Racjonalista - Strona głównaDo treści
Zrozumieć ŚMIERĆ

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
09-12-2018 10:31APęczkowski (4 punktów)Zrozumieć ŚMIERĆ
Ocena 1 na 1
Czymże jest śmierć ?
Zazwyczaj mamy jedno skojarzenie: TRAGEDIA, STRATA, NIESZCZĘŚCIE ...
A może spójrzmy na ten akt życiowy inaczej zastanawiając się na sensownością naszego naszego życia, nad sensownością istnienia wszechświata.
Po cóż to wszystko istnieje ? Jak jest cel istnienia i ewolucji Wszechświata ? Co to jest ludzki mózg i jego wytwór ŚWIADOMOŚĆ ?
Spróbujmy ją zrozumieć przez pryzmat powstania i ewolucji Wszechświata.

Etapów ewolucyjnych materii i energii jest bardzo wiele. I mogą odbywać się tylko w określonych warunkach, w ogromnej przestrzeni i niewyobrażalnie długim czasie. Potrzebne są do tego olbrzymie ilości materii i energii a nowo powstała materia i energia jest tylko bardzo ale to bardzo niewielką ilością materioenergii z epoki wcześniejszej.

Być może miały miejsce takie zasadnicze etapy:
powstanie wszechświata wypełnionego wodorem i helem;
skupianie się wodoru i helu w obłoki;
zagęszczanie się obłoków i powstanie gwiazd III generacji;
tworzenie się wewnątrz gwiazd lżejszych pierwiastków chemicznych;
gwiazdy III generacji wybuchają jako supernowe;
w wybuchających supernowych powstają pozostałe pierwiastki chemiczne mieszając się z wodorem i helem;
z tej "mieszaniny" tworzą się obłoki, które ulegają zagęszczeniu ale też pierwiastki łączą się ze sobą tworząc związki chemiczne;
w wyniku tego zagęszczenia tworzą się gwiazdy kolejnych generacji oraz wokół nich dyski protoplanetarne.
z dysków powstają planety, które krążą wokół gwiazd;
wśród tych planet powstają również planety wodno-skaliste. umiarkowanie ogrzewane przez swoje gwiazdy;
w środowisku wodnym powstają warunki do tworzenia się złożonych związków chemicznych opartych na węglu;
część tych związków uzyskuje zdolność do samoreprodukcji;
w wyniku co raz bardziej złożonych struktur chemicznych nie tylko mogą się replikować ale również współdziałać z innymi związkami chemicznymi;
współdziałanie to prowadzi do specjalizacji; tworzą się zręby komórki biologicznej;
specjalizacja współpracujących struktur chemicznych doprowadza do powstania organelli komórkowych;
a te łączą się do powstanie komórki biologicznej;
współdziałanie komórek. czego wynikiem jest ich specjalizacja;
w wyniku tej specjalizacji powstają tkanki biologiczne;
część z tych komórek a później tkanek uzyskuje szczególną zdolność do odbierania bodźców zewnętrznych i wewnętrznych oraz reagowania na nie;
powstają zmysły oraz tkanka nerwowa;
powstają zagęszczenia komórek nerwowych co czyni większą zdolność do przetwarzania bodźców z coraz bardziej skomplikowanych zmysłów;
potrzeba przetwarzania bodźców i wypracowania odpowiednich reakcji na nie powoduje powstanie organu zwanego mózgiem;
w wyniku powstawania co większej ilości komórek mózgowych oraz połączeń między nimi, większej niż potrzeby reagowania na bodźce, mózg zaczyna tworzyć swój wewnętrzny obraz świata oraz "rzeczy", które nie istnieją w otaczającym świecie;
te "wolne moce przerobowe" mózgu zaczynają wytwarzać coś co nazywamy ŚWIADOMOŚCIĄ;
A czym, że jest ta ŚWIADOMOŚĆ ? Wiemy bo nią jesteśmy.
A fizycznie ?
ENERGIĄ, które przez ewolucyjne przemiany stała się tak skomplikowaną i złożoną, że uzyskała samoświadomość.
Z fizyki wiemy, że energia jest niezniszczalna. Może zmieniać sposób oddziaływania ale nie znika.

