale. #2 > Niestety nie widzę przyszłości dla tego portalu z taką obsadą.Droga wolna... Wybierz sobie i idź do innego. Średnia IQ nam wzrośnie... Czy aby w tym drugim też? Drobner, komu w drogę...
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > #1> Stała praktyka niekompetentnych, nieudolnych i partackich 'nauczycieli' i 'dyskutantów':> "Wy, uczniowie i adwersarze jesteście głupi, bo mnie nie rozumiecie".> Nikt nas wszakże nie nauczył rozumienia beztreściowych bzdur, mętnego bełkotu i pustych 'mantr' powtarzanych ad mortem defecatum, a nawet i później...> Bo też i bezsensu rozumieć się nie da!> Porada: chcesz być rozumiany, mów zrozumiale.> #2> >Niestety nie widzę przyszłości dla tego portalu z taką obsadą.> Droga wolna...> Wybierz sobie i idź do innego.> Średnia IQ nam wzrośnie...> Czy aby w tym drugim też?> Drobner, komu w drogę...     :P
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Niestety nie widzę przyszłości dla tego portalu z taką obsadą. Wasze rozległe wywody, z bzdurnym gadaniem, nieracjonalną argumentacją, dajecie jedynie dowody braku racjonalnego myślenia, zaprzeczacie temu słowu. A do tego jeszcze piszecie, że ma on, ten portal RACJONALISTA.pl, "stanowić bazę intelektualną polskich racjonalistów"! Chyba bez reszty straciliście rozum, a bez rozumu nie da się widzieć cokolwiek racjonalnie? Własnych postów nie czytacie? Ich pisanie pewnie zlecacie swym niedouczonym młodszym kolegom, w nich bowiem nie ma odrobiny realizmu!!! Jedynie widać tu pychę, zarozumialstwo i megalomanię. Nie dziwi mnie, że co piszę ja jest poza Waszym poznaniem, a Wy nie podejmujecie prób, by rzeczy te poznać i zrozumieć.> To Wasze działanie nie ma nic wspólnego z RACJONALIZMEM, bawicie się jedynie tym słowem.> PozdrawiamWidzisz z opinią jest ja z dupą. Każdy ma swoją. Treści cytatu przytoczonego przeze mnie nie będę jeszcze raz przypominał. Mogę jedynie zapytać czy stać Ciebie na konstruktywną autorefleksję? Czy potrafisz kojarzyć Twoją radosną "twórczość" (zresztą nie Twoją bo przepisywaną), z tym posłaniem na stronie tytułowej portalu? Cytat:Czy nie mam racji pogrubiając pewne słowa przesłania by nawet słaby wzrokowiec zwrócił na nie uwagę? Czy mój komentarz jest nieprawdziwy Na zwracane uwagi reagują agresywnie sięgając nawet do inwektyw. Mało! Stosując przewrotną retorykę, "wykazują", iż to właśnie krytykujący/upominający kryje własne kompleksy i w zasadzie nie ma racji. Jak odnieść pogrubione z preambuły słowa do tych panów? Ty wyraźnie nie przyjmujesz do wiadomości, gdzie się znajdujesz. O co masz pretensje? Do garbatego, że ma proste dzieci? Skąd wiesz, że racjonalizmu na tym portalu nie doświadczysz? To jest racjonalne co Ty tu wygłaszasz? Racjonalizm to sposób myślenia oparty na logice i dotąd poznanej nauce. Racjonalizm to sposób widzenia rzeczywistości. Nie musi być zgodny z Twoim widzeniem świata. Zauważ przy tym, że to Ty dajesz ku temu powody pisząc o fantazyjnych mitach, w dodatku bez odniesienia do założonego wątku. Pisząc zapełniając całą dozwoloną stronę. A wytykasz to innym. Kto na tym forum ma więc zareagować na Twoje nonsensy, jak nie ten co czuje się racjonalistą? A Ty stwierdzasz, że portal nie wie co to racjonalizm. Piszesz bezkrytycznie, że wszystko jest dziełem Twojego super boga, nie potrafiąc zwyczajnie odpowiedzieć gdzie to widać, nie uzasadniając w sposób zrozumiały nic co z jego istotą, skoro nauka mówi co innego. Nic nie uzasadniasz przepisując bezmyślnie "twórczość" kogoś nieznanego w dodatku nie na temat. Masz o to pretensje, że patrzy się na Ciebie z uczuciem politowania? Racjonalista na tym portalu zaraz weźmie Ciebie w obroty. A Ty piszesz, że na portalu nie wiedzą co to racjonalizm. Ten Twój jest prawdziwy? Opierany na bajkopisarstwie? W tym katolickim kraju nie ma portali tematycznych gdzie byś mógł znaleźć zrozumienie i wirtualnych sympatyków z Frondą na czele? To jest portal o tematyce jak w przesłaniu/preambule. Widzisz więc gdzie wlazłeś. Wychodzi z tego, że Twoja obecność tutaj jest nieporozumieniem. Gdzie Twój refleks, spostrzegawczość, nie powiem inteligencja. Ty podpytywany, jeszcze nigdy niczego nie uzasadniałeś, udowadniałeś. Nie dziw się więc, że nikt nie jest zainteresowany Twoimi wynurzeniami nic wspólnego z myśleniem nie mającymi.