 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-01-2019 19:24 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Dzika histeria
4 na 4 | Dla tych, co wolą liczby ponad medialne uniesienia:  Liczebność i pozyskanie zwierząt łownych w Polsce (w obwodach kół łowieckich), w sezonach 2007/08-2017/18 na podstawie danych z rocznych planów łowieckich. Liczebność (licz.) podawana jest dla początku danego sezonu łowieckiego, według ocen szacunkowych dokonywanych w marcu, natomiast pozyskanie (poz.) dotyczy całego sezonu, trwającego od kwietnia do marca. Źródło: www.pzlow.pl/index.php/statystyki-lowieckieLiczebność podana jest na początku sezonu. Na początku obecnego było ok. 198 tys. (marzec 2018). W czasie sezonu populacja rośnie o 100-200%. Nie ma żadnych planów eksterminacji dzików. Po zaplanowanym na ten rok odstrzale 210 tys. dzików, w marcu 2019 ma ich zostać ok. 250 tys. biznes.int(*)al-dzikow-potrzebny-ze,2598970W mediach masowo powielane są informacje, że tylko w styczniu ma zostać wystrzelane 200 tys. dzików. Kilkudziesięciu profesorów podpisało się pod listem zawierającym takie stwierdzenie. Jest to fizycznie niemożliwe i jest to fałszywą informacją - zob. pomorska.p(*)inister-srodowiska/ar/13794886Populacja dzików wciąż jest za duża. Według Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych odpowiednia populacja dzików, która nie zagrażałaby plantacjom roślin to 80-100 tys. czyli taka mniej więcej, jak w 2000 roku. W Niemczech co roku odstrzeliwano ok. 500 tys. dzików. W sezonie 2017/2018 liczbę tę zwiększono do 820 tys. Powierzchnia lasów w Niemczech: 11,4 mln ha, w Polsce: 9,2 mln ha. Ergo: mając niewiele większą powierzchnię lasów Niemcy odstrzeliwują 4-krotnie więcej dzików niż Polacy: www.portal(*)owodu-asf-w-polsce,119158.htmlW Polsce w poprzednich latach odstrzeliwano więcej niż w tym roku. Zgodę na strzelanie do prośnych loch wprowadził w 2014 rząd Kopacz. Dlaczego więc dopiero teraz mamy falę oburzenia? www.rp.pl/(*)rosne-lochy-pod-ostrzalem.htmlI jeszcze pytanko z zakresu ekoetyki: gdzie byli wszyscy obrońcy dzików, gdy na wschodzie kraju wybijano prośne lochy trzody hodowlanej? www.cenyro(*)ie-kraju-wybijano-prosne-lochyOdpowiedź na powyższe pytanie dać może wpis Włodka Cimoszewicza, który miast odstrzału dzików proponuje, by wygasić w Polsce na kilka lat hodowlę trzody chlewnej. Likwidacja całych gałęzi gospodarki narodowej to umiłowany przez elity III RP sposób rządów. Polski rynek, który tak frywolnie proponuje likwidować Cimoszewicz, wart jest 20 mld zł. Kłamstwo obiegnie całą Ziemię, zanim prawda założy buty... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 3 | Arminius (25555 punktów) | audiatur et altera pars? | > Dla tych, co wolą liczby ponad medialne uniesienia:Temat wywołałem ja. Pan się do niego ustosunkował swoim komentarzem/wątkiem - odsyłając mój wątek na oślą ławkę. Rozumiem, że może Pan się z nim stanowczo nie zgadzać - ale po cóż zadwać ciosy poniżej pasa? Zna Pan przecież zasadę audiatur et altera pars? Ja też się z wieloma tezami w pańkim komentarzy/wątku nie zgadzam. Dla jego zrównoważenia podlinkowuję tekst - stanowisko WWF zamieszczony przez "Rzeczpospolitą", podkreślając, iż be zwzględu na to za jakich rządów maskarowano ciężarne samice takich czy innych zwierząt - mojego przyzwolenia takie praktyki w żadnym wypadku nie miały. O absurdalności pomysłu Ministerstwa Środowiska świadczy - także - ostry protrst ze strony myśliwych, którzy zazwyczaj w sporach Ministerstwa z "ochroniarzami przyrody" braki stronę rządu. www.rp.pl/(*)dstawna-niepotrzebna-rzez.html
|
|
3 na 3 | romaro (25211 punktów) | Odp: Dzika histeria | >Po zaplanowanym na ten rok odstrzale 210 tys. dzików, w marcu 2019 ma ich zostać ok. 250 tys. No dobra. Policzmy, płacą - 650 zł za sztukę. Zysk niemały dla mysliwego... Jeszcze się dobrze nie zaczęło a już na Kaszubach ktoś porozrzucał szczątki tych zwierząt na polu i zastawił pułapki na lisy z padliny, być może zarażonej wirusem. Sprawa na policji.
