Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kubek zimnej herbaty zamiast pucharu przedniego wina???

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
05-12-2018 10:13Arminius (25555 punktów)Kubek zimnej herbaty zamiast pucharu przedniego wina???
Ocena 1 na 1
Wielka Brytania miała w Unii Europejskiej pozycję wyjątkowo dobrą. Bo zachowując sporą dozę - przyznanej jej przez Unię autonomii - była zarazem jej pełnoprawnym członkiem z wszelkimi korzystnymi konsekwencjami tego faktu. Do sfinalizowania umowy o Brexicie coraz bliżej - i coraz bardziej też oczywistym staje się, jak bardzo jest on bezsensownym posunięciem.
Wielka Brytania po jego ziszczeniu się straci wpływ na politykę europejska, zostanie zdominowana przez przez francusko - niemiecki duopol, stanie się wasalem USA, zubożeje ekonomicznie oraz last - but not least - doświadczy problemów wewnętrznych natury politycznej, związanych ze statusem Irlandii Północnej oraz rozbudzonymi aspiracjami niepodległościowymi Szkocji. Już dawno temu Norman Davis w książce "The Isles" prognozował realną możliwość sprucia się Brytanii po szwach narodowościowych. Brexit bardzo przyspieszy te tendencje - już dzisiaj przecież coraz wyraźniej sygnalizowane przez Szkotów. I po co było to wszystko Wielkiej Brytanii??? A może jeszcze wszystko się odwróci??? Może w ostatniej chwili Brytyjczycy pójdą po rozum do głowy i przeprowadzą drugie referendum w sprawie??? Nie sądzę żeby tak się stało. Polecając podlinkowany tekst ku lekturze, zachęcam do jego czytania mają cna względzie antyunijne zapędy elit rządzących Polską. Są tacy, którzy mówią, iż Polxit już się zaczął. Chyba jednak jeszcze nie. Ale klimat konfrontacji z unią generowany przez sporą część środowisk związanych z PiS-em może sprzyjać takiemu scenariuszowi wydarzeń. Oby tak się nie stało. Bo jeżeli Wielka Brytania po Brexicie będzie miała spore kłopoty - to w jakiej sytuacji znalazłaby się w konsekwencji podobnego kroku, znacznie od niej słabsza Polska???

"Two of the most perilous military operations are crossing rivers while under enemy fire, and retreat while engaged with enemy forces.
Britain's embattled Prime Minister, Theresa May, must accomplish both maneuvers if she is to extract her very confused nation from the horrid Brexit mess and save her job. We wish her lots of luck.
On December 11th, British members of parliament must vote to accept some sort of Brexit deal; a negotiated withdrawal and/or trade association. But there is bitter opposition within May's Conservative Party and rival Labour Party to Britain's withdrawal from the European Union. The rump Northern Irish Unionist Party, which shores up May's Tories in parliament, is making everyone crazy.
Increasing numbers of British voters now think that the original referendum to withdraw Britain from the European Union after four decades of grudging membership was a catastrophic mistake. Britain was one of Europe's big three members; without with EU, Britain will be marooned somewhere off the coast of northern Europe and forced to become totally responsive to US demands and policies.
Equally vexing, the proud Brits, who a century ago ruled a quarter of the globe's surface, will be forced to see old rivals Germany and France become the undisputed kingpins of Europe while no one pays attention to the toothless old British lion."

ericmargol(*)will-the-brits-muddle-through/


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

finerbijk (17282 punktów)
Strachy na lachy. Unia się sypie, co najlepiej widać ostatnio we Francji. Wyjście 'po angielsku' może wydawać się rozsądnym rozwiązaniem. Norwegia i Szwajcaria nie najgorzej sobie radzą nie będąc częścią eurokołchozu. Przynależność do niego to nie jest kwestia być albo nie być. EWG i Schengen zupełnie wystarczą, aby móc się normalnie rozwijać. UE napędzają głównie niemiecko-francuskie mrzonki o jakimś jewropejskim mocarstwie, oczywiście pod ich przewodem.
06-12-2018 08:25 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)sypie?
>Strachy na lachy. Unia się sypie, co najlepiej widać ostatnio we Francji.

To Francja ma problemy - zresztą takie sobie zwyczajne. Od protestów jak we Francji UE się nie rozpadnie. Przypominam - chociażby - kryzys z uchodźcami sprzed kilku lat. Też wieszczono rozpad UE wielkie załamanie w Niemczech i tak dalej. A przecież był to znacznie większy problem niż zamieszki jak we Francji.

>Norwegia i Szwajcaria nie najgorzej sobie radzą nie będąc częścią eurokołchozu.

