 |
Anonimowość, tajemnice i moralność Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-12-2018 00:54 | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Anonimowość, tajemnice i moralność 0 na 4 | Bezkarność zmienia naszą moralność. Pozostając anonimowym a zatem bezkarnym pozwolimy sobie na większą bezwzględność wobec pozostałych niż gdy posiadamy tożsamość a nasze działanie zostaje z nią związane. Ta sama osoba z nazwiskiem zachowa się moralniej względem pozostałych niż bez nazwiska. Jeśli osoba będzie mogła działać jawnie lub anonimowo, wybierze anonimowość, która umożliwi jej pozostanie bezwzględnym.
Znam ludzi, którzy tają wszelką wiedzę o sobie, pozyskując jak największą wiedzą o innych, by podjąć względem innym jak najkorzystniejsze dla siebie decyzje odbierając innym jednocześnie podstawę do podjęcia korzystnych dla nich decyzji.
Anonimowość w Internecie, pojmowana często jako wolność i swoboda ma swoją ciemną, amoralną stronę – pogarda i bezwzględność, nie liczenie się z cudzymi emocjami, nieuwzględnienie cudzego interesu.
Ten sam charakter co anonimowość w Internecie ma tajemnica własności. Tajemnica własności fałszywie propagowana jako zabezpieczenie przed kradzieżą ma amoralną przyczynę – WYZYSK CZŁOWIEKA PRZEZ CZŁOWIEKA.
Dla własnego dobra i dla spójności społecznej powinniśmy upublicznić własność. Powinniśmy opodatkować własność. Jeśli tego nie zrobimy doczekamy kolejnej wojny – wojny o własność. Wszystkie wojny są o własność. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Matix (5786 punktów) | Tym samym przyznałeś, że człowiek jest zwierzęciem amoralnym Z NATURY i musi mieć nałożone odgórnie kajdany w postaci prawa, przepisów, norm. Zaraz będzie spęd filozoficzny dociekający czym właściwie jest moralność - zamiast zwyczajnie stwierdzić, że moralność po prostu jest względna - tak jak cała rzeczywistość. Ba! Nawet coś takiego jak czas, jest względne, co udowodniono wiek temu.
"Głupi jak Niemiec"
|
|
 | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Moralność jest zdecydowanie względna i silnie falujaca. Dla przykładu jesteśmy odmiennie moralni wobec ludzi z różnych klas społecznych.
Ludzi pochodzących z wysokich klas społecznych będziemy automatycznie traktować z większym szacunkiem i z wieksza przychylniscia niż ludzi z niskich klas społecznych, bez względu na ich osobowość.
|
|
|  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
> Ludzi pochodzących z wysokich klas społecznych będziemy automatycznie traktować z większym szacunkiem i z wieksza przychylniscia niż ludzi z niskich klas społecznych, bez względu na ich osobowość. Przecież jest zupełnie odwrotnie. Jak spotykam pod blokiem swoje ulubione dresy (szare, czarne, niebieskie czy zielone, błyszczące albo matowe) - to darzę ich większym szacunkiem niż innych. W takim razie - albo wyższa klasa jest niższa niż wyższa, albo niższa klasa jest wyższa niż wyższa, albo na odwrót. Albo ostatecznie ktoś tu jest w tych sprawach kompletnym ignorantem i wygaduje głupoty. youtu.be/ADbOFz02eWs
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Jak spotykam pod blokiem swoje ulubione dresy (szare, czarne, niebieskie czy zielone, błyszczące albo matowe) - to darzę ich większym szacunkiem niż innych.
Taaaak na pewno! Może okazesz trochę laskawej przychylności takiemu co uzna twój autorytet, bez żadnego szacunku dla niego.
Może zdefiniujmy pojęcie szacunku dla drugiego. Wg mnie to akceptacja wpływu na Ciebie drugiej osoby.
Żadnego wpływu dresa na Ciebie nie zaakceptujesz, żadnej formy władzy nad sobą mu nie dasz a to dlatego, że go nie szanujesz, uznajesz za niższą, gorszą formę człowieka, niegodnego bycia równym Tobie.