A co powinien uczynić myśliwy: "- Powinien wykopać odpowiednio głęboki dół, w którym zostaną umieszczone niejadalne części tuszy, powinien to zrobić możliwie blisko w miejscu pozyskania tej tuszy, żeby nie było trzeba transportować jej na większą odległość. Powinien także zastosować środek biobójczy do spryskania tych "patrochów" (pozostałości po patroszeniu i oprawianiu zwierzęcia - red.) i następnie zakopać i ubić ziemię w tym miejscu, tak żeby inne zwierzęta się do tego nie dobrały."
Problem pojawia się, gdy - ze względu na zmarzniętą ziemię, wykopanie dołu zwykłą łopatą jest nierealne. Takiej sytuacji w instrukcjach nie przewidziano.
Wolna Amerykanka się szykuje.
|
|
 | 3 na 3 | Duch Prawdy (14787 punktów) | >>Po zaplanowanym na ten rok odstrzale 210 tys. dzików, w marcu 2019 ma ich zostać ok. 250 tys. >No dobra. Policzmy, płacą - 650 zł za sztukę. Zysk niemały dla mysliwego... Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. 650 zł razy 200 000 dzików to 130 000 000 zł..., nauczyciel zarabia 3 dziki miesięcznie, prezes banku 110 dzików, a myśliwy, który ustrzeli 110 dzików będzie miał na rękę 3 lata nauczyciela, albo tylko 1 miesiąc prezesa... NIESPRAWIEDLIWE!!! TYLKO JEDEN MIESIĄC PREZESA DLA MYŚLIWEGO! uuuffffffffffff !
Duch Prawdy... młode wino... aka człowiek trzeciego sortu...
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.Myślę, że nawet te koszty nie byłyby wysokie gdyby ten odstrzał miał powstrzymać rozprzestrzenianie wirusa. Wątpię, a nawet mam pewność, że tak się nie stanie. Już pierwsze doniesienia potwierdzają, że będzie to masakra. Syf kiła i mogiła. Walka z ASF w praktyce: Psy myśliwych brudzą się we krwi dzików i jedzą surowe mięso, zanim wrócą na wieś, gdzie rolnicy trzymają świnie. Krew zostaje też w terenie, jako rezerwuar wirusa. Właśnie dzięki temu mamy problem! źr: t.co/s2ofmj8FRW
|
|
| |  | | zeniu73 (6483 punktów) | > >Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.> Myślę, że nawet te koszty nie byłyby wysokie gdyby ten odstrzał miał powstrzymać rozprzestrzenianie wirusa. Wątpię, a nawet mam pewność, że tak się nie stanie. Już pierwsze doniesienia potwierdzają, że będzie to masakra. Syf kiła i mogiła.> Walka z ASF w praktyce:> Psy myśliwych brudzą się we krwi dzików i jedzą surowe mięso, zanim wrócą na wieś, gdzie rolnicy trzymają świnie. Krew zostaje też w terenie, jako rezerwuar wirusa. > Właśnie dzięki temu mamy problem!> źr: t.co/s2ofmj8FRWA mialo byc jak zwykle dobrze. Dora zmiana  A wyszlo jak zwykle - polnische Wirtschaft
|
|
2 na 4 | Arminius (25555 punktów) | pod presją | Info sprzed godziny: "Rząd, chcąc walczyć z ASF, zapowiedział masowy odstrzał dzików. Akcja wzbudziła sprzeciw ekologów i samych myśliwych, którzy mieli strzelać do wszystkich dzików bez wyjątku. Jednak minister środowiska Henryk Kowalczyk zapowiedział, że nie będzie odstrzału ciężarnych samic. Decyzja szefa resortu środowiska podyktowana jest spotkaniem z prezydentem Andrzejem Dudą i jego apelem, aby "rozważyć wyłączenie z odstrzału wysokoprośnych loch". Do najbliższej soboty będzie wydane zalecenie, by myśliwi