 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-12-2018 21:47 | okragly (21676 punktów) | budowniczy gniazd
1 na 1 | Człowiek bez gniazda ginie, w raju gniazdował, czy mamy gen budowania tak jak do kopulowania? To sprawa życia lub śmierci, musi być instynktowna. Widziałem chłopczyka w piaskownicy który chciał wybudować dom na autko, nie zastanawiał się, usypał górkę z wilgotnego piasku i w niej wydłubał norkę (jaskinię), w niej parkował autko. ptaki pięknie budują, choć nie kończyły architektury,  Szympans buduje instynktownie, człowiek w raju również, ale wy nie potraficie, czy instynkt można zatracić w trakcie życia Wydaje się że dzieci potrafią dzieci chcą domki na drzewach, jak szympansy. Czy to atawizm? , | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Krystian????
|
|
 | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | > Krystian????czyżby tylko Krystian szukał odpowiedzi na fundamentalne pytania? 
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) |
Nie, ale tylko krystek jest w stanie wypreparować na powyższej podstawie tak odjazdową wypowiedź, jakiej nie zdoła wypreparować nikt inny - nawet poważnie zanietrzeźwiony.
|
|
| |  | 2 na 2 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | >Nie, ale tylko krystek jest w stanie wypreparować na powyższej podstawie tak odjazdową wypowiedź, jakiej nie zdoła wypreparować nikt inny - nawet poważnie zanietrzeźwiony. >
Wyobraziłem sobie, że to jego alter ego. Niby o czym innym piszą, ale styl i poziom jest ten sam.
|
|
1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | We współczesnym świecie to nie takie proste, bo jakbyś do kwestii kreacji domu nie podszedł to i tak ktoś przyjdzie do Ciebie po komorne.
Już nie wystarczy potrzebować, pragnąc, stworzyć i mieć, nikt do tego nie dopuści.
Szarley mi zarzuca, że to ja chcę przyjść do niego po komorne, jakbym to ja właśnie taki świat chciał stworzyć.
Biedak nie widzi, że ten świat już taki jest i ja go nie wspolczynie lecz on sam, ja się temu próbuje sprzeciwić, do czego on nie dopuszcza.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > We współczesnym świecie to nie takie proste, bo jakbyś do kwestii kreacji domu nie podszedł to i tak ktoś przyjdzie do Ciebie po komorne.jak jest, wiemy. Problem, jak być powinno. Otóż, powinno być tak jak w czasach które nas ukształtowały, czyli w raju, to 99.99% czasu życia człowieka na ziemi, tylko na wyższym poziomie, historia sie powtarza, z tym że przyszły raj będzie na wyższym poziomie (spirala,  twoje klimaty) Współczesne miejsca zamieszkania są produktem patriarchatu (rywalizacji, dominacji, indywidualizacja, wypaczenie natury, bezdomność) a w raju był matriarchat, wspólnota, stado a z nim całkiem inne budownictwo, zgodne z instynktem, naszą naturą. Tylko jak odzyskac instynkt budowania? Przez dzieci?, one, póki je nie udomowimy są genialne.
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 3 na 3 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > We współczesnym świecie to nie takie proste, bo jakbyś do> kwestii kreacji domu nie podszedł to i tak ktoś przyjdzie do Ciebie po komorne... w krystkonizmie natomiast od razu po całą ziemię, na której dom stoi: kapitalista o którym zielonego pojęcia nie masz, zechce załozyć u ciebie staw rybny: co z tego, że swoimi gruszami karmisz siebie i swoją rodzinę, skoro on swoimi rybami wykarmi całą gminę? Ludzie glosują za jego projektem, a on wyrzuca cię (wczesniej wyceniajac ziemię po zaniżonej wartości) a potem buduje na twojej byłej parceli.. fabrykę butaprenu (przypomnijmy, umów nie trzeba dotrzymywac).  Dziś nikt nie chodzi do właściciela po jakieś tam komorne: owszem, właściciel musi płacic podatki, ale do udźwigniecia. Bardzo ci się to nie podoba Krystian, prawda? 1. Dzisiejszy system be, krystkonizm cacy (bo Krystian połamał nogi na w sumie prostej rzeczy: umów należy dotrzymywać a kredyty spłacać) 2. Jeśli jest inaczej patrz pk. 1
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
3 na 3 | Kulmin (4007 punktów) | No nie mam argumentów
|
|
 | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | >No nie mam argumentów.
No i nie dziw się. KHK i okrągły pewnie biorą te same zioła, bo efekty podobne. Nie ma argumentów opartych na racjonalizmie, bo to dziedzina im nie znana. Jeden i drugi są trafieni swoimi idee fix. Jest to przeważnie przypadłość dożywotnia. Jedyny ratunek w moderatorze, lub po prostu nauczyć się cierpliwego tolerowania. No są jeszcze punkty za wypowiedź.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> KHK i okrągły pewnie biorą te same zioła, bo efekty podobne. Nie ma argumentów opartych na racjonalizmie, bo to dziedzina im nie znana.Wiadomym, że w raju -nawet jak w nim było ciepło cały rok- mieszkali w domach, w innym wypadku śmierć. (tego wymagała opieka i bezpieczeństwo niemowlaków, dzieci ale i dorosłych). Czy budowali intuicyjnie jak szympans, ptaki, borsuki itp. ? Człowiek raju był dziki, dopiero jak nas udomowiono nastała cywilizacja. Jeśli budowaliśmy intuicyjnie to jak? > Jeden i drugi są trafieni swoimi idee fix.nie kryje, szukanie raju, moim celem- mam w stopce. Dlatego potrzebuje wiedzieć, czy mamy intuicje budowania, jeśli, to jak ono wyglądało, celem odtworzenia edenu > Jest to przypadłość dożywotniachyba tak W świetych księgach napisane, że raj powróci. Słowo stanie się ciałem. > Jedyny ratunek w moderatorze,Już mnie 2 x wyrzucili do kosza > lub po prostu nauczyć się cierpliwego tolerowania.otóż to 
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | >>Jedyny ratunek w moderatorze, >Już mnie 2 x wyrzucili do kosza
Czy to znaczy, że jest twoje trzecie konto na fR, ponieważ pozostałe dwa zostały zbanowane?
|
|
| | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>>Już mnie 2 x wyrzucili do kosza >Czy to znaczy, że jest twoje trzecie konto na fR, ponieważ pozostałe dwa zostały zbanowane? źle napisałem, nie mnie ale tematy przeze mnie zainicjowane wyrzucono, jeden do "bazgrołów" a drugi do "oślej ławki"
szukanie raju, moim celem
|
|
3 na 3 | TyDraniu (6569 punktów) | Budowniczowie Gniazd podążali za nią do tego układu. Ich skomplikowany statek o kadłubie spiralnym, żłobkowanym i podzielonym na komory, quasi-przezroczysty, jest jednym z ostatnich statków na orbicie. Czy czegoś od niej chcą, czy po prostu przybyli jako widzowie?
Znów patrzy w morze. Zastanawia się, co ocean o niej wie. Musiał wyczuć, że tyle ludzkich umysłów odpłynęło w fali ewakuacji. Musiał odczuć, że nie ma już pływaków, którzy niosą ze sobą neuronalne informacje. Musiał nawet wyczuć, że zakończono operację konserwacji: dwa czy trzy niewielkie odłamki byłego księżyca spadły w wodę, choć z dala od tych wysp. Ale co w zasadzie morze wie o tym, co ma nastąpić? - zastanawia się.
Wydaje rozkaz motylom. Od rękawa odrywa się ich regiment i skupia się ciasno przy jej twarzy, tworząc zasłonę wielkości chusteczki; tylko skrzydełka na skraju nadal trzepoczą. Zasłona o postrzępionych brzegach zmienia barwę, staje się idealnie przezroczysta i jedynie rąbek jest fioletowy. Kobieta wyciąga szyję i spogląda w niebo, przez pierścień gruzu. Stosując odpowiedni algorytm, motyle wymazują pierścień i księżyc. Niebo ciemnieje, czerń staje się czarniejsza, gwiazdy - jaśniejsze. Kobieta chce zobaczyć pewną konkretną gwiazdę - wyławia jej obraz, koncentrując się przez chwilę.
W tej gwieździe nie ma nic szczególnego. Jest to bliższa z gwiazd podwójnych tego układu, kilka lat świetlnych stąd. Ale ta gwiazda stała się teraz wskaźnikiem, czołową falą czegoś, czego nie da się powstrzymać. Kobieta była tam, gdy ewakuowano układ. Trzydzieści lat temu.Motyle znów zastosowały trick obliczeniowy. Zoom i skupienie: gwiazda jaśnieje, ujawniają się na niej barwy. Nie jest już biała, nawet nie niebiesko biała; niewątpliwie ma odcień zielony.
