 |
Prawo do obrażania licznych grup społeczeństwa Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-01-2019 08:52 | szarley (54913 punktów) | Prawo do obrażania licznych grup społeczeństwa
6 na 6 | Przeczytałem po raz kolejny na forum Racjonalista opinię na temat pracy rolników www.racjonalista.pl/forum.php/s,777461#w779866 Cytat:W moim modelu nie dasz rady utrzymać się z tego, że posadzsz kartofle na wiosnę i zbierzesz je na jesień. To za mało. Potrzebujesz pracować przez cały rok. Rolnik potrzebuje znaleźć sobie jeszcze inne zajęcie co zwiaze się zapewne z przeplywami własności i pieniądza.
Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo dostali ziemię po tatusiu. Pomijam kolejne wykonfabulowane brednie o pracy opisanej w ostatnim akapicie, zwracam uwagę na pozostałą część wypowiedzi dotyczącą pracy rolników. Jestem świadom, że niewielu może być na fR właścicieli gospodarstw, choć może znajdzie się kilku chłopskich synów, którzy w dzieciństwie gnój z obory wyrzucali Moje oburzenie wynika z faktu lekceważenia przez miastowego paniczyka, który swoją pracę wykonuje jedynie w wyobraźni, pracy ponad miliona (w Polsce) ludzi, którzy pracują Moje oburzenie wynika z faktu nazywania ciągłymi wakacjami, pracy kogoś, kto nie wie czym są wakacje Uprzedzam wszystkie kolejne próby obrażania ludzi, za to że pracują będą kasowane | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | margines swobody do debaty? | >Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo >dostali ziemię po tatusiu.
Czy chodzi o ten fragment? Bo jeżeli tak - to, primo , także nie podzielam w całości poglądu w nim zawartego, secundo, uważam, iż Pan za ostro reaguje - bo pogląd jak zacytowany mieści się w formule prawa do krytyki i wyrażania swoich poglądów. Nadmieniam, iż pochodzę z chłopów, pracowałem (połowę wakacji spędzałem na plantacji porzeczek) i nadal dorywczo pracuję na roli.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | Odp: margines swobody do debaty? | >>Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo dostali ziemię po tatusiu.
>secundo, uważam, iż Pan za ostro reaguje - bo pogląd jak zacytowany mieści się w formule prawa do krytyki a któż tu i za co podlega krytyce?
>i wyrażania swoich poglądów. 1 Poglądów. Nie narkotycznych zwidów 2 Poglądów. Nie obraźliwych sugestii
Porównywanie pracy dwóch ludzi (dwóch grup ludzi) jest uzasadnione, ale nie na poziomie porównywania konfabulacyj
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) | Odp: margines - owszem |
> Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo >dostali ziemię po tatusiu.> Czy chodzi o ten fragment? Ja myślę, że raczej o ten: masz honor psiego chuja Strategicznie zepchnięty na margines.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
|  | | szarley (54913 punktów) | > >Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo >dostali ziemię po tatusiu.> >Czy chodzi o ten fragment?> Ja myślę, że raczej o ten: masz honor psiego chuja > Strategicznie zepchnięty na margines.Jeśli ktoś je chleb, masło, kaszę, mięso, ryż, mleko, ser, jabłka... i twierdzi że rolnik nie pracuje... Jeśli ktoś jeździ na wakacje, twierdząc, że pracuje a rolnik ma permanentne wakacje,... to taki człowiek ma honor poniżej honoru psiego chuja mam nadzieję, że głód nauczy go uważania dla pracy rolnika. I tego życzę każdemu, kto pracy nie uważa
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >>Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo >dostali ziemię po tatusiu.> >>Czy chodzi o ten fragment?> > Ja myślę, że raczej o ten: masz honor psiego chuja > >Strategicznie zepchnięty na margines.> Jeśli ktoś je chleb, masło, kaszę, mięso, ryż, mleko, ser, jabłka... i twierdzi że rolnik nie pracuje...> Jeśli ktoś jeździ na wakacje, twierdząc, że pracuje a rolnik ma permanentne wakacje,...