nie strzelali do ciężarnych i loch i loch prowadzących młode - zapowiedział na antenie TVN 24 minister środowiska. Polowania na dziki będą. Ale nie na 200 tysięcy dzików - zabrał głos minister środowiska. Nie ma żadnego nakazu, ani zalecenia strzelania do loch ciężarnych (dzików), ale żeby nie było wątpliwości, zamierzam wydać zalecenie, by myśliwi nie strzelali do loch ciężarnych i do tych, które prowadzą młode - deklarował. Wcześniejszy pomysł strzelania do wszystkich dzików bez wyjątku wzbudził także niechęć samych myśliwych. W czwartek Naczelna Rada Łowiecka oraz Zarząd Główny Polskiego Związku Łowieckiego przyjęły wspólne stanowisko, w którym wyraziły "zdecydowaną dezaprobatę redukcji dzika poprzez strzelanie do ciężarnych i prowadzących potomstwo loch". Czytaj więcej: kurierlube(*)do-ciezarnych-loch/ar/13799757Więc jednak "dzika histeria" - także w mediach - odnosi jakieś skutki. PiS jak ognia boi się spadku popularności i przegranych wyborów. Więc w sytuacji gdy pojawia się potencjalny problem - presją i nagłaśnianiem sprawy można wymusić pewne ustępstwa.
|
|
1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Dzika histeria | Choć Kowalczyk pod wpływem dzikiej histerii politycznej chce jeszcze bardziej zmniejszyć odstrzał, Unia poparła początkowe plany dużego odstrzału: Komisja Europejska popiera plan masowego odstrzału dzików i chwali polskie władze za podjęte działania. "To niezbędny krok w celu ograniczenia bardzo agresywnego rozprzestrzeniania się w ostatnich miesiącach afrykańskiego pomoru świń (ASF) w Polsce i krajach UE oraz w celu ochrony unijnych rolników i konsumentów" - powiedział RMF FM przedstawiciel Komisji Europejskiej. Ta wirusowa, zakaźna choroba jest śmiertelna dla trzody chlewnej i dzików już spowodowała ogromne straty gospodarcze. W Polsce liczba przypadków ASF wśród dzików gwałtownie wzrosła w 2018 w porównaniu z rokiem poprzednim. Mamy do czynienia z bardzo agresywnym rozprzestrzenianiem się wirusa - usłyszała dziennikarka RMF FM. Jeżeli nie uda powstrzymać rozwoju ASF w Polsce, to całej Unii może grozić blokada handlu wieprzowiną ze strony zagranicznych partnerów - alarmuje jeden z urzędników KE. A to by oznaczało ogromne straty gospodarcze, gdyż eksport wieprzowiny stanowi 58 proc. całkowitego eksportu mięsa z UE (Polska jest jednym z ważnych producentów). Walka z ASF stała się dla Unii wręcz dramatycznie pilna, bo ASF zagraża produkcji mięsa wieprzowego w Polsce i w całej Unii. Odstrzał dzików zgodny z zaleceniami UE Działania polskich władz zdaniem Brukseli są zgodne z przepisami i zaleceniami podjętymi przez kraje UE między innymi podczas ostatniej konferencji ministerialnej, która odbyła się trzy tygodnie temu (19 grudnia). Przyjęto wówczas rekomendacje w sprawie "długoterminowego zarządzania populacją dzików". W dokumencie znajduje się jasne stwierdzenie, że populacja dzików rozwinęła się w niektórych krajach "w sposób niekontrolowany" i jest istotną przyczyną "rozprzestrzeniania się i utrzymywania ASF". Uzgodniono wówczas, że jednym ze skutecznych sposobów walki z ASF jest "odpowiedni odstrzał