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Czy Ty byłeś świadkiem jakichkolwiek wydarzeń?Byłem, zeznawałem w sądzie jako świadek, a Ty byłeś? > Czy Twoja wiedza nie opiera się na przeczytanych stronicach różnych autorów do których masz zaufanie?Nie mam zaufania do żadnego autora, moja wiedza nie opiera się na bezrefleksyjnym przyjmowaniu treści, tylko dlatego, że jej autorem jest ktoś-tam uznany przez kogoś-tam. > Ja czytam źródła niebędące efektem zapisów niedoskonałych ludzi!A kto uznał ich doskonałość, nieomylny starszy brat, super-prezes? Czy Ty jesteś doskonały, że jakichś autorów uznajesz za doskonałych? > Ty zaś pozbawiasz siebie tego wszystkiego, co prawdziwe, realne i pewne.Co jest pewne, to, że żyję, czy to, co Ty uznajesz za pewne? > Chyba nie czytasz moich wywodów z uwagą.Z dużą uwagą i wielokrotnie Cię pytałem, ale zerwałeś dialogi, dlaczego?, za trudne były moje pytania? > Przytoczyłem treść Słowa Boga, czytamy według Biblii Tysiąclecia (wydanie z roku 1965): "Powiada głupi w swoim sercu: ‚Nie ma Boga'"; a w (Przysłów 18:2) "Głupi nie chce nic zrozumieć, lubi jedynie ujawniać, co ma w sercu". Tak właśnie się zachowujesz, i chyba dobrze w tym się czujesz.Ależ jak to doskonale pasuje do Ciebie - Słowa Boga - i basta!!!, a kto poddaje w wątpliwość, że to słowa Boga, ten głupi! A czy głupcem nie jest i ten, który powiada w sercu swoim "Bóg jest"? On wie, że jest, czy wierzy? Bo Ty mówisz jak głupiec, który wie i basta! > Nie ignoruję nauki, a wręcz przeciwnie, cenię ją bardzo, ale ma ona i naukowcy swoje miejsce w drugim szeregu, tj. za Biblią.Czyli ignorujesz, bo stawiasz książkę ponad nauką, nie stawiasz na równi, w swym sercu/umyśle uznałeś ją za autorytet ponad i basta!, a kto bada, kto jest sceptyczny - ten głupiec i basta! > Z tym faktem wielokrotnie potwierdzanym trzeba się zgodzić.Przez kogo potwierdzanym, przez takich jak Ty nieomylnych/doskonałych, których rozum przekracza rozum naukowców? Czy Ty przypadkiem nie jesteś prezesem ponad prezesami, nieomylnym, doskonałym, ponad drugim szeregiem ( sortem ) jakim są naukowcy? > To w Biblii jest prawda.W którym miejscu - tutaj, gdzie Biblia mówi, że nie ma w niej prawdy: "Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz /jeszcze/ znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy."? > Nie jest Ona Księgą naukową, ale to co przedstawia i o czym mówi jest nie do podważenia.Wielokrotnie podważyłem i pokazałem sprzeczności, ale uciekłeś z dyskusji i nie spodziewam się, że teraz będzie inaczej, bo nie kierujesz się rozumem, tylko tym, co nosisz w sercu. Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
 | | Drobner (19539 punktów) | > Istnienie Boga, to pewnik...Istnienie czego? O czym? mówisz? Co to jest Bóg? Drobner, semantyczny mantyk
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Istnienie Boga, to pewnik... >Istnienie czego? >O czym? mówisz? >Co to jest Bóg? >Drobner, semantyczny mantyk Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." "
Łoj godocie kumie. Talirz tysz okrągły jezd ale płaski. I co?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
2 na 2 | R.Jabłoński (239 punktów) | Kiedy czytam tę dyskusję mam wrażenie, że chodzi dyskutantom wyłącznie o poprawienie swojego poczucia wartości. Poglądy wyrażane są jak monologi, które mają żucić na kolana przeciwnika, a kiedy spotykają się z podobnym monologiem z drugiej strony jedyną reakcją są epitety. Wam nie chodzi o dyskusję, wam chodzi wyłącznie o poniżenie drugiej strony. Hierarchiczny, autorytarny patriarchalizm w całej krasie. Aż się odechciewa włączyć w dyskusię.
|
|
 | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >Kiedy czytam tę dyskusję mam wrażenie, że chodzi dyskutantom wyłącznie o poprawienie swojego poczucia wartości. Poglądy wyrażane są jak monologi, które mają żucić Rzucić >na kolana przeciwnika, a kiedy spotykają się z podobnym monologiem z drugiej strony jedyną reakcją są epitety. Wam nie chodzi o dyskusję, wam chodzi wyłącznie o poniżenie drugiej strony. Hierarchiczny, autorytarny patriarchalizm w całej krasie. Aż się odechciewa włączyć w dyskusię.
Załóżmy, że jesteś materią barionową - jak chcesz dyskutować poważnie i rzetelnie z antymaterią?
|
|
 | 3 na 3 | R.Jabłoński (239 punktów) | Po zastanowieniu się postanowiłem jednak włączyć się w dyskusję. Mam nadzieję, że jeśli sam nie będę nikogo obrażał, nikt nie odpowie epitetami. Chyba, że obrazą będą same poglądy. Uważam, że jeśli ktoś twierdzi, że coś istnieje na nim ciąży obowiązek udowodnienia, że tak jest. Trudno udowadniać, że czegoś nie ma. W związku z tym chętnie posłuchałbym jakie są racjonalne, jak przystało na ten portal, argumenty na istnienie Boga. A po ustaleniu tak fundamentalnych prawd możemy zająć się problemem bibli.
|
|
|  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > ...chętnie posłuchałbym jakie są racjonalne, jak przystało na ten portal, argumenty na istnienie Boga.Słynny a nieśmiertelny tekst pt. "Lorem ipsum" jest wciąż do znalezienia w internetach... Drobner, stand by too
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
|  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Po zastanowieniu się postanowiłem jednak włączyć się w dyskusję. Mam nadzieję, że jeśli sam nie będę nikogo obrażał, nikt nie odpowie epitetami. Chyba, że obrazą będą same poglądy. >Uważam, że jeśli ktoś twierdzi, że coś istnieje na nim ciąży obowiązek udowodnienia, że tak jest. Trudno udowadniać, że czegoś nie ma. W związku z tym chętnie posłuchałbym jakie są racjonalne, jak przystało na ten portal, argumenty na istnienie Boga. A po ustaleniu tak fundamentalnych prawd możemy zająć się problemem bibli.
