Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niemożliwość formalna.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-02-2019 00:35Kulmin (4007 punktów)Niemożliwość formalna.
Ocena 2 na 2
Rozważmy niemożliwość z formalnej, teoretycznej perspektywy.

Z logiki modalnej znamy wzór na możliwość:
◊p≡~□~p
(p jest możliwe wtedy i tylko wtedy, gdy nie jest konieczne nie p)


który mówi pod jakim warunkiem "p" jest możliwe.

Po odpowiednim przekształceniu, uzyskujemy wzór na niemożliwość:

~◊p≡□~p
(p jest niemożliwe, wtedy i tylko wtedy, gdy konieczne jest, że nie p)


I teraz w jaki sposób ustalić warunek niemożliwości i jego prawdziwość?:
Weźmy np ołówek-rakietę który porusza się z prędkością 400 000 km/s.
Podstawiając pod wzór mamy:
Vołówek=400 000km/s jest niemożliwe, wtedy i tylko wtedy, gdy konieczne jest, że Vołówek=400 000km/s jest nieprawdą.

I teraz, żeby równoważność była prawdziwa, to oba człony muszą być prawdziwe. Prawdziwość pierwszego zakładamy, więc trzeba udowodnić drugiego:
Prawdziwość drugiego członu wynika z prawa fizyki, według którego nic nie może poruszać się szybciej od światła (nawet ołówek-rakieta).

Jednak to jest przykład oczywisty, zastanówmy się nad czymś mniej trywialnym:

Ktoś się może zapytać, czy jest możliwe istnienie wszechmocnego boga.
Podstawmy od razu pod niemożliwość:

Nie jest możliwe istnienie wszechmocnego boga, wtedy i tylko wtedy, gdy konieczne jest jego nieistnienie.


Jak tutaj uzasadnić warunek? Można się odwołać do zasady niesprzeczności, według której sprzeczności nie istnieją. A ponieważ atrybut wszechmocy jest sprzeczny wewnętrznie, to byt obdarzony wszechmocą nie istnieje we wszechświecie z konieczności.

___

Ogólnie, ustalanie prawdziwości warunku wydaje się być kłopotliwe, ponieważ wymaga udowodnienia, że coś z konieczności nie może zachodzić. Jest to zadanie karkołomne w przypadku gdy jakieś "p" nie łamie bezpośrednio żadnego z "praw" wszechświata.
Czy istnieje jakieś dodatkowe kryterium poza prawami fizyki, które mogłoby pomóc w ustalaniu prawdziwości warunku?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Człowień_Renesansa (290 punktów)
>Czy istnieje jakieś dodatkowe kryterium poza prawami fizyki, które mogłoby pomóc w ustalaniu
>prawdziwości warunku?

Uważam, że w pewnym sensie istnieje takie kryterium - chodzi mi tu o nasze problemy semantyczno-gramatyczne, czyli o ustalenie, co to w ogóle znaczy ta "boska wszechmoc".

...przykładowo:

- "czy Bóg może stworzyć kamień, którego nie będzie w stanie podnieść?" - no oczywiście że nie, to nonsens, bo w przeciwnym razie wykazałby swoją niemoc (co do niemożliwości podniesienia kamienia) - brak zdolności do niemocy - nie jest zaprzeczeniem wszechmocy, lecz jej potwierdzeniem, to problem semantyczny.

- albo inny problem, czy Bóg może być jednocześnie wszechmiłosierny i wszechsprawiedliwy? - ale to nie są pojęcia/prawa/stałe fizyczne, które można obiektywnie ustalić/przewartościować - to abstrakty odnoszące się do subiektywnych wartości, jak "dobro i zło". Nie wymagajmy od Boga, żeby przeczył naturze, którą (niby) sam zaprojektował w jakimś (rzekomo) sobie znanym celu ...

Dlatego, myślę, że kryteria, które podałeś, czyli "prawa fizyki" są dostateczne do ustalenia "prawdziwości warunku", tylko nasza kulawa semantyka jest niedostateczna. A logika na języku stoi...

"Przez Wszechświat gnam, szubiduba..."
17-02-2019 17:15 
 Ocena 1 na 1
Kulmin (4007 punktów)
>>Czy istnieje jakieś dodatkowe kryterium poza prawami fizyki, które mogłoby pomóc w ustalaniu
>>prawdziwości warunku?
>Uważam, że w pewnym sensie istnieje takie kryterium - chodzi mi tu o nasze problemy semantyczno-gramatyczne, czyli o ustalenie, co to w ogóle znaczy ta "boska wszechmoc".
>...przykładowo:
>- "czy Bóg może stworzyć kamień, którego nie będzie w stanie podnieść?" - no oczywiście że nie, to nonsens, bo w przeciwnym razie wykazałby swoją niemoc (co do niemożliwości podniesienia kamienia) - brak zdolności do niemocy - nie jest zaprzeczeniem wszechmocy, lecz jej potwierdzeniem, to problem semantyczny.

No właśnie, dlatego przykład nietrywialny, gdyż jego rozwiązanie zależy od szeregu założeń wstępnych, treści definicji.
Twoje rozwiązanie jest prawdziwe dla założenia, że bóg wszechmocny podlega prawom logiki. Wtedy faktycznie paradoks kamienia jest nonsensem, bo przecież byt wszechmocny nie jest zdolny do takiego czynu, dlatego, że wykonanie takiego czynu przy jego wszechmocy, byłoby logicznie niemożliwe.
Więc taki byt nie spełnia już warunku niemożliwości, lub spełnia, tylko z powodów które nie są nam znane.

>Dlatego, myślę, że kryteria, które podałeś, czyli "prawa fizyki" są dostateczne do ustalenia "prawdziwości warunku", tylko nasza kulawa semantyka jest niedostateczna. A logika na języku stoi...

A o której semantyce mówisz? Nie ma wszak jednej jedynej.
A logika stoi na swoich własnych sformalizowanych językach, doskonale precyzyjnych. Ma problemy zupełnie innej natury niż te języki mówione.
mancziz (1830 punktów)
>Można się odwołać do zasady niesprzeczności, według której sprzeczności
>nie istnieją. A ponieważ atrybut wszechmocy jest sprzeczny wewnętrznie, to byt obdarzony wszechmocą
>nie istnieje we wszechświecie z konieczności.

I to w zasadzie wystarczy, nie potrzeba nawet wykazywać tego formalnie. Zasady tożsamości, sprzeczności i wyłączonego środka to fundamenty logiki jako takiej. Podważając je podważamy wszystko, co można uznać za naszą wiedzę o rzeczywistości. Każde prawo, każde twierdzenie - dosłownie wszystko.

>Ogólnie, ustalanie prawdziwości warunku wydaje się być kłopotliwe, ponieważ wymaga udowodnienia, że coś z konieczności nie może zachodzić. Jest to zadanie karkołomne w przypadku gdy jakieś "p" nie łamie bezpośrednio żadnego z "praw" wszechświata.

Zakładając, że dane prawo jest niepodważalne. O każdym prawie można powiedzieć, że jest prawdziwe w kontekście naszej obecnej wiedzy, ale kto wie jaka będzie nasza wiedza w przyszłości. Nie wiem, czy np. prędkość światła jako maksymalna prędkość dowolnego bytu jest granicą nie do przekroczenia w metafizycznym (ontologicznym) sensie. Być może tak jest. Myślę, że np. zasada zachowania energii mogłaby być za takowe uznana.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365