dzików". Polska realizuje te zalecenia wzorowo - mówi Katarzynie Szymańskiej-Borginon urzędnik KE. Komisja Europejska jeszcze w początkach epidemii ASF, w 2014 roku była o wiele bardziej krytyczna wobec strategii odstrzału dzików. Zwracała wówczas uwagę na niebezpieczeństwo rozpraszania stada, co niesie ryzyko jeszcze szybszego przenoszenia się choroby. Jednak wnioski z ostatnich lat pokazały, że jednym z najważniejszych czynników ryzyka jest "niezarządzana populacja dzików" - wyjaśnia. Teraz Bruksela uznaje już masowy odstrzał za jeden ze skutecznych środków walki z ASF. Co z odstrzałem prośnych loch? Także i w tej kontrowersyjnej sprawie Bruksela uważa, że trzeba być nieugiętym. Nasi rozmówcy podkreślają, że sprawa może szokować, ale "nie ma innego wyjścia" - prośna locha jest potencjalnie niebezpieczna. Pozostawienie jej przy życiu oznacza jeszcze większe ryzyko, gdyż choroba poprzez warchlaki rozprzestrzeni się kilka albo kilkanaście razy szybciej - mówi rozmówca naszej dziennikarki. Ponieważ nie ma skutecznej szczepionki przeciwko ASF, masowy odstrzał to jedyne rozwiązanie - przekonuje. Polskie władze chwalone przez Komisję Europejską Polska jest w stałym kontakcie w sprawie realizacji planu odstrzału dzików i kontroli ASF z Komisją Europejską. Bruksela chwali polskie władze także za koordynację działań w sprawie intensyfikacji odstrzału dzików między ministerstwem środowiska a ministerstwem rolnictwa, a także za zaangażowanie związków łowickich, rolników i hodowców trzody chlewnej i lekarzy weterynarii. Tego typu współpraca między instytucjami jest bardzo obiecująca - mówi unijny specjalista. Jako pozytywny sygnał KE odebrała także fakt, że polskie władze, które są w kraju krytykowane za decyzję o zintensyfikowanym odstrzale dzików, nie zasłaniają się Brukselą, tylko biorą odpowiedzialność za własne działania. Widać zrozumienie, że polski problem jest problemem unijnym - mówi KE. www.rmf24.(*)dzikow-i-chwali-po,nId,2777656
|
|
2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | >W Polsce w poprzednich latach odstrzeliwano więcej niż w tym roku. Zgodę na strzelanie do prośnych loch wprowadził w 2014 rząd Kopacz. Dlaczego więc dopiero teraz mamy falę oburzenia? Na to pytanie nietrudno odpowiedzieć, wszak mamy teraz rok wyborczy czyli sezon "odstrzału" przeciwników politycznych. Strzela się zatrutymi fałszem pociskami (fake news), to środki paskudnego rażenia, bo powodują masowe zjawisko utraty rozsądku w otoczeniu walczących. Przy okazji nasuwa się inne pytanie: jak to się dzieje, że tak łatwo można skłonić kilkudziesięciu naukowców, do podpisu pod listem protestacyjnym, którego treść i przesłanie jest co najmniej wątpliwe ? Czy to dziki odruch stadny, czy raczej resentymenty w kontekście politycznym powodują tę łatwość ? Jaki to wywołuje skutek społeczny, ale także w wizerunku środowiska nauki - warto pomyśleć.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | przy okazji | >Przy okazji nasuwa się inne pytanie: jak to się dzieje, że tak łatwo można skłonić >kilkudziesięciu naukowców, do podpisu pod listem protestacyjnym......