Podobna historia jest z problemem "0" w matematyce. Zero to zapis "nic". Jakże to "nic"? Przecież w zapisach większych liczb, "zero" jest niezbędne, więc coś oznacza! Udowodnij, że oznacza "nic"! Tylko zapalczywi dociekacze prawdy mylą wszystkie pojęcia, co trzeba. Takie dyskusje (nieraz "gorące") są na granicy "purnonsensu". Purnonsens czytany jako "piurnonsens", jest słowem powstałym w okresie międzywojennym w pewnych kręgach literackich, stając się bardzo wtedy modnym. A jak powstało? Spróbuję wyjaśnić. puré-(fr.) warzywa lub owoce rozgotowane na papkę i przetarte jeszcze przez durszlak ( słowo poch. niem.) sens-(łac.) znaczenie, treść, uzasadnienie nonsens- zaprzeczenie sensu (nie sens) Przebiegli Polacy utworzyli zlepek tych znaczeń słownych tworząc słowo purnonsens, które ma do dziś prawo obywatelstwa. Oznacza tylko zbiór wypowiedzi graniczący z idiotyzmami. Tak też powstał humor abstrakcyjny, absurdalny, który był narzędziem uprawianym np. przez Jeremiego Przyborę. W sprawach poważnych, purnonsens nie ma miejsca. Jak sobie kto to słowo tłumaczy, znaczy tylko kompletne rozkojarzenie przyczynowo-skutkowe, spiętrzenie do rozdęcia idiotyzmów.. Zacznę od tego co wywołałem. Matematyka. Dociekliwi do opętania żądają definicji(sic!) zera. Otóż nie potrzeba, bo "zero" to zapis umowny stosowany w systemie dziesiętnym zapisu wielkości liczbowej. "Zero" to zapis tylko a nigdy "coś" tam zresztą. Zresztą w każdym systemie zapisu. Zero ma właściwie tylko stanowić granicę zapisu, po to by zacząć liczyć od nowa w danym systemie liczbowym.. Jak wiec udowodnić zapaleńcowi skoro nie rozumie, że to tylko umowny zapis? No jak, gdy tłumaczy że zero z liczbą już jest "coś". Na to dowodu po prostu nie ma i nie będzie, bo byłby purnonsensem. Sprawa religii. Skoro wiemy że "nic" nie można udowodnić, to po co obłędne pytania religiantów: "Udowodnij, że Boga nie ma". Totalny absurd. Wchodzi na forum nawiedzony religią do cna i zaczyna perorować tak, jakby wszyscy uznawali istnienie czegoś niewidzialnego, niesprawdzalnego, istniejącego niezaprzeczalnie, istniało!. Wyobraź sobie wtedy odpowiedź takowego osobnika, kiedy poprosisz go o bliższe wyjaśnienia: "To udowodnij, że go nie ma. Że nie istnieje!" No cóż wtedy nie musimy brnąć w purnonsensy. Po prostu radzimy mu się puknąć na początek młoteczkiem gumowym w jego narzędzie do noszenia kapelusza. Człowiek przeciętny po prostu ma te tylko pięć podstawowych zmysłów (słuch, węch, dotyk, wzrok, smak), więc którym zmysłem odczuwa istnienie istoty nadprzyrodzonej? Tak zresztą potężnej? Usłyszysz odpowiedź Ciebie satysfakcjonującą? Więc pytasz jakim zmysłem go czuje? Masz odpowiedź? "Nie, bo Ty masz obowiązek mu udowodnić, że Boga nie ma jako że go negujesz." Powstaje kapitalnie surrealistyczna sytuacja, że Ty masz mu udowadniać tezy, które on stawia nic nie udowadniając! On stawia tezy, bo tak jest! Bo on wie! Oto ujawniam jak kaleczy myślenie religia i tzw. wiara wszelkiej maści. Z tymi popaprańcami nie ma żadnej rzeczowej dyskusji. Dlatego skłaniam się do twierdzeń kategorycznych, że religie nie uczą myślenia samodzielnego, że religie zmykają mózgi i pętają leniwych niewolników, którym się nie chce myśleć bez pomocy pomocnika w sukience, oślepiają wspaniałościami gdzie..??? Na "tamtym" świecie... jakim...??? Co żyjący głosiciele tych zasad wiedzą o "tamtym" świecie? Byli tam i wrócili? Ktoś napisał? Kto? Okazuje się nieznany. To jest największy purnonsens całej sprawy. Dlatego jestem upartym przeciwnikiem obecności w szkołach publicznych (państwowych) religii. Bo to jest następny purnonsens. Jeśli państwo dopuszcza religie w swych szkołach to jest państwo klerykalizujące się (wbrew zapisom konstytucyjnym państwa art. 25 o bezstronności religijnej). Jak sobie wyobrażasz? Program nauczania laicki zatwierdzony przez MEN, a tu religia z niezatwierdzonym przez MEN programem (tajemniczym) nauczania? Następny purnonsens.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| |  | 1 na 1 | R.Jabłoński (239 punktów) | Dzięki za naukowy wykład o sensie udowadnianiu niebytu. Głównym tematem jest religja i jej główny element problem istnienia Boga. Spotykałem na forum ludzi o absolutnym przekonaniu o jego istnieniu. Czy jeśli milczą to znaczy, że nie mają na to przekonanie rzadnego racjonalnego argumentu? Niestety wiara w swoim podstawowym semantycznym znaczeniu, czyli idea, której nie trzeba udowadniać, nie bardzo do mnie przemawia.
