Europejczycy stanowią około 8 procent globalnej populacji. Jednakże w okresie od 1492 roku do 1914 - podbili oni lub uzależnili od siebie około 80 % powierzchni globu ziemskiego. I skutki tego fenomenu trwają do dziś. To europejski/amerykański model życia jest chyba nadal najbardziej atrakcyjnym wzorcem, do którego naśladowania - w mniejszym lub większym stopniu -skłania się cały świat.
Co zadecydowało o tym sukcesie Europy? I czy jest to obiektywny powód do dumy....czy przeciwnie?
Przyczyn europejskiej ekspansji podawano wiele - przy czym odnoszę wrażenie, iż w wielu wypadkach - ostatnimi czasy - ciąży nad tą kwestią widmo poprawności politycznej, wyrażające się w deprecjonowaniu roli czynnika ludzkiego.
Zainteresowanym podrzucam tekst na temat - "dziabnięty" właśnie poprawnością polityczną jak wyżej. Podnosi się w nim znaczenie położenia geograficznego Europy. Nie przeczę, sam jestem zwolennikiem determinizmu geograficzno- klimatycznego - ale to chyba było za mało??? Pacyfik i owszem jest większy niż Atlantyk - ale Chińczycy mieli całe tysiąclecie do jego przepłynięcia, nim stracili wyraźną przewagę technologiczną nad Europejczykami. W moim odczuciu, skłonność do ryzyka, buńczuczność, ciekawość świata, chęć ewangelizacji pogan - były równie istotne co położenie geograficzne.
www.bbc.com/news/magazine-11721671"Why does the West dominate the world?
Europeans have been asking this question since the 18th Century, and Africans and Asians since the 19th. But there is still not much agreement on the answers.
People once claimed Westerners were simply biologically superior. Others have argued Western religion, culture, ethics, or institutions are uniquely excellent, or that the West has had better leaders. Others still reject all these ideas, insisting that Western domination is just an accident.
But in the last few years, a new kind of theory has gained ground.
People, it suggests, are much the same all over the world. The reason why some groups stuck with hunting and gathering while others built empires and had industrial revolutions has nothing to do with genetics, beliefs, attitudes, or great men: it was simply a matter of geography."