Z tego powstaje konkluzja: nasza ŚWIADOMOŚĆ, wytworzona przez mózg nie znika po śmierci ciała. Istnieje WIECZNIE.

Z tego tworzy się kolejne pytanie: po co powstaje ŚWIADOMOŚĆ ?
A ponieważ nie istnieje we wszechświecie bezcelowość. Musi być do czegoś potrzebna Twórcy tego Wszechświata. Do czego ? Nie wiadomo..
Ale na pewno dowiemy się po śmieci naszego ciała jak Świadomość zostanie do czegoś użyta.

Zrozumienie śmierci jako etapu życia naszej Świadomości daje inne jej odczuwanie. Jest nadal wielką tragedią bo tracimy kogoś bliskiego. Ale z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że ten etap musiał nastąpić aby zacząć istnieć bezcieleśnie jako "czysta" energia ponadczasowo.
Nasza śmierć jej konsekwencją życia, bez którego nie możliwe powstanie naszej ŚWIADOMOŚCI.
Nie jest kresem. Jest nowym etapem istnienia. Istnienia wiecznego.
Dlaczego wiecznego ? Bo z jednej strony energia nie znika a z drugiej strony teoria ewolucji Wszechświata głosi, że będzie się on rozszerzał po wsze czasy. Nigdy nie wróci do stanu początkowego.
W tym jest też analogia do tego co głoszą religie.
Świadomość - dusza, Twórca Wszechświata - bóg.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
No dobrz, standardowo przy takich tematach wkradło się sporo błędów merytorycznych i rozumowania.

>A czym, że jest ta ŚWIADOMOŚĆ ? Wiemy bo nią jesteśmy.
>A fizycznie ?
> ENERGIĄ, które przez ewolucyjne przemiany stała się tak skomplikowaną i złożoną, że uzyskała
>samoświadomość.

Nie istnieją żadne dowody na poparcie takiej tezy + parę błędów logicznych. Wymienić?

>Z fizyki wiemy, że energia jest niezniszczalna. Może zmieniać sposób oddziaływania ale nie znika.
> Z tego powstaje konkluzja: nasza ŚWIADOMOŚĆ, wytworzona przez mózg nie znika po śmierci ciała.
>Istnieje WIECZNIE.

Jak wyżej. Brak choćby zrębka dowodu. Urojenie. Błędy logiczne, wymienić?

>Z tego tworzy się kolejne pytanie: po co powstaje ŚWIADOMOŚĆ ?
>A ponieważ nie istnieje we wszechświecie bezcelowość. Musi być do czegoś potrzebna Twórcy tego
>Wszechświata. Do czego ? Nie wiadomo..

Fałszywe przypisywanie ludzkich kategorii mentalnych (sens,cel) takim bytom/obiektom/zjawiskom jak wszechświat. Błedy logiczne, wymienić?

>Ale na pewno dowiemy się po śmieci naszego ciała jak Świadomość zostanie do czegoś użyta.

Aha, no ok.

> Zrozumienie śmierci jako etapu życia naszej Świadomości daje inne jej odczuwanie. Jest nadal wielką
>tragedią bo tracimy......

O jeny, banalna i napuszona gadka. Jak zwykle zero dowodów, tylko słowa, a same słowa NIE SĄ dowodem.