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Kiedy czytam tę dyskusję mam wrażenie, że chodzi dyskutantom wyłącznie o poprawienie swojego poczucia wartości. Poglądy wyrażane są jak monologi, które mają żucić na kolana przeciwnika, a kiedy spotykają się z podobnym monologiem z drugiej strony jedyną reakcją są epitety. Wam nie chodzi o dyskusję, wam chodzi wyłącznie o poniżenie drugiej strony. Hierarchiczny, autorytarny patriarchalizm w całej krasie. Aż się odechciewa włączyć w dyskusię.Szanowny kolego forumowiczu! Naprawdę doceniam Twoją troskę o poziom dysput jaki zawsze wywiązuje się między wierzącymi a niewierzącymi. Mnie też to przygnębia. Wydaje mi się, że różnicuje porozumienie wzajemne w kwestiach religijnych prostacka, nieustępliwa pewność. I nie chodzi tu o rzucanie adwersarza na łopatki. Może przejaskrawiłeś, choć tak to może wyglądać. Po prostu zderzają się różne sposoby widzenia otaczającej nas rzeczywistości, często niezrozumiałe, skażone niestety zupełnie innym przygotowaniem do takich dysput. Bo! Pewność wierzącego wynika z dogmatu, jako takiego nie opartego na faktach historycznych jak i potwierdzeń nauką popartych. Czyli racjonalnego widzenia świata. I to jest broń racjonalisty. W argumentach wierzących przytacza się cytaty z podejrzanych pism, nieautoryzowanych postaciami wiarygodnymi, bardzo mętnie i tak ogólnie tłumaczącymi nieomalże każdy temat, które są dowodami! No wybacz. To nie są poważne argumenty dla nieskażonego myślenia dogmatem. Tak więc i jest implikacja do obniżania się poziomu dysput. Choć tak naprawdę, to nie wyjaśniliśmy sobie jak określić ten poziom. I znów powód do wszczynania pustych i płaskich określeń. To nie jest forum scholastyków, rozumiem. Ale bynajmniej, jeśli ktoś zapyta: "Skąd ta gorąca wiara u Ciebie", to nikt sensownie nie odpowie. Sensownie czyli logicznie zrozumiale. Stąd i schizofreniczne rozdwojenie jaźni u wierzących. Dwoista dychotomia poznawcza/epistemologiczna, polegająca na tym, że w życiu codziennym ponoć się znajdują i ją rozumieją, ale w sferach uniesień "duchowych" myślą zupełnie inaczej. Uważam więc, że religie tworzą kaleków skażonych wybiórczym "myśleniem", nie mającego absolutnie odniesienia do rzeczywistości. Czy to sztuka kamuflażu, czy też umiejętność przestawiania swojej psychiki/swej najgłębszej istoty człowieczeństwa, na dowolny tor myślowy rozumienia świata realnego. Napisałeś: Cytat:Poglądy wyrażane są jak monologi, które mają żucić na kolana przeciwnika, a kiedy spotykają się z podobnym monologiem z drugiej strony jedyną reakcją są epitety. Wam nie chodzi o dyskusję, wam chodzi wyłącznie o poniżenie drugiej strony. Więc napisałem, że nie oto chodzi by rzucić adwersarza na łopatki. Problem, jak myślę, tkwi w tym, by w dyskusjach z tymi, którzy nie mają logicznych argumentów odporu, nie powoływać się na nieznane siły nadprzyrodzone, których działania nie doświadczamy. Ja bynajmniej na pewno nie doświadczyłem. Więc szanuję Twój wybór, by się nie plątać dodatkowo w towarzystwo zatrzeciewionych dyskutantów, prawdę mówiąc o niczym. "A Ty idąc za głosem Boga, udowodnisz kto/co to jest?" No więc tak się zaczynają dysputy. Kogel mogel w dyskusji, a na końcu fixum dyrdum. Bo odpowiadający powie: "Skoro podważasz Jego istnienie, to to udowodnij"! Zaczepnie wchodzący forumowicz o Bogu (teza!), żąda by niewierzący udowodnił, że go nie ma, sam nie udowadniając, że jest! Surrealizm absolutny, na granicy obłędu.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Przyznasz chyba, że człowiek jest czynnym związkiem materii, osobliwością zblizona w swej istocie do planet, gwiazd i galaktyk.
Skoro własnej świadomości doświadczasz jak udaje Ci się planecie czy galaktyce tej świadomości odmówić?
Jakiego argumentu użyjesz, żeby odmówić wszelkim innym, poza sobą, osobliwościom świadomości?
Ja mam argument przemawiający za świadomością Ziemi i jest nim doznanie bycia świadomym. Skoro jedno ruchome ciało jest świadome dlaczego innemu świadomość miałaby nie towarzyszyć? Bo nie potrafisz rozumowac jego pojęciami tak jak nie potrafisz rozumowac pojęciami krokodyla, węża czy żaby?
Jak nazwałbys świadoma osobliwosc, która zawiera w sobie wszelką materię i wszelki ruch?