Nasuwa się inne, bardziej intrygujące pytanie, jak to się stało, iż tylu myśliwych - ludzi "znających się na rzeczy", podzieliło pogląd owych "łatwowiernych" uczonych???
|
|
|  | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: przy okazji | >Nasuwa się inne, bardziej intrygujące pytanie, jak to się stało, iż tylu myśliwych
Ilu myśliwych? Z kilka kilkudziesięciu przynajmniej? Myśliwych jest ponad 100 tys. z czego bardzo wielu to zacięte na PiS środowisko postkomunistyczne. Naprawdę nietrudno zaangażować ich w akcję, która przecież nie jest żadnym dobrem dla myśliwych, tylko ma na celu ochronę rolników, do czego myśliwym nie jest przesadnie spieszno.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | inna perspektywa? | > >Nasuwa się inne, bardziej intrygujące pytanie, jak to się stało, iż tylu myśliwych> Ilu myśliwych?Wielu myśliwych, dokładnej liczby nie sposób ustalić. > Myśliwych jest ponad 100 tys. z czego bardzo wielu to zacięte na PiS środowisko >postkomunistyczne. Naprawdę nietrudno zaangażować ich w akcję, która przecież nie jest żadnym >dobrem dla myśliwych, tylko ma na celu ochronę rolników, do czego myśliwym nie jest przesadnie >spieszno.Myśliwi, to środowisko/platform ponadpartyjna. Są tam i owszem postkomuniści, ale także reprezentanci obecnej elity politycznej, bezpartyjni, prokuratorzy, sędziowie, księża, ateiści, były prezydent Komorowski też jest myśliwym. Co Pan na taki punkt widzenia: "Kłopot z walką z ASF polega na tym, że wirus jest niezwykle odporny - nie przeszkadza mu zamrażanie czy obróbka termiczna. Jak dotąd nie opracowano także skutecznej szczepionki. W związku z tym jedynym rozwiązaniem jest likwidacja i odpowiednia utylizacja świń. Dotyczy to również dzików, które masowo chorują na ASF. Według ostatniego komunikatu Głównego Inspektoratu Sanitarnego do 23 grudnia odkryto ponad 3,3 tys. przypadków zarażenia dzikich świń. Także specjaliści pracujący przy Komisji Europejskiej rekomendowali, że najskuteczniejszym sposobem na powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa jest zmniejszenie populacji dzików, w szczególności w obszarach sąsiadujących z ogniskami choroby. W czym zatem problem, skoro - jak przekonywała w rozmowie z TVN24 Paulina Marzęcka, rzeczniczka prasowa PZŁ - celem myśliwych jest właśnie "obniżenie populacji dzika, a co za tym idzie, nierozprzestrzenianie się afrykańskiego pomoru świń"? Chodzi o skalę tego zmniejszenia. Jak podaje OKO.press, myśliwi planują depopulację dzików do zagęszczenia 0,1 dzika na kilometr kwadratowy. Ile zwierząt ma zostać zastrzelonych? - oficjalnych danych jak na razie brak. Wiadomo jednak, że roczny plan PZŁ na rok gospodarczy 2018/2019 (czyli okres od 1 kwietnia 2018 roku do 31 marca 2019 roku) zakłada pozyskanie ponad 185 tys. dzików. Do końca listopada zabito ok. 168 tys. dzików. Dla porównania, według danych z początku roku w Polsce żyje obecnie około 229 tys. tych zwierząt. OKO.press szacuje, powołując się na dane pozyskane z PZŁ, iż sumarycznie może zginąć nawet 210 tys. dzików." "Co gorsza nic nie wskazuje na to, by odstrzał tysięcy zwierząt pomógł w walce z chorobą. Według ekspertów ds. środowiska nie jest możliwe ustalenie progu zagęszczenia populacji dzików, która zapobiegłaby rozwojowi choroby świń. "Plan eksterminacji dzików na terenie całego kraju w celu walki z ASF to działanie bez podstaw merytorycznych i wbrew wytycznym Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz Strategii walki z ASF dla Unii Europejskiej" - uważa koalicja Niech Żyją! Unijni eksperci stwierdzili, że konieczne jest zaniechanie działań, które mogą doprowadzić do przenoszenia się wirusa na inne tereny. A masowy odstrzał może spowodować, że przestraszone dziki zmienią miejsce swojego bytowania. Podobnego zdania jest prof. Andrzej