 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-03-2019 22:12 | Waskird (502 punktów) | Demokracja | Chciałbym zachęcić do rozczłonkowania pojęcia "Demokracja" Demokracja, pojęcie odmieniane na najróżniejsze sposoby, klucz/wytrych określający stosunki między Obywatelami a władzą (urzędnikami, samorządowcami, posłami, …..), manipulator. By zrozumieć wielopłaszczyznowość, skomplikowanie tego pojęcia, użyjmy skrótu myślowego i stwierdźmy : Na całym Świecie, na Ziemi funkcjonuje DEMOKRACJA !!!!!. I co? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Arminius (25555 punktów) | i to | > Na całym >Świecie, na Ziemi funkcjonuje DEMOKRACJA !!!!!. I co?
I nie jest to prawda.
|
|
 | 1 na 1 | Waskird (502 punktów) | Odp: i to | >> Na całym >>Świecie, na Ziemi funkcjonuje DEMOKRACJA !!!!!. I co? >I nie jest to prawda. > Dlaczego tak sądzisz?,
|
|
|  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | dlatego | >>> Na całym >>>Świecie, na Ziemi funkcjonuje DEMOKRACJA !!!!!. I co? >>I nie jest to prawda. >> >Dlaczego tak sądzisz?,
Bo są na globie ziemskim obszary na których demokracja nie funkcjonuje, nawet w swym elementarnym wymiarze. W przyrodzie zaś jest "antydemokracja".
|
|
| |  | 1 na 1 | Waskird (502 punktów) | Odp: dlatego | >>>> Na całym >>>>Świecie, na Ziemi funkcjonuje DEMOKRACJA !!!!!. I co? >>>I nie jest to prawda. >>> >>Dlaczego tak sądzisz?, >Bo są na globie ziemskim obszary na których demokracja nie funkcjonuje, nawet w swym elementarnym wymiarze. W przyrodzie zaś jest "antydemokracja". > Oczywiście podejmując analizę Światowej Demokracji zauważamy olbrzymią różnorodność narodową. Można przyjąć, że w każdym z krajów ma ona inny "kształt" zależny od szczegółowych praw i przepisów regulujących działanie Demokracji. Jeśli zanurzymy się w historię to musimy słowo Demokracja uzupełnić o przymiotnik np. Ateńska, bo Demokracja Grecka faktycznie nic nie znaczy gdyż w ówczesnej Grecji, w miastach-państwach funkcjonowały bardzo odmienne od siebie demokracje. Pamiętający "miniony okres" wiedzą, że w Polsce funkcjonowała Demokracja ... Ludowa, demoludy to były Kraje Demokracji Ludowej. Bez tych przymiotników, dla zewnętrznego obserwatora to ... Demokracja.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | szarady erudycyjne? | >>>>> Na całym >>>>>Świecie, na Ziemi funkcjonuje DEMOKRACJA !!!!!. I co? >>>>I nie jest to prawda. >>>> >>>Dlaczego tak sądzisz?, >>Bo są na globie ziemskim obszary na których demokracja nie funkcjonuje, nawet w swym elementarnym wymiarze. W przyrodzie zaś jest "antydemokracja". >> >Oczywiście podejmując analizę Światowej Demokracji zauważamy olbrzymią różnorodność narodową. Można przyjąć, że w każdym z krajów ma ona inny "kształt" zależny od szczegółowych praw i przepisów regulujących działanie Demokracji. Jeśli zanurzymy się w historię to musimy słowo Demokracja uzupełnić o przymiotnik np. Ateńska, bo Demokracja Grecka faktycznie nic nie znaczy gdyż w ówczesnej Grecji, w miastach-państwach funkcjonowały bardzo odmienne od siebie demokracje. >Pamiętający "miniony okres" wiedzą, że w Polsce funkcjonowała Demokracja ... Ludowa, demoludy to były Kraje Demokracji Ludowej. Bez tych przymiotników, dla zewnętrznego obserwatora to ... Demokracja.