> to taki człowiek ma honor poniżej honoru psiego chuja> mam nadzieję, że głód nauczy go uważania dla pracy rolnika. I tego życzę każdemu, kto pracy nie uważaMyślę, że ten osobnik nie ma w ogóle pojęcia o pracy, nawet w sensie ekonomicznym, nie tylko fizycznym (w fizyce). Zamknąłbym dyskusje z gamoniem, bo i tak konsensusu z nieukiem nie osiągniesz. Nie dziwię się, że mam dziwne uczucie pogardy dla uczonego matoła jak widzę jego wpisy. ON NIGDY NIE PRACOWAŁ, CHOĆBY FIZYCZNIE. ON NIE ZNA POJĘCIA ZNOJU I WYSIŁKU WKŁADANEGO W JAKOŚĆ PRACY. Teraz musi, bo spałby pod mostem i krzywda mu wielka tak, że czuje się niewolnikiem. Idiota nie rozumie, że w każdej fabryce jest jakaś organizacja pracy czyli porządek organizacyjny, co u ekonomisty nie powinno wywoływać zdziwienia, a u niego to przymus, dominacja. Co on chciał anarchię w procesie produkcji? Jak on widziałby wtedy produkcję? Po to się stawia zakłady produkcyjne, by każdy robił to na co ma ochotę, oczywiście ten co chce w ogóle coś robić? Trudno biec za nim z jego pojęciami i wizjami bo są tak idiotyczne, iż nie do pojęcia. U rolnika to nieraz loteria. Wkłada duszę swoją by mieć dobre plony (bo to pieniądze), a przyjdzie tylko piętnastominutowa nawałnica i wytłucze mu spodziewane plony na polu. Jak zauważyłem to tylko pokazuje palcem, eksperymenty mają realizować inni, a jak tłumaczył swoją strefę od razu mi zaśmierdziało. On się nie zmieni już bo to za "stare" drzewo. Mało. Z wiekiem będzie coraz gorszy. Na razie ma tylko 43 lata.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność. P.S. Myślę, że z tej windykacji to on wyleciał jak panna z tańca. Jak zauważyli jego wypowiedzi to się pożegnali z nim bez czułości.
|
|
| |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> taki człowiek ma honor poniżej honoru psiego chuja Tak się rzeczy mają z honorem każdego, kto po tego rodzaju psią retorykę sięga.
>mam nadzieję, że głód nauczy go uważania dla pracy rolnika. Jeśli chodzi o tych, którzy "mają ciągłe wakacje, bo dostali ziemię po tatusiu", to przecież jest w tym wyrażeniu i szacunek dla pracy, i potępienie nieróbstwa.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
5 na 5 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Odp: Prawo do obrażania licznych grup społeczeństwa | > Jestem świadom, że niewielu może być na fR właścicieli gospodarstw,> choć może znajdzie się kilku> chłopskich synów, którzy w dzieciństwie gnój z obory wyrzucali> Moje oburzenie wynika z faktu lekceważenia przez miastowego paniczyka,> który swoją pracę wykonuje> jedynie w wyobraźni, pracy ponad miliona (w Polsce) ludzi, którzy pracują> Moje oburzenie wynika z faktu nazywania ciągłymi wakacjami, pracy kogoś,> kto nie wie czym są wakacjeJestem wnukiem dwóch chłopów (moich dziadków) może nie machałem łopatą pełną gnoju, ale bawiłem się wokół pojemników nań, piekłem ziemniaki podczas kopanek, potem je zwalałem do piwnicy, uczestniczyłem w żniwach tak jak umiałem itd. Mile wspominam tamte czasy. Niedawno przysłuchiwałem się wspomnieniom wujka na temat techniki wiązania snopków tzn. jaki węzeł od kogo pochodzi. Ciężka to praca. Czy muszę się oburzać wobec bredni sfrustrowanego człowieka, który jakoś usiłuje szukać sobie miejsca na swiecie; brnie jak dziecko we mgle bez planu i bez konkretnego kierunku? Jego słowa świadcza tylko i wylacznie o nim samym, uwazam że nijak nie odnosza się do chłopów i ich pracy. Po prostu takie gadanie, którego chyba nikt nie bierze na poważnie. Np. to zdanie "Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo dostali ziemię po tatusiu" dla człowieka który słyszał coś o psychologii to ewidentna projekcja. Odkodowując je, można by napisać "pracuję bez sensu 365 dni w roku po 12h i czuję się samotny" Inna rzecz, czy to liczbowo prawda. Pewnie nie, ma tylko pokazywać pewne negatywne emocje co do własnego położenia. Jeden się uskarża na własne kiepskie polożenie i biedę, łka, drugi odgraża ze sprowadzi do własnego poziomu resztę świata. Trzeci bierze się za siebie i w kilka lat staje na nogi, staje się użyteczny np. dla swoich dzieci. Ile ludzi - tyle postaw. Serdecznie pozdrawiam! 