Nie wiem czy Ty tak serio, a może to jest jakiś wstęp do misji ewangelizacyjnej para-ezo-alter-turbo-hiper-wiedzy?
Hufdobitny (186 punktów)
Trzy po trzy [błędy logiczne jego], a to dopiero pierwszy etap.
Czekam...
Wenancjusz (16441 punktów)
> A może spójrzmy na ten akt życiowy inaczej zastanawiając się na sensownością naszego naszego życia,
>nad sensownością istnienia wszechświata

Człowiek jako zlepek wysoce zorganizowanych/wyspecjalizowanych białek w pewnym okresie życia analizuje sensowność istnienia Wszechświata. Czy prawidłowe to rozumowanie jest azaliż? To jest na tyle ważne by się zastanawiać nad sensem istnienia Wszechświata? Człowiek jest przypadkowym produktem Wszechświata i to wcale nie celowym. To się działo w długim okresie czasu, jak zaznaczyłeś, więc w takim czasie zawsze są możliwe przypadki (początki powstania życia/chemii organicznej przyjmuje się nawet na 3,5 mld lat).

> Spróbujmy ją zrozumieć przez pryzmat powstania i ewolucji Wszechświata.
> Etapów ewolucyjnych materii i energii jest bardzo wiele. I mogą odbywać się tylko w określonych
>warunkach, w ogromnej przestrzeni i niewyobrażalnie długim czasie. Potrzebne są do tego olbrzymie
>ilości materii i energii a nowo powstała materia i energia jest tylko bardzo ale to bardzo niewielką
>ilością materioenergii z epoki wcześniejszej.

Rzeczywiście ciekawe określenie "materioenergia". Znaczy się można te pojęcia łączyć? Czytasz za dużo Krystkona. On z kolei "widzi" na podstawie "obserwacji" w parku jak wyjdzie wyprowadzić psa, że czas przemienia się w przestrzeń i odwrotnie, przestrzeń w czas.

>te "wolne moce przerobowe" mózgu zaczynają wytwarzać coś co nazywamy ŚWIADOMOŚCIĄ;
>A czym, że jest ta ŚWIADOMOŚĆ ? Wiemy bo nią jesteśmy.
>A fizycznie ?
> ENERGIĄ, które przez ewolucyjne przemiany stała się tak skomplikowaną i złożoną, że uzyskała
>samoświadomość.

Znasz Ty może najprostszą definicję energii? Jakie masz podstawy by łączyć energię z świadomością i materią? Na czym polega skomplikowanie i złożoność energii? Jak można udowodnić samoświadomość energii? Jakiej? Jak to widzisz, wyjaśnij.

>Z fizyki wiemy, że energia jest niezniszczalna. Może zmieniać sposób oddziaływania ale nie znika.
> Z tego powstaje konkluzja: nasza ŚWIADOMOŚĆ, wytworzona przez mózg nie znika po śmierci ciała.
>Istnieje WIECZNIE.

No i tu chory robiąc do wiadra nie zrobiłby tak perfekcyjnie jak Ty. Wiecznie, choć nie wiem co to znaczy w Twoim pojęciu, to i Wszechświat nie istnieje. Jeśli człowiek funkcjonuje dlatego, że wszystkie jego organy podtrzymujące funkcje życiowe są sprawne, w tym najważniejszy mózg, to rzeczywiście taki człowiek ma świadomość. Jeśli taki organizm będzie tracił prawidłowo funkcjonujący choćby jeden organ, wtedy następuje szybki paraliż funkcjonowania organizmu. Wtedy i mózg przestaje pracować. poczytaj sobie jakie funkcje spełniają płuca, wątroba, śledziona, trzustka, układ trawienny, wydalniczy, układ nerwowy z mózgiem jako "centralą", serce i jak są wzajemnie powiązane. Jeśli dojdzie do ustania, zamierania funkcji mózgu, to także zamiera świadomość. Straciłeś kiedyś przytomność np. w skutek niedotlenienia mózgu? I co? Czujesz wtedy wszystko, czyli zmysły masz sprawne do końca? Masz świadomość co z Tobą wyrabia pogotowie ratunkowe?

>Z tego tworzy się kolejne pytanie: po co powstaje ŚWIADOMOŚĆ ?

Zapytaj o to biologów. Nie staraj się ich wyręczać, bo widzę że już "pływasz".