Erudycyjnie można się bawić w szarady jak wyżej - i postawić finalną konkluzję, że stalinowski Związek Sowiecki był najwyższą emanacją demokracji - i co ważniejsze, na dodatek...ludowej.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Waskird (502 punktów) | Odp: szarady erudycyjne? | >>>>>> >Erudycyjnie można się bawić w szarady jak wyżej - i postawić finalną konkluzję, że stalinowski Związek Sowiecki był najwyższą emanacją demokracji - i co ważniejsze, na dodatek...ludowej. > Arminiusie, z społecznego oglądu oczywiście stalinizm był parodią demokracji, natomiast z historycznego, Stalin i Partia uważali się za rodzaj Demokracji umocowanej do konkretnego prawa i woli dyktatora. Ja przywołuję historię i w domyśle te Kraje Europejskie, które w pewnym historycznym okresie "zachwycały się" ustrojem Związku Rad. Pewnie można znaleźć opracowania oceniające "Demokrację Kraju Rad" wymieniające jej pozytywy i negatywy. Chodzi mi o to, że większość z społeczności używa tego pojęcia w swej prostocie nie zauważającej jego WSPÓŁCZESNEGO skomplikowania, stosowanego w polityce jako rodzaju manipulacji .....
|
|
1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Demokracja | > Na całym Świecie, na Ziemi funkcjonuje DEMOKRACJA !!!!!. I co?Powiedzieć można wszystko i nazwać dowolnie dowolne zjawisko. Prowokujesz do dyskusji, bo to zdanie wygląda raczej na szyderstwo niż na stwierdzenie faktu. Ale to będzie najwyżej dyskusja podobna do tych kiedy dyskutuje się o Bogu o którym nkt nic nie wie. Gdybyś przynajmniej określił co uważasz za demokrację, to byłoby się do czgoś odnieść, bo tutaj rozbieżności są bardzo rozległe, od "Rządy ludu, przez lud i dla ludu" poprzez "politykę deliberacyjną" do określonych stanów społecznych. Podobno Premier WB Winston Churchill twierdził, że demokracja jest wtedy kiedy rankiem jak zwykle mleczarz postawił mleko pod Twoim domem  . Ja idąc tym śladem powiedziałbym, że demokracja jest wtedy gdy w zwykły dzień obcy ludzie pozdrawiają się przyjaźnie spacerując po ulicy. Można przytoczyć także zdanie, które wypowiedział G.Sartori: Demokracja to pompatyczne słowo, określające coś co nie istnieje.
|
|
 | 1 na 1 | Waskird (502 punktów) | >>. >Gdybyś przynajmniej określił co uważasz za demokrację, to byłoby się do czgoś odnieść, bo tutaj rozbieżności są bardzo rozległe, > >Można przytoczyć także zdanie, które wypowiedział G.Sartori: >Demokracja to pompatyczne słowo, określające coś co nie istnieje. > dziękuję za dobre sformułowania. Chcę natomiast na przykładzie słowa "demokracja", chyba jednego z najczęściej wymienianych w społecznej dyskusji, zwrócić uwagę że np dla skandującego tłumu, można wysnuć myśl o różnym tego słowa rozumieniu , od prymitywnego "ja przedstawiciel ludu" do osoby mającej świadomość uwikłania (zanurzenia) tego pojęcia w prawie (w całym tego prawa porządku). Widzisz jak u Nas, Polaków, politycy manipulują tym pojęciem licząc na niedoświadczenie adresatów tej skomplikowanej treści. Od momentu pojawienia się tego pojęcia do dnia dzisiejszego treść jego przeszła .... jest bardzo bogata i skomplikowana. Skomplikowana choćby z faktu, że (słusznie) w kraju mieniącym się demokratycznym, zadajesz mi "co uważasz za demokrację"? Tak na prędce: prawa, zwyczaje, normy .... umożliwiające obywatelom (ludowi) wpływ realny na ... zmiany PRAWA.. , spróbuj uściślić, uzupełnić, pewnie w najrózniejszych (w internecie) jest, pozdrawiam