Tak nie powinno być.
Budowniczowie Gniazd (odwołuje się do wcześniejszej, teraz zapomnianej nazwy: twórcy konch) od dawna stosowali strategię skradania się. Unikali bezpośredniej konfrontacji z Inhibitorami i woleli przemykać się wśród gwiazd, unikając wszelkiego z nimi kontaktu. Ale gdy ludzkość zgromadziła ich broń i dane, podjęła otwartą konfrontację. Wyczyściła lokalny kosmos z Inhibitorów. Budowniczym Gniazd to się nie podobało. Ostrzegali, że zakłócenie równowagi jest niebezpieczne. Nawet bardzo zła sytuacja jest czasami lepsza niż jej zmiana.
Ludzkość nie chciała tego słuchać.
Może takie postępowanie się opłaciło, myśli. Przez czterysta lat mieliśmy drugi Złoty Wiek. Robiliśmy wspaniałe rzeczy, wycisnęliśmy piętno na dziejach wszechświata. Dobrze się bawiliśmy. Porzuciliśmy stare legendy i stworzyliśmy lepsze, nowe baśnie na nowe czasy. Ale cały czas coś się na nas czaiło. Gdy wyeliminowaliśmy Inhibitorów, mszyce dostały swoją szansę.
To nie koniec świata. Planety zaczęto ewakuować, gdy maszyny mszyc rozprzestrzeniły się. Pierwsze ewakuacje zorganizowano fatalnie, ale teraz wszystko idzie sprawniej. Władze uprzedzała wydarzenia. Znają wszystkie metody panowania nad tłumem.
Znów patrzy w ciemność. Maszyny mszyc poruszają się powoli; istnieją kolonie, które nie padną ich ofiarą przez steki, może tysiące lat. Jest czas na życie, na miłość. Odmłodzenie, nawet dla starej kobiety na wpół Hybrydowca, jest kuszące. Podobno istnieją zasiedlone światy w Plejadach. Stamtąd fala zielonobarwnych słońc musi się wydawać dość odległa i niegroźna.
Nim dotrze do Plejad, data jej urodzenia oddali się znowu o czterysta lat.
Myśli o informacjach uzyskanych od cieni. Często to robi. Mówiły, że też były nękane przez maszyny, które nadawały gwiazdom zieloną barwę. Czy to przypadek? - zastanawia się nie po raz pierwszy. Zgodnie z obowiązującą teorią bran, wiadomość musiała pochodzić z teraźniejszości, a nie z odległej przyszłości lub dalekiej przeszłości. A jeśli teoria się myli? Jeśli to wszystko - cieniste brany, wieloświat, sygnały grawitacyjne to tylko fikcja kryjąca jeszcze dziwniejszą prawdę?
Nie wie. I raczej nigdy się nie dowie.
Nie jest pewna, czy chce wiedzieć.
Alastair Reynolds, Otchłań Rozgrzeszenia.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | TyDraniuTy
szukanie raju, moim celem
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Szympans buduje instynktownie, człowiek w raju również, ale wy nie potraficie"Potraficie, potraficie", niestety prawo budowlane nie pozwala. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >Szympans buduje instynktownie, człowiek w raju również, ale wy nie potraficie> "Potraficie, potraficie", niestety prawo budowlane nie pozwala. Domy są sztuczne tak jak sztuczne zapłodnienie. Żeby dokonać sztucznego zapłodnienia trzeba wiele lat chodzic do szkoły, uzyskac certyfikaty, ubezpieczyć się, uzyskac zgodę urzedu na zabieg. Żeby wybudować dom jest jeszcze gorzej, trzeba chodzić wiele lat do szkoły, zdobyć certyfikaty, ubezpieczyc się, uzyskac zgodę odpowiedniego urzędu. Podczas budowy takiego domu 70% par rozwodzi się, tak to nienaturalne a więc mocno stresujące. Naturalne, intuicyjne budowanie jest przyjemne, jednoczy tak jak naturalne poczęcie. Tylko jakie te budowanie jest, opowiedz nam chętna r.
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>Szympans buduje instynktownie, człowiek w raju również, ale wy nie potraficie> >"Potraficie, potraficie", niestety prawo budowlane nie pozwala. > Domy są sztuczne tak jak sztuczne zapłodnienie.Nie tak samo, bo zapłodnienie i sztuczne i naturalne istnieje, a domy nie dzielą się wg kryterium naturalności na dwie kategorie. > Podczas budowy takiego domu 70% par rozwodzi się, tak to nienaturalnePrzede wszystkim ślub nie jest naturalny. > intuicyjne budowanie jest przyjemne, jednoczy tak jak naturalne poczęcie> Tylko jakie te budowanie jest, opowiedz nam chętna r.  Zupełnie nie wiem co mogłabym z tą Twoją propozycją począć. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> >Domy są sztuczne tak jak sztuczne zapłodnienie.> Nie tak samo, bo zapłodnienie i sztuczne i naturalne istnieje, a domy nie dzielą się wg kryterium naturalności na dwie kategorie.za 20 000 może być tylko sztuczne zapłodnienie i żeby go dokonać para będzie musiała prosić w urzędzie o pozwolenie > ...] ślub nie jest naturalny.to wynalazek patriarchatu, celem zapewnienia sobie dożywotnio i na żądanie obiektu. W raju mężczyźni musieli stale zabiegać o kobiety, co było dla nich przyjemnym zajęciem, nie mieli nic innego do roboty > >intuicyjne budowanie jest przyjemne, jednoczy tak jak naturalne poczęcie> >Tylko jakie te budowanie jest, opowiedz nam chętna r.  > Zupełnie nie wiem co mogłabym z tą Twoją propozycją począć.  Nie bój  Cofamy sie 20 000 lat, do raju, jest matriarchat. Twoja pra ...aaa babka w ciąży. Potrzebuje bezpieczeństwa. Mówi do partnerów, budujemy dom, a oni -ale jak? Będąc w ciąży ma uaktywnione geny budowania naturalnego i im mówi. Ona jest projektantem, kierownikiem (matriarchat), osobiście dogląda i wiele robi, żeby było tak jak ona chce. To jest budownictwo naturalne. Nie ważne materiały (buduje się co dostępne) a projektant (kobieta w ciąży). Ty jako jej prapra ... córka, masz jej gen budowania schronienia, opowiedz nam, chętna r. jak wyglądał jej dom 
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> geny budowaniaWidzę, że wg Twojej teorii "udomowione" domów nie budują, a "nieudomowione" budują.  > Ona jest projektantem, kierownikiem (matriarchat), osobiście dogląda i wiele robi, żeby było tak jak ona chce. To jest budownictwo naturalne. Nie ważne materiały (buduje się co dostępne) a projektant (kobieta w ciąży). Ty jako jej prapra ... córka, masz jej gen budowania schronienia, opowiedz nam, chętna r. jak wyglądał jej dom  A po cholerę budować, skoro istnieją takie gotowce, jak np. chałupina szarleya. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > > geny budowania> "udomowione" domów nie budują, a "nieudomowione" budują.  jedno krótkie, celne zdanie o temacie. Podobnie z innymi, kiedyś instynktownymi właściwościami Nie jesteśmy już ssakami, stadnymi, terytorialnymi, co jest dowodem udomowienia nas. > > Ona jest projektantem, kierownikiem (matriarchat), osobiście dogląda i wiele robi, żeby było tak jak ona chce. To jest budownictwo naturalne. Nie ważne materiały (buduje się co dostępne) a projektant (kobieta w ciąży). Ty jako jej prapra ... córka, masz jej gen budowania schronienia, opowiedz nam, chętna r. jak wyglądał jej dom  > A po cholerę budować, skoro istnieją takie gotowce, jak np. chałupina szarleya.  W źle zaprojektowanych, ludzie cierpią np na depresję. Do płodzenia, rodzenia, wychowywania dzieci powinny projektować kobiety. Byłyby to inne domy. Panowie z kolei powinni projektować więzienia, koszary, budynki produkcyjne itp
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >> geny budowania> > "udomowione" domów nie budują, a "nieudomowione" budują.  > jedno krótkie, celne zdanie o temacie.Chyba mnie w to zdanie wrabiasz.  > >A po cholerę budować, skoro istnieją takie gotowce, jak np. chałupina szarleya.  > W źle zaprojektowanych, ludzie cierpią np na depresję.E tam na depresję, prędzej na reumatyzm, albo np na klaustrofobię.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >>> geny budowania> >> "udomowione" domów nie budują, a "nieudomowione" budują.  > Chyba mnie w to zdanie wrabiasz.  masz talent, piszesz zwięźle, zręcznie, trafnie, dowcipne po prostu genialne  > >W źle zaprojektowanych, ludzie cierpią np na depresję.> E tam na depresję, prędzej na reumatyzm, albo np na klaustrofobię.budujemy dom, po wybudowaniu dom "buduje" nas lub dołuje, mają moc która zmienia nastroje. Jeśli osoba z natury melancholijna to dom dołujący jeszcze pogarsza stan. Jeśliby zrobić big badania, wykazałyby w których domach (takie domy mają wspólną cechę) najwięcej ludzi targa się na życie.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>>> geny budowania> >>> "udomowione" domów nie budują, a "nieudomowione" budują.  > >Chyba mnie w to zdanie wrabiasz.  > masz talent, piszesz zwięźle, zręcznie, trafnie, dowcipne po prostu genialne  Dzięki...  Ale to może dzięki temu, że taka właśnie jest rzeczywistość. > Jeśliby zrobić big badania, wykazałyby w których domach (takie domy mają wspólną cechę) najwięcej ludzi targa się na życie.Samobójców to pewnie najwięcej jest wśród bezdomnych.  A z parterowego domu nie da się samobójczo wyskoczyć z okna.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > > w których domach (takie domy mają wspólną cechę) najwięcej ludzi targa się na życie.> Samobójców to pewnie najwięcej jest wśród bezdomnych.  w badaniach było, że wolimy zachorować na nowotworzenie niż zostać bezdomnym Dom podstawową potrzebą a nie potrafimy instynktownie go sobie zapewnić. > A z parterowego domu nie da się samobójczo wyskoczyć z okna.  wielu popełnia, skacząc z wieżowca ale nie pamiętam żeby z własnego mieszkania.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> wolimy zachorować na nowotworzenie niż zostać bezdomnymUdanym kompromisem byłby może jakiś domotwór? > >A z parterowego domu nie da się samobójczo wyskoczyć z okna.  > wielu popełnia, skacząc z wieżowca ale nie pamiętam żeby z własnego mieszkania.Bo wyskoczenie z własnego mieszkania skutkuje właśnie bezdomnością?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>Udanym kompromisem byłby może jakiś domotwór? jak wg Ciebie powinien wyglądać? nie umiemy budować sobie schronienia, niedługo zatracimy umiejętność naturalnego zdobywania żywności. Potrafisz np oberwać łepek kurakowi, żeby go zjeść ze smakiem na obiad?