Elżanowski, zoolog z Uniwersytetu Warszawskiego, który już w sierpniu ubiegłego roku przekonywał, że masowe wybijanie dzików jest zupełnie nieuzasadnione. - Istnieje podejrzenie, że rezerwuarem choroby są hodowle świń, a nie dziki. Są też dane, które wskazują, że nawet przy bardzo niskiej gęstości populacji dzików ASF nadal się szerzy. Wiadomo na pewno, że intensywny odstrzał nie wpływa na tempo rozprzestrzeniania się wirusa - stwierdził Elżanowski w rozmowie z tygodnikiem "Polityka". "Koalicja Niech Żyją! przedstawiła listę postulatów dla rządu, których wdrożenie pozwoli na faktyczne uporanie się z chorobą. Zdaniem stowarzyszenia należy zaniechać planów masowego wybijania dzików, gdyż wcześniejsze próby depopulacji tych zwierząt m.in. w Hiszpanii czy na Białorusi nie przyniosły rezultatów. Dla ekologów dużo ważniejsze jest "powszechne wdrożenie najwyższych standardów bioasekuracji". Czym jest bioasekuracja? Są to różnorodne działania, które eliminują możliwość wystąpienia ASF w hodowlach świń. Chodzi m.in. o zwalczanie gryzoni, zabezpieczenie świń przed dostępem do innych zwierząt gospodarskich czy korzystanie z mat dezynfekujących i ubrania ochronnego. Problem w tym, że wielu rolników tych zasad nie chce bądź nie potrafi przestrzegać. - Raport NIK, oceniający działania Ministerstwa Rolnictwa oraz głównego lekarza weterynarii dotyczące programu bioasekuracji, wykazał porażające niechlujstwo w tym względzie - mówił w "Polityce" prof. Andrzej Elżanowski. Restrykcyjne przepisy sanitarne są jednak potrzebne, bo ASF tak naprawdę rozprzestrzenia się przez... ludzi. Człowiek jest jednym z głównych wektorów, czyli organizmów przenoszących chorobę. Choć dla ludzi afrykański pomór świń jest niegroźny, to wirus może "przyczepić się" do ubrań czy narzędzi gospodarskich i w ten sposób zarażać kolejne świnie, a także migrować między hodowlami. I stąd rodzi się obawa, czy myśliwi będą pamiętać o tym, by dokładnie zdezynfekować ubrania, strzelby, noże, koła pojazdów i wszystko, co mogło mieć kontakt z krwią zarażonych zwierząt. Bo już wkrótce może się okazać, że populacja dzików zostanie zmniejszona niemal do zera, a epidemia wśród świń nie wygaśnie. I tym samym ponad 200 tys. zwierząt zostanie odstrzelonych bez powodu". www.newswe(*)zez-nie-powstrzyma-asf/y9dk59s
|
|
| |  | | pawel_wr (4297 punktów) | Odp: przy okazji |
>Ilu myśliwych? Z kilka kilkudziesięciu przynajmniej? Myśliwych jest ponad 100 tys. z czego bardzo wielu to zacięte na PiS środowisko postkomunistyczne.
Skąd w Tobie takie przekonanie ? Chyba zbyt dużo oglądasz TVPiS.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | 3 na 3 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Odp: Dzika histeria | >Przy okazji nasuwa się inne pytanie: jak to się dzieje, że tak łatwo można skłonić kilkudziesięciu naukowców
W sumie nie kilkudziesięciu. Razem z doktorami ta lista liczy ponad 900 akademików. I to wyjaśnia dlaczego nasze uczelnie znaczą w świecie tyle ile znaczą. Skoro tysiąc akademików podpisuje się pod histerycznym i politycznym listem na początku zawierającym fake newsa o odstrzale 200 tys. tylko w ciągu 2 miesięcy, to widać jaka jest kondycja krytycznego myślenia na polskich uczelniach.
|
|
| Matix (5786 punktów) | A skąd jakiś afrykański wirus wziął się w Polsce in the first place?
"Głupi jak Niemiec"
|
|
 | 1 na 1 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | >A skąd jakiś afrykański wirus wziął się w Polsce in the first place?
Z Białorusi. A w Białorusi z Rosji, gdzie rozwija się od 2007.
|
|
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | >Populacja dzików wciąż jest za duża.
A ludzkie miasta wciąż za małe? Być może wszystkich zbóż tej planety nie powinien zjeść homo sapiens?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|