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >> Jestem świadom, że niewielu może być na fR właścicieli gospodarstw, >> choć może znajdzie się kilku >> chłopskich synów, którzy w dzieciństwie gnój z obory wyrzucali >> Moje oburzenie wynika z faktu lekceważenia przez miastowego paniczyka, >> który swoją pracę wykonuje >> jedynie w wyobraźni, pracy ponad miliona (w Polsce) ludzi, którzy pracują >> Moje oburzenie wynika z faktu nazywania ciągłymi wakacjami, pracy kogoś, >> kto nie wie czym są wakacje >Jestem wnukiem dwóch chłopów (moich dziadków) może nie machałem łopatą pełną gnoju, ale bawiłem się wokół pojemników nań, piekłem ziemniaki podczas kopanek, potem je zwalałem do piwnicy, uczestniczyłem w żniwach tak jak umiałem itd. >Mile wspominam tamte czasy. >Niedawno przysłuchiwałem się wspomnieniom wujka na temat techniki wiązania snopków tzn. jaki węzeł od kogo pochodzi. >Ciężka to praca. >Czy muszę się oburzać wobec bredni sfrustrowanego człowieka, który jakoś usiłuje szukać sobie miejsca na swiecie; brnie jak dziecko we mgle bez planu i bez konkretnego kierunku? >Jego słowa świadcza tylko i wylacznie o nim samym, uwazam że nijak nie odnosza się do chłopów i ich pracy. Po prostu takie gadanie, którego chyba nikt nie bierze na poważnie. >Np. to zdanie "Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo dostali ziemię po tatusiu" dla człowieka który słyszał coś o psychologii to ewidentna projekcja. >Odkodowując je, można by napisać "pracuję bez sensu 365 dni w roku po 12h i czuję się samotny" >Inna rzecz, czy to liczbowo prawda. Pewnie nie, ma tylko pokazywać pewne negatywne emocje co do własnego położenia. >Jeden się uskarża na własne kiepskie polożenie i biedę, łka, drugi odgraża ze sprowadzi do własnego poziomu resztę świata. Trzeci bierze się za siebie i w kilka lat staje na nogi, staje się użyteczny np. dla swoich dzieci. >Ile ludzi - tyle postaw.
Rzecz w tym, że dyletant opiniuje wyraźnie koloryzując, wręcz jak nieprzytomny. Jedno, że nie ma zielonego pojęcia o pracy na roli, a drugie że kłamie mówiąc o pracy nie rolnika. To wkurza nie tylko adresata do którego kieruje swoją opinię. Lekceważy/umniejsza wartość wysiłku wkładanego w czasie wytwarzania, sobie wręcz drwi. To jest mało eleganckie i nie przystojne.. Drwiny nie są produktem tego co uczciwie pracuje, bo tenże zna wysiłek jaki wkłada w jakość swojej pracy. Pracować tak na roli, w stylu jak zauważa nasz forumowy niedościgniony gamoń, można tylko hodować chwasty. A swój geniusz ujawnił ubierając swoją ekonomiczną opinię swojej wizji. Rzeczywiście trudno tu o jakąś radę. I takich ziemia nosi. Cóż poradzić?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > Przeczytałem po raz kolejny na forum Racjonalista opinię na temat pracy rolników> www.racjonalista.pl/forum.php/s,777461#w779866> Cytat:W moim modelu nie dasz rady utrzymać się z tego, że posadzsz kartofle na wiosnę i zbierzesz >je na jesień. >To za mało. Potrzebujesz pracować przez cały rok. Rolnik potrzebuje znaleźć sobie jeszcze inne >zajęcie co zwiaze się zapewne z przeplywami własności i pieniądza. >Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo dostali >ziemię po tatusiu. Czyli gość z hektarami ma jeszcze pracę w fabryce...w sumie to taki paten jest teraz. czyli pensja plusz profit z hektarów. Dodam że często jest tak że ktoś bierze co jest psując rynek wypłat. To powiedzmy jeden koniec kija. Tymczasem pracownik z miasta.... ma gołą pensję. Gurwa długo nad tym myślał?
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >Przeczytałem po raz kolejny na forum Racjonalista opinię na temat pracy rolników> >www.racjonalista.pl/forum.php/s,777461#w779866> > Cytat:W moim modelu nie dasz rady utrzymać się z tego, że posadzsz kartofle na wiosnę i zbierzesz >>je na jesień. >>To za mało. Potrzebujesz pracować przez cały rok. Rolnik potrzebuje znaleźć sobie jeszcze inne >>zajęcie co zwiaze się zapewne z przeplywami własności i pieniądza. >>Nie ma tak, że robol daje w fabryce 365 dni w roku po 12h a inni mają ciagle wakacje, bo dostali >>ziemię po tatusiu. > Czyli gość z hektarami ma jeszcze pracę w fabryce...w sumie to taki paten jest teraz.> czyli pensja plusz profit z hektarów.> Dodam że często jest tak że ktoś bierze co jest psując rynek wypłat. To powiedzmy jeden koniec kija.> Tymczasem pracownik z miasta.... ma gołą pensję.> Gurwa długo nad tym myślał?Myślę, że powinien długo dumać. Przecież to jest cząstka jego nowatorskiego systemu ekonomicznego, gdzie nie potrzeba dotrzymywać umów i nie istnieje dominacja i przemoc, a wartość pieniądza jako zamiennika towaru jest niewiadoma bo zależy od prawa własności. Czego i jak to nie pytaj bo to nie moje przemyślenia. Ja je tylko przytaczam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) |
> Gurwa długo nad tym myślał?
