 |
Chiński olbrzym wstaje z kolan! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-12-2018 10:14 | Arminius (25555 punktów) | Chiński olbrzym wstaje z kolan!
2 na 4 | Przebudzony chiński gigant "wstaje" z kolan" i pręży imponujące muskuły. Już w tej chwili w wielu kategoriach dorównuje on Stanom Zjednoczonym Ameryki i zaczyna powoli je wyprzedzać. Czy USA pogodzą się bez problemów z taka detronizacją? Czy amerykańskie rozdęte ego - zdzierży taki afront??? Czy tez dojdzie do militarnego pojedynku gigantów - za co cenę zapłaci także reszta świata??? Zainteresowanych problemem zachęcam do lektury podlinkowanych materiałów. Szczególnie interesujące są opinie Amerykanów z pobytu w Chinach. Odnotowują oni ogromne tempo zakrojonych na gigantyczna skalę zmian oraz są pod wrażeniem nowoczesnej, dobrze funkcjonującej infrastruktury - która na tle murszejącej, amerykańskiej prezentuje się wyjątkowo atrakcyjnie. "At risk of sounding like a shameless flack for Chinese infrastructure, I can report that the rail station in Chengdu was huge, attractive, well-designed, brightly lit, and full of people. I know, I know, I keep saying things like this. Well, dammit, they are true. As a self-respecting journalist, I don't like to tell the truth too often, but here I will break with tradition. Having gotten tickets beforehand we waited until our train was called, in Mandarin and English, as was true also in the city's subway. Apparently Chengdu wants to be an international city and someone thought about it. Anyway, the train pulled in and looked like a freaking rocketship. We boarded and found it to be clean and comfortable, with most of the seats filled. Off we went, almost in silence, and shortly were sailing through countryside. At a cool 180 miles an hour. It was like stepping into a future world. I thought about buying one of these trains and entering it in Formula One, but I suspect that it would not corner well.The Chinese passengers seemed no more impressed by the train than by a city bus. They are used to them. They think such trains are normal. As an American, I was internally embarrassed. A few years ago Vi and I went from Chicago to the West Coast on Amtrak. It was not uncomfortable, but slow, appearing to use about 1955 technology. We went through the mountains often at barely more than a walking pace." www.nytime(*)18/world/asia/china-rules.htmlfredonever(*)e-notes-on-two-weeks-in-china/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Kto jest zatem "zaplutym karłem reakcji"???
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | >Kto jest zatem "zaplutym karłem reakcji"???
W związku z czym ten slogan?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
2 na 2 | okragly (21676 punktów) | gdzie się biją, tam inny skorzysta. Amerykanie zyskali na 1wś a 2wś przypieczętowała ich panowanie.
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >gdzie się biją, tam inny skorzysta. Amerykanie zyskali na 1wś a 2wś przypieczętowała ich panowanie.
A rozdęta finansjera przypieczętowała ich koniec.
|
|
| Kulmin (4007 punktów) | No cóż, Chińczycy mają ten komfort, że mogą się uczyć na błędach amerykańskiego imperializmu. Chińska finansjera jest równie duża, a nawet większa od amerykańskiej. Tym się od siebie różnią, że ta chińska jest... chińska. A czyja jest amerykańska? Czy główni zawiadowcy JP Morgan Chase w jarmułkach, którzy się spotykali parę lat temu z Polskim premierem, czują jakieś przywiązanie do USA, jakiś patriotyzm? Czy prezes Goldman Sachs, Lloyd Blankfein, kieruje się w swej polityce dobrem USA, bo dobro kraju jest dla niego wartością wyższą? No raczej nie - trzeba sporej naiwności by wierzyć, że żydowskie, obrzydliwie bogate banki działają dla dobra USA.
USA to zlepek, zbitka ludów, ras i narodowości, trzymana w wątłych objęciach przez parę zmitologizowanych bitew, jakieś konstytucje, etos superbohatera i kult armii. Siłą początkowego rozpędu spowodowanego rewolucją przemysłową zdominowali świat, ale paliwo się wyczerpuje, idee się nudzą, mity upadają, społeczeństwo głupieje i grubieje.