|
|
|  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | >Od momentu pojawienia się tego pojęcia do dnia dzisiejszego treść jego przeszła .... jest bardzo bogata i skomplikowana. Skomplikowana choćby z faktu, że (słusznie) w kraju mieniącym się demokratycznym, zadajesz mi "co uważasz za demokrację"? Tak na prędce: prawa, zwyczaje, normy .... umożliwiające obywatelom (ludowi) wpływ realny na ... zmiany PRAWA.. , spróbuj uściślić, uzupełnić, pewnie w najrózniejszych (w internecie) jest, pozdrawiam Widzę, że podkreślasz rolę prawa w demokracji, moim zdaniem jest to rola ważna, ale drugorzędna. Prawo nie jest dane od Boga, jest opracowane przez ludzi i nie jest doskonałe jak wszystko inne na tym świecie. Stąd potrzeba ciągłego doskonalenia prawa i mechanizmów jego stosowania, bo prawo ma służyć ludziom, chociaż niektórzy zdają się sądzić, że jest odwrotnie. Pierwszoplanową rolę gra tutaj Lud jako suweren. Ale to, być może, jest temat na nowy wątek pt. Rola prawa w demokracji. Ciekawy tekst i komentarze w temacie jaka ma być demokracja znajdziesz na tym forum w artykule Bartosza Jastrzębskiego pt. "Czy demokracja jest niemoralna" pod adresem: www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,9969 Pozdrawiam również.
|
|
| |  | 1 na 1 | Waskird (502 punktów) | >> >Widzę, że podkreślasz rolę prawa w demokracji, moim zdaniem jest to rola ważna, ale drugorzędna. >Pozdrawiam również. Uważam, że pierwszorzędna, ale może podasz rolę ważniejszą dla demokracji, nie przekomarzam się, jedynie chce wiedzieć. W demokracji spartańskiej prawo wyłącznie pozwalało "decydować" wojownikom, a więc istniał jakiś zapis (umowa) tak określająca. może przykład, na ile dobry?, to "ruch drogowy", gdyby kierowca nie stosował się do Niego, lub go nie znał ( z inf. TV, zmarł 9cio latek wyjeżdżający kładem z podporządkowanej) -- co by się działo - nie rozwijam. Współcześnie brak prawa obligującego (wymagającego, zobowiązującego)polityka do konfrontacji "obiecanek" z oceną wyborcy. Czy w tej sytuacji jest możliwość zmiany, byś Ty, Ja, gdyby nam się zachciało, mógł zmusić polityka do satysfakcjonującej odpowiedzi?. "Satysfakcjonującej" - rozumiem gdy wypowiedź polityka pozwoli mi na określenie (zrozumienie) pozytywów i negatywów (dla mnie, dla ... Polski) głoszonych przez polityka myśl.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Waskird (502 punktów) | cytat : Ulubiony schemat w tej patetycznej argumentacji "legitymizującej" nawet bezprawie - to powoływanie się na zwycięstwo wyborcze, większość uzyskaną w wyborach i oczywiście na większość parlamentarną. Z dyskretnym przemilczeniem, że większość głosujących (a nawet suma wszystkich głosujących) to niekoniecznie większość społeczeństwa - i tym bardziej nie społeczeństwo (do którego, gdyby tak rozumować, nie należeliby oponenci ani indyferentni). A więc, że nawet największa