>Mam kolegę, który w naszym środowisku uchodzi za kompletnego ... Od jakiegoś czasu, wydaje mu się, >że zrozumiał swoje wcześniejsze nieakceptowalne społecznie zachowania i że już ich nie praktykuje. >Problem w tym, że w materii jego zachowań nic się nie zmieniło, a on cały czas sugeruje mi, że to >ja, mówiąc jego językiem, gadam sery. Są jakieś fachowe opracowania na ten temat?
Nie słyszałem, ale widziałem kiedyś napis na tylnej ściance kabiny WC na stacji PKP, napis: "Tu się robi ser dla ZSRR".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|