Chińczycy nie muszą podpalać połowy świata by dawać swemu społeczeństwu mentalny pokarm w postaci wygranych wojen, obalonych dyktatur, zniszczonych terrorystach, zdobytych terenach. Ilu i jakich wrogów mają Chiny poza USA, a ilu i jakich wrogów mają USA poza Chinami? Rachunek jest dość prosty.
Chiny mają przyszłość, a USA nie.
|
|
 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Czy główni zawiadowcy JP Morgan Chase w jarmułkach, którzy się spotykali parę lat temu z Polskim premierem, czują jakieś przywiązanie do USA, jakiś patriotyzm? Czy prezes Goldman Sachs, Lloyd Blankfein, kieruje się w swej polityce dobrem USA, bo dobro kraju jest dla niego wartością wyższą?
To jest jawny antysemityzm. Nie słyszałem, żeby Żydzi nagminnie łamali prawa państwowe, za to słyszałem, że wszelkie działanie zgodne z prawem to praworządność. Co to z zarzut? Zarzut bogacenia się? Od kiedy nie wolno się bogacić? Aaaa wolno - tylko Żydom nie wolno?
>No raczej nie - trzeba sporej naiwności by wierzyć, że żydowskie, obrzydliwie bogate banki działają dla dobra USA.
Obrzydliwie bogate banki działają dla własnego dobra, jak zresztą każdy. Warto podkreślić, że obrzydliwie bogate banki są konsekwencją funkcjonowania waszych "obrzydliwych wartości". To jest naturalny stan równowagi w waszym "obrzydliwym systemie", podtrzymywany czasem nawet z miliardów zebranych od biedoty, kiedy zabraknie na premie. Co zabawne pieniędzy z podatków brakuje dosłanie na wszystko, ale dla obrzydliwie bogatych banków na paliwo do prywatnych odrzutowców dla managmentu zawsze się duża suma z VATu od biedoty znajdzie.
>USA to zlepek, zbitka ludów, ras i narodowości, trzymana w wątłych objęciach przez parę zmitologizowanych bitew, jakieś konstytucje, etos superbohatera i kult armii. >Siłą początkowego rozpędu spowodowanego rewolucją przemysłową zdominowali świat, ale paliwo się wyczerpuje, idee się nudzą, mity upadają, społeczeństwo głupieje i grubieje. >Chińczycy nie muszą podpalać połowy świata by dawać swemu społeczeństwu mentalny pokarm w postaci wygranych wojen, obalonych dyktatur, zniszczonych terrorystach, zdobytych terenach. Ilu i jakich wrogów mają Chiny poza USA, a ilu i jakich wrogów mają USA poza Chinami? Rachunek jest dość prosty. >Chiny mają przyszłość, a USA nie.
Chińczycy protestujących rozjeżdżają czołgami dla utrzymania porządku, stosują cenzurę, więzią przeciwników politycznych. Udają na poziomie miliarda ludzi, że turbokapitalizm to jest komunizm. Cała siła napędowa Chin bierze się z pamięci o nędzy ale ta pamięć przeminie i w końcu pojawi się pytanie, dlaczego moje życie polega na zapierdolu w fabryce od świtu do nocy w skażonym produkcją środowisku za miskę ryżu, kiedy inni zdaje się mają z tej pracy więcej.
Chiny są ideologicznie słabe. Jedna silniejsza sprzeczna idea rozsadzi Chiny od środka. Nie potrzebuję zewnętrznego wroga.
Kiedy Chińczycy najedzą się już do syta też ich ogarną wątpliwości jak ludzi Zachodu, które zaczną wysadzać ich sprawną organizację.
Stany Zjednoczone są ideologicznie dużo potężniejsze od Chin a państwo stoi na ideach.
Bez względu na rozwój gospodarczy Chiny stoją przed ogromnym problemem, jednopartyjnością i wewnętrznym zakłamaniem. Ten problem wcześniej czy później da o sobie znać.
USA, ze swoimi Żydkami na szczycie wszystkich amerykańskich banków mają wciąż przyszłość pewniejszą od Chińczyków ze swoją monarszą władzą i państwem zbudowanym na oszustwie, kłamstwie, tajemnicach i przemocy.
|
|
|  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >To jest jawny antysemityzm.
Nie?