|
|
|  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | > Po prostu zderzają się różne sposoby widzenia otaczającej nas rzeczywistości, często niezrozumiałe, skażone niestety zupełnie innym przygotowaniem do takich dysput. > Zaciekawiło mnie to zdanie. Wyjaśnij mi, jakie Ty masz, szanowny forumowiczu, lepsze przygotowanie do prowadzenia dysput na temat Boga i religii. >Bo! Pewność wierzącego wynika z dogmatu, jako takiego nie opartego na faktach historycznych jak i potwierdzeń nauką popartych. > Czyżby?! Powiedz czy potrafisz rozróżnić religię prawdziwą od fałszywej? Pewnie nie, bo nie jesteś przygotowany do takich rozważań i analiz. Sama ta tematyka to dla Ciebie pewnie jedna wielką białą plamą. Zapytasz: Czy to ma jakieś znaczenie? Tak olbrzymie. Wszystkie negatywne opinie na temat religii wynikają z oceny religii fałszywej, a wiec takiej utworzonej przez ludzi, dla panowania nad ludźmi, dla zwodzenia ich i oszukiwania w celu pozyskiwania pieniędzy i gromadzenia olbrzymich fortun.. >Czyli racjonalnego widzenia świata. I to jest broń racjonalisty. W argumentach wierzących przytacza się cytaty z podejrzanych pism, nieautoryzowanych postaciami wiarygodnymi, bardzo mętnie i tak ogólnie tłumaczącymi nieomalże każdy temat, które są dowodami! No wybacz. To nie są poważne argumenty dla nieskażonego myślenia dogmatem. Tak więc i jest implikacja do obniżania się poziomu dysput. > Wybacz ale nie zauważyłem szczególnie wysokich lotów dyskusji prowadzonych przez Ciebie. Wręcz dostrzegam coś zupełnie odwrotnego. cdn
|
|
| |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | Odpowiedz. Czy racjonalne widzenie to widzenie świata bez Boga? Wytłumacz dlaczego Biblia jest dla Ciebie "podejrzanym pismem"? Dlaczego odbierasz wiarygodność postaciom opisanym w Biblii? Jeśli odrzucasz punkt widzenia przedstawiony przez Boga, to chyba zrozumiałe, że o wielu tematach poruszanych w rozmowach o religii, o życiu, o prawach i zasadach ustalonych przez Boga i przekazanych ludziom do stosowania i przestrzegania, nie masz zielonego pojęcia. Co to są dogmaty i czy takowe mają miejsce w religii prawdziwej? "Według Katechizmu Kościoła Katolickiego dogmat to prawda-twierdzenie zawarte w Objawieniu Bożym, przedstawione członkom Kościoła przez Magisterium Kościoła w formie zobowiązującej do nieodwołalnego przylgnięcia przez wiarę" - (WIKIPEDIA). Kościół Katolicki przywłaszczył sobie prawo tworzenia dogmatów wiary i uznawania ich za prawdziwe, chociaż całkowicie odbiegają od racjonalnego życia, i biblijnych zapisów. Nie ma duszy nieśmiertelnej, nie ma piekła, Jezus nie jest Bogiem, po śmierci człowiek zostaje w grobie i nie idzie do nieba ani piekła, Maria nie jest matką Boga, nie jest dziewicą bo urodziła kilkoro synów i przynajmniej dwie córki, nie ma życia w grobie jak i poza grobem, człowiek wraca do prochu ziemi z której został utworzony. Prawdziwy Bóg zabrania ludziom zabijać i nie ma w tej kwestii najmniejszych wyjątków. Tym samym nie można usprawiedliwiać takich zachowań pojedynczych osób czy całych narodów. Bóg potępia homoseksualizm, nienawidzi rozwodów, pijaków i złodziei. I tak można jeszcze wiele, jak chociażby to, że Jezus został zawieszony na palu nie zaś na krzyżu. Oczywiście Ciebie to nie musi interesować, dlatego też Twoje zdanie w temacie religii i wiary jest bez znaczenia. Wierzysz i uznajesz to co chcesz bez zbadania jak się sprawy maja. To Twoja sprawa. Gdy jednak wychodzisz na zewnątrz i przeciw religii, to musisz się liczyć z przykrymi konsekwencjami. Dlaczego? Bo nie dysponujesz racjonalnymi dowodami na poparcie swego stanowiska. Prawdziwa religia uwalnia od bezmyślnego przyjmowania wszelkich dogmatów i fałszywych nauk, z tego tez powodu moja opinia o prawdziwym racjonaliście jest taka jak przedstawiłem. Musi, powinien on, skoro się za takiego uważa, uznać istnienie Boga - ale tylko jednego, prawdziwego. >Choć tak naprawdę, to nie wyjaśniliśmy sobie jak określić ten poziom. I znów powód do wszczynania pustych i płaskich określeń. To nie jest forum scholastyków, rozumiem. Ale bynajmniej, jeśli ktoś zapyta: "Skąd ta gorąca wiara u Ciebie", to nikt sensownie nie odpowie. Sensownie czyli logicznie zrozumiale. Stąd i schizofreniczne rozdwojenie jaźni u wierzących. Dwoista dychotomia poznawcza/epistemologiczna, polegająca na tym, że w życiu codziennym ponoć się znajdują i ją rozumieją, ale w sferach uniesień "duchowych" myślą zupełnie inaczej. Uważam więc, że religie tworzą kaleków skażonych wybiórczym "myśleniem", nie mającego absolutnie odniesienia do rzeczywistości. Czy to sztuka kamuflażu, czy też umiejętność przestawiania swojej psychiki/swej najgłębszej istoty człowieczeństwa, na dowolny tor myślowy rozumienia świata realnego. > Ty sam nie rozumiesz realiów tego