A czy znana mu ta czynność?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Moje oburzenie wynika z faktu lekceważenia przez miastowego paniczyka Rym "wynika - paniczyka" dobry, ale nad rytmem powinieneś popracować.
>Moje oburzenie wynika z faktu nazywania ciągłymi wakacjami, pracy kogoś, kto nie wie czym są wakacje Wie, wakacje to czas, kiedy przyjeżdżają miastowe paniczyki i pomagają chłopu jego gospodarkę obrabiać.
>Uprzedzam wszystkie kolejne próby obrażania ludzi, za to że pracują będą kasowane A kasuj sobie.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Wie, wakacje to czas, kiedy przyjeżdżają miastowe paniczyki> i pomagają chłopu jego gospodarkę obrabiaćUwierzyłaś, że wie? To tylko zwykłe konfabulacje 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > Wie, wakacje to czas, kiedy przyjeżdżają miastowe paniczyki> > i pomagają chłopu jego gospodarkę obrabiać> Uwierzyłaś, że wie? To tylko zwykłe konfabulacje  Ja twierdzę, że wie, a sobie wierzę bezwarunkowo.  I to nie są żadne konfabulacje; skąd w ogóle pomysł że mogłabym siebie tak podstępnie oszukać?  EDIT: Gdy wypowiedź jest merytorycznie chybiona (po prostu jest pomyłką), byłoby ciekawie dowiedzieć się kto daje za nią punkt; stawiam na jakiegoś cudzoziemca o słabej kumacji polszczyzny. 
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | Zdarza Ci się czasem napisać coś merytorycznego?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Zdarza Ci się czasem napisać coś merytorycznego?chętnie racjonalistka nie lubi nas, być może nawet nie lubi większości ludzi, którzy rozmawiają w określony sposób z K H-K. Wciągając cię w rozmowę odciąga od K H-K bęcki. 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>chętnie racjonalistka nie lubi [...] większości ludzi, którzy rozmawiają w określony sposób To prawda.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Zdarza Ci się czasem napisać coś merytorycznego? Wykaż, że to merytoryczne pytanie, to odpowiem.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > >> Wie, wakacje to czas, kiedy przyjeżdżają miastowe paniczyki> >> i pomagają chłopu jego gospodarkę obrabiać> >Uwierzyłaś, że wie? To tylko zwykłe konfabulacje  > Ja twierdzę, że wie, a sobie wierzę bezwarunkowo. Wow!  Jakie są podstawy tych twierdzeń? Z ciekawości umieram.  > I to nie są żadne konfabulacje; skąd w ogóle pomysł że> mogłabym siebie tak podstępnie oszukać? "Konfabulacje" odebrałaś w określony sposób ze względu na adresata. Niestety chybiony. Mogę grzecznie powiedzieć (jeśli cię temat interesuje i nie możesz wykoncypować) czyją twórczość tak określam.  > Gdy wypowiedź jest merytorycznie chybiona (po prostu jest pomyłką), byłoby> ciekawie dowiedzieć się kto daje za nią punkt; stawiam na jakiegoś cudzoziemca> o słabej kumacji polszczyzny.  Byłoby ciekawe postawić na jakiegoś cudzoziemca? A co się stawia? 
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>> Wie, wakacje to czas, kiedy przyjeżdżają miastowe paniczyki> >>> i pomagają chłopu jego gospodarkę obrabiać> >>Uwierzyłaś, że wie? To tylko zwykłe konfabulacje  > >Ja twierdzę, że wie, a sobie wierzę bezwarunkowo. > Wow! > Jakie są podstawy tej wiedzy? Z ciekawości umieram.A ja umieram z ciekawości kiedy się zorientujesz, że tutaj nie doczytałeś kim jest ten wiedzący.
Nie wszystko, czego nie rozumiemy, jest błędem.
|
|
| szarley (54913 punktów) | Ciąg dalszy opowieści o pracy rolników: www.racjonalista.pl/forum.php/s,777461#w780003 Cytat:żyć dostanio z aktywności podejmowanej 2x w roku Cytat:nie ma mowy, żeby jedni zapieprzali ...a drudzy bujali się, kombinowali i cwaniaczyli jak kogoś jeszcze zrobić w konia, Bez komentarza
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|