>Nie słyszałem, żeby Żydzi nagminnie łamali prawa państwowe, za to słyszałem, że wszelkie działanie zgodne z prawem to praworządność. >Co to z zarzut? Zarzut bogacenia się? Od kiedy nie wolno się bogacić? >Aaaa wolno - tylko Żydom nie wolno?
Nie zrozumiałeś o co mi chodzi, co mnie nie dziwi w sumie. To nie jest zarzut tylko prosta konstatacja, że polityka żydowskiego banku z dziada pradziada, którego aktywa wynoszą z 2.5 bln $, nie jest zbieżna z dobrem państwa i narodu, być może właśnie dlatego, że jest żydowski.
>Warto podkreślić, że obrzydliwie bogate banki są konsekwencją funkcjonowania waszych "obrzydliwych wartości". To jest naturalny stan równowagi w waszym "obrzydliwym systemie", podtrzymywany czasem nawet z miliardów zebranych od biedoty, kiedy zabraknie na premie.
To nie "obrzydliwe wartości" są przyczyną takiej patologii, tylko odwieczna podatność polityków na przekupstwo. Lobbing to pojęcie nowe, ale zjawisko jest znane od zawsze. Lobby bankowe w USA jest gigantyczne i tutaj nie same banki są winne, ale cyniczni i amoralni politycy, pobierający soczyste apanaże w zamian za podniesienie ręki podczas procedowania ustawy o ratowaniu niewypłacalnych banków. Finansjera jest tak rozbuchana bo ma realny wpływ na władzę.
>Chińczycy protestujących rozjeżdżają czołgami dla utrzymania porządku, stosują cenzurę, więzią przeciwników politycznych.
Wielkie mecyje! Jeden, dwóch rozjechanych oszołomów, lub niebieskich ptaków.
>Udają na poziomie miliarda ludzi, że turbokapitalizm to jest komunizm. >Cała siła napędowa Chin bierze się z pamięci o nędzy ale ta pamięć przeminie i w końcu pojawi się pytanie, dlaczego moje życie polega na zapierdolu w fabryce od świtu do nocy w skażonym produkcją środowisku za miskę ryżu, kiedy inni zdaje się mają z tej pracy więcej. >Chiny są ideologicznie słabe. Jedna silniejsza sprzeczna idea rozsadzi Chiny od środka. Nie potrzebuję zewnętrznego wroga.
Zakładasz, że Chińczycy są na tym samym poziomie mentalnym co my. To błąd. Chińczycy są ludem znacznie bardziej skolektywizowanym z uwagi na ich ogromną ilość. Różnica w mentalności jest ogromna - na ich korzyść.
>Kiedy Chińczycy najedzą się już do syta też ich ogarną wątpliwości jak ludzi Zachodu, które zaczną wysadzać ich sprawną organizację.
No, Chiny też w końcu upadną jak każde imperium.
>Stany Zjednoczone są ideologicznie dużo potężniejsze od Chin a państwo stoi na ideach.
Na fałszywych i sztucznych ideach. Etos superbohatera, kult armii, zmitologizowane bitwy. No, świetne fundamenty.
>Bez względu na rozwój gospodarczy Chiny stoją przed ogromnym problemem, jednopartyjnością i wewnętrznym zakłamaniem. Ten problem wcześniej czy później da o sobie znać.
WŁAŚNIE NIE! Właśnie to MY mamy problem z pluralizmem, który przerodził się w jedno wielkie zakłamanie, oszustwo. Politycy rzucają szmalem z mównic, wpychają ludziom do gęb "darmowe żarcie", byle tylko gmin ich wybrał na kolejne 4 lata i tak w kółko! Do władzy dojdzie inna partia i jeb! zmiana polityki o 180 stopni. I to jest dobre dla państwa? Dla ludzi? Pusty śmiech mnie bierze.
>USA, ze swoimi Żydkami na szczycie wszystkich amerykańskich banków mają wciąż przyszłość pewniejszą od Chińczyków ze swoją monarszą władzą i państwem zbudowanym na oszustwie, kłamstwie, tajemnicach i przemocy.