świata i tego systemu rzeczy. >Problem, jak myślę, tkwi w tym, by w dyskusjach z tymi, którzy nie mają logicznych argumentów odporu, nie powoływać się na nieznane siły nadprzyrodzone, których działania nie doświadczamy. Ja bynajmniej na pewno nie doświadczyłem. > Może jesteś gruboskórny, i do tego mocno owłosiony, nie czujesz tematu. Błądzisz. >Więc szanuję Twój wybór, by się nie plątać dodatkowo w towarzystwo zatrzeciewionych dyskutantów, prawdę mówiąc o niczym. "A Ty idąc za głosem Boga, udowodnisz kto/co to jest?" No więc tak się zaczynają dysputy. Kogel mogel w dyskusji, a na końcu fixum dyrdum. Bo odpowiadający powie: "Skoro podważasz Jego istnienie, to to udowodnij"! Zaczepnie wchodzący forumowicz o Bogu (teza!), żąda by niewierzący udowodnił, że go nie ma, sam nie udowadniając, że jest! Surrealizm absolutny, na granicy obłędu. > W tym kontekście dobrze przyjąć taką drogę, jeśli mogę Tobie i innym radzić, by gdy naukowiec, lub ktokolwiek inny analizujący jakieś kwestie nie szukał potwierdzenia swej tezy i wywodów, a raczej szukał dowodów przeciwko temu co głosi i uznaje. Tak jak powinno być w przypadku "teorii ewolucji" gdy uparte dążenie do udowodnienia tej głupiej i nienaukowej teorii posuwają się jej "wyznawcy" do tworzenia fałszywych dowodów. Ja nie narzucam nikomu swego zdania, ale je przedstawiam i tylko rozmawiam. Najczęściej, jak to widać tu, to druga strona się denerwuje i rzuca epitetami raczej mało przyjemnymi, a na pewno nie związanymi z tematem rozmowy. Pozdrawiam.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > W piramidzie potrzeb Maslowa potrzeba przynależności zajmuje poczesne miejsce. Za zaspokajanie >owej potrzeby odpowiada - od lat niepamiętnych religia.za spełnienie potrzeby przynależności odpowiada stado -tak było w raju- jeśli osoba została wyrzucona ze stada, umierała, nie z braku pożywienia, którego w raju nie brakowało, a stada. W raju były wierzenia które wyjaśniały zjawiska przyrodnicze. www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
 | 2 na 2 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Istnieją jednostki o bardzo silnym instynkcie społecznym i takie o wyjątkowo słabym. Nie jesteśmy tacy sami. Natura sprzeczna jest. Rozwijamy się w rozbieznych kierunkach.
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Istnieją jednostki o bardzo silnym instynkcie społecznym i takie o wyjątkowo słabym. JA, jest wytworem udomowienia nas, żeby skuteczniej nami rządzić. "Dziel i rządź" na początku dziel, dziel, dziel, jak podzielisz rządzenie to mały pikuś.
szukanie raju, moim celem
|
|
1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | Technicznie rzecz biorąc, religia jest wynikiem czystego lenistwa. Stanowi odpowiedź na to, "co zrobić, aby się nie narobić, ale aby się dorobić". Nie ma tu żadnej metafizyki.
To samo z obrzędami; jestem przekonany, że ludzie zaczęli chować i balsamować zmarłych w majeranku wcale nie ze względu na życie po śmierci; po prostu grupy kanibali szykowały sobie wędliny na później.
|
|
 | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | To zwykła pogarda dla ludzi sprzecznie odczuwajacych i sprzecznie przekonanych. Klasyczna walka kulturowa.
Sądzę, że to przejaw toczącej się gdzieś u podstaw walki memow (emocji) o panowanie nad ludzkimi umysłami na wzór i podobieństwo walki genów o panowanie nad ludzkimi ciałami.
|
|
|  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >To zwykła pogarda dla ludzi sprzecznie odczuwajacych i sprzecznie przekonanych. Klasyczna walka kulturowa.
Bycie durniem nie ma nic wspólnego z kulturą; można więc śmiało powiedzieć, że religijność nie może być przyczynkiem kulturowej walki.
|
|
| |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Postrzeganie sprzecznie przekonanych za durni to jeszcze łagodna nietolerancja. Właściwa nietolerancja zaczyna się od postrzeganiu niezgodnych za wrogów.
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Postrzeganie sprzecznie przekonanych za durni to jeszcze łagodna nietolerancja.
Postrzeganie nie sprzecznie przekonanych, a religijnie przekonanych i nie za durni, a za durniów, to nie nietolerancja, a umiłowanie prawdy.
>Właściwa nietolerancja zaczyna się od postrzeganiu niezgodnych za wrogów.
Postrzeganie kogoś za wroga nie ma nic wspólnego z nietolerancją, jeśli ten wrogiem jest.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Prawa względną jest i każdy ma swoją zależną od własnych potrzeb.
Bez osadzajacego nie może być prawdy. Jakie emocje jawia Ci się w umyśle taką prawdę masz w swojej jaźni.
Każdej spójnej umyslowosci będzie towarzyszyć doznanie prawdy uniwersalnej, której przeczy niezgodny człowiek.
Twoje wierzenia choć niezgodne z wierzeniami ludzi religijnych mają podobny do wierzeń religijnych charakter.