>A ponieważ nie istnieje we wszechświecie bezcelowość. Musi być do czegoś potrzebna Twórcy tego
>Wszechświata. Do czego ? Nie wiadomo..

Jak nie wiesz po co, to lepiej nie tykaj takich tematów, bo już widać, że zaczynasz "pływać" i coraz bardziej bredzisz.

>Ale na pewno dowiemy się po śmieci naszego ciała jak Świadomość zostanie do czegoś użyta.

No napisałem powyżej, że zaczynasz bredzić.

> Zrozumienie śmierci jako etapu życia naszej Świadomości daje inne jej odczuwanie. Jest nadal wielką
>tragedią bo tracimy kogoś bliskiego. Ale z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że ten etap musiał
>nastąpić aby zacząć istnieć bezcieleśnie jako "czysta" energia ponadczasowo.

Za dużo pytań o wyjaśnienia.. Wyjaśnij co to jest "czysta" energia i dlaczego nie ulega rozproszeniu.

> Nasza śmierć jej konsekwencją życia, bez którego nie możliwe powstanie naszej ŚWIADOMOŚCI.

Niejasna wypowiedź. Świadomość mają i inne zwierzęta, w szczególności rząd naczelnych.

>Nie jest kresem. Jest nowym etapem istnienia. Istnienia wiecznego.

Jak wygląda istnienie czegoś niematerialnego? Jakimi zmysłami tego doświadczyłeś?

>Dlaczego wiecznego ? Bo z jednej strony energia nie znika a z drugiej strony teoria ewolucji
>Wszechświata głosi, że będzie się on rozszerzał po wsze czasy. Nigdy nie wróci do stanu
>początkowego.
> W tym jest też analogia do tego co głoszą religie.
>Świadomość - dusza, Twórca Wszechświata - bóg.

Tak się dochodzi do absurdalnych wniosków. Zapisał swój przewód myślowy tracąc czas i spocony z wielkiego wysiłku intelektualnego, powoli przechodzi do wywodów pozbawionych logiki. Udowodnisz pierwej, że to bóg jakiś tam stworzył Wszechświat, a nie człowiek w swej świadomości stworzył sobie boga? Że świadomość można łączyć z materią? Że coś niematerialnego żyje spełniając definicję życia białkowego, bo życie może być oparte także na krzemie, zdolnym do tworzenia dużych molekuł i cząstek i wtedy musielibyśmy znów zmieniać definicję życia, jako że na pewno nie będzie przypominać życia białkowego. No ale trzeba przyznać, że odważnie, bez żadnej żenady, walisz "po oczach", zwłaszcza o życiu niematerialnym.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
09-12-2018 19:03 
 Ocena 1 na 1
rogaliczek (669 punktów)
>Człowiek jako zlepek wysoce zorganizowanych/wyspecjalizowanych białek w pewnym okresie życia analizuje sensowność istnienia Wszechświata.

No sorry ale człowiek to zjawisko emergentne nie da się go sprowadzać do sumy swoich części. Tworzysz jakieś wyobrażenia, obrazy ale to wszystko znajduje się w szerokim polu twojej świadomości. Analizowanie sensowności istnienia to choroba psychiczna wieku poprodukcyjnego wynikająca ze zmniejszonego stężenia określonych hormonów/neuroprzekaźników.
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)

Zaczynasz od pytania egzystencjalnego,na które ludzie od dawien dawna szukają odpowiedzi.
I prowadzisz do niego poprzez powstanie wszechświata.
Niezwykle okrężna droga,która oddala od tematu.
Oczywiście można zastanawiać się nad "śmiercią termalną wszechświata" itp.
Jeżeli jednak chcemy zrozumieć śmierć,to warto przeanalizować jej przyczyny.
Inny obraz powstanie w głowie wierzącego,inny u nie.
Inne może wywołać uczucie jej doświadczenia u wierzącego i niewierzącego.
Obserwacji.
Tak naprawdę idziesz przez powstanie wszystkiego.
Wszechświata,życia,rozumu.
I tak np. prof.W.Ługowski w pewnej ze swoich prac omawia ponad dwadzieścia takich wyjaśnień.
w innej ok.czterdziestu, w innej ok.stu.
Podobnie jest w przypadku powstania wszechświata.
Wielu odwołuje się do "metody inflacji".
Tylko,ze już jej odmian jest ponad sto.
Wiele jest wyjaśnień powstania człowieka.
W tym powstania naszego rozumu.