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >Udanym kompromisem byłby może jakiś domotwór?> jak wg Ciebie powinien wyglądać?Jak przez lufcik.  > Potrafisz np oberwać łepek kurakowi, żeby go zjeść ze smakiem na obiad?Prawdopodobnie w razie potrzeby każdy da radę.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> >Potrafisz np oberwać łepek kurakowi, żeby go zjeść ze smakiem na obiad?> Prawdopodobnie w razie potrzeby każdy da radę. i tak byłoby z domami. Na zdjęciu w 1 poście, ptaszki budują intuicyjnie z tego co maja "pod ręką"  W Brazylii budują fawele, nielegalnie, intuicyjnie, bez architektów, projektantów z znalezionych materiałów.Jak ptaki. Jestem przekonany, że w nich 5x mniej ludzi popełnia samobójstwa, popada w depresje (miernik jakości życia?).
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> W Brazylii budują fawele, nielegalnie, intuicyjnie, bez architektów, projektantów z znalezionych materiałów.Jak ptaki. Jestem przekonany, że w nich 5x mniej ludzi popełnia samobójstwa, popada w depresje (miernik jakości życia?).Niestety nasz NFZ brazylijskich faweli nie refunduje. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >W fawele, w nich 5x mniej ludzi popada w depresje (miernik jakości życia?).> Niestety nasz NFZ brazylijskich faweli nie refunduje.  mimo to wielu bogatszych korzysta z ich leczniczych właściwości -dzień w fawelach- chłoną atmosferę, po tym, podobno przez rok, znikają przykre nastroje depresyjne.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> mimo to wielu bogatszych korzysta z ich leczniczych właściwości -dzień w fawelach- chłoną atmosferę, po tym, podobno przez rok, znikają przykre nastroje depresyjne.Bo może ich tam z kasy wytrzepali lub/i złapali inną niż depresja przypadłość,  więc zajęci przywracaniem stanu sprzed faweloterapii nie mają czasu na depresję. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> Bo może ich tam z kasy wytrzepali lub/i złapali inną niż depresja przypadłość, więc zajęci przywracaniem stanu sprzed faweloterapii nie mają czasu na depresję.  skoro Brazylia nie pasuje, to mam dla Ciebie inne miejsce, gdzie trzeba się wykazać samodzielnym zaprojektowaniem i wybudowaniem domu. To mnisie miasteczko "Larung Gar" w Tybecie na wys 4100 m. Dojazd z najbliższego miasta 20 godzin. Jest zimno, nie ma bieżącej wody, a do wychodka kawałek (może polubisz fawele?)  Żyje tam 40 000 studentów w większości kobiet. Może przyjechać każda i zostać, jak długo zechce, byle samodzielnie zbudowała sobie chatę Dziewięć lat studiów, zajęcia, do wyboru m.in. filozofia, matematyka, literatura, medycyna, historia Tylko czy na tej wysokości dasz radę, z nizin mają problemy z sercem, płucami itp
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> mam dla Ciebie inne miejsce, gdzie trzeba się wykazać samodzielnym zaprojektowaniem i wybudowaniem domu. To mnisie miasteczko "Larung Gar" w Tybecie na wys 4100 m.Jest piękne: harmonijne i tak przyjaźnie przytulone do zbocza, że srał pies odległy wychodek; niestety 4100m n.p.m. faktycznie przyprawia mnie o korygującą depresję.  Ale czy czasem nie jest tak, że organizm się dostosowuje?
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54911 punktów) | > Ale czy czasem nie jest tak, że organizm się dostosowuje?Owszem, ale przy pewnych wysokościach to wymaga czasu, 4100, to może być nawet zmarnowany miesiąc dla nienawykłej osoby > srał pies odległy wychodek;Raczej nie pies, wychodek to dla ludzi 
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > >Ale czy czasem nie jest tak, że organizm się dostosowuje?> Owszem, ale przy pewnych wysokościach to wymaga czasu, 4100, to może być nawet zmarnowany miesiąc dla nienawykłej osobyNie wiem czy z marszu nienawykły może od razu na 4100. W szybowcach na tej wysokości powinno się być na tlenie. W komorze niskociśnieniowej jesteś na monitoringu, wcześniej badania i też nie szarżują. Po adoptacji w okolicach 4000 można w nieskończoność (zdrowy, dowolny wiek) ale sam proces jest stopniowy i moim zdaniem trzeba powoli. Widziałem hodowle Bernardynów na chyba 1200, kafary takie że nasze to jak mopsy wyglądały. > >srał pies odległy wychodek;> Raczej nie pies, wychodek to dla ludzi  Ale jak dostaną sraczki w tym termit blokowisku od wody (a jest z tym problem jak czytam) to będzie kataklizm. Ogólnie te domki to parodia jakaś, to nie Bajkał. Czym innym samoróbka nad jeziorem, parter, do drugiego gości akilometry a czym innym coś takiego (tam trzęsień czasem nie ma?). To mi się podoba (zwłaszcza meteostacja nie ten cienias alkoholik od książek rozrywkowych). www.youtube.com/watch?v=uGMUwTpCVbQ
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > skoro Brazylia nie pasuje, to mam dla Ciebie inne miejsce, gdzie trzeba się wykazać samodzielnym zaprojektowaniem i wybudowaniem domu.Brazylia/okolice to raczej określony obszar w dżungli, wiocha w oddali, pracujesz jako ratownik medyczny plus obsługa sprzętu telemetrycznego (szczepionki, lekarstwa masz jakby co podstawowe i czym zapłacić), siatka pod drzewkiem, porządna książka i laptop i reszta gratów też się da. Wieczorkiem na polowanko, jakieś rybki i już. Fotobaterie na łąke, akumulator i radio. Plus agregat na coś większego. Przy rozsądnym podejściu nikt się nie przyczepi, umrzeć też trudno  Robisz rozsądnie co tylko chcesz. Mnie by się jeszcze jakiś muł/okolice marzył (te takie ekstra z Ekwadoru) do transportu i towarzystwa. > To mnisie miasteczko "Larung Gar" w Tybecie na wys 4100 m. Dojazd z najbliższego miasta 20 godzin. Jest zimno, nie ma bieżącej wody, a do wychodka kawałek (może polubisz fawele?)Przy 4100m niska temperatura to już nie żart na początku (można się adoptować naturalnie, nawet tu w komorze ciśnieniowej). Ale nie z marszu. Karmią tam za friko? Czy to taka sama bajka jak Auroville w Indiach (ileś tam set tys $ na 5 lat i porównywalna z Kryskonem społeczność ocenia czy możesz zostać co chwilkę, porazka). Coś mi to młyko-kriszno-pazożyt sektą śmiedzi. Można tam ot tak mieszkać czy jakies jaja z wizą sa tez? > Żyje tam 40 000 studentów w większości kobiet. Może przyjechać każda i zostać, jak długo zechce, byle samodzielnie zbudowała sobie chatę.A co to za śmieszny wyznacznik ? W odpowiedniej temperaturze to na co mi taka wypasiona chata. Za to potrzeba picia, jedzenia, zabezpieczyć się przed jakimiś chorobami lokalnymi szkodliwymi jak są i podstawowe środki medyczne (dezynfekcja, jakieś antybiotki). Prawo do stałego pobytu i coś robić nawet za mała forsę (w końcu warto mieć jakby co czym zapłacić za lekarstwa, jakieś techniczne graty tez się przydadzą, masz w końcu morze czasu). Coś ten Tybet podejrzany a chaty jak z prospektu (czym to pomalowane na tej wysokości jest, spawany płot, cegły, szyby / tworzywo przeźroczyste, jakieś przekaźniki radiowe a nie ma fotobaterii). Po co płot w ogóle, trzymają tam groźne Mastify Tybetańskie czy jak ? Książki skąd, w jakim języku? > Dziewięć lat studiów, zajęcia, do wyboru m.in. filozofia, matematyka, literatura, medycyna, historiaI co później? Krystkon -komornik- windykator?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>>To mnisie miasteczko "Larung Gar" w Tybecie na wys 4100 m. >Karmią tam za friko? tylko dziewczyny -mniszki, panowie oprócz wybudowania sobie chaty muszą we własnym zakresie się utrzymać
>Coś mi to młyko-kriszno-pazożyt sektą śmiedzi. to Tybet, buddysci
>>Żyje tam 40 000 studentów w większości kobiet. Może przyjechać każda i zostać, jak długo zechce, byle samodzielnie zbudowała sobie chatę. >A co to za śmieszny wyznacznik ? dom to podstawa życia, bez niego w pogodę jak dziś umierasz w ciągu doby, bez jedzenia wytrzymasz miesiąc. Czy potrafisz samodzielnie wybudować dom do płodzenia, rodzenia i wychowywania dzieci?