Hahaha, w Chinach fałszu i zakłamania jest znacznie mniej niż w demokratycznych krajach zachodu, gdzie intelektualna papka i bełkot polityczny osiąga rekordowe wyniki, a fałsz wylewa się ust ekspertów litrami. Gdzie ukuto takie pojęcia jak postprawda? Alternatywna prawda? Postfakt? W zakłamanych i zniewolonych Chinach, czy wolnych i pluralistycznych krajach Zachodu?
|
|
| |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Zupełnie nie zgadzam się z tą oceną. Nie doceniasz wielkości Zachodu. USA z bronią u każdego obywatela w domu jest państwem gdzie panuje najwyższa akceptacja norm i siebie nawzajem. Gdyby rozdać każdemu karabin w Chinach czy w Rosji brak akceptacji dla norm i innych ludzi bardzo szybko przybrałby wyraz krwawego pogromu. Wszystkie państwa zbudowane na przemocy boją się posiadania broni przez zwykłych ludzi, bo boją się ich obrony przed złem jakie ich spotyka.
Chińczycy to kopiarze cudzych idei. Oni idei sami nie tworzą a jedynie doskonale je kopiuja.
Może i Chińczycy mają inna, bardziej kolektywna mentalność ale wiem, że źródło ich sukcesu jest poza nimi a nie w nich samych.
Wg mnie nie maja podstaw do wielkich idei dlatego też nie przejmą prymu. Nie będą dla innych wyznacznikiem dzialania. Ich kultura nie opanuje świata tak jak kultura Zachodu.
|
|
| | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > Zupełnie nie zgadzam się z tą oceną.> Nie doceniasz wielkości Zachodu.> USA z bronią u każdego obywatela w domu jest państwem gdzie panuje najwyższa akceptacja norm i siebie nawzajem.> Gdyby rozdać każdemu karabin w Chinach czy w Rosji brak akceptacji dla norm i innych ludzi bardzo szybko przybrałby wyraz krwawego pogromu. Wszystkie państwa zbudowane na przemocy boją się posiadania broni przez zwykłych ludzi, bo boją się ich obrony przed złem jakie ich spotyka.> Chińczycy to kopiarze cudzych idei. Oni idei sami nie tworzą a jedynie doskonale je kopiuja.> Może i Chińczycy mają inna, bardziej kolektywna mentalność ale wiem, że źródło ich sukcesu jest poza nimi a nie w nich samych.> Wg mnie nie maja podstaw do wielkich idei dlatego też nie przejmą prymu. Nie będą dla innych wyznacznikiem dzialania. Ich kultura nie opanuje świata tak jak kultura Zachodu.Doskonała wypowiedź... osoby, która nawet pewnie jednego Chińczyka w życiu nie widziała  I dodatkowo uczyła się w szkole o wielkiej historii zachodniej cywilizacji  Tak może napisać jedynie osoba o zupełnym braku wiedzy o Chinach i ich tradycji, dorobku (nie tylko filozoficznego, ale naukowego). Chiny praktycznie w całej historii były zawsze o krok przed resztą świata. I dziś tylko wracają na swoją pozycję. Może się nam to podobać, może nie podobać, ale wpływu na to nie mamy. Możemy co najwyżej starać się współpracować, zamiast konkurować. To jedyne wyjście. Nie mamy co zastanawiać się nad mentalnością Chińczyków. I tak ich nie zrozumiemy. A szkoda.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Poznałem Chinczykow. Nie masz chyba na myśli filozofii komunistycznych Chin? W ogóle Chiny komunistyczne? Co za groteska
|
|
| | |  | 2 na 2 | Kulmin (4007 punktów) | >Zupełnie nie zgadzam się z tą oceną. >Nie doceniasz wielkości Zachodu. >USA z bronią u każdego obywatela w domu jest państwem gdzie panuje najwyższa akceptacja norm i siebie nawzajem.
No i co im po tym? Co im po tych pistolecikach z wojny secesyjnej? Czasy piechoty powoli odchodzą do lamusa. Jeden dron bojowy może rozwalić całą kompanie, lub miasteczko zbuntowanych obywateli z pukawkami na sól.
Akceptacja norm i siebie nawzajem w Stanach Zjednoczonych? W zlepku dziesiątek narodowości i wielu ras? Wolne żarty.