Niestety to pytania na które nadal nie mamy specjalnych odpowiedzi.
To znaczy istnieją,jest ich wiele.
Tak naprawdę zbyt wiele jest wyjaśnień w nauce,żeby pewnie wybrać pewne wyjaśnienie.
A śmierć ,której doświadczamy wywołuje smutek chyba u wszystkich,ponieważ jest przeciwna naszej naturze.
"nawet wieczność włożył w ich serca" czytamy w Kazn.3:11
oportunista (1711 punktów)
Trutu tutu kłębek drutu. Aby zrozumieć czym jest śmierć wybierz się do hospicjum i popracuj jako wolontariusz mądralo. Przez ostatnie kilka lat opiekowaliśmy się 90 letnią babcią. Nie było łatwo, ale umarła w swoim łózku otoczona bliskimi jej osobami, tego trzeba doświadczyć na własnej skórze - spróbuj kiedyś umyć bezwładną dorosłą osobę ubabraną w fekaliach i wszelakich płynach organicznych, a potem zabierz się za rozkładanie świadomości na atomy. Dodam tylko, że umieranie to nie tylko brudzenie pampersa, ta dziedzina jest jedynie niewielką częścią towarzyszenia bliźniemu w umieraniu.
rogaliczek (669 punktów)
>Trutu tutu kłębek drutu. Aby zrozumieć czym jest śmierć wybierz się do hospicjum i popracuj jako wolontariusz mądralo. Przez ostatnie kilka lat opiekowaliśmy się 90 letnią babcią. Nie było łatwo, ale umarła w swoim łózku otoczona bliskimi jej osobami, tego trzeba doświadczyć na własnej skórze - spróbuj kiedyś umyć bezwładną dorosłą osobę ubabraną w fekaliach i wszelakich płynach organicznych, a potem zabierz się za rozkładanie świadomości na atomy. Dodam tylko, że umieranie to nie tylko brudzenie pampersa, ta dziedzina jest jedynie niewielką częścią towarzyszenia bliźniemu w umieraniu.
>

No bo człowiek to tylko proste mechanizmy żarcia i srania oraz emocjonalne urojenia. Mądrzejsze społeczeństwa wprowadziły już eutanazję.
11-12-2018 16:34 
 Ocena 1 na 1
oportunista (1711 punktów)
"No bo człowiek to tylko proste mechanizmy żarcia i srania oraz emocjonalne urojenia. Mądrzejsze społeczeństwa wprowadziły już eutanazję" Kiedyś mój znajomy, po pijaku poszedł nad morze z sobą skończyć. Nie potrzebował do tego ustawy mądrego społeczeństwa. Wlazł na klif dla lepszego efektu, zawiązał pętlę i skoczył. Drugiego dnia pytam jak było. Do dupy odpowiada - gałąź się ułamała i wpadłem do wody, przez to głupie wieszanie prawie bym się utopił. Coby nie powiedzieć, życzę Tobie samych przyjemnych urojeń, smacznego żarcia i bezproblemowego srania.
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)