>Coś ten Tybet podejrzany a chaty jak z prospektu 40 000 studentów
> w jakim języku? tybetański, chiński, angielski.
>> Dziewięć lat studiów, zajęcia, do wyboru m.in. filozofia, matematyka, historia, medycyna, >I co później? no właśnie, podobno wysoki poziom nauczania, trzeba się spieszyć bo Chińczycy ich nie lubią (tybet, rozumiesz?)
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > to Tybet, buddysciPodobne. > >>Żyje tam 40 000 studentów w większości kobiet. Może przyjechać każda i zostać, jak długo zechce, byle samodzielnie zbudowała sobie chatę.> >A co to za śmieszny wyznacznik ?> dom to podstawa życia, bez niego w pogodę jak dziś umierasz w ciągu doby,Że co? O wyprawach polarnych sobie poczytaj  Wyścigach psich zaprzęgów. Albo wysokogórskich (tam dochodzi rozrzedzona atmosfera, to jest wyzwanie!). Namiot + porządny śpiwór. A jak sensowna dżungla to siatka na komary. Do -15 (i to na górce gdzie nieźle wieje) wystarczy na stałe barak za 5 tysiaków i piecyk 2 KW chyba do grzania. Tą mocą to sam się zdziwiłem że mała (ja w chacie 90 m^2 mam 15 KW). Jakaś sklejka ale szczelna i parenaście cm izolacji z pianki. Albo zrobisz samemu. Piecyk na drewno ze starego zbiornika ciśnieniowego (wyciąć drzwiczki, pospawać ruszt, palnikiem acetylenowo-tlenowym jak nie ma mocy odpowiedniej do zasilania) i już. W zasadzie chatę to by można na szybko zrobić z jakiejś metalowej konstrukcji spawanej adoptowanej (autobus, przyczepa, kontener) plus porządna izolacja. Przecież to proste. Największy problem to widzę z lodówką i pralką (zwłaszcza lodówka jak potrzebna). Samo pranie dowolną techniką w zimie też jest wyzwaniem, łatwo się chlapie na podłogę (problem z wytarciem jak nie wodoszczelna) i ogólnie to męczące a gotowe pralki z marketu sa drogie, biorą ponad 1 KW zasilania i wymagają ciśnienia wody (nie da się napompować do kanistra pod sufitem i tym się chlapiesz ala prysznic do takiej pralki). Można jakąś Franie (dalej zasilanie wyzwaniem) i zostaje dużo trudnych do utylizacji ścieków agresywnych (jak używasz proszku jakiegoś typowego). Szambo na powierzchni coś ala kontener zamarznie, nie chcą też przyjmować małych kontenerów w oczyszczalni bo głownie nie ma jak wylać samoróbki do produkcji. Tu widzę zagadnienia problematyczne w naszych / podobnych warunkach gdzieś ala Bieszczady i wynajęty teren a nie w chacie (jak postawisz na kołach / podobnie to żadnych pozwoleń /etc). > bez jedzenia wytrzymasz miesiąc. Czy potrafisz samodzielnie wybudować dom do płodzenia, rodzenia i wychowywania dzieci?Bez dzieci się nie umiera  Jurty stawiają od lat, jedne z najlepszych chat. Namioty też  Albo poczytaj coś o ludach północy  Podobno można wytrzymać przy oliwnej świeczce w iglo cały rok (testowane w Kanadzie, babka ma powyżej 80 ) ale dla mnie to już trochę hardcore na poważnie. > >Coś ten Tybet podejrzany a chaty jak z prospektu> 40 000 studentówZ jakim czesnym ? Nie odpowiedziałeś na resztę (farba, maszty, ogrodzenie itp). Klozet tez wyzwaniem będzie (ponoć problemy), nie jesteś sam na 100 ha. Woda, rozboje, cała lista. Zwykła sraczka przez bakterie w wodzie w takim blokowisku to może być kataklizm. Albo wichura czy w ogóle samo konstruowanie (nie ma jakiś wypadków przez upadki czegoś?). Co w ogóle w tym rozrywkowego, to podobne do termitiery stawianej w jakimś niedostępnym miejscu bo tak. Jak już to Mongolia (chociaż tam bardzo trudno dostać stały pobyt). Wypicowane toto jak jakiś Amvay czy inna sekta. Pewnie komisja jakaś łazi i grzebią po gratach czy kurzu nie ma (i jakiejś łączności przy okazji - pewnie nie wolno)  Ogólnie sam Tybet to jest hardcore polityczne, społeczne i dowolnie inne (może nie Chiny czy Korea Północna ale też nieźle maja postukane) - ja tam wolę Kanadę czy AU. Eksperymenty tego typu robi się w państwach normalnych, otwartych, gdzie masz prawo do pobytu i działania. I samemu na sobie. Przynajmniej nikt się nie przyctzepi (w RP też nie jak to sensownie rozegrasz). > >I co później?> no właśnie, podobno wysoki poziom nauczania, trzeba się spieszyć bo Chińczycy ich nie lubią (tybet, rozumiesz?)Ale ja jestem facet więc mam tam pracować za forsę jak rozumiem bo barter tam widzę marnie (to nie pas wysp okołorównikowych czy Syberia czy w ogóle coś normalnego). To co tam będę robił z tego co z marszu potrafię? Czytałeś o Auroville ?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> >dom to podstawa życia, bez niego w pogodę jak dziś umierasz w ciągu doby,> Że co?> O wyprawach polarnych sobie poczytaj  ale to sporty ekstremalne > Do -15 wystarczy na stałe barak za 5 tysiaków i piecyk 2 KW do grzania.znasz się, znaczy nie zginiesz > [...] Przecież to proste.takie powinno być, jak kochanie. > > bez jedzenia wytrzymasz miesiąc. Czy potrafisz samodzielnie wybudować dom do płodzenia, rodzenia i wychowywania dzieci?> Jurty jedne z najlepszych chat.zgoda > Podobno można wytrzymać przy oliwnej świeczce w iglo cały roksą ze śniegu/ lodu hotele > Z jakim czesnym ? nie ma czesnego. Ja ten temat potraktowałem jako ciekawostka, nie zagłębiałem się > To co tam będę robił z tego co z marszu potrafię?co potrafisz?  z ciekawości pytam, z tego co napisałeś to obeznany jesteś w wielu tematach > Czytałeś o Auroville ? ale to miasto,sztuczny twór. My, jako ludzie przez 99.999% czasu na ziemi żyliśmy w małych 30 os stadach, powrót do korzeni da nam poczucie szczęścia.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | j23a (1186 punktów) | > >>dom to podstawa życia, bez niego w pogodę jak dziś umierasz w ciągu doby,> >Że co?> >O wyprawach polarnych sobie poczytaj  > ale to sporty ekstremalneWyprawa może tak. Sprzętu może używać każdy. Przeżyje więcej niż dobę  -6 w śpiworze wojskowym to testowane na podwórku (w nocy było chyba zimniej) a o to chodziło. > >Podobno można wytrzymać przy oliwnej świeczce w iglo cały rok> są ze śniegu/ lodu hoteleTen przykład był z Kanady, zapomniałem miasto (takie spore a zimne, Airbus tam robił testy dość dawno temu z lądowaniem w takich warunkach). Babka - eskimoska. Jak dla mnie hardcore jak nic  Specjalnie się genetycznie nie różnie więc się da. > >Z jakim czesnym ?> nie ma czesnego. Ja ten temat potraktowałem jako ciekawostka, nie zagłębiałem sięTo niedobrze  > >Czytałeś o Auroville ?> ale to miasto,sztuczny twór. My, jako ludzie przez 99.999% czasu na ziemi żyliśmy w małych 30 os stadach, powrót do korzeni da nam poczucie szczęścia.To Auroville to jest prawdopodobnie podobny pic jak ten Tybet (na moje) ale Tybetu nie znam. Fotka mi starczyła. Moja wioska ma 150 osób chyba. Osobiście wole zupełne odludzie ale na razie (do emeryturki) sie nie da.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>Osobiście wole zupełne odludzie ale na razie (do emeryturki) sie nie da. do samotności są zdolni tylko ponadprzeciętne (genialne?) osobowości, nie nudzą się z sobą, mają wiele do przemyślenia. powodzenia
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | >jedno krótkie, celne zdanie o temacie. Podobnie z innymi, kiedyś instynktownymi właściwościami Nie jesteśmy już ssakami, stadnymi, terytorialnymi, co jest dowodem udomowienia nas.
