 |
Kobiety miejcie się na baczności!!! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-12-2018 10:45 | Arminius (25555 punktów) | Kobiety miejcie się na baczności!!!
2 na 2 | Jack Masłowski szef Fundacji Maskulinum - zajmującej się promowaniem męskości - w rozmowie z dziennikarką radia Talk FM wypowiada się na szereg kwestii związanych z kondycją współczesnego mężczyzny. Polecam przesłuchanie podlinkowanego podkastu audycji - bo w rozmowie owej pojawia się szereg wątków które niejednokrotnie sygnalizowałem w moich wypowiedziach. Oczywiście Masłowski - wzięty psycholog i terapeuta - czyni to w sposób zdecydowanie bardziej profesjonalny i interesujący. Mnie najbardziej zaintrygował wątek przyrastającej liczby mężczyzn, którzy zaczynają...reglamentować seks swoim żonom. Przez całe wieki było na odwrót. Kobiety z owej reglamentacji uczyniły swoją broń do kontroli i ujarzmiania niesfornych mężczyzn - których libido czyniło sui generis niewolnikami migren, humorów i kaprysów żony. Teraz karta się zaczyna odwracać. Masłowski za fenomen jak wyżej czyni odpowiedzialny....banalnie łatwy dostęp do pornografii potrafiącej zaspokoić najbardziej nietypowe i wyuzdane zachcianki mężczyzn. Z taką konkurencją kobieta często przegrywa. A mający taki ersatz mężczyzna nie lgnie do niezbyt atrakcyjnej - w porównaniu z gwiazdą porno - kobiety, żeby już nie wspomnieć o tym, iż jest seksualnie...zużyty. I pojawia się problem jak wyżej nakreślony. Kobiety bardzo źle znoszą taką sytuacje - bo w przeciwieństwie do mężczyzn nie są w stanie zrobić sobie z pornografii czy wibratora skutecznego ersatzu. audycje.tokfm.pl/audycja/Dobry-Seks/153(audycja z 2 grudnia 2018) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> audycje.tokfm.pl/audycja/Dobry-Seks/153Ponad 50-minut eskalującej opozycyjności Masłowskiego wobec rzetelnie neutralnej dziennikarki Zielińskiej jest póki co odwróceniem tytułowej komendy wątku: spocznij. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | spec versus ideolo? | > >audycje.tokfm.pl/audycja/Dobry-Seks/153> Ponad 50-minut eskalującej opozycyjności Masłowskiego wobec rzetelnie neutralnej dziennikarki Zielińskiej jest póki co odwróceniem tytułowej komendy wątku.Ja odniosłem wrażenie dokładnie odwrotne. To jest był rzetelny przekaz profesjonalisty (wcale przecież nie oszczędzającego mężczyzn ale także nie składającego feudalnego hołdu "wszechdoskonałej Wenus"), nie ulegającego presji politycznej poprawności - na który to przekaz, dziennikarka nieustannie starała się robić feministyczną, pozaprofesjonalną, motywowaną ideologicznie - nakładkę. Co chwila - w związku z tym - była zapędzana w tak zwany "korner" i musiała "podawać tyły" - zmieniając wątek.
|
|
|  | 3 na 3 | zeniu73 (6483 punktów) | Odp: spec versus ideolo? |
>Ja odniosłem wrażenie dokładnie odwrotne.
Ty zawsze odnosisz wrazenie dokladnie odwrotne niz Twoi adwersarze. Nawet Holocaust zrobil na Tobie dokladnie odwrotne wrazenie.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | ad rem! | >>Ja odniosłem wrażenie dokładnie odwrotne. >Ty zawsze odnosisz wrazenie dokladnie odwrotne niz Twoi adwersarze.
A teraz ad rem - po tym pozamerytorycznym preludium. Stać Pana na wypowiedż rzeczową, czy nie???
>Nawet Holocaust zrobil na Tobie dokladnie odwrotne wrażenie.
To znaczy jakie? i poproszę o cytat mojej wypowiedzi na temat wrażeń "z holokaustu" - uzasadniający pańską tezę jak wyżej.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: spec versus ideolo? |
>To jest był rzetelny przekaz Treścią audycji była ROZMOWA.