Pewnie piszesz prawdę,że dywagacje na temat śmierci,gdy nie ma się z nią kontaktu,tj.z umierającymi,pozostają puste.
Z tej przyczyny wielu lekarzy ,którzy każdego dnia widzą umierających,tracą wiarę itd.
Inni wierzą pomimo wszystko.
Pomimo własnej choroby,czy przez nią jeszcze bardziej.
Pewnie niektórzy "na wszelki wypadek",inni z tej przyczyny,że "się boją śmierci".
Tylko,że patrzenie na śmierć nas z niej nie wyzwoli,nie wyzwala.
Jako wierzący [świadek]wiem,że ta sprawia rozgoryczenie.
Z zasady sprzeciw przeciw niej itd.
Sprzeciw ten tak naprawdę dotyczy wszystkich.
Nie godzimy się na los w którym zawsze tryumfuje śmierć.
Pociechą dla mnie są wersety z 1 Kor.15:20-26
O tym,że przez człowieka przyszła śmierć,przez drugiego,który za nas umarł zmartwychwstanie [zbawiciel].
I zapewnienie w wer.26
"Ostatnim nieprzyjacielem którego uczyni bezczynnym,będzie śmierć".
Inaczej:
"A ostatnim wrogiem,który zostanie pokonany i zniszczony,będzie śmierć".

APęczkowski (4 punktów)
Pewnie macie rację. Znacie się na tylu dziedzinach. Tak dużo udzieliliście różnych odpowiedzi, że pełen szacun.
Kulmin (4007 punktów)
>Pewnie macie rację. Znacie się na tylu dziedzinach. Tak dużo udzieliliście różnych odpowiedzi, że pełen szacun.

Wystarczy znać podstawe podstawy logiki klasycznej i zarys metodologii naukowej, lub po prostu racjonalnie myśleć, by obalać takie "dowodzenia" kiwnięciem kciuka.
rogaliczek (669 punktów)
>Czymże jest śmierć ?

Rozpadem Ego. Tak jak wzrastało od urodzenia, doświadczałeś tego. Tak samo może się rozpaść. Czasem w mgnieniu oka, czasem trwa to dłużej.

>Zazwyczaj mamy jedno skojarzenie: TRAGEDIA, STRATA, NIESZCZĘŚCIE ...

To memiczna emocja. Masz skojarzenia takie jakie przekonania przejąłeś z obserwacji otoczenia. Śmierć da się przezwyciężyć odpowiednim wymodelowaniem umysłu.

> Po cóż to wszystko istnieje ? Jak jest cel istnienia i ewolucji Wszechświata ?

Po to samo czemu wkładasz chleb do buzi i go przeżuwasz. Osiągniecie celu jest końcem. A wszechświat nie ma końca.

>po co powstaje ŚWIADOMOŚĆ ?

Pytanie po co powstaje na poziomie świadomym a świadomość powstaje z procesów nieświadomym. Dlatego prawidłowo postawione pytanie to: po co nieświadomość kreuje świadomość? Tak jak w tym dowcipie: dlaczego wrona siedzi na czubku drzewa? Bo wyżej nie może.

>A ponieważ nie istnieje we wszechświecie bezcelowość. Musi być do czegoś potrzebna Twórcy tego
>Wszechświata. Do czego ? Nie wiadomo..

Świadomość to wszechświat sam w sobie. Mówisz twórca wszechświata w którym zjawiska nie tylko powstają ale się rozpadają, to czy jest jakiś osobny niszczyciel?

>Ale na pewno dowiemy się po śmieci naszego ciała jak Świadomość zostanie do czegoś użyta.

>Wszechświata głosi, że będzie się on rozszerzał po wsze czasy. Nigdy nie wróci do stanu
>początkowego.

To nie wszechświat ma początek ale twoje wyobrażenie o nim.

>Świadomość - dusza, Twórca Wszechświata - bóg.