Ja się czuję nadal istotą stadną i terytorialną, i anatomicznym ssakiem.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>Ja się czuję nadal istotą stadną i terytorialną, i anatomicznym ssakiem. szympansice wychowywali ludzie w domu, od urodzenia, jako dorosła stała sie za silna i z tego powodu oddali ją do ZOO. Będąc tam czuła sie człowiekiem, na pozostałe szympanse patrzyła z góry, tylko z ludźmi chciała przebywac i kochać się (w stosunku do szympansów była agresywna)
-nie jesteś ssakiem, będąc niemowlakiem dostawałeś sztuczny biały proszek rozbełtany w ciepłej wodzie -stado, terytorium, Troszkę dowiemy się np oglądając filmy o szympansach, mamy z nimi 99% genów ludzkie stado w odróżnieniu od zwierzęcego to jeden organizmem, stadoorganizm, wspólne myślenie - stadomyślenie. Tak jak mrowisko.
albo jak nie spełniamy warunków -bo nie spełniamy- na bycie ssakiem, stadnym, terytorialnym to niech zmienią i nazwą a ten kto to zrobi dostanie nagrodę i sławę.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | Wydaje mi się, że zachowywałem się jak tradycyjny ssak.  Nadto już samo występowanie gruczołów mlekowych determinuje przynależność do ssaków.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> Nadto już samo występowanie gruczołów mlekowych determinuje przynależność do ssaków.kobiece piersi są do czegoś innego  niestety, to wielki problem gatunku ludzkiego, przestaliśmy być ssakami szympansica nie ma piersi (ma takie małe strąki) a karmi swoje dziecko piersią 6 lat, mimo że młode są mocno rozwiniete, samodzielne, np nastepnego dnia po urodzeniu skaczą po drzewie
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>jedno krótkie, celne zdanie o temacie. Podobnie z innymi, kiedyś instynktownymi właściwościami Nie jesteśmy już ssakami, stadnymi, terytorialnymi, co jest dowodem udomowienia nas. >Ja się czuję nadal istotą stadną i terytorialną, i anatomicznym ssakiem. stado i terytorium to pojęcia sciśle związane, 10 000 lat temu ludzkie stado ma terytorium z którego żyje (zaspokaja wszystkie swoje potrzeby) i jeśli inny mężczyzna przyszedł na wasze (stada) terytorium został przegoniony, jeśli kobieta, był przyjazny, zapoznawczy ganbang i została przyjęta. Gdzie empiryczny jest Twoje terytorium gdzie twoje stado 10 000 lat temu nie mieli żadnej wątpliwości, znali swoje terytorium co do m2 ziemi i ludzie stada
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > W raju mężczyźni musieli stale zabiegać o kobiety, co> było dla nich przyjemnym zajęciemSkąd ten wniosek - miałeś osobiste widzenie, czy gdzieś to wyczytałeś? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > > W raju mężczyźni musieli stale zabiegać o kobiety, co było dla nich przyjemnym zajęciem> Skąd ten wniosek - miałeś osobiste widzenie, czy gdzieś to wyczytałeś?  dla mnie, faceta, wydaje się to proste. Genetycznie jestem stamtąd, z raju. A w nim ciepło, byłem na rybach z przyjaciółmi, wróciliśmy, zjedliśmy stadnie, kobiety nagie, zalotnie kręcą tyłkami, Oprócz ryb które przyniosłem, adoracji i flirtu (uwagi) nic innego nie oczekują. w raju zabieganie o kobiete było przyjemne, trzeba było pójść na ryby, następnie po adorować, poflirtować, nic innego nie było do roboty.(może nawet z nudów to robili)
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | A były jakoś wybredne te kobiety, czy raczej tak wszystkich dopuszczały jak leci?
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >A były jakoś wybredne te kobiety, czy raczej tak wszystkich dopuszczały jak leci? Stado ludzkie w raju to ok. 8 kobiet i 8 mężczyzn, ok. 30 osób z dziećmi, 425 relacji. (Współczesna rodzina 2+1 jest maksymalnie zredukowanym stadem). Seks jednoczył w raju stado tak jak dzisiaj rodzinie To była trudna sztuka, nie było grzechu cudzołóstwa ale były emocje, uczucia, zazdrość, złość. Kobieta miała każde dziecko z innym (mocno wzrasta różnorodność genetyczna) ale w danym momencie z jednym była w stanie namiętności co nie wykluczało że jak nie widzi, bzykać się z innym (chciała mieć dobre relacje z wszystkimi mężczyznami, zawsze się mogą do czegoś przydać, kobiety są bardziej społeczne, potrafią uprawiać seks z litości, zaspokajając tym jakieś swoje potrzeby, ich empatia jest z raju) Czasami, jak była płodna co zdarzało się raz na 6 lat, organizowała gangbang, rywalizacja o zapłodnienie odbywała się nie między mężczyznami (oni byli w braterskich relacjach) a pomiędzy plemnikami. Każdy poczuwał się do ojcostwa. Baby w raju były mądrzejsze, miały lepiej rozwinięty "dziki" instynkt.
Naturalna swoboda seksualna służyła ludziom (spaja stado) ale przede wszystkim zdrowiu przyszłych pokoleń, poprzez zróżnicowanie genetyczne, lepsze bo swobodne, naturalne dopasowanie dawców materiału genetycznego
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | >> W raju mężczyźni musieli stale zabiegać o kobiety, co >> było dla nich przyjemnym zajęciem
Teraz także adorujemy kobietki. To chyba nie grzech.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>> W raju mężczyźni musieli stale zabiegać o kobiety, co >>> było dla nich przyjemnym zajęciem >Teraz także adorujemy kobietki. To chyba nie grzech. małżeństwo to wymysł patriarchatu, kobieta własnością mężczyzny, nie musiał sie starać, często nie szanował, lekceważył. W stadzie kobieta miała większą pozycje społeczną w relacji z mężczyzną, Sam na sam z mężczyzną znacznie gorszą.
szukanie raju, moim celem
|
|
| Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Szympans buduje instynktownie, człowiek w raju również, ale wy nie potraficieCzyżby?  