>dziennikarka nieustannie starała się robić feministyczną, pozaprofesjonalną, motywowaną ideologicznie - nakładkę. Dziennikarka stara się konkludować wywody gościa, co podkreśla sensowność jego wypowiedzi.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | przekaz z rozmowy | >>To jest był rzetelny przekaz >Treścią audycji była ROZMOWA.
W rozmowie zawarty jest przekaz, przynajmiej w tej konkretnej rozmowie.
>>dziennikarka nieustannie starała się robić feministyczną, pozaprofesjonalną, motywowaną ideologicznie - nakładkę. >Dziennikarka stara się konkludować wywody gościa, co podkreśla sensowność jego wypowiedzi.
Jak nietrudno było zauważyć - robiła to cokolwiek tendencyjnie i "gość" bardzo często owe konkluzje korygował.
|
|
1 na 1 | Burnham (1149 punktów) | Odp: Kobiety miejcie się na baczności!!! | Warto dodać do tego wątku niemalże rewolucyjne wieści zza wielkiej wody. Otóż, okazuje się, że na Wall Street zawitał purytanizm pełną gębą bowiem najważniejsi ludzie tam urzędujący zaczęli wprowadzać i kierować się zasadą wygłoszoną kilkanaście lat temu publicznie przez Mike'a Penca by unikać w pracy wszelkich kontaktów personalnych z kobietami. W dobie obaw o oskarżenia na tle seksualnym mężczyźni na Wall Street już nie stołują się z kobietami, pracują na innych piętrach, podróżują w innych przedziałach i w żadnym razie nie rozmawiają z nimi sam na sam, a najchętniej unikają kobiet całkowicie jeżeli to tylko możliwe. Najlepszym scenariuszem jest w ogóle kobiet nie zatrudniać. Oddalonym w czasie skutkiem zjawiska wywołanego przez falę oszalałych lewaków od "mee too", będzie niechybne spychanie kobiet w dół drabiny społecznej ! Okazało się po raz kolejny w historii, że rewolucja zaczęła pożerać własne dzieci i od teraz kobietom na Wall Street znacznie trudniej będzie robić karierę, gdyż drzwiami do tej kariery jest z reguły mentor samiec, który odsłania przed rokującym kandydatem arkana wiedzy dostępnej tylko dla najlepszych. Tym kandydatem już nie może być kobieta bo mężczyzna mentor się zwyczajnie boi oskarżeń przed którymi nie byłby w stanie się obronić czym ryzykowałby właściwie utratę kapitału - czyli tego na co pracował całe życie. Absurdy lewactwa sięgnęły punktu krytycznego i obecnie jesteśmy świadkami jak wahadło zaczyna ruch w przeciwną stronę. Najpierw był Netflix z komunikatem o dopuszczalnym i regulaminowym kontakcie wzrokowym między kobietą, a mężczyzną, który może trwać jedynie 5 sekund, a teraz na dniach gruchnęło z Wall Street. Powstaje pytanie w ilu jeszcze miejscach takie zasady już obowiązują, a o czym jeszcze nie doniesiono. Sądzę, że zjawisko jest już dosyć szerokie i będzie się poszerzać, a feministki zrobiły kobietom niedźwiedzią przysługę. Niall Ferguson napisał nawet o możliwości pojawienia się swoistej świeckiej odmiany prawa szariatu odseparowującego płcie. W ciekawych czasach żyjemy bo nie tylko historia, ale i zmiany społeczne się na naszych oczach dokonują. www.bloomb(*)TyhIe6AKmxI4FlzG8O7jJ5LwiY5B1c
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> na Wall Street zawitał purytanizm pełną gębą bowiem najważniejsi ludzie tam urzędujący zaczęli wprowadzać i kierować się zasadą wygłoszoną kilkanaście lat temu publicznie przez Mike'a Penca by unikać w pracy wszelkich kontaktów personalnych z kobietami [...] Sądzę, że zjawisko jest już dosyć szerokie i będzie się poszerzać, a feministki zrobiły kobietom niedźwiedzią przysługę Dlaczego wg Ciebie za zasadę, którą wykombinował tan cały Mike Pence miałyby być odpowiedzialne feministki?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Dlatego, że kwestionują panujący porządek, a kto porządek podważa ten winny jest wszelkiego zła.