A wszystkie dusze tworzą jedność w Chrystusie. Amen
R.Brzeziński robbo (-281 punktów)

Według niektórych śmierć to brama do lepszego świata,według innych droga prowadząca do niczego.
Wydaje się,że maja rację,ci którzy uważają,że to śmierć spowodowała,że to człowiek wymyślił stan szczęśliwego bytu poza starannie pielęgnowanym grobem.
Niemniej dla wielu pozostaje realna nadzieja,że stwórca :
"ustalił bowiem dzień ,w którym zamierza w prawości sadzić zamieszkaną ziemię przez męża,którego wyznaczył,udzielając też gwarancji wszystkim ludziom poprzez wskrzeszenie go z martwych" Dz.Ap.17:31

Jak i za autorem tej wypowiedzi uważają,że przejawiają swoją nadzieję w stwórcy:"...,że nastąpi zmartwychwstanie zarówno prawych ,jak i nieprawych".Dz.Ap.24:15

Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
> Z tego powstaje konkluzja: nasza ŚWIADOMOŚĆ, wytworzona przez mózg nie znika po śmierci ciała.
>Istnieje WIECZNIE.

Wszelka materia jest świadoma a wyrazem świadomości każdego ciała jest jego czynność.

Im bardziej złożone ciało tym bardziej złożona czynność, tj. świadomość.

To co nazywamy śmiercia jest rozpadem głównych związków ciała i zarazem najbardziej złożonych czynności ciała. Materia tzw. "martwego" ciała pozostaje świadoma ale już na niższym poziomie złożoności.

>Z tego tworzy się kolejne pytanie: po co powstaje ŚWIADOMOŚĆ ?

Po co powstaje ciało?

Materia i ruch przekształcają się wzajemnie. To oznacza, że ciało i jego czynność przekształcają się wzajemnie.

A to oznacza, że ciało i świadomość przekształcają się. Ciało zamienia się w świadomość i świadomość zamienia się w ciało.

Komputery, które można zbudować z wszelkiej materii i w przeróżnych związkach są dowodem na to, że wszelka materia jest świadoma.

---------
Chciałbym zwrócić na coś uwagę.

Zauważyliście może, że cykl życia każdego ciała jest podobny, że każde ciało jest osobliwością?

Czy to człowiek, czy atom czy planeta, to rodzi się, rozwija, żyje, rozpada i umiera. Wszelkie ciała materialne żyją w podobnym cyklu.
rogaliczek (669 punktów)
>Wszelka materia jest świadoma a wyrazem świadomości każdego ciała jest jego czynność.

Ale jak ty wyodrębniasz te ciała? Przecież jedyne czego doświadczasz to czynność wykonywaną przez własny mózg. Jak śnią ci się jakieś ciała to też przypisujesz im świadomość? Czyż kształt nie jest jednolity bez względu na swoją złożoność?

>Im bardziej złożone ciało tym bardziej złożona czynność, tj. świadomość.

>Materia tzw. "martwego" ciała pozostaje świadoma ale już na niższym poziomie złożoności.

Nie. Ta materia jest częścią świadomości żywych obserwatorów.

>Po co powstaje ciało?

Ciało to integralna część umysłu. Jego podstawa.

>Materia i ruch przekształcają się wzajemnie. To oznacza, że ciało i jego czynność przekształcają się wzajemnie.

To twoje myśli i emocje się przekształcają.

> Ciało zamienia się w świadomość i świadomość zamienia się w ciało.

Odczucie ciała to stan świadomości.

>Komputery, które można zbudować z wszelkiej materii i w przeróżnych związkach są dowodem na to, że wszelka materia jest świadoma.

Brednia. Wszelka materia istnieje w świadomości i dlatego można modelować z niej rożne jej stany.

>Zauważyliście może, że cykl życia każdego ciała jest podobny, że każde ciało jest osobliwością?

Nie.

>Czy to człowiek, czy atom czy planeta, to rodzi się, rozwija, żyje, rozpada i umiera. Wszelkie ciała materialne żyją w podobnym cyklu.

Co to znaczy, że się rodzi? Człowiek się rodzi ale zjawiska nieświadome? Może to jakieś lustrzane odbicia świadomości ale nie odrębne żywe elementy.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Podział na żywe i martwe to w gruncie rzeczy podział na podobne do nas i niepodobne.

Życie to zgodność organiczna.

Ciała, które jawia Ci się w snach to odbicie ciał jakich doznałas na jawie. Każdy obraz ze snu widziałaś na własne oczy.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365