większość wyborcza i tak pozostaje... mniejszą częścią społeczeństwa. Z przemilczeniem także innych niuansów. Po pierwsze, że ci, którzy głosują na dana partię po prostu, a nawet na jej konkretne hasła i obietnice, nie głosują przecież na to, czego jeszcze nie wiedzą, nie rozumieją, nie spodziewają się, a czemu później mogą być nawet przeciwni. Po drugie, że większość parlamentarna - zwłaszcza ta przytłaczająca - niezupełnie jest reprezentatywnym odbiciem podziałów politycznych w społeczeństwie, rozkładu sympatii, preferencji i identyfikacji politycznych, gdyż ordynacja większościowa (lub jej mutacje), a nie proporcjonalna zapewnia za minimalną nawet przewagę maksymalną nawet nadwyżkę w podziale mandatów.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | >>Widzę, że podkreślasz rolę prawa w demokracji, moim zdaniem jest to rola ważna, ale drugorzędna. >Uważam, że pierwszorzędna, ale może podasz rolę ważniejszą dla demokracji, nie przekomarzam się, jedynie chce wiedzieć. (...) W moim przekonaniu pierwszorzędną rolę grają ludzie, zwłaszcza światłe, moralne i ideowe elity. One tworzą dobre prawo, warunki i klimat poszanowania prawa. Prawo, nie jest doskonałe, ale jeśli nawet jest dobre, może być omijane, źle stosowane, co sam zauważyłeś. Przeczytałem Twoje komentarze, mam podobne odczucia (efekt pokoleniowy?). Moje autorytety padły, gdyż nie widzę w tej ich emocjonalnej narracji bezstronności i niezależności. Wszystko podporządkowane jest celowi i skuteczności osiągania celu. Poziom debaty publicznej oceniam jako żałosny. A propos, argument strony przegranej w wyborach, że strona wygrana nie reprezentuje większości, bo nie otrzymała głosów większości uprawnionych do głosowania wyborców jest nieuczciwy. Tłumaczyłem to już różnym dyskutantom wiele razy. Po pierwsze takie są przyjęte reguły w tej demokracji, a nie wszyscy chcą głosować. Po drugie, ci którzy nie idą do wyborów, zgadzają się z wyborem innych, bo w przeciwnym razie poszliby sami głosować. Po trzecie, sondaże preferencji politycznych dobrze przeprowadzone, przewidują dość dokładnie wynik wyborów. Zwykle wykonuje się je na grupie ok 1000 do 1200 osób. Wybory są więc jakby takim sondażem tylko że na grupie wielomilionowej. Tu już błąd w ocenie może mieć jedynie wartości śladowe. Więc argument ten jest raczej wyrazem żalu przegranych i ich akolitów. Podobnie negatywnie oceniam narrację jakoby w Polsce panował autorytaryzm.
Reasumując Cytat: "Dzisiejsze demokracje przedstawicielskie są dalekie od doskonałości i nie mogą być uważane za demokracje sensu stricto. Wydaje się więc, że demokracja to proces. Będzie ona tym lepsza im różnice pomiędzy ludźmi w zaspokajaniu potrzeb życiowych, wykształceniu, wychowaniu, moralności, będą się zmniejszać równając w górę. Może zwiększy się także trend wspólnotowy kosztem własnego JA." Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Waskird (502 punktów) | >>>Widzę, że podkreślasz rolę prawa w demokracji, moim zdaniem jest to rola ważna, ale drugorzędna. >>Uważam, że pierwszorzędna, ale może podasz rolę ważniejszą dla demokracji, nie przekomarzam się, jedynie chce wiedzieć. (...)