Ty wierzysz w Wielki Wybuch, prawo Newtona czy co tam jeszcze, tak samo jak religijni w Boga. W tym względzie się nie różnicie. W przyszłości ludzi twojej wiary będzie się postrzegalo za milujacych fałsz.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >Prawda względną jest i każdy ma swoją zależną od własnych potrzeb. > Tak naprawdę to ta dyskusja o tym jest, by tak nie było. Prawda powinna być jedna i tylko jedna bez wzgledu na nastroje, doświadczenie, naukę, władzę czy wychowanie. Jedna religia. >Bez osądzającego nie może być prawdy. > Powinna być jedność, osądzający z osądzanym, a właściwie nie powinno być takiego podziału. >Jakie emocje jawią Ci się w umyśle taką prawdę masz w swojej jaźni. > To prawda. Biblia podaje: (Jeremiasza 17:9) "Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i nieobliczalne. Kto może je poznać?" (Przysłów 28:26) "Kto ufa swojemu sercu, jest głupi, ale kto postępuje mądrze, będzie bezpieczny". Gdzie jednak szukać tej mądrości? SŁOWO "mądrość" bywa dziś nadużywane. Niekiedy za mądrych uchodzą ludzie, którzy po prostu zdobyli sporo wiedzy. Ale ci tak zwani intelektualiści = pseudo racjonaliści nie potrafią wskazać prawdziwego sensu życia. Przeciwnie, osoby poddające się ich kierownictwu są "miotane jakby przez fale oraz unoszone tu i tam każdym wiatrem nauki" (Efez. 4:14). "Mądrość tego świata jest u Boga głupstwem" (1 Kor. 3:19). Jakże odmienna jest sytuacja tych, którzy nabywają prawdziwej mądrości, pochodzącej od Jehowy Boga! W Biblii nazwano Go "Bogiem, który sam jeden jest mądry" (Rzym. 16:27). I nie ma to znaczenia, że jacyś ludzie w to nie wierzą. Sami pozbawiają się możliwości poznania prawdy. >Każdej spójnej umysłowości będzie towarzyszyć doznanie prawdy uniwersalnej, której przeczy niezgodny człowiek. > Jest jedna prawda i tyle, można ja nazwać uniwersalną, daje odpowiedź na wszystkie pytania.. >Twoje wierzenia choć niezgodne z wierzeniami ludzi religijnych mają podobny do wierzeń religijnych charakter. Ty wierzysz w Wielki Wybuch, prawo Newtona czy co tam jeszcze, tak samo jak religijni w Boga. W tym względzie się nie różnicie. W przyszłości ludzi twojej wiary będzie się postrzegało za miłujących fałsz. > Prawda musi mieć charakter nieprzemijający, stały i trwały, jedna prawda na ziemi i o ziemi, o Bogu ludziach, kosmosie i wszystkim co w nim. Chyba w końcu każdy przyzna, że jest to dziwne, że w XXI wieku nie ma jedności w tak wielu tematach. Był Wielki Wybuch czy go nie było? Czy życie zaczęło się na ziemi od bakterii i była gdzieś tam dalej ewolucja, czy też przyszło z kosmosu? A może to Bóg sprawił, że życie pojawiło się na ziemi i to w konkretnym i ściśle określonym celu? Dzisiaj widać, że brak odpowiedzi na te pytania doprowadza ludzi do demonicznego tańca, niszczą życie i siebie, rujnują ziemię, czai się samozagłada - widać ją, nie ma miłości do bliźnich jest za to miłość do posiadania coraz więcej i więcej. Ileż ludzkich jednostek, całych narodów, stało się ofiarami takich rządów i zachowań ludzi. Z historii Izraela wiemy, że był czas gdy królem był Salomon, kiedy to naród rządzony przez mądrego króla - będącego widzialnym przedstawicielem niewidzialnego Władcy, Jehowy Boga - cieszył się niezrównanym spokojem, dostatkiem i szczęściem. Jakże jaskrawy kontrast stanowią rządy ludzkie w porównaniu z Bożymi! Trafnie to ujął prorok Jeremiasz: "Dobrze wiem, Jehowo, że do ziemskiego człowieka jego droga nie należy. Do męża, który idzie, nie należy nawet kierowanie swym krokiem" (Jeremiasza 10:23). Taka jest prawda o człowieku współczesnym, potwierdza to wszystko jego historia. Ta zła, innej nie ma, zaczęła się od wypowiedzenia przez pierwszych ludzi posłuszeństwa Bogu Jehowie. I o tym powinna być jedna prawda. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > > Prawda powinna być jedna i tylko jedna bez wzgledu na nastroje, doświadczenie, naukę, władzę czy wychowanie. Jedna religia.Zgadzam się. Pod warunkiem, że będzie to moja... Drobner, swój...
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>> Prawda powinna być jedna i tylko jedna bez wzgledu na nastroje, doświadczenie, naukę, władzę czy wychowanie. Jedna religia. >Zgadzam się. >Pod warunkiem, że będzie to moja... > Ta właściwa jedna jedyna jest własnością Twoją i moją. Trzeba ją znaleźć. Ja jedynie mogę Ci wskazać jej źródła! Jezus Chrystus w modlitwie do Jehowy oświadczył: "Twoje słowo jest prawdą" (Jana 17:17). Wiedział, iż wszystkie wypowiedzi jego Ojca [Boga] są całkowicie pewne i godne zaufania. Sam Jezus też był "pełen (...) prawdy" (Jana 1:14). Jego naśladowcy osobiście się o tym przekonali i utrwalili to dla potomnych, że wszystko, co mówił, było niepodważalne, prawdziwe. Wszystkim życzę by poznali prawdę, jest jeszcze czas.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Ta właściwa jedna jedyna jest własnością Twoją i moją. Trzeba ją znaleźć.> Ja jedynie mogę Ci wskazać jej źródła!> Jezus Chrystus w modlitwie do Jehowy oświadczył: "Twoje słowo jest prawdą" (Jana 17:17). Wiedział, iż wszystkie wypowiedzi jego Ojca [Boga] są całkowicie pewne i godne zaufania. Sam Jezus też był "pełen (...) prawdy" (Jana 1:14). Jego naśladowcy osobiście się o tym przekonali i utrwalili to dla potomnych, że wszystko, co mówił, było niepodważalne, prawdziwe.> Wszystkim życzę by poznali prawdę, jest jeszcze czas.Sobie też życzysz? Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu... ( Ignoruj trolla: www.racjonalista.pl/forum.php/s,764583#w764902www.racjonalista.pl/forum.php/s,773897 )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >>Ta właściwa jedna jedyna jest własnością Twoją i moją. Trzeba ją znaleźć. >>Ja jedynie mogę Ci wskazać jej źródła! >>Jezus Chrystus w modlitwie do Jehowy oświadczył: "Twoje słowo jest prawdą" (Jana 17:17). Wiedział, iż wszystkie wypowiedzi jego Ojca [Boga] są całkowicie pewne i godne zaufania. Sam Jezus też był "pełen (...) prawdy" (Jana 1:14). Jego naśladowcy osobiście się o tym przekonali i utrwalili to dla potomnych, że wszystko, co mówił, było niepodważalne, prawdziwe. >>Wszystkim życzę by poznali prawdę, jest jeszcze czas. >Sobie też życzysz? > Oczywiście!!