Poprzez szereg umów "stowarzyszeniowych i integrujących" one w dużym stopniu są częścią UE

>EWG i Schengen zupełnie wystarczą, aby móc się normalnie rozwijać.

UE w głównej mierze to właśnie EWG i Schengen


>UE napędzają głównie niemiecko-francuskie mrzonki o jakimś jewropejskim mocarstwie, >oczywiście pod ich przewodem.

Jakiś lider (nawet nieformalny) w każdej strukturze musi być. W tym przypadku naturalnie do przywództwa są predystynowani Niemcy.
finerbijk (17282 punktów)Odp: sypie?
>To Francja ma problemy - zresztą takie sobie zwyczajne. Od protestów jak we Francji UE się nie rozpadnie. Przypominam - chociażby - kryzys z uchodźcami sprzed kilku lat.
Sytuacja we Francji jest też związana pośrednio z falą 'uchodźców'. Skądś trzeba pieniądze na ten cały socjal brać. Uchodźcy jak widać nie biorą udziału w tych protestach. A że zaczęło się właśnie tam..? Może rewolucje im weszły w krew, co 1-2 pokolenia wypada żeby była jakaś rozróba.

>Poprzez szereg umów "stowarzyszeniowych i integrujących" one w dużym stopniu są częścią UE
Takie umowy były i przed Unią i wystarczały, a innym wystarczają nadal i bez niej.

>Jakiś lider (nawet nieformalny) w każdej strukturze musi być. W tym przypadku naturalnie do przywództwa są predystynowani Niemcy.
Niemcy już parę razy czuli się predystynowani na wodzów Europy i nigdy to się dobrze nie skończyło.
06-12-2018 21:14 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)liderowanie
>>To Francja ma problemy - zresztą takie sobie zwyczajne. Od protestów jak we Francji UE się nie rozpadnie. Przypominam - chociażby - kryzys z uchodźcami sprzed kilku lat.
>Sytuacja we Francji jest też związana pośrednio z falą 'uchodźców'. Skądś trzeba pieniądze na ten cały socjal brać. Uchodźcy jak widać nie biorą udziału w tych protestach. A że zaczęło się właśnie tam..? Może rewolucje im weszły w krew, co 1-2 pokolenia wypada żeby była jakaś rozróba.

Tym niemniej jednak wątek uchodżców w zasadzie wogóle nie jest przez protestujących podnoszony??? Nie jest to dla nich wielki problem.

>>Jakiś lider (nawet nieformalny) w każdej strukturze musi być. W tym przypadku naturalnie do przywództwa są predystynowani Niemcy.
>Niemcy już parę razy czuli się predystynowani na wodzów Europy i nigdy to się dobrze nie skończyło.

Z UE generalnie chodzi o to, żeby Niemcy mogły "liderować" jakiejś strukturze - w sposób jak najmniej destrukcyjny dla całej reszty. Bo historia dowodzi, iż jak Niemcy są pozostawione same sobie - to po pewnym czasie wychodzą daleko przed peleton na prostą - i z tego tytułu zaczynają mieć roszczenia i aspiracje - co prowadzi do konfliktu. UE - w jakimś sensie - to ziszczenie się przedwojennego planu Barthou. I wszyscy w Europie - a zwłaszcza sąsiedzi Niemiec - powinni dmuchać i chuchać na UE jako najlepszego gwaranta "neutralizacji" imperialanych ambicji niemieckich.
finerbijk (17282 punktów)Odp: liderowanie
>Z UE generalnie chodzi o to, żeby Niemcy mogły "liderować" jakiejś strukturze - w sposób jak najmniej destrukcyjny dla całej reszty.
Tak właśnie podejrzewałem od początku, o co w tej zabawie chodzi.

>UE - w jakimś sensie - to ziszczenie się przedwojennego planu Barthou. I wszyscy w Europie - a zwłaszcza sąsiedzi Niemiec - powinni dmuchać i chuchać na UE jako najlepszego gwaranta "neutralizacji" imperialanych ambicji niemieckich.
Sytuacja się zmieniła w ten sposób, że Niemcy bez Francji nie mogą już odgrywać takiej roli jak dawniej bywało. A to dlatego, że to Francja mimo wszystkich swoich słabości jest mocarstwem atomowym, czego się nie da powiedzieć o Niemczech, stąd taki system naczyń połączonych, jakieś pomysły o "europejskiej armii". Komu taka armia potrzebna nietrudno zgadnąć, gorzej zgadnąć do czego. Chyba, żeby poważnie potraktować niedawne słowa Macrona - aby się przeciwstawić też USA.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365