>Gdyby rozdać każdemu karabin w Chinach czy w Rosji brak akceptacji dla norm i innych ludzi bardzo szybko przybrałby wyraz krwawego pogromu. Wszystkie państwa zbudowane na przemocy boją się posiadania broni przez zwykłych ludzi, bo boją się ich obrony przed złem jakie ich spotyka.
W USA ludzie mają broń tylko dlatego, że jest to tradycja i gdyby jakiś nierozsądny rząd wprowadził zakaz posiadania broni, to by połowę Waszyngtonu zdemolował kilkumilionowy tłum, a rząd mógłby się już pożegnać z polityką. A parę partii/bloków chciało zakazu, tylko nigdy tego nie przeprowadzili, bo mieliby już po zawodach. W stanach władzy też jest nie na rękę, że ludzie mają broń, bo jak im się system finansowy sypnie to będzie nieprzyjemnie.
>Chińczycy to kopiarze cudzych idei. Oni idei sami nie tworzą a jedynie doskonale je kopiuja.
Czy my mówimy o tym samym narodzie? 1. Sztuka Chińska - jedna z najstarszych na świecie. 2. Literatura Chińska - 2500 lat tradycji. 3. Filozofia Chińska - taoizm, konfucjanizm, logizm 4. Technologie Chińskie - papier, proch, kompas, banknot i masa innych rzeczy 5. Chińska sztuka wojenna - Jedna z najstarszych. Sun Zi jako pierwszy odróżnił strategię od taktyki. Jego potomek Sun Pin napisał w IV wieku pne wybitny traktat sztuki wojennej (czytałem, polecam), który kompleksowo przedstawia techniki toczenia bitew, potyczek, długoletnich działań wojennych i narzędzia dyplomacji.
>Może i Chińczycy mają inna, bardziej kolektywna mentalność ale wiem, że źródło ich sukcesu jest poza nimi a nie w nich samych. >Wg mnie nie maja podstaw do wielkich idei dlatego też nie przejmą prymu. Nie będą dla innych wyznacznikiem dzialania. Ich kultura nie opanuje świata tak jak kultura Zachodu.
Nie masz podstaw by zarzucać im brak podstaw do tworzenia wielkich idei. Poza tym społeczeństwo chińskie może nie być jak zachodnie - nakierowane na jakiś patetyczny etos. Dla nich wystarczającą motywacją do znoszenia trudów może być wspólna praca dla dobra bliźnich i kraju. Niebywałe co?
|
|
| | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Poza tym społeczeństwo chińskie może nie być jak zachodnie - nakierowane na jakiś patetyczny etos. Dla nich wystarczającą motywacją do znoszenia trudów może być wspólna praca dla dobra bliźnich i kraju. Niebywałe co?
Stosowana w Chinach przemoc państwowa, będąca w tej chwili fundamentem chińskiej państwowości, przeczy twojej deklaracji akceptacji chińskiego modelu społecznego przez zwyklych ludzi.
Wg mnie Chiny maja powazne problemy i są słabym państwem a to wszystko się jeszcze okaże.
Kiedy tylko oslabnie chinski aparat przymusu Chiny opanuje kryzys.
Zobaczymy jak to się rozwinie ale ja świetlanej przyszłości bez rewolucji Chinom nje prognozuje. Prognozuje za to nadejście poważnego kryzysu Chin.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | Chiny nieprzewidywalne? | >Stosowana w Chinach przemoc państwowa, będąca w tej chwili fundamentem chińskiej państwowości, >przeczy twojej deklaracji akceptacji chińskiego modelu społecznego przez zwyklych ludzi. >Wg mnie Chiny maja powazne problemy i są słabym państwem a to wszystko się jeszcze okaże. >Kiedy tylko oslabnie chinski aparat przymusu Chiny opanuje kryzys.
Rzecz jasna niczego nie można być pewnym. Ale proszę pod uwagę wziąć tradycję konfucjanizmu wciąż bardzo żywą w Chinach - sprzyjającą dyscyplinie i podporządkowaniu jednostki kolektywowi oraz fakt, iż jak do tej pory teza iż wolny rynek wymusza demokracje i swobody obywatelskie - w Chinach się nie sprawdziła. Z tego też powodu Trump wypowiedział wojnę handlową Chinom, zrywając - w stosunku do nich - z tak zachwalaną przez USA strategią globalizmu.
|
|
1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Odp: Chiński olbrzym wstaje z kolan! | Czyli jednak prawo do posiadania broni i strzelania do każdego, kto naruszy teren prywatny oraz możliwość uczynienia z drugiego człowieka ekonomicznego niewolnika nie jest gwarantem najwyższego rozwoju społecznego?