> pierwszorzędną rolę grają ludzie, zwłaszcza światłe, moralne i ideowe elity. One tworzą dobre prawo, >Prawo, nie jest doskonałe, ale jeśli nawet jest dobre, może być omijane, źle stosowane, co sam zauważyłeś. > > >Pozdrawiam. jak piszesz One (elity) tworzą dobre prawo --wcześniej napisałeś "rola prawa w demokracji...... drugorzędna", można by rozumieć, że sam fakt istnienia "światłe, moralne i ideowe elity" może być wystarczający do działania demokracji ?. Pojęcie "demokracja" to dla porównania jak pojęcie "organizm" (biologiczny), demokracja by działała to najróżniejsze normy, przepisy, organizm to .... no wiadomo. Z powyższego można by zapytać: kto określałby zakwalifikowanie do "elity"? dalej: kto oceniałby ich moralność i ideowość? na pytania odpowiedź :należałoby opisać zasady, normy pozwalające określić spełnianie warunków przez ocenianych? a to nosi cechy PRAWA. Jan Rylew czy Tu na forum jest możliwość komunikowania się prywatnego?
|
|
1 na 1 | Waskird (502 punktów) | Wróćmy do dzisiaj, do europy. Nie wiem czy przykłady są wyraźne, ale myślę że biegły w prawie określiłby różnice w demokracjach(zasadach tworzenia prawa i ....)krajów europejskich a także różnice występujące w 27 krajów UE, tak? mimo stosowania się krajów unii europejskiej do wspólnego prawa europejskiego, każda Demokracja ma swoje wewnętrzne zasady, swoje prawo wyborcze itd... By jednoznacznie określić mój stosunek do Polskiej klasy politycznej (decydującej o polskiej demokracji) - od lewa do prawa - niestety poniżej moich oczekiwań, oczekiwałem dyskusji merytorycznych , a obserwując dyskusje , oceny osobiste nic nie wnoszące do rozwoju. Polska Demokracja jest założoną przez mnie drogą, linią tej dyskusji, co zrobić by zaczęli być merytoryczni?!?
|
|
1 na 1 | Waskird (502 punktów) | link do informacji o demokracji: encyklopedia.pwn.pl/haslo/demokracja;3891717.htmlObecnie termin demokracja jest używany w 4 znaczeniach: 1) władza ludu, narodu, społeczeństwa; 2) forma ustroju politycznego państwa, w którym uznaje się wolę większości obywateli jako źródło władzy i przyznaje się im prawa i wolności polityczne gwarantujące sprawowanie tej władzy; 3) synonim samych praw i wolności politycznych, których podstawą jest równość obywateli wobec prawa oraz równość ich szans i możliwości; 4) ustrój społeczno-gospodarczy zapewniający powszechny równy udział obywateli we własności i zarządzaniu narodowym majątkiem produkcyjnym, dostęp do dóbr kultury, oświaty i ochrony zdrowia; jest to tzw. demokracja społeczna i ekonomiczna, na której znaczenie kładą nacisk różne odmiany ruchów i ideologii lewicowych, np. socjalistyczne.
|
|
1 na 1 | Waskird (502 punktów) | Pragnę podkreślić, że mogę o sobie powiedzieć: "przeciętny obywatel, w tej przeciętności świadomy praw i obowiązków". Nie silę się na akademicką dysputę, bo j. w.. W tej dyskusji o demokracji trzeba wspomnieć o "autorytaryzmie" i w ocenie politologów obecna sytuacja polityczna w Polsce jest bliższa autorytaryzmowi. Ja (facet z ósmym krzyżykiem) z wielką przykrością przyznaję o braku (dla mnie) autorytetów w Polsce. W sytuacji zmierzania do autorytaryzmu (ATU)gdy słowo demokracja wybrzmiewa w każdej wypowiedzi, co robić?- pytanie proste ale jak jednocześnie skomplikowane ! W sytuacji gdy rządzący twierdzi, że fakt wyboru go przez "większość" daje mu PEŁNE PRAWO do każdej zmiany -"bo tak chce naród". Podarunki przedwyborcze ..... szaleństwo....