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > > Szympans buduje instynktownie, człowiek w raju również, ale wy nie potraficie> Czyżby?  ciekawe czy chcieliby się przenieść do naszego bloku?  za PRL, polskie firmy budowały w Mongolii fabrykę domów i bloki mieszkalne. Byli mongołowie co woleli w jurtach niż w bloku
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > ciekawe czy chcieliby się przenieść do naszego bloku?Wielka płyta to był raczej prehistoryczny etap rozwoju człowieka. Teraz mamy np. to: www.mintyi(*)rzytulny-dom-nad-jeziorem.htmlwww.domowy(*)-domow/mgp-dom-z-widokiem.html> Byli mongołowie co woleli w jurtach niż w blokuNie zawsze wiela płyt lepsza, a na Ukrainie (w sumie niedaleko) do dzisiaj ustawiają się kolejki do znachorów.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > > ciekawe czy chcieliby się przenieść do naszego bloku?> Wielka płyta to był raczej prehistoryczny etap rozwoju człowieka.> Teraz mamy np. to:> www.mintyi(*)rzytulny-dom-nad-jeziorem.html> www.domowy(*)-domow/mgp-dom-z-widokiem.htmlFajna w tym jest tylko cena za sprzedaż  Nic więcej. Bańka styknie ? Chata jak dla mnie porażka - to muzeum czy coś do mieszkania ? Poza tym to na klimat umiarkowany, Bajkał odpada. > > Byli mongołowie co woleli w jurtach niż w blokuTeż bym wolał. Ja mieszkam w domku,może nie jurta ale pałac to nie jest. Na pałac się nie zamienię, na jurtę / baraki na odludziu w określonych warunkach tak  > Nie zawsze wiela płyt lepsza, a na Ukrainie (w sumie niedaleko) do dzisiaj ustawiają się kolejki do znachorów.Ale znachor to nie jurta, jaja sobie robisz. Do jurty na emeryturce (gdzieś na odludziu powiedzmy w EU) idę od razu a znachor to kiedy ? Jak masz nowotwór i się wygłupiasz zamiast pisać testament ?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Do jurty na emeryturce (gdzieś na odludziu powiedzmy w EU) idę od razuHehe chciałbym to zobaczyć: bez netu, ciepłej wody, centralnego ogrzewania, ale za to z wychodkiem w kształcie sławojki przy strumieniu  > znachor to kiedy ? Jak masz nowotwór i się wygłupiasz zamiast pisać testament ?Wygłupisz się? Jak nie masz dostępu do normalnych lekarzy i technologii medycznej
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > > Do jurty na emeryturce (gdzieś na odludziu powiedzmy w EU) idę od razu> Hehe chciałbym to zobaczyć: bez netu,W necie mnie interesuja głównie maile i pozyskiwanie danych Open Source (to zrobisz na offline nawet na Bajkale bo tam są jakieś miasta dalej, przeciez systemu co miesiąc nie wymieniasz, kompilatorów też nie), maila poślesz na byle czym (od biedy nawet radiem na KF, nawet w RP jest jakaś amatorska bramka teraz jakby już GPS nie dochodził gdzieś naprawdę na zadupiu, posłuchaj sobie też 27-30 MHz przy dobrej propagacji to się zdziwisz do czego mi. CB jest używane w jakiś Słoweniach czy okolicy, same rozmowy też pouczające). Nie ogarniam gości ze smartfonami, tabletami, piszącymi jakieś SMS co chwilę, włączona komórka i ciągle gadają itp mimo że to naturalnie potrafię tak jak serwisować programowo ten szajs. > ciepłej wody,Wodę nagrzejesz na byle czym. Wieszasz kanister pod sufitem i masz prysznic. Mysło i hejka. Wode z wodociągu bierze się nie dlatego że się chce tylko jest tańsza i lepsza niż z własnej studni a i tak trzeba odprowadzić ścieki i za to płacić. Na typowej wiosce. > centralnego ogrzewania,Nie lubię, poza tym piec na węgiel rozpalić w centralnym w kotłowni a na drewno w pokoju samoróbka (mam w warsztacie taką) to co za różnica? Drewna nie ścinasz w lesie bo nie ma, to nie Bajkał czy Komorowo  > ale za to z wychodkiem w kształcie sławojki przy strumieniu  Daj spokój, to nie problem, krzaki starczą (jak Bajkał /okolice bezludne). I odpowiednia trawa plus 2 razy dziennie mycię  Albo nocnik. Kto by tam sławojkę budował  Nie chodzisz na spacery nigdy ? Jako dziecko mieszkałem w Rzeszowskim na wakacjach (lato, zima) była chata z podłogą glinianą w kuchni plus jeden pokój z drewnianą, piec na drewno zbierane ze spadów z lasu, później trociniak, prąd dociągneli dopiero dużo później, tak lampa naftowa i wiatrak i baterie itp. Czasami samemu byłem ze 2 dni. Pisałem już o problemach. Lodówka jak potrzebna, ogólnie żarcie i utylizacja ścieków agresywnych po praniu. Pranie gaci jest istotne (to mnie przerażan p. w Iglo  No i woda (na Bajkale wiercisz w lodzie ale się da  > > znachor to kiedy ? Jak masz nowotwór i się wygłupiasz zamiast pisać testament ?> Wygłupisz się? Jak nie masz dostępu do normalnych lekarzy i technologii medycznejTo co innego.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wodę nagrzejesz na byle czymCzuwać trzeba żeby się nie zagotowała. No i czas tracisz na dokładanie do pieca. > piec na węgiel rozpalić w centralnym w kotłowni a na> drewno w pokoju samoróbka (mam w warsztacie taką) to> co za różnica?To zależy co kto i kiedy lubi. Jeden lubi w kółko zakładać gumioki, chodzić do kotłowni, ładować szuflą do pieca węgiel/koks / groszek itd. Drugi lubi ustawić sobie na regulatorze tygodniowy cykl temperatur i płacić za komfort gazowni (jeśli ma możliwość podciagnięcia rurki) Inna rzecz, że w opalanym paliwem stałym domu musisz z reguły być, żeby było ciepło. Rozwiązaniem są wprawdzie kotły z podawczaczami, ale to też na kilka dni i zaciąć się może. Wyjedziesz na tydzień w zimie na narty i wracasz do zimnego domu. Lubię klimaty jakie opisujesz na wakacjach (nieraz wtedy dymam po drewno, sam rąbię itd) ale mieszkać tak na stałe raczej by mi się nie chciało. Rozleniwiony technologią jestem 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > > Wodę nagrzejesz na byle czym> Czuwać trzeba żeby się nie zagotowała. No i czas tracisz na dokładanie do pieca.Można na gaz płynny (jak to na wiosce/EU i naładujesz butle) i sterowanie palnika procesorem. Coś jak ogrzewacz przepływowy. Kwestia chęci. Mam zamiar pobawić się latem. Dozorujesz + czujnik gazu i tlenku węgla więc bezpieczne nawet w zamkniętym pomieszczeniu (oczywiście rura ze spalinami na zewnątrz). > Jeden lubi w kółko zakładać gumioki, chodzić do kotłowni, ładować szuflą do pieca węgiel/koks / groszek itd.Ja lubię palić w piecu, bawić sie palnikami, spawać różnorodnie, chyba zboczenie po "451 Fahrenheit" w dzieciństwie (4 film poza 3 horrorami po którym się naprawdę bałem na serio)  > Drugi lubi ustawić sobie na regulatorze tygodniowy cykl temperatur i płacić za komfort gazowni (jeśli ma możliwość podciagnięcia rurki)Niebezpieczne przy braku dozoru (ja rozumiem że można czujnik itp ale to się robi problem ogólnie) i nie spełnia warunków przenośności (umowa, liczniki). Kosztowne. Startuje sam po awaryjnym braku zasilania ? > Inna rzecz, że w opalanym paliwem stałym domu musisz z reguły być, żeby było ciepło.Mój 12 h wytrzymuje porządnie naładowany, dobry węgiel i właściwie ustawiony. > Rozwiązaniem są wprawdzie kotły z podawczaczami, ale to też na kilka dni i zaciąć się może.Dokładnie. > Wyjedziesz na tydzień w zimie na narty i wracasz do zimnego domu.Albo prosisz kumpla żeby zapalił (tydzień to już ryzykowne przy CO - zamarznie woda obiegowa a wypuszczać szkoda). W baraku masz jeden piec więc to nie problem. > Lubię klimaty jakie opisujesz na wakacjach (nieraz wtedy dymam po drewno, sam rąbię itd) ale mieszkać tak na stałe raczej by mi się nie chciało.> Rozleniwiony technologią jestem  Ja lubię technologię ale odpowiednią i w umiarze. Zaczyna mnie interesować surwiwal ekonomiczny (emerytura 1600- 2400 zł i żyjesz na luzie jak chcesz, oczywiście komputery itp zainteresowania). Kiedyś mnie to spotka  Raczej barak niż chata (na wynajętym gruncie) ale próby z samym barakiem później chce zrobić. O problemach pisałem wcześniej.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > > piec na węgiel rozpalić w centralnym w kotłowni a na drewno w pokoju > To zależy co kto i kiedy lubi. Jeden lubi w kółko zakładać gumioki, chodzić do kotłowni, > Drugi lubi ustawić sobie na regulatorze tygodniowy cykl temperatur i płacić za gazowni > Rozleniwiony technologią jestem  można wybudować dom tzw pasywny, nie wymaga zimą ogrzewania a latem klimatyzacji. Dom pasywny ogrzewa człowiek swoim ciałem  , zamiast kozy prawdziwej która dawniej oprócz ciała i mleko dawała.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) |