|
|
|  | 1 na 1 | Burnham (1149 punktów) | Ja już kiedyś to pisałem - masz bardzo poważne problemy ze zrozumieniem tekstu czytanego. Ja nigdzie nie napisałem, że "Mike Pence kieruje się taką, a nie inną zasadą ze względu na feministki" - sama sobie to dopowiedziałaś. Tekst jest prosty. Przeczytaj uważnie albo daj sobie spokój z komentowaniem. Najlepiej to drugie.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Ja już kiedyś to pisałem - masz bardzo poważne problemy ze zrozumieniem tekstu czytanego. Skoro pamiętasz, to zapewne pisałeś, a jeśli Ci takie uwagi w czymś pomagają, to zgadzam się na ad personam w Twoich postach.
>Ja nigdzie nie napisałem, że "Mike Pence kieruje się taką, a nie inną zasadą ze względu na feministki" Jeśli bezpodstawnie dopatrzyłam się w Twoim tekście związku konkluzji o feministkach z poprzedzającym je wywodem, pozostaje mi przyjąć, że pomysł Pence'a by "unikać w pracy wszelkich kontaktów personalnych z kobietami" jest wg Ciebie przejawem wyłącznie jego mizoginizmu.
|
|
| | |  | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) |
>Jeśli bezpodstawnie dopatrzyłam się w Twoim tekście związku konkluzji o feministkach z poprzedzającym je wywodem, pozostaje mi przyjąć, że pomysł Pence'a by "unikać w pracy wszelkich kontaktów personalnych z kobietami" jest wg Ciebie przejawem wyłącznie jego mizoginizmu.
Jest przejawem racjonalnego myslenia wynikajacego z empirii.
Tam gdzie w gre wchodza duze pieniadze tam (bezpodstawne) oskarzenie o gwalt czy molestowanie seksualne bardzo boli. Racjonalnie jest unikac kontaktu z osobami, ktore w najlatwiejszy na swiecie sposob moga twierdzic, ze zostaly zmolestowane. W dzisiejszych czasach molestowanien moze zostac uznane nawet wypowiedziane z usmiechem na twarzy w strone kobiety "dzien dobry". Szczegolnie w ekstremalnie poprawnej politycznie Ameryce, gdzie za oblanie sie goraca kawa czy wsadzenie dziecka do pralki (bo na ubranku nie bylo metki z ostrzezeniem, ze dziecko przed praniem ubranka z tego ubranka sie wyjmuje) dostaje sie wielomilionowe "odszkodowania".
Konkluzja Pence'a jest wiec tak samo logiczna i racjonalna jak porada, zeby nie wchodzic do klatki z glodnym lwem bo mozna zostac pozartym.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Tam gdzie w gre wchodza duze pieniadze tam (bezpodstawne) oskarzenie o gwalt czy molestowanie seksualne bardzo boli. Skoro o pieniądze idzie, to nie tyle bardzo boli, co "bardzo" kosztuje.
Ale raczej kosztowałoby, wszak czyn "zbolałego" sprawcy odszkodowawcze roszczenie pokrzywdzonego/nej poprzedza.
>Konkluzja Pence'a jest wiec tak samo logiczna i racjonalna... Określeniem "konkluzja" odniosłam się do części wypowiedzi swojego przedmówcy, nie Pence'a, co komentując moją wypowiedź powinieneś uwzględnić, by nie doprowadzić do ekwiwokacji - to raz.