|
|
1 na 1 | Waskird (502 punktów) | cytat: Artykuł 4 obecnie obowiązującej Konstytucji RP mówi, że "Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli oraz bezpośrednio". Niestety, posłowie do Sejmu wybierani są w sposób wadliwy, dyskryminujący kandydatów indywidualnych i czyniący z partii politycznych wąskie grupy interesu, a nie wolne stowarzyszenia wyborców. Na tę wadę zwraca m.in. uwagę Raport OBWE o ocenie polskich wyborów parlamentarnych w 2015 r. Natomiast instytucja referendum, główny instrument bezpośredniego sprawowania władzy przez obywateli, została w Polsce zredukowana do narzędzia sondowania opinii publicznej. Sugerowane uzupełnienia prawa to szansa dla obywateli, degradacja dla zawodowych polityków
|
|
1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Demokracja to jednakowy udzial woli każdej jednostki w decyzji grupy. Demokracja to system kształtowania woli grupowej sprzeczny z kapitalizmem, w którym udział woli każdej jednostki w decyzji grupy jest różny.
Grupy działające w systemach demokratycznych i kapitalistyczno-hierarchicznych stawiają sobie odmienne cele i podejmują inne decyzje.
Współcześnie na świecie najczęściej działają systemy mieszane z przewagą kapitalizmu.
|
|
1 na 1 | Bartosz Waskird (502 punktów) | Autor: Alderyk Olrzyk Dodano: 31-01-2016 www.racjonalista.pl/index.php/s,35/d,9969cytat: 1. Bardzo ciekawiłaby mnie propozycja odpowiedzi na pytanie o to, jak to się dzieje, że w naturze człowieka leży branie za autentyczne tego, co w istocie swej jest tylko urojone, a piętnowanie jako fałszu tego, co jawi się jako niezaprzeczalnie rzeczywiste? Weźmy, dla przykładu, narzekania na niedoskonałości demokracji - zamiast pogodzić się z tym, że demokracja jest taka, jaka jest, wielu ludzi (choć wcale nie wszyscy), woli na nią narzekać, jako niedoskonałą (względem czego?), niemrawą (w porównaniu z czym?), szaloną (względem jakiego wzorca racjonalności?). Tymczasem ci, którzy śmieją się z takich rozterek, czują się w demokracji, jak ryba w wodzie, i im ona nie przeszkadza, ale grają oni na niej, jak wirtuoz na dobrze znanym mu instrumencie.  youtu.be/wr9SXtvunwk 2. Z narzekaniem na demokrację jest trochę tak, jak z doszukiwaniem się przyczyn rozbiorów Polski w rzekomej wyższości monarchii absolutnej, która panowała w państwach zaborczych, nad demokracją szlachecką. Tymczasem po następnych 120 latach, jedno z tych mocarstw się całkiem rozpadło, drugie ogarnęła rewolucja, a trzecie stało się liberalną republiką na wzór zachodni. Dopiero w takiej perspektywie czasowej widać, jak nietrwały i podatny na wstrząsy był absolutyzm.
|
|
1 na 1 | Bartosz Waskird (502 punktów) | by uzasadnić fakt istnienia dla "demokracji" (także w Polsce) zasad ustalonych przepisami poniżej: oko.press/ordynacja-samorzadowa-zawiera-trujaca-miksture-dhondt-i-male-okregi-niszcza-demokracje/ Zakończone właśnie wybory do rad miast przypomniały po raz kolejny, że obecna ordynacja w wyborach samorządowych zawiera trującą antydemokratyczną miksturę. Mikstura składa się z dwóch składników: niewielkich okręgów wyborczych - na poziomie miast najczęściej są to okręgi najmniejsze, na jakie pozwala ustawa, czyli 5-6 mandatowe; podziału mandatów metodą belgijskiego matematyka Victora D'Hondta. Efekt? Ogromna część mieszkańców po wyborach pozostaje bez reprezentacji, za to dwie największe partie i komitety "wiecznych prezydentów" mają się świetnie. Demokratyczna opozycja powinna już dziś zadeklarować, że jeśli odzyska władzę w Polsce zdemokratyzuje wybory do rad miast.