> można wybudować dom tzw pasywny,Co Ty masz z tymi domami, barak nie może być? Mnie się przestawne rzeczy podobają. I zawsze wybierasz jakieś takie stłoczone miejsca  > nie wymaga zimą ogrzewania a latem klimatyzacji. Dom pasywny ogrzewa człowiek swoim ciałem , zamiast kozy prawdziwej która dawniejByły też psy. w Austalii jest termin aborygenów "noc 3 psa" co oznacza noc zimną - potrzebne są 3 Dingo żeby się nie przeziębić. Niestety nie dotarłem do danych jak się je lokuje (kładziesz się na boku, jeden na brzuch, jeden na nery i do podkulonych nóg ?). Ciekawe co skłaniało Dingo do tego, są jednak dość niezależne (ogólnie przytulanie się do psa małych gabarytów jest stosunkowo trudne w sensie skutecznego grzania). Dwa Newfundlandy na pewno załatwią sprawę pozytywnie, do przytulania są ogarnięte tylko pozostaje problem jak takie potężne ciamajdy w AU wykarmić. Gdzie indziej też. Przetestuj sobie przytulanie z jakimś porządnym workingiem tej rasy to sam się przekonasz, futro jest niesamowite (NF może pływać w wodzie z lodem) jest też duża szansa na skuteczne wylizanie zastępujące mycie twarzy  Dom pasywny dotyczy odpowiednich albo przedziałów temperatur (w NZ to popularne) albo jest hardcore na poważnie. W szerokim zakresie Amazonii wieszasz siatkę (komary, malaria!) i ewentualnie prosty daszek coby się na graty nie lało. I już. Podobnie pas okołorównikowy. Co do zimniejszych terenów mam obawy. Nadal pranie i suszenie gaci w iglo mnie przeraża - to apropo tej babki -eskimoski co mieszka cały rok w czymś takim (nie mogę odszukać tego miasta). Ogólnie to kiepskie, co to za chata co się może roztopić bo mikroprocesor się zaciął i za bardzo dał powietrza w piecyku
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > Co Ty masz z tymi domami, barak nie może być?bez jedzenia wytrzymasz 30 dni, bez domu, dzisiaj, jedna noc i umierasz. Poza ty myślę że wpływają, na nasze stany emocjonalne, tylko nikt nie badał tej zależności (a może jej niema?) > Mnie się przestawne podobają.przynajmniej nie wymagają pozwolenia na budowę > > Dom pasywny ogrzewa człowiek swoim ciałem , zamiast kozy prawdziwej> Były też psy. w Austalii jest termin "noc 3 psa" co oznacza noc zimną - potrzebne są 3 Dingo [...] co skłaniało Dingo do tego, są jednak dość niezależne w wielu domach psy śpią z ludźmi (szczególnie kobietami?), pies sam wskakuje, czuje się bezpieczniej, dziewczyna takoż. Dlatego smutne że rodzice własne niemowlęta kładą do drugiego pokoju, niemowle jest bezbronne i ogromnie boi się samo spać > Dom pasywny dotyczy odpowiednich przedziałów temperatur albo jest hardcore na poważnie.buduje się u nas w kraju, ogrzewa słońce (przez okna) lodówka, telewizor, komp, żarówki ciała ludzi, pies i wystarczy, jest ciepło
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > >>Co Ty masz z tymi domami, barak nie może być? >bez jedzenia wytrzymasz 30 dni, bez domu, dzisiaj, jedna noc i umierasz.
Raczej przeziębienie jak się spiwór podtopi, na pdwórku powódź i to w końcu stycznia !
> Poza ty myślę że wpływają, na nasze stany emocjonalne, tylko nikt nie badał tej zależności (a może jej niema?) >>Mnie się przestawne podobają. >przynajmniej nie wymagają pozwolenia na budowę
Nie tylko. Teren dzierżawisz za grosze (nieużytki), parkujesz., jak się coś nie spodoba to zmieniasz i już. Problemem są ścieki głównie po praniu/etc detergentach / okolicach (bynajmniej nie pójście w krzaki) i ich skuteczna utylizacja przy dłuższym życiu nawet samemu. Oczyszczalnia przydomowa to jakiś hardcor i nie jest przenośna a na kanister powiedzmy 200 l ze ściekami nie mam pomysłu w zimie (jedynie wkopać pond 2 m, jakaś winda by była potrzebna na trójnogu czy jakoś tak). Edentualnie moduły po 25l jak worki do węgla ale to też by trzeba windować. I wtedy niejawnie dojazd jakiś. Jak odludzie to może byc problem i jeszcze może zawartość ściekowa zamarznąć (nie przyjmą na oczyszczalni). Unas sie bez prania nie da, to nie Amazonia.
>buduje się u nas w kraju, ogrzewa słońce (przez okna) lodówka, telewizor, komp, żarówki ciała ludzi, pies i wystarczy, jest ciepło
W samodzielnym życiu na odludziu zakładam że nie masz prądu z sieci więc problem z zasilaniem jest. Generator jest okresowo a fotobaterie do czegoś konkretnego co si e nie ma grzac (bo to strata). Bo masz niejawnie w tej chacie pasywnej grzanie z tych gratów. Poza tym chciałbym zobaczyć coś takiego realnie, chyba trzeba będzie poszukać jakiś wystaw.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Ale jaja  Taki świat zbudowaliśmy, że każdy marzy, żeby od niego uciec. Zaprawdę wielka to cywilizacyja.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > Ale jaja  > Taki świat zbudowaliśmy, że każdy marzy, żeby od niego uciec. Zaprawdę wielka to cywilizacyja.nie my zbudowaliśmy, tylko nam zbudowano. Chłop pańszczyźniany (niewolnik) nie miał wpływu na swoje życie, bylibyśmy nimi do dzisiaj ale elity wykoncypowały, że lepiej nas wycisną zamieniając ustrój na kapitalistyczny, i tak sie stało. I ta idea którą Tu (pR) propagujesz nie przejdzie dopóki nie udowodnisz elitom, że dzieki niej one jeszcze lepiej nas wycisną.
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > >Ale jaja  > >Taki świat zbudowaliśmy, że każdy marzy, żeby od niego uciec. Zaprawdę wielka to cywilizacyja.> nie my zbudowaliśmy, tylko nam zbudowano. Chłop pańszczyźniany (niewolnik) nie miał wpływu na swoje życie, bylibyśmy nimi do dzisiaj ale elity wykoncypowały, że lepiej nas wycisną zamieniając ustrój na kapitalistyczny, i tak sie stało. I ta idea którą Tu (pR) propagujesz nie przejdzie dopóki nie udowodnisz elitom, że dzieki niej one jeszcze lepiej nas wycisną.> szukanie raju, moim celemMylisz się sądząc, że hierarchia jest konstruktem odgornym. Jest tak samo oddolna jak i odgorna, zakodowana w umysłach nas wszystkich. To, że nasze emocje zmuszają nas do zajęcia jak najwyższej pozycji w stadzie nie znaczy, że jeśli jej nie osiągniemy będziemy gotowi zakwestionować hierarchię. Czego nie widać tak wprost i tak od razu niewolnictwo, w tym niewolnictwo panszczyzniane było sposobem na zabezpieczenie i wykarmienie dużych grup społecznych, które bez tego nie przetrwalyby. Hierarchii między ludźmi nie wolno burzyć, ona jest wyłącznym źródłem społeczeństwa, można ją jedynie ograniczać i przebudowywac ale nigdy niszczyć. Komuniści w swej głupocie targneli się na ludzka hierarchie, skutki były oplakane. Nie wolno niszczyć ludzkiej hierarchii, nadrzednosci i podporządkowania człowieka - bo to nas żywi.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Mylisz się sądząc, że hierarchia jest konstruktem odgornym. Jest oddolna zakodowana w umysłach nas wszystkich. NIE w raju nie było hierarchii, był autorytet, dzieci idą za matka, stado za babka (najbardziej doświadczona, wiele widziała, słyszała, zawsze dzięki niej stado wychodziło z tarapatów) było tak jak w rodzinie np miedzy braćmi, razem myślą, razem pracuja, jedza co nie wyklucza że ktoś tam miał w danej dziedzinie wiekszy posłuch, lepiej sie znał
>To, że nasze emocje zmuszają nas do zajęcia jak najwyższej pozycji w stadzie nie znaczy, że jeśli jej nie osiągniemy będziemy gotowi zakwestionować hierarchię. hierarchia jest produktem patriarchatu a w raju matriarchat, kobiety nie potrzebuja hierarchi
> niewolnictwo, panszczyzna było sposobem na wykarmienie dużych grup społecznych, które bez tego nie przetrwalyby. zbieracze, łowcy, czy nawet hodowcy nie mieli niewolników, chłopów albowiem nie było ciężkiej pracy. Tam gdzie jest ciężka praca a nikt jej nie chce wykonać tam zmusza się zniewoleniem (współcześnie ekonomicznym) dawniej fizycznym
>Nie wolno niszczyć ludzkiej hierarchii, nadrzednosci i podporządkowania człowieka - bo to nas żywi. ja nie lubię rządzić ani być rządzonym. Współcześnie wiele sie słyszy o turkusowym zarządzaniu - Decyzje są podejmowane przez osoby znające temat i mające ku temu predyspozycje, często po zasięgnięciu opinii innych, a reszta zespołu ma do nich zaufanie Turkus porzuca planowanie i budżetowanie na rzecz prognozowania. Turkus to demokracja partnerska, odrzuca zasadę: prowizji, premii, hierarchie wydawania poleceń, współzawodnictwa, okresowych rozmów oceniających itp. Opiera się na wolności, zaufania, partnerstwie i współpracy tak było w raju
szukanie raju, moim celem
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | > > >> piec na węgiel rozpalić w centralnym w kotłowni a na drewno w pokoju> >To zależy co kto i kiedy lubi. Jeden lubi w kółko zakładać gumioki, chodzić do kotłowni,> >Drugi lubi ustawić sobie na regulatorze tygodniowy cykl temperatur i płacić za gazowni> >Rozleniwiony technologią jestem  > można wybudować dom tzw pasywny, nie wymaga zimą ogrzewania a latem klimatyzacji. Dom pasywny ogrzewa człowiek swoim ciałem , zamiast kozy prawdziwej która dawniej oprócz ciała i mleko dawała.Dobrym grzejnikiem jest także komputer słabiej wentylowany.