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
> Taaaak na pewno! Osobiście jestem bardzo podatny na takie wpływy. youtu.be/VEqymbVSyBk
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Anonimowość w internecie to mit, jeśli komuś się wydaje, że jest tam incognito to zwykły z niego cymbał. Nie twierdzę, że nie ma ludzi, którzy potrafią się tam tak kamuflować, że namierzenie ich jest prawie niemożliwe, są to jednak jednostki znające się na rzeczy, a swą wiedzę wykorzystują dla łamania prawa, a nie aby ranić uczucia innych. Gdybyś prześledził cele jakie stawiają sobie ludzie rozpętujący konflikty, to byś łatwo dociekł, że grabież majątku jest tylko jednym z celów wojny. Podstawowym celem jest niewolenie podbitych. To o wiele szersze pojęcie jak sama grabież własności pokonanych. Całkiem niedawno był realizowany twój plan w praktyce, a zwano go potocznie komuną. Gdzieniegdzie ten system jeszcze dogorywa i o dziwo nie uchronił nikogo przed wojnami, raczej chyba nakręcał konflikty.
|
|
 | 1 na 1 | Kulmin (4007 punktów) | >Anonimowość w internecie to mit, jeśli komuś się wydaje, że jest tam incognito to zwykły z niego cymbał. Nie twierdzę, że nie ma ludzi, którzy potrafią się tam tak kamuflować, że namierzenie ich jest prawie niemożliwe, są to jednak jednostki znające się na rzeczy, a swą wiedzę wykorzystują dla łamania prawa, a nie aby ranić uczucia innych.
Mu chodziło pewnie o to, że ludzie mają poczucie i przekonanie bycia anonimowymi i dlatego zachowują się jak zachowują i ma rację. A czy faktycznie są anonimowi, nie ma już znaczenia - liczy się ich przekonanie, które pozwala na pofolgowanie sobie w zwierzęcej chuci.
>Gdybyś prześledził cele jakie stawiają sobie ludzie rozpętujący konflikty, to byś łatwo dociekł, że grabież majątku jest tylko jednym z celów wojny. Podstawowym celem jest niewolenie podbitych. >To o wiele szersze pojęcie jak sama grabież własności pokonanych.
Nie da się ze zbioru wszystkich wojen wydestylować jednego podstawowego celu, bo każda jest inna i każda może mieć różny, podstawowy cel - raczej nie udowodnisz, że podstawowym celem rejz husyckich było niewolenie podbitych, bo podstawowym ich celem była grabież i rujnowanie gospodarki śląska, a nie niewolenie ludzi, których często wyżynano, a miasta palono. Więc zdanie "Podstawowym celem jest niewolenie podbitych." jest fałszywe.
>Całkiem niedawno był realizowany twój plan w praktyce, a zwano go potocznie komuną. Gdzieniegdzie ten system jeszcze dogorywa i o dziwo nie uchronił nikogo przed wojnami, raczej chyba nakręcał konflikty.
Ale Krystian propaguje tutaj jawność własności prywatnej, a nie zniesienie własności prywatnej.
|
|
|  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >"Podstawowym celem jest niewolenie podbitych." jest fałszywe.
Wojny toczą się zawsze o władzę a władza i własność to synonimy.
>Ale Krystian propaguje tutaj jawność własności prywatnej, a nie zniesienie własności prywatnej.
Zgadza się, twierdzę wręcz, że wszelka próba zniesienia własności albo choćby jej nadmierne rozproszenie stanowi zagrożenie egzystencjalne dla społeczeństwa, które zbudowane jest na własności będącej hierarchią osobników w stadzie.
Struktura własnościowa jest hierarchią osobników homo sapiens, która jest WYŁĄCZNYM źródłem społeczeństwa.
Bez hierarchii, bez własności, społeczeństwo nie zaistnieje.
|
|
 | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Anonimowość w internecie to mit,
Sądzisz, że wiem kim jesteś? Znam tylko jedną twoją warstwę/poze z postów na rqcjinaliscie a tych pewnie jest ze 100. Oczami wyobraźni czytam twoje treści wyrażane na spotkaniu z przełożonymi, które byłyby zapewnie inne, będące wyrazem twojego podporządkowania. Anonimowość w sieci to żaden mit. Stąd zresztą tyle hejtu w sieci, którego brak w realu. Brak nazwiska i bezkarność wywołują brak zahamowań.
>Gdybyś prześledził cele jakie stawiają sobie ludzie rozpętujący konflikty, to byś łatwo dociekł, że grabież majątku jest tylko jednym z celów wojny. Podstawowym celem jest niewolenie podbitych. To o wiele szersze pojęcie jak sama grabież własności pokonanych.
Nie, własność nie jest wezszym pojęciem niż nadrzednosc i podporządkowanie innych ludzi. Własność to synonim władzy.
>Całkiem niedawno był realizowany twój plan w praktyce, a zwano go potocznie komuną. Gdzieniegdzie ten system jeszcze dogorywa i o dziwo nie uchronił nikogo przed wojnami, raczej chyba nakręcał konflikty.
Brak własności jest dla społeczeństwa tak samo destrukcyjny jak jej nadmierna koncentracja.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|