|
|
1 na 1 | Bartosz Waskird (502 punktów) | |
|
1 na 1 | Bartosz Waskird (502 punktów) | Zaczynając ten wątek sądziłem, że prawny aspekt demokracji jest kluczowym dla akceptacji przez Obywateli efektów funkcjonowania współuczestnictwa w rządzeniu. Uczestnicy dyskusji wątku uzmysłowili mi, że fakt wyboru nie jest najważniejszy. Co więc jest najistotniejszym elementem demokracji - rządów ludu?. Myślę iż najważniejszą jest możliwość możliwość przekazywania ocen i myśli o procesach społeczno-politycznych między WYBORCĄ a WYBRANYM. Jak wyżej sformułowano, wybór traktowany jest przez WYBRANEGO nie tylko jako pełna akceptacja wyrażanych przez Niego planów, myśli, ocen itd., itp. podczas akcji przedwyborczej, ale także akceptacja działań przeprowadzanych w okresie wypełniania funkcji. W tej sytuacji zachodzi sytuacja braku kontaktu WYBRANEGO Z wyborcami, a w skrajnych przypadkach zarzucanie WYBORCOM przekraczania norm i łamanie prawa. KONSTYTUCJA, KOD, Obywatele RP, Pragnąłbym móc uzyskać satysfakcjonującą odpowiedź od WYBRANEGO ..... dlaczego? itp .... mimo że odpowiedź może być kłopotliwa dla odpowiadającego. Rozumiem, że Ja (sam) nie mam zbyt wiele szans, ale jeśli potrafiłbym zdobyć poparcie wielu to przy odpowiednio uznanej ilości, udzielenie odpowiedzi jest obligatoryjne. Czy tak mogłoby być? Co może stać temu przeciw? Pozdrawiam.
|
|
 | | Bartosz Waskird (502 punktów) | >Zaczynając ten wątek sądziłem, że prawny aspekt demokracji jest kluczowym dla akceptacji przez Obywateli efektów funkcjonowania współuczestnictwa w rządzeniu. Uczestnicy dyskusji wątku uzmysłowili mi, że fakt wyboru nie jest najważniejszy. Co więc jest najistotniejszym elementem demokracji - rządów ludu?. Myślę iż najważniejszą jest możliwość możliwość przekazywania ocen i myśli o procesach społeczno-politycznych między WYBORCĄ a WYBRANYM. > Tysiące Polaków protestują skandując "konstytucja", tysiące protestują przypominając rządzącym że SĄ obywatelami Rzeczpospolitej Polskiej i nie zgadzają się z kierunkiem ..... . Ci wszyscy protestujący oczekują odpowiedzi na ich pytania, ich zastrzeżenia, a rządzący ... Polskie referenda faktycznie stały się formą badania opinii społecznych .... ostatecznie, Polacy obserwując fasadowość demokracji unikają uczestnictwa w .... gdyż praktyka wykazała zupełny brak zainteresowania rządzących głosami obywateli (za wyjątkiem "głosów" wyborczych). Można wręcz stwierdzić, obserwując reakcje na protesty, że rządzący obawiają się sytuacji gdy obywatele mogliby oficjalnie wyrazić swoje opinię. Posłowie są przeświadczeni , że ich wybór jest świadectwem zupełnego zaufania do ich działań w sejmie i życiu politycznym, nie wymagającym konfrontacji z opiniami wyborców. Ocenę takiej poselskiej postawy spuentowano : "co innego mówią, co innego myślą, co innego piszą i co innego robią". Oczywiście są także posłowie: nie mówiący, nie myślący, nie piszący i nie robiący, pardon, robią pobierając poselskie apanaże. Czy nie powinna funkcjonować prawna procedura umożliwiająca wyborcom artykułowanie pod adresem posłów pytań, z bezwzględnym obowiązkiem uzyskania odpowiedzi, z oceną odpowiedzi potwierdzoną głosowaniem wyborców i z skutkami w stosunku do posła gdy głosowanie miałoby negatywną ocenę. Oczywiście wprowadzenie takiej procedury wymagałoby głębokiej dyskusji społecznej i prawnej.
