Działacze eko w sojuszu z anarchistami przypuścili nocny atak w lesie Hambach, w Nadrenii Północnej-Westafalii, gdzie Niemcy budują nową kopalnię węgla brunatnego. Policja podała, że nocą przed świętami doszło do krwawego szturmu na obóz ochroniarzy. Według policji, przez całą noc ekolodzy ciskali kamieniami i strzelali z proc. Wcześniej zablokowali dojazd odsieczy w miejsce prac, budując barykadę z gruzu i drzewa, która następnie została podpalona. Inna z dróg dojazdowych ostrzeliwana była petardami. Wskutek ataku jeden z pracowników RWE trafił do szpitala z urazem głowy. Zniszczono poza tym kilka policyjnych radiowozów. W dotychczasowych walkach zginął jeden ekolog, który spadł z drzewa nettg.pl/n(*)bszar-gorniczy-w-lesie-hambach |