Wracam jak do mantry w wątku jaki popełniłem, nie mając w zasadzie zamiaru stwarzać zamętu w umysłach tych, którzy już wiedzą jak powstało życie z pisemnych przekazów sprzed 1600 lat, lub zupełnie egzotycznych już, wyznawców płaskiej Ziemi. Materiał przez mnie proponowany omija zawiłe przewody naukowe i podany jest w formie popularno-naukowej. Do zrozumienia go wystarczy już, by na bazie wiedzy uczciwie trawionej na poziomie szkół średnich, omijać pomysły teorii spiskowych naukowców na całym świecie, które w swej istocie nie mają z rzeczywistością nic wspólnego. Powołuję się na dostępne publikacje w internecie, dość przekonujące, pod warunkiem, że w trakcie edukacji w minimum szkołach średnich, nie odsypiało się na zajęciach i brało raczej czynny udział w lekcjach. Chodzi tu przede wszystkim o naukę fizyki, chemii, no może i biologii.
Mając więc takie podstawy, łatwiej można przyswoić sobie sposób wyłożenia treści filmów. Można także i dowiedzieć się o stanie posiadanej już wiedzy i problemach, jak się okazuje jeszcze nie pokonanych (z czego dowiadujemy się z treści filmów jak np. nieudane eksperymenty Millera i dlaczego nie mogły się udać). Odsyłam więc do linku:
www.youtube.com/watch?v=-DP8VfD0nRMJak widać, życie nie mogło powstać tylko na Ziemi, bo Ziemia niczym się nie wyróżnia w całym znanym nam Kosmosie. Nie ma żadnych powodów by Ziemia miała być w tym względzie wyróżniana w sposób szczególny. Wyobraźnia człowieka jak się okazuje nie ma granic i pada niejako samoistnie pytanie:
Czy życie mogło powstać tylko na Ziemi? Oczywiście treścią zasadniczej dyskusji jest powstanie życia. Pomija się tematy ewolucji i życia obdarzonego inteligencją, które nie mogą mieć tu miejsca jako, że tematu nie dotyczą. Odsyłam więc do linku:
www.youtube.com/watch?v=KfakoxH2NHsTutaj można się spotkać z problemami z którymi zaczyna się ludzkość dopiero mierzyć, z których największym jest sposób pokonywania przestrzeni w czasie jak najkrótszym. Spóźniona informacja (w warunkach kosmicznych rzędu nawet setek tysięcy lat), jest już mało wartościowa, z racji naturalnej, gdyż ludzkość może już zakończyć swoje istnienie (choćby dlatego, że sama się wytłucze, nie wymieniając jakiegoś kataklizmu kosmicznego). 100 000 lat dla Kosmosu to pikuś. Dla człowieka ogromny, niewyobrażalny szmat czasu
Pozdrawiam wszystkich niedowiarków.