|
|
|  | | Bartosz Waskird (502 punktów) | Zagadnienie polega na wprowadzeniu do konstytucji obligatoryjności (obowiązku, konieczności, ...)respektowania decyzji podjętych przez wyborców w referendum. Weto ludowe (nazwa sytuacji w Szwajcarii), polega na tym że jeśli określona prawem ilość wyborców zgłosi zastrzeżenie, to "władza" ma obligatoryjny obowiązek poddać tez veta pod dyskusję. Jeśli dyskusja znajdzie wyraz w odpowiedniej ilości wyborców, wyrażających potrzebę referendum, to MUSI być ono zrealizowane. Z powyższego wynika, że posłowie nie mogą zasłaniać się wolą wyborców w sytuacji pojawienia się veta ludowego.
|
|
| |  | | Bartosz Waskird (502 punktów) | > Zagadnienie polega na wprowadzeniu do konstytucji obligatoryjności (obowiązku, konieczności, ...)respektowania decyzji podjętych przez wyborców> Demokracja bezpośrednia - w Konstytucji Polskiej - wykład prof. Mirosława Matyji (Cykl w NTV) www.youtube.com/watch?v=9c1BGaGM34E
|
|
| | |  | 1 na 1 | Bartosz Waskird (502 punktów) | Artykuł 4 obecnie obowiązującej Konstytucji RP mówi, że "Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli oraz bezpośrednio". Niestety, posłowie do Sejmu wybierani są w sposób wadliwy, dyskryminujący kandydatów indywidualnych i czyniący z partii politycznych wąskie grupy interesu, a nie wolne stowarzyszenia wyborców. Na tę wadę zwraca m.in. uwagę Raport OBWE o ocenie polskich wyborów parlamentarnych w 2015 r. Natomiast instytucja referendum, główny instrument bezpośredniego sprawowania władzy przez obywateli, została w Polsce zredukowana do narzędzia sondowania opinii publicznej. Sugerowane uzupełnienia prawa to szansa dla obywateli, degradacja dla zawodowych polityków. W tym największy kłopot, bo szwajcarski model funkcjonowania państwa mogą w Polsce obecnie wprowadzić tylko politycy, a oni przecież nie chcą być zdegradowani do roli wykonawców woli obywateli. Dziś panują nad obywatelami i dobrze się czują w tej roli. Dobrze się czują jako opozycja i jeszcze lepiej jako większościowa koalicja, a najlepiej wówczas, kiedy większość sejmową stanowi jedno ugrupowanie, kiedy nie muszą dzielić się zyskami wynikającymi z wyborczego zwycięstwa i kiedy wszystkie funkcje polityczne, administracyjne i gospodarcze mogą obsadzić swoimi ludźmi. Polityka staje się doskonałym biznesem. Odpowiedzialność tak naprawdę tylko przed Bogiem i historią, a władza i apanaże olbrzymie. Wprowadzenie rozwiązań dających takie prawo obywatelom by politycy liczyli się z wyborcami spowoduje, że Polska stanie się NASZYM państwem obywatelskim, a nie ICH, rządzących, bo my uzyskamy realny wpływ na obowiązujące prawo. Dzięki temu staniemy się społeczeństwem obywatelskim, gotowym do poświęcenia własnych korzyści dla dobra wspólnego. link do książki: static1.sq(*)acja-20180405-[E-Book].pdf
|
|
| | | |  | | Bartosz Waskird (502 punktów) | jedna z propozycji do dyskusji "Zdecentralizowana RP". Dla niektórych to może być szock ... . zdecentralizowanarp.pl/
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|