A po wtóre nie oceniałam wypowiedzi Pence'a, więc Twoja opozycja jest chybiona.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | zeniu73 (6483 punktów) |
> A po wtóre nie oceniałam wypowiedzi Pence'a, więc Twoja opozycja jest chybiona.A ja nie ocenialem Twojej wypowiedzi o Pence'sie ino poszedlem w sukurs Burnhamowi. Bo ja zrozumialem, ze dla niego teza Pence'a jest wynikiem racjonalizmu i empirii a nie mizoginizmu. I to by na dzis bylo tyle z dyskutowaniem o dyskusji
|
|
| | |  | | Burnham (1149 punktów) | >Jeśli bezpodstawnie dopatrzyłam się w Twoim tekście związku konkluzji o feministkach z poprzedzającym je wywodem, pozostaje mi przyjąć, że pomysł Pence'a by "unikać w pracy wszelkich kontaktów personalnych z kobietami" jest wg Ciebie przejawem wyłącznie jego mizoginizmu.
W moim tekście nie ma nic o przyczynach postępowania Pence'a. Problem w tym, że nie potrafisz takiego zachowania interpretować inaczej aniżeli ideologicznie - w tym przypadku oskarżyłaś go o to, że jest mizoginem. Mike Pence zapytany kiedyś przez dziennikarza dlaczego postępuje tak, a nie inaczej odpowiedział, że nie chce być bezpodstawnie posądzony o zdradzanie żony, co byłoby bardzo źle przyjęte w środowisku w jakim się obraca, wobec czego nigdy nie spotyka się z kobietami sam na sam, a jedynie w towarzystwie żony. Fakt, że nie wiedząc o tym jedynym wyjaśnieniem jego zachowania stał się dla Ciebie męski "mizoginizm" pięknie świadczy o tym jakie feminizm sieje spustoszenie wśród wielu bezbronnych wobec propagandy kobiet. Mike Pence to mądry facet i zwyczajnie nie chce żeby jakaś ździra zrujnowała mu życie absurdalnymi posądzeniami o molestowanie (tak jak próbowano to zrobić w przypadku Kavanaugh i co zrobiono w wielu innych przypadkach - choćby ten przypadek z UK, gdzie nastolatek popełnił samobójstwo, a wkrótce po tym życie odebrała sobie matka chłopca) więc przestał się z nimi spotykać sam na sam.
Natomiast najpotężniejsi panowie z Wall Street uznali, że purytańska powściągliwość Mike Pence'a, w dobie oszalałego feminizmu, może im posłużyć za wzór i zaczęli się do tego stosować. Feministki same zgotowały kobietom ten los. Obecnie wylicza się, że obecnie kobiety stanowią 15% kadry zasiadającej na najwyższych stanowiskach na Wall Street. Sądzę, że prędkość spadku z tego poziomu będzie wprost proporcjonalna do dalszej wściekłej propagandy feminizmu.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Jeśli bezpodstawnie dopatrzyłam się w Twoim tekście związku konkluzji o feministkach z poprzedzającym je wywodem, pozostaje mi przyjąć, że pomysł Pence'a by "unikać w pracy wszelkich kontaktów personalnych z kobietami" jest wg Ciebie przejawem wyłącznie jego mizoginizmu. >W moim tekście nie ma nic o przyczynach postępowania Pence'a. Zatem w czym upatrujesz przyczyn wskazanej przez Pence'a zasady oraz za co w swoim tekście obwiniasz feministki?
>nie potrafisz takiego zachowania interpretować inaczej aniżeli ideologicznie - w tym przypadku oskarżyłaś go o to, że jest mizoginem. Mizoginizm nie jest żadną ideologią, to postawa jednostki.
>Mike Pence to mądry facet i zwyczajnie nie chce żeby jakaś ździra zrujnowała mu życie Zgodziłam się na ad personam skoro nie dajesz rady skupić się na meritum, ale o domniemanych "zdzirach" to raczej z własnymi koleżkami dyskutuj.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | > mający taki ersatz mężczyzna nie lgnie do niezbyt atrakcyjnej - w porównaniu z gwiazdą porno - kobiety, żeby już nie wspomnieć o tym, iż jest seksualnie...zużyty. Grubo naciągane twierdzenie, że niby facet jak ma porno to już nie potrzebuje uczuć, bliskości, tylko liczy się doraźne zaspokojenie najlepiej ręką przy filmikach porno. Czuć jakąś mizoandrię z tego. Może już są nie tylko self-hating Jews, ale też self-hating males?
