Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak Żydzi Roosevelta sekowali swych pobratymców

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
01-02-2019 08:46Arminius (25555 punktów)Jak Żydzi Roosevelta sekowali swych pobratymców
Ocena 2 na 2
Charakterystyczną i zarazem newralgiczną cechą żydowskiej machiny propagandowej, nazwanej przez Normana Finkelsteina "The Holocaust Industry" - jest rozciąganie odpowiedzialności za holokaust na inne nacje (poza Niemcami) jak również instytucje oraz osoby. Dostaje się tutaj zawsze ogromnie kościołowi katolickiemu oraz papieżowi Piusowi XII. Oszczędza się natomiast i wytłumia wszelkie info dot. Żydów, którzy ze względu na swoje wpływy i zajmowane stanowiska mogli istotnie przyczynić się do poprawy sytuacji mas żydowskich - a jednak tego nie zrobili. Chodzi tutaj - między innymi - o wpływowych, amerykańskich Żydów z otoczenia prezydenta Roosevelta ("New Deal - Jew Deal"), którzy zachowali się jak wyżej z dwóch powodów. Primo, u niektórych z nich rzesze Ostjuden - ze swoją specyficzną subkulturą - wzbudzały niechęć i pogardę, podobną do tej, której wyraz dał generał Patton ( www.racjonalista.pl/forum.php/s,780445). Secundo - i to był najważniejszy powód - polityka blokowania zakrojonej na szeroką skalę akcji ratowania Żydów wynikała z paradygmatu syjonistycznego - który opierał się na założeniu, iż Żydzi muszą doświadczyć prześladowań, po to aby tym chętniej i gorliwiej emigrowali - ale tylko do jednej destynacji, czyli na tereny Palestyny. Odpływ Żydów w innych kierunkach był w świetle tego paradygmatu wysoce niepożądane - stąd takie a nie inne postawy rooseveltowskich Żydów jak wyżej.
Przykłady postaw jak wyżej znajdziemy u niejakiego Samuela Rosenman - wpływowego członka Amerykańskiego Komitetu Żydowskiego - który utrącając inicjatywy zmierzające do przedsięwzięcia działań mających na celu pomoc prześladowanym Żydom, nazywał ich "średniowieczną hordą" oraz u niejakiego Solo Blooma - żydowskiego kongresmena, który występując w roli reprezentanta USA na konferencji poświęconej uchodźcom w Evian (1938) oraz na Bermudach( 1943) skutecznie blokował podjęcie decyzji o zakrojonej na szeroką skalę akcji ratowania Żydów w formule niemieszczącej się w ramach polityki syjonistycznej.

Kończąc wypada tylko podkreślić, iż papież Pius XII, przy wszystkich swoich błędach i ograniczeniach, zrobił ogromnie więcej dla ratowania Żydów w okresie holokaustu - niż tacy delikwenci jak dwóch wyżej wymienionych oraz ich liczni towarzysze z administracji prezydenta Roosevelta. Stąd apel do Żydów aby wreszcie - w obliczu takich faktów jak zaprezentowane w tym wątku - przestali wreszcie walić pięściami w cudze piersi. Czas najwyższy zacząć bić się w swoje.

Zainteresowanych problemem odsyłam do podlinkowanego materiału weryfikującego - z liberalno - lewicowej gazety izraelskiej Haaretz.

"One of FDR's top advisers and speechwriters was Samuel Rosenman, a leading member of the American Jewish Committee. Rosenman, a deeply assimilated Jew, was uncomfortable calling attention to Jewish concerns. After the 1938 Kristallnacht pogroms, he warned FDR that admitting German Jewish refugees to America would "create a Jewish problem in the U.S." In 1943, when 400 rabbis marched to the White House to plead for a rescue effort, Rosenman counseled Roosevelt to snub "the medieval horde." Rosenman also tried to undermine the 1943 campaign by rescue advocates and Treasury Department officials for creation of a government agency to save Jewish refugees. The agency, called the War Refugee Board, was eventually established despite his opposition."


"Another prominent Jewish defender of FDR's policy toward European Jewry was Congressman Sol Bloom, a Democrat and chairman of the House Committee on Foreign Affairs. The Roosevelt administration chose him as a U.S. delegate to its sham refugee conference in Evian, France, in 1938, and to its equally farcical refugee conference in Bermuda five years later. Afterward, Bloom declared, "I as a Jew am perfectly satisfied with the results" - prompting one Jewish periodical to charge that Bloom had been "used as a stooge to impede Jewish protests against the nothing-doers of the Bermuda conference..."


www.haaretz.com/1.5094388
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.



Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365