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>>Wszystkim życzę by poznali prawdę, jest jeszcze czas. >>Sobie też życzysz? >Oczywiście!! No to proszę, chcesz, masz:
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >>> Prawda powinna być jedna i tylko jedna bez wzgledu na nastroje, doświadczenie, naukę, władzę czy wychowanie. Jedna religia.> >Zgadzam się.> >Pod warunkiem, że będzie to moja...> >> Ta właściwa jedna jedyna jest własnością Twoją i moją. Trzeba ją znaleźć.No to szukaj dalej. Ja już mam. Inną od Twojej. Właściwą. Drobner, właściwy
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) | >No to szukaj dalej. > Już znalazłem drogę, kierunek i miejsce. Mogę się z Tobą podzielić. Jeśli zechcesz.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | > >No to szukaj dalej.> >> Już znalazłem drogę, kierunek i miejsce.> Mogę się z Tobą podzielić.> Jeśli zechcesz.#1 Cytat:#2 > Mogę się z Tobą podzielić.> Jeśli zechcesz.Ależ taka wasza upierdliwa natura, że dzielicie się nawet, gdy ktoś nie zechce... Drobner, z gęstą moskitierą...
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Miłujący prawdę (1541 punktów) |
>Ależ taka wasza upierdliwa natura, że dzielicie się nawet, gdy ktoś nie zechce... >Drobner, z gęstą moskitierą... > "Wykonywania tego życiodajnego dzieła podjął się Saul z Tarsu, znany później jako Paweł, apostoł Jezusa Chrystusa. Czy rozsądny byłby wniosek, że gdy Jezus Chrystus nawrócił Saula, zlecił mu działalność będącą głupstwem? Paweł wcale tak nie myślał (Filipian 2:16). W owych czasach za największych intelektualistów świata uchodzili Grecy. Szczycili się swymi wielkimi filozofami i mędrcami. Chociaż Paweł mówił po grecku, jednak nie przyswoił sobie greckich filozofii ani nauk. Dlaczego? Ponieważ taka mądrość tego świata jest u Boga głupstwem. Paweł zabiegał o mądrość Bożą, która pobudzała go do głoszenia dobrej nowiny od domu do domu. Wzorował się na największym Głosicielu wszech czasów, na Jezusie Chrystusie, który nakazał mu wykonywać to samo dzieło. O powierzonym sobie zadaniu głoszenia Paweł powiedział: "Chrystus (...) wysłał mnie (...) abym obwieszczał dobrą nowinę, bez mowy mądrości, żeby nie obracać wniwecz pala męki Chrystusa. Mowa bowiem o palu męki [o Jezusowej ofierze okupu] jest głupstwem dla tych, którzy idą na zginienie, lecz dla nas, którzy dostępujemy wybawienia, jest to moc Boża. Napisano przecież: ‚Sprawię, że zginie mądrość mędrców, i odsunę znawstwo znawców'. Gdzież jest mędrzec [na przykład filozof, racjonalista]? Gdzie jest uczony w Piśmie? Gdzie uczestnik dysput tego systemu rzeczy? Czyż Bóg nie obrócił mądrości świata w głupotę? Skoro więc w mądrości Bożej świat nie poznał Boga przez swoją mądrość, Bóg uznał za słuszne, żeby przez głupstwo tego, co jest głoszone, wybawić wierzących" (1 Koryntian 1:17-21, NW). Cóż więc? Choć może się to wydawać niewiarogodne, Jehowa używa jako swych głosicieli właśnie tych, których świat nazywa głupcami. Tak jest - przez głupstwo ich służby kaznodziejskiej Bóg zbawia wierzących. Jehowa tak kieruje sprawami, że głoszący to "głupstwo" nie mogą przypisywać chwały sobie, a inni ludzie nie mogą jej przypisywać tym, od których usłyszeli dobrą nowinę. Chodzi o to, by "żadne ciało się nie chełpiło wobec Boga" (1 Koryntian 1:28-31, NW; 3:6, 7). Co prawda głosiciel odgrywa ważną rolę, ale drudzy dostępują wybawienia dzięki nowinie zleconej mu do rozgłaszania - jeśli w nią uwierzą. Kto pragnie "mądrości, która jest z góry", nie pogardzi orędziem tego głosiciela tylko dlatego, że komuś wydaje się niemądry i skromny, że jest prześladowany i chodzi od domu do domu. Przeciwnie, osoby potulne okażą szacunek głosicielowi Królestwa jako wysłannikowi Jehowy, przybywającemu w imieniu Boga. Będą przykładać wielką wagę do orędzia, które szerzy za pomocą słowa mówionego i drukowanego. Napisano: (Jakuba 3:17) "Ale mądrość pochodząca z góry jest przede wszystkim czysta, następnie usposobiona pokojowo, rozsądna, gotowa okazywać posłuszeństwo, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, bezstronna, nieobłudna". (1 Tesaloniczan 2:13) "Stale też dziękujemy Bogu, bo gdy usłyszeliście od nas słowo Boże, przyjęliście je właśnie takim, jakie jest naprawdę - nie jako słowo ludzkie, ale jako słowo Boże, które na was, wierzących, wywiera wpływ". Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Drobner (19539 punktów) | Pamiętaj zawsze spuszczać wodę po sobie... Drobner, higienista
Mankiewicz: " Jestem jak Mikołaj Kopernik, który samotnie stanął naprzeciwko Kościoła i powiedział; "Mylicie się wszyscy. Ziemia jest okrągła." " www.oczko.xtreemhost.com/oczko/27/list/?i=1
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Duch Prawdy (14787 punktów) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|