>Kobiety bardzo źle znoszą taką sytuacje - bo w przeciwieństwie do mężczyzn nie są w stanie zrobić sobie z pornografii czy wibratora skutecznego ersatzu. W tym może być trochę prawdy, ponoć kobiety bardziej skupiają się na ludziach, a faceci na rzeczach. Ale to nie uprawnia do wniosku jak wyżej.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | jaki hejt ??? | > mający taki ersatz mężczyzna nie lgnie do niezbyt atrakcyjnej - w porównaniu z gwiazdą porno - kobiety, żeby już nie wspomnieć o tym, iż jest seksualnie...zużyty. Grubo naciągane twierdzenie, że niby facet jak ma porno to już nie potrzebuje uczuć, bliskości, tylko liczy się doraźne zaspokojenie najlepiej ręką przy filmikach porno. Czuć jakąś mizoandrię z tego. Może już są nie tylko self-hating Jews, ale też self-hating males?
Tu nie ma żadnego self - hating. Przecież masturbujący się mężczyzna robi sobie dobrze. Masturbacja to inaczej autoerotyzm. W scenariuszu jak w wątku, mężczyzna jest do niech spychany przez żonę, która reglamentując seks usiłuje go wziąć pod pantofel I wtedy odkrywa łatwość i "dobrodziejstwa" pornografii - i zaczyna dryfować w tamtą stronę - ku frustracji żony, która "przestrzeliła".
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: jaki hejt ??? |
> mężczyzna jest do niech spychany przez żonę, która reglamentując seks usiłuje go wziąć pod pantofel Przecież próby podporządkowania sobie partnera/współmałżonka są obustronne.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | proporcje | >> mężczyzna jest do niech spychany przez żonę, która reglamentując seks usiłuje go wziąć pod pantofel >Przecież próby podporządkowania sobie partnera/współmałżonka są obustronne.
Jednakże reglamentowanie seksu było/jest środkiem stosowanym znacznie częściej przez kobiety w tych próbach jak wyżej. A teraz to się właśnie zmienia.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: proporcje |
>>Przecież próby podporządkowania sobie partnera/współmałżonka są obustronne. >Jednakże reglamentowanie seksu było/jest środkiem stosowanym znacznie częściej przez kobiety w tych próbach jak wyżej. Zaś mężczyźni znacznie częściej szli w tzw. damski boks.
> A teraz to się właśnie zmienia. Miejmy nadzieję.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zmiana na lepsze | >>>Przecież próby podporządkowania sobie partnera/współmałżonka są obustronne. >>Jednakże reglamentowanie seksu było/jest środkiem stosowanym znacznie częściej przez kobiety w tych próbach jak wyżej. >Zaś mężczyźni znacznie częściej szli w tzw. damski boks. >> A teraz to się właśnie zmienia. >Miejmy nadzieję.
Też myślę, iż zmiana jest na lepsze
|
|
|  | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: jaki hejt ??? | >Tu nie ma żadnego self - hating. Przecież masturbujący się mężczyzna robi sobie dobrze. Dobrze, a dobrze to duża różnica. Samozaspokojenie jest czymś zupełnie innym niż obopólne zaspokojenie. Twierdzenie, że facetom tak naprawdę wystarczy jak raz po raz zrobią sobie dobrze, świadczy albo o nieznajomości psychiki, albo o pogardliwym stosunku do płci akurat własnej - jeśli je wypowiada facet.
> W scenariuszu jak w wątku, mężczyzna jest do niech spychany przez żonę, która reglamentując seks usiłuje go wziąć pod pantofel I wtedy odkrywa łatwość i "dobrodziejstwa" pornografii - i zaczyna dryfować w tamtą stronę - ku frustracji żony, która "przestrzeliła". Facet z takiego scenariusza nie jest żadnym facetem, tylko maszynką do ejakulacji, dlatego patrz j.w.
|
|
| |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Mnie zastanawia coś takiego. Jeśli ktoś przyzwyczai się do manipulacji drugim człowiekiem, co poczuje kiedy straci wpływ?
Złość i nienawiść?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|