Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dyferencjał moralny

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
21-12-2018 22:53Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
Dyferencjał moralny
Ocena 1 na 1
Cytat:
Kto za młodu nie był socjalistą, ten na starość będzie s*******nem, ale kto na starość socjalistą pozostał, ten jest po prostu głupi.


Ten popularny cytat traktuje o naszych przemianach moralnych. Zmieniamy się moralnie wraz z wiekiem, pod wpływem obcych kultur, na skutek zmian środowiska, w chwilach kryzysów społecznych, w konsekwencji przeróżnych chorób, pod wpływem substancji psychoaktywnych, na skutek niezaspokojenia potrzeb, pod wpływem zagrożenia, itd.

Zaciekawiła mnie szczególnie różnica w postawie moralnej człowieka wobec swoich i obcych. Zadaje sobie przy tym sprawę, że ludzka świadomość jest zupełnie zwierzęca.

Nie zapytam o przyczyny różnic moralnych ludzkiego indywiduum, to pytanie wydaje się zbyt banalne ale chciałbym wiedzieć, jak Wy racjonalizujecie sobie we własnych umysłach własne, różne postawy moralne.

Co sądzicie o różnicy waszego stosunku do rodziny i do obcych na ulicy?
Akceptujecie fakt, iż waszym umysłem steruje instynkt?
Nie macie wpływu na to co poczujecie ale musicie podążać za własnymi emocjami?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kulmin (4007 punktów)
>Co sądzicie o różnicy waszego stosunku do rodziny i do obcych na ulicy?
>Akceptujecie fakt, iż waszym umysłem steruje instynkt?
>Nie macie wpływu na to co poczujecie ale musicie podążać za własnymi emocjami?

Emocje to najgorszy z doradców. Są zaraz po alkoholu i sąsiedzie. Są z przyczyn oczywistych egotyczne.
Nie musimy więc za nimi podążać, ani ich słuchać, choć można odnieść wrażenie, że nie da się od nich uciec.

Czego jednak absolutnie robić nie wolno? Zaprzęgać emocji do ocen moralnych.
Tak wiem, jest to skrajnie trudne, kontrintuicyjne i sprzeczne z "naturą".
Właśnie różne stosunki wobec rodziny, a wobec obcych są przykładem takiej emocjonalnej moralności, która z logicznego, "rozumowego" punktu widzenia jest czymś nie do zaakceptowania.

Załóżmy, że jakaś kobieta jest na spacerze i widzi nadciągające tsunami. Ma do wyboru - uratować ludzi w miasteczku ogłaszając alarm, lub uratować swoją rodzinę mieszkającą nieopodal (w alternatywie tylko jedna opcja jest możliwa).
Raczej nikt by nie uznał, że poszła ratować miasto.
Jednak czy jej decyzja, o podłożu emocjonalnym, daje się w jakikolwiek sposób usprawiedliwić, w sytuacji gdy w miasteczku ginie 5000 ludzi, a ona ratuje tylko trójke?

Ktoś może powiedzieć, że kobieta działała pod przymusem emocji i nie mogła postąpić inaczej, jest więc usprawiedliwiona. To oczywista nieprawda, bowiem zawsze możemy postąpić inaczej - na tym polega wolna wola. Mogłaby stać i nic nie robić, mogłaby uratować miasto. To emocje spowodowały, że wydała w pewnym sensie wyrok na 5000 ludzi. To jest oblicze moralności emocjonalnej, którą Ty i parę innych osób forsujecie.

Oczywiście, nie oczekuję by ludzie podejmowali racjonalne decyzje w takich chwilach (sam bym nie podjął), jednak emocjonalny przymus, nie zwalnia tych ludzi z odpowiedzialności, bowiem jak już napisałem, nigdy nie jest tak, że nie możemy postąpić inaczej.
22-12-2018 01:27 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>na tym polega wolna wola

A ja myślę, że możemy zrobić to tylko czego chcemy i nie możemy zrobić tego czego nie chcemy.

Zupełnie jak inne zwierzęta.

Zupełnie jak komputery.

Mam takie pytanie, na pewno podobają Ci się niektóre kobiety i inne Ci się nie podobają. Czy potrafiłbys sprawić, aby kobieta, która Ci się nie podoba, żeby spodobała Ci się?
22-12-2018 02:13 
 Ocena 4 na 4
Kulmin (4007 punktów)
>>na tym polega wolna wola
>A ja myślę, że możemy zrobić to tylko czego chcemy i nie możemy zrobić tego czego nie chcemy.
>Zupełnie jak inne zwierzęta.
>Zupełnie jak komputery.

Zupełnie się mylisz. Codziennie robimy mnóstwo rzeczy których kompletnie i totalnie nie chcemy, jak spacer z teściową, zapłata rachunków, wizyta u dentysty, pobudka o 5 rano, wymiana pieluchy u dziecka, zrzucanie węgla, bycie uprzejmym dla dresa któremu nawalają z telefonu tanie rapsy.
Czy te wszystkie czynności robimy dlatego, że je chcemy robić? Czy ludzie płacą rachunki bo chcą? Czy ludzie wstają o 5 rano, po 5h snu, bo chcą? Absolutnie nie. Robią to bo są zmuszeni, jednak nigdy nie jest tak, że nie mogą postąpić inaczej. Wtedy jednak trzeba stanąć oko w oko z konsekwencjami, jak utrata pracy, komornik, czy nadąsana teściowa.

>Mam takie pytanie, na pewno podobają Ci się niektóre kobiety i inne Ci się nie podobają. Czy potrafiłbys sprawić, aby kobieta, która Ci się nie podoba, żeby spodobała Ci się?

Nigdy nie próbowałem czegos takiego, bo to czynność z gruntu bezsensowna. Dodatkowo nie znam sie na chemii organicznej, na tych wszystkich feromonach, hormonach, na tym jaki jest ich wpływ na wolną wolę, a jaki wpływ wolnej woli na nie.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365