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Pranie gaci jest istotne (to mnie przerażan p. w Iglo )Gdybyś miał piatkę dzieci to pranie gatek i gaci stałoby się problemem nie tylko w igloo  Polecam pralko-suszarkę w jednym www.euro.com.pl/pralko-suszarki.bhtml
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > > Pranie gaci jest istotne (to mnie przerażan p. w Iglo )> Gdybyś miał piatkę dzieci to pranie gatek i gaci stałoby się problemem nie tylko w igloo  Mam tylko doświadczenia ze szczeniakami (1 sztuka).
|
|
| |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
> Wielka płyta to był raczej prehistoryczny etap rozwoju człowieka.każdy kto kupuje mieszkanie to w bloku (inna wielka płyta). Żadna bajka dla dzieci nie dzieje sie w blokach mieszkalnych, dlaczego? dzieci lubią tę, dlaczego?  my, dorośli, jesteśmy tępym przyzwyczajeniem, dzieci są pozbawione śmieci, którymi my nasiąkneliśmy, dlatego to one powinny projektować dom, w którym będą czuć się dobrze, będzie na ich skalę. > Teraz mamy np. to:> www.mintyi(*)rzytulny-dom-nad-jeziorem.htmlzwierzęta ukrywaja swoje gniazda, my przeciwnie, zaśmiecając tymi pięknymi domami krajobraz, brzegu jeziora. Domek z dziecięcej bajki jest wtopiony w krajobraz (obrośnięty trawą). Dzisiejsza Architektura jest produktem patriarchatu, wywyższa, indywidualistyczna (ptaki budują dospołecznie zdj z 1 posta) > > Byli mongołowie co woleli w jurtach niż w bloku> na Ukrainie ustawiają się kolejki do znachorów.słyszałem, że w Anglii są refundowane u tamtejszych
szukanie raju, moim celem
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Domek z dziecięcej bajki jest wtopiony w krajobraz (obrośnięty trawą)Z tego obrośniętego trawą domku to widoku specjalnego nie ma, poza tym takego domku nie mogłoby ogrzać słońce, które w normalnym domu wpada przez szyby. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie. No i na domku obrośniętym trawą nie postawisz baterii fotowoltaicznych. Jak nie podoba ci się dom nad jeziorem bo na widoku to kupujesz 10 ha ziemi, sadzisz drzewa w koło i nikt z zewnątrz nie zobaczy w czym mieszkasz. Jak ewent. się upierasz nad ziemianką, jest jeszcze jedno rozwiązanie: zamiast baterii fotowoltaicznych odwiert taki, jak Ojciec Dyrektor teraz robi. Woda 65 oC z odwiertu ogrzewa tą łapaną ze strumyka. Trochę prądu musisz mieć, żeby wtłoczyć tą z odwiertu spowortem. Fotka którą załączyłeś z dziećmi nie jest oryginalna. Od wielu lat przejeżdżam czasami* autostradą A4 obok takiego czegoś: pl.wikiped(*)ia/File:Alvernia_Studios_1.jpg
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać. * przejeżdżałem wczoraj, czyli 23.01.2019. Nadal stoi
|
|
| | | |  | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) |
> Fotka którą załączyłeś z dziećmi nie jest oryginalna. Od wielu lat przejeżdżam czasami* autostradą A4 obok takiego czegoś:> pl.wikiped(*)ia/File:Alvernia_Studios_1.jpgStudio nagrań rzeczywiście potrzebuje prądu i prezencji.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > > Domek z dziecięcej bajki jest wtopiony w krajobraz (obrośnięty trawą)> Z tego obrośniętego trawą domku to widoku specjalnego nie ma, poza tym takego domku nie mogłoby ogrzać słońce, które w normalnym domu wpada przez szyby. w tym będzie ogrom słońca, nawet za dużo, dlatego inna wersja, nie porośnięta trawą, obraca sie automatycznie za słońcem a latem w upały od słońca. Wystarczy zmienić forme domu a otwierają się możliwości niedostępne dla tradycyjnego domu > No i na domku obrośniętym trawą nie postawisz baterii fotowoltaicznych.baterie foto powinny tak jak słonecznik podążać za słońcem > Jak nie podoba ci się dom nad jeziorem bo na widoku to kupujesz 10 ha ziemi, sadzisz drzewa w koło i nikt z zewnątrz nie zobaczy w czym mieszkasz.podobają się każdemu, to co mi sie podoba narzucają elity, żebyś jeszcze więcej pracował dla nich. Mając taki dom musiałbym pracowac dla nich 14 godz dziennie i w soboty i w niedziele i przez 30 lat i jeszcze na auto > jest jeszcze jedno rozwiązanie: zamiast baterii fotowoltaicznych odwiert taki, jak Ojciec >Dyrektor teraz robi. Woda 65 oC z odwiertu ogrzewa tą łapaną ze strumyka.najprostsze jest najlepsze. Puszczasz powietrze do wietrzenia domu przez złoże żwirowe, powietrze w nim sie ogrzewa z -15 do 0 st, nast przez rekuperator i do domu wpada +12. Wystarczy. > Fotka którą załączyłeś z dziećmi nie jest oryginalna. budując dom z dziecięcej bajki staniesz sie sławny
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 1 na 1 | j23a (1186 punktów) | > >> Szympans buduje instynktownie, człowiek w raju również, ale wy nie potraficie> >Czyżby?  > ciekawe czy chcieliby się przenieść do naszego bloku?>  Moje najszczersze kondolencje
|
|
1 na 1 | mancziz (1830 punktów) | Nigdy nie chciałem domku na drzewie, mam lęk wysokości. Poza tym nie pochodzimy od szympansów tylko innej, gwiezdnej rasy.
|
|
 | 1 na 1 | empiryczny (223 punktów) | >Nigdy nie chciałem domku na drzewie, mam lęk wysokości. Poza tym nie pochodzimy od szympansów tylko innej, gwiezdnej rasy.
Jakiej?
|
|
|  | 1 na 1 | mancziz (1830 punktów) | Homo enigmaticus.
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > Nigdy nie chciałem domku na drzewiepodobno wiele tracimy (z naszego potencjału) nie mając możliwości wspinania się w dzieciństwie na drzewa > Nie pochodzimy od szympansów tylko innej, gwiezdnej rasy.Tak  ale była szympansopodobna, od nich pochodzi umiejetność i chęć zwisania na gałęzi, podnoszenia rąk ku górze.
szukanie raju, moim celem
|
|
2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > Widziałem chłopczyka w piaskownicy który chciał wybudować domSrebrna Tower................ i.wpimg.pl(*)f/jpeg/28806/phenian_ap_3.jpeg...człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
1 na 1 | miśiek (83 punktów) | Co to jest na zdjeciu?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|