Da się wyczytać strach w różnych zdarzeniach, np. ostatniej histerii związanej z opanowywaniem zachodniego rynku przez Huawei. Huawei to ponoć dzieło szatana, które służy odebraniu wszystkiego Zachodowi.
|
|
2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >Przebudzony chiński gigant "wstaje" z kolan" i pręży imponujące muskuły. w wielu kategoriach >dorównuje USA i zaczyna powoli je wyprzedzać. Czy USA pogodzą się z taka detronizacją? Czy >amerykańskie rozdęte ego - zdzierży taki afront??? Czy tez dojdzie do militarnego pojedynku >gigantów Osama bin Laden wygrał z USA. Atak na wieże spowodował, że amerykanie wpadli na wiele lat w amok zemsty, zapominając o świecie. W tym czasie Chiny wyrosły. Dzisiaj jest już za późno, Chiny wygrały.
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | dlaczego zaniedbano strategiczny kierunek? | >Osama bin Laden wygrał z USA. Atak na wieże spowodował, że amerykanie wpadli na wiele lat w amok zemsty, zapominając o świecie. W tym czasie Chiny wyrosły. Dzisiaj jest już za późno, Chiny wygrały. > szukanie raju, moim celem
Problem jest szerszy. Otóż już znacznie wcześniej ( prze atakiem na wieże) Amerykanie zaczęli poświęcać zbyt dużo czasu, energii i środków - na swą politykę bliskowschodnią ( i środkowowschodnią) swoiście "przymuszani" do tego przez potężne lobby żydowsko - syjonistyczne nad Potomakiem. Rozpętali szereg bardzo kosztownych konfliktów zbrojnych i ugrzęźli mentalnie militarnie i finansowo w tym regionie - ze szkodą wielką dla innych, zdecydowanie bardziej strategicznych z punktu widzenia interesów amerykańskich - kierunków. Sytuacja jak wyżej raz jeszcze dowodzi - jak wielce szkodliwym da interesów kraju jest obcy czynnik etniczny, który nie chcąc integrować się ze społeczeństwem, prowadzi politykę uwzględniającą interes nie państwa gospodarza, tylko obcego państwa.
|
|
| finerbijk (17282 punktów) | Odp: Chiński olbrzym wstaje z kolan! | Żółci przewyższają białych (nie wspominając o innych) inteligencją i pracowitością. Cechuje ich też niezwykły upór i cierpliwość. Jeżeli sobie poradzą jeszcze z mentalnością bycia częścią roju, i swego rodzaju fatalizmem, to mają duże szanse na przejęcie władzy nad światem.
Na szczęście (chyba), nie zanosi się na to, żeby nagle Chiny, Japonia i Korea (obie) poczuły nagle, że coś ich szczególnie łączy i zdecydowały się na jakąś wspólną politykę. Inaczej dni Zachodu jaki znamy, byłyby policzone.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | czy się zanosi? | >Na szczęście (chyba), nie zanosi się na to, żeby nagle Chiny, Japonia i Korea (obie) poczuły >nagle, że coś ich szczególnie łączy i zdecydowały się na jakąś wspólną politykę. Inaczej dni >Zachodu jaki znamy, byłyby policzone.
Jeżeli Chiny nadal będą się rozwijać w tempie jak obecnie - to sytuacja jak wyżej przez pana nakreślona - jest po prostu "dziejową koniecznością". Co więcej - jeżeli scenariusz jak wyżej będzie się realizował - Rosja będzie musiał pdjąć krytyczne decyzje. Bo albo wejdzie w sojusz z Chinami - i jako partner o gospodarce 9 - krotnie słabszej ( w tej chwili) zostanie od razu zwasalizowana - albo przyjmie politykę konfrontacyjną i ....znajdzie się w bloku antychińskim z USA. Sytuacja jak wyżej - będzie - powiedzmy - wcale pikantna, z naszego, partykularnego/polskiego punktu widzenia.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|